Salihamidzić odpowiedział Lewandowskiemu. „Nie mogę tego pojąć”

Choć Robert Lewandowski odszedł już Bayernu Monachium, to ciągle pojawiają się nowe informacje, odnoszące się do relacji Polaka z klubem. Niedawno 33-latek opowiedział o kulisach swojego transferu do FC Barcelony. Spotkało się to oczywiście z odpowiedzią Hasan Salihamidzicia. 

Lewandowski w swojej wypowiedzi dla „ESPN” wprost zarzucił Bayernowi kłamstwa. Zaznaczył tym samym, że wciąż chowa urazę do władz Bawarczyków.

Niespodziewany transfer Realu Madryt? Potencjalny zastępca dla Karima Benzemy [CZYTAJ]

Niektóre osoby nie mówiły mi prawdy, mówiły co innego. Dla mnie zawsze najważniejszym było, żeby pozostać przejrzystym, prawdziwym i może dla niektórych to był problem. Na koniec wiedziałem, że coś jest nie tak. Pomyślałem, że to dobry czas, żeby odejść z Bayernu i dołączyć do Barcelony – mówił Lewandowski. 

200 IQ czy brak fair play? Dani Olmo przechytrzył piłkarzy Bayernu [WIDEO] 

Kontra

Słowa napastnika spotkały się z bardzo szybką reakcją z obozu Bayernu. Hasan Salihamidzić w mocnych słowach odniósł się do wypowiedzi „Lewego”.

– Nie mogę tego pojąć. Mój ojciec nauczył mnie, że gdy wychodzisz, to nie powinieneś zamykać drzwi tyłkiem. Lewandowski jest na najlepszej drodze, żeby właśnie to uczynić – ocenił Bośniak w „Bayern Insider”.

Dyrektor sportowy Piasta zdradził szczegóły ws. nieudanego transferu Kądziora do Lecha. „Kwota była za niska” [CZYTAJ]

Nieco inaczej na pytanie o Lewandowskiego zareagował Julian Nagelsmann. Szkoleniowiec Bayernu szybko ukrócił temat.

Nie wiem. Zobaczę się z nim we wtorek i wtedy go zapytam. Nie byłem obecny na negocjacjach i nie wiem, co się stało – uciął.

Niespodziewany transfer Realu Madryt? Potencjalny zastępca dla Karima Benzemy

Choć Karim Benzema ma niepodważalną pozycję w Realu Madryt, to brakuje mu solidnego zmiennika. Według medialnych informacji „Królewscy” mają już na tę posadę potencjalnego kandydata. Do stolicy Hiszpanii może trafić Timo Werner. 

Real Madryt czeka gruntowna przebudowa w formacji ofensywnej. Z klubu odszedł już Luka Jović, a kolejni na liście do sprzedania są Borja Mayoral oraz Mariano Diaz. Jedynym klasowym napastnikiem w drużynie Carlo Ancelottiego pozostaje więc tak naprawdę tylko Karim Benzema.

Dyrektor sportowy Piasta zdradził szczegóły ws. nieudanego transferu Kądziora do Lecha. „Kwota była za niska” [CZYTAJ]

Poza Francuzem na sezon 2022/23 przewidywano kogoś z dwójki: Kylian Mbappe/Erling Haaland, ale finalnie żaden z nich na Santiago Bernabeu nie trafił. Nie oznacza to jednak końca poszukiwań.

Niechciany w Anglii

Media donoszą bowiem o zainteresowaniu Timo Wernerem. Niemiec nie odnajduje się w Chelsea, a Thomas Tuchel nie widzi dla niego miejsca w swojej kompozycji. Londyńczycy są więc skłonni na sprzedanie snajpera.

200 IQ czy brak fair play? Dani Olmo przechytrzył piłkarzy Bayernu [WIDEO] 

Sporo mówiło się o potencjalnym powrocie Wernera do RB Lipsk, skąd do Chelsea trafił. „Cadena SER” podaje jednak, że napastnikiem mocno zainteresował się Real Madryt. „Królewscy” widzą w Niemcu idealnego zmiennika dla Karima Benzemy. Rozważane jest wypożyczenie z opcją wykupu.

 

 

Co u rywali? Reprezentacja Arabii Saudyjskiej

Do rozpoczęcia mistrzostw świata w Katarze zostały lekko ponad trzy miesiące. Jakiś czas temu przedstawiliśmy wam pierwszego z przeciwników reprezentacji Polski na nadchodzącym czempionacie. Dziś przyszła pora na kolejnego. Przyjrzyjmy się zatem Arabii Saudyjskiej, (teoretycznie) najsłabszej drużynie w naszej grupie. Razem z LV BET zapraszamy Was na serię „Co u rywali”? W której opisujemy aktualną sytuację naszych mundialowych rywali.

Arabia praktycznie bez żadnych problemów wygrała swoją grupę eliminacyjną w 2. rundzie w strefie azjatyckiej i zapewniła sobie udział na mistrzostwach świata. Nasi rywale wygrali 6 na osiem możliwych meczów i dwa zremisowali, nie odnosząc żadnej porażki. W grupie nie mieli jednak wielkich potęg. Mierzyli się z Uzbekistanem, Palestyną, Singapurem i Jemenem.

Warto jednak zaznaczyć, że tamtejsze eliminacyjne były dość… skomplikowane. Wygrana grupa oznaczała awans do 3. rundy eliminacji, gdzie przydzielono im już nieco większe marki. Z Japonią, Australią, Chinami, Wietnamem i Omanem też poradzili sobie natomiast bez większych przeszkód i zajęli 1. miejsce. Wraz z Japonią, Iranem i Koreą Południową bezpośrednio Arabii udało się awansować na mundial w Katarze.

Skład bez gwiazd

Na papierze Arabia stanowi typowego „chłopca do bicia”. Bez większych nazwisk w kadrze, bez uznanego trenera na ławce (do tego jeszcze wrócimy), nie jest to raczej reprezentacja, która nastawia się na sukces. Łączną wartość składu ekipy ze wschodu wycenia się na lekko ponad 32 miliony euro. Aby postawić tę wycenę w lepszym kontraście — sam Robert Lewandowski jest wart 45 mln (dane: Transfermarkt).

Największą wartością w drużynie Arabii może się pochwalić Sultam Al-Ghannam, prawy obrońca Al-Nassr Riad. Do trzech milionów dobił także napastnik Al-Ahli Saudi FC — Abdulrahman Ghareeb. Do listy można jeszcze dopisać napastnik Al-Hilal Saudi FC, Salema Al-Dawsariego (2,8 mln).

Żaden z nich nie był jednak i nie jest gwiazdą. Można tak było mówić o Fahadzie Al Muwalladzie. W eliminacjach do tegorocznego mundialu 27-latek zanotował cztery trafienia, zaś łącznie w 62 meczach dla narodowej reprezentacji zdobył 17 goli. Na tym jego dorobek został zatrzymany. Muwallad nie przeszedł już jakiś czas temu testów narkotykowych. Tym samym został zdyskwalifikowany i nie pojedzie na mistrzostwa do Kataru.

Znajoma twarz na ławce

Wspomnieliśmy już, że kadry Arabii nie prowadzi żaden uznany trener. I jest to całkowita prawda, aczkolwiek pochodzenia Herve Renarda dodaje dodatkowego smaczku nadchodzącej rywalizacji. Francuski szkoleniowiec jest z pochodzenia Polakiem. O swoich powiązania z naszym krajem opowiedział tuż po wylosowaniu grup mistrzostw świata.

– Dla mnie to też coś znaczy, ponieważ moi dziadkowie byli z Polski. Myślę, że moja mama jest bardzo szczęśliwa dzisiejszego wieczora. Dedykuję jej to losowanie – mówił przed kamerami „TVP Sport”.

Renard już od dawna trudni się pracą w egzotycznych miejscach. W 2007 roku został asystentem Claude Le Roy’a w reprezentacji Ghany. Po roku sam objął inną reprezentację — Zambii, z którą rozstał się po dwóch latach. W 2010 roku na krótko związał się z Angolą, gdzie pracę zakończył po kilku miesiącach.

Do reprezentacyjnej piłki wrócił po roku, obejmując ponownie Zambię. W 2012 roku wraz z drużyną sięgnął po swój pierwszy sukces w roli selekcjonera, wygrywając Puchar Narodów Afryki. Ponownie udało mu się zdobyć to trofeum trzy lata później, gdy prowadził reprezentację Wybrzeża Kości Słoniowej.

Na mundialu w 2018 roku prowadził Maroko, jednak tamta przygoda nie zakończyła się najlepiej. Po dodatkowo nieudanym PNA rok później zdecydował się na odejście.

Trudno o sukces

Renard z pewnością chciałby zapisać się w historii arabskiego futbolu złotymi zgłoskami. Będzie o to jednak piekielnie trudno, jeśli patrzeć wyłącznie na przeszłość. Arabia Saudyjska nigdy nie miała szczęścia na wielkich turniejach.

Na mundialach występuje od dosyć niedawna. Pierwszy raz awans wywalczyła w USA w 1994 roku, gdzie doszła do 1/8 finału. W dalszym ciągu pozostaje to jej największym sukcesem. Przez kolejne trzy czempionaty (Francja, Korea i Japonia, Niemcy) Arabia swój udział kończyła na fazie grupowej. W 2010 i 2014 roku nawet nie zakwalifikowała się do turnieju finałowego, a w 2018 roku ponownie nie wyszła z grupy.

Zieliński jednak trafi do Premier League? Polak zaczyna łamać się w sprawie transferu

Piotr Zieliński wciąż może opuścić SSC Napoli. O Polaka dalej zabiega West Ham United. Według informacji z włoskich mediów 28-latek zaczyna rozważać opcję transferu do Premier League.

Niedawno w mediach pojawiło się wiele doniesień o potencjalnym transferze Zielińskiego. W gronie zainteresowanych Polakiem klubów miał pojawić się West Ham United. „Młoty” miały już złożyć propozycję, jednak ta nie została zaakceptowana przez Napoli. Wkrótce mogą ponowić ofertę.

Lewandowski atakuje władze Bayernu. „Powiedziano dużo gó*na na mój temat” [CZYTAJ]

Kwestia czasu?

Włosi nie zamierzają tanio sprzedaż Zielińskiego. Według różnych informacji szacuje się, że Aurelio De Laurentiis zgodzi się na odejście pomocnika za 35 mln euro. Poniżej tej kwoty ani myśli o wyrażeniu zgody na transfer.

Sam 28-latek do tej pory nie wydawał się jednak chętny na zmianę barw. W ostatnich dniach miała zajść natomiast pewna zmiana. „Il Mattino” sugeruje, że Zieliński zaczyna się łamach i coraz bardziej kusi o perspektywa gry w Premier League.

UEFA ukarała Lecha Poznań. Komisja dopatrzyła się trzech przewinień [CZYTAJ]

– To nie byłby wybór sportowy, ale życiowy. West Ham oferuje mu wysoki kontrakt (przynajmniej 6 mln euro rocznie) i perspektywę gry w Premier League. Pomysł zaczyna drażnić zimną zwykle duszę Polaka. Burzone są przekonania, które trzymają go w Neapolu – pisze dziennik.

Leo Messi skończy karierę w Barcelonie? Joan Laporta chciałby zobaczyć taki obrót spraw [CZYTAJ]

Zieliński w Napoli występuje od połowy 2016 roku. Do tej pory dla ekipy spod Wezuwiusza wystąpił 281 razy. Na koncie ma 40 goli i 33 asysty.

Lewandowski atakuje władze Bayernu. „Powiedziano dużo gó*na na mój temat”

Robert Lewandowski rozstał się z Bayernem w niejasnych okolicznościach. Kapitan reprezentacji Polski opowiedział w końcu, dlaczego zdecydował się odejść z Monachium. Zaznaczył, że jego decyzja nie była związana z Erlingiem Haalandem. 

Tego lata wydarzyło się wiele interesujących i głośnych transferów. Jednym z nich było przejściem Roberta Lewandowskiego z Bayernu Monachium do FC Barcelony. Polak już od kilku tygodni nie ukrywał, że chciałby zmienić otoczenie.

UEFA ukarała Lecha Poznań. Komisja dopatrzyła się trzech przewinień [CZYTAJ]

Mocny wywiad

Nie zdradził jednak kibicom dokładnie, dlaczego tak bardzo zależało mu na opuszczeniu Monachium. Można było jedynie wywnioskować, że Bayern zrobił coś, co mocno uraziło 33-latka. Na łamach „ESPN” Lewandowski w końcu uchylił rąbka tajemnicy i otworzył się na temat swoich przenosin do Katalonii.

– Moje odejście nie miało nic wspólnego z Erlingiem Haalandem. Dla mnie najważniejsza jest prawda, nawet jeśli coś nie jest dla mnie dobre. Nie chcę mówić o tym, co dokładnie się wydarzyło. Jeśli chodzi o Haalanda, to nie widziałem problemu, by przyszedł do Bayernu – zaznaczył Polak. 

Leo Messi skończy karierę w Barcelonie? Joan Laporta chciałby zobaczyć taki obrót spraw [CZYTAJ]

Lewandowski nie ukrywa, że chowa urazę do władz mistrzów Niemiec. Otwarcie zarzuca im kłamstwa i brak szczerości. W ten sposób Bayern miał budować wiarygodność u swoich kibiców.

– Niektórzy ludzie nie mówili mi prawdy. A dla mnie zawsze najważniejsze było, żeby być jasnym i szczerym. Może dla niektórych ludzi to był problem? – pyta Lewandowski.

Borussia rozważy wypożyczenie Piątka. „Spadłaby mu z nieba ta szansa” [CZYTAJ]

– Miałem bardzo dobre relacje z kolegami, ze sztabem, z trenerem. Będę za tym tęsknił. W Monachium spędziłem piękny czas. Byliśmy nie tylko przyjaciółmi z boiska, ale czymś więcej. Ten rozdział jednak się skończył. Otwieram nowy – dodał z pewnością 33-latek.

Robert Lewandowski na Times Square. Barcelona promuje sparing [CZYTAJ]

– Czuję, że jestem we właściwym miejscu. We wszystkim, co wydarzyło się w ciągu ostatnich tygodni przed moim odejście z Bayernu, było dużo polityki. Klub musiał znaleźć argument, dlaczego może mnie sprzedać. Wcześniej trudno było to wytłumaczyć kibicom. Musiałem to zaakceptować, mimo że pojawiało się dużo bzdur, powiedziano dużo gó*na na mój temat. To była nieprawda. Wiedziałem jednak, że kibice wciąż bardzo mnie wspierają – zakończył mocno kapitan reprezentacji Polski.

Kompromitacja Lechii! Klub zaangażował się w #TrzyDychyNaLechię, a zgłosił mecz na 28 tys. uczestników

Kibice Lechii Gdańsk zapoczątkowali akcję na Twitterze pod tagiem: #TrzyDychyNaLechię. Miała ona na celu zapełnienie po brzegi stadionu na mecz eliminacji Ligi Konferencji z Rapidem. Podpiął się pod nią także sam klub, jednak pojawiły się pewne komplikacje. 

Choć Lechia posiada naprawdę imponujący stadion, to jego potencjał rzadko jest wykorzystywany. Ostatni mecz domowy w eliminacjach z Akademiją Pandev oglądało z trybun niecałe 15 tysięcy osób. Nie stanowi to nawet połowy pojemności Polsat Plus Areny, która wynosi ponad 43 tysiące.

#TrzyDychyNaLechię

Z tego powodu klub wraz z kibicami ruszyli z akcją, mającą na celu zapełnienie obiektu podczas meczu rewanżowego z Rapidem Wiedeń w eliminacjach. Na Twitterze powstał hasztag: #TrzyDychyNaLechię, a fani wykupowali wejściówki. Cel zostałby prawdopodobnie osiągnięty, gdyby nie… zamknięcie niektórych sektorów.

W dniu meczu Lechia nadal nie otworzyła do sprzedaży górnych sektorów. Mecz z Rapidem zaczyna się o 19:45, a kibice nie mają opcji wykupienia miejsc. Na innych sektorach zostały wyłącznie pojedyncze wejściówki. Klub natomiast informuje w tym czasie o wyprzedaniu strefy Prestige.c

Napięta atmosfera w Torino. Przepychanka trenera i dyrektora [WIDEO]

https://twitter.com/Mutagenik66/status/1552599688146190336

Cristiano Ronaldo zaoferowany włoskiemu klubowi. Portugalczyk chce grać w Lidze Mistrzów [CZYTAJ]

Aktualizacja:

Okazało się, że Lechia Gdańsk, która sama zaangażowała się w akcję #TrzyDychyNaLechię zgłosiła mecz z Rapidem jako imprezę masową na 28 tysięcy uczestników. Taką informację przekazało portalowi lechia.gda.pl biuro Prezydenta Gdańska.

– Zgodnie z dzisiejszą aktualizacją, organizator zgłosił dzisiejsze wydarzenie na Polsat Plus Arenie Gdańsk jako imprezę masową na 28 000 uczestników – poinformowała Paulina Chełmińska z Biura Prezydenta Gdańska.

Szybka reakcja świata na zachowanie kibiców Fenerbahce. „Zwołano telekonferencję w trybie pilnym” [CZYTAJ]

Jens Lehmann zaatakował sąsiada piłą łańcuchową. Zdewastował mu garaż

Jens Lehmann zaatakował swojego sąsiada piłą łańcuchową? Takie rewelacje podaje niemiecki dziennik „Bild”. Były piłkarz miał zdemolować mu garaż. 

Do całego zajścia miało dojść w poniedziałek. 52-latek najpierw przeciął kable od monitoringu, lecz kamery i tak zdołały go nagrać. Okazało się, że zasilano je awaryjnie bateriami.

Dziennikarz kpi z Lewandowskiego. „Dwa mecze, zero goli” [CZYTAJ]

Lehmann przy użyciu piły łańcuchowej przeciął belki stropowe garażu sąsiada. Na miejscu pojawiła się policja, natomiast straty wyceniono na kilkaset euro.

Co ciekawe, były bramkarz został powiązany z innymi dewastacjami, jakie wydarzyły się w garażu jego sąsiada. Te miały się odbywać od dwóch lat. Straty mają sięgnąć nawet 10 tysięcy euro.

Lewandowski i Szczęsny żartowali z siebie w wywiadzie. „Nawet nie oddałeś strzału” [CZYTAJ]

Były bramkarz Borussii czy Arsenalu ma na koncie inne podobne wybryki. W przeszłości zdarzało mu się zaatakować operatora kamery, czy kierowcę na autostradzie. Powodem dewastacji garażu miało być… zasłonięcie widoku na jezioro.

Dziennikarz kpi z Lewandowskiego. „Dwa mecze, zero goli”

Robert Lewandowski w swoim drugim meczu dla FC Barcelony nie strzelił bramki. Po sparingu z Juventusem szpilkę wbił mu Tomas Roncero. Hiszpański dziennikarz zażartował z numeru, jaki Polak na razie nosi w Blaugranie. 

Jak dotąd Lewandowski dwukrotnie wystąpił w barwach Barcelony, jednak ani razu nie rozegrał pełnych 90 minut. W spotkaniu z Realem Madryt zaliczył 45 minut, zaś przeciwko Juventusowi – 62. Jak na razie 33-latkowi ciężko jest znaleźć drogę do bramki.

Lewandowski i Szczęsny żartowali z siebie w wywiadzie. „Nawet nie oddałeś strzału” [CZYTAJ]

Drwiny

Choć to dopiero okres przygotowawczy, a Lewandowski nie zaadaptował się w pełni do gry nowych kolegów, to już pojawiają się pierwsze żarty pod adresem napastnika. Na Twitterze naśmiewa się z niego Tomas Roncero, dziennikarz hiszpańskiego „ASa”.

Hiszpańskie media oceniły Lewandowskiego. „Gol nadejdzie” [CZYTAJ]

– Lewandowski zaczął z hukiem w koszulce Barcy z nr 12. Dwa mecze, zero goli – napisał we wpisie. 

Co ciekawe Roncero jest zadeklarowanym kibicem Realu Madryt. Dziennikarz nie ukrywa swojej sympatii do klubu, publikując między innymi zdjęcia czy wpisy, związane z mistrzami Hiszpanii.

Lewandowski i Szczęsny żartowali z siebie w wywiadzie. „Nawet nie oddałeś strzału”

We wtorek w Dallas doszło do sparingu między Juventusem a FC Barceloną. W obu ekipach pojawili się polscy piłkarze. Wojciech Szczęsny i Robert Lewandowski, bo o nich mowa, ucięli sobie po ostatnim gwizdku krótką pogawędkę. 

Barcelona zremisowała wczoraj z Juventusem 2-2. 62 minuty na murawie spędził Robert Lewandowski, dla którego było to drugie spotkanie w barwach Blaugrany. Niestety 33-latek zakończył swój udział w meczu bez strzelonej bramki. Po pierwszej połowie na boisku nie zameldował się z kolei Wojciech Szczęsny.

Janusz Filipiak przedstawił swoją ocenę sukcesu w piłce nożnej. „Nie jest nim zdobycie mistrzostwa Polski” [CZYTAJ]

Słowna potyczka

Lewandowski przyznał po spotkaniu, że pogoda była szczególnie niesprzyjająca. W Dallas dopisywała wysoka temperatura, sięgająca aż 40 stopni Celsjusza. 33-latek stwierdził dodatkowo, że Barca powinna to spotkanie wygrać, ale finalnie liczy się, aby być w pełni gotowym do ligowego grania.

– Temperatura wynosiła prawie 40 stopni Celsjusza i to było odczuwalne. Jednak takie mamy tournee, to jest okres przygotowawczy i to jest najważniejsze, choć oczywiście wynik też jest istotny. Tylko zremisowaliśmy, choć powinniśmy wygrać ten mecz, sytuacji mieliśmy sporo. To kolejny krok, aby w pierwszym meczu o stawkę być dobrze przygotowanym i być w dobrej formie – przyznał „Lewy”.

Hiszpańskie media oceniły Lewandowskiego. „Gol nadejdzie” [CZYTAJ]

– Traktujemy to jako dodatkową jednostkę treningową. Każdy mecz jest inaczej rozpatrywany w zależności od tego, jak wyglądał wcześniejszy trening. Trzeba brać pod uwagę również podróże, ponieważ to tournee jest długie. Ale nie jestem pierwszy raz w takiej sytuacji i pewnie nie ostatni… – dodał kapitan kadry. 

Nasz napastnik nie zdołał ani razu pokonać Wojtka Szczęsnego. Wyręczył go za to Ousmane Dembele, który dwukrotnie trafiał do bramki Juventusu.

Duży klub zainteresowany Arkadiuszem Milikiem. „Dołączono go do listy” [CZYTAJ]

– Wojtek powiedział mi przed meczem, żebym mu nie strzelał. Wolę zdobywać gole w oficjalnych meczach – zażartował Lewandowski. 

Wypowiedziom reprezentacyjnego kolei przysłuchiwał się Szczęsny. Bramkarz „Starej Damy” postanowił wtrącić się do wywiadu.

– Jeszcze będziesz miał czas, żeby nastrzelać – zaśmiał się golkiper. 

– Wojtkowi było łatwiej, bo nie musiał biegać w tym upale. Stał tylko w bramce, dwa razy się rzucił i dwa razy wyciągał piłkę z siatki… – odparł z uśmiechem Lewandowski. 

„POV: Jesteś Davidem Alabą w El Clasico”. Świetna inicjatywa Realu Madryt [WIDEO] 

– Ale ty nawet nie oddałeś strzału na bramkę, więc nie miałem okazji, żeby interweniować – kontynuował Szczęsny. 

Inne zadania

Lewandowski przeszedł jednak po chwili do pełnej powagi. Stwierdził, że w Barcelonie gra inaczej, jego zadania na boisku są inne, niż te, jakie miał w Bayernie.

– Każdy trener inaczej widzi rolę poszczególnego zawodnika. Tym bardziej napastnika, bo to kluczowa pozycja dla trenera. Budowanie przeze mnie akcji pewnie będzie częstsze niż w poprzednim sezonie. Wiadomo, to jest okres adaptacyjny i staram się czerpać z niego jak najwięcej, aby w pierwszych meczach o stawkę być gotowym w stu procentach – przyznał.

Xavi wychwala Lewandowskiego. „Chciałem, żeby do nas dołączył” [CZYTAJ]

– W Dallas było bardzo gorąco, ale tak jak powiedział Robert — to jest element przygotowań. Wiadomo, że lepiej nie przegrywać, ale to jest forma treningu. Fajnie się trenuje grając przeciwko Barcelonie – mówił z kolei Szczęsny. 

Prezes klubu z Serie A otwarcie o transferze Piątka. „Dopinamy ostatnie szczegóły z Herthą” [CZYTAJ]

– Cieszę się, że doszło do transferu Roberta, bo on bardzo tego chciał. Uważam, że dużo mu to da. Nauczy się innej piłki. To będzie też z korzyścią dla reprezentacji, bo teraz Robert bardziej angażuje się w budowanie akcji, więc może się to nam przydać. Cieszę się, że w Dallas nic nie strzelił, ale swoje bramki na pewno zdobędzie. Nie chciałem być tym, któremu strzeli pierwszą bramkę w barwach Barcelony. Jednak trzeba przyznać, że nie miał ku temu okazji – podsumował bramkarz Juventusu. 

„POV: Jesteś Davidem Alabą w El Clasico”. Świetna inicjatywa Realu Madryt [WIDEO]

FC Barcelona kilka dni temu pokonała Real Madryt w sparingowym El Clasico (1-0). Jak się okazało David Alaba wyszedł na mecz… z kamerą na piersi. „Królewscy” wykorzystali zebrany materiał do stworzenia specjalnego wideo.

W niedzielę nad ranem FC Barcelona po golu Raphinhi wygrała mecz towarzyski z Realem Madryt. Swój debiut w tym spotkaniu zaliczył Robert Lewandowski, który pojawił się na murawie w drugiej połowie. Z boiska w tym samym czasie zszedł jego były kolega z Bayernu Monachium, David Alaba.

Kiedy odbędzie się właściwa prezentacja Lewandowskiego? „Celuje w ten dzień” [CZYTAJ]

Specjalne wideo

Jak się okazuje, Austriak podczas wychodzenia z tunelu i witania się z piłkarzami rywali, miał przyczepioną do piersi kamerkę. Po meczu zebrano nagrany materiał, a finalny efekt możemy obecnie obejrzeć na YouTube. Real opublikował bowiem na swoim kanale film pt. „POV YOU are DAVID ALABA in EL CLASICO Real Madrid – FC Barcelona”.

Mariusz Piekarski krytykuje FIFĘ. „Powinni podejść do tej kwestii bardziej profesjonalnie” [CZYTAJ]

Nagranie przedstawia urywki z tunelu, tuż przed meczem oraz powitanie z piłkarzami FC Barcelony. Materiał jest dostępny dla wszystkich i można faktycznie poczuć się jak jeden z zawodników, wychodzących na prawdziwy mecz.

Kiedy odbędzie się właściwa prezentacja Lewandowskiego? „Celuje w ten dzień”

Prezentacja Roberta Lewandowskiego w USA nie była oficjalnym przedstawieniem Polaka w barwach Blaugrany. Ta właściwa ceremonia ma się odbyć na Camp Nou po powrocie ze zgrupowania za oceanem. Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl ustalił, kiedy klub planuje ją przeprowadzić. 

Dokładnie tydzień temu Robert Lewandowski został oficjalnie nowym piłkarzem FC Barcelony. Następnie przygotowano symboliczną prezentację, na której 33-latek przyodział koszulkę Dumy Katalonii. Obok niego pojawił się także sam Joan Laporta.

Xavi wychwala Lewandowskiego. „Chciałem, żeby do nas dołączył” [CZYTAJ]

Właściwa ceremonia

Skromne przedstawienie Polaka kibicom było szeroko komentowane w piłkarskim światku. Każdy jednak wiedział, że ta właściwa prezentacja odbędzie się dopiero po powrocie drużyny do Katalonii. Tam Lewandowski zostanie należycie przedstawiony tłumom fanów, którzy zasiądą na Camp Nou.

Jak podał Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl całe przedsięwzięcie zaplanowano na 5 sierpnia. Według dziennikarza data może się jeszcze zmienić, ale klub celuje dokładnie w ten dzień. Oczywiście, póki co brakuje oficjalne potwierdzenia w tej sprawie.

Thomas Müller o relacji z Robertem Lewandowskim. „Mieliśmy wyjątkową więź” [CZYTAJ]

– Według naszych informacji impreza z Lewandowskim w roli głównej odbędzie się 5 sierpnia. Na razie brakuje oficjalnego potwierdzenia, a ostateczna data może się zmienić, ale klub celuje w ten dzień – napisał Włodarczyk.

Mariusz Piekarski krytykuje FIFĘ. „Powinni podejść do tej kwestii bardziej profesjonalnie” [CZYTAJ]

FC Barcelona do ligowego grania wróci 13 sierpnia. Ekipa Xaviego podejmie wówczas Rayo Vallecano. Kilka dni wcześniej, bo 7 sierpnia, Lewandowski będzie miał okazję pierwszy raz wystąpić w koszulce Barcelony na Camp Nou. Blaugrana w Pucharze Gampera zagra z Pumas UNAM.

Xavi wychwala Lewandowskiego. „Chciałem, żeby do nas dołączył”

Xavi na konferencji prasowej przed meczem towarzyskim z Juventusem odniósł się do kilku kwestii. Hiszpan między innymi skupił się na potencjalnym powrocie Leo Messiego do FC Barcelony. Nie szczędził również ciepłych słów pod adresem Roberta Lewandowskiego. 

Blaugrana aktywnie działa na rynku transferowym. Podczas letniego okienka ściągnęła już wielu zawodników, w tym między innymi Roberta Lewandowskiego. Nowi piłkarze mają szanse na pokazanie się Xaviemu podczas sparingów. Do tej pory Barca grała z Interem Miami i Realem Madryt, a niebawem zmierzy się z Juventusem.

Lech odpuszcza walkę o Damiana Kądziora. Zaporowe wymagania Piasta [CZYTAJ]

Wiele pochwał

I to właśnie przed spotkaniem ze „Starą Damą” Xavi odpowiedział na pytania dziennikarzy. Hiszpan na konferencji prasowej zapowiedział spore zmiany w składzie.

– Przy pięciu zmianach, które można wykorzystać podczas meczu, nie ma już stałych zawodników. Teraz można lepie rotować składem, brać pod uwagę kartki, kontuzje czy zmęczenie. Nie mamy podstawowej jedenastki. Wszyscy to po prostu piłkarze Barcelony – mówił szkoleniowiec. 

Kuba Moder może zapomnieć o mundialu? Fatalne wieści dla reprezentanta Polski [CZYTAJ]

Od wielu dni pojawiają się zaskakujące informacje na temat przyszłości Lionela Messiego. Argentyńczyka łączy się z powrotem do FC Barcelony. Xavi w bardzo zdecydowany sposób odniósł się do tych plotek.

– To niemożliwe, on ma kontrakt z PSG. Nie ma teraz sensu o tym rozmawiać. Joan Laporta stwierdził, że jego historia w klubie być może się jeszcze nie zakończyła, ale to jest temat na przyszłość – oznajmił.

Wielkie problemy tureckiego giganta. Klub upadał latami i w końcu zarył o dno [CZYTAJ]

Przy okazji Xavi pochylił się nad Robertem Lewandowskim, którego Barcelona pozyskała kilka dni temu. Hiszpan nie ukrywa, że bardzo zależało mu na transferze polskiego napastnika.

– Cały czas chciałem, aby Robert dołączył do nas. Jak ma się możliwość sprowadzenia zawodnika tego kalibru, to nie ma się co zastanawiać. To wielki piłkarz, o ogromnych umiejętnościach i wielkim charakterze. Jestem pewny, że drużyna zyska na jego obecności – podsumował trener Blaugrany.

Lech odpuszcza walkę o Damiana Kądziora. Zaporowe wymagania Piasta

Damian Kądzior od dawna był łączony z transferem do Lecha Poznań. Według Sebastiana Staszewskiego z „Interii” temat ten jednak upadł. „Kolejorz” nie chce się zgodzić na wysokie wymagania Piasta Gliwice. 

Z Poznania wypłynęło już wiele ofert za Damiana Kądziora. Proponowano rozliczenia gotówkowe, ale i proponowano w zamian Damiana Ramireza. Wszystkie propozycje były jednak niewystarczające dla Piasta, która skrupulatnie je odrzucał.

Jan Tomaszewski z odważną tezą dotyczącą Roberta Lewandowskiego. „Ma tremę i ma stres” [CZYTAJ]

Fiasko

W ostatnich dniach Lech miał postawić wszystko na jedną kartę. Według Sebastiana Staszewskiego mistrzowie Polski wysłali ostatnią ofertę za reprezentanta Polski. Zaproponowali Piastowi 500 tysięcy euro. Śląski klub wysłał jednak kontrofertę, opiewającą na 850 tysięcy.

Jerzy Dudek skrytykował prezentację Roberta Lewandowskiego. „Nie tego oczekuje się od wielkich klubów” [CZYTAJ]

Na to nie chcieli się zgodzić działacze „Kolejorza”. Według dziennikarza „Interii” temat transferu ostatecznie upadł.

Kądzior jest uznawany za jednego z najlepszych piłkarzy w naszej Ekstraklasie. Do tej pory na polskich boiskach zanotował 73 występy. Strzelił w nich 15 goli i zaliczył 14 asyst. Kontrakt 30-latka z Piastem obowiązuje do 30 czerwca 2024 roku.

Kuba Moder może zapomnieć o mundialu? Fatalne wieści dla reprezentanta Polski

Jakub Moder w kwietniu doznał bardzo poważnej kontuzji. Polak zerwał więzadła krzyżowe i natychmiast jego występ na mundialu w Katarze stanął pod znakiem zapytania. Mateusz Borek w „Mocy Futbolu” zdradził szczegóły dotyczące postępów w leczeniu pomocnika Brighton, czy raczej… ich braku. 

Ubiegły sezon był niezły w wykonaniu Modera. 22-latek rósł w oczach kibiców i odgrywał coraz ważniejszą rolę w Brighton. Niestety kontuzja, jakiej doznał w kwietniu wykluczyła go z gry. Oznaczało to także wielką stratę dla reprezentacji Polski, która przygotowuje się do gry na mundialu w Katarze.

Wielki klub zainteresowany bramkarzem Rakowa. „Rozpoczęto rozmowy” [CZYTAJ]

Druga operacja?

Moder miał szanse na wyjazd, jeśli rehabilitacja będzie przebiegać pomyślnie. Niestety coś poszło nie tak. Pomocnik przeszedł już jedną operację, która jednak nie przyniosła oczekiwanego rezultatu. Mateusz Borek w „Mocy Futbolu” wyjaśnił, że prawdopodobnie konieczny będzie drugi zabieg.

– Bardzo martwią mnie najnowsze informacje na temat Jakuba Modera. Okazuje się, że ta jego rehabilitacja była niestety źle poprowadzona w Anglii i konieczny będzie drugi zabieg. To praktycznie wyklucza go z udziału w mistrzostwach świata – oznajmił Borek. 

Boniek krytykuje polskie kluby za przekładanie meczów. Rok temu sam się tego domagał [CZYTAJ]

– Tak patrzę, ile jest pieniędzy w lidze angielskiej i rosyjskiej i myślę, że tam jest najgorsza opieka medyczna w stosunku do potencjału finansowego. Mogliby mieć wszystko, najlepszych specjalistów z całego świata – dodał.

To fatalne wieści dla reprezentacji Polski, które Moder stawał się powoli integralną częścią. Wiele wskazuje jednak na to, że na mundialu Czesław Michniewicz będzie musiał ustalać skład bez zawodnika Brighton.

Boniek krytykuje polskie kluby za przekładanie meczów. Rok temu sam się tego domagał

Zbigniew Boniek znany jest z tego, że lubi sobie zaprzeczać. Tym razem były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej skrytykował ekstraklasowe kluby za przekładanie meczów ligowych. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby sam przed rokiem nie domagał się… przeniesienia meczu Legii Warszawa. 

Podczas minionego weekendu powinny odbyć się spotkania Rakowa Częstochowa, Lecha Poznań oraz Lechii Gdańsk. Wszystkie trzy jednak przeniesiono na inny termin. Miało to związek z nadchodzącymi rewanżami w eliminacjach do Ligi Konferencji Europy.

Kucharski opowiedział o odejściu Lewandowskiego z Lecha. „Bardzo się zdenerwował” [CZYTAJ]

Hipokryzja?

Taka polityka jest powszechna nie tylko w naszej Ekstraklasie, ale i innych europejskich ligach. Nie każdy jest jednak jej zwolennikiem. Za takie działania polskie kluby skrytykował Zbigniew Boniek.

Wielkie problemy tureckiego giganta. Klub upadał latami i w końcu zarył o dno [CZYTAJ]

– Absolutnie ma rację, przełożyć można/trzeba mecz w ostatniej rundzie w walce o puchary, poza tym kto jest zmęczony po 4 meczach? Stary problem – ocenił były prezes PZPN. 

– Ja po prostu uważam, ze przekładanie na tym etapie przeszkadza. Po wakacjach i 4/5 meczach, rotacjach, trzeba tez zapoznać się z nowymi nabytkami, granie jest potrzebne jak tlen. Wiem, co mówię, bo znam to od środka, a nie z książki czy opowieści – dodał.

Wielki klub zainteresowany bramkarzem Rakowa. „Rozpoczęto rozmowy” [CZYTAJ]

Internauci szybko zareagowali i przypomnieli Bońkowi jego wpis sprzed roku. Domagał się w nim przełożenia meczu Legii Warszawa, kiedy to „Wojskowi” mieli się mierzyć w 3. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów z Dinamem Zagrzeb.

– Oczywiście, ze ESA powinna przełożyć mecz Legii. To sprawa bardzo ważna dla naszej piłki nożnej. Kolega Animucki tego nie rozumie? A może za dużo myśli o tym, jak załapać się do Zarządu PZPN, zamiast koncentrować się na tym, za co mu płacą… Jutro zmieni zdanie jak znam życie… – pisał wówczas Boniek. 

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.