NEWSY I WIDEO

Ostatnia szansa na drugi kubełek w KFC 50% taniej!

W najbliższy weekend ostatnia szansa, aby w sieci restauracji KFC skorzystać z promocji 50% OFF. Aż do niedzieli włącznie, wybierając jeden z dostępnych w promocji kubełków KFC fani soczystych kawałków kurczaka w chrupiącej panierce będą mogli kupić drugi kubełek za połowę jego regularnej ceny.

Weekendowa promocja to nie lada gratka dla wielbicieli kultowego już Kubełka KFC, który w tym roku obchodzi swoje 65. urodziny. Choć dziś, by spełnić oczekiwania swoich fanów, dostępny jest w różnych wariantach, to co wciąż pozostaje niezmienne to jedyny w swoim rodzaju smak kurczaka. Jest on zasługą doskonałej mieszanki składników stworzonej przez Colonela Sandersa, która od samego początku utrzymywana jest w największej tajemnicy. Nie zmienia się też to, że Kubełek od lat jest także doskonałą okazją do spotkań z przyjaciółmi i wspólnego spędzania czasu.

Oferta 50% OFF jest dostępna już tylko w weekend do 3 lipca w lokalach KFC na terenie całego kraju oraz w dostawie. Zamów koniecznie i ciesz się swoimi ulubionymi kubełkami od KFC w doskonałej cenie.

Michał Pazdan wspomina starcie z Cristiano Ronaldo na EURO 2016. „Mam nadzieję, że on też to pamięta”

Niedawno obchodziliśmy szóstą rocznicę meczu Polska-Portugalia na EURO 2016. Z tej okazji Michał Pazdan zamieścił specjalny wpis na swoim Facebooku. Piłkarz Jagiellonii przyznał, że do dziś pamięta starcie z Cristiano Ronaldo.

Mistrzostwa Europy, które były rozgrywane w 2016 roku, potoczyły się fantastycznie dla reprezentacji Polski. Zespół dowodzony przez Adama Nawałkę dotarł do ćwierćfinału rozgrywek. Tam odpadł z późniejszym Mistrzem Europy – Portugalią – po serii rzutów karnych. 30 czerwca obchodziliśmy szóstą rocznicę tego wydarzenia. Skrót tego meczu znajdziecie TUTAJ.

„Wszyscy chcemy jak najmniej kontrowersji wokół kadry”. Dudek o sytuacji Michniewicza [CZYTAJ]

Wspomnienia Pazdana

30 czerwca, równo sześć lat po meczu z Portugalią, wpis odnośnie tego meczu zamieścił Michał Pazdan. Obecny piłkarz Jagiellonii okazał się największym odkryciem spośród polskich piłkarzy na tamtym turnieju. 34-latek napisał na swoim Facebooku, że do tej pory uważa pojedynek z Cristiano Ronaldo za jedną z najbardziej zapamiętanych chwil.

– 6 lat temu graliśmy w ćwierćfinale mistrzostw Europy. Pamiętam dokładnie mecz z Portugalią, ponieważ na boisku zostawiliśmy całe serducho! Do tej pory uważam, że pojedynek z Ronaldo to jedno z najbardziej zapamiętanych chwil. Mam nadzieję, że on też to pamięta – napisał Michał Pazdan.

Przetarg na pokazywanie PKO BP Ekstraklasy zakończony. Padła rekordowa oferta

Wiemy, kto będzie pokazywał rozgrywki PKO BP Ekstraklasy w latach 2023-2027. Według doniesień portalu „Weszło” za transmisję rozgrywek dalej będzie odpowiedzialna stacja „Canal+”.

Po zakończeniu sezonu 2022/2023 zakończy się aktualna licencja na pokazywanie rozgrywek polskiej Ekstraklasy. Do tej pory głównym nadawcą najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce była stacja „Canal+”. Dodatkowo jeden mecz w kolejce pokazywało „TVP” w ramach posiadanej sublicencji.

Co z transferem Makany Baku do Legii Warszawa? „Była poważna przepychanka”

Ekstraklasa zostaje w „Canal+”

W ostatnich tygodniach wiele mówiło się o nadchodzącym przetargu na pokazywanie PKO BP Ekstraklasy w latach 2023-2027. Ostatecznie z dużej chmury spadł mały deszcz. Według doniesień „Weszło” do przetargu wystartowała tylko stacja „Canal+”. Tym samym rozgrywki Ekstraklasy pozostaną w tej stacji.

Lech wzmaga ofensywę transferową. Syn słynnego Chorwata na celowniku

Rekordowa suma

Z artykułu na portalu „Weszło” dowiadujemy się, że „Canal+” zaoferowała rekordową sumę za pokazywanie Ekstraklasy. Stacja tylko za jeden sezon ma przekazywać około 300 milionów złotych. Nie ustalono jeszcze potencjalnej współpracy na mocy sublicencji.


źródło: weszło

fot. Kacper Polaczyk/Polczyk FOTO

Lech wzmaga ofensywę transferową. Syn słynnego Chorwata na celowniku

Lech Poznań wkrótce może ogłosić pozyskanie nowego środkowego obrońcy. Na celowniku „Kolejorza” znalazł się reprezentant chorwackiej młodzieżówki. O szczegółach informuje Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl.

Mistrzowie Polski wkrótce rozpoczną zmagania w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Już w pierwszej rundzie Lecha czeka trudne zdanie. W losowaniu klub z Wielkopolski trafił na Karabach Agdam.

Co u rywali? Reprezentacja Meksyku [CZYTAJ]

Do przejścia Azerów potrzeba zmobilizowania wszystkich sił, ale także pozyskania nowych graczy. Jak na razie „Kolejorz” pozyskał Afonso Sousę, co może robić wrażenie. Niebawem jednak do Portugalczyka może dołączyć inny ciekawy zawodnik.

Chorwacki zaciąg?

Według Tomasza Włodarczyka klub ze stolicy Wielkopolski poważnie interesuje się młodzieżowym reprezentantem Chorwacji. Nikola Soldo, bo o nim mowa, występuje obecnie w NK Lokomotiva. 21-latek to syn byłego słynnego piłkarza, Zvonimira. W 1998 roku sięgnął on po brązowy medal mistrzostw świata.

„To dziecinada”. Tomaszewski o zamieszaniu wokół Lewandowskiego [CZYTAJ]

Soldo jest wyceniany przez portal Transfermarkt na prawie dwa miliony euro. Włodarczyk podaje jednak, że nie trzeba będzie za niego płacić tak dużej kwoty. Dziennikarz dodaje natomiast, że rozmowy w sprawie sprowadzenia Chorwata są dość ciężkie, więc Lech wciąż ma w zanadrzu innego opcje.

– Rozmowy są wyboiste i to pewnie dlatego Lech uruchomił inne tematy na tę pozycję, o których informowaliśmy – Adriana Rusa (Fehervar) i Pavle Vagicia (Rosenborg). Rus wydaje się być na ten moment wyborem numer dwa – pisze Włodarczyk. 

„Wszyscy chcemy jak najmniej kontrowersji wokół kadry”. Dudek o sytuacji Michniewicza [CZYTAJ]

„To dziecinada”. Tomaszewski o zamieszaniu wokół Lewandowskiego

Jan Tomaszewski udzielił wywiadu Super Expressowi. Były bramkarz reprezentacji Polski skomentował zamieszanie wokół Roberta Lewandowskiego. 74-latek uważa, że saga transferowa z Polakiem w roli głównej jest „dziecinadą”.

Trudne negocjacje

Media od wielu miesięcy spekulują na temat przyszłości Roberta Lewandowskiego. Wiele wskazuje na to, iż Polak dołączy do FC Barcelony. Bayern naciska jednak, aby Duma Katalonii zaproponowała lepsze warunki finansowe. To w ich sytuacji jest bardzo trudne, ponieważ Barca ma okrojony budżet.

Sam zawodnik publicznie wyraża swoją chęć do opuszczenia Bayernu Monachium. Robert Lewandowski uważa, że jego przygoda z Bawarczykami dobiegła już końca. Polak nie zamierza pojawiać się na obozie przygotowawczym do nowego sezonu. Niemcy rozpoczną zgrupowanie 12 lipca.

Co z transferem Makany Baku do Legii Warszawa? „Była poważna przepychanka” [CZYTAJ]

„To dziecinada”

Jan Tomaszewski w rozmowie z Super Expressem przedstawił swoje zdanie na temat całej sagi transferowej. Były bramkarz reprezentacji Polski uważa, iż zamieszanie wokół Roberta Lewandowskiego to „dziecinada”, a transfer jest bardzo nieprofesjonalnie przeprowadzony.

– Dzisiaj jest to czeski film, nikt nic nie wie. I jeszcze raz podkreślam, ten transfer jest najbardziej nieprofesjonalnie zrobionym transferem w historii światowego futbolu, jeśli chodzi o najlepszego zawodnika świata. To dziecinada – ocenił 74-latek.

„Wszyscy chcemy jak najmniej kontrowersji wokół kadry”. Dudek o sytuacji Michniewicza [CZYTAJ]

Umowa Roberta Lewandowskiego z Bayernem Monachium obowiązuje do końca czerwca 2023 roku. Portal transfermarkt.de wycenia 33-letniego Polaka na 45 mln euro.

Źródło: Super Express

„Wszyscy chcemy jak najmniej kontrowersji wokół kadry”. Dudek o sytuacji Michniewicza

 

Jerzy Dudek udzielił wywiadu Faktowi. Były bramkarz Realu Madryt i Liverpoolu wypowiedział się na temat afery po publikacji Szymona Jadczaka. 49-latek sugeruje, aby Czesław Michniewicz się odizolował i nabrał dystansu.

Co powinien zrobić?

Szymon Jadczak opublikował długi artykuł, w którym przedstawił powiązania Czesława Michniewicza z „Fryzjerem”. Jerzy Dudek w rozmowie z Faktem opowiedział o tym, co zrobiłby na miejscu selekcjonera reprezentacji Polski.

– Najlepiej, aby się odizolował i nabrał dystansu. Pojawiło się za dużo złych emocji. Tak jak po meczu ze Szwecją, kiedy nagle zaatakował grupę dziennikarzy. Chyba wtedy zabrakło mu doświadczenia i zgubiła go pewność siebie – powiedział były bramkarz reprezentacji Polski.

Co z transferem Makany Baku do Legii Warszawa? „Była poważna przepychanka” [CZYTAJ]

– Trener Michniewicz się chyba trochę pogubił. Najpierw w „Kanale Sportowym” zaczął się tłumaczyć z całej afery, a tydzień później już powiedział, że nic nie pamięta. Wszyscy chcemy jak najmniej kontrowersji wokół kadry – dodał Jerzy Dudek.

Źródło: Fakt

Co z transferem Makany Baku do Legii Warszawa? „Była poważna przepychanka”

 

Tomasz Włodarczyk przekazał nowe informacje w sprawie transferu Makany Baku do Legii Warszawa. Według dziennikarza powinno w piątek dojść do ogłoszenia transakcji.

Czas na poprawę wyników

Legia Warszawa zanotowała fatalny sezon 2021/22. Wojskowi zajęli 10. miejsce w lidze, jednak długo tułali się po dnie tabeli. Władze stołecznego klubu nie chcą powtórki w kolejnej kampanii, dlatego planują odpowiednie wzmocnienia.

Jednym z zawodników, który miałby pomóc Legii w poprawieniu wyniku z poprzedniego sezonu jest Makana Baku. Piłkarz od wielu tygodni jest łączony z przenosinami do klubu z Warszawy. Transfer był już bardzo blisko dopięcia, ale na samym końcu pojawiły się pewne problemy.

Rozpoczęło się okno transferowe. Imponujące nazwiska na liście wolnych zawodników [CZYTAJ]

Utrudnienia w fazie końcowej

Według Tomasza Włodarczyka należy się jednak spodziewać, że Niemiec w piątek zostanie ogłoszony zawodnikiem Legii. Dziennikarz opisał ten przypadek w czwartkowym programie „Okno Transferowe” na antenie Meczyków.

– Z tego co słyszałem, wczoraj była poważna przepychanka, były zawirowania. Klub zapewnia, że transfer dojdzie do skutku. Legia go nie ogłasza, ale ma ponoć ogłosić jutro, więc tego się trzymajmy. Baku chyba w tym momencie siedzi w Warszawie, testy zostały dokonane. Ale strona turecka, nie jestem tym zaskoczony, próbuje dokręcić śrubę. Legia w każdym razie zapewnia, że wszystko będzie dobrze – powiedział Tomasz Włodarczyk.

MARCA: TOP 10 piłkarzy sezonu [CZYTAJ]

Źródło: Meczyki.pl

Co u rywali? Reprezentacja Meksyku

Za kilka miesięcy w Katarze rozpoczną się mistrzostwa świata w piłce nożnej. Reprezentacja Polski zmierzy się z Meksykiem, Arabią Saudyjską i Argentyną. Szczególnie mecz z tym pierwszym rywalem będzie bardzo ważny, w kontekście dalszej gry „Biało-Czerwonych” na mundialu. Na papierze obie drużyny wyglądają solidnie i wydają się stać na podobnym poziomie. Jednak czy aby na pewno? Razem z LV BET zapraszamy Was na serię „Co u rywali”? W której opisujemy aktualną sytuację naszych mundialowych rywali. 

Meksyk to zdecydowanie ekipa, która nie może mówić o sobie w samych superlatywach. W czerwcu zanotowali kiepskie wyniki, przegrywając z Urugwajem 0-3, lub remisując z Ekwadorem 0-0. Choć lepiej ich gra wyglądała w meczu Ligi Narodów CONCACAF (3-0 z Surinamem i 1-1 z Jamajką), to wiele entuzjazmu w serca kibiców to nie wlało. Przede wszystkim dlatego, że nie byli to rywale z najwyższej półki.

Zerkając na sytuację u naszych rywali warto jednak cofnąć się do drogi, jaką Meksyk musiał do samego mundialu przejść. Awans wywalczyli zajmując „dopiero” 2. miejsce w swojej grupie. Choć oczywiście nie powinno być to traktowane, jako powód do niezadowolenia, to kibice „El Tri” uważają inaczej. Do podobnego wniosku doszedł także Tata Martino, selekcjoner Meksyku. W końcowym rozrachunku naszych mundialowych rywali w tabeli wyprzedziła jedynie Kanada, a więc wielka sensacja tamtejszych eliminacji.

Przełamanie klątwy

Meksyk skupia się już jednak wyłącznie na mundialu w Katarze. Na nadchodzących mistrzostwach Tata Martino chce wyłącznie jednego – przełamania klątwy 1/8 finału. Od czempionatu w 1994 roku Meksyk nigdy nie zdołał awansować do ćwierćfinału. Samemu selekcjonerowi udawało się już dojść do tej fazy, chociażby z Paragwajem na mistrzostwach w RPA.

Nie będzie to jednak zadanie proste. Meksyk znajduje się w kiepskiej formie, co potwierdzają wyniki czerwcowych meczów. Co więcej, w tamtejszych mediach już od kilku miesięcy trwają dyskusje dotyczące przyszłości kadry. Wiele meksykańskich osobistości nie jest fanem samego Taty Martino, jednak były szkoleniowiec FC Barcelony sam nie zamierza podać się do dymisji.

Odstawieni weterani

Selekcjoner nie przyniósł sobie wielu zwolenników, gdy po aferze z 2019 roku zdecydował się odsunąć od reprezentacji Javiera Hernandeza. Napastnik od tamtej pory znalazł się na „czarnej liście” Taty Martino i nie jest przez niego powoływany na zgrupowania. Trudno założyć, aby pojawił się także na mundialu, a jego brak widać w grze Meksyku. Sam zawodnik wciąż wierzy jednak, że w końcu ponownie założy koszulkę „El Tri”.

Inną gwiazdą, której nie zobaczymy na mistrzostwach będzie także Carlos Vela. Jakiś czas temu piłkarz Los Angeles FC zrezygnował z gry w reprezentacji z powodów osobistych.

Będą gwiazdorzy

Choć Tata Martino nie będzie miał do dyspozycji wspomnianej dwójki, to na pewno powoła inny duet. Sporo szumu mogą narobić Hirving Lozano w towarzystwie Jesusa Corony. Szczególnie ten drugi potrafi nie raz zachwycić stadiony, na których występuje i szokować efektywnością swoich zagrań.

Nie można oczywiście zapomnieć o Guillermie Ochoa. Golkiper CF America na każdym mundialu, na którym występuje potrafi osiągnąć niesamowity poziom i bronić piłki, które wydają się wprost nie do obronienia.

Liderem kadry na mundialu prawdopodobnie zostanie natomiast Hector Herrera, który do niedawna reprezentował barwy Atletico Madryt. Obok niego dużą rolę powinien odegrać także Andres Guardado, dla którego mistrzostwa w Katarze będą już piątym mundialem w karierze.

Udawana Polska

Obecnie trudno wyrokować, jak potoczy się rywalizacji Meksyku z Polską na mundialu. Tuż przed startem czempionatu otrzymamy jednak pewne odpowiedzi. 16 listopada „El Tri” zmierzą się w swoim ostatnim sprawdzianie ze Szwecją. Skandynawowie mają niejako „udawać” Polskę, która będzie jedynym europejskim rywalem Meksyku w najbliższym czasie.

Robert Lewandowski rozpocznie strajk w Bayernie? „Może opuścić treningi”

„Sport Bild” przekonuje, że Robert Lewandowski może uciec się do niecnych zagrywek, aby doprowadzić do transferu. Polak rozpocznie strajk w Bayernie Monachium?

Nadal nie wiadomo, jak potoczy się przyszłość Roberta Lewandowskiego. 33-latek nie chce w przyszłym sezonie grać w Bayernie Monachium, choć jego kontrakt jest ważny jeszcze przez kolejny rok. Klub nie chce się zgodzić na jego odejście, mimo że kolejne oferty składa nieustannie FC Barcelona.

Kontrowersyjna decyzja Wisły Kraków. Mecze domowe bez kibiców gości [CZYTAJ]

Strajk

Obecnie napastnik reprezentacji Polski przebywa na urlopie. 12 lipca ma się jednak zjawić w Sabener Strasse, wraz z resztą zawodników Bayernu, aby wznowić treningi. „Sport Bild” sugeruje natomiast, że Lewandowski może rozpocząć strajk.

– Nie ma mowy, by Lewandowski pojawił się ponownie na Sabener Strasse. Jeśli wszystkie strony pozostaną na twardym stanowisku, to w skrajnym przypadku może opuścić początek treningów albo zgłosić kontuzję – pisze niemiecki dziennik. 

Sergio Ramos prosił prezesa federacji o pomoc w zdobyciu Złotej Piłki. „Pociągnij za sznurki z UEFA” [CZYTAJ]

Podobnego zdania jest także Maik Barthel. Były współpracownik Lewandowskiego uważa, że 33-latka stać na tak odważny ruch.

– Wierzę, że Robert może to zrobić i nie pojawić się na treningu – stwierdził.

Paulo Sousa zrezygnował z prowadzenia reprezentacji Egiptu. Wiadomo, dlaczego tak zdecydował [CZYTAJ]

Kontrowersyjna decyzja Wisły Kraków. Mecze domowe bez kibiców gości

Wisła Kraków podjęła kontrowersyjną decyzję przed startem nowego sezonu. Stadion „Białej Gwiazdy” przejdzie modernizację, w związku z czym zamknięta zostanie jedna z trybun. Wywołało to ogólny sprzeciw i niezadowolenie wśród kibiców klubu. 

W przyszłym roku odbędą się Igrzyska Europejskie, które rozpoczną się oraz zakończą na stadionie przy Reymonta. Z tego powodu władze podjęły decyzję o zmodernizowaniu obiektu, na którym swoje mecze rozgrywa Wisła Kraków.

Sergio Ramos prosił prezesa federacji o pomoc w zdobyciu Złotej Piłki. „Pociągnij za sznurki z UEFA” [CZYTAJ]

Liczne utrudnienia

Remont zaplanowano na sezon 2022/23, więc kibiców „Białej Gwiazdy” czekają pewne niedogodności. To jednak nie oni są w najgorszym położeniu. Zdecydowanie trudniejsze życie będą mieli kibice gości, którzy… nie wejdą nawet na stadion.

– W związku z planowanymi na 2023 rok Igrzyskami Europejskimi obiekt w przeciągu kilku miesięcy poddany zostanie gruntownej modernizacji niezbędnej do organizacji tego przedsięwzięcia. Prowadzone prace będą miały wpływ na wyłączenie części południowej stadionu, która w tym czasie nie będzie dostępna dla kibiców „Białej Gwiazdy”. W sezonie 2022/23 ze względu na zakres prac niedostępne dla publiczności będą: narożnik południowo-wschodni, sektory H11 i H21 oraz trybuna południowa wraz z sektorem gości – napisano w komunikacie. 

Paulo Sousa zrezygnował z prowadzenia reprezentacji Egiptu. Wiadomo, dlaczego tak zdecydował [CZYTAJ]

W skrócie oznacza to, że Wisła Kraków na swoich domowych spotkaniach grać będzie jedynie przy swoich kibicach. Fani drużyn przyjezdnych nie będą mieli okazji, aby wejść na stadion. Klub nie zajął stanowiska w sprawie ulokowania ich w innej części obiektu. Spotkało się to z szeroką krytyką ze strony innych kibiców.

– Nie będzie zgody kibiców Wisły na brak przyjezdnych. Albo dostosujecie jakiś sektor na innej trybunie, albo szykujcie się na bojkot. Nie macie do czynienia z laskami w paski, które będą przyklaskiwać takiej patologii. Piłka nożna dla kibiców – pisał jeden z użytkowników Twittera pod komunikatem Wisły. 

PZPN może mieć niemałe problemy. Sponsor strategiczny żąda wyjaśnień w sprawie Michniewicza [CZYTAJ]

Sergio Ramos prosił prezesa federacji o pomoc w zdobyciu Złotej Piłki. „Pociągnij za sznurki z UEFA”

Kilka miesięcy temu dziennik „El Confidencial” opublikował wyciek prywatnej konwersacji prezesa Hiszpańskiego Związku Piłkarskiego Luisa Rubialesa z Gerardem Pique. Dziennikarze dotarli również do rozmów 44-latka z Sergio Ramosem.

W kwietniu „El Confidencial” opublikował nagrania, z których wynikało m.in., że Gerard Pique otrzymał wielomilionową prowizję od hiszpańskiej federacji piłkarskiej (RFEF) za udział w organizacji Superpucharu Hiszpanii w Arabii Saudyjskiej.

Paulo Sousa zrezygnował z prowadzenia reprezentacji Egiptu. Wiadomo, dlaczego tak zdecydował [CZYTAJ]

Ramos prosił o pomoc w zdobyciu Złotej Piłki

Nocą z wtorku na środę José María Olmo, szef działu śledczego „El Confidencial”, był w nocy gościem radia COPE. Dziennikarz zapowiedział opublikowanie nagrać z udziałem Rubialesa oraz Sergio Ramosa.

PZPN może mieć niemałe problemy. Sponsor strategiczny żąda wyjaśnień w sprawie Michniewicza [CZYTAJ]

Latem 2020 roku grający wówczas w Realu Madryt obrońca poprosił prezesa o uruchomienie swoich kontaktów w UEFA i pomoc w plebiscycie Złotej Piłki.

– Rubi, dobry wieczór. Mam nadzieję, że czujesz się dobrze razem z całą rodziną. Wiesz, że nigdy o nic cię nie prosiłem, ale jeśli chcę to zrobić dzisiaj, to dlatego, iż to wyjątkowy rok z powodu mojej postawy. Chciałbym, abyś pomógł mi, jak tylko możesz i pociągnął za jakieś sznurki z UEFA oraz u swoich kontaktów w sprawie Złotej Piłki. Byłbym ci wdzięczny do końca życia nie tylko ze względu na siebie, ale także dlatego, iż uważam, że hiszpański futbol bardzo na nią zasługuje. Wysyłam uściski – miał napisać Ramos poprzez komunikator WhattsApp.

– Hej, Sergio. Po pierwsze, gratulacje. Myślę, że to dobry rok, żebyś ją zdobył. Obyście mieli wspaniałą fazę finałową Ligi Mistrzów. Oczywiście to ze Złotą Piłką nie zależy ode mnie, ale w czym tylko będę mógł ci pomóc, możesz na to liczyć. Ogromne uściski – odpowiedział Rubiales.

Kałużny broni Rybusa. „Nie chciałbym znaleźć się w jego sytuacji” [CZYTAJ]

Źródło oraz tłumaczenie wypowiedzi: RealMadryt.pl 

Paulo Sousa zrezygnował z prowadzenia reprezentacji Egiptu. Wiadomo, dlaczego tak zdecydował

Na początku czerwca Paulo Sousa został zwolniony z funkcji trenera brazylijskiego Flamengo. Portugalczyk szybko otrzymał propozycję powrotu na ławkę szkoleniową. Jego usługami zainteresowana była reprezentacja Egiptu. Ostatecznie 51-latek nie obejmie kadry „Faraonów”. 

Były selekcjoner reprezentacji Polski utrzymał się na stanowisku trenera Flamengo niecałe pół roku. Pod jego wodzą drużyna zdecydowanie zawodziła w rozgrywkach ligowych. Na ten moment „Mengão” zajmują zaledwie 9 miejsce w brazylijskiej Serie a.

PZPN może mieć niemałe problemy. Sponsor strategiczny żąda wyjaśnień w sprawie Michniewicza [CZYTAJ]

Oferta powrotu do pracy

W ubiegłym tygodniu Sousa był murowanym faworytem do objęcia reprezentacji Egiptu. Początkowo bezpośrednie negocjacje przebiegały zgodnie z planem, jednak ostatecznie do porozumienia nie dojdzie.

Kałużny broni Rybusa. „Nie chciałbym znaleźć się w jego sytuacji” [CZYTAJ]

Obie strony mają swoją wersję wydarzeń. Portugalczyk miał zrezygnować z prowadzenia „Faraonów” po rozmowie ze swoim rodakiem, Carlosem Quierozem. 69-latek w przeszłości pełnił rolę selekcjonera egipskiej kadry i wyznał swojemu koledze po fachu, że tamtejsza federacja do tej pory nie wypłaciła mu należnych pieniędzy.

Nowy kandydat do zastąpienia Lewandowskiego! Niespodziewane nazwisko na liście [CZYTAJ]

Egipcjanie twierdzą natomiast, iż problemem są gigantyczne wymagania finansowe Sousy. Były trener Flamengo miał zażądać od egipskiej federacji 170 tysięcy dolarów miesięcznie oraz zatrudnienia sześciu asystentów.

Kluivert nie ma przekonania co do transferu Lewandowskiego. „Trzeba zwrócić na to uwagę” [CZYTAJ]

– Są problemy w negocjacjach pomiędzy Paulo Sousą a egipskim związkiem piłkarskim. Portugalczyk zażądał rzeczy niemożliwych – powiedział w programie „Remontada” były reprezentant Egiptu, Mido.

Nowy skrzydłowy w Lechu Poznań? „Naprawdę blisko, nic już nie powinno się wysypać” [CZYTAJ]

PZPN może mieć niemałe problemy. Sponsor strategiczny żąda wyjaśnień w sprawie Michniewicza

Wciąż nie ucichło zamieszanie wokół Czesława Michniewicza. W związku z tym Inpost, Sponsor Strategiczny PZPN, zgłosił się z prośba do władz federacji piłkarskiej o wyjaśnienia w tej sprawie.

W ostatnich tygodniach piłkarskie społeczeństwo w Polsce żyje zamieszaniem z udziałem Czesława Michniewicza. Wszystko to zostało zapoczątkowane przez Szymona Jadczaka. Dziennikarz opisał dokładnie w swoim artykule, iż obecny selekcjoner reprezentacji Polski miał stały kontakt z „Fryzjerem”, szefem piłkarskiej mafii w Polsce.

Współpraca między PZPN a InPost

Przed kilkoma tygodniami została ogłoszona współpraca między PZPN a firmą InPost. Tym samym polska federacja zyskała nowego Sponsora Strategicznego. Umowa została podpisana do 2024 roku z możliwością przedłużenie o kolejne dwa lata. Więcej o współpracy przeczytacie TUTAJ.

Prośba o wyjaśnienia

Nic więc dziwnego, że zamieszanie jakie ostatnio powstało zaniepokoiło przedstawicieli firmy InPost. Rzecznik prasowy InPost w rozmowie z Interią przekazał, że są oni zaniepokojeni zaistniałą sytuacją. W związku z tym poprosili PZPN o zajęcie stanowiska.

– Ideą współpracy InPostu z Polskim Związkiem Piłki Nożnej jest wsparcie rozwoju reprezentacji, dlatego zdecydowaliśmy się zostać jej strategicznym sponsorem. Nie współpracujemy jednak z osobami zatrudnianymi przez związek – przekazał rzecznik prasowy InPost.

– Naszym zdaniem na pytania dotyczące własnych współpracowników powinny odpowiedzieć osoby odpowiadające bezpośrednio za komunikację w PZPN. Co jednak nie oznacza, że ta sytuacja nas nie niepokoi, dlatego poprosiliśmy PZPN o zajęcie stanowiska w tej sprawie – dodał.


źródło: interia

Kałużny broni Rybusa. „Nie chciałbym znaleźć się w jego sytuacji”

 

Radosław Kałużny udzielił wywiadu Piotrowi Wołosikowi z Przeglądu Sportowego. Były reprezentant Polski w rozmowie z dziennikarzem wypowiedział się na temat zamieszania wokół Macieja Rybusa.

Burza wokół reprezentanta Polski

Maciej Rybus ku niezadowoleniu wielu Polaków podpisał kolejną umowę z rosyjskim klubem. Tym razem padło na Spartaka Moskwa. Piłkarz postawił na swoją rodzinę. W ten sposób były piłkarz Legii Warszawa chce zapewnić im bezpieczeństwo. Żona i dzieci Rybusa są bowiem Rosjanami.

Fabrizio Romano potwierdza transfer do Lecha Poznań [CZYTAJ]

Tymczasowe wykluczenie z kadry

Na reprezentanta Polski wylało się sporo nienawiści. Po ogłoszeniu tego transferu zażądano, aby Rybus nie był powoływany do kadry Biało-Czerwonych. Tak też będzie, o czym poinformował PZPN w specjalnym komunikacie.

Vesović o odejściu z Legii [CZYTAJ]

Kałużny rozumie decyzję Rybusa

Radosław Kałużny w rozmowie z Przeglądem Sportowym wypowiedział się na temat tej kwestii. Były reprezentant Polski stwierdził, że postąpiłby podobnie jak Rybus, gdyby na szali postawiono bezpieczeństwo rodziny.

Nowy kandydat do zastąpienia Lewandowskiego! Niespodziewane nazwisko na liście [CZYTAJ]

– Ma rosyjską żonę i dzieci. OK, komuś mogło nie spodobać się dalsze granie i pobyt Polaka w Rosji, ale wielu krytyka pomyliła się z totalnym gnojeniem chłopaka. A jeśli na szali leżały: wyjazd Rybusa z Rosji i rozbicie rodziny? Sam za swoich najbliższych wskoczyłbym w ogień, na torach się położył. Nie chciałbym znaleźć się w jego sytuacji. Być zmuszonym do dokonania dramatycznego wyboru – powiedział Radosław Kałużny w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego.

Źródło: Przegląd Sportowy

Nowy kandydat do zastąpienia Lewandowskiego! Niespodziewane nazwisko na liście

Robert Lewandowski nie zamierza kontynuować swojej kariery w Bayernie Monachium. Polak najchętniej odszedłby z klubu jeszcze tego lata, ale dopóki Bawarczycy nie znajdą dla niego alternatywy — nie pozwolą na to. Według niemieckich mediów jest jednak coraz bliżej porozumienia. 

W lipcu piłkarze Bayernu Monachium wznowią treningi całą drużyną. Nadal nie wiadomo, czy w Saebener Strasse pojawi się Robert Lewandowski. Losy 33-latka nadal nie są znane.

Kluivert nie ma przekonania co do transferu Lewandowskiego. „Trzeba zwrócić na to uwagę” [CZYTAJ]

Polak najchętniej odszedłby do FC Barcelony, która złożyła za niego kolejną ofertę. Do Bayernu wpłynęła propozycja opiewająca na 35 mln euro. W kuluarach mówi się natomiast, że Bawarczycy oczekują przynajmniej 50 mln euro.

Lista następców

Choć saga na razie trwa, to właściciele mistrzów Niemiec, muszą być gotowi na najgorsze. Dlatego też mają już przygotowane kilka nazwisk, które potencjalnie mogłyby zastąpić Lewandowskiego. Od dawna znajduje się na niej Sasa Kalajdzić ze Stuttgartu.

Nowy skrzydłowy w Lechu Poznań? „Naprawdę blisko, nic już nie powinno się wysypać” [CZYTAJ]

Co ciekawe niedawno miało się tam pojawić także nowe nazwisko. Mowa o Jonathanie Davidzie. 22-letni Kanadyjczyk występuje obecnie w Lille. Jego kontrakt jest ważny jeszcze do 2025 roku, co wpływa na jego wartość rynkową. A tę wycenia się na około 45 mln euro.


TROLLNEWSY I MEMY