Dziekanowski krytykuje Michniewicza: „To nieporozumienie”

 

Dariusz Dziekanowski skrytykował Czesława Michniewicza po czerwcowych meczach Ligi Narodów. W felietonie na „Przeglądu Sportowego” stwierdził, że selekcjoner „zmarnował okazję”.

„Biało-Czerwoni” w czerwcu rozegrali cztery spotkania. Polacy pokonali Walię (2-1), zremisowali z Holandią (1-1) oraz dwukrotnie przegrali z Belgią (1-6 i 0-1). Czesław Michniewicz powołał wielu zawodników i niemal w każdym meczu wystawiał zupełnie inny skład, aby przetestować różne rozwiązania.

„W klubie wiedzieli, kiedy pojawiam się pijany”. Szokujące wyznanie byłego reprezentanta Brazylii [CZYTAJ]

Krytyczne głosy

Nie każdy otrzymał jednak od swojego selekcjonera szansę na pokazanie umiejętności. Na boisku ani razu nie pojawił się Arkadiusz Milik, zmagający się z problemami zdrowotnymi. To nie podoba się Dariuszowi Dziekanowskiemu, który uważa, że powołanie kontuzjowanego piłkarza mija się z celem zgrupowania.

– Zapraszanie na kadrę piłkarzy, by zobaczyć, w jakiej są formie, gdy ci nie grają w klubie albo mają problemy zdrowotne, to nieporozumienie. Kadra nie jest miejscem, w którym dochodzi się do zdrowia – napisał w felietonie dla „Przeglądu Sportowego”.

Marciniak o swoim stalkerze: „Wyciągał zdjęcia mojej żony z Facebooka” [CZYTAJ]

Były reprezentant Polski skrytykował także grę, jaką zaprezentowali podopieczni Czesława Michniewicza. Dziekanowski nie wróży dobrego występu kadry na mundialu w Katarze.

– Uważam, że świetna okazja, jaką była możliwość konfrontacji z europejską czołówką i solidną Walią, nie została przez Czesława Michniewicza należycie wykorzystana, żeby nie powiedzieć, że została… zmarnowana – dodał.

„W klubie wiedzieli, kiedy pojawiam się pijany”. Szokujące wyznanie byłego reprezentanta Brazylii

 

Cicinho, były reprezentant Brazylii przyznał się do problemów z alkoholem. 41-latek, który przed laty trafił do Realu Madryt wyznał, z jakimi zmagał się kłopotami. 

Jeszcze kilkanaście lat temu Cicinho był uznawany za kandydata na najlepszego prawego obrońcę na świecie. Brazylijczyk w 2006 roku trafił do Realu Madryt, gdzie jednak nie zrobił wielkiej kariery. Jak się okazało, sporo w tym jego własnej winy.

Marciniak o swoim stalkerze: „Wyciągał zdjęcia mojej żony z Facebooka” [CZYTAJ]

Kłopot z alkoholem

41-latek wyznał, że zmagał się z problemem nałogu. Nie raz zdarzyło się, że na trening Realu Madryt zjawił się pod wpływem alkoholu. Na wszelkie sposoby próbował jednak maskować uzależnienie.

– Jeśli zapytasz mnie, czy kiedykolwiek przyszedłem pijany na trening Realu, to tak. Piłem kawę i kąpałem się w perfumach, żeby zamaskować zapach alkoholu – wyznał.

John van den Brom po podpisaniu kontraktu z Lechem Poznań: „Musimy być gotowi na mecz z Karabachem” [CZYTAJ]

– Jako piłkarz nie musiałem płacić, żeby dostać drinka. Ludzie chętnie dawali mi wszystko w restauracjach – dodał.

Problem z alkoholem nie zniknął, gdy Cicinho odszedł z Madrytu. W 2007 roku trafił do Romy. Wówczas jego uzależnienie jeszcze bardziej się pogłębiło.

Bramkarz Liverpoolu może trafić do Radomiaka Radom. „Sprawa jest na bardzo zaawansowanym etapie” [CZYTAJ]

– Zaczynałem pić po treningu. Po rehabilitacji wracałem do domu koło 14:30, piłem do 4 rano. W klubie wiedzieli, kiedy pojawiam się w klubie pijany – wyjaśnił były piłkarz. 

Brazylijczyk w Romie spędził łącznie pięć lat. Wypożyczano go jednak do Villarrealu czy Sao Paolo. Oficjalnie karierę zakończył w 2018 roku.

Szokujące słowa prezesa francuskiej federacji. Mbappe chciał zakończyć karierę w kadrze [CZYTAJ]

Skandaliczna wypowiedź Rosjanina o Krychowiaku. „Nikt go nie potrzebuje, jest nikim”

Rosyjski agent piłkarski udzielił bardzo mocnej wypowiedzi pod adresem Grzegorza Krychowiaka. Porównał reprezentanta Polski do… wkurzonego pudla. 

Krychowiak kilka ostatnich miesięcy spędził w Grecji, gdzie grał dla AEK-u Ateny. Piłkarz wrócił niedawno do FK Krasnodar, z którym wciąż związany jest kontraktem. Rosyjski klub stawia jednak sprawę jasno – Polak wypełni umowę, ważną do 2024 roku.

Szczęsny o mistrzostwach świata: „Na nic więcej się nie nastawiam” [CZYTAJ]

Skandal

Dimitrij Seluk, rosyjski agent piłkarski skomentował sytuację pomocnika Krasnodaru. Choć pytanie do dotyczyła konkretnie naszego reprezentanta, a zawodników, grających z rosyjskim paszportem w czołowych ligach Europy, to podał go za przykład.

– Mówię raz na zawsze: nie łączę piłki nożnej z polityką. Niech politycy sami o siebie zadbają. Jest bardzo dobry przykład i mowa o Grzegorzu Krychowiaku. Ciąży na nim presja – odszedł, to nikt go nie potrzebuje i wrócił – powiedział agent. 

Bartłomiej Drągowski jednak nie trafi do Premier League. Jest zainteresowanie z innej topowej ligi [CZYTAJ]

– Jak wkurzony pudel. Wrócił, bo nikt nie chce płacić, a jako piłkarz jest nikim. Takich zawodników jest sporo. W Europie nie ma problemów, gdy posiadasz rosyjski paszport! Możesz wyjechać i grać gdziekolwiek chcesz – dodał.

Szczęsny o mistrzostwach świata: „Na nic więcej się nie nastawiam”

 

Wojciech Szczęsny w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” podzielił się swoimi przemyśleniami dotyczącymi nadchodzącego mundialu. Bramkarz reprezentacji Polski wyznał, że nie stawia sobie celów na mistrzostwa świata. Zamiast tego ma pewne marzenia. 

Turniej w Katarze będzie dopiero drugim w karierze Wojtka Szczęsnego. Pierwszy raz bramkarz Juventusu miał okazję zagrać na mundialu w 2018 roku. Wtedy jednak Polska do domu wracała już po fazie grupowej.

Bartłomiej Drągowski jednak nie trafi do Premier League. Jest zainteresowanie z innej topowej ligi [CZYTAJ]

Większe szanse?

Cztery lata temu w naszej grupie mieliśmy Senegal, Kolumbię oraz Japonię. Tegoroczna grupa mistrzostw świata jest równie egzotyczna i ciekawa.

– Grupa jest ciekawa. Mamy oczywistego faworyta i trzy zespoły walczące o drugie miejsce. Niczego nie wiem o Meksyku i o Arabii Saudyjskiej, jestem w stanie wymienić ze dwóch Argentyńczyków: Maradona i ten drugi (śmiech). W 2012 r., oczami wyobraźni, widziałem Polskę w półfinale ME, a turniej skończył się dla mnie po godzinie i czerwonej kartce z Grecją, więc przestałem się bawić w typowania – stwierdził Szczęsny w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.

Nowy skrzydłowy coraz bliżej Lecha Poznań! Padła konkretna kwota transferu [CZYTAJ]

– Mówiąc o głodzie sukcesu mam na myśli pozytywny występ i awans do fazy pucharowej. Na nic więcej się nie nastawiam, tym bardziej że w miarę znam drabinkę i w 1/8 finału możemy wpaść na przykład na broniącą tytułu Francję. Awans do MŚ jest wielkim sukcesem, wyjście z grupy byłoby zdecydowanie większym wyczynem. Potem gralibyśmy już tylko o spełnianie marzeń – wyznał.

Złamać klątwę

Szczęsny do tej pory nie miał szczęścia do wielkich turniejów. Często przydarzały mu się niefortunne interwencje czy kontuzje. Na Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie dostał nawet czerwoną kartkę w meczu otwarcia.

Dani Alves odchodzi z FC Barcelony. „Choćby lew miał 39 lat, nadal jest dobrym, szalonym lwem!” [CZYTAJ]

– Do dwóch byłem przygotowany znakomicie. We Francji doznałem kontuzji w pierwszym meczu i turniej się dla mnie skończył. Rok temu też byłem w dobrej formie, ale czasem grasz w Monopoly, stajesz na polu „szansa” i po chwili piłka odbija się od słupka, od głowy i wpada do bramki. Co możesz zrobić? Postrzeganie turnieju, w którym strzeliłem samobója, zmieniło się drastycznie. Na mundial pojadę bez oczekiwań, ale z marzeniami. Z Meksykiem zagram tak, jakbym rywalizował z Crotone – zaznaczył golkiper. 

Belgijskie media szydzą z reprezentacji Polski. „Byli tacy niechlujni”

 

Belgijskie media bardzo ostro komentują postawę reprezentacji Polski w drugim spotkaniu obu ekip w Lidze Narodów. Dziennikarze wprost piszą, że „Biało-Czerwoni” „nie posiadają umiejętności zdobywania goli”. To nie wszystkie obelgi, jakie rzucają w kierunku kadry Michniewicza.

We wtorek reprezentacja Polski nie zdołała zrewanżować się Belgii i ponownie przegrała z nimi spotkanie w Lidze Narodów. Tym razem jednak „Biało-Czerwoni” polegli zaledwie jedną bramką, strzeloną w 15. minucie przez Michy’ego Batshuayia.

Jedna z największych wytwórni filmowych chce nakręcić film o Kamilu Grosickim! Poznaliśmy szczegóły [CZYTAJ]

W końcówce mieliśmy multum sytuacji, dzięki którym mogliśmy to spotkanie zremisować. Niestety za każdym razem brakowało nam trochę szczęścia i w konsekwencji nie udało się wykorzystać żadnej z nich.

Szydera

Przez 70 minut spotkania Polacy nie byli praktycznie ani razu w stanie realnie zagrozić bramce Mignolet. Belgowie wyraźnie przeważali na murawie zarówno kulturą gry, jak i liczbą tworzonych okazji. Po pierwszej połowie Polacy mieli zaledwie 28 proc. posiadania piłki.

Kulesza zabrał głos ws. Macieja Rybusa. Prezes PZPN zostawia decyzję Michniewiczowi [CZYTAJ]

– Stadion Narodowy w Polsce był dobrze wypełniony na czwarty dzień meczowy Ligi Narodów. Polacy mieli coś do naprawienia po hańbie w Brukseli, ale w pierwszej połowie prawie nie zdobyli piłki. Nasze 'Diabły’ miały prawie 78 procent posiadania w pierwszej połowie, ale w Warszawie nie było walkowera – napisano na oficjalnej stronie belgijskiego związku. 

Znacznie mocniej spotkanie w Warszawie podsumowała gazeta „HLN”. Brutalnie podsumowała ona grę „Biało-Czerwonych” i zakpiła z naszej postawy.

Szokująca opinia byłego reprezentanta Polski. Lewandowski ogranicza kolegów z kadry? [CZYTAJ]

– Czy nie możemy grać przeciwko Polakom każdego meczu międzynarodowego? Po 6:1 w Brukseli, 0:1 w Warszawie. Zwłaszcza jeden człowiek będzie zadowolony: pan Martinez. Krytyka może znowu ucichnąć. Batshuayi szybko zmusił kibiców gospodarzy do cichego śpiewania dzięki sprytnej główce – napisano w tekście.

– Roberto Martinez powinien mieć bezpośredni kontakt z PZPN. Jeśli czuje, że pod stopami robi się mu ciepło, bezpośrednia konfrontacja z Polską jest idealna do tego, by na nowo odsunąć wątpliwości na dalszy plan. Przeciw Polakom masz miejsce i czas na grę w piłkę nożną, podczas gdy oni nie mają żadnych umiejętności zdobywania goli poza Lewandowskim – podkreślono.

Bayern wycenił Lewandowskiego. Kwota odstraszy FC Barcelonę? [CZYTAJ]

Pokora

Na szczęście nie wszystkie belgijskie źródła tak pastwią się nad reprezentacją Polski. Łagodniejszy dla nas, a surowszy dla Belgów okazał się portal sporz.be.

– Czerwone Diabły’ zakończyły swój czerwcowy udział w Lidze Narodów skromnym zwycięstwem w Polsce. Michy Batshuayi strzelił po 15 minutach, ale w drugiej połowie Belgowie momentami się pocili – czytamy.

 – Dominacja Belgów była wyraźna również w drugiej połowie, ale podobnie jak przeciwko Walii, Belgowie stopniowo tracili kontrolę nad grą. Polska bywała groźna, ale ku irytacji Lewandowskiego nie grała dobrze z kontry – dodał autor.

Pogoń i Lechia poznały potencjalnych rywali w I rundzie el. LKE. Awans jest obowiązkiem [CZYTAJ]

– 'Czerwone Diabły’ miały szczęście, że Szymański i Zalewski nie strzelali do celu, bo po 45 minutach meczu mogło być 2:1 – co prawda zupełnie niezasłużone, biorąc pod uwagę dominację Belgów – zauważył natomiast portal „Nieuwsblad”.

– Byli tacy niechlujni. Jedyne, czego brakowało Belgii do całkowitego zamknięcia meczu, to zdobycie drugiego gola – podsumowano.

Kulesza zabrał głos ws. Macieja Rybusa. Prezes PZPN zostawia decyzję Michniewiczowi

 

Czy Maciej Rybus zagra jeszcze w reprezentacji Polski? Cezary Kulesza zabrał głos w sprawie świeżo upieczonego piłkarza Spartaka Moskwa. Prezes PZPN pozostawił decyzję odnośnie lewego obrońcy Czesławowi Michniewiczowi. 

Rybus był związany z Lokomotivem Moskwa. Po ataku Rosji na Ukrainę na 32-latka spadła presja zmiany klubu i odejście z kraju-agresora. Ostatecznie 32-latek zdecydował się na przejście… do innej moskiewskiej drużyny, a więc Spartaka.

Szokująca opinia byłego reprezentanta Polski. Lewandowski ogranicza kolegów z kadry? [CZYTAJ]

Taki wybór zawodnika spowodował, że spadła na niego fala krytyki. Głos w tej sprawie zabrał nawet minister sportu, Kamil Bortniczuk. Polityk stwierdził, że Rybus nie powinien więcej otrzymać powołania do reprezentacji Polski.

Kto będzie decydował?

Na tę chwilę brakuje jasnego stanowiska PZPN-u w sprawie piłkarza Spartaka. Cezary Kulesza zapytany o przyszłość piłkarza zapowiedział, iż ostateczna decyzja będzie zależeć od Czesława Michniewicza. Prezes związku nie będzie nakładać a selekcjonera presji.

Bayern wycenił Lewandowskiego. Kwota odstraszy FC Barcelonę? [CZYTAJ]

– Po to wybrałem selekcjonera, aby to on decydował o powołaniach. I o nich nie będzie decydował ani prezes PZPN, ani ministerstwo, ani kibice – zapowiedział na łamach „Eurosportu”.

Na konferencji prasowej zarówno Michniewicz, jak i Jakub Kwiatkowski uciekali od odpowiedzi na pytania dziennikarzy o Rybusa. Kulesza pochwala takie zachowanie selekcjonera.

Pogoń i Lechia poznały potencjalnych rywali w I rundzie el. LKE. Awans jest obowiązkiem [CZYTAJ]

– Zgadzam się z trenerem Michniewiczem, że dziś najważniejszy jest mecz z Belgią w Warszawie, a nie sytuacja zawodnika, którego z nami nie ma. Ale sprawa ta na pewno wróci i selekcjoner w pełni wytłumaczy swoje stanowisko – oznajmił prezes PZPN.

Rybus w reprezentacji Polski zaliczył 66 występów. Z „Biało-Czerwonymi” miał okazję wystąpić na Euro 2012 oraz wyjechać na mistrzostwa świata w Rosji w 2018 roku.

Szokująca opinia byłego reprezentanta Polski. Lewandowski ogranicza kolegów z kadry?

 

Reprezentacja Polski bez Roberta Lewandowskiego w składzie wywalczyła w minioną sobotę remis w meczu z Holandią (2-2). Odważną tezę wysnuł w swoim felietonie dla „Przeglądu Sportowego” Kamil Kosowski. Były piłkarz stwierdził, że innym zawodnikom lepiej gra się bez nominalnego kapitana „Biało-Czerwonych”. 

Lewandowski mecz z Holandią oglądał z trybun. Czesław Michniewicz pozwolił najlepszemu piłkarzowi reprezentacji na odpoczynek przed meczem z Belgią. Decyzja okazała się słuszna. Polacy prowadzili w Rotterdamie 2-0 i choć ostatecznie „tylko” zremisowali spotkanie 2-2, to zaprezentowali się bardzo dobrze.

Bayern wycenił Lewandowskiego. Kwota odstraszy FC Barcelonę? [CZYTAJ]

Lepiej bez „Lewego”?

Po tym spotkaniu do odważnej konkluzji doszedł Kamil Kosowski. Były piłkarz, a obecnie ekspert piłkarski stwierdził, że nasi piłkarze lepiej radzą sobie na boisku bez Lewandowskiego.

– Uważam, że gdy nie ma na boisku Roberta Lewandowskiego, to inni piłkarze rosną. Z opaską kapitańską zagrał Krychowiak i był to jeden z jego najlepszych meczów w ostatnim czasie. Zieliński pod nieobecność Roberta udźwignął rolę lidera i mecz zakończył ze strzelonym golem – napisał Kosowski w felietonie dla „Przeglądu Sportowego”.

Pogoń i Lechia poznały potencjalnych rywali w I rundzie el. LKE. Awans jest obowiązkiem [CZYTAJ]

– Wielkość Lewandowskiego rzuca cień na innych piłkarzy. I właśnie nad tym musi popracować Czesław Michniewicz. By z Lewym na boisku pozostali grali tak, jakby go nie było – dodał.

Po ponad 15 latach Marcelo odchodzi z Realu Madryt. Emocjonalne pożegnanie Brazylijczyka [CZYTAJ]

Kosowski zauważył także wielki plus, kończącego się zgrupowania. Każdy z bramkarzy, którym szansę dał Czesław Michniewicz, zaprezentował dobry poziom i wykorzystał szansę. Możemy być więc spokojni o obsadę tej pozycji.

– W tych trzech meczach zagrało trzech bramkarzy i, co mnie trochę martwi, za każdym razem byli najlepszymi zawodnikami Biało-Czerwonych. Bramkę mamy więc zabezpieczoną i jest to w zasadzie jedyna dobra informacja po tych trzech spotkaniach – napisał Kosowski.

Poszukiwania trenera dla Lecha Poznań wkraczają w decydującą fazę. Pozostało trzech kandydatów [CZYTAJ]

Dziś o 20:45 Polska zmierzy się z Belgią w ostatnim czerwcowym meczu. Spotkanie będzie transmitowane na antenie TVP Sport.

Bayern wycenił Lewandowskiego. Kwota odstraszy FC Barcelonę?

 

Według hiszpańskich mediów Bayern Monachium wycenił Roberta Lewandowskiego. Bawarczycy w końcu przedstawili warunki, na jakich zgodzą się na odejście Polaka przed wygaśnięciem kontraktu? 

Sytuacja Roberta Lewandowskiego pozostaje niejasna. Sam zawodnik przedstawił sprawę w prosty sposób – nie chce kontynuować swojej kariery w Monachium i chciałby zmienić klub tego lata. Bayern pozostaje jednak nieugięty i chce, aby 33-latek dokończył swój kontrakt (umowa wygasa w czerwcu przyszłego roku).

Pogoń i Lechia poznały potencjalnych rywali w I rundzie el. LKE. Awans jest obowiązkiem [CZYTAJ]

Warunki

Od jakiegoś czasu pojawiają się natomiast głosy, według których Bayern w istocie stara się podgrzać atmosferę dla własnych korzyści. „Catalunya Radio” twierdzi, że monachijczycy wycenili nawet swojego napastnika.

Po ponad 15 latach Marcelo odchodzi z Realu Madryt. Emocjonalne pożegnanie Brazylijczyka [CZYTAJ]

Z informacji hiszpańskich dziennikarzy wynika, że Bawarczycy oczekują za Lewandowskiego 50 milionów euro. Co istotne, nie godzą się na rozłożenie płatności na raty. Tak zaporowa kwota może zmienić plany FC Barcelony.

Nie wiadomo bowiem, czy Katalończyków stać na wykupienie Polaka z Bayernu. „Mundo Deportivo” już wcześniej podawało, że Blaugrana jest gotowa zapłacić 30 mln. Ciężko więc jednoznacznie stwierdzić, czy stać by ich było na dołożenie kolejnych 20 mln.

Poszukiwania trenera dla Lecha Poznań wkraczają w decydującą fazę. Pozostało trzech kandydatów [CZYTAJ]

Sytuację Lewandowskiego bacznie ma obserwować również Manchester United. Poza „Czerwonymi Diabłami” zainteresowane ma być także PSG. Snajper pojawił się nawet ostatnio na okładce „L’Equipe”.

Cudowne zachowanie Luisa Enrique. Zatrzymał ochronę, aby spełnić marzenie kibica [WIDEO]

 

Piękny gest Luisa Enrique. Podczas ostatniego meczu reprezentacji Hiszpanii na murawę wtargnął młody kibic. Selekcjoner „La Roja” zatrzymał ochronę i pozwolił spełnić marzenie „intruza”.

Hiszpania awansowała wczoraj na 1. miejsce w swojej grupie Ligi Narodów. Stało się tak dzięki pewnemu zwycięstwu ekipie Luisa Enrique z Czechami (2-0) oraz niespodziewanej porażce Portugalii ze Szwajcarią (0-1).

Ułatwione zadanie przed reprezentacją Polski. Belgowie zagrają bez największych gwiazd [CZYTAJ]

Jednym z najlepszych zawodników na boisku podczas wczorajszego widowiska w ekipie Hiszpanii był Maro Asensio. Piłkarz Realu zaliczył asystę przy pierwszej bramce, a przez resztę spotkania czarował stadion swoimi zagraniami.

Zachwyt

Pełni podziwu dla gry Asensio byli kibice zgromadzeni na trybunach. Również młodsza część publiki nie mogła oderwać wzroku. Po ostatnim gwizdku pewien młody kibic niespodziewanie wtargnął na murawę, gdzie chciał spotkać bohatera meczu.

Maciej Rybus zabrał głos po podpisaniu kontraktu ze Spartakiem Moskwa. „Tu jest wygodnie” [CZYTAJ]

Oczywiście natychmiast ruszyła za nim ochrona, którą zatrzymał… Luis Enrique. Tym samym selekcjoner stanął w obronie chłopca i pozwolił mu spełnić marzenie. Dziecko odnalazło Asensio, po czym zalało się łzami. Piłkarz zamienił z nim kilka słów, po czym przekazał także swoją koszulkę.

Tak Michniewicz przemówił do zawodników. Wiadomo, co powiedział przed meczem z Holandią

 

Reprezentacja Polski zremisowała w sobotę z Holandią (2-2) trzeci mecz Ligi Narodów. Czesław Michniewicz stanął przed trudnym zadaniem podniesienia drużyny po sromotnej porażce z Belgią (1-6). Selekcjoner dał sobie jednak radę, a kulisy opublikowane na „Łączy nas Piłka” przedstawiają jego barwną przemowę. 

Belgia rozbiła podopiecznych Michniewicza w ubiegłą środę. W sobotę natomiast Polacy mierzyli się z kolejnym trudnym rywalem, a więc z Holandią. Morale drużyny po porażce 1-6 były zdecydowanie nadszarpnięte. „Biało-Czerwoni” wyzwolili jednak sportową złość i zremisowali mecz z „Oranje” 2-2.

Ułatwione zadanie przed reprezentacją Polski. Belgowie zagrają bez największych gwiazd [CZYTAJ]

Przemowa

Taki wynik w kraju odebrano jako sukces. Na tle klasowego rywala kadra poradziła sobie bardzo dobrze, pokazując przede wszystkim ogrom determinacji. Warto zaznaczyć, że w Rotterdamie nie zagrało kilku kluczowych zawodników, na czele z Robertem Lewandowskim.

Na kanale YouTube „Łączy nas Piłka” opublikowano niedawno kulisy ze spotkania z Holendrami. Materiał zawiera przemowę, jaką wygłosił do zawodników Czesław Michniewicz, apelując o puszczenie meczu z Belgią w niepamięć.

Maciej Rybus zabrał głos po podpisaniu kontraktu ze Spartakiem Moskwa. „Tu jest wygodnie” [CZYTAJ]

– Chłopcy, sursum corda, to nie są moje słowa, ja taki mądry nie jestem. W górę serca chłopaki, w górę serca! (…) Chłopcy, jeden mecz nie może wam zabrać pewności siebie – rozpoczął selekcjoner.

– Tak jak mecz ze Szwecją nie może spowodować, że nagle poczuliśmy się mistrzami świata – a nic takiego się nie wydarzyło – tak teraz nie może stać się po Belgii. Takie rzeczy się zdarzają, to jest piłka, to jest sport. To jest bolesna lekcja – kontynuował.

– Każdy z was, jak tutaj siedzicie, to są zawodnicy, którzy osiągnęli światowy poziom. Wczoraj miałem okazję okazję rozmawiać z Leo Beenhakkerem, już taki dziadziuś, 80 lat, ale jeszcze pamięta pewne rzeczy. I on do mnie mówi taką historię o Lewym. 2008 rok, powołał go na mecz i wszyscy to podważają, że to jeszcze nie jest poziom reprezentacyjny. (…) A Leo żył swoim rozumem. Ważne jest to, co my chcemy zrobić i jak chcemy zrobić – dodał.

– Wy nie wjechaliście do sukcesu windą, bo do niego nie ma windy. Do sukcesu trzeba wejść po schodach. Wykonaliście mnóstwo pracy. (…) Cała Polska na was patrzy, ale to nie może was usztywniać. To jest nobilitacja, powinniście być z tego dumni. Wy, wasze rodziny i my wszyscy – podsumował Michniewicz.

Matty Cash ma żal do Zbigniewa Bońka? „Nie czułem, żeby mnie chciał”

 

Matty Cash mocno krytykuje Zbigniewa Bońka. Prawy obrońca reprezentacji Polski odniósł się do postawy byłego prezesa PZPN, nim otrzymał obywatelstwo. Piłkarz Aston Villi sugeruje, że „Zibi” nie chciał go w kadrze. 

Od kiedy otrzymał paszport, Cash pojawia się na każdym zgrupowaniu reprezentacji Polski. 24-latek ma niekwestionowaną pozycję w drużynie Michniewicza. Dodatkowo bardzo ciepło przyjęli go inni kadrowicze.

FIFA odrzuciła wniosek Chile. Ekwador jedzie na Mundial! [CZYTAJ]

Boniek nie chciał?

Oczywiście Casha w reprezentacji moglibyśmy nigdy nie zobaczyć, gdyby nie postawa wielu osób. Wielką pracę wykonał między innymi Cezary Kulesza, ale też Jakub Kwiatkowski, czy… Andrzej Duda.

Już jakiś czas temu piłkarz Aston Villi przyznał, że sytuacja wyglądała dużo inaczej, gdy prezesem PZPN-u był Zbigniew Boniek. Nie był on tak otwarty na rozmowy z prawym obrońcą. Zmiana na stanowisku szefa związku praktycznie zmieniła sytuację Casha o 180 stopni.

Przewidywany skład reprezentacji Polski na mecz z Holandią. Szykuje się debiut! [CZYTAJ]

https://twitter.com/maciejluczak/status/1458173326099161093?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1458173326099161093%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.meczyki.pl%2Fnewsy%2Fmatty-cash-ponownie-uderzyl-w-zbigniewa-bonka-jasne-slowa-ws-bylego-prezesa-pzpn%2F190032-n

Na łamach „Kwartalnika Sportowego” Cash ponownie zabrał głos w tej sprawie. Ponownie, tak jak dla „Guardiana”, zaznaczył, że zmiana prezesa widocznie mu pomogła.

– Nie czułem, żeby Boniek chciał mnie w kadrze. Kulesza zrobił dla mnie bardzo dużo, rozmawiał z prezydentem Dudą. To przyspieszyło cały proces – przyznał.

Michniewicz przed meczem z Holandią: „Musimy dać szanse młodym zawodnikom” [CZYTAJ]

Legia podała datę pożegnalnego meczu Boruca! Specjalny rywal na koniec kariery

 

Artur Boruc dostanie swój pożegnalny mecz! Portal Legia.com poinformował, że 20 lipca przy ulicy Łazienkowskiej 3 odbędzie się spotkanie z Celtikiem Glasgow. Ma on być ostatnim rozegranym meczem w karierze 42-latka, dla którego oba kluby były najważniejsze w karierze. 

Boruc to niekwestionowana legenda oraz wielki kibic Legii. Polak jest także ikoną Celticu, w którym spędził wiele lat. Doświadczony bramkarz nieuchronnie zbliża się do zakończenia kariery. Niebawem ma nastąpić ostatni mecz w jego przygodzie w futbolu.

Kibice Bayernu niezadowoleni z zachowania Lewandowskiego: „Niszczy status legendy” [CZYTAJ]

Pożegnalny mecz

Legia dogadała się z Celtikiem w sprawie specjalnego meczu. 20 lipca odbędzie się spotkanie między oba klubami, które upamiętni i zwieńczy całą karierę 42-latka. Całe widowisko ma być okraszone specjalną oprawą i kampanią pod hasłem „King’s Party”.

To bardzo dobra inicjatywa ze strony Legii. Nie mogłem wymarzyć sobie lepszego meczu na pożegnanie – obu klubom bardzo dużo zawdzięczam – cytuje Boruca oficjalna strona Legii.

Polska ponownie gospodarzem EURO? PZPN chętnie zorganizuje kolejną wielką imprezę [CZYTAJ]

Sprzedaż biletów na pożegnalny mecz Boruca ruszy w ostatnim tygodniu czerwca. Pierwszeństwo zakupu wejściówek będą miały osoby, które wykupiły karnety na sezon 2022/23. Godzina rozpoczęcia spotkania nie jest jeszcze znana. Klub poda ją dopiero po uzgodnieniu terminu z nadawcami telewizyjnymi.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.