Jakub Moder wraca do gry? Polak został zgłoszony do rozgrywek Premier League!

Już wkrótce możemy być świadkami powrotu do gry Jakuba Modera. Jak donoszą brytyjskie media, Polak został zgłoszony przez Brighton do rozgrywek Premier League.



Po raz ostatni Jakub Moder pojawił się na boisku w kwietniu 2022 roku. Wówczas podczas meczu Brighton-Norwich zerwał więzadła krzyżowe. W przypadku tego typu kontuzji piłkarze wracają do pełni zdrowia zazwyczaj w ciągu roku. Niestety, w przypadku Modera uraz ten okazał się zdecydowanie bardziej poważny. Wkrótce minie półtora roku, od kiedy nie widzimy polskiego piłkarza na boisku.

Dobre wieści w sprawie Jakuba Modera dostarczył brytyjski dziennikarz Andy Naylor. Według przekazanych przez niego informacji Jakub Moder został zgłoszony do rozgrywek Premier League! Wciąż nie wiemy, kiedy nastąpi powrót Modera do gry. Każe nam to jednak sugerować, że powrót 24-latka na boisko jest bliżej niż dalej.



Jakub Moder trafił do Brighton w 2020 roku. Wówczas władze angielskiego kluby zapłaciły za polskiego piłkarza 11 milionów euro. 24-latek zdołał rozegrać w barwach Mew 45 meczów. Strzelił w nich 2 bramki i zanotował 4 asysty.




Cezary Kulesza o wyborze nowego selekcjonera: „Tego nie robi się w godzinę czy dwie”

Cezary Kulesza po raz kolejny staje przed wyzwaniem wyboru nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Tym razem prezes PZPN ma naprawdę niewiele czasu.

Stało się to, co po porażce reprezentacji Polski z Albanią wydawało się być nieuniknione. Fernando Santos przestał pełnić funkcję selekcjonera reprezentacji Polski. PZPN poinformował o rozstaniu z dotychczasowym selekcjonerem w środowe popołudnie.

Po zwolnieniu Fernando Santosa reprezentacja Polski po raz kolejny pozostała bez selekcjonera. Przed PZPN trudne wyzwanie wyboru następcy Portugalczyka. Cezary Kulesza i spółką muszą się spieszyć, gdyż kolejne zgrupowanie odbędzie się już w październiku. Powołania powinny zostać rozesłane za około 2 tygodnie.

Obecnie jest dwóch kandydatów do objęcia reprezentacji Polski. Są to Marek Papszun i Michał Probierz. Z uwagi na niewielką ilość czasu Cezary Kulesza nie powinien zbytnio zwlekać z podjęciem decyzji. Jak przyznał w rozmowie z „WP Sportowe Fakty”, nowy selekcjoner będzie ogłoszony jeszcze przed czasem wysłania powołań do piłkarzy.

– Będę się starał jak najszybciej podjąć decyzję. Tego nie robi się w godzinę czy dwie, ale przed powołaniami na pewno zdążymy. Dopóki nie osiągnęliśmy porozumienia z Fernando Santosem, to do nikogo nie dzwoniłem. Teraz mam zielone światło – przekazał Cezary Kulesza.

Wiadomość o rozstaniu z Fernando Santosem dotarła do opinii publicznej w środowe popołudnie. Nie wiemy jednak, na jakich warunkach rozstały się obie strony. Kulesza przyznał jednak, że umowa została rozwiązana za porozumieniem stron. Na tym jednak szczegóły się kończą.

– Umowa została rozwiązana za porozumieniem stron. Mamy razem z selekcjonerem podpisaną klauzulę, że tego nie komentujemy – poinformował prezes PZPN.


źródło: wp sportowe fakty

Fernando Santos kończy pracę w Polsce! Przez niespełna rok zarobił kilka milionów

Polski Związek Piłki Nożnej poinformował o zakończeniu współpracy z Fernando Santosem. Portugalczyk spędził w Polsce niespełna rok. Przez ten czas został sowicie wynagrodzony.

Po porażce reprezentacji Polski z Albanią nie musieliśmy długo czekać na reakcję Polskiego Związku Piłki Nożnej w sprawie przyszłości Fernando Santosa. W środowe popołudnie polska federacja poinformowała o rozstaniu z Fernando Santosem. Obie strony doszły do porozumienia w sprawie wcześniejszego zakończenia współpracy. Nie wiemy jednak na jakich warunkach.

Fernando Santos został zaprezentowany jako selekcjoner reprezentacji Polski 24 stycznia tego roku. Informacja o zakończeniu pracy Portugalczyka ukazała się 13 września. Daje nam to niespełna 8 miesięcy pracy portugalskiego szkoleniowca. Poprowadził on reprezentację Polski w zaledwie 6 meczach.

Informacje o zarobkach Fernando Santosa ujawnił ostatnio portal „WP Sportowe Fakty”. Bazując na informacjach medialnych Santos miał liczyć na roczne zarobki rzędu 8,4 miliona złotych. Co daje miesięczną pensję na poziomie 700 tysięcy złotych. Według wyliczeń „WP Sportowe Fakty” Santos za okres pracy z reprezentacją Polski zarobił 5,3 miliona złotych. Nie wiemy jednak, na jakich warunkach rozstał on się z PZPN. Wielce prawdopodobne, że polska federacja uzgodniła z nim odszkodowanie z tytułu wcześniejszego zakończenia pracy pomimo obowiązującego kontraktu.


źródło: wp sportowe fakty

fot. Kacper Polaczyk

Ujawniono szczegóły spotkania Fernando Santosa z Cezarym Kuleszą. Co dalej?

Zakończyło się spotkanie Cezarego Kuleszy z Fernando Santosem. Długa rozmowa „na szczycie” nie przyniosła nam konkretów. Kolejny spotkanie jeszcze w tym tygodniu.

Po zakończeniu zgrupowania reprezentacji Polski w mediach pojawiła się informacja o nadchodzącym spotkaniu Fernando Santosa z władzami PZPN. Rozmowa została zaplanowana na godzinę 10:00 we wtorek i w tym terminie też się odbyła. Po blisko dwóch godzinach spotkanie zostało zakończone. Niestety, PZPN nie przekazał żadnej oficjalnej informacji odnośnie spotkania. Dziennikarz Tomasz Włodarczyk poinformował, że, póki co, nie zapadły żadne decyzje. Kolejne spotkanie ma się odbyć jeszcze w tym tygodniu.

Więcej informacji odnośnie przebiegu spotkania udzielił Piotr Koźmiński. Podczas rozmowy Fernando Santos miał zaprezentować swoją analizę obecnej sytuacji. Z kolei przedstawiciele PZPN mieli wyrazić swoje spostrzeżenia.

Nowe informacje odnośnie przyszłości Fernando Santosa przedstawił z kolei portal sport.tvp.pl. Zdaniem dziennikarzy tego serwisu Fernando Santos ma poprowadzić reprezentację Polski aż do końca eliminacji! Dopiero po zakończeniu meczów kwalifikacyjnych do EURO 2024 miałoby nastąpić rozstanie z portugalskim szkoleniowcem.


fot. Kacper Polaczyk

źródło: wp sportowe fakty, tvp sport

Tomasz Hajto o presji u reprezentantów Polski: „Presja jest na onkologii, a nie na boisku”

Reprezentanci Polski po raz kolejny zawiedli kibiców. Ostatnie poczynania polskich piłkarzy skomentował Tomasz Hajto. Odniósł się on do argumentów dotyczących presji związanej z graniem w piłkę.

W niedzielę reprezentacja Polski doznała trzeciej porażki w ramach eliminacji EURO 2024. Tym razem lepsza od Polski okazała się Albania. Biało-Czerwoni polegli na wyjeździe 0:2. Po pięciu meczach Polacy zajmują dopiero czwartą pozycję w swojej grupie eliminacyjnej.

Od kilku, a może i nawet kilkunastu miesięcy polscy piłkarze mają problem z przełożeniem dobrej dyspozycji w klubie na grę w reprezentacji. Wiele osób za powód takiego stanu rzeczy podaje problem z psychiką zawodników. Mówi się o braku wyraźnych charakterów w zespole narodowym, czy też o problemie z grą pod presją. Swoje zdanie na ten temat przedstawił Tomasz Hajto. Stwierdził, że zawodnicy nie mają prawa narzekać na presję.

– To są zawodowi piłkarzy, którzy zarabiają po 3, 4, 5, 6, 7, 8, 15, 20 milionów euro i my dzisiaj mówimy, że jest presja – zaczął Tomasz Hajto.

– Presja i mecz o życie to jest na onkologii, a nie w meczach, które sprawiają przyjemność. Widziałeś uśmiech u jednego piłkarza w ostatnich naszych czterech meczach? Czy trener widział u jednego uśmiech na murawie? – zapytał były reprezentant Polski.

– Wykonywać najpiękniejszy zawód świata, potrenujesz dziennie trzy godziny, dobrze się odżywiasz, na wszystko cię stać, piękne panie za młodymi piłkarzami się oglądają, a my cały czas mówimy o jakiejś presji. Ja się pytam jakiej presji? – zakończył Hajto.


źródło: polsatsport.pl

Cezary Kulesza spotka się z Fernando Santosem! Spotkanie na szczycie już jutro

We wtorek o godzinie 10:00 w siedzibie PZPN ma dojść do spotkania Cezarego Kuleszy z Fernando Santosem. Informację przekazał Tomasz Włodarczyk.

W niedzielny wieczór reprezentacja Polski przegrała trzecie spotkanie w eliminacjach EURO 2024. Tym razem lepsza od Biało-Czerwonych okazała się Albania, która wygrała 2:0. Sytuacja Polski w w grupie eliminacyjnej jest fatalna. Na ten moment zajmuje ona dopiero 4. miejsce w grupie „E” z dwoma punktami straty do Czech i czterema do Albanii. Szansa Polaków na bezpośredni awans na EURO jest mała. Wciąż jest to jednak możliwe, również poprzez baraże.

Marcowa porażka z Czechami uchodziła za wypadek przy pracy, był to zresztą debiut Santosa w roli selekcjonera reprezentacji Polski. Jednakże porażka z Mołdawią w czerwcu była już kompromitacją. Oznaczała ona brak możliwości kolejnej pomyłki w eliminacjach. Niestety, w niedzielę Polacy doznali kolejnej nieoczekiwanej porażki z Albanią. Po niej ruszyła lawina krytyki.

Po porażce z Albanią oberwało się niemal każdemu – piłkarzom, PZPN-owi oraz Fernando Santosowi. Na przestrzeni ostatnich miesięcy reprezentacja nie zrobiła żadnego progresu, co jest kamyczkiem do ogródka portugalskiego szkoleniowca. Nic więc dziwnego, że po ostatniej porażce znaczna część polskiego społeczeństwa zaczęła się domagać jego zwolnienia. On sam przyznał jednak, że do dymisji się nie poda. Niewykluczone jednak, że Santos dojdzie do porozumienia z Cezarym Kuleszą w sprawie ewentualnego wcześniejszego rozwiązania kontraktu. Gołym okiem widać, że współpraca nie układa się najlepiej dla żadnej ze stron. Mówią o tym również liczne przecieki medialne.

Odejście Fernando Santosa z reprezentacji Polski jest bardzo możliwe. Przyszłość Portugalczyk rozwiąże się w ciągu najbliższych dni. Wiemy już, że wkrótce Santos spotka się z Cezarym Kuleszą. Tomasz Włodarczyk z „Meczyków” poinformował, że do spotkania dojdzie we wtorek o 10:00 w siedzibie PZPN. W spotkaniu ma uczestniczyć także asystent Santosa, Grzegorz Mielcarski. Po powrocie do Polski prezes oraz jego współpracownicy mieli rozpocząć rozmowy odnośnie przyszłości selekcjonera.

Cezary Kulesza zwolni Fernando Santosa? „Panowie się ze sobą męczą”

Fernando Santos zostanie zwolniony w przypadku ewentualnej porażki z Albanią? Takiej możliwości nie wyklucza Tomasz Włodarczyk, który przekazał, że Santos nie dogaduje się najlepiej z Cezarym Kuleszą.

Przygoda Fernando Santosa z reprezentacją Polski nie rozpoczęła się najlepiej. W debiucie zespół Portugalczyka przegrał z Czechami 1:3. Następnie pokonał Albanię oraz Niemcy w meczu towarzyskim. Po dwóch zwycięstwach przyszła kolejna, tym razem kompromitująca porażka z Mołdawią. Ostatnio zespołowi dowodzonemu przez Fernando Santosa z wielkim trudem udało się wygrać z Wyspami Owczymi. Kilka miesięcy pracy Santosa za nami, na próżno jednak szukać postępu w grze naszej reprezentacji.

Porażki z Czechami i Mołdawią mocno skomplikowały sytuację reprezentacji Polski w kwalifikacjach EURO 2024. Na półmetku eliminacji Polacy znajdują się na 3. miejscu w grupie za Czechami i Albanią. Nie ma już miejsca na błędy. Ewentualna porażka w dzisiejszym meczu z Albanią może zaprzepaścić szanse Biało-Czerwonych na bezpośredni awans na EURO 2024.

Już dziś reprezentacja Polski zagra na wyjeździe z Albanią. Celem naszej drużyny narodowej musi być zwycięstwo. Co w przypadku porażki? Zdaniem Tomasza Włodarczyka niewykluczone byłoby wówczas zwolnienie Fernando Santosa. Dziennikarz stwierdził, że jego zdaniem zwolnienie Portugalczyka jest rozważane przez PZPN. Dodał także, że Kulesza i Santos „się ze sobą męczą”.

– W piątek w hotelu doszło do spotkania Fernando Santosa z Cezarym Kuleszą. Według mnie zmiana selekcjonera jest brana pod uwagę i porażka z Albanią może oznaczać dymisję Portugalczyka – stwierdził Tomasz Włodarczyk.

– Narracja na zewnątrz może być inna, ale panowie się ze sobą męczą – dodał.

Fernando Santos z apelem do Polaków: „Chciałbym poprosić o to, żeby wszyscy byli z naszą reprezentacją”

Fernando Santos zaapelował do wszystkich Polaków. Selekcjoner reprezentacji Polski poprosił o wsparcie przed dzisiejszym meczem z Albanią w eliminacjach EURO 2024.

W czwartek reprezentacja Polski rozegrała pierwszy z dwóch meczów podczas wrześniowego zgrupowania. Na Stadionie Narodowym Biało-Czerwoni pokonali 2:0 Wyspy Owcze po dwóch bramkach Roberta Lewandowskiego. Tym samym Polacy awansowali na 3. miejsce w swojej grupie eliminacyjnej.

Już dziś reprezentacja Polski rozegra kolejne spotkanie w ramach eliminacji EURO 2024. Rywalem Biało-Czerwonych będzie znana nam już Albania. Mecz ten jest szczególnie istotny w kontekście walki o awans na EURO 2024. Na ten moment Albańczycy wyprzedzają nas o zaledwie jeden punkt. Ewentualna porażka reprezentacji Polski niemalże przekreśli jej szanse na bezpośredni awans na turniej.

Atmosfera wokół reprezentacji Polski jest obecnie – delikatnie mówiąc – nie najlepsza. Apel do Polaków postanowił wygłosić Fernando Santos. Poprosił on o to, by wszyscy Polacy wspierali drużynę narodową.

„Chciałbym poprosić o to, żeby wszyscy byli z naszą reprezentacją, aby każdy kibic trzymał kciuki i jej pomagał. Jeśli chcecie krytykować, to krytykujcie mnie, trenera, bo jestem do tego już od wielu lat przyzwyczajony. Chcę oddać piłkarzom to, że trenują i pracują bardzo mocno. Chcą dla drużyna jak najlepiej. Wszyscy bardzo mocno przeżyli porażkę w Kiszyniowie tak jak my, bo również jesteśmy już Polakami. Chciałem Was prosić tylko o to, żebyście wspierali piłkarzy i też dołożyli się do tego, żeby reprezentacja awansowała na mistrzostwa Europy. Uderzajcie we mnie, ale wspierajcie reprezentację”

Selekcjoner Wysp Owczych skomentował rywalizację z Polską. „Niczym nas nie zaskoczyli”

Selekcjoner reprezentacji Wysp Owczych skomentował czwartkowy mecz z reprezentacją Polski. Szkoleniowiec przyznał, że Biało-Czerwoni niczym ich wczoraj nie zaskoczyli.

W czwartkowy wieczór reprezentacja Polski mierzyła się z reprezentacją Wysp Owczych w ramach eliminacji EURO 2024. Zgodnie z oczekiwaniami Polacy wygrali to spotkanie po dwóch bramkach Roberta Lewandowskiego. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:0.

Pomimo zwycięstwa Polaków nastroje w naszym kraju są dalekie od ideału. Wczorajsza gra naszych reprezentantów pozostawiała wiele do życzenia. Farerzy dzielnie się bronili i stracili pierwszą bramkę dopiero w 73. minucie gry po rzucie karnym. Gdyby nie jedenastka, wynik meczu zapewne ważyłby się do samego końca.

Po meczu głos zabrał selekcjoner Farerów, Hakan Ericson. Stwierdził on, że reprezentacja Polski w czwartek niczym go nie zaskoczyła. Dodał także, że ich planem na mecz z Polską była głęboka defensywa.

– Polacy niczym nas nie zaskoczyli – ocenił selekcjoner Wysp Owczych.

–  Rzadko się zdarza, że bronimy tak głęboko jak przeciwko nim, ale tak właśnie miało to wyglądać – ujawnił.

– Zawsze wszystko się zmienia, gdy padnie pierwszy gol, szczególnie w takim spotkaniu. Zwłaszcza że z każdą minutą czuliśmy się pewniej, lepiej, a Polacy wyglądali na coraz bardziej sfrustrowanych, zestresowanych, doszła też presja ze strony publiczności. Jednak gola straciliśmy w sposób nieszczęśliwy, muszę tą sytuację jeszcze zobaczyć, bo nie jestem pewny, czy taka powinna być decyzja sędziego. To była przypadkowa sytuacja – dodał.


źródło: wp sportowe fakty, eurosport

Afera biletowa w PZPN! Dzieci nie otrzymały obiecanych wejściówek

Kolejny tydzień, kolejna afera wokół Polskiego Związku Piłki Nożnej. Tym razem poszkodowane zostały dzieci, które nie otrzymały obiecanych wcześniej biletów. W aferę zamieszany jest również Mazowiecki Związek Piłki Nożnej.

Za nami pierwszy mecz reprezentacji Polski podczas wrześniowego zgrupowania. Wczoraj Polacy pokonali Wyspy Owcze 2:0. Obie bramki zdobył Robert Lewandowski. Pomimo wcześniejszych problemów ze sprzedażą biletów Stadion Narodowy wypełnił się niemal w całości.

Sprzedaż biletów na mecz Polska-Wyspy Owcze od samego początku nie szła najlepiej, co było efektem licznych afer w polskiej piłce a także kompromitującej porażki w czerwcu z Mołdawią. W obawie o to, że nie uda się wypełnić Stadionu Narodowego PZPN postanowił rozdać bilety na omawiane spotkanie dzieciom z różnych akademii piłkarskich. Zgodnie z planem każda z drużyn miała otrzymać po 30 biletów. Niestety, nie każdy z klubów otrzymał obiecane wcześniej wejściówki.

Według oficjalnych komunikatów PZPN miał przekazać MZPN-owi wszystkie obiecane bilety. Niestety, nie każda akademia je dostała. W dniu meczu niektóre kluby, które miały obiecane wejściówki, otrzymały wiadomość, że jednak ich… nie dostaną. Jednym z poszkodowanych klubów okazał się chociażby Orzeł Wierzbica, który otrzymał informację o braku dostępnych biletów godzinę przed wyjazdem na mecz.

Oficjalny komunikat dzień po meczu wydał PZPN. Jak czytamy w oświadczeniu, krajowa federacja miała przekazać wszystkie zamówione bilety w ręce MZPN-u. PZPN zakomunikował, że zaistniała sytuacja była wynikiem błędu Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej.

PZPN zapowiedział jednak rekompensatę dla poszkodowanych dzieci. Ci, którzy pomimo wcześniejszych deklaracji nie otrzymali biletów na mecz z Wyspami Owczymi, zostaną zaproszeni na mecz z Mołdawią. Ten odbędzie się już w październiku.

Krótki komunikat zamieścił także sam Mazowiecki Związek Piłki Nożnej. Niestety, nie poznaliśmy żadnych nowych szczegółów w tej sprawie. Zarząd przeprosił za zaistniałą sytuację.

Polska szczęśliwie wygrywa z Wyspami Owczymi. Kibice mieli niezły ubaw [REAKCJE]

Polska pokonała Wyspy Owcze 2:0. Wygrana Polaków przez większość meczu nie była jednak wcale taka pewna. Nieudolne poczynania naszych reprezentantów przyczyniły się do powstania wielu memów, czy też przeróbek.

Za nami pierwszy mecz reprezentacji Polski podczas wrześniowego zgrupowania. W czwartkowy wieczór Biało-Czerwoni pokonali Wyspy Owcze 2:0. Obie bramki zdobył Robert Lewandowski.

Przez ponad godzinę Biało-Czerwoni walili jednak głową w mur. Dopiero w 72. minucie Polacy szczęśliwie otrzymali rzut karny po zagraniu ręką przez jednego z Farerów. Jedenastkę na gola zamienił Lewandowski, który kilka minut później zdobył także drugą bramkę.

Dzisiejsze popisy reprezentantów Polski przyczyniły się do powstania wielu memów w internecie. Użytkownicy Twittera wyłapali także kilka zabawnych fragmentów z tego meczu. Zebraliśmy najciekawsze wpisy z portalu Twitter o zabarwieniu humorystycznym.

https://twitter.com/majkeI1999/status/1699864430706597933?t=Dyu3NLzXaMFtZvyHL7ZBIg&s=19&fbclid=IwAR2Fm4DVd4ihQUnOKLbMwSx-FArZ8V9Q5Xs_wtDR1MUaMXWqrpM1NmC1NyE

Matty Cash o klimacie wokół reprezentacji: „Nie wiem, skąd te wszystkie negatywne informacje się biorą”

Matty Cash udzielił wywiadu przed zbliżającymi się meczami reprezentacji Polski. 26-latek ocenił sytuację Biało-Czerwonych w eliminacjach oraz odniósł się do atmosfery wokół drużyny narodowej.

W poniedziałek rozpoczęło się wrześniowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Przed Biało-Czerwonymi dwa ważne mecze w eliminacjach EURO 2024. Już dziś Polacy zagrają na Stadionie Narodowym z Wyspami Owczymi. W niedzielę czeka ich wyjazd do Albanii na mecz z tamtejszą reprezentacją.

Sytuacja reprezentacji Polski w grupie eliminacyjnej nie jest kolorowa. Z dotychczasowych trzech meczów Polacy wygrali zaledwie jedno, pokonując 1:0 Albanię. Biało-Czerwoni doznali dwóch porażek. W marcu polegli z Czechami 1:3, a w czerwcu doznali kompromitującej porażki z Mołdawią 2:3. Jeśli myślimy o bezpośrednim awansie na EURO, nie ma już miejsca na pomyłki. Tego samego zdania jest Matty Cash, który celuje w dwa zwycięstwa podczas tego zgrupowania. Reprezentant Polski udzielił wywiadu portalowi „WP Sportowe Fakty”.

– Sytuacja jest bardzo prosta: musimy wygrać dwa najbliższe mecze. Myślę, że nie powinno nas interesować nic poniżej sześciu punktów w tych starciach. Ale mamy wszystko, żeby tego dokonać. Dobrego trenera, dobrych piłkarzy – ocenił Matty Cash.

–  Myślę, że mamy wszystko, co trzeba. Trenera, zawodników, sztab. Po prostu nie da się w piłce wszystkiego zaprogramować, ani zwycięstw, ani porażek. Czasem musisz też docenić rywala. Oczywiście, można i należy mieć do siebie pretensje, gdy zagramy słabiej, ale zawsze pamiętam o szacunku dla rywala – dodał.

W ostatnich miesiącach atmosfera wokół reprezentacji Polski nie była najlepsza. Złożyły się na to afera premiowa i inne skandale wokół PZPN. Nie pomogła w tym także czerwcowa kompromitacja z Mołdawią. Matty Cash przyznał natomiast, że nie wie z czego to się bierze. Podkreślił, że liczy się dla niego tylko boisko. Do tematu afery premiowej postanowił się nie odnosić.

– Po pierwsze… nie czytam polskich gazet ani portali z oczywistego powodu: nie jestem w stanie zrozumieć, co piszą. Po drugie… kiedy przyjeżdżam na reprezentację, chcę się skupić na futbolu. Wiadomo, czasem coś mi „mignie”, choćby na Instagramie, ale szczerze mówiąc, nie wiem, skąd te wszystkie negatywne informacje się biorą – wyznał Cash.

– Jeszcze raz: przyjeżdżając na kadrę interesuję się głównie tym co na boisku. Zależy mi na tym, żeby wygrywać. Nie jestem zainteresowany tym co poza, nie chcę się w te negatywne sprawy mieszać – podkreślił.

– Na ten temat nie chciałbym mówić, nie czuję takiej potrzeby. Jeszcze raz: jedyne, co mnie interesuje, to murawa. I moja praca w trakcie meczu – odpowiedział na pytanie odnośnie afery premiowej.


źródło: wp sportowe fakty

Selekcjoner reprezentacji Wysp Owczych straszy przed meczem z Polską. Mówi o wyprowadzeniu nas z równowagi

W czwartek reprezentacja Polski zmierzy się w eliminacjach do EURO 2024 z reprezentacją Wysp Owczych. Głos przed tym spotkaniem zabrał selekcjoner Farerów. Zdradził on plan na mecz z Polakami.

W poniedziałek rozpoczęła się przerwa reprezentacyjna. Podczas wrześniowego zgrupowania reprezentacja Polski rozgra dwa mecze. W czwartek Polacy zagrają u siebie z Wyspami Owczymi. Następnie zagrają na wyjeździe z Albanią.

Najbliższym rywalem Polaków będzie reprezentacja Wysp Owczych. Początek tego spotkania w czwartek o 20:45. Mecz zostanie rozegrany w Polsce na Stadionie Narodowym. Głos przed tym meczem na łamach farerskiej telewizji zabrał selekcjoner reprezentacji Wysp Owczych, Hakan Ericson. Uchylił on rąbka tajemnicy w sprawie planu Farerów na mecz z Polską.

– Nasz cel jest prosty. Wiemy, że Polacy przypuszczą od samego początku frontalny atak, lecz my mamy zamiar jak najdłużej się bronić i w miarę upływu czasu wyprowadzać ich z równowagi psychicznej i w końcu doprowadzić do frustracji, a wtedy zaczną popełniać błędy – ujawnił selekcjoner Wysp Owczych.


źródło: sport.tvp.pl

Kto zdobędzie Złotą Piłkę? Eksperci umieścili Roberta Lewandowskiego w TOP 10

Gala Złotej Piłki 2023 zbliża się wielkimi krokami. Zagraniczni eksperci z portalu „goal.com” stworzyli swój ranking najlepszych piłkarzy na świecie w ubiegłym sezonie. W TOP 10 znalazło się miejsce dla Roberta Lewandowskiego.

Tegoroczna gala Złotej Piłki organizowana przez „France Football” odbędzie się 30 października. Wtedy poznamy najlepszego piłkarza świata w sezonie 2022/2023. Natomiast jeszcze w tym tygodniu mamy poznać zawodników nominowanych do tej prestiżowej nagrody. Dopiero po raz drugi nagroda zostanie przyznana za sezon, a nie za rok kalendarzowy. Złotą Piłkę za sezon 2021/2022 otrzymał Karim Benzema.

Eksperci zagranicznego portalu „goal.com” stworzyli ranking 20 najlepszych piłkarzy ubiegłego sezonu. Zdaniem dziennikarzy nagroda powinna trafić do Leo Messiego, który w ich zestawieniu znalazł się tuż przed Erlingiem Haalandem. 10. miejsce w rankingu zajął Robert Lewandowski.

Złota Piłka wg „goal.com”:

20. Casemiro
19. Jack Grealish
18. Bukayo Saka
17. Marcus Rashford
16. John Stones
15. Lautaro Martinez
14. Jude Bellingham
13. Khvicha Kvaratskhelia
12. Karim Benzema
11. Bernardo Silva
10. Robert Lewandowski
9. Julian Alvarez
8. Victor Osimhen
7. Ilkay Gundogan
6. Rodri
5. Kevin De Bruyne
4. Vinicius Jr.
3. Kylian Mbappe
2. Erling Haaland
1. Leo Messi

W ubiegłym sezonie Robert Lewandowski rozegrał w barwach FC Barcelony łącznie 46 meczów. Strzelił w nich 33 bramki i zanotował 8 asyst. Polak zdobył z Blaugraną mistrzostwo Hiszpanii.

Nowe wieści ws. kontuzji Łukasza Skorupskiego. Przerwa potrwa… tydzień

Kontuzja wykluczyła Łukasza Skorupskiego z udziału we wrześniowym zgrupowaniu reprezentacji Polski. Jak się okazało, przerwa polskiego bramkarza od gry potrwa około tydzień.

Za sprawą sobotniego wywiadu Roberta Lewandowskiego dowiedzieliśmy się o różnicy zdań między nim a Łukaszem Skorupskim w kontekście afery premiowej. W marcu Skorupski przyznał, że reprezentanci Polski kłócili się o podział premii tak mocno, że niektórzy przestali się do siebie odzywać. W najświeższym wywiadzie Lewandowski zarzucił swojemu reprezentacyjnemu koledze kłamstwo. Ten temat szybko podłapali dziennikarze i internauci, którzy zaczęli snuć teorie a propos ewentualnego konfliktu między piłkarzami.

Teorie o możliwym konflikcie między Skorupskim a Lewandowskim podsyciła informacja, która ukazała się w niedzielny wieczór. Dyrektor Departamentu Komunikacji i Mediów w PZPN, Tomasz Kozłowski, przekazał, iż kontuzja wykluczyła z udziału w zgrupowaniu Łukasza Skorupskiego. Dzień wcześniej Polak rozegrał pełen mecz w Serie A, nie dając przy tym żadnych sygnałów odnośnie ewentualnych problemów zdrowotnych.

Nowe wieści w sprawie aktualnego standu zdrowia Łukasza Skorupskiego przekazał Przemysław Langier. Polski bramkarza nabawił się urazu kostki, co jego klub miał zgłosić PZPN-owi. Dziś Bologna ma przesłać wyniki rezonansu. Jak czytamy, przerwa Skorupskiego od gry ma potrwać około tydzień, czyli mniej więcej tyle, ile potrwa zgrupowanie reprezentacji.


źródło: goal.pl

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.