Zbigniew Boniek mógł wystąpić w filmie o Kubie Błaszczykowskim. „Wystarczyłoby, żeby do mnie zadzwonił Kuba”

Zbigniew Boniek był gościem na kanale „Prawda Futbolu”. Były prezes PZPN ustosunkował się do rzekomej niechęci wystąpienia w filmie o Kubie Błaszczykowskim.




W ubiegłym tygodniu na Amazon Prime Video miała miejsce premiera filmu „Kuba”. Jest to film biograficzny o Jakubie Błaszczykowskim. Produkcja zyskała sporą popularność i mówi się o niej dość dużo w mediach społecznościowych w różnorakich kontekstach.




W filmie udział wzięło wielu znamienitych gości. Można tu wymienić m.in. Roberta Lewandowskiego, Jurgena Kloppa, Marco Reusa, czy Adama Nawałkę, czy Łukasza Piszczka. W filmie zostało ukazane, że występu odmówił Zbigniew Boniek.




Wątek Zbigniewa Bońka był w filmie poruszony kilkukrotnie, chociażby przy okazji odebrania reprezentacyjnej opaski Kubie Błaszczykowskiemu. Producenci filmu chcieli, by na poszczególne tematy wypowiedział się sam Zbigniew Boniek, w filmie zostało to jednak przedstawione w ten sposób, że nie chciał on wziąć udziału w produkcji. Rzeczywistość była jednak nieco inna, przynajmniej zdaniem Bońka. Były prezes PZPN pojawił się we wtorek na antenie „Prawdy Futbolu”, gdzie przedstawił swoją wersję wydarzeń odnośnie jego występu w filmie „Kuba”. W skrócie – zdaniem Bońka zabrakło kontaktu ze strony samego Błaszczykowskiego.

„Ja muszę powiedzieć tak: ja przede wszystkim w ogóle nie wiedziałem, że Kuba robi jakiś film. Dowiedziałem się o tym jakieś 3 tygodnie temu, bo nie miałem żadnej wiedzy na temat filmu.”

„Jakby Kuba mnie zaprosił, to ja bym w tym filmie wypowiedział się bardzo chętnie, tak jak to robię zawsze. Natomiast fakty są bardzo proste: 22 sierpnia 2023 roku, kiedy jestem nad morzem z całą rodziną, dostaję SMS-a od jakiejś pani, która się nazywa Kasia Kordecka. Z całym szacunkiem – mogła też być Jola Fasola, Anna Majewska, Zofia Kowalska. I dostaję SMS-a o takiej treści: 'Dzień dobry, z tej strony Kasia Kordecka. Proszę uprzejmie o telefon w wolnej chwili. Chcieliśmy poprosić pana o wywiad. Dziękuję.'”

„Później widzę, że mi wysłała, że chciałaby jednak trochę porozmawiać. Żebym powiedział o historii polskiej reprezentacji, bo oni robią film o Kubie. Później to w drugiej wiadomości dostałem. Przeczytałem to chyba po miesiącu w ogóle tego SMS-a. Ja mówię tak: ja w każdym filmie, gdzie ktokolwiek mnie prosi, to jestem. Wystarczyłoby, żeby do mnie zadzwonił Kuba, tak samo jak do mnie zadzwonił Robert Lewandowski, kiedy robił film.”

„Wydaje mi się, że savoir vivre, czyli umiejętność życia, powinno też Kubę nauczyć, że jeżeli ja chciałbym i będę robił kiedykolwiek film o mnie, to ktokolwiek w tym filmie miałby wystąpić, to najpierw bym ja zadzwonił i powiedziałbym: „Słuchaj, zadzwoni do ciebie przedstawiciel takiej i takiej firmy i daję mu twój numer telefonu, bo chciałbym cię zaprosić i chciałbym, żebyś w takim filmie wystąpił”. Czegoś takiego w ogóle nie było. Natomiast po tym nie było jakiejkolwiek żadnej próby, jakiegokolwiek telefonu, kogokolwiek od Kuby, żeby ze mną rozmawiać.”





źródło: Prawda Futbolu

Piłkarz Puszczy Niepołomice w reprezentacji Polski? „Trener Probierz rozmawiał z prezesem”

Michał Probierz może zaskoczyć powołaniami na marcowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Jak zdradził trener Puszczy Niepołomice, selekcjoner Probierz obserwuje jednego z piłkarzy tego zespołu.




Wielkimi krokami zbliża się marcowa przerwa reprezentacyjna. Podczas niej reprezentacja Polski rozegra baraże o awans na Mistrzostwa Europy 2024. 21 marca Polacy zagrają u siebie z Estonią. W przypadku wygranej Polacy pięć dni później zagrają na wyjeździe ze zwycięzcą meczu Walia – Finlandia.




Przed zgrupowaniem Michał Probierz roześle powołania. Te powinniśmy poznać na początku marca. Trzon kadry powinien zostać niezmieniony. Selekcjoner może jednak zaskoczyć pojedynczymi nazwiskami.




Na antenie „Kanału Sportowego” ciekawą historią podzielił się trener Puszczy Niepołomice, Tomasz Tułacz. 54-latek ujawnił, że Michał Probierz obserwuje jednego z piłkarzy Puszczy. Selekcjoner miał rozmawiać na ten temat prezesem klubu, Markiem Bartoszkiem. Rozmowa ta miała się odbyć 2-3 miesiące temu. Nie wiadomo o jakiego piłkarza dokładnie chodzi. Powołanie jakiegokolwiek piłkarza z Puszczy byłoby jednak ogromny zaskoczeniem.

– Trener Probierz rozmawiał z prezesem Bartoszkiem o jednym nazwisku jakieś 2-3 miesiące temu. Nawet poinformowałem zawodnika, żeby go podbudować – ujawnił trener Tułacz.

– Jest naszym podstawowym zawodnikiem – dodał.




Roberto Carlos pocieszał Speeda. „Mam dość piłki” [WIDEO]

Roberto Carlos i „IShowSpeed” wspólnie zagrali z meczu charytatywnym. Legenda futbolu pocieszała młodego streamera po tym, jak ten zmarnował kilka sytuacji do zdobycia bramki.




Przed kilkoma dniami w Katarze miał miejsce mecz charytatywny. Zagrały w nim dwie drużyny – Team Chunkz i Team Aboflah. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem tych pierwszych 7:5. W meczu udział wziął m.in. słynny amerykański streamer „IShowSpeed”. Ponadto na boisku pojawili się byli profesjonalni piłkarze jak m.in. Kaka, Roberto Carlos, Didier Drogba, czy Eden Hazard.




W trakcie meczu „Speed” zapewnił widzom masę rozrywki. Viralem stało się chociażby jego wejście w nogi Kaki. 19-latek zmarnował także dwie dogodne sytuacje do zdobycia bramki. W obu sytuacjach nie trafił w piłkę.




W przerwie meczu „Speed” uciął sobie krótką pogawędkę z Roberto Carlosem. Amerykanin był rozczarowany swoim występem w pierwszej połowie. Były brazylijski piłkarz starał się go pocieszyć i dał mu kilka rad.

– Przepraszam – rozpoczął Speed.

– Przepraszam za co? – zapytał Roberto Carlos.

– Kontroluj i strzelaj. Jesteś bardzo szybki – dodał Brazylijczyk.

– Mam dość piłki. Kończę z tym – odpowiedział Speed.




Grał w młodzieżowej reprezentacji Brazylii. Chce grać dla Polski

Ronald Cardoso Falkoski grał dla młodzieżowej reprezentacji Brazylii w kilku kategoriach wiekowych. W rozmowie na łamach „TVP Sport” przyznał, że byłby zaszczycony możliwością gra dla reprezentacji Polski.




Bohater tego tekstu urodził się w Brazylii. Ma 21 lat i głównie gra w środku pola. Jest piłkarzem brazylijskiego Gremio Porto Alegre. Portal Transfermarkt wycenia go obecnie na 2 miliony euro. W przeszłości Falkoski grał w drużynach młodzieżowych reprezentacji Brazylii. Na przełomie stycznia i lutego grał dla Canarinhos w turnieju kwalifikacyjnym do tegorocznej olimpiady. W jednym z meczów był nawet kapitanem.




Urodzony w Brazylii Falkoski ma polskie korzenie. Z Polski pochodził jego pradziadek, który swego czasu emigrował do Brazylii, a dokładniej do miejscowości Santo Antonio da Patrulha w pobliżu Porto Alegre. Tam też pradziadek 21-latka założył polskie miasteczko, uchodzące za jedną z pierwszych polskich osad w Brazylii.




Falkoski czuje duże przywiązanie do naszego kraju, tak przynajmniej wynika z jego wypowiedzi. Na łamach „sport.tvp.pl” przyznał, że stara się o polskie obywatelstwo. Póki co nie miał jednak jeszcze żadnego kontaktu z PZPN-em.

 Staram się o polskie obywatelstwo. Nie miałem żadnego kontaktu z polską federacją, ale jestem pewien, że bardzo chętnie przyjęłaby kontakt z wielkim entuzjazmem! – przyznał Falkoski w rozmowie z „TVP Sport”.

To marzenie moje i mojej rodziny. Staramy się skontaktować z polską federacją, aby znaleźć sposób. Byłbym zaszczycony i bardzo szczęśliwy, gdyby tak się stało – dodał.




21-latek czuje się związany z naszym krajem i kulturą. W rozmowie z „TVP Sport” zdradził, że jego rodzina obchodzi polskie święta. Śledzi także to, co dzieje się w polskiej piłce.

–  Moja rodzina świętuje pamiątkowe daty związane z historią kraju! Z muzyką i jedzeniem z Polski! Zawsze byłem blisko polskiej kultury i zawsze ją podziwiałem – ujawnił Ronald Falkoski.

Odkąd byłem mały, śledziłem polską piłkę nożną i marzyłem o grze dla Polski! Kibicowałem Polsce w mistrzostwach Europy oraz w trakcie mundiali. Razem z rodziną robiliśmy nawet małe „strefy kibica”, aby oglądać mecze i dopingować polską reprezentację – uzupełnił.


źródło: tvp sport

Josue problemem Legii? Tomasz Hajto: „Legię ciągnie w dół”

Tomasz Hajto podzielił się swoją opinią na temat obecności Josue w Legii Warszawa. Zdaniem eksperta Portugalczyk ciągnie Legię w dół.




Klęska Legii

W mijającym tygodniu Legia Warszawa zakończyła swoją przygodę w tym sezonie europejskich pucharów. Porażki 2:3 i 0:3 spowodowały, że Legia przegrała dwumecz z Molde i odpadła na etapie 1/16 finału Ligi Konferencji Europy.




Obwiniany Tobiasz

Po przegranym dwumeczu z Molde najbardziej oberwało się Kacprowi Tobiaszowi. Bramkarz mógł zrobić więcej przy kilku bramkach dla Norwegów i w mediach to z niego zrobiło się największego winowajcę klęski z Norwegami.




Josue problemem Legii?

Nieco szerzej na porażkę Legii spojrzał Tomasz Hajto. Zwrócił on uwagę na trudny charakter Josue. Zdaniem eksperta „Polsatu Sport” Portugalczyk ciągnie Legię w dół. Poniżej cytujemy wypowiedzi Hajto na łamach niedzielnego programu na kanale „Polsatu Sport”.

– Te jego notoryczne machania, notoryczne niezadowolenie, granie czasami pod siebie, a nie dla dobra zespołu… Ja to powiedziałem rok temu, jak był moment, kiedy on kontrakt przedłużał. Ja nie wiem, czy to jest dzisiaj piłkarz, z którym ja chciałbym być dzisiaj w drużynie – rozpoczął Tomasz Hajto.

– Dobra, fajnie, strzelił bramkę, fajnie podał. Ale potem zliczysz tak: czerwona kartka, notoryczne kłótnie, dyskusje z sędziami. Nie od tego jest kapitan – stwierdził ekspert „Polsatu Sport”.

– Nie ma w Niemczech piłkarza, który jest ważniejszy niż klub. A tutaj momentami z rozmów i z tego co słyszę, to wydaje mi się, że on jest ważniejszy niż drużyna i cały klub. […] Jest jedna rzecz. Tam słyszę cały czas, że on wszystko czyta, śledzi, że on jest zły, jak ktoś coś źle o nim powie. To co, on jest Maradona czy Pele? Bo już nie wiem, w jakich kategoriach mam go rozpatrywać – kontynuował Hajto.

– Jaki on ma wpływ dziś na drużynę? Na dzień dzisiejszy swoich zachowaniem dla mnie to on Legię ciągnie w dół – zakończył ekspert.




Kolejna porażka Wisły Kraków! Kibice wściekli po wpisie prezesa. „Skończ pie….ć kocopoły”

Wisła Kraków zanotowało wczoraj kolejną porażkę w I lidze, utrudniając sobie tym samym walkę o powrót do Ekstraklasy. Po spotkaniu wpis na Twitterze zamieścił prezes, Jarosław Królewskim. W odpowiedziach można zauważyć ogromne rozgoryczenie wśród kibiców Białej Gwiazdy.




Wisła Kraków rozpoczęła rundę wiosenną od zwycięstwa. Przed tygodniem Biała Gwiazda pokonała Stal Rzeszów 2:1. W piątkowy wieczór Wisła rozgrywała drugi ligowy mecz w tym roku. Krakowianie polegli 0:1 w starciu z GKS-em Tychy.




Po wczorajszej porażce wpis na Twitterze zamieścił prezes Wisły Kraków, Jarosław Królewski. – W zeszłym sezonie zaczęliśmy rundę rewanżową znakomicie i ostatecznie ponieśliśmy porażkę. Ten rozpoczynamy od ciężarów. Ta liga to maraton. Liczyć się będzie tylko miejsce na mecie – napisał Królewski.




Dla kibiców Wisły liczy się tylko awans do Ekstraklasy. Każda kolejna taka porażka wywołuje negatywne komentarze. Pod powyższym wpisem Królewskiego pojawiły się więc setki komentarzy rozjuszonych kibiców Białej Gwiazdy. Poniżej cytujemy część z nich.

„Czemu po prostu nie potrafimy grać dobrze w piłkę przez cały sezon?”

„Już to czytałem rok temu i efekt był jaki był po czym zero wniosków wyciągniętych. Teraz mam tylko nadzieje że te odpowiednie na końcu zostaną wyciągnięte.”

„Czytam ten wpis i mam wrażenie, że był pisany na dużej niepewności. No nic, trzymamy kciuki, ale pozytywów brak”




„Szmatą w pysk dzisiaj dostaliśmy….”

„Jaro wejdź do tej szatni, powiedz parę męskich słów, bo to jak na razie nie wygląda. Niech się Panowie wezmą za poważne granie”

„Panie Jarosławie narazie po dwóch meczach gra jest nie przekonująca. Pierwsza wygrana farcie a teraz przyszedł przeciwnik z górnej tabeli i pokazał nam miejsce w szeregu. Co się dzieje”

„Do tej pory Pana broniłem ale Panie Królewski już mam dość, skończ pierd..ć kocopoły, znowu nie wyciągnięte wnioski, robisz eksperyment na klubie w postaci AI a zapomniałeś o „współczynniku ludzkim”, dzięki Twoim błędom i zaślepieniu pozostaniemy w tej lidze na lata, dzięki”

„Jesteś najgorszym prezesem w historii Wisły Kraków. Same tragiczne wybory i decyzje. Zniszczyłeś nas.”

„Panie Jarosławie,Nas kibiców już też łzawe wpisy nie ruszająCo rok mamy kumulacje mokrych szmat na ryj.Dzisiaj nie widzieliśmy zalążkow niczego. Tego nie da się oglądać na trzeźwo. Najbardziej to żal młodego pokolenia kibiców. My przeżyliśmy piekny okres a oni ciągle upokorzenia”


źródło: twitter

Bolesna porażka Legii Warszawa. Koniec przygody w europejskich pucharach [REAKCJE]

Legia Warszawa przegrała w rewanżowym meczu z Molde 0:3. Tym samym Legioniści zakończyli swoją przygodę w tym sezonie europejskich pucharów.




Po zajęciu drugiego miejsca w swojej grupie Ligi Konferencji Europy Legia trafiła w 1/16 finału na Molde. Pierwsze spotkanie rozgrywane w Norwegii zakończyło się zwycięstwem Molde 3:2. Niewielka porażka Legii wciąż dawała jej szanse awansu przed rewanżem. Niestety, w meczu u siebie Legia nie podołała wyzwaniu i zdecydowanie poległa, przegrywając aż 0:3.

 

Wydawać by się mogło, że mecz z ubiegłego tygodnia w wykonaniu Legii był słaby. Przypomnijmy, Legia przegrywała po pierwszej połowie 0:3, jednak w drugiej udało jej się zdobyć dwie bramki. W rewanżu było jednak jeszcze gorzej. Legia nie miała kompletnie żadnych argumentów. Gra obronna warszawskiego zespołu była fatalna. Zaś jeśli chodzi o ofensywę Legioniści nie zdołali poważnie zagrozić bramce rywala poza pojedynczymi sytuacjami.




Co na temat gry Legii w dwumeczu z Molde sądzą kibice? Większość z nich zdecydowanie nie jest zadowolona. Zebraliśmy część wypowiedzi z Twittera odnośnie rywalizacji Legii z Molde.