Kibice Lecha Poznań zostali zatrzymani na lotnisku w Finlandii. Według medialnych doniesień, miało do tego dojść bez podania powodów.
Po kilkutygodniowej przerwie polskie kluby wracają do gry w europejskich pucharach. W ten czwartek swoje pierwsze mecze w 1/16 finału Ligi Konferencji rozegrają Lech Poznań oraz Jagiellonia Białystok. Kolejorz zmierzy się z fińskim KuPS, a Jaga zagra z włoską Fiorentiną.
Kibice Lecha Poznań dużą grupą wybrali się na wyjazdowy mecz do Finlandii. Niestety, po przylocie czekała na nich niemiła niespodzianka. Według Dawida Dobrasza, zatrzymano około 15 polskich kibiców. Wszystko miało się odbyć bez podania powodów. Pozostała część kibiców ma czekać na rozwój wydarzeń oraz kontakt z konsulem.
Do Finlandii przyleciało około 260 kibiców Lecha. Na lotnisku w Turku bez podania powodów zatrzymano około 15 osób. Pozostali kibice czekają na rozwój wydarzeń i kontakt z konsulem.
— Dawid Dobrasz (@dobraszd) February 18, 2026
Więcej informacji przekazała na Twitterze Monika Wantoła. Według jej relacji, część kibiców miała zostać natychmiast zawrócona na samolot do Polski. Inni mają wrócić jutro, a jeszcze kolejni mają czekać do piątku. Zatrzymani mieli zostać kibice w barwach Lecha Poznań.
‼️ Część kibiców Lecha Poznań zatrzymana, między innymi na lotnisku – niektórzy zostali od razu zawróceni na samolot do kraju, inni mają wrócić jutro, część podobno będzie przetrzymywana do piątku. Ktokolwiek pojawił się w barwach, od razu miał być wyłapywany. pic.twitter.com/Wemx7PcuNa
— Monika Wantoła (@mwantola) February 18, 2026
W kolejnym wpisie Monika Wantoła przekazuje relację jednego z kibiców Lecha. Według tych doniesień, fińscy funkcjonariusze mieli być przygotowani na przylot Polaków, mieli nawet wypisane w zeszycie nazwiska poszczególnych kibiców.
– Każdego sprawdzali, wąskie gardło, małe lotnisko. Oni byli przygotowani, mieli listę osób i weryfikowali. Ten co mnie sprawdzał mial ją na kartce z zeszytu, a nazwiska spisane… odręcznie – relacjonuje jeden z kibiców Lecha Poznań.
„Każdego sprawdzali, wąskie gardło, małe lotnisko. Oni byli przygotowani, mieli listę osób i weryfikowali. Ten co mnie sprawdzał mial ją na kartce z zeszytu, a nazwiska spisane… odręcznie” – opisuje przylot do Finlandii jeden z kibiców.
— Monika Wantoła (@mwantola) February 18, 2026