Piłkarze Legii Warszawa nie czują się komfortowo w obecnej sytuacji. „Fakt” pisze nawet o „atmosferze strachu”. Ma to związek z ostatnimi wydarzeniami na trybunach.
Sytuacja Legii Warszawa jest mocno nieciekawa. Wojskowi znajdują się obecnie w strefie spadkowej PKO BP Ekstraklasy. Ponadto Legia już wcześniej pożegnała się z Pucharem Polski oraz Ligą Konferencji. Na ten moment nie pomogło przyjście Marka Papszuna, gdyż Legia nie wygrała żadnego z trzech ligowych meczów w tym roku.
Kibice Legii już dawno stracili cierpliwość. Po ostatnich dwóch ligowych meczach piłkarze mogli usłyszeć z trybun bardzo nieprzyjemne przyśpiewki: „A jak spadniemy, do wszystkich was zaj*****y”. Do tej sytuacji ustosunkowywał się chociażby Bartosz Kapustka.
„Fakt” rozmawiał z jednym anonimowym piłkarzem Legii Warszawa. Z jego relacji wynika, że „drużyna czuje się zaszczuta postawą własnych fanów”. Ponadto czytamy o „atmosferze strachu”, która ma towarzyszyć piłkarzom poza stadionem.
– Tak naprawdę spodziewamy się wszystkiego. Jest obawa, że ktoś może przekroczyć kolejną granicę – powiedział anonimowy piłkarz Legii Warszawa.
Według „Faktu”, wśród piłkarzy Legii pojawił się nawet pomysł, że ewentualny bojkot ze strony kibiców byłby dla nich dużo bardziej komfortowy. W ich przekonaniu pozwoliłoby to się skupić zespołowi na sprawach sportowych.
– Wielu odetchnęłoby wówczas z ulgą… Pozwoliłoby to zespołowi skupić się wyłącznie na sprawach sportowych i walce o utrzymanie w lidze, bez ciągłego napięcia i strachu o własne bezpieczeństwo – pisze „Fakt”.
źródło: Fakt