Tajemniczy wpis Legii Warszawa. Kibice próbują rozwiązać zagadkę

 

Legia Warszawa dodała tajemniczy post w swoich mediach społecznościowych o 20:00 w czwartek. Kibice Wojskowych mogą się spodziewać piątkowego poranka prezentu… z Japonii.




Japoński prezent w Warszawie

Legia Warszawa zakończyła rundę jesienną od porażki z Cracovią (0:2). Podopieczni Kosty Runjaicia wcześniej jednak zapewnili sporo rozrywki swoim kibicom. Wojskowi awansowali bowiem z grupy Ligi Konferencji Europy.




Maciej Skorża o prowadzeniu reprezentacji. „To na pewno coś, o czym marzy każdy trener” [CZYTAJ]

Niedługo po zakończeniu rundy ekipa ze stolicy poinformowała swoich fanów o nadchodzącym prezencie. Co ciekawe, będzie on pochodził z Japonii.




– W tym roku pierwszy prezent będzie z… Japonii. Bądźcie czujni jutro rano – czytamy we wpisie Legii Warszawa w mediach społecznościowych.

Kibice Wojskowych szybko podłapali zagadkę i rozpoczęli spekulacje. Część z nich sugeruje, że może chodzić o wzmocnienie zespołu zawodnikiem z Kraju Kwitnącej Wiśni. Nieco bardziej prawdopodobnym scenariuszem może być ogłoszenie nowego sponsora stadionu z ulicy Łazienkowskiej. Być może firma z Japonii będzie tytularnym sponsorem Stadionu Miejskiego Legii Warszawa im. Marszałka J. Piłsudskiego.




Wielu kibiców spodziewa się wspomnianej inwestycji ze strony japońskiego giganta branży motoryzacyjnej (Suzuki lub Toyota – przyp. red.). Wszystkiego powinniśmy dowiedzieć się w piątek rano, jak zapowiedział klub.

Źródło: Legia Warszawa (X)

Maciej Skorża o prowadzeniu reprezentacji. „To na pewno coś, o czym marzy każdy trener”

Maciej Skorża udzielił wywiadu, w którym odniósł się do potencjalnej pracy w Polskim Związku Piłki Nożnej jako selekcjoner reprezentacji. Były szkoleniowiec Lecha Poznań ma wątpliwości, czy nadawałby się do tej roli.




Koniec przygody w KMŚ

Maciej Skorża przegrał z drużyną Pepa Guardioli w Klubowych Mistrzostwach Świata. Manchester City pokonał japońskie Urawa Red Diamonds 3:0. W finale The Citizens zmierzą się z Fluminense.




UEFA wycofa się z systemu szwajcarskiego w Lidze Mistrzów?! Szokujące wieści ws. nowego formatu rozgrywek [CZYTAJ]

Niedługo później były szkoleniowiec Lecha Poznań udzielił wywiadu. Dziennikarz zapytał polskiego trenera o potencjalną chęć prowadzenia reprezentacji. 51-latek ma wątpliwości, czy nadawałby się do tej roli.




– Czy zostałbym selekcjonerem reprezentacji Polski w przyszłości? To na pewno coś, o czym marzy każdy trener. To jednak trudne pytanie i to tym bardziej, jeśli mowa o zespole z Twojego kraju. Zadanie wydaje się ciężkie, bo z reprezentacją masz krótki okres przygotowawczy i niewiele czasu do treningu. Kiedy o tym myślę, to mam wątpliwości, czy nadaję się do czegoś takiego – powiedział Maciej Skorża.

– Ja jestem typem człowieka, który lubi codziennie trenować z zawodnikami. Chcę więc odnosić sukcesy z klubem – uzupełnił.




Najlepszy mecz w barwach Urawa Red Diamonds?

Maciej Skorża nie będzie już dłużej szkoleniowcem wspomnianego japońskiego klubu. Na razie nie wiadomo, gdzie trafi polski trener po swojej azjatyckiej przygodzie. W wywiadzie wspomniał o meczu, który najbardziej mu zapadł w pamięć podczas prowadzenia Urawa Red Diamonds.

– Pierwsze, co przychodzi do głowy to rewanż finału Azjatyckiej Ligi Mistrzów. Podekscytowanie do tej pory do mnie wraca – podsumował.

Źródło: Urawa Red News, transfery.info

Złe informacje dla kibiców Ekstraklasy ws. transmisji meczów. „To martwi kluby i sponsorów”

 

Rzeczpospolita przedstawiła nowe informacje w sprawie sprzedaży praw telewizyjnych do transmisji meczów PKO BP Ekstraklasy. Według wspomnianego źródła spotkania w TVP Sport są mało prawdopodobnym scenariuszem.




Zmiana sytuacji

W poprzednim sezonie mecze polskiej ligi można było oglądać na dwóch stacjach. Mowa o CANAL+ Sport oraz TVP Sport. W drugiej z wymienionych transmitowano jedno spotkanie w kolejce. Jeszcze do niedawna wiele wskazywało na to, że obecny sezon w tym względzie będzie wyglądał podobnie.




Sponsorzy i ambasada zapewnili ogromne ilości alkoholu w Katarze? „Pito niemal bez przerwy” [CZYTAJ]

Okazało się jednak, że strony jesienią nie doszły do porozumienia, a rozmowy utknęły w martwym punkcie. Miesiąc temu było bardzo blisko podpisania kontraktu między stacjami, ale oficjalnie tego nie zakomunikowano.




Nowe doniesienia w tej sprawie przekazała Rzeczpospolita. Według wspomnianego źródła transakcję zablokowała poprzednia rada nadzorcza telewizji. W środę odwołano jej członków, ale wiele wskazuje na to, że w sprawie transmisji Ekstraklasy nic się nie zmieni.

– Informacja o tym, że sprawa sublicencji stoi pod znakiem zapytania, była jednym z kuluarowych tematów podczas spotkania klubów Ekstraklasy w Jachrance. Słyszymy, że na powrót do rozmów szybko się nie zanosi. To martwi kluby oraz sponsorów, którzy liczą na ekspozycję w otwartej telewizji – czytamy.




Źródło: rp.pl

fot. Kacper Polaczyk/Polczyk FOTO

Nenad Bjelica o pracy w reprezentacji Polski. „Mógłbym się zastanowić”

Nenad Bjelica udzielił wywiadu Tomaszowi Urbanowi z Viaplay. Polski dziennikarz zapytał chorwackiego szkoleniowca Unionu Berlin o plotki związane z jego kandydaturą do objęcia posady selekcjonera Biało-Czerwonych. Były trener Lecha Poznań stwierdził, że nikt z federacji się z nim nie kontaktował.




Bjelica o pracy w PZPN

Polski Związek Piłki Nożnej w ostatnich latach często zmienia selekcjonerów. Niemal zawsze przy wyłanianiu kandydatów na nowego trenera Biało-Czerwonych pojawia się nazwisko Nenada Bjelicy.




Triumf Superligi nad UEFĄ! Przełomowy dzień dla nowych rozgrywek i świetne informacje dla kibiców [CZYTAJ]

Tomasz Urban z Viaplay zapytał chorwackiego szkoleniowca Unionu Berlin o jego odczucia w sprawie tych doniesień. Były trener Lecha Poznań stwierdził jednak, że nigdy nikt z PZPN się z nim nie kontaktował, ale ma świadomość, że jego nazwisko pojawia się często w polskich mediach.




– Nie było żadnego kontaktu, nie rozmawiałem z nikim z Polskiego Związku Piłki Nożnej. Koncentruję się w pełni na pracy w klubie, ale jeśli przyszłaby taka oferta ze znaczącej europejskiej federacji, to naturalnie byłbym tym zainteresowany – powiedział Bjelica.

– Mógłbym się zastanowić, co byłoby dla mnie najlepszym rozwiązaniem. Wiem, że moje nazwisko pojawia się w polskich mediach, ale nikt się do mnie w tym kontekście nie zgłaszał – dodał Chorwat.





Źródło: Viaplay

Zmiany w Lechii Gdańsk. Spotkanie w Monaco, regularne pensje i próba zbudowania relacji z miastem

Samuel Szczygielski z portalu „meczyki.pl” przekazał nowe doniesienia z obozu Lechii Gdańsk. Według dziennikarza w strukturach klubu doszło do zmiany na szczeblu rady nadzorczej.




Zmiany w Lechii

Według Samuela Szczygielskiego we wtorek Paolo Urfer odbył spotkanie w Monaco z nowym członkiem rady nadzorczej Lechii Gdańsk. Dziennikarz portalu „meczyki.pl” opisał kulisy i cel wspomnianego wydarzenia. Wszystko ma na celu odbudowę trójmiejskiego klubu.




Zaskakująca współpraca Legii. Trener, który pomagał Cristiano Ronaldo, pomoże „Wojskowym”? [CZYTAJ]

– Jak usłyszeliśmy – spotkanie w Monte Carlo przebiegło bardzo pozytywnie. Paolo Urfer chce odbudować klub i w tym celu spotkał się z Piotrem Kalwitzkim, który najprawdopodobniej jeszcze w styczniu zostanie powołany do rady nadzorczej Lechii Gdańsk. Według naszych informacji papiery są już podpisane. Kalwitzki to biznesmen, który w przeszłości wprowadzał sieci GSM, Era czy T-Mobile do Polski. Ma doświadczenie w międzynarodowym biznesie i ma pomóc Urferowi we wprowadzeniu klubu do Ekstraklasy. We wszystkim ma pomagać jego syn Alex Kalwitzki, obeznany w kwestiach piłkarskich – czytamy.

Szczygielski dodał również, że władze Lechii chcą przede wszystkim zbudować relacje z miastem Gdańsk. To również było tematem rozmów w Monaco, ponieważ aktualnie wszystko idzie z kieszeni inwestorów. W klubie brakuje również sponsorów.




– Jedyną firmą sponsorującą klub jest Fihra Data, czyli zlokalizowany w Emiratach Arabskich dostawca technologii do analizy danych. Jednak właścicielem firmy jest nie kto inny jak sam Paolo Urfer. Są czynione starania, aby polepszyć relacje z miastem, być może zmiana władzy w Polsce w tym pomoże – dodał Szczygielski.

Dziennikarz przekonuje, że pracownicy Lechii Gdańsk wreszcie otrzymują pensje na czas. Ponadto nie ma już żadnych zaległości. Według Szczygielskiego z klubu wyszły nawet pensje za grudzień, aby pracownicy mogli się lepiej przygotować do nadchodzących świąt.




Lepsza sytuacja w Lechii Gdańsk nie spowoduje jednak, że pieniądze będą roztrwaniane. Według dziennikarza portalu „meczyki.pl” trójmiejski klub chce utrzymać obecną kadrę, dlatego kibice nie powinni liczyć na ciekawe zimowe okienko transferowe w wykonaniu BKS-u.

Źródło: meczyki.pl

fot. Kacper Polaczyk

Fatalne doniesienia mediów ws. Legii Warszawa. Potężna kara od UEFA

UEFA ponownie ukarała Legię Warszawa. Międzynarodowa federacja piłkarska zdecydowała, że mecz ekipy ze stolicy przeciwko Molde odbędzie się przy zamknięciu Żylety. CWKS otrzymał również karę finansową.




UEFA ukarała Legię

Według doniesień Szymona Janczyka z portalu „Weszlo.com” UEFA ukarała Legię Warszawa za zdarzenia z meczu przeciwko AZ Alkmaar. Podczas spotkania z Holendrami kibice zasiadający na Żylecie odpalili pirotechnikę, przez co odwieszono karę z 13 września 2023 roku.

Wielki talent z Lecha Poznań pozostanie w Polsce? Miał zrezygnować z transferu do Hiszpanii [CZYTAJ]




– Wówczas na Legię nałożono karę zamknięcia trybuny północnej na jeden mecz, ale nakaz jej wykonania zawieszono w czasie. Kolejny tego typu incydent sprawił, że „Żyleta” na najbliższym pucharowym spotkaniu będzie zamknięta – czytamy na „Weszlo.com”.




Według wspomnianego źródła UEFA dodała do zamkniętej trybuny dwie grzywny. 40 tysięcy euro za pirotechnikę oraz 10 tysięcy euro za obraźliwe i prowokujące okrzyki kibiców. To nie pierwszy raz, kiedy europejska federacja upomina Legię.

Do tej pory stołeczny klub zapłacił UEFIE już ponad 140 tysięcy euro. To jednak nie koniec problemów warszawiaków. Szymon Janczyk uważa, że Żyleta zostanie zamknięta nie na jedno, a dwa spotkania.




– Co więcej, UEFA w dokumencie przesłanym do władz Legii wspomina, że trybuna północna pozostanie zamknięta także w kolejnym pucharowym spotkaniu stołecznego klubu. Oznacza to, że jeśli warszawianie przejdą Molde FK, w meczu 1/8 finału Ligi Konferencji także będą musieli sobie radzić bez dopingu „Żylety” – podsumował dziennikarz.

Źródło: weszlo.com

Wielki talent z Lecha Poznań pozostanie w Polsce? Miał zrezygnować z transferu do Hiszpanii

Głos Wielkopolski przekazał nowe informacje w sprawie transferu Oskara Tomczyka. Według wspomnianego źródła młody piłkarz Lecha Poznań zrezygnował z przenosin do Realu Sociedad.




Zmienił zdanie

Utalentowany Oskar Tomczyk zmienił zdanie w sprawie swojej przyszłości. Już wiele miesięcy temu młody piłkarz Lecha Poznań był przymierzany do transferu za granicę. Wiele mówiło się o przenosinach do Hiszpanii.




Śledztwo ws. ustawiania meczów umorzone. PZPN wydał komunikat [CZYTAJ]

Według doniesień Głosu Wielkopolskiego Oskar Tomczyk odrzucił tę opcję i nie dołączy do baskijskiego Realu Sociedad. Lech Poznań wciąż naciska, żeby utalentowany piłkarz podpisał nową umowę z Kolejorzem. Jego kontrakt obowiązuje jednak do końca bieżącego roku.




Wiele wskazuje na to, że Oskar Tomczyk odejdzie z poznańskiego klubu. Według najnowszych informacji swoje wstępne zainteresowanie wyraziły Zagłębie Lubin, Śląsk Wrocław i Pogoń Szczecin.




Źródło: Głos Wielkopolski

Kulesza o zwolnieniu Kwiatkowskiego z PZPN. „Powtórzył, że nie widzi go w swoim sztabie”




Cezary Kulesza wypowiedział się na temat zwolnienia Jakuba Kwiatkowskiego z funkcji team managera i rzecznika prasowego Polskiego Związku Piłki Nożnej. Prezes federacji zdradził, kto podjął decyzję o oddelegowaniu pracownika.

Zmiany w PZPN




Polski Związek Piłki Nożnej na początku grudnia zwolnił Jakuba Kwiatkowskiego. Cezary Kulesza w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet wypowiedział się na temat tego ruchu. Szef polskiej federacji przyznał, że to Michał Probierz stał za decyzją o zwolnieniu Kwiatkowskiego.




– Tego chciał Michał Probierz. Przez kilka dni sygnalizował mi, co chce zrobić. Radziłem mu, żeby się dobrze zastanowił, przemyślał wszystkie argumenty. Znam Michała od lat i wiem, że to jego charakterystyczna cecha – gdy sobie ułoży w głowie jakiś scenariusz, strasznie trudno go przekonać do innych rozwiązań. Spotkaliśmy się z Michałem, trochę porozmawialiśmy, ale na koniec powtórzył swoje zdanie, że nie widzi Kuby Kwiatkowskiego w swoim sztabie – powiedział Cezary Kulesza.

Dziennikarze przejechali się po rządach Kuleszy w PZPN. Nowe kulisy napiętej relacji z Lewandowskim [CZYTAJ]




– Już wcześniej miałem sytuacje, gdy dostawałem sugestie, by z Kwiatkowskim się rozstać, i nie mówię w tej chwili o Michale Probierzu. Tego samego próbował Czesław Michniewicz i kilku kolegów z zarządu. Tomasz Kozłowski poinformował mnie, że jego zaufanie do Jakuba Kwiatkowskiego się wyczerpało. Dochodziło do pewnych napięć, ale udawało mi się rozbrajać te bomby. Kuba dobrze wiedział, że zawsze jestem po jego stronie – dodał prezes PZPN.

– Chcieliśmy mu zrobić zupełnie inne pożegnanie. Zamówiliśmy mu paterę z grawerką, spersonalizowaną koszulkę, wszystko miało się odbyć w takim stylu, na jaki przez 11 lat pracy w PZPN sobie zasłużył. Gdy jednak media błyskawicznie wytknęły nam, że zabrakło odpowiednich podziękowań, to teraz nawet jeżeli chcielibyśmy zrobić, jak planowaliśmy, komentarze oczywiście będą takie, że PZPN zreflektował się pod naciskiem mediów – podsumował.

Źródło: Przegląd Sportowy Onet

Mariusz Rumak rozpoczyna odbudowę kadry Lecha. Dwóch zawodników może wrócić do Poznania




Lech Poznań w niedzielny poranek zmienił szkoleniowca. Zwolnionego Johna van den Broma zastąpi Mariusz Rumak. Według doniesień Głosu Wielkopolskiego nowy trener szybko weźmie się za kompletowanie kadry na nadchodzącą rundę wiosenną.

Zmiany w Kolejorzu




Władze Lecha Poznań zwolniły Johna van den Broma po sobotnim meczu z Radomiakiem Radom (Lech prowadził w tym spotkaniu 2:0, skończyło się 2:2 – przyp. red.). Nowym trenerem Kolejorza został Mariusz Rumak. Jego umowa obowiązuje do końca czerwca 2024 roku.




Kulisy zwolnienia Johna van den Broma. Taktyka opracowana przez piłkarzy i krótka rozmowa o wypowiedzeniu [CZYTAJ]

Według medialnych doniesień Mariusz Rumak może rozpocząć swoją kadencję od sprowadzenia dwóch piłkarzy z wypożyczeń. Mowa o Antonim Kozubalu i Filipie Borowskim.




Pierwszy z wymienionych aktualnie broni barw GKS-u Katowice, gdzie zyskuje dobre opinie za występy w środku pomocy. Filip Borowski w tym sezonie trafił do Warty Poznań. Do tej pory boczny obrońca zagrał w 13 meczach. Po powrocie miałby zostać alternatywą dla Joela Pereiry.

Źródło: Głos Wielkopolski

Kulisy zwolnienia Johna van den Broma. Taktyka opracowana przez piłkarzy i krótka rozmowa o wypowiedzeniu

John van den Brom nie jest już trenerem Lecha Poznań. Dziennikarze ujawnili kulisy współpracy holenderskiego szkoleniowca z piłkarzami Kolejorza.




Zwolniony




Lech Poznań w bieżącym sezonie spisuje się poniżej oczekiwań. Podopieczni Johna van den Broma nie zakwalifikowali się do Ligi Konferencji Europy, odpadając ze Spartakiem Trnawa w kompromitującym stylu. Ponadto ekipa prowadzona przez Holendra regularnie traciła punkty w PKO BP Ekstraklasie.

Dziennikarze przejechali się po rządach Kuleszy w PZPN. Nowe kulisy napiętej relacji z Lewandowskim [CZYTAJ]




Według doniesień portalu WP Sportowe Fakty decyzja o zwolnieniu Holendra zapadła na początku tygodnia. To oznacza, że wygrana z Radomiakiem Radom nie uratowałaby go od utraty pracy. Holender po kompromitującym remisie z soboty został zaproszony do biura. Według medialnych doniesień rozmowa o zwolnieniu nie trwała nawet dziesięciu minut.

Władze Lecha Poznań miały pretensje do Johna van den Broma w sprawie kwestii taktycznych. Według szefów Kolejorza gra zespołu była zbyt łatwa do rozczytania.

Wspomniane doniesienia uzupełnił Damian Smyk z portalu „Goal.pl”. Dziennikarz uważa, że piłkarze Kolejorza zauważyli taktyczne niekompetencje holenderskiego trenera.




– Twierdzili też, że pomysły taktyczne Holendra są nietrafione. Doszło nawet do sytuacji, gdy najważniejsi piłkarze… wypracowali między sobą wariant, który stał w opozycji do założeń van den Broma. I skończyło się to jednym z lepszym meczów Kolejorza w tym roku – czytamy.

Miejsce Holendra na najbliższe miesiące zajmie Mariusz Rumak. Będzie prowadził zespół do końca sezonu.

Źródło: goal.pl, wp sportowe fakty

Dziennikarze przejechali się po rządach Kuleszy w PZPN. Nowe kulisy napiętej relacji z Lewandowskim




Polscy dziennikarze sportowi wypowiedzieli się na temat atmosfery w PZPN-ie. W dyskusji podjęto również temat relacji między Cezarym Kuleszą a Robertem Lewandowskim.

Spięcie na linii Kulesza – Lewandowski




W bieżącym roku Polski Związek Piłki Nożnej co krótki okres miewał kryzys wizerunkowy. Wiele mówiło się m.in. o aferze premiowej, wyjeździe Mirosława Stasiaka na mecz z Mołdawią czy zwolnieniu Jakuba Kwiatkowskiego.

„Trener legendarny” na celowniku Lecha Poznań. Będzie wielki powrót? [CZYTAJ]




We wrześniu tygodnik „Polityka” przyjrzał się sytuacji w polskiej federacji. Marcin Piątek opisał wówczas zdarzenie, które ochłodziło relację Cezarego Kuleszy z Robertem Lewandowskim.

– W środowisku krąży opowieść o tym, że relacje między prezesem a kapitanem popsuł fakt, że Kulesza, będąc w loży na meczu Barcelony, pozwolił sobie w wulgarny sposób skomentować słabą grę Roberta. Na dodatek komentarz skierowany był do Anny Lewandowskiej, która była w towarzystwie znajomych – pisał dziennikarz.

Do sytuacji odniósł się Tomasz Włodarczyk. Dziennikarz portalu „Meczyki.pl” uzupełnił kulisy wspomnianego zdarzenia w programie „Pogadajmy o piłce”.

– Chodziło o mecz Barcelony z Bayernem w Lidze Mistrzów z 26 października 2022 roku. Z tego, co się słyszy, sytuacja była mocno konfrontacyjna – powiedział.

Ogólna ocena rządów Kuleszy




W tym samym programie inni dziennikarze skomentowali aktualne zdarzenia wokół Polskiego Związku Piłki Nożnej.

– Można było to przewidzieć w momencie, gdy Cezary Kulesza zostawał prezesem. Z pełną świadomością podszedł do tego, jak wybierany jest prezes. Nie było go dużo w mediach. Udzielił kilku mocno kontrolowanych wywiadów. Wiedział, że nie musi przekonywać do siebie opinii publicznej, tylko delegatów. Doskonale wiedział, jak to zrobić. To padło w trakcie wyborów z ust Marka Koźmińskiego – hasło o wódeczce – ocenił Mateusz Rokuszewski z Canal+ Sport.

– Jest coraz większy smrodek. To nigdy nie jest dobrze, gdy życie federacji piłkarskie jest bardziej na celowniku niż gra i wyniki reprezentacji. Kadra nie powinna w takich warunkach funkcjonować – dodał komentator TVP Sport, Jacek Laskowski.

Źródło: Meczyki.pl

John van den Brom zwolniony z Lecha Poznań. „To będzie w tym momencie najlepsze rozwiązanie”




Lech Poznań poinformował o zmianie trenera. Władze Kolejorza zwolniły Johna van den Broma. Jego miejsce do końca sezonu zajmie Mariusz Rumak.

Nieudany sezon




Lech Poznań nie notuje najlepszego sezonu. Podopieczni Johna van den Broma nie zakwalifikowali się do Ligi Konferencji Europy, odpadając w kompromitujący sposób ze Spartakiem Trnawą. Ligowe utraty punktów (np. z 3:0 na 3:3 z Jagiellonią lub 2:0 na 2:2 z Radomiakiem – przyp. red.) spowodowały, że cierpliwość władz Lecha do Johna van den Broma się skończyła.

Sprzedaż Roberta Lewandowskiego pozwoli FC Barcelonie na wielki transfer. „Byłoby to możliwe, gdyby przyjął ofertę z Arabii” [CZYTAJ]




Klub w niedzielny poranek poinformował o zwolnieniu holenderskiego szkoleniowca. Jego miejsce do końca sezonu zajmie Mariusz Rumak.

– Dokonaliśmy zmiany trenera, bo nasze plany są niezmienne. W rundzie wiosennej chcemy walczyć o trofea. Podjęliśmy decyzję o rozstaniu. Od dłuższego czasu analizowaliśmy sytuację i doszliśmy do wniosku, że to będzie w tym momencie najlepsze rozwiązanie. Trener Brom wykonał świetną pracę w poprzednim sezonie, kiedy osiągnęliśmy historyczny ćwierćfinał Ligi Konferencji Europy. Kibice długo będą wspominać boje z Villarreal, Bodø/Glimt, Djurgårdens IF czy Fiorentiną. Za to wszystko, za te emocje, jakie mogliśmy wspólnie z kibicami przeżyć, należą się wielkie ukłony dla naszego dotychczasowego szkoleniowca. Rozstajemy się w zgodzie, wyrażając podziękowanie za pracę, jaką tutaj wykonał John van den Brom. Ta zakończona właśnie jesień nie była tak udana, jak byśmy tego oczekiwali, nie tylko ze względu na przedwczesne odpadnięcie z europejskich pucharów, ale również sytuację w lidze, w której jesteśmy w czołówce, ale uciekło nam po drodze sporo punktów. Trenerowi Bromowi życzymy powodzenia w dalszej karierze trenerskiej – wytłumaczył dyrektor sportowy Lecha, Tomasz Rząsa.

Rumak nowym tymczasowym trenerem

– Potrzebujemy impulsu, który pozwoli wydobyć olbrzymi potencjał, jaki drzemie w piłkarzach, których mamy w kadrze pierwszej drużyny. Uznaliśmy, że to nie moment na rewolucję na ławce trenerskiej i wywracanie wszystkiego do góry nogami. Potrzebowaliśmy osoby, która doskonale zna realia klubu i ma przy tym odpowiednie doświadczenie szkoleniowe. Trener Rumak od dłuższego czasu był blisko zespołu, analizował na bieżąco grę drużyny, zna jej problemy. Ma wiedzę i narzędzia, żeby poprawić naszą postawę na boisku i na to liczymy – dodał były reprezentant Polski.

– Trener Rumak staje na jego czele, ale to nie koniec roszad. W sztabie nastąpią jeszcze zmiany, chcemy go wzmocnić. Zależy nam na maksymalnym wykorzystaniu zimowych przygotowań, żeby od pierwszego meczu walczyć w PKO BP Ekstraklasie, a także w Pucharze Polski, w którym jesteśmy już w ćwierćfinale – podsumował Rząsa.




Źródło: Lech Poznań

AZ Alkmaar odwoła się od kary UEFA. „Jest całkowicie niezrozumiała”

AZ Alkmaar otrzymało karę od UEFA za wydarzenia po domowym meczu z Legią Warszawa. Holenderski klub nie zgadza się z decyzją międzynarodowej federacji i zapowiada odwołanie.




Niezadowoleni z kary

AZ Alkmaar po spotkaniu z Legią Warszawa nie zapewnił piłkarzom gości odpowiednich warunków do opuszczenia obiektu. Holenderska policja i ochrona stadionu dopuściła się przemocy wobec zawodników, sztabu i prezesa polskiego klubu.




Europejska drużyna rozegra sparing z Rosją? „Związki kultywują relację przyjaźni” [CZYTAJ]

W związku z tym sprawa została przekazana do UEFA. Po przebadaniu całego zamieszania federacja ukarała holenderski klub karą w wysokości czterdziestu tysięcy euro. AZ Alkmaar uważa jednak, że kara jest niezasłużona. Holendrzy planują odwołać się od tej decyzji.




– AZ z niezrozumieniem przyjął do wiadomości, że UEFA zamierza nałożyć na klub 40 tysięcy euro kary za zamieszanie po domowym meczu z Legią Warszawa. Poinformowaliśmy federację, że po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia złożymy apelację – czytamy w komunikacie.

– Choć UEFA nie przedstawiła jeszcze wyjaśnienia swojej decyzji, to AZ zdecydowanie nie zgadza się z karą. Jest całkowicie niezrozumiała, niewytłumaczalna i nie do przyjęcia. W razie potrzeby AZ zwróci się do najwyższego możliwego organu, by wytłumaczyć swoje racje – dodano.




Źródło: AZ

Skandaliczne warunki pracy robotników z Camp Nou. FC Barcelona zaprzecza

Od kilku miesięcy na Camp Nou trwa gruntowna przebudowa. Według medialnych doniesień pracownicy budowy nie mogą liczyć jednak na godne warunki pracy.




Problemy pracowników

W czerwcu bieżącego roku rozpoczęto prace budowlane na Camp Nou w Barcelonie. Robotnicy borykają się ze zbliżającym terminem. Prace mają zakończyć większość prac przed 125. urodzinami klubu w 2024 roku. Według medialnych doniesień budowlańcy mają jednak skandaliczne warunki.




Sponsor PZPN zbliża się do upadku? Wraz z końcem roku ma zakończyć działalność [CZYTAJ]

„El Periodico” twierdziło we wrześniu, że na placu budowy wykryto nieścisłości w bezpieczeństwie. Teraz przedstawiono nowe zarzuty. Według wspomnianego źródła robotnicy są wyzyskiwani. Mają pracować kilkanaście godzin tygodniowo więcej i zarabiać poniżej płacy minimalnej, do tego otrzymując wynagrodzenie z opóźnieniami.




Niektórzy pracownicy tureckiej firmy Limak nie stać na wynajęcie mieszkania. Kilku z nich przyznało się, że śpi w krzakach niedaleko stadionu. Redakcja otrzymała odpowiedź od FC Barcelony na wspomniane zarzuty. Klub stanowczo zaprzecza podanym informacjom.

– Nie ma mowy o wyzysku pracowników. Rygorystycznie przestrzegamy zasad, tak samo jak firma budowlana. Gdyby był jakiś problem, to podjęlibyśmy niezbędne działania – stwierdziła Elena Fort.




Źródło: El Periodico, meczyki.pl

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.