Dużo znaków zapytania wokół kluczowych zawodników kadry. Liderzy nie zagrają z Holandią?

 

Jak podaje portal meczyki.pl do spotkania z Holandią reprezentacja Polski może przystąpić mocno osłabiona. Po czwartkowym treningu kadry spływają do mediów niepokojące informacje. Kilku zawodników możemy w ogóle nie zobaczyć na murawie, a kilku dalej zmaga się z problemami zdrowotnymi. 

W środę reprezentacja Polski wysoko przegrała z Belgią, aż 1-6. Nie ma jednak czasu na opłakiwanie wyniku, natomiast jest pora na analizę. Już 11 czerwca „Biało-Czerwoni” zmierzą się z Holandią. Czeka nas zatem spotkanie z kolejnym bardzo trudnym przeciwnikiem.

Wraca temat transferu Damiana Kądziora do Lecha Poznań. „Rozmowy już trwają” [CZYTAJ]

Nieobecności

Czesław Michniewicz ma na razie sporo roboty, abstrahując od ostatniego blamażu. Przeciwko „Oranje” może nie zagrać wielu ważnych zawodników. Lista niedysponowanych piłkarzy jest zatrważająca.

Według portalu meczyki.pl problemy dalej ma Krystian Bielik i jego na pewno nie zobaczymy w sobotniej rywalizacji. Pomocnik Derby County dopiero jutro ma rozpocząć treningi indywidualne. Tym samym trudno wyobrazić sobie jego występ przeciwko Belgii w rewanżu w Warszawie.

Legendarny trener zgłosił się do Lecha Poznań! W przeszłości prowadził m.in. reprezentację Anglii [CZYTAJ]

Niedysponowany ma być także Arkadiusz Milik. Napastnik Marsylii może się jednak znaleźć na ławce rezerwowych podczas wtorkowego rewanżu z Belgią. Niewykluczone, że dostanie wtedy kilka minut.

Zamieszanie przed kluczowym meczem III ligi. Przepychanki pomiędzy Polonią, a Legionovią [CZYTAJ]

Urazy złapali także Matty Cash oraz Adam Buksa. Jak podaje Radosław Przybysz prawy obrońca skończył trening z okładem na kostce. Napastnik RC Lens natomiast skręcił staw skokowy i obecnie przebywa na badaniach.

Flamengo: Sousa przegrał „mecz o życie” [CZYTAJ]

Przed rewanżem z Belgią mają także odpocząć Robert Lewandowski i Kamil Glik. Ta dwójka natomiast nie zmaga się z żadnymi kontuzjami.

https://twitter.com/RadekP92/status/1534926145451347970?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1534926145451347970%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.meczyki.pl%2Fnewsy%2Fkolejne-problemy-reprezentacji-polski-w-meczu-z-holandia-zabraknie-waznych-pilkarzy-nasz-news%2F189932-n

Michniewicz tłumaczył i ostrzegał. Piłkarze wiedzieli, jak grają Belgowie, ale i tak nie potrafili bronić

Reprezentacja Belgii udzieliła wczoraj naszej kadrze bolesnej lekcji futbolu. Polacy przegrali aż 1-6. Choć wydarzenia na boisku dobrze odwzorowują wynik, to można było zapobiec strat niektórym bramek. Czesław Michniewicz pokazywał, na co muszą uważać jego piłkarze. 

Spotkanie z Belgią zaczęło się lepiej dla Belgii, która zaczęła dominować na boisku. Mimo to „Biało-Czerwoni” znajdowali swoje szanse i to oni pierwsi strzelili bramkę. Później pojawiła się jednak masa błędów, a w drugiej połowie zupełnie rozszczelniła się nasza defensywa. Finalnie skończyło się bolesnym laniem (1-6).

Eden Hazard podsumował szanse Polski w meczu z Holandią. Wymowne słowa [CZYTAJ]

Selekcjoner przestrzegał

Można znaleźć wielu winnych tak wysokiej porażki w Brukseli. Wśród nich prawdopodobnie znajdzie się także Czesław Michniewicz. W głównej mierze jednak zawinili zawodnicy. Nasz selekcjoner dobrze wiedział, jak grają Belgowie i starał się przedstawić ich taktykę swoim podopiecznym. Bezskutecznie.

Lewandowski podsumował porażkę z Belgią. „Brakowało sił” [CZYTAJ]

Jak pisze portal sport.pl selekcjoner po ostatnim treningu zebrał kadrowiczów przed wielkim monitorem, na którym wyświetlił kilka rzutów rożnych Belgów. Zwrócił szczególną uwagę na powtarzający się schemat rozegrania tego stałego fragmentu gry. Większość z nich „Czerwone Diabły” grają „na krótko”. Dwóch piłkarzy rozgrywa piłkę przy narożniku, aby zrobić miejsce na skraju pola karnego. Zupełnie tak, jak miało to miejsce w środę. 

– Piłkarze przewidziani do pierwszego składu ustawili się w swoim polu karnym, a Kamil Jóźwiak, Nicola Zalewski i Jacek Góralski krótkim podaniem rozgrywali rzut rożny. Imitowali zachowania Belgów. Najważniejsze zadanie mieli Mateusz Klich – ustawiony najbliżej narożnika, który po rozegraniu miał doskoczyć do rywala z piłką – i Sebastian Szymański, który musiał odpowiednio go asekurować. Później Klicha zmienił Jacek Góralski – relacjonował sport.pl trening kadry. 

Co autor miał na myśli? Zmiana wykonawcy rzutu wolnego i podanie w aut [WIDEO]

https://twitter.com/dwardzich22/status/1533852118800556037?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1533852118800556037%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.sport.pl%2Fpilka%2F76503728560955porazajace-michniewicz-wiedzial-pokazywal-pilkarze-nie-zrozumieli.html

Nauka poszła w las

Wszystkie przygotowania okazały się jednak bezskuteczne. Gol na 4-1 padł dokładnie w taki sposób, przed którym ostrzegał Czesław Michniewicz. Trossard rozegrał piłkę krótko z Yanickiem Carrasco, po czym obiegł go i przymierzył idealnie w okienko.

Pogubiony Matty Cash. Udany zwód Yannicka Carrasco [WIDEO]

W tym momencie na treningu ćwiczono agresywny doskok i zatrzymanie akcji rywali w zalążku. Niestety to, co było ćwiczone na treningu – nie przełożyło się zupełnie na mecz. Piotr Zieliński, który był przedzielony do krycia zareagował za późno. Na domiar złego – nie miał asekuracji. Damian Szymański był spóźniony, a wspomniany Zieliński popatrzył tylko na kolegów z pretensjami w oczach.

Blamaż w Lidze Narodów. Belgia pokonała Polskę 6:1 [REAKCJE]

Cały mecz okazał się jedną wielką lekcją futbolu, w dodatku bardzo bolesną. Ta jedna sytuacja pokazała także Michniewiczowi, jak wiele czeka go pracy. Selekcjoner ma przed sobą masę roboty, aby w końcu nauczyć piłkarzy schematów, jakimi grają rywale.

Eden Hazard podsumował szanse Polski w meczu z Holandią. Wymowne słowa

Reprezentacja Polski przegrała wczoraj z Belgią aż 1-6. Dramatyczny występ „Biało-Czerwonych” nie napawa optymizmem przed spotkaniem z Holandią, które odbędzie się już 11 czerwca. Eden Hazard zapytany o szanse Polaków w starciu z „Oranje” stwierdził, że czeka nas ciężka przeprawa. 

Belgia udanie zmazała plamę po ostatniej porażce z reprezentacją Holandii (1-4). „Czerwone Diabły” w Brukseli zmiotły z reprezentację Polski, strzelając nam aż 6 goli. Choć do przerwy wynik wskazywał remis (1-1), to po zmianie stron worek z bramkami się rozerwał.

Lewandowski podsumował porażkę z Belgią. „Brakowało sił” [CZYTAJ]

Będzie ciężko

Wysoka porażka z Belgami to nie najlepszy prognostyk przed nadchodzącą rywalizacją z Holendrami. Eden Hazard zapytany na konferencji prasowej o nasze szanse w tym meczu nie zastanawiał się długo.

– Będzie jej trudno – odpowiedział, zapytany o szanse Polski na wygraną, po czym dodał – Nie wiem, może Polska po strzelonym golu, myślała, że pójdzie już z górki.

Co autor miał na myśli? Zmiana wykonawcy rzutu wolnego i podanie w aut [WIDEO]

– W każdym razie my bardzo cieszymy się z tego wyniku. Po takim meczu będziemy mogli spać spokojnie. Czy to był odwet za poprzednie spotkanie z Holandią? Nie, po prostu jesteśmy silną ekipą. Dziś udowodniliśmy, że ten piątkowy mecz to był tylko wypadek przy pracy – podsumował kapitan Belgii.

Pogubiony Matty Cash. Udany zwód Yannicka Carrasco [WIDEO]

Jeszcze jest rewanż

Mimo wysokiego zwycięstwa Hazard nie lekceważy naszej drużyny. Przestrzega, że czeka nas jeszcze rewanż, tym razem w Warszawie. Tam Polska może pokazać kompletnie inną twarz.

– Przed nami jeszcze spotkanie w Warszawie. To, że dziś Polska przegrała z nami tak wysoko, wcale nie oznacza, że ten drugi mecz będzie taki sam – stwierdził piłkarz Realu Madryt.

Blamaż w Lidze Narodów. Belgia pokonała Polskę 6:1 [REAKCJE]

Polska po dwóch spotkaniach Ligi Narodów ma na koncie 3 punkty. W pierwszym spotkaniu podopieczni Czesława Michniewicza pokonali Walię we Wrocławiu (2-1). 11 czerwca czeka nas spotkanie z Holandią w Rotterdamie, a we wtorek (14 czerwca) rewanż z Belgią w Warszawie.

Liverpool odrzucił kuriozalną ofertę Bayernu za Sadio Mane. Liga Mistrzów i Złota Piłka warunkami bonusów

 

Bayern Monachium wciąż walczy o Sadio Mane. „The Reds” oczekują za Senegalczyka większych pieniędzy i nie chcą się zgodzić na za niskie oferty Bawarczyków. Według „The Times” działacze wicemistrzów Anglii odrzucili dość kuriozalną propozycję niemieckiego klubu. 

Plotki o zainteresowaniu Bayernu Sadio Mane rosną z dnia na dzień. Senegalczyk miałby niejako zastąpić na Allianz Arenie Roberta Lewandowskiego. Jeśli transfer z udziałem skrzydłowego zostanie dopięty latem, to Polak prawdopodobnie otrzyma zgodę na transfer przed wygaśnięciem kontraktu.

Były agent Roberta Lewandowskiego zabrał głos ws. transferu Polaka. „Strategia Roberta jest jasna” [CZYTAJ]

Trudne negocjacje

Na razie jednak rozmowy między klubami nie idą pomyślnie. Liverpool oczekuje ponad 30 milionów funtów za jedną ze swoich gwiazd. Bayern nie chce się zgodzić na taką kwotę i skrupulatnie oferuje mniejsze pieniądze.

Według Paula Joyce’a z „The Times” Liverpool odrzucił kolejną ofertę Bawarczyków, tym razem opiewająca na 23,5 mln funtów. Bayern oferował także 6,5 mln w bonusach, jednak warunki do ich spełnienia były… dość kuriozalne.

Piłkarz FC Barcelony chce grać z Lewandowskim. „Jest jednym z najlepszych napastników ostatniej dekady” [CZYTAJ]

Aby „The Reds” otrzymali dodatkowe pieniądze za transfer Mane do Niemiec, Bayern musiałby wygrać Ligę Mistrzów, zaś sam Mane – wygrać Złotą Piłkę. To nie wszystko. Warunki musiałyby zostać spełnione… przez trzy sezony z rzędu.

https://twitter.com/_pauljoyce/status/1534490440912801792

3 polskich sędziów poprowadzi swoje mecze jednego dnia. Jeden debiutant

 

Już za kilka dni aż trzech polskich sędziów poprowadzi spotkania na arenie międzynarodowej. 11 czerwca rozjemcami w reprezentacyjnych meczach będą Szymon Marciniak, Daniel Stefański i Damian Sylwestrzak.

Dziś reprezentacja Polski podejmie na wyjeździe Belgię, podirytowaną ostatnią porażką z Holandią (0-4). Będzie to drugi mecz „Biało-Czerwonych” w tegorocznej edycji Ligi Narodów. Kilka dni wcześniej podopieczni Czesława Michniewicza pokonali Walię we Wrocławiu (2-1).

Kurs 50 na min. dwa gole Polaków z Belgią! Specjalna promocja na Ligę Narodów [CZYTAJ]

Wyjątkowy dzień

Za trzy dni natomiast Polacy podejmą Holandię. 11 czerwca będzie wyjątkowym dniem nie tylko dla polskich kibiców i zawodników. To także ważny dzień dla naszych arbitrów. Aż trzech sędziów z naszego kraju będzie prowadziło wówczas swoje spotkania.

Arabscy inwestorzy nie wejdą do Śląska Wrocław? „Nie ma takiego tematu” [CZYTAJ]

Szymon Marciniak poprowadzi reprezentacyjny klasyk, a więc starcie Anglii z Włochami. Na liniach asystować mu będą Paweł Sokolnicki i Tomasz Listkiewicz, a sędzią technicznym zostanie Tomasz Musiał. Za VAR odpowiedzialni będą Tomasz Kwiatkowski i Adam Kupsik.

Ogromna dziura w boisku. Na szczęście nikt nie ucierpiał [WIDEO]

W Łodzi tego samego dnia swoje spotkanie poprowadzi Daniel Stefański. Arbiter sędziować będzie rywalizację Ukrainy z Armenią. Asystować będą mu Dawid Golis i Michał Obukowicz, zaś arbitrem technicznym zostanie Łukasz Kuźma. Za VAR odpowiadać będą Piotr Lasyk i Krzysztof Myrmus.

PSG chciało zatrudnić Jose Mourinho. Portugalczyk podjął decyzję co do przyszłości [CZYTAJ]

Co więcej, swój debiut na arenie międzynarodowej zaliczy Damian Sylwestrzak. Posędziuje on spotkanie reprezentacji U-21, między Islandią a Cyprem. Na liniach zobaczymy w tym meczu Bartosza Kaszyńskiego i Adama Karasewicza. Arbitrem technicznym będzie Paweł Malec.

Arabscy inwestorzy nie wejdą do Śląska Wrocław? „Nie ma takiego tematu”

 

W ostatnich dniach głośno było o zainteresowaniu arabskich inwestorów Śląskiem Wrocław. Ten sam fundusz, który niedawno przejął Newcastle United, chciał według mediów zainwestować w przejęcie polskiego klubu. Jak informuje jednak Filip Macuda – nie ma takiego tematu.

Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl podał kilka dni temu, że Public Investment Fund z Arabii Saudyjskiej jest zainteresowany przejęciem Śląska Wrocław. Fundusz inwestycyjny, który jeszcze kilka miesięcy temu wszedł do Newcastle United, operuje budżetem na poziomie 600 miliardów dolarów.

PSG chciało zatrudnić Jose Mourinho. Portugalczyk podjął decyzję co do przyszłości [CZYTAJ]

Nie ma tematu?

Plotki działały na wyobraźnie polskich kibiców. Dla Śląska przejęcie przez Fundusz Arabii Saudyjskiej oznaczałby przede wszystkim potężne dofinansowanie klubowej kasy. WKS stałby się także najbogatszą marką w polskim futbolu.

Lech szuka następcy Macieja Skorży. Uznany trener trafi do Poznania? [CZYTAJ]

Jak się jednak okazuje na razie do takiej operacji nie dojdzie. Filip Macuda, szef sportu „Wrocławskich Faktów” twierdzi, że na dziś nie ma tematu przejęcia Śląska przez arabskich inwestorów.

– Nie ma tematu przejęcia Śląska Wrocław przez arabskich inwestorów. Podkreślam: nie ma dziś takiego tematu – napisał na Twitterze.

 

Lech szuka następcy Macieja Skorży. Uznany trener trafi do Poznania?

 

Lech Poznań poinformował wczoraj, że Maciej Skorża nie jest już trenerem drużyny „Kolejorza”. Informacja ta była bardzo zaskakująca, tym bardziej że dopiero co szkoleniowiec zdobył mistrzostwo Polski. Podyktowały ją jednak problemy osobiste. Obecnie zarząd Lecha główkuje nad tym, kto powinien go zastąpić. 

Decyzja Macieja Skorży zaszokowała całe piłkarskie środowisko. W poniedziałek Lech poinformował, że trener rozstaje się z klubem z przyczyn osobistych. Nie podano konkretnego powodu, natomiast tak radykalny krok musiał zostać podyktowany przez coś poważnego. Tak czy inaczej, decyzję należy po prostu uszanować.

Następca

Zarząd Lecha obecnie stoi przed trudnym zadaniem. Mistrzowie Polski muszą znaleźć szybko następcę Skorży, który błyskawicznie trafi do zespołu i przekaże zawodnikom swoją filozofię.

Wśród potencjalnych kandydatów wymienia się wiele nazwisk, zarówno z naszego podwórka, jak i rynku międzynarodowego. Nie brakuje tam ciekawych nazwisk. Między innymi słychać o… Davidzie Wagnerze, byłym trenerze Huddersfield czy Schalke.

Amerykański szkoleniowiec od marca bieżącego roku pozostaje bez klubu. Ostatnio pracował w BSC Young Boys Berno, z którego został zwolniony. W swoim CV ma pracę w Bundeslidze, a także rezerwach Borussii Dortmund i Hoffenheim. Długi czas spędził również w Anglii za sterami wspomnianego Huddersfield.

Obecnie na próżno szukać oficjalnych informacji dotyczących dalszych ruchów Lecha. Wkrótce jednak „Kolejorz” podejmie zapewne kroki i poznamy nowego trenera mistrzów Polski.

Prezes Stali dziękuje za wypromowanie ogłoszenia o pracę. „Marketing TOP”

 

Stal Mielec wczoraj ogłosił, że poszukuje pracowników na dwa stanowiska w roli wolontariuszy. Sprawa obiegła cały polski internet, w głównej mierze zbierając krytykę za nieprofesjonalne podejście ekstraklasowego klubu. Dzień po wystawieniu ogłoszenia głos zabrał Jacek Klimek, który… podziękował za nagłośnienie tematu. 

Stal poszukuje osób na następujące stanowiska: grafik / fotograf oraz pracownik administracyjny / pracownik działu marketingu. Klub ogłosił jednak, że początkowo będzie to zatrudnienie na zasadzie wolontariatu. Dopiero po bliżej nieokreślonym czasie potencjalny wolontariusz otrzymałby propozycję pełnego etatu.

Stal Mielec poszukuje pracowników. Wolontariat z perspektywą na pełen etat [CZYTAJ]

Promocja

Nieprofesjonalne podejście Stali obiegło niemal cały internet. Pisały o nim wszelkie polskie media, wytykając klubowi zachowanie, jakie nie przystoi marce ekstraklasowej.

Głos dzień po wystawieniu ogłoszenia zabrał Jacek Klimek, prezes mieleckiego klubu. W swoim wpisie na Twitterze… podziękował wszystkim za wypromowanie ogłoszenia. Dodał również, że do Stali spłynęło 26 zgłoszeń, a sam wolontariat potrwa 10 dni.

Lewandowski o natrętnych kibicach. „Mnie to denerwuje” [CZYTAJ]

– Dziękuję Wszystkim którzy nadesłali swoje CV. Mam nadzieję, że z grona 26 kandydatur ktoś dołączy do nas. Tylko 10dni miłego wolontariatu i szansa na ekstraklasowy etat. Dzięki za promocję tego komunikatu lepiej nie mogliście tego zrobić. Marketing TOP – napisał Klimek.

Kto zostanie nowym trenerem Lecha Poznań? „Trwają prace nad listą nazwisk” [CZYTAJ]

Stal Mielec poszukuje pracowników. Wolontariat z perspektywą na pełen etat

Stal Mielec poszukuje pracowników na stanowiska: grafik / fotograf oraz pracownik administracyjny / pracownik działu marketingu. Klub oferuje zatrudnienie na zasadzie wolontariatu. Zaznacza jednak, że w przyszłości możliwe będzie podjęcie współpracy na pełen etat. 

Stal Mielec, profesjonalny klub, występujący na poziomie Ekstraklasy proponuje zatrudnienie… na zasadzie wolontariatu. Poszukiwani są graficy, fotografowie oraz pracownicy administracji i działu marketingu. Klub zaznacza, że w przyszłości (być może) uda się zatrudnić potencjalnego pracownika na pełen etat.

– Klub FKS Stal Mielec S.A. poszukuje dwóch osób do współpracy, na zasadzie wolontariatu, z perspektywą na pełen etat w przyszłości. Poszukujemy wolontariuszy na stanowiska: – grafik / fotograf – pracownik administracyjny / pracownik działu marketingu – czytamy w komunikacie. 

Pod wpisem z komunikatem na Twitterze wylało się sporo negatywnych komentarzy pod adresem Stali. Kibicom nie spodobał się fakt, że klub ekstraklasowy oferuje pracę „za darmo”. Trudno nazwać takie działanie profesjonalnym.

„Powiedział, że połamie mi nogi”. Haaland ostro spiął się z reprezentantem Szwecji

Erling Haaland rzucił bardzo poważne oskarżenia w stronę Alexandra Milosevicia. Podczas meczu Ligi Narodów Szwed miał grozić norweskiemu snajperowi, że… połamie mu nogi. W odpowiedzi świeżo upieczony piłkarz Manchesteru City załadował rywalom gola. 

Haaland był bohaterem Norwegii podczas meczu ze Szwecją. Norwegia wygrała spotkanie 2-1, a obie bramki strzelił właśnie 21-latek. Chwilę przed drugim golem doszło jednak do poważnego spięcia między snajperem a Alesandrem Miloseviciem.

Beniaminek Serie A szykuje duży transfer. Monza rozmawia z Interem Mediolan [CZYTAJ]

„Połamie mi nogi”

O całym starciu Haaland opowiedział na antenie norweskiej TV2. Wyznał, co usłyszał od rywala podczas meczu.

– Na początku nazwał mnie k****. Śmiało mogę powiedzieć, że nią nie jestem. Potem powiedział, że połamie mi nogi. Minutę później strzeliłem gola – opowiedział Haaland. 

Paulo Sousa znowu w ogniu krytyki. Kolejna kompromitacja Flamengo [CZYTAJ]

Milosević zapytany o sytuację stwierdził, że nic takiego nie miało miejsca. Zarzucił nawet Haalandowi kłamstwo.

– Ja nie mówię po norwesku, a on nie mówi po szwedzku. Więc nie wiem, jak się porozumieć, bo nie mówię na boisku po angielsku. Dziwne, że mówi rzeczy, których nie powiedziałem – odparł Szwed pytany o spięcie z rywalem. 

Lionel Messi w pojedynkę rozbił reprezentację Estonii. Pięć goli Argentyńczyka w meczu towarzyskim [WIDEO]

O sprawę zapytano także selekcjonera reprezentacji Norwegii. Stale Solbakken stwierdził, że Haaland musi przyzwyczaić się do takich spięć. Na murawie często mają miejsce podobne sytuacje i przepychanki między zawodnikami.

– Erling musi się spodziewać, że przeciwnicy będą próbowali podejść do niego zarówno psychicznie, jak i fizycznie – skwitował Solbakken.

„Orangutan” na antenie Canal+ Sport. „To był challenge” [CZYTAJ]

Beniaminek Serie A szykuje duży transfer. Monza rozmawia z Interem Mediolan

AC Monza w przyszłym sezonie będzie grać na poziomie Serie A. Klub Silvio Berlusconiego szykuje tym samym transfery. Bohaterem jednego z nich może okazać się piłkarz Interu Mediolan. 

Do Serie A awansowały trzy drużyny. Poza Monzą w skład beniaminków wchodzą Lecce oraz Cremonese. Pierwsza wymieniona ekipa zapewniła sobie awans po wygraniu turnieju barażowego. Jego właścicielem jest Silvio Berlusconi, który w latach 90. i 2000 przyczynił się do potęgi Milanu.

Paulo Sousa znowu w ogniu krytyki. Kolejna kompromitacja Flamengo [CZYTAJ]

Wielkie transfery

Biorąc pod uwagę właściciela, jakiego posiada Monza, można było się spodziewać, że awans do Serie A oznaczać będzie szturm na rynek transferowy. I rzeczywiście tak to zaczyna wyglądać. Jak donoszą włoskie media – na oku Berlusconiego znalazł się Stefano Sensi, piłkarz Interu Mediolan.

Karol Linetty wkrótce może zmienić klub. Polak ma wziąć udział w wymianie piłkarzy [CZYTAJ]

Według Nicoli Schiry obecnie trwają rozmowy między ekipami. Prawdopodobnie transakcja zamknie się w okolicach 15 mln euro. Monza od dawna miała się szykować na transfer tego zawodnika.

Paulo Sousa znowu w ogniu krytyki. Kolejna kompromitacja Flamengo

Paulo Sousa ponownie znalazł się w ogniu krytyki kibiców Flamengo oraz brazylijskich dziennikarzy. Drużyna pod wodzą byłego selekcjonera Polaków nie poradziła sobie ostatnio w meczu z ostatnią w tabeli Fortalezą. Portugalczyk coraz bardziej traci zaufanie swoich pracodawców. 

Od samego początku zatrudnienie Sousy we Flamengo budzi wielkie kontrowersje. Portugalczyk miał wielkie problemy z wprowadzeniem swojej filozofii i od początku znajdował się na celowniku brazylijskich dziennikarzy i kibiców.

Lionel Messi w pojedynkę rozbił reprezentację Estonii. Pięć goli Argentyńczyka w meczu towarzyskim [WIDEO]

W maju Flamengo wygrało jednak aż sześć meczów, dwa zremisowało i zaledwie jeden przegrało. Wydawało się więc, że w końcu Sousa dał radę zmienić drużynę na swoją modłę.

Powrót

Kolejny miesiąc zaczyna się jednak tragicznie dla „Fla” oraz samego 51-latka. W niedzielę 5 czerwca z drużyną Portugalczyka wygrała bowiem ostatnia w tabeli Fortaleza. Było to pierwsze zwycięstwo tej ekipy w Serie A w tym sezonie.

Jakub Kosecki zdradza kulisy walkoweru z Celtikiem. „Mówiliśmy, że Bereś nie może grać” [CZYTAJ]

Sousa po kompromitującej porażce znalazł się ponownie pod ostrzałem krytyki kibiców. Mocno piszą o nim także brazylijscy dziennikarze.

– To szaleństwo nadal trzymać tu Sousę. „Brawa” dla tych, co wciąż go bronią – pisze kibicowski profil Flamengo. 

– Po sześciu miesiącach pracy nie ma żadnego punktu zaczepienia, by uwierzyć, że ten zespół może być lepszy – dodaje Flavio Amendola.

Karol Linetty wkrótce może zmienić klub. Polak ma wziąć udział w wymianie piłkarzy [CZYTAJ]

– Sousie nie wyszło. To koniec – dodał kolejny dziennikarz, Victor Gammaro.

Wisła Kraków mogła zostać uratowana? Mogła zyskać potężnego właściciela

Wisła Kraków mogła zyskać potężnego właściciela. Strona „Bałtycki Futbol” podaje na Twitterze, że zainteresowany kupnem „Białej Gwiazdy” był posiadasz Valmiery. Co więcej, chciał niemal połączyć oba kluby. 

O kontaktach łotewsko-polskich „Bałtycki Futbol” pisał jeszcze w lutym. Do tej pory nie było jednak wiadomo, o co dokładnie chodzi. Dziś wszystko się już wyjaśniło.

Kluczowy piłkarz Michniewicza opuścił zgrupowanie. „Niestety, to nic wesołego” [CZYTAJ]

Nieudany deal

Sytuacja dotyczyła Wisły Kraków. Właściciel łotewskiej Valmiery chciał wykupić udziały w „Białej Gwieździe”. Co więcej, nie przeszkadzała mu nawet wizja degradacji do 1. Ligi. Pomimo spadku nadal chciał dopiąć transakcję, a następnie umieścić w niej siedmiu najlepszych zawodników Valmiery oraz trenera Tamaza Pertię.

https://twitter.com/baltycki_futbol/status/1532661532475146240

 

Kluczowy piłkarz Michniewicza opuścił zgrupowanie. „Niestety, to nic wesołego”

Grzegorz Krychowiak na kilka dni opuścił zgrupowanie reprezentacji Polski. Jak udało się ustalić Tomaszowi Włodarczykowi – pomocnik wyjechał z Warszawy z powodów osobistych. 

Piłkarz AEK-u Ateny na spotkanie z Walią wrócił do pierwszego składu reprezentacji Polski. We Wrocławiu 32-latek spędził 80 minut na murawie. Później został zmieniony przez Kamila Grosickiego.

Piłkarz Radomiaka na celowniku klubu z MLS! Ma zastąpić innego Polaka [CZYTAJ]

Zmiany nie podyktowały jednak żadne problemy zdrowotne Krychowiaka. „Grosik” miał wspomóc ofensywę „Biało-Czerwonych”, aby udało się pokonać Walijczyków.

Wyjazd

W ostatnich dniach Krychowiak trenował z resztą drużyny. Polaków czekają jeszcze trzy ciężkie spotkania w czerwcu. Dwukrotnie zmierzymy się z Belgią i raz z Holandią, więc Czesław Michniewicz potrzebuje wszystkich zawodników w pełni sił.

Lech Poznań ukarany za świętowanie mistrzostwa Polski. Klub zapłaci karę finansową [CZYTAJ]

Jak podał Tomasz Włodarczyk pomocnik AEK-u musiał jednak opuścić zgrupowanie. Powody nie są natomiast znane. Dziennikarz portalu meczyki.pl oznajmił, że były to sprawy osobiste.

https://twitter.com/wlodar85/status/1532638755852410880?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1532638755852410880%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.meczyki.pl%2Fnewsy%2Fkluczowy-pilkarz-reprezentacji-musial-opuscic-zgrupowanie-wyjechal-z-powodow-osobistych-nasz-news%2F189527-n

– Niektórzy w komentarzach robią sobie jaja albo piszą „pojechał po nowy kontrakt”. A to nie jest moment, żeby kpić z sobie z Krychowiaka. Powód, przez który wyjechał z kadry, to sprawy bliskiej rodziny. I niestety, to nic wesołego – dodał Sebastian Staszewski z „Interii”.

Alphonso Davies opowiedział o życiu piłkarza. „Jestem popularnym przegrywem” [CZYTAJ]

Piłkarz Radomiaka na celowniku klubu z MLS! Ma zastąpić innego Polaka

Karol Angielski w ubiegłym sezonie Ekstraklasy pokazał się z bardzo dobrej strony. Napastnik Radomiaka Radom zwrócił na siebie uwagę na rynku transferowych. Tomasz Włodarczyk potwierdza, że 26-latkiem interesuje się New England Revolution. 

Angielskiemu udało się strzelić 18 goli przez cały sezon Ekstraklasy. Do ostatniej kolejki walczył o koronę króla strzelców. Ostatecznie uległ jednak Iviemu Lopezowi, który zgromadził o dwa trafienia więcej. Również 18 bramek zdobył, co ciekawe, Mikael Ishak, mistrz Polski z Lechem Poznań.

Alphonso Davies opowiedział o życiu piłkarza. „Jestem popularnym przegrywem” [CZYTAJ]

Czas na transfer?

Według portalu „PSN Futbol” dobra forma Angielskiego przyniosła rezultaty w postaci zainteresowania ze strony innych klubów. Konkretnie sytuację napastnika ma monitorować New England Revolution. Informacje te potwierdził również Tomasz Włodarczyk, dziennikarz portalu meczyki.pl.

– To prawda. Angielskim interesuje się NE Revolution, ale ten klub jest jedną z kilku mocnych opcji więc trzeba poczekać na decyzje – napisał redaktor. 

Lech Poznań ukarany za świętowanie mistrzostwa Polski. Klub zapłaci karę finansową [CZYTAJ]

https://twitter.com/wlodar85/status/1532612250464296960?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1532612250464296960%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.meczyki.pl%2Fnewsy%2Frewelacja-sezonu-ekstraklasy-moze-wyjechac-do-mls-polski-napastnik-nie-narzeka-na-brak-ofert%2F189520-n

Niewykluczone, że w drużynie zastąpi swojego rodaka, a więc Adama Buksę. Reprezentant Polski prawdopodobnie wkrótce zostanie ogłoszony nowym zawodnikiem Lens. W internecie pojawiły się już zdjęcia z prezentacji 25-latka.

Reprezentacja Polski została okradziona. Do zdarzenia doszło w hotelu [CZYTAJ]

Angielski wcześniej miał duże problemy ze zdobywaniem goli. W Ekstraklasie był to tak naprawdę pierwszy tak udany sezon dla napastnika Radomiaka. Do tej pory uzbierał zaledwie 22 gole w 103 występach w lidze.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.