Robert Lewandowski komentuje porażkę z Austrią. „Jesteśmy przybici wynikiem”

Po meczu z Austrią przed kamerami „TVP Sport” pojawił się Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski ocenił i podsumował piątkowe spotkanie.




Za nami drugi mecz reprezentacji Polski na Mistrzostwach Europy. Niestety, Polacy nadal mają na swoim koncie zero punktów. Po porażce w pierwszej kolejce z Holandią wynikiem 1:2 przyszła porażka w drugiej serii gier z Austrią. Piątkowe starcie zakończyło się dla nas klęską 1:3.

Po meczu do wywiadu przed kamerami „TVP Sport” podszedł Robert Lewandowski. Kapitan naszej reprezentacji nie był w wyborowym humorze. 35-latek przedstawił, jak z jego perspektywy wyglądał mecz z Austrią. Jego zdaniem na dalszy przebieg meczu mocno mógł wpłynąć fatalny początek spotkania. Dodał także, że drużynie zabrakło tego dnia odpowiedniego balansu.




– Jeśli przegrywa się 3-1, to ciężko powiedzieć, że ten mecz powinien inaczej wyglądać. Zdajemy sobie sprawę, że nie weszliśmy dobrze w mecz – rozpoczął Robert Lewandowski.

– Myślę, że dzisiaj takiego balansu zabrakło. I chyba sami wpadliśmy w pułapkę takiego balansu między przetrzymaniem, pograniem piłką, a próbą stworzenia kolejnej sytuacji. Trochę sami wpadliśmy w tę pułapkę i Austriacy to wykorzystali – ocenił kapitan reprezentacji Polski.

– Dzisiaj jesteśmy przybici tym wynikiem. I jest ciężko. Ale musimy pamiętać, że mamy jeszcze jeden mecz w grupie i tam też trzeba pokazać się z jak najlepszej strony i spróbować zdobyć 3 punkty – podsumował.


źródło: tvp sport

Polacy gorsi od Austriaków. Napompowany balonik pękł [REAKCJE]

Reprezentacja Polski poległa w swoim drugim meczu na Mistrzostwach Europy w Niemczech. Biało-Czerwoni przegrali z Austrią 1:3.




W pierwszym meczu na EURO w Niemczech reprezentacja Polski przegrała z reprezentacją Holandii 1:2. Pomimo porażki nastroje w naszym narodzie były bardzo dobre. W kraju panował ogromny optymizm przed meczem z Austrią. Duża grupa polskich kibiców nastawiała się na walkę o zwycięstwo. Zwycięstwo, które bardzo przybliżyłoby drużynę narodową do awansu do 1/8 finału.

Niestety, czar prysł. W dzisiejszym meczu lepsza była Austria. Nasi rywale odnieśli zwycięstwo 3:1. Jedyną bramkę dla naszej reprezentacji zdobył Krzysztof Piątek. Teraz nasze szanse na awans z grupy są już tylko iluzoryczne.

Po meczu z Holandią miało miejsce mityczne pompowanie balonika. Dziś ten balonik pękł. Czytając komentarze kibiców można odczuć ogromny smutek i rozpacz. Zebraliśmy przykładowe komentarze opublikowane na Twitterze.

 

 




Wojciech Szczęsny pełen nadziei przed kolejnymi meczami na EURO. „Ta grupa jest w stanie powalczyć o coś więcej”

Wojciech Szczęsny w pozytywnych słowach wypowiedział się na temat reprezentacji Polski. 34-latek stwierdził, że ta grupa polskich piłkarzy jest w stanie osiągnąć sukces.




Reprezentacja Polski przygotowuje się do drugiego meczu na Mistrzostwach Europy. W swoim pierwszym starciu na tegorocznym EURO Polacy niestety polegli z Holandią 1:2. Już jutro rywalami Biało-Czerwonych będzie Austria.

Na przedmeczowej konferencji prasowej pojawił się Wojciech Szczęsny. Nasz bramkarz dość szeroko ocenił obecną reprezentację Polski. Z jego wypowiedzi płynie jasny przekaz – w tej drużynie jest duży potencjał. 34-latek przyznał, że jutro ich czeka mały finał. Dodał jednak, że reprezentacja Polski jest w stanie powalczyć jeszcze na tym turnieju.

 – Wojtek Szczęsny ma w sobie coś takiego, że nigdy nie będzie do końca zadowolony. To znaczy będę w pełni zadowolony, jak wygramy mistrzostwa Europy – rozpoczął Wojciech Szczęsny.

Pomimo porażki w pierwszym meczu, jestem nastawiony pozytywnie. M.in. dzięki temu, że grupa, jaką udało się nam stworzyć w ostatnich miesiącach sprawia, że chce się tu być. A przyjechać do Niemiec na dwa tygodnie i wrócić do domu, to mi się troszkę nie chce. Ta grupa jest w stanie powalczyć o coś więcej. Jutro jest dla nas mały finał – skomentował 34-latek.




Wojtek opowiedział także, jak dużą rolę odgrywa reprezentacji Robert Lewandowski. Jego zdaniem obecność naszego kapitana dużo pomaga całemu zespołowie Stwierdził nawet, że Robert – jego zdaniem – jest najlepszym polskim piłkarzem w historii.

– Robert Lewandowski jest naszym najlepszym zawodnikiem od wielu lat. W moim przekonaniu jest najlepszym zawodnikiem w historii polskiej piłki. Sam fakt tego, że on jest na boisku, zmienia nasze nastawienie i nastawienie przeciwnika. Jego obecność może nam tylko pomóc – ocenił Wojciech Szczęsny.

Przełomowe wieści ws. Roberta Lewandowskiego! Wiadomo, co z meczem z Austrią

W mediach pojawiły się dobre wieści odnośnie stanu zdrowia Roberta Lewandowskiego. Kapitan reprezentacji wyleczył uraz i już za chwilę będzie gotowy do gry!

 

Robert Lewandowski ominął inauguracyjny mecz z Holandią na Mistrzostwach Europy. Był to efekt kontuzji odniesionej w towarzyskim meczu z Turcją. U naszego kapitana doszło wówczas do naderwania mięśnia dwugłowego uda.

 

Mecz z Holandią od samego początku był dla Roberta Lewandowskiego wykluczony. Pod znakiem zapytania stał występ naszego kapitana w meczach z Austrią i Francją. Po kilku dniach niepewności wszystko zmierza w kierunku wyjaśnienia całej sprawy. Najnowsze informacje odnośnie stanu zdrowia Roberta przekazał Tomasz Włodarczyk z „Meczyków”.

Po 10 dniach od doznania urazu wszystko wskazuje na to, że Robert Lewandowski jest już w pełni sił. Jak informuje portal „meczyki.pl”, w środę Robert trenował już z resztą drużyny. Według dzisiejszych informacji „Lewy” ma być do dyspozycji Michała Probierza na mecz z Austrią. Co więcej, 35-latek ma rozpocząć to spotkanie od 1. minuty!


Fot. Kacper Polaczyk

Źródło: meczyki.pl

Maciej Iwański nawiązał do Czesława Michniewicza w trakcie transmisji. „Radku, grałeś wiele lat w piłkę…” [WIDEO]

W trakcie meczu Szkocji ze Szwajcarią Maciej Iwański nawiązał do ostatnich słów Czesława Michniewicza. Żartobliwa wypowiedź komentatora TVP Sport szybko obiegła internet.




Nie milkną echa ostatniego występu Czesława Michniewicza w „Kanale Zero”. W trakcie programu na żywo były selekcjoner kilkukrotnie słownie zaatakował obecnego w studio Pawła Paczula. Niektóre wypowiedzi Michniewicza szybko podbiły internet i można by nawet rzec, że stały się memem. Najsłynniejsza wypowiedź Michniewicza to bez dwóch zdań ta o niemożności wypowiadania się na temat piłki bez doświadczenia w uprawianiu tego sportu.

Wypowiedzi Michniewicza szybko stały się w internecie memem. Jeden z tych tekstów w trakcie transmisji meczu Szkocja-Szwajcaria żartobliwie użył Maciej Iwański. Skierował on te słowa do swojego współkomentatora, Radosława Gilewicza.




– Radku, grałeś wiele lat w piłkę. Więc możesz się o niej wypowiadać – powiedział na antenie Maciej Iwański.

Jagiellonia ogłosiła transfer zawodnika z Lecha Poznań. Kolejorz nie pozwala mu rozpocząć treningów

Jagiellonia Białystok zakontraktowała Filipa Wolskiego z Lecha Poznań. 18-latek nie może jednak rozpocząć treningów z nowym klubem. Na to nie pozwala mu Kolejorz. Szczegóły ujawnił serwis „meczyki.pl”.




W środę piłkarze Jagiellonii Białystok wrócili do treningów. W związku z rozpoczęciem przygotowań do nowego sezonu klub ogłosił pierwsze ruchy na rynku transferowym. Jagiellonia poinformowała o pierwszych transferach przychodzących oraz wychodzących.

Jednym z nowych piłkarzy Jagiellonii został Filip Wolski. 18-latek trafił do Jagi na zasadzie wolnego transferu z Lecha Poznań. Związał się z nowym klubem dwuletnią umową z opcją jej przedłużenia o rok.




Kontrakt Wolskiego z Jagiellonią będzie obowiązywać od 1 lipca. Do tego czasu formalnie wciąż jest on zawodnikiem Lecha Poznań. Jak informuje portal „meczyki.pl”, Kolejorz nie zezwolił Wolskiemu na wcześniejsze odejście z klubu i rozpoczęcie treningów z Jagiellonią. Nakazano mu wypełnienie umowy do końca. – Dopiero na początku lipca będzie mógł ćwiczyć z Jagiellonią, choć takie zgody na wcześniejsze treningi są raczej normą – przekazał Tomasz Włodarczyk.


źródło: Meczyki

Szczęśliwe losowanie polskich klubów. Wszystkie trafiły najlepiej jak mogły!

Za nami losowanie II rundy eliminacji europejskich pucharów. Wszystkie polskie kluby trafiły na możliwie najsłabszego rywala. Szansa na takie zdarzenie wynosiła zaledwie 0,2%!




W środę miało miejsce losowanie II rundy eliminacji europejskich pucharów. Ceremonia obejmowała wszystkie trzy międzynarodowe rozgrywki klubowe – Ligę Mistrzów, Ligę Europy i Ligę Konferencji. Swoich rywali poznały wszystkie cztery polskie kluby.

Na pierwszy ogień poszła dziś Jagiellonia Białystok. Rywalem mistrza Polski w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów będzie zwycięzca pary FK Panevezys (Litwa) – HJK Helsinki (Finlandia). Pierwszy mecz na wyjeździe 23 lub 24 lipca. Rewanż u siebie tydzień później.

Kolejne losowanie dotyczyło Ligi Europy i Wisły Kraków. Przypomnijmy, że Biała Gwiazda rozpoczyna grę w eliminacjach od I rundy, w której zmierzy się ona z kosowskim KF Llapi. W przypadku awansu do II rundy Wisła zagra w niej z austriackim Rapidem Wiedeń. W przypadku porażki w I rundzie el. LE Wisła zagra w II rundzie el. LK. A tam będzie czekać duńskie Broendby.

Rywalizację w europejskich pucharach od II rundy eliminacji Ligi Konferencji rozpoczną Legia Warszawa i Śląsk Wrocław. Ich rywalami będą kolejno: Caernarfon Town (Walia) – Crusaders (Irlandia Północna) oraz Riga FC (Łotwa).

Na pierwszy rzut oka rywale polskich klubów wyglądają całkiem przyjemnie. Wydaje się, że wszystkie – no może poza Wisłą – będą faworytami swoich dwumeczów w II rundzie. Wrażenie nie jest złudne. Polskie kluby trafiły praktycznie najlepiej jak mogły.




Znany na Twitterze „AbsurDB” ocenił, że wszystkie polskie kluby trafiły dziś na możliwe najłatwiejszych do przejścia rywali. Szansa na takie zdarzenie wynosiła zaledwie 0,2%! Według wyliczeń „AbsurDB” szanse na awans poszczególnych polskich klubów wyglądają następująco: Jagiellonia – 76%, Wisła – 14%, Śląsk – 71%. Legia także będzie znacznym faworytem swojego pojedynku.

Wyliczono szanse reprezentacji Polski na wyjście z grupy. Do awansu mogą wystarczyć 3 punkty

Piotr Klimek wyliczył szanse reprezentacji Polski na wyjście z grupy na EURO 2024. Jak się okazuje, Polacy powinni wyjść z grupy nawet z zaledwie trzema punktami.




Reprezentacja Polski ma za sobą pierwszy mecz na EURO 2024. W inauguracyjnym starciu Polacy polegli z Holandią 1:2. Po pierwszej kolejce Biało-Czerwoni mają na koncie zatem zero punktów. Do końca fazy grupowej zostały dwa mecze – z Austrią i z Francją. Do zdobycia pozostało jeszcze łącznie 6 punktów.

Z każdej grupy na EURO wychodzą po 2 najlepsze drużyny. Dodatkowo, aż 4/6 ekip z trzecich miejsc także awansuje do 1/8 finału. Zatem do uzyskania awansu nie potrzeba aż tak wielu punktów, jak chociażby na Mistrzostwach Świata.

Jak wyliczył Piotr Klimek, do awansu powinny wystarczyć zaledwie 3 punkty. Kluczowe znaczenie będzie miał jednak bilans bramkowy – będzie on uwzględniany w przypadku zajęcia trzeciego miejsca w grupie. Zdobycie trzech punktów i bilans bramkowy +3 (lub lepszy) to stuprocentowy awans do 1/8 finału ME. Każdy bilans bramkowy większy niż -3 oznacza ponad 50% szans na awans. Z kolei, dla przykładu, 3 punkty i bilans bramkowy -7, to tylko 11,8% szans na wyjście z grupy.




Mając mniej niż 3 punkty wciąż istnieją szanse na wyjście z grupy, są one jednak iluzoryczne. Zdobycie 2 punktów przy bilansie -1, to zaledwie 7,3% szans na awans. 1 punkt i bilans -2 daje szanse na awans na poziomie 1%. 1 punkt i bilans -3 nie daje żadnych szans.

Mariusz Pudzianowski komentuje postawę Polaków na EURO. „Pokazali, że tanio skóry nie sprzedają”

Mariusz Pudzianowski skomentował postawę reprezentacji Polski w meczu z Holandią na EURO 2024. Były strongman, a obecnie zawodnik MMA, pochwalił polskich piłkarzy.




Reprezentacja Polski ma za sobą pierwszy mecz na Mistrzostwach Europy w Niemczech. W swoim pierwszym spotkaniu Polacy polegli z Holandią 1:2. Mimo porażki postawa polskich zawodników była naprawdę godna pochwały.

W kontekście awansu do 1/8 finału EURO wszystko jest jeszcze możliwe. Polakom pozostały dwa mecze do rozegrania – z Austrią i z Francją. Najbliższy pojedynek już w ten piątek.




Grę polskich piłkarzy w meczu z Holandią postanowił ocenić Mariusz Pudzianowski. Legenda polskiego sportu w pozytywny sposób wypowiedziała się na temat postawy reprezentantów Polski.

– Porażki w meczu otwarcia to zawsze było szukanie winnych, jednak teraz jest nieco inaczej. Doceniamy ciężką pracę w każdej dziedzinie – nawet w piłce nożnej. Wreszcie walczymy i nie liczymy na fart. Nasi pokazali, że tanio skóry nie sprzedają i są w stanie ograć faworyzowane drużyny. Cieszymy się z przegranej… ale była to przegrana w dobrym stylu. Coś czuję, że jeszcze coś pokażemy z Austrią lub nawet z Francją. POLSKA GUUUROM – napisał Mariusz Pudzianowski.

Maciej Rybus zmieni klub. Rozważany powrót do Polski

Maciej Rybus latem najprawdopodobniej zmieni klub. Agent zawodnika poinformował w rosyjskich mediach, iż biorą pod uwagę powrót do Polski.




Od nieco ponad dwóch lat Maciej Rybus nie jest najmilej odbieraną osobą w naszym kraju. Wszystko za sprawą jego pozostania w Rosji i kontynuowania tam kariery po wybuchu wojny na Ukrainie. Odbioru jego osoby nie poprawia fakt kontrowersyjnych wypowiedzi w mediach.

Rybus trafił do Rosji w 2012 roku. Gra w tamtejszych klubach nieprzerwanie aż do dziś – z wyjątkiem w latach 2016-2017, kiedy zaliczył krótki epizod w Olympiqe’u Lyon. Od 2023 roku jest związany z Rubinem Kazań. Wraz z końcem czerwca jego kontrakt jednak wygasa.




Kontrakt Rybusa z Rubinem najprawdopodobniej nie zostanie przedłużony. To oznacza potrzebę poszukiwania nowego klubu. Agent Macieja Rybusa w rosyjskich mediach wypowiedział się na temat sytuacji swojego podopiecznego. Jak przyznał, nie jest wykluczony powrót do Polski.

– Najprawdopodobniej będziemy teraz szukać innych możliwości kontynuowania kariery niż Rubin. Nie bierzemy pod uwagę drugiej ligi rosyjskiej. Maciek nie jest piłkarzem na tym poziomie, więc rozważymy wszystkie inne opcje, łącznie z Europą. Powrót do polskiej ligi jest możliwy. Obecna sytuacja nie ma na to żadnego wpływu – przekazał agent Rybusa.


źródło: goal.pl

Napięta atmosfera w Kanale Zero! Zawrzało między Michniewiczem a Paczulem [WIDEO]

Podczas wczorajszego programu na „Kanale Zero” atmosfera nie należała do najprzyjemniejszych. W trakcie programu wielokrotnie zawrzało na linii Czesław Michniewicz – Paweł Paczul.




Wczorajszego wieczoru na „Kanale Zero” odbyła się transmisja poświęcona poniedziałkowym meczom na EURO 2024. Gospodarzem programu był Krzysztof Stanowski. Jego gośćmi byli Czesław Michniewicz, Krzysztof Marciniak i Paweł Paczul.

Od samego początku można było poczuć złą krew między Paczulem a Michniewiczem. Były selekcjoner nie zgadzał się z opiniami dziennikarza. Nie przyjmował także jego argumentacji. W międzyczasie Paczul przyznał, że Michniewicz przed programem nie podał mu ręki. W pewnym momencie były selekcjoner chciał nawet opuścić program. Paweł stwierdził, że nieprzychylność Michniewicza może wynikać z krytycznych opinii w trakcie mundialu w Katarze, które kierował w stronę ówczesnego selekcjonera.

Paczul starał wchodzić się w merytoryczną dyskusję z Michniewiczem. Były selekcjoner nie zamierzał jednak nadmiernie dyskutować i zbijał temat pytaniami typu „Czy ty gdzieś kiedyś grałeś” lub „Ile treningów w życiu przeprowadziłeś”.




To, że między panami iskrzy, widać na pierwszy rzut oka. Paweł Paczul starał się prowadzić rozmowę w sposób kulturalny. Czesław Michniewicz z kolei kilkukrotnie rzucał dość mocne komentarze w stronę Pawła. Patrząc na komentarze zamieszczone w sieci, zdecydowanie lepiej w tej dyskusji wypadł Paczul. Michniewicz mocno stracił w oczach kibiców tym występem.

Robert Pires pochlebnie o reprezentacji Polski. „Prezentowali bardzo dobrą technikę”

Rober Pires w pozytywnych słowach wypowiedział się na temat występu reprezentacji Polski w meczu z Holandią. Francuz zabrał także głos odnośnie nieobecności we wspomnianym meczu Roberta Lewandowskiego.




Reprezentacja Polski ma za sobą pierwszy mecz na EURO 2024. Po niezwykle wyrównanej rywalizacji Biało-Czerwoni niestety schodzili z boiska pokonani. Holendrzy odnieśli nieznaczne zwycięstwo wynikiem 2:1.

Pomimo porażki gra reprezentacji Polski wyglądała relatywnie dobrze. W kierunku drużyny Michała Probierza pojawiło się mnóstwo pozytywnych komentarzy. Pozytywnie o Polakach wypowiedział się także Robert Pires, legenda francuskiego futbolu.

– To była duża niespodzianka. W meczu była bardzo duża intensywność. Myślę, że to była bardzo dobra, otwarta gra. Polacy stracili dwie bramki, ale wciąż starali się być agresywni. Prezentowali bardzo dobrą technikę – ocenił Robert Pires.




Robert Lewandowski nie zagrał w meczu z Holandią z powodu kontuzji. Nie da się ukryć, że jest to wielka strata dla naszej reprezentacji. Robert Pires stwierdził, że mecz Polska-Holandia mógłby potoczyć się inaczej, gdyby tylko grał Robert Lewandowski.

– Robert Lewandowski to z pewnością jeden z najlepszych napastników na świecie. Jego wpływ na grę jest bardzo duży. Dziś jest liderem nie tylko reprezentacji Polski, ale także FC Barcelony. Być może wczorajszy mecz potoczyłby się inaczej, gdyby grał Robert Lewandowski, jednak tego już nie sprawdzimy – stwierdził Pires.


źródło: tvp sport

Karol Świderski ponownie zmieni klub? Może zastąpić innego polskiego napastnika

Latem Karol Świderski może być ponownie bohaterem transferu. Według ostatnich doniesień mediów Świderski mógłby w nowym klubie załatać dziurę po innym polskim napastniku.




Podczas zimowego okna transferowego Karol Świderski opuścił MLS. Polski napastnik został wypożyczony na pół roku z Charlotte FC do Hellasu Werona. Półroczna przygoda we Włoszech nie wyglądała jednak zbyt dobrze w wykonaniu Świderskiego. W 15 meczach zdobył zaledwie 2 bramki.

Wypożyczenie do Hellasu dobiega końca. Włosi zabezpieczyli sobie opcję wykupu polskiego napastnika, jednak najprawdopodobniej z niej nie skorzystają. Tym samym Świderski po zakończeniu EURO wróci do Stanów Zjednoczonych. Ma on ważny kontrakt z Charlotte do końca 2025 roku.

Szanse na pozostanie Świderskiego w Charlotte FC są jednak znikome. Klub raczej nie chce dalej stawiać na Karola. On z kolei chętnie kontynuowałby swoją karierę w Europie. Według ostatnich doniesień „Super Expressu” jest na to duża szansa.




Jak donosi Jerzy Chwałek z „Super Expressu”, zainteresowanie usługami Karola Świderskiego wykazał klub z ligi tureckiej. Mowa o Antalyasporze. Klub ten jest mocno zainteresowany sprowadzeniem Polaka. Świderski miałby zastąpić w tym zespole Adama Buksę! W minionym sezonie Buksa strzelił kilkanaście goli dla Antalyasporu. Jego wypożyczenie dobiegło jednak końca.


źródło: super express

Kompilacja zagrań Romelu Lukaku przeciwko Słowacji. To zdecydowanie nie był jego mecz… [WIDEO]

Reprezentacja Belgii niespodziewanie przegrała w swoim pierwszym meczu na EURO 2024 z reprezentacją Słowacji. Do porażki Belgów mocno przyczynił się Romelu Lukaku. Belgijski napastnik marnował sytuację za sytuacją.




W poniedziałek o godzinie 18:00 swoje pierwsze mecze na Mistrzostwach Europy w Niemczech rozegrały reprezentacje Belgii i Słowacji. Zdecydowanym faworytem tej rywalizacji zdecydowanie byli Belgowie. Ku zaskoczeniu wielu kibiców zwycięsko z tego starcia wyszła jednak Słowacja! Nasi południowy sąsiedzi odnieśli skromne zwycięstwo 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Ivan Schranz.

Jednym z antybohaterów tego starcia bez wątpienia był Romelu Lukaku. 31-latek zmarnował kilka dogodnych okazji do zdobycia bramki. Wiele sytuacji z jego udziałem wyglądało naprawdę komicznie. Lukaku co prawda strzelił dwie bramki, jednak obie zostały anulowany przez sędziów, gdyż były one zdobyte nieprzepisowo.




Filmiki z akcjami Romelu Lukaku szybko obiegły internet. Sytuacji tych było aż tak dużo, że „TVP Sport” postanowiło stworzyć całą kompilację zagrań z udziałem belgijskiego napastnika.

Przyczyna porażki wg Michała Probierza. „Zabrakło nam cwaniactwa”

Na konferencji prasowej Michał Probierz podsumował dzisiejszą rywalizację z Holandią. Selekcjoner reprezentacji Polski przyznał, że – jego zdaniem – polskim piłkarzom zabrakło w pewnych momentach cwaniactwa.




Reprezentacja Polski rozpoczęła rywalizację w Mistrzostwach Europy. W pierwszym meczu na tegorocznym EURO Polacy mierzyli się z Holandią. Mimo że jako pierwsi na prowadzenie wyszli Polacy, to z końcowego triumfu cieszyli się jednak Holendrzy. Nasi rywale odnieśli zwycięstwo 2:1.

Pomimo porażki gra reprezentacji Polski wyglądała całkiem dobrze. Polacy potrafili stworzyć sobie kilka dogodnych sytuacji pod bramką Holendrów. Niestety, większe problemy pojawiały się w naszej defensywie. To wykorzystywali Holendrzy, którzy dwukrotnie zapakowali piłkę do naszej siatki. Mimo porażki z optymizmem możemy patrzeć na kolejne mecze na tym turnieju.

Co zawiodło w meczy z Holandią? Najprościej można by powiedzieć, że po prostu umiejętności. Wszak Holendrzy są klasowym zespołem. Na pomeczowej konferencji prasowej selekcjoner Michał Probierz przyznał jednak, że polskim zawodnikom zabrakło cwaniactwa. To mogło przesądzić o końcowym triumfie Holendrów.

– Piłkarzom powiedziałem, że zabrakło nam trochę cwaniactwa, utrzymania piłki w pewnych momentach, przenoszenia ciężaru. Tym bardziej, że to potrafimy – skomentował Michał Probierz.

– Istotny aspekt jest taki, że graliśmy agresywnie i wysoko, nie cofaliśmy się. Dochodziliśmy do zawodników, byliśmy poukładani, ale zabrakło nam cwaniactwa – uzupełnił selekcjoner.





źródło: Łączy Nas Piłka

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.