Stanowski komentuje swoje odejście z Kanału Sportowego. „Nie chciałem już przebywać w tym towarzystwie”

Krzysztof Stanowski nagrał ponad godzinny film, w którym odpowiedział na ostatnie zarzuty oraz wyjaśnił powody odejścia z Kanału Sportowego. Zebraliśmy w tym tekście najważniejsze wątki.

W 2020 roku swoją działalność w serwisie YouTube rozpoczął Kanał Sportowy. Założycielami projektu byli Michał Pol, Tomasz Smokowski, Krzysztof Stanowski i Mateusz Borek. Po ponad trzech latach działalności spółkę postanowił opuścić Krzysztof Stanowski. Dziennikarz zapowiedział już powstanie nowego projektu, który nosi nazwę „Kanał Zero”. Początek działalności Stanowski zaplanował na luty przyszłego roku.



Odejście Krzysztofa Stanowskiego z Kanału Sportowego wywołało ogromne poruszenie w mediach społecznościowych. Udział w dyskusjach wzięli nie tylko bezstronni internauci, ale również sami założyciele Kanału Sportowego. Podczas jednego z ostatnich programów trójka obecnych włodarzy KS ustosunkowała się do całej sytuacji, najbardziej bezpośredni w tym wszystkim był Mateusz Borek.



Dziś film odnośnie swojego odejścia nagrał Krzysztof Stanowski. Ponad godzinne nagranie tłumaczące kulisy pojawiło się na kanale „WeszłoTV”. Stanowski odniósł się do medialnych ataków oraz poruszył kilka nieznanych wcześniej wątków.

Powody nagrania filmu

Na samym początku swojego filmu Krzysztof Stanowski przekazał, że nie powinien on nigdy powstać. Jego zdaniem odejście należało rozwiązać w zgodzie lub przynajmniej w ciszy.

– Uważam, że ten film nigdy nie powinien powstać. Ludzie powinni rozchodzić się, jeśli już muszą się rozejść, w zgodzie, a jeśli to jest niemożliwe, to przynajmniej bez publicznego prania brudów. Bo takie zachowania są szkodliwe. Szkodliwe dla wizerunku, biznesu. Nikomu niczego dobrego nie przynoszą poza częścią widzów, którzy lubią afery – rozpoczął Krzysztof Stanowski

– Jeśli ktoś tego nie rozumie, jeśli coś zostało wypowiedziane, jeśli zostały wystrzelone we mnie pociski, no to ja odpowiedzieć muszę – dodał.




Przyczyny odejścia z Kanału Sportowego

Stanowski opowiedział także o swoich powodach odejścia z Kanału Sportowego. Jak sam przyznał, myślał o tym już od dłuższego czasu. W swoim wywodzie zasugerował, że wewnątrz spółki nie było ani dobrej atmosfery, ani nie zgadzały się kwestie biznesowe. Za powód odejścia podał fakt, że nie chciał dalej przebywać w tym towarzystwie.

– Decyzja o odejściu z Kanału Sportowego dojrzewała we mnie od bardzo dawna, od wielu miesięcy, może od ponad roku. Trudno znaleźć tę dokładną datę, ale to na pewno nie były tygodnie, tylko miesiące i to długie miesiące – wyznał Stanowski.

– O tym, że odchodzę z Kanału Sportowego moi wspólnicy dowiedzieli się 4 września. Natomiast 14 lipca wysłałem im list z szerszą argumentacją. W największym skrócie: nie chciałem już przebywać w tym towarzystwie – wyjaśnił.

We wrześniu Stanowski wysłał list swoim wspólnikom, w którym szerzej opisał powody odejścia. Nie podobało mu się funkcjonowanie spółki, w tym m.in. system rozliczeń. Wspomniał również o nie najlepszej atmosferze. Stanowski napisał o tym, że wie, że Smokowski go nienawidzi, co miał mu zresztą sam powiedzieć. Napomknął także o Mateusz Borku, który: „Miał, ma i będzie miał problem ze mną, z Weszło, z moimi pracownikami problem, którego nie umiem zdiagnozować i rozwiązać”.




Zwolnienie mamy Stanowskiego

W pierwszej połowie września Krzysztof Stanowski ogłosił swoim wspólnikom chęć odejścia z Kanału Sportowego. Niedługo później, jeszcze w tym samym miesiącu, wspólnicy Stanowskiego zwolnili jego mamę, która świadczyły usługi księgowe od samego początku istnienia KS. Powód? Borek w rozmowie ze Stanowskim miał powiedzieć, że Pani Stanowska polajkowała wpis na Twitterze, który w dobrym świetle stawiał Stanowskiego, a w złym resztę ekipy KS.

Wynagrodzenia

Z filmu Stanowskiego jasno wynika, że bardzo nie odpowiadał mu system wynagrodzeń w Kanale Sportowym. Cała czwórka założycieli zarabiała tyle samo, niezależnie od ilości włożonej pracy. W ostatnim czasie mocno to nie podobało się Stanowskiemu, który – nie da się ukryć – generował największe liczby na kanale. Przytoczył także wypowiedź Borka, który swego czasu miał powiedzieć, że w jego formie nikt nigdy nie będzie zarabiał więcej od niego.

Michał Budzich

3 komentarze do “Stanowski komentuje swoje odejście z Kanału Sportowego. „Nie chciałem już przebywać w tym towarzystwie””

  1. Wysłuchałem do końca tego co opublikował Krzysztof Stanowski i po prostu masakra i jeden i drugi jak dzieci w piaskownicy miałem was za naprawdę poważnych dziennikarzy i Mateusz Borek i Krzysztof Stanowski to dwóch bardzo inteligentnych facetów przynajmniej tak myślałem do tej pory ale po tym jak zobaczyłem ten materiał to muszę stwierdzić że ani jeden ani drugi nie powinien roztrząsać tego publicznie naprawdę nie zależnie co ram się zadziało w tej waszej spółce powinniście to załatwić między sobą na spokojnie i tyle w temacie ,szkoda że przez to ucierpucie oby dwoje bo każdy posiadający choć trochę rozumu stwierdzi że to żenada szkoda

    Odpowiedz
    • Ale z drugiej strony, jeśli ktoś generuje największe przychody to powinien być odnośnie tego odpowiednio wynagradzany, skoro ciągnie ten wózek w głównej mierze sam.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz