Zbigniew Boniek ponownie komentuje zwolnienie Brzęczka. „Trzeba było coś zmienić”

Zbigniew Boniek wziął udział w niedzielnym wydaniu programu „Cafe Futbol” na antenie Polsatu Sport. Prezes PZPN po raz kolejny wrócił do swojej decyzji o zwolnieniu Brzęczka. Ponadto zabrał głos ws. możliwego powrotu kibiców na stadiony.

W styczniu tego roku jak grom z jasnego nieba spadła na nas informacja o zwolnieniu Jerzego Brzęczka z posady selekcjonera reprezentacji Polski. Po kilku dniach poznaliśmy następcę 49-latka, którym został rok starszy Paulo Sousa. Emocje wśród kibiców po wyborze nowego trenera drużyny narodowej były mieszane.

Dlaczego Brzęczek został zwolniony?

W niedzielne południe Boniek gościł w studiu Polsatu Sport, gdzie poruszono wiele ciekawych wątków. Jednym z nich było omówienie zwolnienia Jerzego Brzęczka.

– Wydaje mi się, że trzeba było coś zmienić. Zaniepokoiły mnie pewne rzeczy. Zwycięstwo było zasługą piłkarzy, a porażka winą trenera. Nie ma drużyny, która tak funkcjonuje. Z piłkarzy była zdjęta odpowiedzialność. Musiałem kogoś poświęcić, żeby zmienić mechanizm i wprowadzić mentalność, że wynik jest wspólną sprawą – wyznał prezes PZPN.

ZOBACZ: OFICJALNIE! Jerzy Brzęczek zwolniony z roli selekcjonera reprezentacji Polski

„Brzęczek jest dobrym selekcjonerem, ale…”

–  Polska nie musi kochać Paulo Sousy. Polska musi mieć i ma nowego selekcjonera. Chcemy, żeby to, co się wydarzy, było dobre, dobrze wyglądało i było lepsze. Taka jest prawda. Uważam, że trener Jerzy Brzęczek jest dobrym selekcjonerem, ale nastąpił szereg rzeczy, które mnie zaniepokoiły i doszedłem do wniosku, że muszę coś zmienić – powiedział w programie Cafe Futbol Zbigniew Boniek.

ZOBACZ: Pierwsza konferencja prasowa Paulo Sousy za nami. Co powiedział Portugalczyk?

Kibice wrócą na stadiony już w marcu?

Poza tematem reprezentacji poruszono również wątek powrotu kibiców na stadiony w Polsce. Prezes PZPN uważa, że nie ma żadnych przeciwskazań, by tak się nie stało.

– Nie widzę przyczyny, dla której odpowiednia ilość kibiców nie może uczestniczyć w widowisku sportowym na otwartym terenie. Wysłaliśmy całą dokumentację i liczymy na pozytywne rozpatrzenie sprawy. Wydaje mi się, że od 1 marca można to wprowadzić – skomentował temat powrotu kibiców na stadiony Zbigniew Boniek.

źródło: Polsat Sport

Lekcja karmy dla Miłosza Kozaka. Niesportowe zachowanie spotkała szybka kara [WIDEO]

We wczorajszym meczu Radomiak Radom – Lecha Poznań doszło do kilku kontrowersyjnych sytuacji. Jedną z nich było „podkopywanie” przez Miłosza Kozaka miejsca, z którego miał zostać wykonany rzut karny przez Tymka Puchacza. Niedługo później karma wróciła do 23-latka.

Fatalna murawa

Murawa we wczorajszym starciu Radomiaka Radom z Lechem Poznań pozostawiała wiele do życzenia. Na papierze faworytem czwartkowego starcia był rzecz jasna Kolejorz, który powinien z łatwością poradzić sobie z pierwszoligowcem, jednak przez wspomniane warunki szanse się wyrównały. Podopieczni Dariusza Żurawia sprawili swoim kibicom niezły thriller zakończony jednak happy endem.

Niesportowe zachowanie Kozaka

W dogrywce doszło kontrowersyjnej sytuacji z udziałem Miłosza Kozaka. Sędzia czwartkowego meczu przyznał rzut karny gościom, przez co doszło do kłótni i przepychanek w polu karnym. Wykorzystał to wspomniany Kozak, który postanowił utrudnić zadanie Puchaczowi i rozkopał nieco miejsce, z którego powinien być wykonywany rzut karny. Zobaczcie zresztą sami:

Karma wróciła

Tymoteusz Puchacz mimo przeciwności losu zdołał wykorzystać rzut karny, a w późniejszej serii jedenastek karma wróciła do Miłosza Kozaka. Piłkarz Radomiaka podszedł do jedenastki, której nie zdołał wykorzystać. Następnie z rzutu karnego nie strzelił jeszcze Cichocki, przez co Radomiak odpadł z Pucharu Polski.

Neymar komentuje ostatni faul rywala. „Nie wiem, jak długo tak pociągnę”

Piłkarz PSG zabrał głos po środowym meczu w Pucharze Francji, w którym został brutalnie sfaulowany przez rywala. Neymar opublikował oświadczenie na instagramie, z którego jasno wynika, że ma on już powoli tego dość.

Kolejna kontuzja Neymara

W trakcie środowego starcia w ramach Pucharu Francji pomiędzy Caen a PSG doszło do groźnego faulu na Neymarze. W pewnym momencie jeden z piłkarzy gospodarzy w bezsensowny sposób sfaulował 29-latka, przez co Brazylijczyk nabawił się kontuzji.

ZOBACZ: Neymar może opuścić mecz z FC Barceloną! Wszystko, przez ten faul [WIDEO]

Kilkutygodniowa przerwa

Czwartkowe badania potwierdziły, że Brazylijczyk doznał urazu mięśnia przywodziciela w lewym udzie. W związku z tym Neymara czeka kilka tygodni przerwy i najprawdopodobniej opuści starcie w 1/8 finału Ligi Mistrzów z FC Barceloną.

– Smutek jest wielki, ból ogromny, a płacz ciągły. Po raz kolejny zatrzymam się na trochę czasu w robieniu tego, co kocham najbardziej w życiu, czyli grze w piłkę. Czasem czuję się niewygodnie z powodu mojego stylu gry, ponieważ drybluję i stale otrzymuję ciosy. Nie wiem, czy problemem jestem ja, czy to, co robię na boisku… Bardzo mnie to zasmuca – wyznał Brazylijczyk.

–  Nie wiem, jak długo tak pociągnę. Chcę tylko grać w piłkę. NICZEGO WIĘCEJ! – dodał 29-latek.

Problemy kadrowe PSG

Przed paryżanami starcie w Lidze Mistrzów przeciwko FC Barcelonie. Nie da się ukryć, że w ostatnim czasie Blaugrana jest w dołku. Z drugiej jednak strony PSG wciąż nie weszło na poziom chociażby z poprzedniego sezonu. Niemały ból głowy ma obecnie Mauricio Pochettino, który musi znaleźć zastępstwo nie tylko za Neymara, ale i za Angela di Marię. Argentyńczyk od kilku dni zmaga się z urazem uda i nie pojedzie z drużyną z mecz z Barcą.

Poznaliśmy decyzję w sprawie „rasizmu” w meczu PSG-Basaksehir

UEFA podjęła decyzję w sprawie zeszłorocznego skandalu w meczu Ligi Mistrzów. Sędziowie prowadzący mecz PSG-Basaksehir unikną kary.

Kontrowersje w meczu Ligi Mistrzów

9 grudnia 2020 roku w trakcie meczu PSH-Basaksehir doszło do słownego starcia sędziów z piłkarzami.  Jeden z rezerwowych tureckiego zespołu usłyszał, jak jeden z sędziów mówiąc do drugiego użył słowa „negru” (z rumuńskiego „czarny”). Na murawie doszło do wymiany zdań, po której gracze obu ekip zeszli do szatni. Mecz został przerwany i dokończony następnego dnia.

Poznaliśmy werdykt

Przez ostatnie tygodnie UEFA badała sprawę i uznała, że nie doszło do przejawu rasizmu. W związku z tym nie zostaną wyciągnięte konsekwencje wobec rumuńskich sędziów. Tamtego wieczora trener Basaksehiru użył kontrowersyjnych słów do całej tej sytuacji, on również nie poniesie odpowiedzialności.

https://twitter.com/Emishor/status/1359877347235811330?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1359877347235811330%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fsportowefakty.wp.pl%2Fpilka-nozna%2F923535%2Fliga-mistrzow-media-uefa-uznala-ze-nie-bylo-przypadku-rasizmu-w-paryzu

– Oskarżenia o rasizm zostały wycofane, ale Sovre i Coltescu staną teraz w obliczu zarzutów o użycie wulgaryzmów. Sprawa jeszcze się nie skończyła. Co jest jednak pewne: nie ma oskarżenia o rasizm – napisał jeden z rumuńskich dziennikarzy.

Gwiazdy Hollywood zainwestują w klub piłkarski! Przekazali w sumie 2 miliony funtów

Ryan Reynolds oraz Rob McElhenney zainwestowali w sumie 2 miliony funtów w Wrexham AFC. Walijski klub występuje obecnie na piątym szczeblu rozgrywek w Anglii.

Duet z Hollywod ogłosił swoje zainteresowanie inwestycją w klub już we wrześniu 2020 roku. Walijski klub, który na co dzień występuje na 5. poziomie rozgrywek w Anglii, ogłosił na swojej stronie internetowej, że RR McReynolds Company LLC przejęło stuprocentową kontrolę nad klubem.

Wrexham AFC

Wrexham AFC występuje obecnie na piątym poziomie rozgrywek w Anglii. Klub został założony w 1864 roku, co czyni go 3. najstarszym profesjonalnym klubem na świecie, a zarazem najstarszym w Walii. W sezonie 2007-2008 spadł z Football League Two do niższej dywizji, w której utrzymuje się po dziś dzień.

Kim są inwestorzy?

Ryan Reynolds oraz Rob McElhenney to osoby związane z Hollywood. Pierwszy z nich jest Kanadyjczykiem i najbardziej jest znany ze swoich ról w produkcjach z serii „Deadpool”. Z kolei McElhenney jest nie tylko aktorem, ale i m.in. producentem telewizyjnym.

– Razem z zawodnikami, personelem, kibicami i lokalną społecznością możemy teraz dążyć do naszego celu, jakim jest rozwój zespołu i awans do wyższej ligi. Wrexham AFC może się rozwijać tylko dzięki niesamowitym wysiłkom fundacji Wrexham Supporters Trust. Ich członkowie są odpowiednim odzwierciedleniem spójności i ducha miasta. Zawsze będą odgrywać ważną rolę w klubie – czytamy na stronie klubu.

Kibice Wisły Kraków niezadowoleni po decyzji Buksy. Wywiesili transparenty [ZDJĘCIA]

Kibice Wisły Kraków przybyli w środowy poranek do ośrodka treningowego pierwszej drużyny Białej Gwiazdy, gdzie wywiesili transparenty skierowane do Aleksandra Buksy. Oberwało się nie tylko młodemu piłkarzowi, ale i jego ojcu.

W ostatnich dniach głośno zrobiło się o Aleksandrze Buksie, który nie zdecydował się na przedłużenie umowy z Wisłą Kraków. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w ubiegłym roku obie strony doszły do porozumienia, jednak były to tylko i wyłącznie umowa ustna. Przed kilkoma miesiącami młody piłkarz pozował z koszulką z numerem „2023” oraz całował herb klubu.

ZOBACZ: Ojciec Aleksandra Buksy ostro o władzach Wisły Kraków. Przedstawił swoją wersję zdarzeń

Kibice nie są zadowoleni

Od samego początku, gdy sprawa wyszła na jaw, kibice Białej Gwiazdy nie byli zadowoleni. Sympatycy krakowskiego klubu zjawili się w ośrodku treningowym w Myślenicach, gdzie trenują piłkarze Wisły. Od samego ranka na ogrodzeniu widnieją liczne transparenty skierowane w stronę Olka Buksy oraz jego ojca. „Buksa Judasz”, Tatuś kupi ci karierę, ale dla nas jesteś zerem” i wiele więcej znajdziecie poniżej.

ZOBACZ: Wisła Kraków pozywa ojca Olka Buksy! Wiceprezes klubu domaga się 30 złotych na cel społeczny

Grube miliony przejdą koło nosa

Kontrakt Aleksandra Buksy z Wisłą Kraków obowiązuje do końca czerwca 2021 roku. W obecnym sezonie Ekstraklasy 18-latek zagrał w 9 spotkaniach. W większości tych starć napastnik wchodził z ławki. Portal transfermarkt wycenia młodzieżowego reprezentanta Polski na 2.5 miliona euro.

Czy to będzie koniec Pawła Cibickiego w Ekstraklasie? Sprawę bada FIFA

Sytuacja Pawła Cibickiego wciąż się nie wyklarowała. Szwedzki Związek Piłki Nożnej domaga się zawieszenia zawodnika Pogoni Szczecin. Sprawę szwedzkiego piłkarza z polskimi korzeniami zaczyna badać FIFA.

Już w tamtym roku światło dzienne ujrzała afera z udziałem Pawła Cibickiego. Piłkarza Pogoni Szczecin oskarżano o celowe zdobycie żółtej kartki w jednym z meczów ligi szwedzkiego w sezonie 18/19. W zamian za to Szwed miał otrzymać pieniądze.

Przed kilkoma dniami Cibicki został zawieszony przez Szwedzki Związek Piłki Nożnej aż do zakończenia prawy dot. ustawienia meczu. Zakaz gry nie obowiązuje jednak na terenie Polski.

– Orzeczony przez szwedzką Komisję Dyscyplinarną nakaz tymczasowego zawieszenia zawodnika w meczach piłkarskich oraz wszelkiej aktywności sportowej do czasu zakończenia sprawy karnej dotyczącej match-fixingu, nie obejmuje aktywności sportowych na terenie Polski – przekazał Rzecznik Dyscyplinarny PZPN – Adam Gilarski.

Reprezentanci Szwedzkiego Związku Piłki Nożnej domagają się jednak, by zawieszenie piłkarza obowiązywało również w Polsce. Prawnicy SvFF poinformowali o tej sprawie FIFA.

–  Z pomocą FIFA chcemy dowiedzieć się, czy istnieje możliwość, aby decyzje naszej komisji dyscyplinarnej miały zastosowanie także w innych krajach. Mamy nadzieję, że FIFA poradzi sobie z tym problemem, jak najszybciej, aby decyzje, które podjęliśmy mogły wejść w życie natychmiastowo – przekazała rzeczniczka SvFF – Christine Stridsberg.

źródło: Onet Sport

Moder i Karbownik z szansą na debiut w Brighton! Przed nimi mecz w FA Cup

Michał Karbownik i Jakub Moder wciąż nie zadebiutowali w pierwszej drużynie Brighton. Na horyzoncie pojawiła się jednak niemała okazja – starcie w pucharze Anglii.

Polski duet w Brighton wciąż czeka na debiut. Obaj piłkarze trenują pod okiem Grahama Pottera od kilkunastu dni, jednak Brytyjczyk wciąż nie zdecydował się postawić na reprezentantów Polski. Nie ma się co dziwić, gdyż Mewy walczą o utrzymanie w Premier Leauge, a ostatnie starcia były niezwykle zacięte. Dla byłych ekstraklasowiczów pojawiło się jednak światełko w tunelu.

Szansa na debiut w FA Cup

Na środę zaplanowano starcie w ramach Pucharu Anglii pomiędzy Brighton a Leicester. Od wielu lat większość drużyn traktuje rozgrywki FA Cup nieco po macoszemu, przez co dochodzi w nich do wielu niespodzianek. Ponadto puchar stwarza okazje, by trenerzy przetestowali piłkarzy, którzy na co dzień nie otrzymują zbyt wielu szans na grę. Według angielskich mediów w meczu przeciwko Leicester szanse na debiut ma otrzymać zarówno Moder, jak i Karbownik.

Kontuzje w Brighton

W ostatnich dniach urazu nabawiło się dwóch podstawowych piłkarzy Brighton. Lekkiego urazu w postaci skręcenia kostki nabawił się obrońca Adam Webster. Z kolei na ok. 12 tygodni wypadł pomocnik Solomon March.

https://twitter.com/AndyNaylorBHAFC/status/1358785829712367617

Gareth Bale w ogniu krytyki. „On wygląda fatalnie. Lingard pokazał więcej od niego”

Gareth Bale nie jest takim piłkarzem, jakim był przed kilkoma laty. Walijczyk nie dostaje zbyt dużo szans na grę od Jose Mourinho, ale nie ma się co dziwić trenerowi „Kogutów”. Piłkarz po prostu stracił swój dawny blask. Sytuację Bale’a skomentował były właściciel Crystal Palace – Simon Jordan.

Bale zawodzi w Tottenhamie

Wydawało się, że wypożyczenie Bale’a z Realu do Tottenhamu wyjdzie na dobre dla każdej ze stron. Niestety, ale na transakcji nie skorzystał ani piłkarz, który nie dostaje zbyt wiele szans na grę, ani londyński klub. Walijczyk jest jedynie cieniem samego siebie sprzed kilku lat, kiedy był gwiazdą zarówno w Realu Madryt, jak i w Tottenhamie. W obecnym sezonie zagrał łącznie w 15 meczach, w których zdobył 4 bramki.

https://twitter.com/talkSPORT/status/1358402445039316993

– Przez dwa lata słuchaliśmy o niesprawiedliwym traktowaniu Garetha w Madrycie, o tym, jak Zidane marginalizuje jego rolę. Wszyscy byli podekscytowani jego przejściem do Tottenhamu, ale on wygląda fatalnie. Jesse Lingard pokazał więcej od niego w debiucie w West Hamie. To skandaliczne – mówi Simon Jordan na łamach talksport.com.

Walijczyk powinien przenieść się do Chin?

Były właściciel Crystal Palace uważa, że ciężko będzie wyzyskać z Garetha jego dawne umiejętności. Brytyjczyk sugeruje, by oddać reprezentanta Walii do Chin, gdzie przecież sam chciał trafić.

– Jeśli jesteś jego klubem, to sprzedaj go do Chin, gdzie tak bardzo chciał się udać. Ludzie mówią, że trzeba dać mu czas, że może jego forma jest tymczasowa. Ale on zawodzi od kilku lat. Nie możesz go bronić, bo w pucharze zagrał dobrze z Wycombe z niższej ligi – komentuje Jordan.

źródło: meczyki.pl
talksport.com

15-latek odbił się po porażce w turnieju. W FUT Champions jest niepokonany od ponad 500 meczów

Anders Vejrgang zaliczył 17. weekend z rzędu bez porażki w FUT Champions w FIFA 21. Tym samym jego łączny bilans od premiery gry wynosi 510:0.

Kolejny weekend bez porażki

Niebo jest niebieskie, trawa zielona, a Anders wygrywa wszystkie mecze w lidze weekendowej. Tym razem młody Duńczyk zakończył rywalizację przed niedzielnym południem, co jednak nie wpłynęło negatywnie na jego wyniki. 15-latek ponownie okazał się bezkonkurencyjny, wygrywając wszystkie 30 spotkań.

https://twitter.com/RBLZ_Vejrgang/status/1358350738485882880

Porażka w turnieju

Przed kilkoma dniami Anders brał udział w turnieju „Blacki Cup”, o czym zresztą pisaliśmy w sobotę. Reprezentant RB Lipsk doszedł do finału, gdzie jednak doznał bolesnej porażki 2:7. Porażka w turnieju nie wpłynęła jednak negatywnie na jego formę w FUT Champions.

fot. Anders Vejrgang

Zakazy, nakazy i bonusy. Najciekawsze zapisy w kontraktach piłkarzy

Przed kilkoma dniami hiszpański dziennik „El Mundo” ujawnił szczegóły umowy Leo Messiego. Nieco inny kierunek obrała „Marca, która zebrała najciekawsze znane im zapisy w kontraktach profesjonalnych piłkarzy.

– Większość kontraktów nie jest jednak tak skomplikowana, jak mogłoby się wydawać. Większość jest prosta, ma trzy strony – opowiada dyrektor finansowy AFE Ignacio Chinarro.

– W AFE posiadamy kopie kontraktów, ale zaglądamy do nich tylko w wypadku problemów. W poprzednim sezonie pojawiły się pewne problemy z datą wygaśnięcia umów, ponieważ w niektórych wpisano 30 czerwca, a w innych koniec sezonu, co w tym wypadku nie pokrywało się z końcem czerwca – dodaje Hiszpan.

Najciekawsze zapisy w umowach piłkarzy

A jakie są najciekawsze zapisy w umowach między piłkarzem a klubem? „Marca” zagłębiła się w ten temat i wyłowiła kilka naprawdę interesujących klauzul.

Giuseppe Reina zażyczył sobie nowego domu za każdy sezon gry w barwach Arminii Bielefeld. Warunków umowy nie sprecyzowano, więc klub co roku przekazywał mu dom z klocków lego.

W 1999 roku Sunderland zakupił Stefana Schwarza. Wówczas dużo mówiło się o komercyjnych latach w kosmos, a Szwed był zafascynowany tą tematyką. Klub postanowił dodać zapis w kontrakcie, mówiący o zakazie lotu w kosmos.

Na Malediwach alkohol jest zakazany i jedynym miejscem, gdzie można go zakupić, jest lotnisko. Jeden z piłkarzy otrzymał zakaz zbliżania się do lotniska na mniej niż pół metra, jedynym wyjątkiem była podróż.

Jeden z hiszpańskich piłkarzy podpisał kontrakt z malezyjskim klubem, w którym musiał modlić się wraz z kolegami na zgrupowaniach. Agent piłkarza poprosił klub, by zrezygnowano z tego zapisu, gdyż jego klient był katolikiem. Oczywiście obie strony doszły do porozumienia.

By utrzymywać się na TOP-ie i nie tracić formy, sportowcy muszą dbać o dietę, by nie przybierać na wadze. Dla niektórych jest to nie lada problem, więc niektóre kluby dodają zapisy w kontraktach dot. wagi. Takie problemy miał Neil Ruddock, który poprosił, by w kontrakcie dodać premię, jeśli nie przekroczy 99,8 kilograma. Gdyby mu się nie udało, byłby zmuszony oddać 10% sumy.

Z kolei pewnemu graczowi Realu po transferze nakazano wizytę u dentysty. Klub wiedział, że piłkarz nie dba o siebie, więc chciał uniknąć potencjalnych problemów w przyszłości.

France 2 ujawniło w 2018 roku, że Neymar zarabiał 375 tysięcy euro bonusu za oklaskiwanie fanów po wygranym meczu. Brazylijczyk niedługo później zaprzeczył doniesieniom. Z tego samego tytułu Thiago Silva miał otrzymywać 33 tysiące euro.

Football leaks podało, że Van der Vaart otrzymywał w Betisie co miesiąc bonus w wysokości 114 428 euro za nienoszenie czerwonych butów. Barwy te kojarzą się z odwiecznym rywalem Betisu – Sevillą.

Gervinho podczas swojej przygody w Chinach zażyczył sobie prywatnej plaży, willi dla rodziny, helikoptera i biletów samolotowych. Iworyjczyk chciał mieć możliwość powrotu w rodzinne strony, kiedy tylko będzie chciał.

Ronaldinho znany był ze swojego imprezowego stylu życia. W sezonie 2011/12, kiedy grał we Flamengo, poprosił o możliwość wychodzenia na imprezę przynajmniej dwa razy w tygodniu.

Mario Balotelliego kojarzymy z wielu historii, głównie poza boiskowych. Liverpool obiecał mu milion funtów, jeśli nie zostałby wyrzucony z boiska za niesportowe zachowanie więcej niż trzy razy na sezon.

źródło: fcbarca.com

fot. instagram/neymarjr

Niesamowity 15-latek przegrał w turnieju! Dotkliwa porażka Duńczyka

 Na początku zaznaczmy, aby wszyscy zrozumieli, że nie chodzi o przerwanie imponującej serii 15-latka w FUT Champions. Anders co prawda doznał porażki, lecz był to „jedynie” finał jednego z zewnętrznych turniejów.

Seria w FUT Champions wciąż trwa

Passa 15-letniego Duńczyka w FUT Champions trwa w najlepsze i na ten moment jego rekord wynosi 480:0. Anders co tydzień przejeżdża się po swoich rywalach i większość starć wygrywa różnicą kilku bramek. W tym tygodniu wziął udział w turnieju „Blacki Cup”, w którym doznał dotkliwej porażki. Czyżby miało to oznaczać nadchodzący koniec serii Duńczyka w FUT Champions?

Porażka w finale turnieju

W tym tygodniu odbywał się kolejny turniej z serii „Blacki Cup”. Udział w rozgrywkach wziął Anders Vejrgang, który doszedł aż do finału, gdzie zmierzył się z tureckim graczem o nicku „iMertAL”. Mistrz Turcji w FIFA 20 nie oszczędził swojego młodego rywala, którego wysoko pokonał wynikiem 7:2. Warto jednak zaznaczyć, że nie jest to oczywiście pierwsza klęska Andersa w tej edycji gry. Porażki takie jak ta sprzed kilku dni zdarzały mu się już nieraz.

Wisła Kraków pozywa ojca Olka Buksy! Wiceprezes klubu domaga się 30 złotych na cel społeczny

Przedstawienie na linii Wisła Kraków – Aleksander Buksa i jego ojciec trwa w najlepsze! Maciej Bałaziński – wiceprezes Białej Gwiazdy – domaga się od ojca piłkarza m.in. wpłaty 30 złotych w jednozłotówkach na schronisko dla zwierząt.

W skrócie chodzi o to, że Aleksander Buksa w lecie ubiegłego roku rzekomo podpisał kontrakt do 2023 roku z Wisłą Kraków. Rzekomo, bo jak się okazało, umowa ta obowiązywała tylko do końca czerwca 2021 roku. Po ukończeniu 18. roku życia piłkarz miał jednak przedłużyć umowę do wspomnianego 2023 roku. Była to jednak tylko i wyłącznie ugoda słowna, której piłkarz nie dotrzymał. Więcej o tym pisaliśmy tutaj.

Wiceprezes Wisły pozywa Buksę

Co nowego w tej sprawie? A no to, że Wisła Kraków nie postanawia tak łatwo odpuścić tej sprawy. Piątkowego wieczoru Maciej Bałaziński – wiceprezes krakowskiego klubu – udostępnił na twitterze skan pozwu przeciwko Adamowi Buksie (chodzi oczywiście o ojca Aleksandra).

– Podczas kilku bezpośrednich rozmów zgodziliśmy się z Pinim Zahavim, że Wisła Kraków, to najlepsze miejsce dla Olka. Niestety nie mieliśmy decydującego wpływu na decyzję. Nie będę komentował pomówień i oszczerstw, ale z racji wykonywanego zawodu nie mogę ich pozostawić bez reakcji – czytamy na twitterze Macieja Bałazińskiego.

Walka o… 30 złotych

A co ciekawego w tym pozwie? A no to, że Maciej Bałaziński domaga się od Adama Buksy wpłacenia 30 złotych na schronisko dla zwierząt w jednozłotówkach, datowanych na rok 2020. Ponadto, wiceprezes Wisły oczekuje przeprosin w prywatnym liście. Bałaziński uważa, że Buksa naruszył jego dobre imię oraz rozpowszechniał informacje o oszustwie i nielegalnych praktykach stosowanych przy próbie podpisania kontraktu przez Wisłę z jego synem.

Piłkarz Ajaxu Amsterdam przyłapany na dopingu! Nie zagra przez rok

Andre Onana, bramkarz Ajaxu Amsterdam, został przyłapany na dopingu. W związku z tym 24-latek nie zagra w oficjalnym meczu przez najbliższe 12 miesięcy.

Onana przyłapany na dopingu!

Ajax Amsterdam poinformował na swoich mediach społecznościowych o wykryciu niedozwolonych środków u Andre Onany. W październiku ubiegłego roku u 24-letniego bramkarza testy wykazały obecność Furosemidu. Za takie przewinienie Kameruńczyka czeka rok przerwy od gry w piłkę. Ajax zapowiada, że wraz z piłkarzem złożą apelację do Sportowego Sądu Arbitrażowego.

Pechowy poranek

Ajax twierdzi, że ich bramkarz przez pomyłkę zażył leki przeznaczone dla jego żony. Kilkanaście godzin później w jego moczu znaleziono niedozwoloną substancję. 12-miesięczne zawieszenie obowiązuje od 5 lutego i dotyczy wszystkich oficjalnych rozgrywek piłkarskich.

– Podczas jednego z poranków Onana nie czuł się najlepiej. Sięgnął po tabletkę, by złagodzić ból i dyskomfort. Niestety, ale zażył leki przepisane jego żonie – czytamy w oficjalnym komunikacie Ajaxu.

Po tym incydencie głos zabrała masa osób związanych z Ajaxem. Jedną z nich jest legenda holenderskiej piłki – Edwin van der Sar.

– To straszna porażka nie tylko dla Andre, ale także dla klubu. Liczymy na warunkowe zawieszenie lub skrócenie kary – komentuje Edwin van der Sar, jeden z dyrektorów Ajaxu.

Nowa zajawka Grzegorza Krychowiaka. Piłkarz zacznie… pisać felietony!

Grzegorz Krychowiak jest człowiekiem wielu biznesów. Teraz zaczyna pisać felietony, wcześniej założył markę odzieżową „Balamonte”, a w wolnej chwili wybiega na boisko i całkiem nieźle kopie piłkę. Dziś jednak skupimy się o jego najnowszej zajawce.

Grzegorz Krychowiak zaczyna pisać felietony!

W czwartkowe popołudnie Grzegorz Krychowiak poinformował swoich obserwujących na mediach społecznościowych, że zaczyna pisać felietony. Żeby było zabawniej, nie będą one o piłce, a o modzie. A wszystko na łamach „Gentleman Magazine”.

– Z radością przyjąłem propozycję dzielenia się z Państwem swoją pasją na łamach „Gentlemana”. Będę miał okazję opowiedzieć o moich inspiracjach, fascynacjach i pracy z modą męską, która może być zarówno hobby, jak i przygodą – pisze reprezentant Polski.

– Przed nami szeroki zakres tematyczny. Porozmawiamy o męskim stylu oraz sile wizerunku. O tym, jakie wyzwania moda stawia przed współczesnym mężczyzną. O profesjonalnej autoprezentacji oraz możliwościach użycia właściwego dress code do skutecznej komunikacji w pracy i życiu codziennym – zakończył.

Więcej możecie przeczytać tutaj.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.