Rybus narzędziem rosyjskiej propagandy. „Polska jest ksenofobicznym krajem”

Rosjanie są oburzeni decyzją Czesława Michniewicza i PZPN o wykluczeniu Macieja Rybusa z reprezentacji Polski. Tamtejsze media nadużywają tego faktu do swojej propagandy. – Przedstawiciele polskiego związku oszaleli – powiedział były bramkarz ZSSR, Anzor Kazaiszwili.

„Ksenofobiczny kraj”

Anatolij Wasserman w rozmowie z portalem Metaratings.ru stwierdził, że Polacy nienawidzą Rosjan, ponieważ stali się oni „największą słowiańską potęgą”.

– Polska jest ksenofobicznym krajem. Najbardziej odczuwają ją Żydzi i Rosjanie. Polacy nas nienawidzą, bo to nasz kraj stał się największą słowiańską potęgą. Polacy starają się zdenerwować nas na wszelkie możliwe sposoby. Rybus został zdyskwalifikowany, a moim zdaniem tylko on był na tyle dobry, by grać w reprezentacji – powiedział.

– Przedstawiciele polskiego związku oszaleli. Zupełnie mnie to jednak nie dziwi. Tak samo postępują przecież w FIFA i UEFA. Uśmiechają się rozmawiając z nami, a za plecami podejmują zupełnie inne decyzje – dodał były bramkarz reprezentacji Związku Radzieckiego, Anzor Kazaiszwili.

Katar grozi więzieniem za stosunek podczas mundialu [CZYTAJ]

– W krajach europejskich mają jakąś manię. Przeprowadzają jakąś dziwną burzę mózgów. Dla nich to chyba normalne. Czy oni w ogóle rozmawiają o sporcie bez łączenia go z polityką? Chyba tylko wtedy, gdy chodzi o ich własną politykę – podsumował były reprezentant Rosji (a obecnie dyrektor sportowy Dynama Moskwa), Roman Szyrokow.

Wykluczenie Macieja Rybusa z reprezentacji Polski nakręciło rosyjskie media do mocniejszej propagandy. Przypomnijmy, że 32-latek zdecydował się pozostać w Rosji z rodzinnych powodów (żona i dzieci piłkarza są Rosjanami). Były piłkarz Lokomotiwu Moskwa związał się niedawno ze Spartakiem.

Rząsa o sytuacji Kownackiego: „Zrobimy wszystko, żeby do nas trafił” [CZYTAJ]

Źródło: TVP Sport, Metaratings.ru

guest
2 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Marcin
Marcin
Gość
10 dni temu

Bez sensu