FIFA idzie śladem UEFY. Rosja dopuszczona do Mistrzostw Świata U-17

FIFA ustosunkowała się do ostatniej decyzji UEFY odnośnie dopuszczenia reprezentacji Rosji U-17 do rozgrywek międzynarodowych. Światowa federacja zgodziła się na dopuszczenie Rosji do Mistrzostw Świata.




Przed kilkoma dniami UEFA ogłosiła niezwykle kontrowersyjną decyzję a propos uczestnictwa młodzieżowych reprezentacji Rosji w rozgrywkach międzynarodowych. UEFA po części zdjęła zakaz z Rosji. Komitet Wykonawczy UEFA podjął decyzję o dopuszczeniu do europejskich rozgrywek młodzieżowych reprezentacji Rosji do lat 17, zarówno chłopców, jak i dziewcząt. UEFA postawiła jednak warunek, by Rosjanie występowali pod nazwą „Rosyjski Związek Piłki Nożnej”, w neutralnych strojach, bez flagi i bez hymnu.




Z decyzją UEFA zgadza się FIFA. Rada FIFA rozszerzyła decyzję UEFA o udział rosyjskich reprezentacji do lat 17 na kobiecych i męskich Mistrzostwach Świata. FIFA stawia jednak te same warunki, by Rosjanie występowali pod nazwą „Rosyjski Związek Piłki Nożnej”, w neutralnych strojach, bez flagi i bez hymnu.




W oficjalnym komunikacie Rada FIFA podkreśla jednak, że nadal potępia zbrojne działania Rosji na Ukrainie. Jak czytamy, pozostałe postanowienia z 28 lutego 2022 roku pozostają bez zmian i obowiązują do końca konfliktu.





źródło: fifa.com

fot. FIFA

Poznaliśmy gospodarzy MŚ 2030! Mundial na trzech kontynentach

FIFA ogłosiła decyzję odnośnie Mistrzostw Świata 2030. Po raz pierwszy w historii mundial zostanie rozegrany na trzech kontynentach.

Najbliższe Mistrzostwa Świata w piłce nożnej zostaną rozegrane w 2026 roku. Nadchodzący mundial zostanie rozegrany w Ameryce Północnej. Turniej zorganizują Meksyk, Stany Zjednoczone i Kanada. Po raz pierwszy w historii w światowym czempionacie udział weźmie aż 48 reprezentacji.

W 2030 roku odbędą się kolejne Mistrzostwa Świata. Będzie to wyjątkowy turniej, który zostanie zorganizowany w setną rocznicę tejże imprezy. Pierwszy mundial odbył się w 1930 roku w Urugwaju.

FIFA ogłosiła pierwsze decyzje odnośnie Mistrzostw Świata 2030. Poznaliśmy gospodarzy tej imprezy. Po raz pierwszy w historii mundial zostanie rozegrany na aż trzech kontynentach! A mianowicie chodzi o Afrykę, Europę i Amerykę Południową.

Jak czytamy w oficjalnym komunikacie, Rada FIFA podjęła decyzję odnośnie organizacji MŚ 2030 po konsultacjach z wszystkimi konfederacjami. Jedyną kandydaturą do organizacji mundialu była wspólna oferta Hiszpanii, Portugalii i Maroka. Rada FIFA jednogłośnie przystała na tę propozycję. Wszystkie te trzy kraje z automatu zakwalifikują się na mundial.

Co wiemy więcej? Rada FIFA zgodziła się, by obchody stulecia Mistrzostw Świata odbyły się w stolicy Urugwaju, Montevideo. Ponadto trzy mecze MŚ 2030 zostaną rozegrane w Urugwaju, Argentynie i Paragwaju – po jednym w każdych z tych krajów. Mecz otwarcie mundialu zostanie rozegrany w Urugwaju, na Estádio Centenário.

Zatem w sumie mundial w 2030 roku zostanie rozegrany w Portugalii, Hiszpanii, Maroku. Urugwaju, Argentynie i Paragwaju. 3 kontynenty, 6 krajów. Pierwszy taki przypadek w historii.

– W podzielonym świecie FIFA i piłka nożna jednoczą się – powiedział Gianni Infantino.

https://twitter.com/fifamedia/status/1709585146683212153


źródło: fifa.com

Zagraniczny klub zainteresowany Kostą Runjaiciem. Jest komentarz trenera

W ostatnim czasie Kosta Runjaić był łączony z zagranicznym gigantem. Szkoleniowiec Legii Warszawa ustosunkował się do medialnych plotek.




Kosta Runjaić jest trenerem Legii Warszawa od lipca 2022 roku. W ubiegłym sezonie zespół dowodzony przez Runjaicia zdobył Puchar Polski i zajął drugie miejsce w lidze. W tym sezonie Legia zdołała się zakwalifikować do fazy grupowej Ligi Konferencji Europy.




W ostatnich tygodniach zaczęto łączyć Kostę Runjaicia z zagranicznymi klubami. Ostatnie doniesienia pojawiły się w poniedziałek i mówią o zainteresowaniu ze strony Schalke 04 występującym obecnie na zapleczu Bundesligi. Informację przekazał dziennikarz niemieckiego Sky Sport. Według plotek Runjaić miałby być jednym z kandydatów do objęcia tego legendarnego klubu.




W tej sprawie z Kostą Runjaiciem skontaktowali się dziennikarze „TVP Sport”. Obecny szkoleniowiec Legii Warszawa przyznał, że nie ma obecnie powody, by myśleć o zmianie pracy.

Jestem obecnie w trakcie ekscytującego procesu z moją drużyną w Legii. Przeżyliśmy razem kilka magicznych nocy w europejskich pucharach i mamy przed sobą wielki cel, jakim jest zdobycie mistrzostwa Polski. Jestem w sytuacji, w której w ogóle nie mam powodu, by myśleć o zmianie klubu – powiedział Kosta Runjaić.





źródło: legia.net, sport.tvp.pl

Podsumowanie przygody Michniewicza w Arabii Saudyjskiej. „Nie było widać żadnej koncepcji tej drużyny”

Przygoda Czesława Michniewicza w roli trener saudyjskiego klubu Abha FC dobiegła końca. O kilka słów podsumowania pracy polskiego trenera pokusił się ekspert od azjatyckiego futbolu, Adam Błoński na łamach „Przeglądu Sportowego”.

Po zakończeniu pracy w reprezentacji Polski Czesław Michniewicz przez pół roku pozostawał bezrobotny. Co jakiś czas w mediach pojawiały się doniesienia o zainteresowaniu polskim trenerem ze strony zagranicznych klubów, jednak do konkretów nigdy nie doszło. Michniewicz zakończył bezrobocie w czerwcu tego roku. Były selekcjoner Biało-Czerwonych podążył tropem gwiazd światowego futbolu i trafił do Arabii Saudyjskiej. 53-latek związał się z Abha FC.

Przed kilkoma dniami władze Abhy FC poinformowały o zakończeniu współpracy z Czesławem Michniewiczem. Zespół pod dowództwem polskiego trenera nie spisywał się najlepiej. W pierwszych ośmiu kolejkach Saudi Pro League Abha zdobyła zaledwie 6 punktów. Tym samym zespół ten znajduje się w strefie spadkowej.

Pracę Czesława Michniewicza na łamach „Przeglądu Sportowego” podsumował Adam Błoński, ekspert futbolu azjatyckiego. Jego zdaniem ciężko dostrzec jakiejkolwiek pozytywy w pracy polskiego szkoleniowca.

– Trudno znaleźć jakiekolwiek pozytywy. Często mówi się, że Saudyjczycy podejmują decyzje pod wpływem impulsu. Dwa, trzy przegrane mecze i koniec. To nie ten przypadek. Nie było też tak, że Abha pod wodzą Michniewicza zgadzały się wyniki, ale nie zgadzał się styl – powiedział Adam Błoński.

– Nie było żadnych przesłanek, by zaufać mu w dalszej perspektywie. Tam się nic nie układało: ani z tyłu, ani z przodu. Na boisku nie było widać żadnej koncepcji tej drużyny – zauważył.

Słysząc o saudyjskich klubach kibice mogą mieć obecnie przed oczami ogromne możliwości finansowe. Niestety, Abha to nie jest ten sam kaliber co Al Hilal, czy Al Nassr. Celem Abhy miało być spokojne utrzymanie i walka o środek tabeli. Czesław Michniewicz pozostawił jednak zespół dopiero w strefie spadkowej.

– Czesław Michniewicz miał za zadanie ustabilizować sytuację Abhy. To miała stać się drużyna drugiej połowy tabeli, z miejsc 10-13. Dzięki polskiemu trenerowi mieli zrobić krok do przodu: zamiast walki do końca sezonu o utrzymanie, mieli powoli piąć się w tabeli – przyznał Błoński.

– Nawet kibice chcieli jego zwolnienia. To jest najbardziej bolesne. Oni początkowo byli zachwyceni, że mają — z ich perspektywy — trenera z wyższej półki – dodał.


źródło: Przegląd Sportowy

Marek Papszun podpowiada Michałowi Probierzowi. Tego piłkarza widzi w reprezentacji

Marek Papszun podpowiada Michałowi Probierzowi, kogo powołać do reprezentacji Polski. – Jego dyspozycja jest taka, że powołanie to oczywistość – powiedział ostatnio były trener Rakowa Częstochowa.




We wrześniu ze stanowiskiem selekcjonera reprezentacji Polski pożegnał się Fernando Santos. W walce o objęcie drużyny narodowej było dwóch kandydatów – Marek Papszun i Michał Probierz. Ostatecznie prezes Cezary Kulesza postawił na Probierza, który ostatnio prowadził reprezentację do lat 21.




Już w przyszłym tygodniu czeka nas kolejna przerwa reprezentacyjna. Biało-Czerwoni rozegrają dwa kolejne mecze w ramach eliminacji EURO 2024. Tym razem Polacy zmierzą się z Wyspami Owczymi i Mołdawią.

Do rozpoczęcia pierwszego zgrupowania reprezentacji Polski pod okiem Michała Probierza został tydzień. Mimo to wciąż nie znamy kadry na to zgrupowanie. Swoje pierwsze powołania selekcjoner Michał Probierz powinien ogłosić w ciągu najbliższych kilku dni. Wcześniej mówiło się, że oficjalna lista ma zostać ogłoszona po zakończeniu czwartkowych meczów Ligi Europy i Ligi Konferencji.




Ostatnio w studiu na antenie „Canal+” pojawił się Marek Papszun. Niedoszły selekcjoner wypowiedział się na temat nadchodzących powołań. Stwierdził, że pewniakiem jest Bartosz Slisz.

– Najpierw trzeba popatrzeć na koncepcję i strukturę organizacyjną, a później możemy dobierać zawodników – ocenił Marek Papszun.




– Myślę, że Bartosz Slisz to zawodnik niezależnie od zasad będzie graczem, który może pasować do wielu ustawień. Jego dyspozycja jest taka, że powołanie to oczywistość – dodał były trener Rakowa Częstochowa.


źródło: Canal+, transfery.info

Zjawiskowa interwencja Wojciecha Szczęsnego. „Jest jednym z najlepszych bramkarzy w Europie”

Niedzielnego wieczoru Wojciech Szczęsny zachwycił kibiców. Polski bramkarz popisał się fenomenalną interwencją, dzięki czemu Juventus zdołał zremisować 0:0. Po meczu Wojtek zebrał liczne pochwały w mediach.




W niedzielny wieczór Juventus mierzył się na wyjeździe z Atalantą. Spotkanie zakończyło się remisem 0:0. Pełne 90 minut w drużynie gości rozegrał Wojciech Szczęsny. W kadrze meczowej zabrakło natomiast Arkadiusza Milika.




Bohaterem Juventusu we wczorajszym meczu okazał się Wojciech Szczęsny. Polski bramkarz zachował czyste konto. W 74. minucie meczu popisał się fenomenalną interwencją. Wówczas piłkę z rzutu wolnego w kierunku górnego narożnika bramki uderzył Luis Muriel. Szczęsny zdołał zbić piłkę na poprzeczkę, która następnie opuściła boisko.





https://twitter.com/ELEVENSPORTSPL/status/1708542614947889271

Po meczu swojego bramkarza pochwalił trener Juventusu, Massimiliano Allegri. Włoski szkoleniowiec przyznał, że interwencja Polaka była niezwykła. Dodał także, że Wojtek jest jednym z najlepszych bramkarzy w Europie.




– To było niezwykłe. Z pewnością jest jednym z najlepszych bramkarzy w Europie. Miał kiepski wieczór przeciwko Sassuolo, ale to może się zdarzyć i nie przegraliśmy z jego powodu – skomentował Allegri.

Swoją interwencję skomentował także sam Wojciech Szczęsny. W pomeczowym wywiadzie przyznał, że po fatalnym meczu z Sassuolo potrzebował takiej interwencji.

– Nie wiem (jak to obroniłem – przyp. red.), ale nie wiem też jak to się stało, że pozwoliłem strzelić sobie takiego gola Laurienté w meczu z Sassuolo. To była ważna obrona, potrzebowałem jej po meczu z Neroverdi. Liczy się ciężka praca. Kiedy popełniasz błędy, po prostu pracujesz i starasz się poprawić – skomentował Wojciech Szczęsny.


źródło: juvepoland

Znakomite wieści ws. Jakuba Modera! „Trenuje na pełnych obrotach z pierwszą drużyną”

Wszystko wskazuje na to, że Jakub Moder jest coraz bliższy powrotu na boisko! Polski piłkarz rozpoczął treningi z całą drużyną Brighton.

Na początku kwietnia 2022 roku Jakub Moder nabawił się poważnej kontuzji. Polski pomocnik zerwał więzadła podczas meczu Brighton-Norwich. W przypadku tego typu urazów piłkarze zazwyczaj wracają do gry w ciągu roku. Niestety, przerwa 24-latka okazała się wyjątkowo długo i trwa już półtora roku.

Przez ostatnie miesiące na próżno było szukać dobrych informacji odnośnie stanu zdrowia Jakuba Modera. Pierwsza przełomowa informacja pojawiła się jednak we wrześniu. Wówczas brytyjskie media poinformowały, że Brighton zgłosiło Jakuba Modera do rozgrywek Premier League.

Kolejne dobre informacje przekazał tym razem Tomasz Włodarczyk. Dziennikarz portalu „Meczyki” poinformował, że Jakub Moder trenuje już z całym zespołem Brighton. Jak czytamy, „trenuje na pełnych obrotach”. Ostatnio wziął nawet udział w wewnętrznej gierce. Z niecierpliwością czekamy na powrót 24-latka na boisko.

Jakub Moder rozegrał do tej pory 45 spotkań w barwach Brighton. Dla zespołu Mew zdobył 2 bramki i zanotował 4 asysty.


źródło: meczyki.pl

Reprezentant Polski trafi do Liverpoolu? „Jednym z jego największych fanów jest Jurgen Klopp”

Sebastian Szymański jest ostatnio w znakomitej formie. Jeden z tureckich dziennikarzy przyznał, że jednym z największych fanów polskiego piłkarza jest Jurgen Klopp.

Przed startem sezonu 2023/2024 Sebastian Szymański zmienił klub. Po udanym zeszłorocznym wypożyczeniu do Feyenoordu polski pomocnik tego lata przeniósł się na stałe do Fenerbahce. Turecki klub zapłacił za transfer 9,75 miliona euro. Polak podpisał kontrakt do 2027 roku.

Sebastian Szymański znakomicie rozpoczął swoją przygodę w nowym klubie. Do tej pory rozegrał dla Fenerbahce 13 meczów. Strzelił w nich 7 bramek i zanotował 4 asysty. Zespół Polaka jest liderem ligi tureckiej.

Jak się okazuje, fanem talentu Sebastiana Szymańskiego jest sam Jurgen Klopp! Turecki dziennikarz, Murat Kosova, zdradził, że niemiecki trener jest jednym z największych fanów polskiego piłkarza.

– Jednym z największych fanów Szymańskiego na świecie jest obecnie Jürgen Klopp. Wiem jasno, że Klopp bardzo lubi Szymańskiego – przekazał Murat Kosova.

– Polak ma dopiero 24 lata. Na pewno jeszcze trafi do Premier League. Nie będzie się dało go utrzymać. Fenerbahce powinno oczekiwać za niego nawet 40 milionów euro. Mam nadzieję, że będzie grał przez długi czas w Fenerbahce, ale wątpię w to – dodał.


źródło: sport.pl,  Tek Yol FENER

Chwile grozy we Francji! Piłkarz grozi samobójstwem

Dramatyczna sytuacja we Francji! Profesjonalny piłkarz stoi na moście i grozi samobójstwem! Służby prowadzą z nim negocjacje.

Francuskie media donoszą o drastycznej sytuacji, która ma miejsce na wiadukcie Magnan w Nicei. Według doniesień jeden z piłkarzy stanął 100 metrów nad przepaścią i grozi popełnieniem samobójstwa. Na miejscu pojawiła się już policja i straż pożarna. Obecnie prowadzone są negocjacje z zawodnikiem, mające na celu załagodzenie sytuacji.

Jak donosi „France Bleu Azur”, tym piłkarzem ma być Alexis Beka Beka. Według informacji przewijających się w mediach powodem takiego zachowania francuskiego piłkarza ma być jego ostatnie rozstanie z dziewczyną. Na miejscu pojawił się już klubowy psycholog. Kilku graczy OGC Nice pojawiło się na miejscu i poprosili oni o przybycie byłą dziewczynę Alexisa.

Alexis Beka Beka jest obecnie piłkarzem OGC Nice. 22-latek trafił do tego klubu w 2022 roku. Wcześniej reprezentował barwy Lokomotiwu Moskwa i SM Caen.

Aktualizacja:

Alexis zdecydował się zejść z mostu. Akcja służb została zakończona powodzeniem. Piłkarzowi nie zagraża już niebezpieczeństwo.


źródło: Get French Football News, France Bleu Azur, RMC Sport

Zbigniew Boniek o dopuszczeniu rosyjskich młodzieżówek do gry: „Byłem oczywiście przeciwny”

UEFA przywróciła do gry na arenie międzynarodowej rosyjskie drużyny młodzieżowe. Z decyzją europejskiej federacji nie zgadza się Zbigniew Boniek, który jest członkiem Komitetu Wykonawczego UEFA.

Po ataku Rosji na Ukrainę wszystkie drużyny klubowe oraz narodowe Rosji zostały wykluczone z rozgrywek międzynarodowych. W ostatnich dniach UEFA podjęła jednak niezwykle kontrowersyjną decyzję. Pomimo trwania wojny za naszą wschodnią granicą UEFA zdecydowała się przywrócić rosyjskie drużyny młodzieżowe do rozgrywek międzynarodowych. Decyzja obejmuje zawodników i zawodniczki do 17. roku życia. Europejska federacja swoją decyzję tłumaczyła tym, że dzieci nie powinny być karane za czyny, za które odpowiedzialność ponoszą dorośli. Więcej o decyzji UEFA pisaliśmy TUTAJ.

Do decyzji podjętej przez UEFA ustosunkował się Zbigniew Boniek. Były prezes PZPN zasiada obecnie w Komitecie Wykonawczym UEFA. To właśnie Komitet Wykonawczy podjął decyzję o przywrócenie rosyjskich młodzieżówek do rozgrywek. Jak przyznał Zbigniew Boniek w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”, był on przeciwny takiemu rozwiązaniu, jednak decyzja została podjęta w wyniku głosowania.

– O tym, że pojawił się taki temat, dowiedziałem się w trakcie obrad Komitetu Wykonawczego. Jasno wyraziłem swoje zdanie w tej sprawie, każdy mógł poznać moją opinię, z którą się nie kryję. Gdy temat został poddany pod głosowanie, byłem oczywiście przeciwny. Jednak byłem w mniejszości – poinformował Zbigniew Boniek.

– Komunikat jasno wyjaśnia kwestie startu rosyjskich drużyn. Chodzi tylko o drużyny do lat 17. Dla mnie ta decyzja jest błędna, ale większość członków Komitetu Wykonawczego była za jej przyjęciem – uzupełnił były prezes PZPN.

Swoje stanowisko w tej sprawie już wcześniej przedstawił obecny prezes PZPN, Cezary Kulesza. Za pomocą Twittera Kulesza przekazał, że jeśli rosyjskie drużyny rzeczywiście zostaną dopuszczone do rozgrywek, to polskie reprezentacje nie będą z nimi rywalizowały.

https://twitter.com/Czarek_Kulesza/status/1706990363913621835


źródło: Przegląd Sportowy

Afera biletowa w Albanii. Na mecz z Polską weszły osoby z podrobionymi wejściówkami

Przy okazji meczu z Polską w Albanii doszło do małego skandalu z biletami w roli głównej. Wielu kibiców nie mogło wejść na stadion, gdyż ich miejsca zajęły osoby z podrobionymi wejściówkami.

Podczas wrześniowej przerwy na mecze międzynarodowe reprezentacje Polski i Albanii rozegrały po dwa mecze. 10 września oba zespoły zmierzyły się ze sobą. W meczu rozgrywanym w Tiranie lepsi okazali się być gospodarze, którzy wygrali 2:0. Po tym meczu z reprezentacją Polski pożegnał się Fernando Santos.

Na stadionie w Tiranie zasiadł komplet widzów. Mecz z trybun oglądało grubo ponad 20 tysięcy osób. Miejscowi kibice stworzyli gorącą atmosferę i swoim żywiołowym dopingiem poprowadzili swoich rodaków do zwycięstwa. Albańscy kibice mocno dali się we znaki Polakom. Podczas odgrywania polskiego hymnu Albańczycy zaczęli bardzo mocno gwizdać.

Przed meczem z Polską doszło do niemałej afery biletowej w Albanii. Jak podaje portal „botasot.al”, nie każdy posiadacz biletów mógł wejść na stadion. Minister Spraw Wewnętrznych Albanii, Taulant Balla, przekazał, że odnotowano 12 tysięcy prób wejścia na stadion z podrobionym biletem. Balla dodał, że chęć wejścia na obiekt ze sfałszowanym biletem jest przestępstwem. Dane osób mają zostać przekazane policji, a następnie rozpocznie się dochodzenie.


źródło: botasot.al, wp sportowe fakty

Kłótnia podczas meczu Pucharu Polski. „Prezes klubu zaczął mnie szarpać”

Do fizycznych przepychanek doszło w trakcie meczu Pucharu Polski między Skrą Częstochowa a Polonią Warszawa. Ucierpieć miał na tym Rafał Smalec, trener Polonii. Po meczu przyznał, że był szarpany i duszony.

We wtorek rozegrano aż 12 meczów w ramach 1/32 Pucharu Polski. Jednym z nich było starcie Skry Częstochowa z Polonią Warszawa. Po 90 minutach widniał wynik 2:2, do rozstrzygnięcia potrzebna była zatem dogrywka. W niej decydującą bramkę zdobyła Polonia, która tym samym awansowała do 1/16 finału Pucharu Polski.

W drugiej części dogrywki czerwoną kartkę otrzymał trener Polonii Warszawa, Rafał Smalec. Jak sam przyznał, nie wie, za co ją dostał. Po jej otrzymaniu opuścił ławkę trenerską i z dala obserwował poczynania swojego zespołu. Miejsce, w którym przebywał miało być rzekomo niedozwolone, co miało wywołać użycie siły przez ochroniarzy. Trenera Polonii miał także szarpać prezes Skry. O wszystkim Rafał Smalec opowiedział na pomeczowej konferencji prasowej.

– Chciałem powiedzieć o wspaniałym skandalu, który dla mnie tutaj się wydarzył na tym pięknym obiekcie. Doszło do rękoczynów, zostałem prawie pobity przez prezesa klubu i panów ochroniarzy, którzy zaczęli mnie łapać za szyję, za ręce, wyganiać, odrywać od barierek, bo nie było można stać w miejscu, w którym nie było zaznaczone, że nie można stać – opowiedział Rafał Smalec.

– Dostałem czerwoną kartkę nie wiem za co. Stanąłem sobie na górze, a za chwilę okazało się, że było to niedozwolone miejsce, tylko nie wiadomo z jakiego powodu. Pan ochroniarz zaczął mnie za szyję łapać, dusić, wciskać jabłko adama do środka i twierdził, że mnie nie dotyka. Prezes klubu zaczął mnie szarpać… – dodał.

https://twitter.com/polonia1911/status/1706766174795501980

W tej sprawie ze Skrą Częstochowa skontaktował się portal „WP Sportowe Fakty”. Jak przekazał klub, trener Smalec stanął w niedozwolonym miejscu. Kiedy do interwencji wkroczyli ochroniarze, szkoleniowiec Polonii miał zacząć zachowywać się wulgarnie.

– Nie mógł przebywać na ławce rezerwowych, a stanął w niedozwolonej strefie za ławką rezerwowych. Kiedy ochroniarze próbowali interweniować, to szkoleniowiec zachowywał się dość wulgarnie. Nie chciał opuścić strefy, w której nie można przebywać. Jak wiadomo trener po ukaraniu czerwoną kartką, musi udać się na trybuny – przekazała Skra Częstochowa w rozmowie z „WP Sportowe Fakty.

– Jest obecnie taka sytuacja, że nie mamy trybun. Trener został więc zaproszony na trybunę prasową, a z tego zaproszenia nie skorzystał. Nie chciał również wejść do budynku klubowego i postanowił znad ławki rezerwowych zarządzać drużyną – czytamy dalej.


źródło: wp sportowe fakty

Agent Victora Osimhena chce pozwać SSC Napoli. Powód? Film na TikToku [WIDEO]

Agent Victora Osimhena chce podjąć kroki prawne przeciwko SSC Napoli. Powodem takiego stanu rzeczy jest film o zabarwieniu humorystycznym z Osimhenem w roli głównej, który ostatnio pojawił się na profilu Napoli na TikToku.

W minioną niedzielę SSC Napoli mierzyło się w 5. kolejce Serie A z Bologną. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Neapolitańczycy mogli wywieźć z Bolonii trzy punkty, jednak w 72. minucie meczu Victor Osimhen nie zdołał wykorzystać rzutu karnego.

Po tym meczu na profilu SSC Napoli na TikToku pojawił się film z niewykorzystanym rzutem karnym przez Victora Osimhena. Do nagrania został podłożony głos, który mógł sugerować, że jest to zwykła parodia. Materiał nie spodobał się Osimhenowi i jego agentowi. Niedługo później film został usunięty z konta SSC Napoli. Na tym jednak nie koniec.

https://twitter.com/FabrizioRomano/status/1706784057479118979

W ostatnim czasie pojawił się jeszcze jeden film z udziałem Victora Osimhena. Tym razem nie dotyczy on już bezpośrednio poczynań boiskowych. Ciężko jednak jednoznacznie opisać, co on przedstawia, to trzeba po prostu obejrzeć. Ten materiał także został usunięty.

https://twitter.com/Therealsimcard/status/1706656054820421758?t=THAfRtjHRPxb_nHSCVqa6A&s=19

Całą sprawę skomentował Roberto Calenda, agent Victora Osimhena. Zapowiedział, że rozważa podjęcie kroków prawnych przeciwko neapolitańskiemu klubowi. Agent Nigeryjczyka stwierdził, że nagranie wyrządziło poważne szkody dla piłkarza.

– To, co wydarzyło się dzisiaj na oficjalnym profilu Napoli na platformie TikTok, jest nie do przyjęcia. Filmik wyśmiewający Victora został najpierw opublikowany, a następnie, choć z opóźnieniem, usunięty – przekazał Roberto Calenda, agent Victora Osimhena.

– Jest to poważne zdarzenie, które powoduje bardzo poważne szkody dla zawodnika. […] Zastrzegamy sobie prawo do podjęcia kroków prawnych i wszelkich przydatnych inicjatyw w celu ochrony Victora – uzupełnił.


fot. SSC Napoli

Wojciech Szczęsny spełnił obietnicę. Podarował swojej młodej fance obiecane rękawice [WIDEO]

Przed kilkoma tygodniami Wojciech Szczęsny obiecał jednej ze swoich młodych fanek własne rękawice bramkarskie. Bramkarz reprezentacji Polski dotrzymał słowa i przekazał dziewczynce prezent.

W trakcie ostatniego zgrupowania reprezentacji Polski doszło do spotkania naszych reprezentantów ze zwycięzcami ostatniej edycji Pucharu Tymbarku. Młodzi adepci futbolu mieli okazję spotkać się i porozmawiać ze swoimi idolami. Nagranie z tego spotkania zostało opublikowane na łamach „Łączy Nas Piłka”.

W filmie opublikowanym na „Łączy Nas Piłka” pojawił się fragment rozmowy Wojciecha Szczęsnego z jedną z jego fanek. Dziewczynka poprosiła go o jego rękawice bramkarskie. Wojtek musiał odmówić, gdyż nie miał ich akurat przy sobie. Obiecał jednak, że po ostatnim meczu podczas zgrupowania podaruje jej swoje rękawice.

Wojciech Szczęsny faktycznie dotrzymał słowa. Oddał swoje rękawice i z pomocą pośrednika przekazał je Mai. Ponadto 33-latek podarował jej bramkarską koszulkę reprezentacji Polski.

Następca tronu Arabii Saudyjskiej wprost o sportswashingu. Jego celem jest wzrost PKB

Arabia Saudyjska kontynuuje sprowadzanie największych gwiazd piłki nożnej. Wiele osób zarzuca saudyjskim władzom sportswashing. Premier Arabii Saudyjskiej stwierdził, że jeśli sportstwashing przyczynia się do wzrostu PKB, to zamierza to kontynuować.




Letnie okno transferowe zostało zdominowane przez kluby z Arabii Saudyjskiej. Wiele gwiazd światowego formatu zdecydowało się na pogoń za pieniędzmi i przeprowadzkę na Bliski Wschód. Wielkie pieniądze przekonały takich piłkarzy jak Cristiano Ronaldo, Neymar, Karim Benzema, N’Golo Kante, czy Sadio Mane.




Kultura panująca w Arabii Saudyjskiej dalece odbiega od tej znanej nam w Europie. W kraju tym regularnie łamane są prawa człowieka. By przykryć te problemy, Saudyjczycy zdecydowali się na promocję kraju poprzez sprowadzanie największych gwiazd piłki nożnej. Takie zjawisko jest nazywane mianem sportswashingu. Wszystko po to, by w 2030 roku móc zorganizować Mistrzostwa Świata.




Do zarzutów odnośnie sportswashingu odniósł się Muhammad ibn Salman. Jest to syn obecnego króla Arabii Saudyjskiej, którym jest Salman ibn Abd al-Aziz. Muhammad ibn Salman jest następcą tronu, a od 2022 roku premierem kraju. W ostatnim wywiadzie dla Fox News przyznał, że jeśli sportswashing przyczynia się do wzrostu krajowego PKB, to będzie podążał w tym kierunku.

– Jeżeli sportswashing zwiększył produkt krajowy brutto o jeden procent, to będę kontynuował sportswashing. Nie obchodzi mnie to. Jeden procent wzrostu PKB pochodzi ze sportu, a celuję w kolejne 1,5 procent. Nazywajcie to jak chcecie, zdobędziemy te 1,5 procent – powiedział Muhammad ibn Salman.

– Sport stanowił 0,4 procent PKB, teraz to 1,5 procent. To jest rozwój gospodarczy, miejsca pracy, rozrywka, turystyka – uzupełnił.


źródło: sport.pl

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.