Jacek Góralski nie ma wątpliwości. „Gdybym grał w Ekstraklasie, to trener Probierz na 100% powołałby mnie na EURO”

Jacek Góralski udzielił wywiadu na łamach „Foot Trucka”. 31-latek stwierdził, że gdyby dalej grał w Ekstraklasie, to pojechałby na EURO 2024.




Latem ubiegłego roku Jacek Góralski zdecydował się na bardzo nietypowy ruch. „Góral” postanowił zamienić Bundesligę na polską III ligę. Odszedł z VfL Bochum i podpisał kontrakt z Wieczystą Kraków.

Ruch transferowy Jacka Góralskiego był trudny do zrozumienia. Wszak w chwili transferu miał on zaledwie 30 lat. Mimo to postanowił on zrezygnować z gry w Bundeslidze, czy nawet w Ekstraklasie i skusił się na duże pieniądze w klubie z III ligi.

Ostatnio na kanale Foot Truck pojawił się wywiad z Jackiem Góralskim. Piłkarz Wieczystej wypowiedział się na temat reprezentacji Polski. Stwierdził, że gdyby nadal grał w Ekstraklasie, to pojechałby na Mistrzostwa Europy.

– Ja wiem, że gdybym grał w Ekstraklasie, to trener Probierz na 100% powołałby mnie na EURO – stwierdził Jacek Góralski.

– Miałbym bardzo dużą szansę. Ale podjąłem taką decyzję i nie chcę tego już analizować, bo czasami jak człowiek usiądzie i analizuje, to jest duży stres (…). Ale czasami jest przykro, jak słuchasz tego hymnu, widzisz kibiców. Ogromne emocje, ciarki i chciałbyś w tym wszystkim być. No ale twój czas już minął. I już tego się nie cofnie – uzupełnił 31-latek.




Jacek Góralski w seniorskiej reprezentacji Polski rozegrał w sumie 21 meczów. Po raz ostatni w narodowych barwach wystąpił w czerwcu 2022 roku, kiedy selekcjonerem był Czesław Michniewicz.


fot. Foot Truck (YouTube)

Radovan Pankov ukarany za awanturę w Alkmaar. Piłkarz będzie musiał zapłacić karę

Radovan Pankov został zmuszony przez Sąd Rejonowy w Alkmaar do zapłaty kary finansowej. Jest to efekt jesiennego zdarzenia, które miało miejsce po meczu AZ – Legia.




Jesienią ubiegłego roku Legia Warszawa rywalizowała w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy. Jednym z rywali polskiego zespołu było holenderskie AZ. Po wyjazdowym meczu rozgrywanym w Alkmaar doszło do ogromnego skandalu. Na skutek dużej awantury Radovan Pankov i Josue trafili na noc do aresztu. Więcej pisaliśmy o tym m.in. TUTAJ.

Cała sprawa ciągnęła się przez wiele miesięcy. Dziś poznaliśmy karę, jaką otrzymał Radovan Pankov. Serb został ukarany przez Sąd Rejonowy w Alkmarr sankcją finansową.

Pankov otrzymał karę w wysokości 750 euro. To jednak nie wszystko. Piłkarz Legii został zobligowany do zapłaty odszkodowania stewardowi w wysokości 1500 euro. 1000 euro z tej kwoty było argumentowane uszczerbkiem na zdrowiu psychicznym i fizycznym.





źródło: sport.tvp.pl

Dobry sezon Tymoteusza Puchacza zauważony przez skautów. Polaka chce klub z Bundesligi

Tymoteusz Puchacz dostał dostrzeżony przez skautów jednego z klubów Bundesligi. Jak donoszą media, Polak miałby zmienić drużynę na zasadzie transferu definitywnego.




Latem 2021 roku Tymoteusz Puchacz zamienił Lech Poznań na Union Berlin. Niestety, Polak nie zdołał wywalczyć miejsce w wyjściowym składzie niemieckiego klubu. W związku z tym był on wypożyczany do Trabzonsporu, Panathinaikosu, a ostatnio do FC Kaiserslautern.

Cały ostatni sezon Tymek Puchacz spędził na zapleczu niemieckiej ekstraklasy. W barwach Kaiserslautern rozegrał w sumie 36 meczów, w których zdobył jedną bramkę i zanotował aż 13 asyst. Wraz ze swoimi kolegami Puchacz doszedł aż do finału Pucharu Niemiec.




Udany sezon w 2. Bundeslidze nie umknął uwadze innych klubów. Jak donosi Tomasz Włodarczyk z „Meczyków”, Puchacz może zmienić klub wewnątrz Bundesligi.  Jego nowym klubem miałoby zostać FC Heidenheim.

– Jak przekazał dziś Fabrizio Romano, Jan-Niklas Beste z Heidenheim ma zostać nowym piłkarzem Benfiki. Z tego, co słyszę, jego następcą może być Tymoteusz Puchacz. Polak ma wysokie notowania wśród szefów niemieckiego klubu – poinformował Tomasz Włodarczyk.


źródło: Meczyki

Nieoczekiwany ruch Adama Buksy. Polak trafi do klubu z Danii

Wszystko wskazuje na to, że Adam Buksa zdecyduje się na transfer do nietypowego dla polskich piłkarzy kraju. Media informują, iż Polak ma podpisać kontrakt z klubem z ligi duńskiej.




Latem 2022 roku Adam Buksa zamienił MLS na Ligue 1. Przygoda Polaka w klubie z lig TOP 5 nie potoczyła się jednak po jego myśli. W związku z tym cały poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w tureckim Antalyasporze. W tamtejszej lidze rozegrał 33 mecze, w których strzelił 16 bramek.

Pobyt Adam Buksy w Turcji należy uznać za udany. Pod znakiem zapytania stanęła jednak jego przyszłość. Władze RC Lens nie wydają się mieć pełnego zaufania do polskiego napastnika. Media przebąkiwały o możliwych przenosinach Polaka do innego klubu z Turcji, tym razem już na stałe. Do konkretów jednak nie doszło.

Wszystko wskazuje obecnie na to, że Adam Buksa obierze niespodziewany kierunek. Jak informuje francuski dziennikarz Santi Aouna, nowym klubem Buksy ma być FC Midtjylland.




Powyższe doniesienia potwierdził także Piotr Koźmiński z serwisu „WP Sportowe Fakty”. Jego zdaniem Duńczycy mają zapłacić za Buksę 4,5 miliona euro.


źródło: footmercato.net, wp sportowe fakty

Lamine Yamal odpowiedział na krytykę Adriena Rabiota. „Mów teraz, mów teraz”

Lamine Yamal odpowiedział na krytykę Adriena Rabiota w najlepszy możliwy sposób. Po meczu młody Hiszpan odniósł się także bezpośrednio do słów francuskiego zawodnika.




Przed półfinałowym starciem Hiszpanii z Francją wywiadu udzielił Adrien Rabiot. Francuz w uszczypliwym tonie odniósł się do Lamine’a Yamala. Rabiot stwierdził, że do awansu do finału EURO młody Hiszpan będzie musiał zrobić jeszcze więcej niż do tej pory.

Yamal odpowiedział na słowa Rabiota w najlepszy możliwy sposób. 16-latek strzelił fenomenalną bramkę i poprowadził Hiszpanię do zwycięstwa, a tym samym zapewnił swojej reprezentacji finał Mistrzostw Europy. Lamine został wybrany najlepszym zawodnikiem wczorajszego meczu.




Po meczu kamery skierowały swój wzrok na gwiazdę wczorajszego meczu. Yamal spojrzał w kamerę i wypowiedział słowa „mów teraz, mów teraz”. Kibice szybko domyślili się, że słowa te są skierowane do Adriena Rabiota.

Po meczu Yamal udzielił krótkiego wywiadu. Hiszpan odniósł się do wcześniejszych wypowiedzi Rabiota. Stwierdził, że on i jego koledzy nie powinni przejmować się tą sprawą.

Niemcy nie dotrzymali porządku. Kibice kilkukrotnie wdarli się na murawę [WIDEO]

Niemieckie służby nie zdołały w pełni zabezpieczyć hiszpańskich i francuskich piłkarzy. W sumie na murawie widzieliśmy kilku kibiców, którzy przedarli się przez zaporę ochroniarzy.




Za nami pierwszy mecz półfinałowy Mistrzostw Europy 2024. Po 90 minutach emocji górą z tego starcia wyszła Hiszpania. Dla zwycięskiej ekipy gole strzelali Lamine Yamal i Dani Olmo. Jedyną bramkę dla Francji zdobył Randal Kolo Muani.

W trakcie i tuż po zakończeniu meczu można było zaobserwować kibiców przedzierających się na boisko. Niestety, niemiecka ochrona nie wywiązała się w pełni ze swoich obowiązków. Kilku kibiców z sukcesem zakończyło akcję dostania się na murawę. Wszystko zarejestrowali obecni na trybunach inni kibice.




Najmniej ciekawie wyglądała sytuacja tuż po ostatnim gwizdku sędziego. Jeden z kibiców przedostał się w okolice hiszpańskich piłkarzy. Za nim ruszyli ochroniarze. Jeden z nich się poślizgnął, czym uszkodził Alvaro Moratę. Na nagraniach widać, jak Hiszpan odczuwa ból.

Innowacyjna metoda Anglików na serię rzutów karnych. Każdy zawodnik ma swojego „pocieszyciela”

Anglicy wprowadzili w szeregi swojej reprezentacji innowacyjny pomysł na serię rzutów karnych. Każdy z zawodników ma dobranego do siebie kolegę, który ma za zadanie go pocieszyć w przypadku niewykorzystania „jedenastki”.




Reprezentacja Anglii zameldowała się w półfinale Mistrzostw Europy 2024. W fazie pucharowej Anglicy najpierw pokonali Słowację, a następnie Szwajcarię. Tę drugą drużyną udało im się pokonać dopiero po serii rzutów karnych.

Po ostatnim meczu ze Szwajcarią zagraniczne media zwróciły uwagę na ciekawy manewr w szeregach angielskiej drużyny. W trakcie serii rzutów karnych angielscy piłkarze zostali dobrani w pary. Po wykonaniu „jedenastki” przez jednego piłkarza, drugi podchodził do niego po to, żeby albo mu pogratulować, albo ewentualnie dodać mu otuchy po niezdobyciu gola.




I tak w meczu Anglia-Szwajcaria poznaliśmy kilka par wspierających się zawodników. Saka-Stones, Palmer-Walker, Bellingham-Shaw, Toney-Rice.

Sergio Busquets zagrzał się w meczu MLS. 2 żółte kartki w kilka sekund [WIDEO]

Sergio Busquets musiał przedwcześnie zakończyć swój ostatni mecz w MLS. Hiszpan na przestrzeni kilku sekund otrzymał dwie żółte kartki.




Minionej nocy swoje spotkanie w MLS rozgrywał Inter Miami. Zespół Davida Beckhama wysoko poległ w wyjazdowym starciu z FC Cincinnati. Spotkanie zakończyło się porażką Interu aż 1-6.

W drugiej połowie meczu czerwoną kartkę otrzymał Sergio Busquets. Hiszpan otrzymał ją za dwie żółte kartki. Co ciekawe, oba żółte kartoniki były pokłosiem nadmiernych dyskusji Busquetsa z sędzią. Wszystko wydarzyło się na przestrzeni kilku sekund.




Sergio Busquets nie przyzwyczaił kibiców do widoku czerwonej kartki przy jego nazwisku. W ciągu kilkunastoletniej kariery „Busi” otrzymał wcześniej zaledwie 3 czerwone kartki. Była to jedna bezpośrednia czerwona karta, a dwie były wynikiem dwóch żółtych kartek.

Wielki transfer Jakuba Kiwiora na horyzoncie. Chce go włoski gigant!

Jakub Kiwior może latem zmienić klub. Polski defensor znalazł się na liście życzeń jednego z włoskich gigantów.




W styczniu 2023 roku Jakub Kiwior trafił do Anglii. Wówczas Arsenal zapłacił za niego Spezii blisko 20 milionów euro. Przez półtora roku Kiwior rozegrał w barwach Kanonierów 38 spotkań.

Kiwior nie jest podstawowym piłkarzem Arsenalu. Polak służy Mikelowi Artecie głównie do rotacji. Godnie zastępuje także kontuzjowanych kolegów. Rotacyjne występy jednak nie satysfakcjonują w pełni polskiego obrońcę. Od wielu miesięcy media informowały o możliwym transferze Kiwiora. W tym kontekście najczęściej wymieniano kluby z Włoch.




W ostatnim czasie poważniejsze zainteresowanie Kiwiorem wyraził Juventus. O szczegółach poinformował włoski dziennikarz Nicolo Schira. Według przekazanych informacji Stara Dama zapytała Arsenal o możliwość wypożyczenia Kiwiora z opcją wykupu. Przypomnijmy, że nowym trenerem Juve został Thiago Motta, który współpracował z Kiwiorem w Spezii.

Toni Kroos przeprasza Pedriego. „Nie miałem zamiaru cię skrzywdzić”

Toni Kroos brutalnie potraktował we wczorajszym meczu Pedriego. Z powodu agresywnego wejścia niemieckiego zawodnika Hiszpan musiał opuścić boisko. Dziś Toni przeprosił swojego rywala.




Jednym ze wczorajszych meczów była potyczka Hiszpanii z Niemcami. Dla wielu był to przedwczesny finał EURO 2024. Niestety, do półfinału mogła awansować tylko jedna z tych dwóch świetnych ekip.

Do wyłonienia zwycięzcy meczu Hiszpania-Niemcy potrzebna była dogrywka. Po 90 minutach mieliśmy remis 1:1. Hiszpanię na prowadzenie wyprowadził Dani Olmo, a w doliczonym czasie gry do wyrównania doprowadził Florian Wirtz. W dogrywce gola na wagę zwycięstwa dla Hiszpanów zdobył Mikel Merino.

Przedwcześnie udział we wczorajszym meczu musiał zakończyć Pedri. Hiszpan został brutalnie potraktowany przez Toniego Kroosa. Niemiec agresywnie zaatakował Hiszpana. Sędzia dostrzegł faul, jednak nie zdecydował się na pokazanie żółtej kartki.




Dziś Kroos zamieścił wpis na Instagramie. Podsumował on w nim zakończony dla Niemców turniej. Dodał także kilka słów w kierunku Pedriego. Niemiec przeprosił Pedriego za swój faul. Przekazał, że nie miał zamiaru go skrzywdzić.

– Przepraszam i wracaj do zdrowia Pedri. Nie miałem zamiaru cię skrzywdzić. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i wszystkiego dobrego. Jesteś świetnym piłkarzem – przekazał Toni Kroos.

Ciepłe przywitanie Szymona Marciniaka z Cristiano Ronaldo. „Hi, big man”

Przed meczem Portugalia-Francja doszło do krótkiego spotkania Cristiano Ronaldo z Szymonem Marciniakiem. Panowie przywitali się w miłej atmosferze.




Wczorajszego wieczoru Portugalia mierzyła się z Francją w ćwierćfinale Mistrzostw Europy. Po niezbyt emocjonujących 90 minutach mieliśmy wynik 0:0 i doszło do dogrywki. W niej także nie padła żadna bramka. Do rozstrzygnięcia potrzebne były rzuty karne, w których górą byli Francuzi.

Swój udział we wspomnianym meczu mieli także Polacy. Tomasz Kwiatkowski był drugim asystentem przy systemie VAR. Z kolei Szymon Marciniak został wyznaczony do tego starcia jako sędzia techniczny. Głównymi arbitrami byli Anglicy z Michaelem Oliverem na czele.




Tuż przed rozpoczęciem tego pojedynku spotkali się ze sobą Szymon Marciniak oraz Cristiano Ronaldo. Portugalczyk dostrzegł Polaka w tunelu prowadzącym na boisku. CR7 zaczepił polskiego sędziego, mówiąc do niego „Hi, big man”. Panowie wymienili jeszcze kilka słów odnośnie swojego samopoczucia.