Dziennikarz z Niemiec opisał reakcję Roberta Lewandowskiego. „Przygasł, gdy usłyszał diagnozę”

Christian Falk udzielił wywiadu portalowi sport.pl. Niemiecki dziennikarz zdradził, jak zareagował Robert Lewandowski na wieść o przerwie od gry, jaka go czeka z powodu kontuzji.

Kontuzja Lewandowskiego

Robert Lewandowski nabawił się urazu w meczu reprezentacji Polski przeciwko Andorze. Początkowo mówiło się o 5-10 dniach przerwy, jednak gdy Robert udał się na szczegółowe badania do Monachium, usłyszał tam znacznie gorszą diagnozę. Piłkarz Bayernu i reprezentacji Polski będzie musiał pauzować przez około 4 tygodnie.

Informację o 5-10 dniach przerwy Robert usłyszał od członków sztabu reprezentacji Polski. Polak miał w głowie, że odpocznie przez kilka dni i będzie gotowy do gry w arcyważnym meczu z RB Lipsk 3 kwietnia. Niestety, lekarze z Monachium widzą uraz 32-latka znacznie inaczej.

– Robert też był tym zaskoczony. Myślał, że jest 50 procent szans na zagranie z Lipskiem i po tej wiadomości trochę przygasł. W klubie chcieli mieć diagnozę do południa, a była kilka godzin później, więc naprawdę chcieli się na wszelkie sposoby upewnić – mówi w rozmowie ze „Sport.pl” Christian Falk, dziennikarz niemieckiego „Bilda”.

Czy Robert Lewandowski pobije rekord Gerda Mullera?

Robert Lewandowski był na najlepszej drodze do pobicia legendarnego rekordu Gerda Mullera w liczbie strzelonych bramek w jednym sezonie. Niestety, przez kontuzję wyczyn ten wydaje się być nie do pobicia. Jeśli jednak Polakowi by się to udało, udowodniłby, że nawet kilkutygodniowa przerwa nie jest w stanie go powstrzymać. Wszystko teraz zależy od tego, jak będzie przebiegała rehabilitacja Polaka.

– Jeśli Lewandowski będzie musiał zrobić czterotygodniową przerwę, nadal zostaną trzy mecze, aby strzelić sześć goli. Na świecie jest niewielu ludzi, którzy mogą to zrobić, ale Robert jest jednym z nich! Możliwe też, że wróci tydzień wcześniej, więc tak, zakładam, że nadal może pobić rekord Muellera – komentuje Christian Falk.

Ile meczów opuści Lewandowski?

Jan Bednarek pełen optymizmu przed meczem z Anglią. „Możemy sprawić wiele radości kibicom”

Anglia ma świetnych piłkarzy, których znam z Premier League, ale jestem przekonany, że możemy sprawić wiele radości polskim kibicom – zapowiedział Jan Bednarek na konferencji prasowej przed meczem z Anglią. Reprezentacja Polski zmierzy się z „Synami Albionu” już jutro, początek starcia o 20:45.

Pozytywny start nowego selekcjonera

Reprezentacja Polski kontynuuje zmagania w grupie „I” kwalifikacji do Mistrzostw Świata 2022. Zespół pod wodzą Paulo Sousy wciąż jest niepokonany. W pierwszej kolejce podopieczni nowego selekcjonera zremisowali 3:3 na wyjeździe z Węgrami, a w niedzielę na własnym obiekcie Biało-Czerwoni gładko pokonali Andorę 3:0. Kolejnym rywalem jest faworyt naszej grupy – Anglia.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Paulo Sousa zabrał głos po wygranej z Andorą. Selekcjoner jest zachwycony debiutantem

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Reakcje kibiców po meczu Polska-Andora

Rywal z najwyższej półki

Reprezentacja Anglii, zgodnie z oczekiwaniami, po dwóch kolejkach ma swoim koncie komplet punktów. W pierwszej serii zmagań podopieczni Garetha Southgate’a rozgromili San Marino 5:0, choć wynik mógł być jeszcze bardziej okazały, gdyby nie bramkarz rywali – Elia Benedettini. Reprezentant San Marino zanotował aż 10 interwencji.

W drugiej kolejce reprezentacja Anglii pokonała na wyjeździe Albanię 2:0. Na listę strzelców wpisał się Harry Kane oraz Mason Mount. Dwa zwycięstwa w dwóch pierwszych kolejkach zapewniły Anglikom pozycję lidera grupy „I”.

Sprawdzian przed reprezentacją Polski

We wtorkowe popołudnie miała miejsce konferencja prasowa przed meczem Anglia-Polska. Udział w niej wziął Jan Bednarek oraz selekcjoner reprezentacji Polski, Paulo Sousa.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ważny sprawdzian przed reprezentacją Polski. Jaki skład wystawi Paulo Sousa na mecz z Anglią?

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polacy zignorują „Black Lives Matter”? Boniek: „Jestem przeciwko takim akcjom”

Piłkarz Southampton jest pełen nadziei przed meczem z Anglikami. 24-latek gra na Wyspach od ponad trzech lat co sprawia, że na co dzień rywalizuje z wieloma piłkarzami reprezentacji Anglii.

– To będzie dla nas nawet większa motywacja, by udowodnić, że mamy jakość, pomimo braku kluczowych zawodników. Anglia ma świetnych piłkarzy, których znam z Premier League, ale jestem przekonany, że możemy sprawić wiele radości polskim kibicom – skomentował Jan Bednarek.

– Skupiamy się na sobie, swojej jakości, tym, jak sami możemy stworzyć szansę. Nie przyjeżdżamy na Wembley myśląc wyłącznie o obronie, ale też o ataku. Czeka nas ciężki mecz – dodał piłkarz.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Grzegorz Krychowiak z negatywnym wynikiem testu na koronawirusa! Zagra z Anglią?

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Grzegorz Krychowiak i Wojciech Szczęsny zmierzyli się w rzutach karnych [WIDEO]

Kontuzja Lewandowskiego

W ostatnich godzinach wiele mówi się o kontuzji Roberta Lewandowskiego. Piłkarz Bayernu nabawił się jej w spotkaniu z Andorą i najprawdopodobniej będzie pauzował przez około 4 tygodnie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: W tej sytuacji doszło do kontuzji Lewandowskiego. Kamery uchwyciły ten moment [WIDEO]

– To bardzo zła wiadomość, że Robert będzie musiał pauzować dłużej. Wszyscy wiemy, jak ambitnym jest zawodnikiem. Przed nami mecz z Anglią, później Bayern czekają bardzo ważne spotkania w lidze i Champions League. Na pewno Lewandowski nie jest zadowolony, że będzie musiał pauzować. Znając jednak jego charakter, zrobi wszystko, aby wrócić do gry w jeszcze lepszej formie i z jeszcze większym głodem strzelania goli – ocenił piłkarz Southampton.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tomasz Hajto sugeruje zmianę na skrzydle. „Liczby Jóźwiaka nie przemawiają na jego korzyść”

Grzegorz Krychowiak z negatywnym wynikiem testu na koronawirusa! Zagra z Anglią?

Zamieszania związanego z testami na obecność koronawirusa u piłkarzy reprezentacji Polski ciąg dalszy. Dzisiejszy test przeprowadzony u Grzegorza Krychowiaka dał wynik negatywny.

Grzegorz Krychowiak – wynik testu

Dzisiejszego poranka rzecznik prasowy PZPN, Jakub Kwiatkowski, poinformował o pozytywnym wyniku testu Grzegorza Krychowiaka, który przeprowadzono wczoraj. Kolejny badanie odbyło się dziś i tym razem wynik był negatywny. Informację potwierdził na konferencji prasowej Filip Adamus, pracownik PZPN.

– Mamy oficjalne potwierdzenie, że wynik drugiego testu Grzegorza Krychowiaka jest negatywny. Teraz rozpoczynamy procedurę związaną z jego przyjazdem do Londynu – skomentował Filip Adamus.

Walka z czasem

Warto zaznaczyć, że Paulo Sosa i jego podopieczni przebywają już w Londynie, jednak wylecieli bez Grzegorza Krychowiaka. Wcześniej mówiło się, że jeśli piłkarz Lokomotivu otrzyma pozwolenie na grę, dotrze do Anglii samodzielnie.

– Wynik badania Grzegorza budzi pewne wątpliwości. Wiemy, że on przechodził zakażenie i ma przeciwciała na bardzo wysokim poziomie. Trudno po nim zobaczyć znamiona infekcji, ale cóż, taki jest protokół. My tę sprawę wyjaśniamy i walczymy, aby do Anglii jednak przyleciał – mówił we wtorek rano w rozmowie z eurosport.pl Maciej Sawicki, Sekretarz Generalny PZPN.

Ronaldo wspomina legendarną fryzurę, w której grał na Mundialu w 2002 roku. „Była straszna!”

Ronaldo Luís Nazário de Lima, jeden z najlepszych piłkarzy w historii, udzielił wywiadu amerykańskiemu „Sports Illustrated”. Brazylijczyk wspomniał m.in. o legendarnej fryzurze, w której grał na turnieju w Korei i Japonii w 2002 roku.

Brazylijczyk Ronaldo uchodzi za jednego z najlepszych napastników w historii futbolu. Osiągnięć może mu pozazdrościć niemal każdy zawodowy piłkarz, choć Luís z pewnością mógł wycisnąć ze swojej kariery jeszcze więcej, gdyby nie kontuzje, które często go trapiły.

Znakomity plan Brazylijczyka

Jedna z nich przytrafiła mu się nawet w trakcie Mundialu w 2002 roku. Piłkarz, aby odciągnąć uwagę mediów od problemów zdrowotnych, postanowił zmienić fryzurę przed półfinałowym starciem z Turcją. No i udało mu się. Media zaczęły pisać o zmianie jego wizerunku, a on skupił się na grze.

– Miałem wówczas uraz mięśniowy i wszyscy o tym rozmawiali. Zdecydowałem zatem, że zmienię fryzurę. Przyszedłem na trening i wszyscy zobaczyli moją koszmarną fryzurę. Zaczęto o niej mówić i szeroko ją komentować, dzięki czemu zapomniano o mojej kontuzji, co pozwoliło mi się zrelaksować i skupić na treningach – mówił przed kilkoma laty Brazylijczyk.

Ronaldo zaskakiwał nie tylko na boisku, ale i poza nim. Pomysł z odciągnięciem uwagi mediów i kibiców okazał się strzałem w dziesiątkę. W półfinale z Turcją piłkarze Canarinhos przeważali przez większość meczu, jednak zdołali wygrać zaledwie 1:0. Bramkę na wagę awansu do finału zdobył nie kto inny jak Luís Nazário de Lima. W finale Brazylijczycy pokonali Niemców 2:0, a show ponownie skradł Ronaldo, który zdobył obie bramki. Mistrzem Świata została Brazylia, a którem strzelców Ronaldo, który w całym turnieju zdobył 8 bramek.

Ronaldo o swojej fryzurze

– Moja fryzura? Była straszna! Zobaczyłem moich kolegów z drużyny i zapytałem ich, czy im się podoba. Stanowczo odpowiedzieli, że jest okropna i żebym ściął tę grzywkę. Dziennikarze, którzy ją zobaczyli, szybko zapomnieli o kontuzji – skomentował Ronaldo.

źródło: sports illustrated

Ważny sprawdzian przed reprezentacją Polski. Jaki skład wystawi Paulo Sousa na mecz z Anglią?

Wielkimi krokami zbliża się ostatni mecz reprezentacji Polski w trakcie marcowego zgrupowania. Już jutro Biało-Czerwoni zmierzą się na Wembley z reprezentacją Anglii. Na jakie nazwiska postawi Paulo Sousa?

Już w środę reprezentacja Polski rozegra trzeci mecz w ramach kwalifikacji do Mistrzostw Świata, które w 2022 roku odbędą się w Katarze. W pierwszym meczu nasi rodacy zremisowali na wyjeździe z Węgrami 3:3. Z kolei w niedzielę Biało-Czerwoni odnieśli pierwsze zwycięstwo pod wodzą Paulo Susy, pokonując Andorę 3:0.

Problemy kadrowe reprezentacji Polski

Marcowe zgrupowanie nie jest szczęśliwe dla naszej reprezentacji. Najpierw z kadry – z wiadomych – przyczyn wypadł Mateusz Klich, a po meczu z Węgrami pozytywny wynik testu otrzymał Łukasz Skorupski. Na tym problemy naszej reprezentacji się nie skończyły. W meczu z Andorą Robert Lewandowski nabawił się urazu, który wykluczył go z gry w meczu z Anglią. Przed kilkoma godzinami pojawiła się informacja o kolejnych pozytywnych testach na obecność koronawirusa w naszej reprezentacji. Tym razem pechowcami okazali się Grzegorz Krychowiak oraz Kamil Piątkowski.

Przy tak wielu nieobecnych piłkarzach ciężko sobie wyobrazić, by Paulo Sousa nastawił drużynę na atakowanie. Z pewnością przez większość meczu będziemy się bronić i próbować swoich szans przy kontratakach i przy stałych fragmentach gry. Patrząc obiektywnie – nawet remis będzie dla naszej reprezentacji ogromnym sukcesem. Pamiętajmy, że jest to pierwsze zgrupowanie pod wodzą Paulo Sousy.

Jak zagra Polska w meczu z Anglią?

Mateusz Skwierawski z serwisu „WP Sportowe Fakty” pokusił się o wytypowanie składu na jutrzejszy mecz. Według doniesień dziennikarza trener Sousa ma w końcu postawić na duet stoperów Glik-Bednarek, który w ostatnich kilkunastu miesiącach był fundamentem naszej reprezentacji. Na prawej stronie boiska może zagrać Kamil Jóźwiak, który zaliczył dobre występy z Węgrami oraz Andorą. Na lewym wahadle do gry ma wrócić Arek Reca.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polacy zignorują „Black Lives Matter”? Boniek: „Jestem przeciwko takim akcjom”

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jan Tomaszewski krytykuje Paulo Sousę. „Lewandowski przeszkadzał Zielińskiemu”

W wyjściowym składzie ponownie znajdzie się miejsce dla Sebastiana Szymańskiego, który tym razem ma zostać wystawiony w środku pola. Nieobecność Grzegorza Krychowiaka może wykorzystać Jakub Moder. W ataku Sousa ma postawić na duet Piątek-Milik.

Przewidywany skład reprezentacji Polski wg „WP Sportowe Fakty”

Wojciech Szczęsny – Bartosz Bereszyński, Jan Bednarek, Kamil Glik – Arkadiusz Reca, Jakub Moder, Piotr Zieliński, Sebastian Szymański, Kamil Jóźwiak – Arkadiusz Milik, Krzysztof Piątek.

źródło: wp sportowe fakty

PILNE! Trzy kolejne przypadki koronawirusa w reprezentacji Polski. „Trudno było w to uwierzyć”

Kolejna faza testów na obecność koronawirusa w reprezentacji Polski dała trzy wyniki pozytywne. Dwa z nich dotyczą sztabu reprezentacji, a jeden piłkarza. Głos w tej sprawie zabrał Zbigniew Boniek.

Koronawirus prześladuje reprezentantów Polski

Marcowe zgrupowanie reprezentacji Polski nie jest szczęśliwe dla naszych piłkarzy w kontekście testów na obecność COVID-19. Najpierw pozytywny wynik otrzymał Mateusz Klich, a po meczu z Węgrami do piłkarza Leeds United dołączył Łukasz Skorupski. Grono nieobecnych piłkarzy na mecz z Anglią stale się zwiększa.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Oficjalnie. Robert Lewandowski nie zagra z Anglią. Kontuzja kapitana Polaków

Kolejne pozytywne testy

Łukasz Olkowicz, dziennikarz „Przeglądu Sportowego” poinformował o trzech kolejnych pozytywnych wynikach testów wśród osób przebywających na zgrupowaniu reprezentacji Polski. „Na szczęście” tylko jeden z nich tyczy się piłkarza, dwa pozostałe testy mają odnosić się do osób ze sztabu Paulo Sousy.

https://twitter.com/LukaszOlkowicz/status/1376602534727581704

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Zbigniew Boniek komentuje doniesienia ws. kontuzji Lewandowskiego. „Nie piszcie bzdur. Zagra z Lipskiem”

ZOBACZ RÓWNIEŻ: W tej sytuacji doszło do kontuzji Lewandowskiego. Kamery uchwyciły ten moment [WIDEO]

Boniek zabrał głos!

– Trzy nowe przypadki koronawirusa w kadrze? Mamy sytuację lekko podbramkową. Jutro rano będziemy wiedzieli więcej – skomentował Zbigniew Boniek w programie „Sekcja Piłkarska” na portalu „sport.pl”.

– Jeden piłkarz czuje się świetnie, dzisiaj na treningu tryskał humorem, znakomicie się prezentował. Po zajęciach dostaliśmy informację, że ma pozytywny wynik. Trudno było w to uwierzyć. […] Jakbym powiedział, czy to ważny piłkarz, zrobiłaby się afera na całą Polskę – dodał prezes PZPN.

Walka o Mundial trwa!

Reprezentacja Polski rozpoczęła walkę w kwalifikacjach do Mistrzostw Świata 2022. Na inaugurację zespół Paulo Sousy zremisował z Węgrami 3:3, a wczoraj Biało-Czerwoni pewnie pokonali na własnym obiekcie Andorę 3:0.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Paulo Sousa zabrał głos po wygranej z Andorą. Selekcjoner jest zachwycony debiutantem

źródło PS, sport.pl

Połknięte czopki, ścięgno naciągnięte od leżenia i inne. TOP 10 najdziwniejszych kontuzji piłkarskich

Kontuzje są nieodłącznym elementem nie tylko piłki nożnej, ale i całego świata sportu. Zdarza się, że niektóre urazy są niezwykle bolesne, a piłkarze muszą pauzować nawet kilkanaście miesięcy. Przyczyn kontuzji jest kilka, jednak najczęściej sportowcy doznają ich po faulu przeciwnika. Co prawda rzadko, ale zdarza się też tak, że urazy są efektem głupoty albo pecha. Zebraliśmy dla Was najciekawsze historie związane z kontuzjami piłkarzy.

Santiago Canizares – skaleczona stopa

Na początku XXI wieku Santiago Canizares uchodził za jednego z najlepszych bramkarzy na świecie, a w 2002 roku miał pewne miejsce w pierwszym składzie reprezentacji Hiszpanii. Na kilkanaście dni przed rozpoczęciem Mistrzostw Świata w Korei i Japonia Canizares doznał pechowej kontuzji, która wyeliminowała go z gry na Mundialu.

Ówczesny bramkarz Valencii uszkodził swoje ciało pod prysznicem. Hiszpan upuścił szklaną butelkę z wodą kolońską, a kawałek szkła rozciął mu ścięgno jednego z palców w prawej stopie. Rozcięcie było na tyle poważne, że lekarze musieli założyć Hiszpanowi kilka szwów.

– Nie uważam się za pechowca. Przez całą karierę miałem dużo szczęścia. Ale, jak każdemu piłkarzowi, zdarzały mi się złe momenty, z którymi musiałem sobie jakoś radzić. Myślę, że za tydzień, może nawet trzy dni, w pełni odzyskam równowagę. Nie tracę optymizmu. Wciąż wierzę, że najlepsze momenty swojej kariery są jeszcze przede mną. Jeśli zdrowie pozwoli, chcę osiągnąć sukces na następnym mundialu – mówił wówczas Canizares.

Rio Ferdinand – kontuzja od… leżenia

Jeśli w tym momencie spokojnie sobie leżycie i czytacie ten tekst, to uważajcie, gdyż w podobny sposób kontuzji nabawił się Rio Ferdinand.

Były reprezentant Anglii postanowił poświęcić znaczną część dnia na odpoczynek w domu przed telewizorem. Piłkarz położył się, wyciągnął nogi na stolik i przez dobre kilka godzin nie ruszał się z miejsca. Gdy ówczesny piłkarz Leeds United w końcu postanowił wstać, poczuł dyskomfort w kolanie. Okazało się, że Anglik naciągnął ścięgno w tej części ciała.

Kamil Glik – niefortunna przewrotka

Może nie najdziwniejsza, ale z pewnością jedna z najbardziej pechowych kontuzji w polskiej piłce ostatnich lat. W 2018 roku Kamil Glik filarem zespołu Adama Nawałki. Piłkarz reprezentacji nabawił się pechowego uraz na zgrupowaniu przed Mistrzostwami Świata rozgrywanymi w Rosji.

Na jednym z treningów trenerzy zarządzili grę w siatkonogę, która skończyła się niezwykle nieszczęśliwie dla ówczesnego piłkarza AS Monaco. Wówczas 30-letni zawodnika niefortunnie upadł na murawę, przez co nabawił się kontuzji barku. Przez moment mówiło się, że Glik może nie polecieć w ogóle do Rosji, jednak dzięki dobrej pracy lekarzy i fizjoterapeutów Kamilowi udało się nawet zagrać w wyjściowym składzie w meczu z Japonią.

Kacper Kozłowski podsumował swój debiut. „Skupiam się na grze w piłkę i tak pozostanie”

Kacper Kozłowski zadebiutował w reprezentacji Polski w spotkaniu z Andorą. Piłkarz Pogoni Szczecin po ostatnim gwizdku sędziego został poproszony o udzieleniu wywiadu stacji TVP Sport.

Sousa przetestował debiutantów

Mecz z Andorą był idealnym wydarzeniem dla Paulo Sousy, by przetestować nowe warianty i nowych zawodników. W spotkaniu z Trójkolorowymi portugalski szkoleniowiec dał okazję zadebiutować trzem młodym piłkarzom. Jednym z nich był Kacper Kozłowski, który rozegrał dość obiecujący występ. 17-latek pojawił się na murawie  w 73. minucie, zastępując Piotra Zielińskiego. Debiutant przy bramce na 3:0 zaliczył asystę drugiego stopnia.

– Wiadomo, że debiut to niesamowite uczucie, bo marzyło się o tym w dzieciństwie. Zwycięstwo sprawia, że to podwójna radość – skomentował w rozmowie z TVP Sport Kacper Kozłowski.

Debiut w drużynie narodowej jest wielkim wydarzeniem dla każdego piłkarza, a obecność stresu w takim momencie jest czymś normalnym. Kacper Kozłowski wyznał, że największe emocje przeżywał przede wszystkim pierwszego dnia, kiedy poznawał wszystkich piłkarzy.

– Stres pojawiał się, gdy wchodziłem do hotelu. Z czasem, z minuty na minutę było coraz lepiej. Starsi zawodnicy są wobec mnie w porządku, dobrze mnie przyjęli. Spodziewałem się innego przyjęcia, ale wszystko wyszło fajnie – zdradził Kozłowski.

– Od trzech lat mówią o mnie w mediach, ale jakoś za bardzo mnie to nie interesuje, bo skupiam się na grze w piłkę i tak pozostanie – dodał.

źródło: tvp sport

Paulo Sousa zabrał głos po wygranej z Andorą. Selekcjoner jest zachwycony debiutantem

Za nami pomeczowa konferencja prasowa z udziałem Paulo Sousy. Portugalski szkoleniowiec reprezentacji Polski odpowiedział na pytania dziennikarzy i opisał, jak wyglądał mecz z jego perspektywy. 50-latek był szczególnie zachwycony występem debiutującego Kacpra Kozłowskiego.

Polska wygrała z Andorą

Reprezentacja Polski w swoim drugim meczu kwalifikacji do Mistrzostw Świata pokonała reprezentację Andory 3:0. Dwie bramki zdobył Robert Lewandowski, a wynik ustalił jeden z debiutantów – Karol Świderski.

Paulo Sousa w meczu z Andorą postawił na trzech napastników. W meczu z Węgrami graliśmy w ten sposób przez kilkadziesiąt minut drugiej połowy i zdało to egzamin, więc Portugalczyk postanowił to powtórzyć w spotkaniu z Trójkolorowymi. Dziś jednak współpraca na linii Lewandowski-Milik-Piątek nie wyglądała aż tak dobrze, jak we wspomnianym spotkaniu z Węgrami.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mecz Polska-Andora zadziałał lepiej niż lek usypiający. „Absolutnie dramatyczny mecz” [REAKCJE]

Plan gry z trzema napastnikami

Na pytanie, czy „zmieniłby plan na ten mecz” Paulo Sousa odpowiedział następująco:

– Jeżeli chodzi o decyzję i grę z trzema napastnikami, uważam, że była to słuszna decyzja. Chcemy aby mieli jeszcze większą dynamikę. Chcę jednocześnie dać sygnał całemu zespołowi i naszym przeciwnikom, że jesteśmy groźni. Obecnie trudno wygrywać takie mecze, musieliśmy być bardzo skoncentrowani. I to się udało. Uważam też, że dobrze zagrał Piątkowski czy Glik. Glik bardzo dobrze wspierał Piątkowskiego – wyznał Paulo Sousa.

– Mamy teraz trzech napastników i dlatego były te dośrodkowania. Kiedy centralny korytarz jest zamknięty, musimy szukać naszych skrzydeł – dodał selekcjoner reprezentacji Polski.

Uraz Lewandowskiego

Robert Lewandowski przedwcześnie opuścił boisko, a kamery zarejestrowały, jak na twarzy kapitana reprezentacji Polski pojawił się grymas bólu. Paulo Sousa zdradził szczegóły dot. zdrowia Lewandowskiego.

– Jeśli chodzi o Roberta, to rzeczywiście odczuwa on ból w kolanie. Właśnie dlatego użyto lodu, żeby zniwelować ból i ewentualne zapalanie. Jutro sprawdzimy, czy wszystko jest w porządku – zdradził Sousa.

Udane występy debiutantów

W meczu z Andorą debiut zaliczyło trzech młodych Piłkarzy – Kamil Piątkowski, Karol Świderski oraz Kacper Kozłowski. Szczególnie ostatni z nich zaimponował selekcjonerowi reprezentacji Polski.

– Kacper Kozłowski jest fantastyczny, jest to dobrze grający chłopak i dlatego został powołany. Myślimy o nim, jako o przyszłości zespołu – skomentował Paulo Sousa.

Kiedy mecz Polska Anglia?

Kolejny mecz reprezentacja Polski zagra w środę, 31 marca. Przeciwnikiem Biało-Czerwonych będą Anglicy. Spotkanie odbędzie się na legendarnym Wembley. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 20:45 czasu polskiego.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Oficjalnie! Kolejny reprezentant Anglii nie zagra z Polską. Dołączył do Rashforda.

– Nie jest wykluczone, że z Anglią nie zagramy trzema napastnikami. Ta pozycja jest bardzo silnie obsadzona w naszej reprezentacji – zakończył Sousa.

Mecz Polska-Andora zadziałał lepiej niż lek usypiający. „Absolutnie dramatyczny mecz” [REAKCJE]

Reprezentacja Polski pokonała na własnym terenie reprezentację Andory. Pomimo zwycięstwo wielu kibiców reprezentacji ma mieszane uczucia. Zebraliśmy dla Was najciekawsze tweety po niedzielnym spotkaniu.

Mecz z Andorą był dla Paulo Sousy drugą okazją na pierwsze zwycięstwo. W czwartek z Węgrami udało się zdobyć zaledwie jeden punkt, jednak dziś rywal było z dużo niższej półki. Biało-Czerwoni z łatwością pokonali Andorczyków 3:0.

W 55. minucie Robert Lewandowski podwyższył prowadzenie reprezentacji Polski na 2:0, co wywołało lawinę zmian. Pierwsze z nich ujrzeliśmy już w 60. minucie, wówczas na boisku zameldowali się Grosiki, Płacheta oraz Dawidowicz. Kilka minut później pojawił się debiutujący Świderski, a w 73. minucie Piotra Zielińskiego zastąpił 17-letni Kacper Kozłowski, również debiutant.

Pomimo wygranej, dzisiejszy mecz pozostawił wiele do życzenia. Brakowało nie tylko bramek, ale także emocji. Andorczycy zamiast atakować, to przez pełne 90 minut utrudniali zadanie naszym piłkarzom.

https://twitter.com/adam_dworak/status/1376264899773497359

Paulo Sousa zdecydowanie zaskoczył wiele osób składem na dzisiejszy mecz. Przede wszystkim tym, że postawił na grę trójką napastników.

https://twitter.com/majkel1999/status/1376273824145113096

Lewandowski przedwcześnie opuścił boisko. Jego kolano zostało obłożone lodem

Robert Lewandowski został zastąpiony przez Karola Świderskiego w 63. minucie. Tuż po zejściu z boiska naszego kapitana było widać, jak sztab reprezentacji skrupulatnie oglądał kolano piłkarza. 

Polska pokonuje Andorę

Reprezentacja Polski pokonała na własnym terenie reprezentacją Andory 3:0. Dwie bramki Andorczykom zaaplikował Robert Lewandowski, a dzieła zniszczenia dokończył jego zmiennik – Karol Świderski. Dzięki zwycięstwu Biało-Czerwoni ex aequo z Węgrami zajmują drugie miejsce w grupie „I” kwalifikacji do Mistrzostw Świata.

Uraz Lewandowskiego?

Przy prowadzeniu 2:0 Paulo Sousa zdecydował się wprowadzić na plac gry Karola Świderskiego w miejsce Roberta Lewandowskiego. Nie wiemy dokładnie, czy chodziło o uraz naszego kapitana, czy po prostu selekcjoner reprezentacji Polski chciał oszczędzić najlepszego piłkarza świata przed środowym meczem z Anglią na Wembley.

Tuż po zejściu z boiska kamery pokazały, że sztab reprezentacji przyglądał się prawemu kolanu Lewandowskiego. Następnie kolano zostało obłożone lodem.

– Jeśli chodzi o Roberta, to rzeczywiście odczuwa on ból w kolanie. Właśnie dlatego użyto lodu, żeby zniwelować ból i ewentualne zapalanie. Jutro sprawdzimy, czy wszystko jest w porządku – skomentował Paulo Sousa na pomeczowej konferencji prasowej.

Kiedy mecz z Anglią?

Tak jak wspomnieliśmy, przedwczesne zejście z boiska Lewandowskiego nie musi oznaczać kontuzji, a może to być po prostu przysłowiowe „dmuchanie na zimne”. Zarządzanie siłami drużyny przez Paulo Sousę jest niezwykle ważny, gdyż już za 3 dni czeka nas starcie z Anglikami na Wembley.

„Tata Lewandowskiego ustawił mu karierę” – grono zazdrośników się powiększa?

W ostatnich dniach w mediach społecznościowych głośno zrobiło się wokół Roberta Lewandowskiego. Niestety, tym razem nie ze względu na jego boiskowe poczynania.

W poniedziałek Robert Lewandowski został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Najpierw dyskusję wywołał sam fakt odebrania odznaczenia, a następnie jedna z pań na twitterze oburzyła się z powodu zegarka Lewandowskiego. Tym razem dyskusja obrała zupełnie inny kierunek.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kontrowersje wokół Marcina Gortata! Były koszykarz bardziej od Lewandowskiego ceni…

W mediach społecznościowych głos postanowił zabrać Wojciech Orliński, były dziennikarz m.in. Gazety Wyborczej. 52-latek rzecz jasna w swoim zawodzie nie zajmował się sportem, a głównie kulturą. I szkoda, że Pan Orliński przy tej dziedzinie nie pozostał aż do dziś.

Wracając do tematu. Wojciech Orliński zamieścił w sieci komentarz dot. Roberta Lewandowskiego. Dziennikarz uznał, że obecny piłkarz Bayernu zrobił karierę głównie dzięki swojemu ojcu. Przypomnijmy, Krzysztof Lewandowski zmarł, gdy Robert miał zaledwie 17 lat. Tak więc piłkarz musiał radzić sobie bez ojca przez niemal całą karierę w dorosłej piłce.

Orliński o Lewandowskim

– Po pierwsze, tata Lewandowskiego ustawił mu karierę, jeśli twoim tatą jest Kowalski, nie będzie Lewandowskim, choćbyś nie wiem jak ciężko trenował – tak brzmi część komentarza Orlińskiego.

Szybka odpowiedź dziennikarzy sportowych

Powyższa wypowiedź wywołała poruszenie wśród wielu osób ze świata piłki nożnej. Jedną z pierwszych osób, która nagłośniła sprawę, był Łukasz Olkowicz z „Przeglądu Sportowego”.

– Wojciech Orliński napisał, że tata ustawił karierę Robertowi Lewandowskiemu. Tak, bo zainteresował go sportem, zabierał na obozy judo, zawoził na treningi do Warszawy, czekał 2 godziny i odwoził do domu. Durnie, trzymajcie się z daleka od sportu z tymi waszymi wojenkami – napisał Olkowicz.

Grzegorz Krychowiak i Wojciech Szczęsny zmierzyli się w rzutach karnych [WIDEO]

Najlepsi polscy piłkarze przebywają obecnie na zgrupowaniu reprezentacji Polski. Drużyna Paulo Sousy odbyła dziś trening przez meczem z Andorą. Grzegorz Krychowiak i Wojtek Szczęsny zmierzyli się ze sobą w rzutach karnych.

Od kilku dni trwa zgrupowanie reprezentacji Polski. Zespół Paulo Sousy ma już za sobą pierwszy mecz, w którym Polacy zremisowali 3:3 na wyjeździe z Węgrami. W tym miesiącu czekają nas jeszcze dwa spotkania – dziś odbędzie się mecz z Andorą, a w środę Biało-Czerwoni wylecą do Anglii na mecz z „Synami Albionu”.

Na dzisiejszym treningu przed meczem z Andorą doszło do rywalizacji pomiędzy Grzegorzem Krychowiakiem a Wojciechem Szczęsnym. Panowie zmierzyli się ze sobą w mini-serii jedenastek.

Początek meczu Polska-Andora o 20:45. O przewidywanym składzie reprezentacji Polski przeczytacie tutaj, z kolei tutaj zobaczycie, jak Karol Niemczycki zatrzymał na treningu Roberta Lewandowskiego.

Nadchodzi reforma Ligi Mistrzów! Co się zmieni od 2024 roku?

Najprawdopodobniej od 2024 roku format Ligi Mistrzów ulegnie zmianie. Zwiększona ma zostać liczba uczestników, jednak nie oznacza to łatwiejszej drogi dla polskich klubów. Jakie zmiany jeszcze nas czekają?

W ostatnich miesiącach zrobiło się głośno w kwestii reformy europejskich rozgrywek klubowych. Już od jakiegoś czasu mówi się i możliwym utworzeniu tzw. Superligi, która zrzeszałaby najlepsze kluby w Europie. Chcąc ratować swoje rozgrywki, UEFA chce przeprowadzić restrukturyzację Ligi Mistrzów.

Zmiany w Lidze Mistrzów!

Tomasz Włodarczyk z  portalu meczyki.pl poinformował o najistotniejszych zmianach, które mają zatwierdzić wkrótce przedstawiciele UEFA. Spotkanie Komitetu Wykonawczego UEFA ma odbyć się w środę.

Najistotniejsze zmiany w Lidze Mistrzów od 2024 roku:

  • Powiększenie Ligi Mistrzów z 32 do 36 zespołów.
  • Wszystkie rywalizują w jednej grupie.
  • Kluby, które awansują do LM będą uszeregowane według rankingu UEFA i podzielone na cztery koszyki.
  • Dziesięć meczów w fazie ligowej.
  • Zespoły z Koszyka 1 grają dwa mecze z zespołami z Koszyka 1, trzema zespołami z Koszyka 2 i 3 oraz dwoma z Koszyka 4. Obowiązywałby jeden mecz, bez rewanżu. Pięć spotkań byłoby rozgrywanych u siebie, a pięć na wyjeździe.
  • Osiem pierwszych miejsc uzyskuje awans do fazy pucharowej, a kolejnych szesnaście walczy w dodatkowej rundzie o awans do 1/8 finału LM.
  • Zwycięzcy dołączaliby do ośmiu automatycznie zakwalifikowanych, a przegrani spadaliby do fazy pucharowej Ligi Europy

Jak więc widzimy, liczba uczestników wzrośnie z 32 do 36. Niestety, nie oznacza to łatwiejszej drogi dla polskich klubów, gdyż 4 miejsca mają trafić do wyżej usytuowanych lig niż polska Ekstraklasa.

 

Więcej przeczytacie na meczyki.pl

 

 

 

 

Kolejny piłkarz w reprezentacji z koronawirusem? „Miał podwyższoną temperaturę”

W piłkarskiej reprezentacji Polski wystąpiło kolejne podejrzenie zachorowania na koronawirusa. Piłkarz z objawami został odizolowany od reszty drużyny, a sztab czeka na wyniku testu na obecność COVID-19.

Złe wieści płyną z obozu reprezentacji Polski. Jak podaje „Przegląd Sportowy”, u jednego z piłkarzy wystąpiły typowe objawy koronawirusa. Piłkarz miał w nocy podwyższoną temperaturę i natychmiastowo został odizolowany od reszty drużyny.

Kolejny przypadek koronawirusa w reprezentacji?

Nie wiemy jeszcze, o jakiego piłkarza dokładnie chodzi. Jak jednak pisze „Przegląd Sportowy”, objawy miały dotyczyć rezerwowego z wczorajszego meczu. Sztab Biało-Czerwonych czeka obecnie na wynik testu, który pozna najprawdopodobniej w okolicach północy. Portal WP Sportowe Fakty dodał, iż najprawdopodobniej chodzi o jednego z dwóch rezerwowych bramkarzy.

Koniec zgrupowania dla Mateusza Klicha

Przypomnijmy, że w ostatnich dniach niepewne wyniki testu miał Mateusz Klich. Niepewne, bo piłkarz Leeds miał naprzemiennie różne wyniki testu. Jak przekazał Tomasz Włodarczyk, dzisiejszy test Mateusza Klicha dał wynik pozytywny. Tym samym 30-latek na pewno nie zagra w meczach z Andorą oraz Anglią. Polaka czeka teraz kwarantanna.

https://twitter.com/Meczykipl/status/1375450534019272707

Aktualizacja:

https://twitter.com/dwardzich22/status/1375492562451103750?s=19

https://twitter.com/dwardzich22/status/1375492743821135877?s=19

źródło: Przegląd Sportowy, WP Sportowe Fakty

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.