Gary Neville krytykuje właścicieli sześciu angielskich klubów. „Mam nadzieję, że czują się nieswojo, a ich żołądki się ściskają”

Gary Neville nie zostawia suchej nitki na właścicielach Manchesteru United. Anglik nie jest zwolennikiem projektu Superligi. Były piłkarz Czerwonych Diabłów mówi o „ataku na każdego kibica w Anglii”.

Krytyka właścicieli

Manchester United znajduje się wśród dwunastu klubów, które będą partycypować w Superlidze. Były piłkarz Czerwonych Diabłów jest zbulwersowany decyzją władz klubu. Wiceprzewodniczącym nowej organizacji został prezes Manchesteru United, Joel Glazer. Neville twierdzi, że to przekroczenie granicy.

– Siedziałem cicho, gdy mówiono o rodzinie Glazerów, dlatego, że too Manchester United, mogę oglądać jego grę, cieszyć się albo smucić. Przeżyję, jeśli wezmą dywidendę. Nie mogę jednak żyć, z tym że atakują każdego kibica w Anglii – mówił Gary Neville.

– Przekroczyli granicę, są padlinożercami, którzy chcą zarobić wielkie pieniądze. Musimy to zatrzymać. Zabierają wszystko. Burzą piłkarską piramidę, uczciwość konkurencji. Wszystko, co cenimy – dodał Anglik.

– Mam nadzieję, że właściciele tych sześciu klubów siedzą teraz w domach, dyszą, czują się nieswojo, a ich żołądki się ściskają – zakończył były kapitan Czerwonych Diabłów.

Legenda klubu

Gary Neville wystąpił łącznie w 599 spotkaniach dla Manchesteru United. W tym czasie strzelił 7 bramek i zanotował 48 asyst. Piłkarską karierę zawiesił w 2011 roku.

Źródło: Goal.com

Coraz bliżej powrotu Roberta Lewandowskiego. „Robi niesamowite wrażenie”

Robert Lewandowski wciąż dochodzi do pełni sprawności po urazie, którego nabawił się podczas marcowego zgrupowania reprezentacji Polski. Trener Bayernu Monachium, Hansi Flick skomentował postępy w rehabilitacji polskiego napastnika.

Potwierdziły się słowa dziennikarzy

– Robert Lewandowski robi niesamowite wrażenie, ale na mecz z Leverkusen jest za wcześnie. Mamy nadzieję, że będzie brany pod uwagę w sobotę przeciwko Mainz – przyznał trener mistrzów Niemiec.

Słowa szkoleniowca Bayernu potwierdzają wcześniejsze doniesienia niemieckich dziennikarzy. Przypomnijmy, że twierdzili oni, iż Polak na boisko wróci dopiero 24 kwietnia (w meczu z Mainz).

Imponujący bilans

Robert Lewandowski w bieżącym sezonie rozegrał dla Bawarczyków 36 spotkań. W tym czasie strzelił 42 bramki oraz zanotował 8 asyst. Według portalu transfermarkt.de w bieżącej kampanii Polak strzela średnio co 72 minuty.

Walka o rekord

Lewandowski w tej kampanii mierzy w pobicie rekordu wszech czasów Bundesligi. Gerd Mueller ustanowił go w sezonie 1971/72. Niemiec zdobył wówczas 40 bramek. 32-latek ma na swoim koncie 35 bramek w bieżącym sezonie ligi niemieckiej.

Źródło: WP Sportowe Fakty

Matka Roberta Lewandowskiego o ciężkich momentach syna. „Był załamany, przeżył to niesamowicie mocno”

Matka Roberta Lewandowskiego, Iwona udzieliła wywiadu Przeglądowi Sportowemu. Opowiedziała o tym, jak jej syn zmierzał na szczyt. W rozmowie przytoczyła także wspomnienia z trudnych momentów w karierze „RL9”.

Bolesne odrzucenie

Robert Lewandowski wzniósł się na wyżyny przez ciężką pracę. Polak stał się najlepszym piłkarzem globu. Matka piłkarza przyznała jednak, że nie zawsze było tak kolorowo. Przytoczyła w rozmowie, że „Lewy” bardzo mocno przeżył skreślenie z Legii Warszawa.

– Kiedy jestem u znajomych, oni zawsze dopytują, jak to jest możliwe, że przy Łazienkowskiej tak źle Roberta potraktowano. Nigdy nie zapomnę, jak wtedy był załamany, zniechęcony, zdesperowany. Mam nadzieję, że nigdy więcej już go takiego nie ujrzę. Przeżył to niesamowicie mocno – opowiada Lewandowska.

– Z dnia na dzień zawalił się jego cały świat. Był jeszcze młody, futbol był dla niego wszystkim. Na szczęście to nie trwało długo, wziął się w garść. Jego ojciec już wtedy nie żył, tym bardziej Robert chciał mu pokazać, że pokona kontuzję, przetrwa to – dodała matka najlepszego piłkarza świata z 2020 roku.

Zobacz również: Yaya Toure docenił umiejętności Roberta Lewandowskiego. „On zawsze gra, ale i zawsze strzela”

Nie pozwoliła mu zakończyć kariery

Iwona Lewandowska przyznała, że osobiście namawiała syna, by nie rezygnował z grania w piłkę. Ostatecznie jej syn wylądował w Zniczu Pruszków, a reszta to historia.

– Nie ukrywam, że to też była moja zasługa, że pozostał w piłce. Działałam bardzo szybko, zadzwoniłam do trenera Marka Krzywickiego. Pogadaliśmy o Zniczu. Zawiozłam go do Pruszkowa, został. To go uratowało.

Kontuzja w meczu z Andorą

Matka Roberta Lewandowskiego opowiedziała na łamach Przeglądu Sportowego, jak jej syn przeżył ostatni uraz. Przypomnijmy, że wspomniana kontuzja wykluczyła „Lewego” z dwumeczu przeciwko Paris Saint-Germain.

– Proszę sobie wyobrazić, że nie może pani dobiec do mety, a jest pani częścią sztafety. To boli. Nie da się tego opisać słowami. Robert nie mógł zagrać w Lidze Mistrzów, powtórzyć sukcesu z zeszłego roku. Ale w sporcie nigdy nic nie wiadomo, jest nieprzewidywalny, a kontuzje niestety są jego częścią. Najważniejsze jest to, że teraz dochodzi do pełni sił i będzie gotowy na kolejne ważne mecze – zakończyła.

Zobacz również: Kiedy Lewandowski wróci na boisko? Niemieccy dziennikarze zdradzają konkretny termin

Źródło: Przegląd Sportowy

Tomasz Hajto skomentował sytuację w Bayernie Monachium. „Flick zachowuje się niewdzięcznie”

Tomasz Hajto udzielił wywiadu portalowi WP Sportowe Fakty. Telewizyjny ekspert wypowiedział się na temat deklaracji Hansiego Flicka. Szkoleniowiec Bayernu Monachium chce odejść z klubu po sezonie. Hajto twierdzi, że były asystent Joachima Löwa zachowuje się niewdzięcznie.

Szokująca deklaracja

Trener Bayernu Monachium, Hansi Flick poinformował po meczu z Wolfsburgiem, że wraz z końcem sezonu chciałby opuścić klub.

– Po sezonie chcę odejść z Bayernu Monachium. Zapytałem już szefów klubu o możliwość rozwiązania umowy – przyznał szkoleniowiec mistrzów Niemiec.

Opinia byłego piłkarza Bundesligi

Działanie Flicka skomentował Tomasz Hajto, który przez wiele lat grał w Bundeslidze. Zdaniem byłego reprezentanta Polski, trener Bayernu zachowuje się niewdzięcznie i próbuje wymusić większy wpływ na budowanie drużyny.

– To manifestacja i próba sił. To element jego gry. Poczuł się bardzo mocny po tym, co zrobił w poprzednim sezonie i chce wywalczyć sobie większy wpływ na politykę transferową klubu – stwierdził Tomasz Hajto.

– Ale chyba pomylił adresy, bo na to w Bayernie nie będzie miał wpływu żaden trener. Z drugiej strony, nie można dziwić się jego frustracji, bo wielki Bayern sypie mu się w rękach – dodał były piłkarz Schalke 04.

– Zachowuje się niewdzięcznie. Bayern dał mu szansę, dzięki Bayernowi wyrobił sobie markę. Całe życie był asystentem. Znakomitym, ale asystentem, a Bayern mu zaufał. Klub też zyskał, ale Flick błyskawicznie wszedł na szczyt. Tak szybko jak nikt przed nim – zakończył.

Źródło: WP Sportowe Fakty

Władze Bayernu pozwolą odejść Flickowi? Wyciekła lista z nazwiskami kandydatów do objęcia stanowiska trenera

Trener Bayernu Monachium, Hansi Flick poinformował po meczu z Wolfsburgiem, że wraz z końcem sezonu chciałby opuścić klub. Do sieci wyciekła lista z potencjalnymi kandydatami na jego miejsce.

– Po sezonie chcę odejść z Bayernu Monachium. Zapytałem już szefów klubu o możliwość rozwiązania umowy – stwierdził po meczu z Wilkami Hansi Flick.

Pozwolą mu odejść

Słowa trenera Bayernu zaskoczyły wielu ludzi. Według dziennikarzy Sport Bilda klub nie będzie trzymać Flicka na siłę, mimo jego kontraktu obowiązującego do końca czerwca 2023 roku.

Kto zastąpi Flicka?

Rozstanie z obecnym szkoleniowcem oznacza, że Bayern musi zrobić rozeznanie rynku. Do opinii publicznej trafiła lista potencjalnych kandydatów na miejsce Flicka.

„Bayern na razie nie ma następcy, ale na rynku już takie nazwiska się pojawiają. Julian Nagelsmann, Mark van Bommel, Erik ten Hag i Ralf Rangnick” – twierdzą eksperci z Bilda.

Wśród faworytów wymienia się trenera RB Lipsk, jednak wyciągnięcie go z klubu będzie bardzo trudne. Przypomnijmy, że Czerwone Byki oczekują za Nagelsmanna około 20 milionów euro.

„Nie było rozmów”

Sam szkoleniowiec ostatnio ucinał plotki o porozumieniu z Bayernem.

– Nie było i nie ma obecnie żadnych rozmów z Bayernem Monachium. To samo tyczy się również moich agentów. Nie mam bladego pojęcia skąd Lothar ma takie informacje – mówił Nagelsmann.

− Żadne rozmowy nie miały miejsca. Moja umowa z RB Lipsk w dalszym ciągu obowiązuje do końca czerwca 2023 roku – uzupełnił.

Źródło: WP Sportowe Fakty

Arkadiusz Milik z dobrymi ocenami za ostatni występ. „Przewyższał partnerów pod względem zrozumienia gry”

Arkadiusz Milik wraca do formy. W poprzedniej kolejce zdobył bramkę przeciwko Montpellier, a w kolejnej (w starciu z FC Lorient) asystował przy świetnym uderzeniu Payeta. Francuskie media oceniły występ polskiego napastnika.

Dobry występ Polaka

„Był jednym z najlepszych graczy zespołu” – napisał o Miliku portal maxifoot.fr.

Trudno się temu dziwić, bowiem Polak znacznie przyczynił się do zwycięstwa Olympique Marsylia nad FC Lorient. OM zwyciężyło 3:2, a były piłkarz Napoli zaliczył asystę.

Oceny dla Milika

Francuska prasa podsumowała występ Milika. Według dziennikarzy Polak zasłużył na noty pomiędzy 6.5 a 7 na 10.

„Przed przerwą rzadko był przy piłce, miał z nią ledwie 17 kontaktów. Ale potem było kompletnie inaczej. Olympique ruszył do ataku, a Arkadiusz miał swoje szanse i popisał się asystą” – ocenia portal footmercato.net, którego dziennikarze dali Arkadiuszowi Milikowi notę rzędu 6.5.

„Milik sprawiał wrażenie, że pod względem zrozumienia gry przewyższał partnerów. Miał kilka bardzo dobrych szans, brakowało mu skuteczności. Ale nawet mimo tego, to był bardzo dobry występ Milika” – twierdzą eksperci maxifoot.fr przyznając Polakowi siódemkę.

Zobacz również: Zwyżka formy Arkadiusza Milika. Po golu w poprzedniej kolejce przyszedł czas na asystę [WIDEO]

Arkadiusz Milik dołączył do Olympique Marsylia w zimowym oknie transferowym. Od tego czasu zagrał 11 spotkań, w których strzelił 5 bramek i zaliczył jedną asystę. Portal transfermarkt.de wycenia Polaka na 22 miliony euro.

Źródło: Sport.pl

Kibice West Hamu United wspierają Łukasza Fabiańskiego. „Byłeś świetny przez cały sezon”

West Ham United skomplikował sobie sprawę awansu do Ligi Mistrzów. Młoty przegrały z Newcastle United 2:3. Do porażki londyńczyków przyczynił się Łukasz Fabiański, który popełnił juniorski błąd przy interwencji.

Przeprosiny Fabiana

West Ham United przegrał z Newcastle United 2:3, a Łukasz Fabiański zaliczył wpadkę przy drugiej bramce dla Srok. Polski piłkarz opublikował w mediach społecznościowych post, w którym przeprasza wszystkich kibiców.

– Przepraszam za mój występ. Chłopacy pracowali bardzo ciężko, by wypracować wynik – napisał w social mediach Fabiański.

Świetna reakcja kibiców

Polak spotkał się z fantastycznym odzewem kibiców WHU. Fani Młotów nie krytykowali Fabiańskiego. Stanęli za nim murem i wybaczyli błąd przy drugiej bramce.

„Nie martw się, byłeś niesamowity przez cały sezon”

„Nie przejmuj się tym”

„Każdemu może się zdarzyć gorszy dzień. Byłeś gwiazdą w tym sezonie i uratowałeś nam wiele punktów. Głowa do góry”

„Dlaczego przepraszasz? Nie prosisz o podziękowania, kiedy nas ratujesz. Razem wygrywamy, razem przegrywamy.”

To jedne z wielu komentarzy, które można przeczytać pod postem Fabiańskiego.

Nie wszystko stracone

West Ham United zajmuje czwarte miejsce w tabeli Premier League. Goniące Młotów Chelsea i Liverpool mają jednak do rozegrania zaległy mecz. Do końca sezonu pozostało 6 kolejek, w których ekipa Fabiańskiego będzie musiała cały czas dobrze punktować, by powalczyć o awans do Ligi Mistrzów.

West Ham w następny weekend zmierzy się z Chelsea. Bardzo możliwe, że wynik tego starcia zdecyduje o tym, kto zagra w elitarnych europejskich rozgrywkach.

Piękna bramka Marcina Cebuli. Pokonał bramkarza Lecha strzałem z nożyc [WIDEO]

Raków Częstochowa był lepszy od Lecha Poznań w 25. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Finaliści tegorocznej edycji Pucharu Polski wygrali z Kolejorzem 3:1. Piękną bramką popisał się Marcin Cebula, który pokonał Mickeya van der Harta strzałem z nożyc.

Nieudany debiut Skorży i szczęśliwy jubileusz Papszuna

Dla Macieja Skorży był to drugi debiut w roli szkoleniowca Lecha Poznań. Przypomnijmy, że trenował on Kolejorza w latach 2014-2015. Z drugiej strony brzegu znajdował się Marek Papszun, który świętuje piąty rok szkolenia Rakowa Częstochowa. Rocznica okazała się szczęśliwa dla trenera gospodarzy, bowiem wygrali oni 3:1.

Bramka kolejki?

Najlepszym prezentem dla Papuszna może być bramka Cebuli. Były piłkarz Korony Kielce popisał się fenomenalnym uderzeniem z nożyc. 25-latek pokonał holenderskiego bramkarza Lecha Poznań, a Raków utrzymał trzecią pozycję w tabeli PKO BP Ekstraklasy.

https://twitter.com/jfivfjqanogkv/status/1383461732249587719?s=19&fbclid=IwAR3dVJSZ713vj4hBbnK-kBo-3rSChIfjaYlZuX3EhYOrPu67bgXllQNmZis

Raków Częstochowa w następnej kolejce zmierzy się z Wartą Poznań. Z kolei Kolejorz podejmie u siebie Lechię Gdańsk. Oba spotkania odbędą się we wtorek, 20 kwietnia.

Zwyżka formy Arkadiusza Milika. Po golu w poprzedniej kolejce przyszedł czas na asystę [WIDEO]

Arkadiusz Milik w ostatnich tygodniach coraz bardziej przypomina siebie z najlepszych lat. Polak asystował przy bramce Payeta w spotkaniu przeciwko FC Lorient.

Powrót do regularnego grania

Arkadiusz Milik dołączył do Olympique Marsylia podczas zimowego okna transferowego. Polak po połowie sezonu bez gry rozpoczął regularne występy na francuskiej ziemi. Napastnik w dziesięciu spotkaniach dla OM zdobył 5 bramek i zaliczył jedną asystę.

Pierwsza asysta w Marsylii

Wspomnianą wcześniej asystę zanotował w sobotnim spotkaniu Ligue 1. 27-latek popisał się świetnym instynktem podczas spotkania przeciwko FC Lorient. Milik zagrał piłkę głową do Payeta, który pewnie pokonał bramkarza gości.

Przypomnijmy, że Arkadiusz Milik w poprzedniej kolejce zdobył bramkę przeciwko Montpellier. Miejmy nadzieję, że ta zwyżka formy Polaka będzie trwała jak najdłużej.

Wygrana OM

Mecz Marsylii z Lorient zakończył się zwycięstwem gospodarzy. OM pokonało gości 3:2. Portal transfermarkt.de wycenia Polaka na 22 miliony euro. Arkadiusz Milik zagrał pełny mecz.

Zobacz również: Wychowanek Napoli żałuje transferu Milika. „Nie zrezygnowałbym z niego na rzecz Osimhena”

Nie ma chętnych na Cristiano Ronaldo. „Nie można mieć pewności, że odejdzie”

Cristiano Ronaldo nie może spełnić swoich piłkarskich ambicji w Juventusie. Według doniesień mediów agent Portugalczyka, Jorge Mendes miał mu szukać nowego klubu. Okazuje się jednak, że nie ma zainteresowanych na doświadczonego atakującego.

Fatalny sezon 2020/2021

Juventus jest jednym z największych rozczarowań w bieżącym sezonie w Europie. Stara Dama nie zdobędzie Scudetto. Turyńczycy odpadli również z walki o Ligę Mistrzów po dwumeczu z portugalskim FC Porto.

Zdenerwowanie Portugalczyka

Według mediów Cristiano Ronaldo chciałby zmienić otoczenie. Frustracja byłego piłkarza Realu Madryt narastała z każdym tygodniem. Spekulacje nasiliły się po meczu z Genuą, kiedy „CR7” rzucił koszulką po tym, jak nie strzelił gola w tym spotkaniu.

Nie ma zainteresowanych na Ronaldo

Tuttosport.com donosi, iż Jorge Mendes zaczął poszukiwać klubu dla swojego klienta. Niestety dla Ronaldo, na rynku nie znalazł dla niego klubu. W pandemicznym okresie żadna drużyna nie może sobie pozwolić na duże wydatki.

„Można odnieść wrażenie, że Ronaldo nie wzbudził wielkiego zainteresowania. Nie można tego przyjmować za pewnik, że odejdzie. Ronaldo zawsze wykazywał wielką niecierpliwość na boisku, gdy mecze nie szły po jego myśli. Krótko mówiąc, obecny nastrój nie zawsze wpływa na jego wybory” – piszą włoscy dziennikarze.

Imponujący bilans

Cristiano Ronaldo dołączył do Juventusu latem 2018 roku. Od tego czasu w barwach Starej Damy zanotował 126 występów, w których zdobył 97 bramek i dopisał 22 asysty.

Źródło: Tuttosport.com, WP Sportowe Fakty

Jose Mourinho w swoim stylu odpowiada Paulowi Pogbie. Nie obchodzi go zdanie Francuza

Paul Pogba po ostatnim meczu Manchesteru United z Tottenhamem porównał Jose Mourinho do Ole Gunnara Solskjaera. Francuz stwierdził, że norweski szkoleniowiec nigdy nie odwróciłby się od swoich piłkarzy. Portugalski menedżer Kogutów odpowiedział na słowa pomocnika Czerwonych Diabłów.

– Być może Ole mógłby kogoś nie wystawiać do składu, ale to nie byłoby tak, że zwyczajnie by ich odsunął, jakby w ogóle nie istnieli. Taka jest właśnie różnica pomiędzy nim a Mourinho – mówił Paul Pogba na antenie Sky Sports.

Komentarz trenera Tottenhamu

Dziennikarze szybko podłapali temat i zapytali Jose Mourinho, co sądzi o słowach Francuza. Portugalczyk starał się całkowicie zlekceważyć opinię pomocnika Manchesteru United.

– Nie mogłoby obchodzić mnie mniej to, co on mówi. W ogóle mnie to nie interesuje – powiedział Jose Mourinho.

Współpracowali przez ponad dwa lata

Jose Mourinho był szkoleniowcem Paula Pogby przez 2 i pół roku. Razem zdobyli Ligę Europy. W poprzedniej kolejce Manchester United zmierzył się z Tottenhamem. Koguty jako pierwsi objęli prowadzenie, jednak trzy punkty pojechały na Old Trafford. Czerwone Diabły pokonały Tottenham 3:1.

Zobacz również: Pogba porównał Mourinho do Solskjaera. „Ole nigdy nie stawiałby się przeciwko zawodnikom”

Źródło: Goal.com

Robert Gumny o słowach Rafała Gikiewicza. „Ja nie wypowiedziałbym się w podobnym tonie o koledze z drużyny”

Robert Gumny udzielił obszernego wywiadu Przeglądowi Sportowemu. Wychowanek Lecha Poznań opowiedział o początkach w Augsburgu i barierze językowej.

22-letni prawy obrońca trafił do Augsburga za 2 miliony euro podczas ostatniego letniego okna transferowego. W barwach ekipy z Bawarii rozegrał już 21 spotkań.

Przyszedł po kontuzji

Gumny opowiedział o swoich początkach w Niemczech na łamach Przeglądu Sportowego. Wychowanek Lecha Poznań nie ukrywa, że jego początek przygody z Bundesligą był bardzo trudny. Oprócz bariery językowej spotkał się ze zmianą intensywności fizycznej, z którą poradził sobie dopiero po czasie.

– Było bardzo ciężko. Niefortunnie się złożyło, że trafiłem do klubu po poważnej kontuzji i dwóch zabiegach. Fizycznie Bundesliga to kompletnie inny świat. W Niemczech po boisku biegają maszyny. Grając w ekstraklasie mogłem puścić sobie piłkę i wiedziałem, że nikt mnie nie dogoni, tu jest inaczej – stwierdził były piłkarz Kolejorza.

– Bariera językowa? To że trener poprosił mnie, żebym usiadł koło Rafała Gikiewicza podczas odpraw w języku niemieckim jest normalne. Rafał nie tłumaczył mi każdego słowa. Teraz, po takim czasie nie mam już problemów ze zrozumieniem tego, czego oczekuje ode mnie szkoleniowiec. Czy mam problem z językiem? Nie, nie mam i nie miałem – wytłumaczył Gumny.

Rozmowa z zarządem

Robert Gumny wypowiedział się również na temat słów Rafała Gikiewicza. Przypomnijmy, że golkiper przyznał mediom o tym, że tłumaczył rozmowę obrońcy z zarządem. Według „Gikiego” władze Augsburga nie były zadowolone z postawy wychowanka Lecha Poznań.

– Mogę powiedzieć tylko za siebie, że ja nie wypowiedziałbym się w podobnym tonie o koledze z drużyny. Jaka jest prawda wie bardzo dobrze i Rafał, i ja, ale nie ma co tego rozdrapywać – powiedział Robert Gumny.

Źródło: Przegląd Sportowy

Pogba porównał Mourinho do Solskjaera. „Ole nigdy nie stawiałby się przeciwko zawodnikom”

Paul Pogba udzielił wywiadu telewizji Sky Sports. Na antenie wspomnianej stacji porównał Ole Gunnara Solskjaera i Jose Mourinho.

Nagła zmiana nastawienia trenera

Według Pogby jego początkowa relacja z portugalskim szkoleniowcem była bardzo dobra. Dopiero z czasem coś się zmieniło. Francuz nie potrafił wskazać konkretnego wydarzenia, które mogło spowodować zmianę nastawienia u Mourinho.

– Swego czasu miałem świetną relację z Mourinho, wszyscy to dostrzegali, ale nikt nie wie, co się zmieniło pewnego dnia. To bardzo dziwna sprawa, trudno mi to nawet wam wytłumaczyć, bo sam nie wiem, o co poszło…

Komplementy dla Solskjaera

Paul Pogba ma kompletnie odmienne zdanie na temat obecnego szkoleniowca Manchesteru United, Ole Gunnara Solskjaera. Według francuskiego pomocnika Norweg nigdy by się nie odwrócił od swoich zawodników.

– To co teraz łączy mnie z Ole to coś zupełnie innego, on nigdy nie stawiałby się przeciwko zawodnikom – powiedział w telewizji Sky Sports.

– Być może Ole mógłby kogoś nie wystawiać do składu, ale to nie byłoby tak, że zwyczajnie by ich odsunął, jakby w ogóle nie istnieli. Taka jest właśnie różnica pomiędzy nim a Mourinho – wytłumaczył Francuz.

Paul Pogba ponownie dołączył do Manchesteru United latem 2016 roku. W barwach Czerwonych Diabłów zanotował 198 występów, w których strzelił 37 bramek i zanotował 39 asyst. Portal transfermarkt.de wycenia Francuza na 60 mln euro. Jego kontrakt z United wygasa wraz z końcem czerwca 2022 roku.

Źródło: Sky Sports, Transfery.info

Grzegorz Krychowiak wróci do TOP 5 lig w Europie? „Wszystko jest możliwe”

Grzegorz Krychowiak udzielił wywiadu Radosławowi Przybyszowi z portalu sport.tvp.pl. Pomocnik Lokomotivu Moskwa opowiedział o swoich ambicjach i planach na przyszłość.

Przede wszystkim skupiony na piłce

Kontrakt Krychowiaka z moskiewskim klubem obowiązuje do końca sezonu 2021/2022. Dziennikarz TVP Sport zapytał reprezentanta Polski o kwestię przedłużenia umowy.

– Jeszcze nie zaczęliśmy rozmów, ale z doświadczenia wiem, że Loko to klub, który robi wszystko na ostatnią chwilę. Po tym sezonie zostanie mi jeszcze jeden rok kontraktu, ale chciałbym przede wszystkim skupić się na piłce – powiedział 31-letni pomocnik Lokomotivu.

– Żeby nie dzwonić co dwa tygodnie do agenta, pytać co i jak, i nie czekać do ostatniego momentu. Nie będę czekał do czerwca czy do maja żeby wiedzieć co z moją przyszłością – dodał.

Powrót do lig top 5?

Grzegorz Krychowiak został również zapytany o potencjalny transfer do drużyny z top 5. Według polskiego pomocnika najlepiej jednak podjąć decyzję po głębszym przeanalizowaniu oferty.

– Wszystko jest możliwe. Jeśli będzie jakaś ciekawa propozycja, która będzie mnie interesowała, to oczywiście się zastanowię, przeanalizuję i podejmę najlepszą decyzję z możliwych – zakończył.

Krychowiak może wpisać do swojego CV grę dla takich ekip jak Stade Reims, Nantes, Paris Saint-Germain, West Bromwich Albion czy Sevilla. Portal transfermarkt.de wycenia Polaka na 13 milionów euro.

Źródło: TVP Sport

Piłkarz Arsenalu wyjaśnił powód absencji w meczu ze Slavią. Egzotyczna choroba zawodnika

Pierre-Emerick Aubameyang nie zagrał w czwartkowym meczu Ligi Europy. Arsenal pokonał Slavię Praga, a Gabończyk wyjaśnił powód swojej absencji.

Nie wyleciał do Czech

Napastnik Kanonierów zdradził w swoich mediach społecznościowych, dlaczego nie zagrał w rewanżowym ćwierćfinale przeciwko Slavii Praga. Były piłkarz Borussii Dortmund zachorował na malarię.

– Spędziłem w tym tygodniu kilka dni w szpitalu, ale czuję się coraz lepiej. Jestem wdzięczny lekarzom, że wykryli i wyleczyli wirusa tak szybko. Tak naprawdę nie czułem się sobą przez ostatnich kilka tygodni, ale wrócę silniejszy – napisał na Instagramie Pierre-Emerick Aubameyang.

Zagrał zakażony?

Gabończyk zakaził się malarią kilka tygodni temu podczas zgrupowania reprezentacji. Od powrotu do Londynu zagrał w meczu z Liverpoolem. Później ominął mecze z Sheffield i Slavią.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Aubameyang Pierre-Emerick (@auba)

Bilans Aubameyanga w sezonie 2020/2021 to 33 spotkania, 14 bramek i 2 asysty. Portal transfermarkt.de wycenia Gabończyka na 35 milionów euro. Umowa 31-letniego napastnika z Arsenalem obowiązuje do 30 czerwca 2023 roku.

Źródło: TVP Sport

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.