Trzęsienie ziemi w Rakowie Częstochowa! Dawid Szwarga odejdzie z klubu

Władze Rakowa Częstochowa postanowiły zakończyć współpracę z trenerem Dawidem Szwargą. 33-latek dokończy sezon, a następnie przestanie pełnić funkcję pierwszego trenera Rakowa.




Obecny sezon nie układa się po myśli Rakowa Częstochowa. Co prawda mistrzowie Polski z powodzeniem rywalizowali w europejskich pucharach, jednak kompletnie zawalili rywalizację na krajowym podwórku. Na zaledwie trzy kolejki przed końcem sezonu PKO BP Ekstraklasy Raków zajmuje dopiero siódmą lokatę. O miejsce gwarantujące grę w europejskich pucharach będzie niezwykle ciężko.

Od dłuższego czasu mówiło się o ewentualnym odejściu z Rakowa trenera Dawida Szwargi. Władze Rakowa odkładały tę decyzję w czasie. W ostatnich tygodniach szala goryczy się jednak przelała.




We wtorkowe popołudnie Raków Częstochowa wydał komunikat w sprawie Dawida Szwargi. Władze klubu podały informację o rozstaniu się z 33-letnim trenerem. Szwarga dokończy sezon, a następnie przestanie pełnić funkcję pierwszego trenera Rakowa. Jego kontrakt był ważny do końca przyszłego sezonu.

 

Fala odejść z Legii Warszawa. Wiadomo co z Josue

Latem najprawdopodobniej dojdzie do dużego wietrzenia w szatni Legii Warszawa. Media podają już nazwiska piłkarzy, którzy mają odejść ze stołecznego klubu podczas zbliżającego się okna transferowego.




Trwający sezon w wykonaniu Legii Warszawa jest istną sinusoidą. Jesienią byliśmy zachwyceni tym, jak Legioniści radzą sobie w europejskich pucharach. Niestety, Legia nie zdołała przełożyć dobrej dyspozycji z międzynarodowych rozgrywek na rodzime podwórko. Legia szybko odpadła z Pucharu Polski. Niewiele lepiej radzi sobie w Ekstraklasie, gdzie na 3 kolejki przed końcem sezonu zajmuje dopiero 6. pozycję.

Kluczowe spotkania

Można się spodziewać, że latem dojdzie do znacznego przemodelowania kadry. Tym bardziej, że dopiero co zespół objął Goncalo Feio, który z pewnością będzie chciał pozyskać piłkarzy pasujących do jego modelu gry. Portale „legia.net” oraz „legionisci.com” informują, iż w nadchodzących dnia dojdzie do kluczowych rozmów wewnątrz klubu. Mają zostać podjęte strategiczne decyzje związane z przyszłym sezonem. Uzgodniony ma zostać m.in. budżet na kolejny sezon oraz kwota, którą będzie można wykorzystać na transfery.

Odejścia piłkarzy

Z Legii Warszawa z pewnością odejdzie wielu graczy. Na ten moment niemal przesądzone jest odejście Gila Diasa i Qendrima Zyby, o czym informuje „legia.net” oraz „legionisci.com”. Z opublikowanych artykułów dowiadujemy się, że Legia chce przedłużyć kontrakt z czterema piłkarzami, którym wkrótce wygasa kontrakt. Mowa o Arturze Jędrzejczyku, Filipie Rejczyku, Yurim Ribeiro i Tomasu Pekhartcie. W tych czterech przypadkach wszystko zależy od samych zawodników.




Josue

Co z kolei z Josue? Temat ten grzeje kibiców nie od dziś. Z opublikowanych na portalach artykułów dowiadujemy się, że Portugalczyk najprawdopodobniej opuści Legię. – Nic nie wskazuje na to, by sytuacja miała się zmieni – czytamy. Kontrakt Josue wygasa wraz z końcem tego sezonu. Wielce prawdopodobne, iż Legia nie przedłuży z nim kontraktu.


źródło: legionisci.com, legia.net

Ultrasi Pogoni Szczecin reagują na ostatnią kompromitację swojego klubu. „Nie ma dla was usprawiedliwienia”

Ultrasi Pogoni Szczecin wydali krótki komunikat odnośnie ostatniej klęski ich zespołu w finale Pucharu Polski. – Dostaliśmy mokrą szmatą w pysk – czytamy.




W minionym tygodniu odbył się finał Pucharu Polski. Faworyzowana Pogoń Szczecin mierzyła się z niżej notowaną Wisłą Kraków. Ku zaskoczeniu wielu obserwatorów zwycięsko z tego starcia wyszła Biała Gwiazda. Odniosła ona zwycięstwo po dogrywce wynikiem 2:1. Tym samym Wisła opuściła Stadion Narodowy z Pucharem, który może zabrać do swojej gabloty.

Porażka Pogoni w finale rozwścieczyła jej kibiców. Od tego spotkania minęło już kilka dni, a emocje nieco opadły. Dziś Pogoń rozgrywa pierwsze spotkanie po klęsce w finale Pucharu Polski. Kamil Grosicki i spółka mierzą się w Ekstraklasie z Puszczą Niepołomice.

Komunikat ultrasów

Tuż przed meczem ultrasi Pogoni opublikowali krótki komunikat. W mocnych słowach kibice ze Szczecina wyrazili to, co czują po ostatniej klęsce swojego zespołu.

„»Zero tituli, pusta gablota, zakała polskiej piłki…« Ile jeszcze lat czy dekad mamy nosić łatkę przegrywów? Zawiedliście całą społeczność w najgorszy możliwy sposób. Jedyne czego pragnęliśmy w czwartek to poznania smaku zwycięstwa, zwieńczenia tylu lat naprawdę ciężkiej pracy przy oprawach. Zwieńczenia tylu lat rozwoju naszej społeczności i tylu lat niejednokrotnie ogłuszającego dopingu. Żadnych więcej oczekiwań… Dostaliśmy mokrą szmatą w pysk. Nie od naszego boiskowego rywala, a od was. Zj*****ście! Nie ma dla was usprawiedliwienia.”




Transparenty

Kibice Pogoni wywiesili także kilka transparentów przed dzisiejszym meczem z Puszczą. Hasła krótkie, ale za to dosadne.

Pampersy na murawie

Jeden z kibiców wyrzucił nawet na murawę pampersy. Chyba nie musimy tłumaczyć, co ona mają symbolizować…

Kibice Legii nie wytrzymali. Oberwało się Mioduskiemu. „Niszczysz nasz klub” [WIDEO]

Kibice Legii Warszawa dali upust swoim emocjom po kolejnej porażce swojej drużyny. Z tej okazji odśpiewali kilka mocnych haseł.




Czołowe polskie drużyny nie popisały się w 31. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Z TOP 6 swoje spotkanie wygrał tylko Śląsk, pozostałe pięć ekip odniosło porażki. W tym także Legia. Zespół Goncalo Feio poległ przed własną publicznością z Radomiakiem Radom. Legia przegrała aż 0:3.

Dla Legii była to już siódma porażka w tym sezonie Ekstraklasy. Obecna sytuacji stołecznego klubu nie jest najlepsza. Na trzy kolejki przed końcem Legioniści zajmują dopiero piątą lokatę w ligowej tabeli. A już w poniedziałek Legię może wyprzedzić jeszcze Pogoń Szczecin.

Dzisiejsza porażka rozwścieczyła kibiców Legii. Ci dali upust swoim emocjom po zakończeniu meczu. Choć pierwsze przyśpiewki w stronę władz klubu było już słychać na kilka minut przed zakończeniem spotkania. Najbardziej oberwało się przede wszystkim Dariuszowi Mioduskiemu.




https://twitter.com/Meczykipl/status/1787179893031321634

https://twitter.com/FanYstok/status/1787170891522056495

Piękny gest Viniciusa. Spotkał się z niepełnosprawnym kibicem z Polski [WIDEO]

Vinicius Junior okazał wielkie serce w stosunku do polskiego kibica. Brazylijczyk ugościł fana Królewskich w swoim domu, a także zaprosił go na Santiago Bernabeu.

Paweł, bo on jest bohaterem tego tekstu, od lat jest kibicem Realu Madryt. Niestety, cierpi on na dziecięce porażenie mózgowe. Niepełnosprawność nie przeszkadza mu jednak w rozwijaniu swojej pasji i kibicowaniu Realowi Madryt. W przeszłości w mediach ukazał się film, jak Paweł śpiewa hymn Królewskich.




https://twitter.com/rafaelp81/status/1762587034613338389?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1762587034613338389%7Ctwgr%5E057d1a83c5d5b143f567f7d200270ccda1c38aed%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.realmadryt.pl%2Fnews%2F129372-vinicius-zaprosil-na-mecz-i-do-swojego-domu-pawla-video

Historią chłopca zainteresował się Vinicius Junior. Brazylijczyk zaprosił niepełnosprawnego kibica do swojego domu. Zaprosił go także na mecz Realu rozgrywany na Santagio Bernabeu. Udział w zorganizowaniu spotkania miał hiszpański youtuber, Quillo Barrios.




https://twitter.com/quillobarrios/status/1787087787168014353

Vinicius zadbał o polskiego kibica. Nie tylko ugościł go w swoim domu i zaprosił na mecz Realu. Brazylijczyk opłacił mu nocleg oraz pokrył koszty transportu.


źródło: Twitter, realmadryt.pl

Hiszpański dziennikarz domaga się zakazania rzutu karnego Roberta Lewandowskiego. „Przepis powinien zostać zmieniony”

Jeden z hiszpańskich dziennikarz podzielił się swoją opinią odnośnie sposobu wykonywania rzutu karnego przez Roberta Lewandowskiego. Jego zdaniem taki sposób powinien zostać zakazany.




Robert Lewandowski wyrósł na specjalistę do rzutów karnych. W ostatnich latach stał się etatowym wykonawcą „jedenastek” w swoich klubach. Według danych Transfermarkt Lewandowski w swojej karierze wykonywał 88 rzutów karnych – na gola zamienił 79 z nich. Daje to niemal 90% skuteczności.

Przed kilkoma laty Lewandowski zmienił styl wykonywania rzutu karnego. Polski piłkarz nie podbiega już po prostu do piłki. Przed uderzeniem wykonuje delikatne zatrzymanie. Dokłada do tego charakterystyczny uskok.

Po raz ostatni Robert wykonywał rzut karny w sobotniej rywalizacji z Gironą. Polakowi udało się zmylić bramkarza rywali.

https://twitter.com/CANALPLUS_SPORT/status/1786812870983844284




W świecie piłki pojawiają się zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy sposobu na rzuty karne Roberta Lewandowskiego. W trakcie wczorajszego meczu FC Barcelony swoją opinię na Twitterze wygłosił jeden z hiszpańskich dziennikarzy, Iñaki Aguirregabiria. Jego zdaniem sposób, z którego korzysta Lewy, powinien zostać zakazany.

– Technika rzutu karnego Roberta Lewandowskiego, podobna do tej Jorginho i Oyarzabala, jest całkowicie legalna, ale dla mnie to oczywiste, że przepis powinien zostać zmieniony. Zawodnicy wykonujący rzuty karne mają przewagę, tym bardziej, że bramkarz ma obowiązek mieć przynajmniej jedną stopę na linii. Jeśli pozwolisz graczowi, który ma uderzyć piłkę, zwolnić w ostatnim momencie, dajesz mu jeszcze większą przewagę – skomentował Iñaki Aguirregabiria.

– Przykładem tego jest to, że gdyby Gazzaniga obronił rzut karny, musiałby on zostać powtórzony, ponieważ za wcześnie ruszył do przodu – dodał.

https://twitter.com/iaguirregabiria/status/1786812607346696363

Real Madryt mistrzem Hiszpanii! Tak zareagowali piłkarze Królewskich [WIDEO]

Real Madryt zdobył mistrzostwo Hiszpanii w sezonie 2023/2024! W sieci pojawiły się nagrania świętujących piłkarzy Królewskich.




W sobotę Real Madryt mierzył się na własnym obiekcie z Cadiz. Podopieczni Carlo Ancelottiego zrobili swoje i wygrali 3:0. To zwycięstwo nie dało im jednak jeszcze mistrzostwa Hiszpanii.

Na świętowanie tytułu Real musiał zaczekać. Królewscy musieli poczekać kilka godzin na to, co zrobi FC Barcelona. A Blaugrana zaliczyła wpadkę, przegrywając 2:4 z Gironą. Potknięcie Barcy oznaczało zdobycie mistrzostwa przez Real.




W mediach szybko pojawiły się nagrania świętujących piłkarzy Realu. Filmiki szybko obiegły internet. Dla Realu był to 36. tytuł mistrzowski.

https://twitter.com/FabrizioRomano/status/1786865736947777732

https://twitter.com/marca/status/1786830423177167080

https://twitter.com/marca/status/1786839349880828250

Jagiellonia w drodze po niechlubny rekord! Tak słabego mistrza w XXI wieku jeszcze nie mieliśmy

Jagiellonia Białystok jest na dobrej drodze do pobicia niechlubnego rekordu Ekstraklasy. Pod względem średniej zdobytych punktów na mecz tak słabego mistrza w tym wieku jeszcze nie mieliśmy.




W tym sezonie mamy prawdziwy wyścig żółwi o mistrzostwo Ekstraklasy. W grze o tytuł mistrzowski na niespełna 4 kolejki przed końcem sezonu mamy wciąż aż 7 ekip. Między liderem a 7. ekipą w tabeli mamy różnicę zaledwie 8 punktów.

Na ten moment w najlepszym położeniu znajduje się Jagiellonia. Lider z Białegostoku ma 2 punkty przewagi nad drugim w tabeli Śląskiem Wrocław. Podium uzupełnia na tę chwilę Lech Poznań. Iluzoryczne szanse na tytuł mistrzowski mają także Górnik Zabrze, Legia Warszawa, Raków Częstochowa i Pogoń Szczecin.

Przewaga Jagi nad resztą stawki mogła być zdecydowanie większa. Drużyna Adriana Siemieńca potknęła się jednak w sobotniej rywalizacji ze Stalą Mielec. Los Jagiellonii w tej kolejce podzieliły także Górnik Zabrze (0:5 z Cracovią), Lech Poznań (1:2 z Ruchem) i Raków Częstochowa (0:2 z Zagłębiem). Swój mecz wygrał z kolei Śląsk (2:1 z ŁKS-em). Dziś swoje mecze rozegrają Legia i Pogoń.

Czołowe ekipy Ekstraklasy notorycznie gubią punkty w tym sezonie. Na nie najlepszej dyspozycji konkurencji korzysta Jagiellonia, która jest liderem ligi. Drużyna z Białegostoku punktuje obecnie na poziomie zaledwie 1,81 punktów na mecz. Jeśli Jaga podtrzymałaby tą średnią do końca sezonu, a przy tym wygrała ligę, to pobiłaby rekord Ekstraklasy w XXI wieku pod względem najgorszej średniej zdobytych punktów na spotkanie przez mistrza.




Do tej pory w XXI wieku najgorszą średnią może poszczycić się Legia Warszawa. Stołeczny klub w sezonie 2019/2020 wygrał mistrzostwo ze średnią 1,86. Najlepszy wynik w tym wieku odnotowała z kolei Wisła Kraków. Biała Gwiazda w sezonie 2007/2008 punktowała na poziomie 2,57.

https://twitter.com/budzichmichal/status/1786880659933315419


fot. JagaTV

Mocna opinia eksperta. Chce powrotu Czesława Michniewicza do reprezentacji Polski

Bożydar Iwanow wygłosił opinię na łamach „Meczyków”, która szybko obiegła internet. Zdaniem dziennikarza do reprezentacji Polski powinien wrócić Czesław Michniewicz.




Czesław Michniewicz był selekcjonerem reprezentacji Polski w 2022 roku. Dzięki wygranym barażom jego drużyna wywalczyła awans na mundial w Katarze. Tam Biało-Czerwoni zdołali wyjść z grupy i odpadli dopiero w 1/8 finału Mistrzostw Świata. Niedługo później PZPN postanowił pożegnać Michniewicza.

Styl gry reprezentacji Czesława Michniewicza, delikatnie mówiąc, nie rzucał na kolana. Mimo to reprezentacja osiągała wówczas przyzwoite rezultaty. Choć niejednokrotnie dopisywało jej szczęście. Mimo osiągnięcia założonego celu na mundialu PZPN postanowił rozstać się z Michniewiczem. Było to pokłosiem afery premiowej.

Czy Czesław Michniewicz wróci kiedy do reprezentacji w roli selekcjonera? Patrząc na atmosferę tuż po mundialu w Katarze, ciężko to sobie wyobrazić. Takiego scenariusza nie wyklucza jednak Bożydar Iwanow. Dziennikarz na łamach „Meczyków” stwierdził, że z chęcią widziałby Michniewicza z powrotem w roli selekcjonera po Mistrzostwach Świata 2026. Opinia eksperta odbiła się szerokim echem w mediach społecznościowych.

– Widziałbym Czesława Michniewicza w roli selekcjonera reprezentacji Polski po MŚ 2026. Uważam, że powinien zostać po mundialu w Katarze. To wszystko, co wydarzyło się w 2023 roku, nie miałoby miejsca, gdyby prowadził dalej kadrę – powiedział Bożydar Iwanow.

– Popełnił błędy, wiadomo, ale zawsze lepiej, jak ktoś wyciąga wnioski po swoich pomyłkach i dostaje kolejną szansę – dodał.




https://twitter.com/Meczykipl/status/1786694100483195007


źródło: meczyki.pl

Wyliczono szanse na mistrzostwo Ekstraklasy. Faworyt jest już tylko jeden

Paweł Mogielnicki pokusił się o wyliczenie szans na wygranie Ekstraklasy w sezonie 2023/2024. Największe szanse daje się oczywiście Jagiellonii Białystok.

Jesteśmy po dwóch pierwszych meczach 31. kolejki Ekstraklasy. Ponownie zawiedli faworyci. Trzeci w tabeli Górnik Zabrze przegrał 0:5 z Cracovią. Zajmujący drugie miejsce Lech Poznań przegrał z Ruchem Chorzów 1:2.




Wczorajsze porażki Lecha i Górnika mocno ułatwiły zdobycie mistrzostwa Polski Jagiellonii Białystok. Drużyna Adriana Siemieńca ma już 4 punkty przewagi nad Lechem i 5 nad Górnikiem. A pamiętajmy, że Jaga dopiero dziś rozegra mecz 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Jagiellonia może zatem uciec nawet na 7 punktów.

Po wczorajszych meczach szanse na mistrzostwo Polski wyliczył Paweł Mogielnicki. Najwięcej szans daje się oczywiście Jagiellonii. Według rachunków Mogielnickiego szanse Jagi na mistrzostwo to aż 92%! Dalej są Lech i Śląsk – oba zespoły po 2,4% szans na mistrzostwo. Dalej są kolejno: Legia (1,3%), Raków (0,9%), Górnik (0,5%) i Pogoń (0,4%).





https://twitter.com/mogiel90/status/1786497277697171827

Tomasz Kwiatkowski tłumaczy wczorajsze kontrowersje. „To nie wypaczyło wyniku meczu!”

Tomasz Kwiatkowski udzielił wywiadu portalowi „Weszło”. Polski sędzia wytłumaczył największe kontrowersje towarzyszące wczorajszemu finałowi Pucharu Polski.




Za nami finał Pucharu Polski. W decydującym o zdobyciu trofeum spotkaniu górą była Wisła Kraków. Biała Gwiazda pokonała Pogoń Szczecin wynikiem 2:1. Do rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka.

Mecz finałowy o Puchar Polski nie obył się bez kontrowersji. Największa dotyczy sytuacji z doliczonego czasu gry, kiedy Wisła Kraków zdobyła bramkę na 1:1. Wielu kibiców dopatrzyło się, że rzut wolny, który wykonał bramkarz Wisły, został rozegrany ze złego miejsca.

https://twitter.com/majkeI1999/status/1786075281846841741




Do powyższej sytuacji odniósł się Tomasz Kwiatkowski. Sędzia finałowego starcia udzielił wywiadu portalowi „Weszło”. Jego zdaniem, powyższa sytuacja nie wypaczyła wyniku meczu.

– O to też bym się spierał. Oczywiście – to miejsce wznowienia nie było idealnie tam, gdzie faul, można to sprawdzić, ale po pierwsze – ta wrzutka nie poszła w pole karne, skąd zawodnik strzelał, tylko przed szesnastkę, gdzie Alan Uryga przedłużał piłkę. Po drugie dla bramkarza to, czy kopnie na 50 metrów, czy na 60, jest kwestią siły, więc nie wydaje mi się, że to wypacza wynik – ocenił Tomasz Kwiatkowski.

– Naturalnie to jest kwestia sporna, czy moglibyśmy być bardziej dokładni i tutaj widzę punkt do poprawy dla siebie, ale to nie wypaczyło wyniku meczu! Nie przyczyniłem się do tego, że ta bramka padła – dodał arbiter.

Kolejna kontrowersja miała miejsce w tej samej akcji. Zdaniem części kibiców zdobywca bramki na 1:1 znajdował się na pozycji spalonej. Zdaniem Kwiatkowskiego bramka została uznana prawidłowo.

– Nie było (spalonego – przyp. red.). Zostały wyrysowane linie przez sędziego VAR i obaj zawodnicy byli równo, to znaczy obrońca wyznaczał linię. Kolano zawodnika, który potencjalnie mógł być na spalonym, na tym spalonym jednak nie było. Bez ofsajdu – skomentował Kwiatkowski.

https://twitter.com/polsatsport/status/1786065294810571153


źródło: Weszło

Prezes Pogoni Szczecin wystosował list do kibiców! „Musimy wrócić z piekła na ziemię”

Po koszmarnym czwartku dla kibiców Pogoni Szczecin głos zabrał w końcu prezes tego klubu. Jarosław Mroczek wystosował list, w którym podsumował wszystko to, co się wczoraj wydarzyło.

Za nami finał Pucharu Polski. Do walki o trofeum stanęły Pogoń Szczecin i Wisła Kraków. Faworytem tego pojedynku bez wątpienia była Pogoń, która występuje na co dzień w Ekstraklasie. Z kolei Wisła zajmuje obecnie dopiero 6. miejsce w tabeli Fortuna 1 ligi.

Czwartkowe starcie było niezwykle emocjonujące. Jako pierwsza na prowadzenie wyszła Pogoń. Wisła zdołała zdobyć bramkę wyrównującą w ostatniej minucie meczu. W dogrywce Biała Gwiazda dołożyła jeszcze jedną bramkę i tym samym zdobyła Puchar Polski w sezonie 2023/2024.

To był koszmarny dzień dla kibiców Pogoni Szczecin. Przed meczem wszystko wskazywało na to, że w końcu doczekają się pierwszego trofeum w historii klubu. Niestety, nie udało im się tego osiągnąć. Dziś, kiedy emocje już nieco opadły, list otwarty wystosował Jarosław Mroczek, prezes Pogoni.

Treść listu prezesa Pogoni:

Minęła upiorna noc. Emocje niestety nie opadły, powoli jednak pojawiają się przemyślenia, które chyba powinny wpłynąć na nadchodzącą przyszłość, bo przecież ona jest najważniejsza.
Pierwsze pytanie, to czy za wszelką cenę mamy szukać winnego porażki? Nie sądzę, nie zmieni to niczego. Istotna jest tylko przyszłość Klubu. Ta przegrana ma znaczący wpływ na naszą sytuację i rzeczywistość. Będzie nam bardzo trudno sobie z tym poradzić. Czekają nas rozmowy z kilkoma bardzo ważnymi naszymi partnerami, będziemy prosili o nieco inne tempo wzajemnych rozliczeń. Pogoń musi to przetrwać.
Drugie pytanie, to jak podnieść naszą drużynę? Bardzo chciałbym, by od jutra czuli już tylko sportową złość, wściekłość wręcz, której skutkiem musi być wiara w możliwość wygrania wszystkich meczów, które pozostały do rozegrania w tym sezonie. Sztab trenerski niech już nie posypuje głowy popiołem, ale niech tak nastawi tę naszą drużynę, żeby ta była w stanie walczyć, podejmować szybkie decyzje w grze, nawet ryzykując wiele i zwyciężać. Z każdym przeciwnikiem, z którym przyjdzie nam się zmierzyć do ostatniej kolejki rozgrywek ligowych.
Trzecie i może najważniejsze pytanie brzmi, jak przywrócić wiarę w tę drużynę i nasz Klub naszym Kibicom?
To, co zrobiliście na PGE Narodowym na zawsze będzie pamiętane przez wszystkich. Doping, nieprawdopodobna oprawa, postawa przed i po meczu wobec przeciwników, mam nadzieję, że staną się pucharowym standardem, z którego powinni być dumni wszyscy Kibice Pogoni, nawet po tym fatalnym wyniku. Choć wiem jak bardzo to trudne, to w poniedziałek jednak potrzebujemy, a właściwie nasza drużyna potrzebuje, Waszego wsparcia, takiego samego jak w Warszawie. Bez Was, bez Waszych serc, zaangażowania, Pogoń nie jest Pogonią. Klub ma szansę wrócić na właściwą drogę tylko z Wami, z Waszą miłością do tych barw.
Mam świadomość, że jest mnóstwo innych szczegółów, które wymagają przemyślenia, może zmiany. Nie sposób ich wszystkich dzisiaj wymienić. Do poniedziałku zostały tylko trzy dni, a my musimy wrócić z piekła na ziemię. Razem.
O to Was dzisiaj proszę.
Jarosław Mroczek

https://twitter.com/PogonSzczecin/status/1786317949042606581?t=maD6X-zVHoR-wB3lGG-KWA&s=19&fbclid=IwZXh0bgNhZW0CMTAAAR1iq-76eYUPkPK3Wq–1n_1h9spvsdPMKgRhg48eRR0RdugFXSvQDmHMFU_aem_AXOPEZWKUDnlfn61e9SbuxJWKbH0Z6SeU1jsyQSlGeOcgGQKZybwX8FoHRXIbVBZyh2Igw7c45kliHAoyJCeaJkt

Kontrowersja w ćwierćfinale Ligi Mistrzów w piłce ręcznej. Industria Kielce składa protest

Do kontrowersyjnej sytuacji doszło w rewanżowym meczu Ligi Mistrzów piłki ręcznej z udziałem Industrii Kielce. Polski klub złożył oficjalny protest.




W środowy wieczór Industria Kielce rozgrywała rewanżowy mecz w 1/4 finału Ligi Mistrzów piłki ręcznej. Pierwsze spotkanie Polacy wygrali 27:26. W rewanżu górą była drużyna SC Magdeburg wynikiem 26:25. Doszło do rzutów karnych, w których górą byli Niemcy.

Skandal w trakcie meczu

Pod koniec podstawowego czasu gry ekipa z Kielec mogła doprowadzić do remisu w rewanżu, tym samym wychodząc na prowadzenie w dwumeczu. Kilka sekund przed końcem gry sędzia przerwał dobrze zapowiadającą się okazję Industrii, dyktując rzut wolny dla tego zespołu. Jeden z graczy polskiego zespołu w tej sytuacji był już sam na sam z bramkarzem. Czas nie został zatrzymany i zabrzmiała syrena oznaczająca gra. Polacy mieli zatem do wykorzystania rzut wolny bezpośredni, którego powodzenie w piłce ręcznej jest bardzo rzadkie. Niestety, nie udało się w tej sytuacji zdobyć bramki.




Protest

Omawiana sytuacja rozwścieczyła polskich kibiców, a także zawodników i sztab Industrii Kielce. Polski klub nie zostawia tej sytuacji bez reakcji. Został złożony oficjalny protest do EHF. Europejska Federacja Piłki Ręcznej ma 24 godziny na odpowiedź.

Treść oświadczenia:

„Mimo wielu kontrowersji, w proteście skupiamy się na ostatniej akcji meczu. Tam, według zasad gry „Sędziowie powinni zapewnić ciągłość gry, powstrzymując się od przedwczesnego przerywania gry decyzją o rzucie wolnym”. (…) Podobnie, zgodnie z przepisem 13:1b, sędziowie nie powinni interweniować do czasu i chyba, że będzie jasne, że drużyna atakująca straciła posiadanie piłki lub nie jest w stanie kontynuować ataku z powodu przewinienia popełnionego przez drużynę broniącą.”

Zmarł Dawid „DEV” Błach. Ekipa Fantasy uruchomiła zbiórkę dla rodziny zmarłego youtubera

W ubiegłym tygodniu odszedł Dawid „DEV” Błach. Youtuber, który opierał swoją działalność przede wszystkim na tematyce piłkarskiej. By pomóc jego najbliższej rodzinie Ekipa Fantasy uruchomiła zbiórkę.

W miniony piątek zmarł Dawid „DEV” Błach. Youtuber odszedł w wieku zaledwie 31 lat. Miał żonę i zaledwie 2-letniego synka. Jego działalność w serwisie YouTube opierała się na filmach z FIFY, materiałach piłkarskich oraz tzw. urbexach. Na swoim kanale zebrał ponad pół miliona subskrypcji.




Do tragedii doszło na jednym z orlików w Branicach, rodzinnej miejscowości Dawida. Podczas treningu 31-latek nagle upadł na ziemię. Towarzyszący mu inni zawodnicy natychmiast przystąpili do pomocy i wezwali służby medyczne. Niestety, pomimo prawidłowo udzielonej pierwszej pomocy Dawida nie udało się uratować. We wtorek odbyła się uroczystość pogrzebowa.

To ciężki czas nie tylko dla rodziny i przyjaciół DEVa, ale także dla jego widzów oraz członków Ekipy Fantasy. DEV przez wiele lat nagrywał wspólne materiały z pięcioma innymi youtuberami, którymi są Lachu, Jcob, N3jxiom, Koza oraz Kamyk. Panowie przez wiele lat nie tylko nagrywali materiały na YouTube, ale także każdego roku wspólnie prowadzili live charytatywny, na których zbierali ogromne sumy pieniężne.




DEV wraz ze swoimi przyjaciółmi od wielu lat pomagali innym. Teraz przyszedł czas, by pomóc mu, a dokładniej jego rodzinie. Przyjaciele Dawida postanowili otworzyć zbiórkę pieniędzy dla żony Darii oraz syna Maksa. Po 10 godzinach w skarbonce jest już ponad 200 tysięcy złotych. Zbiórkę możecie wesprzeć klikając TUTAJ.


fot. DEV (IG)

Zmiana właścicieli w Wiśle Kraków? „Wielka Wisła mogłaby stać się faktem”

W Wiśle Kraków może dojść do zmiany właścicieli. Kupnem Białej Gwiazdy ma być zainteresowanych rzekomo dwóch inwestorów. Zakulisowe informacje przekazał Mateusz Borek.




Świetność Wisły Kraków jest już dawno za nami. Na początku XXI wieku Biała Gwiazda zdominowała krajowe podwórko. W drugiej dekadzie XXI wieku klub wpadł jednak w duże problemy, przede wszystkim finansowe. To odbiło się na dyspozycji sportowej. Wisła od dwóch sezonów występuje na zapleczu Ekstraklasy. Wciąż może jednak liczyć na ogromne wsparcie kibiców.

Lata świetności Wisły Kraków przypadają głównie na okres rządów Bogusława Cupiała. Polski biznesmen był właścicielem Wisły w latach 1997-2016. Obecnie głównym udziałowcem krakowskiego klubu jest Jarosław Królewski posiadający 53,69% akcji.

Niewykluczone jednak, że wkrótce dojdzie do zmiany właścicieli w Wiśle Kraków. Informację taką przekazał Mateusz Borek. Z wypowiedzianych plotek wynika, że zainteresowani zakupem Wisły mają być Bogusław Cupiał i Wojciech Kwiecień. Negocjacja rzekomo trwają od dłuższego czasu.

–  Były dyskusje typu: Dajmy po 50 mln zł i uczyńmy Wisłę znowu wielką. Może coś jest na rzeczy? Dyskusje trwają od pewnego czasu, ale Kwiecień nie planował samodzielnej inwestycji w Wisłę, chciałby to zrobić wspólnie z wiarygodnym partnerem. Jego biznes funkcjonuje doskonale. Wielka Wisła mogłaby stać się faktem – przekazał Mateusz Borek.




Bogusław Cupiał był już w przeszłości właścicielem Wisły Kraków. Z kolei Wojciech Kwiecień pojawił się w polskiej piłce stosunkowo niedawno. Przed kilkoma laty rozpoczął on inwestycję w Wieczystą Kraków.


źródło: Kanał Sportowy

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.