Hit transferowy w Ekstraklasie? Legia blisko ściągnięcia ligowej gwiazdy

Legia Warszawa latem ma zostać poważnie wzmocniona. Z medialnych doniesień wynika, że po zakończeniu bieżącego sezonu do stolicy Polski przeniesie się Marc Gual. Piłkarz Jagiellonii Białystok jest obecnie jedną z największych gwiazd Ekstraklasy. 

„Wojskowi” zajmują obecnie drugie miejsce w ligowej tabeli. Wczoraj pokonali Koronę Kielce (3-2) i zmniejszyli stratę do Rakowa Częstochowa do siedmiu punktów.

Najmocniejszy atak w lidze?

Zdaje się, że Legia w końcu zażegnała kryzys, jaki dopadł ją w minionym sezonie. Obecnie wiceliderzy Ekstraklasy zbroją się jednak już na kolejne rozgrywki. Jeszcze zimą do Warszawy ma wrócić Tomas Pekhart. Czech ma być zastępstwem dla ponownie kontuzjowanego Blaza Kramera.

Najciekawszy ruch ma się natomiast odbyć dopiero latem. Według Pawła Gołaszewskiego Legia ściągnie do siebie Marca Guala z Jagiellonii Białystok. Dziennikarz już teraz okrzyknął ten ruch „bombą transferową”.

Kontrakt Hiszpana z Jagiellonią wygasa 30 czerwca 2023 roku. Dlatego Legia chce sięgnąć po niego dopiero latem, gdy formalnie piłkarz będzie bez zatrudnienia. Na przeszkodzie może jednak stanąć portugalska FC Vizela, która także przejawia zainteresowanie 26-latkiem. W grze ma być również bliżej nieokreślony grecki klub.

Boniek nie widzi Łukasza Piszczka w sztabie Santosa. „Nie brałbym go pod uwagę”

Zbigniew Boniek był gościem w programie „Pogadajmy o piłce” na kanale „Meczyków” na YouTube. Były prezes PZPN skomentował pomysł dokooptowaniu do sztabu Fernando Santosa Łukasza Piszczka. 66-latek nie jest fanem takiego rozwiązania. 

W miniony wtorek PZPN ogłosił zakontraktowanie Fernando Santosa. Portugalczyk poprowadzi kadrę przynajmniej w eliminacjach do Euro 2024.

Piszczek w sztabie?

Sporo dyskusji wywołały informacje o składzie sztabu, jaki miałby towarzyszyć Santosowi w pracy z „Biało-Czerwonymi”. Wiadomo, że Portugalczyk będzie mieć obok siebie zaufanych ludzi. Poza nimi mają się jednak znaleźć także miejsca dla dwóch polskich asystentów.

Jednym z nich miałby być Łukasz Piszczek, który od dawna jest przymierzany do pracy przy kadrze. Fanem takiego pomysłu nie jest jednak Zbigniew Boniek, który otwarcie przyznał, że nie widzi takiego rozwiązania.

– W ogóle nie brałbym go pod uwagę. Widzę w nim dobrego trenera w przyszłości, ale Łukasz Piszczek ustawiający paliki na treningach reprezentacji… – powiedział Boniek w programie „Pogadajmy o piłce” na kanale „Meczyków” na YouTube. 

– Szanując go i wszystkich wokół, ale ja tego nie kupuję – dodał.

Poza Piszczkiem w sztabie Santosa miałby się znaleźć Tomasz Kaczmarek. Obaj panowie odbyli rozmowy z Portugalczykiem. Na konferencji prasowej selekcjoner zapowiedział, że za około dwa tygodnie da Cezaremu Kuleszy odpowiedź w ich sprawie.

Piękne słowa Xaviego o Lewandowskim: „Niech on już wraca! Bardzo nam pomaga”

Xavi nie kryje radości z powodu zakończenia zawieszenia Roberta Lewandowskiego w La Liga. Po wygranej z Gironą (1-0) Hiszpan zaznaczył, że bardzo brakowało mu Polaka. – Niech on już wraca! – mówił szkoleniowiec.

FC Barcelona pokonała wczoraj Gironę 1-0. Identycznym wynikiem zakończyły się trzy ostatnie spotkania Blaugrany. Choć drużyna Xaviego świetnie spisuje się w defensywie, to jednocześnie brakuje jej skuteczności z przodu.

„Niech on już wraca!”

Nic więc dziwnego, że zarówno Xavi, jak i kibice cieszą się na wieść o końcu kary dla Roberta Lewandowskiego. 34-latek był zawieszony na trzy mecze w La Liga i występował jedynie w rozgrywkach Pucharu Króla. Teraz kara się kończy, a trener Barcelony już nie może się doczekać powrotu kapitana reprezentacji Polski.

– Zawsze tęsknimy za takim piłkarzem jak Robert. Na szczęście udało nam się wygrać wszystkie trzy mecze, na które został zawieszony – mówił po wygranej z Gironą (1-0).

– Drużyna jest solidna, ale… niech on już wraca! Bardzo nam pomaga, robi różnicę, naciska wysoko, ma zmysł strzelecki – dodał Xavi.

Warto zaznaczyć, że Barcelona jest w bardzo dobrej formie. Wygrana z Gironą była trzecim zwycięstwem Blaugrany z rzędu. Co więcej, ostatni mecz Duma Katalonii przegrała jeszcze w 2022 roku. Wówczas 0-3 rozbił ją Bayern Monachium.

Graham Potter na wylocie z Chelsea. Podano nazwisko możliwego następcy Anglika

Tak szybko, jak Graham Potter przejął Chelsea, tak samo szybko może z niej wylecieć. Według Christiana Falka pojawił się nowy kandydat do zastąpienia Anglika. Tym samym jest to obecnie największy faworyt. 

„The Blues” nie radzą sobie z kryzysem. Chelsea zajmuje miejsce w środku tabeli i na razie nie zapowiada się, aby taki stan rzeczy uległ zmianie. Sytuacji nie poprawia także wydawanie setek milionów dolarów na wzmocnienia.

Zmiana trenera?

W związku z narastającymi problemami coraz głośniej mówi się o zwolnieniu Grahama Pottera. Działacze są niezadowoleni z pracy Anglika i nie widzą, aby był on w stanie poprawić sytuację. Jeśli Chelsea zajmie niesatysfakcjonujące miejsce na koniec sezonu, to latem dojdzie do zmiany trenera.

Według Christiana Falka „The Blues” mają już nawet potencjalnego kandydata. Niemiecki dziennikarz wskazał na Oliviera Glasnera. Austriak obecnie prowadzi Eintracht Frankfurt, z którym w zeszłym roku sięgnął po zwycięstwo w Lidze Europy. Co więcej, wysłannicy londyńczyków mieli już wtedy rozmawiać z 48-latekiem, ale nic z tego nie wyszło.

Wanda Nara znowu w akcji. Zarzucono jej romans z… kolegą z drużyny Icardiego

Wanda Nara nie daje o sobie zapomnieć. Była partnerka Mauro Icardiego ponownie trafiła na pierwsze strony gazet po tym, jak zarzucono jej romans. Tym razem 36-latka miała zdradzić Icardiego z Keitą Balde. 

Małżeństwo Wandy Nary z Mauro Icardim to istny rollercoaster. W ostatnich latach para kilkukrotnie ogłaszała swoje rozstanie, po czym informowali o ponownym zejściu. Kilka miesięcy temu ponownie się rozeszli. Nie oznacza to jednak, że para da o sobie zapomnieć.

Romans

Hiszpański dziennikarz Jordi Martin przekazał, że Wandę Narę widziano niedawno w Dubaju razem z Keitą Balde. Senegalczyk w przeszłości dzielił z Icardim szatnię w Interze Mediolan.

Przedstawione przez Martina rewelacje rozwścieczyły Icardiego. Argentyńczyk wszystkiemu zaprzeczył, dodając, że Balde wysyłał wiadomości do jego żony. Wanda Nara miała mu nawet pokazać otrzymywane SMS-y. Para podobno próbuje ponownie do siebie wrócić.

 

Agent Lewandowskiego zarzuca kłamstwo mediom. „Zwyczajne kłamstwo i bzdura”

Tomasz Zawiślak, agent Roberta Lewandowskiego skomentował ostatnie oskarżenia wystosowane przeciwko piłkarzowi FC Barcelony. – To zwyczajne kłamstwo i bzdura – mówił.

Kilka dni temu portal „WP Sportowe Fakty” napisał, że Robert Lewandowski samowolnie opuścił trening reprezentacji Polski przed meczem z Francją. 34-latek miał być niezadowolony z poziomu prowadzonych zajęć.

– Zamurowało mnie, gdy dowiedziałem się, że przed meczem z Francją na mundialu Robert Lewandowski zszedł z treningu wcześniej, bo nie był zadowolony z poziomu zajęć – pisano na portalu. 

Bzdura

Do wersji opisanej na „WP” odniosło się otoczenie Lewandowskiego. Tomasz Zawiślak, kapitan napastnika FC Barcelony wysłał oświadczenie do redakcji. Zaznacza, że przedstawione informacje są nieprawdziwe i zarzuca kłamstwo dziennikarzom.

Absurdem jest, że musimy się tłumaczyć z nieprawdziwych informacji opartych na anonimowym źródle. Nikt nawet nie próbował ich z nami zweryfikować. Robert nie opuścił ani nie zszedł z żadnego z treningów kadry. To zwyczajne kłamstwo i bzdura, którą łatwo jest powtarzać nie biorąc za to żadnej odpowiedzialności – napisał Zawiślak. 

Słynny polski wokalista widział Probierza jako selekcjonera. „Lubię jego styl bycia i pracy”

Janusz Panasewicz, słynny wokalista Lady Pank był gościem w programie „Dwa Fotele” na kanale „Meczyków”. Piosenkarz stwierdził na antenie, że w roli selekcjonera reprezentacji widział Polaka. Miał na myśli Michała Probierza. 

Cezary Kulesza we wtorek zaprezentował nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Został nim Fernando Santos, który ma za sobą między innymi wygranie Euro 2016.

„Widziałem w tym Probierza”

Saga, która zakończyła się w tym tygodniu, trwała jednak bardzo długo. Praktycznie przez cały styczeń pojawiały się spekulacje na temat kandydatów na selekcjonera. Nie brakował zagranicznych nazwisk w postaci Herve Renarda, Paulo Bento czy Vladimira Petkovicia, ale i polski akcentów, jak Michał Probierz czy Jan Urban.

To właśnie Probierz wzbudzał jednocześnie bardzo duże kontrowersje. Wielu kibiców obawiało się, że PZPN postawi na obecnego trenera młodzieżowej kadry. Janusz Panasewicz, wokalista Lady Pank twierdzi natomiast, że nie miałby nic przeciwko takiemu rozwiązaniu.

– Jeśli selekcjonerem miał zostać polski trener, to widziałem w tym Michała Probierza. Lubię jego styl bycia i pracy, bezpośredniość. Ma coś takiego fajnego, że mógłbym mu zaufać – przyznał Panasewicz w programie „Dwa Fotele” na kanale meczyki.pl na YouTube. 

– Byłem natomiast zwolennikiem zagranicznego trenera – dodał wokalista.

Trwają rozmowy ws. sparingu reprezentacji Polski z potęgą! Okazja do pożegnania kadrowicza

Sebastian Staszewski z „Interii” przekazał, że w czerwcu reprezentacja Polski może zagrać mecz towarzyski z Niemcami. Spotkanie mogłoby być okazją do pożegnania Jakuba Błaszczykowskiego. 

Fernando Santos został we wtorek ogłoszony nowym selekcjonerem reprezentacji Polski. Portugalczyk pierwsze mecze z nową drużyną rozegra w marcu, kiedy spotka się z Czechami i Albanią w meczach eliminacji mistrzostw Europy. Kolejne spotkania „Biało-Czerwonych” czekają w czerwcu.

Sparing z potęgą?

Poza eliminacyjnymi pojedynkami reprezentacja Polski może zagrać towarzyskie spotkanie z Niemcami. Takie informacje przekazał Sebastian Staszewski z „Interii”. Według dziennikarza trwają rozmowy w sprawie takiego sparingu, który miałby się odbyć w czerwcu w Warszawie. Co więcej, mecz byłby okazją na pożegnanie Jakuba Błaszczykowskiego, który zakończyłby karierę w reprezentacji.

W czerwcu reprezentacja Polski ma zagrać towarzysko z Niemcami w Warszawie. Negocjacje trwają, są zaawansowane i na dziś szansa na taki sparing jest duża. Przy okazji meczu z Niemcami poważnie rozważany jest pomysł pożegnania z kadrą Jakuba Błaszczykowskiego – napisał Staszewski.

https://twitter.com/s_staszewski/status/1618657027664007170?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1618657027664007170%7Ctwgr%5E9c9162d76a82c4acd747904530aba349a365ac9d%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fcms.tvp.pl%2Flisting%2F65880744

 

Były reprezentant Polski chciał zostać selekcjonerem. Wysłał CV do PZPN-u

Ludovic Obraniak chciał zostać selekcjonerem reprezentacji Polski. Kacper Sosnowski ze sport.pl poinformował, że były kadrowicz wysłał do PZPN-u swoje CV.  

Cezary Kulesza po kilku tygodniach poszukiwań znalazł nowego selekcjonera. „Biało-Czerwonych” w najbliższym czasie poprowadzi Fernando Santos. Portugalczyk został we wtorek zaprezentowany na oficjalnej konferencji prasowej.

Obraniak na selekcjonera?

Podczas poszukiwań z objęciem reprezentacji łączono wielu szkoleniowców. Zanim ogłoszono Santosa, spekulowano o Herve Renardzie, Paulo Bento, Stevenie Gerardzie, czy Vladimirze Petkoviciu. Nie brakowało również polskich trenerów, w charakterze Jana Ubrana czy Michała Probierza.

Co ciekawe, do PZPN-u miała także wpłynąć kandydatura… Ludovica Obraniaka. Kacper Sosnowski ze sport.pl poinformował na Twitterze, że były reprezentant Polski wysłał do związku swoje CV.

Obraniak rozpoczął karierę w reprezentacji za kadencji Leo Beenhakkera. W sumie w kadrze występował od 2009 do 2014 roku. Zagrał także na Euro 2012. Adam Nawałka po przejęciu drużyny narodowej nie powoływał więcej pomocnika.

Dziennikarze krytykują grę Roberta Lewandowskiego. „Nie jest w formie”

Robert Lewandowski nie zdołał strzelić gola przeciwko Realowi Sociedad (1-0). 34-latek nie dostał najlepszych opinii w zagranicznych mediach. Dziennikarze zauważyli, że Polak znajduje się w kiepskiej formie. 

FC Barcelona wygrała wczoraj z Realem Sociedad 1-0 mecz Pucharu Króla. Jedynego gola strzelił Ousmane Dembele. Robert Lewandowski spędził na murawie 90 minut, ale nie zdołał znaleźć drogi do bramki rywali.

Krytyka w mediach

Xavi pochwalił kapitana reprezentacji Polski za występ. Zwrócił przede wszystkim uwagę na to, jak pracuje dla zespołu.

– On pracuje dla zespołu i tworzy sytuacje. Jestem bardzo zadowolony z jego pracy w ataku. Nawet jeśli nie strzelił gola, rozegrał bardzo kompletne spotkanie. Musimy go również wyróżnić – stwierdził szkoleniowiec Barcelony. 

Dziennikarze nie byli jednak podobnymi optymistami. Kataloński „Sport” ocenił Lewandowskiego na szóstkę w dziesięciostopniowej skali.

– Nie miał swojego dnia. Było widać, że jest bardzo głodny bramek, ale miał dwie dobre sytuacje w pierwszej połowie i nie był w stanie ich wykorzystać – napisali redaktorzy.

– Nie jest w najlepszej formie. Nie zachowuje się z piłką przy nodze tak, jak w ostatnich meczach. Nie strzelał goli i nie stwarzał okazji – stwierdzono na eldesmarque.com, gdzie przyznano mu czwórkę.

Tłumaczyć Lewandowskiego starali się dziennikarze „ESPN”. Docenili grę Polaka „pod kolegów”. Zauważono również, że momentami obrońcy Realu Sociedad pozwalali sobie na więcej, niż mogli.

– Był strzeżony bardzo wysoko, momentami z większą surowością niż jest to dozwolone – podsumowano, oceniając Polaka na „piątkę”.

Robert Lewandowski ma w tym sezonie mimo wszystko niezłe statystyki. Dotychczas zagrał w 23 meczach. Strzelił 22 gole i zanotował 5 asyst.

Dziennikarze wyróżnili dwóch Polaków w XI wszech czasów Borussii Dortmund

Goal.com postanowił stworzyć najlepszą XI w historii Borussii Dortmund. Dziennikarze umieścili w niej dwóch Polaków. Miejsca zabrakło dla jednego z tercetu Piszczek-Błaszczykowski-Lewandowski. 

Borussia Dortmund od lat należy do ścisłej czołówki Bundesligi. Klub z Zagłębia Ruhry potrafił jak równy z równym rywalizować z Bayernem Monachium. W jej składzie od dawna pojawiali się polscy piłkarze.

Najlepsza XI

Najbardziej znanymi zawodnikami pochodzącymi z Polski, występujący na Signal Iduna Park, byli przez lata Łukasz Piszczek, Jakub Błaszczykowski i Robert Lewandowski. Cała trójka była bardzo ważna, gdy Borussię prowadził Juergen Klopp. W tamtym czasie BVB potrafiła dwukrotnie wygrać mistrzostwo Niemiec, a także zagrać w finale Ligi Mistrzów.

Goal.com postanowił ułożyć najlepszą „jedenastkę” Borussii w historii. W składzie znalazło się miejsce dla dwóch ze wspomnianych Polaków. Dziennikarze wyróżnili Łukasza Piszczka i Roberta Lewandowskiego. Pominięto jednak Jakuba Błaszczykowskiego.

Łukasz Piszczek to zdecydowana legenda BVB. W Borussii występował przez 11 lat, w których zanotował 382 występy. Strzelił 96 goli i zanotował 64 asysty.

Lewandowski grał w Borussii krócej, bo przez cztery lata. W 187 meczach strzelił 103 gole i zanotował 42 asysty.

XI wczech czasów Borussii Dortmund według goal.com:

Weidenfeller – Piszczek, Kohler, Cesar, Dede – Sammer, Zorc, Reus, Burgsmueller – Lewandowski, Emmerich

„Telewizja Polska” wykupiła prawa do meczów ligi Arabii Saudyjskiej!

Cristiano Ronaldo obecnie występuje w Al-Nassr, do którego trafił kilka tygodni temu. „TVP” postanowiło wyjść naprzeciw rosnącemu tym samym zainteresowaniu ligą arabską. Publiczny nadawca wykupił prawo do transmitowania tamtejszych meczów. 

37-letni Ronaldo zarobi w Arabii Saudyjskiej fortunę. Media informowały, że na mocy podpisane kontraktu ma zainkasować nawet 200 mln euro rocznie. Tym samym stał się najlepiej opłacanym piłkarzem w historii. Naturalnie został też największą gwiazdą klubu oraz całej ligi.

Można oglądać!

Choć ligowy debiut Cristiano Ronaldo nie należał do najlepszych (wybiegł na boisko jako kapitan, ale nie zdobył gola), to na pewno prędzej czy później się rozkręci. Fani Portugalczyka mogą z kolei śledzić poczynania swojego idola w otwartej telewizji. Prawa do transmitowania ligi Arabii Saudyjskiej wykupiło bowiem „TVP”.

Głównie spotkania mają być transmitowane w telewizji internetowej. Wybrane mecze będzie można jednak zobaczyć także na antenie „TVP Sport”.

Pierwsze takie wydarzenie zbliża się wielkimi krokami. W najbliższy czwartek Ronaldo i spółka zagrają z Al-Ittihad w półfinale Superpucharu Arabii Saudyjskiej. W niedzielę odbędzie się finał rozgrywek, a na 3 lutego zaplanowano kolejny mecz ligowy Al-Nassr.

Ekspert przejechał się po PZPN po konferencji Santosa. „Dobrze, że nie postawili paczkomatu”

We wtorek odbyła się konferencja prasowa z udziałem Fernando Santosa. Przedstawienie nowego selekcjonera reprezentacji Polski krytycznie skomentował Tomasz Redwan. Ekspert od marketingu sportowego docenił postawę 68-latka, ale nie podobało mu się przygotowanie PZPN-u. 

Reprezentacja Polski, po niemal miesiącu bez selekcjonera, w końcu znalazła nowego szkoleniowca. Cezary Kulesza ogłosił we wtorek, że kadrę przejmuje Fernando Santos. Portugalczyk pojawił się na konferencji prasowej, gdzie po krótkiej prezentacji odpowiadał na pytania dziennikarzy.

„Co to miało być?”

Ekspert od marketingu sportowego, Tomasz Redwan, w rozmowie z „WP Sportowe Fakty” pozytywnie skomentował wystąpienie doświadczonego szkoleniowca. Przede wszystkim docenił pewność i spokój, jakimi wykazał się Santos.

– Zobaczyłem, że jest pewny siebie, wyważony, spokojny, uważny, próbował zrozumieć każde pytanie, chociaż niektórych w pełni zrozumieć nie mógł, bo zakładały znajomość naszych realiów. Miał trochę źle przygotowany fotel. Nie mógł w nim usiąść wygodnie, dlatego oparł ręce na kolanach i bardzo mocno wychylił się do przodu, żeby trzymać mikrofon. To nie jest dobra pozycja, ktoś od mowy ciała może mu zarzucić, że się zamknął. A on nie za bardzo mógł usiąść inaczej – ocenił Redwan. 

– Ogólnie rzecz biorąc, zaprezentował się dobrze i świadomie. Natomiast więcej oczekiwałbym od związku. Żeby taka prezentacja selekcjonera była trochę bardziej spektakularna i mniej przaśna – dodał.

Redwan krytycznie wypowiedział się właśnie o przygotowaniu całej konferencji. Przede wszystkim zwrócił uwagę na lokowanie produktów sponsorskich. Jego zdaniem, wszystko zostało ułożone źle.

– Po pierwsze rozsuwająca się ściana nie może być jedynym elementem show. Po drugie zawsze jestem przeciwny nachalnemu reklamowaniu. Kabanosy na stole obok trenera i prezesa Cezarego Kuleszy? Co to miało być? Rozumiem, że stoi woda czy napoje gazowane. Ale kabanosy? Dobrze, że nie postawili za nimi paczkomatu – drwił ekspert.

– To całkowity brak marketingowego wyważenia. Jeżeli nawet sponsor sobie tego życzył i miał to zapisane w umowie, trzeba mu delikatnie powiedzieć, że nie. Sponsorzy są na ściance jako element tła i to wystarczy. Taki sposób reklamowania partnera związku jest nie do przyjęcia – podsumował.

Jan Urban był blisko objęcia reprezentacji Polski. Syn trenera ujawnia kulisy

Jan Urban był blisko objęcia reprezentacji Polski. Syn uznanego szkoleniowca wspomina, że rozmowy z PZPN były zaawansowane. Ostatecznie nic z tego jednak nie wyszło.

Przez niemal cały styczeń ciągnęła się saga związana z poszukiwaniami nowego selekcjonera dla reprezentacji Polski. Cezary Kulesza wczoraj oficjalnie ogłosił, że został nim Fernando Santos. Portugalczyk na pewno poprowadzi „Biało-Czerwonych” w eliminacjach mistrzostw Europy 2024.

Urban był blisko

W gronie kandydatów do objęcia stołka selekcjonerskiego nie brakowało jednak innych nazwisk. Z polskich szkoleniowców między innymi wymieniano Jana Ubrana. Syn trenera, Piotr, wyjaśnił, czy faktycznie pojawił się jakikolwiek kontakt ze strony PZPN.

– Rok temu było blisko, żeby został selekcjonerem. Były rozmowy i to mocne. Teraz – z tego, co wiem – to nie – powiedział syn Jana Urbana oraz komentator „Eleven Sports”.

– Jak rozmawiam z moim tatą, to nie pytałem się go ani razu, czy dostał telefon. Mamy inne tematy – dodał.

https://twitter.com/Meczykipl/status/1618014074947747841?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1618014074947747841%7Ctwgr%5Ef62c5ba433ab167dd6da54fb030dd394f012a149%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.meczyki.pl%2Fnewsy%2Fbylo-blisko-byly-rozmowy-i-to-mocne-kulesza-rozwazal-w-przeszlosci-kandydature-polaka-syn-trenera-ujawnia%2F204786-n

Sytuacja, o której mówił Piotr Urban, miała miejsce w 2022 roku. Wówczas po odejściu Paulo Sousy Kulesza poszukiwał trenera, który zapewni nam awans na mundial (kadrę czekał baraż ze Szwecją). Finalnie postawiono na Czesława Michniewicza.

Tak Olisadebe wspomina pracę z Santosem. „Piłkarze uważali, że był za surowy”

Emmanuel Olisadebe wspomina współpracę z Fernando Santosem. Portugalczyk prowadził byłego napastnika reprezentacji Polski w Panathinaikosie. Sugeruje, że był zbyt surowy dla piłkarzy. 

Wczoraj oficjalnie ogłoszono Fernando Santosa nowym selekcjonerem reprezentacji Polski. Portugalczyk zapowiedział już, że zamierza w pełni poświęcić się pracy z kadrą. W tym celu będzie mieszkać od lutego na stałe w Warszawie.

Zbyt surowy?

Santos jest najbardziej kojarzony z pracy z reprezentacją Grecji czy Portugalii, z którą sięgnął po mistrzostwo Europy w 2016 roku. Wcześniej prowadził również kluby. W swoim CV ma między innymi Panathinaikos Ateny. W 2002 roku pracował z Emmanuelem Olisadebe. 25-krotny reprezentant Polski wspomina tę współpracę w rozmowie z Piotrem Koźmińskim na „WP Sportowe Fakty”.

– Santos przyszedł akurat w momencie, gdy próbowałem się przenieść do Birmingham. To było po mistrzostwach świata w 2002 roku. Ostatecznie jednak do mojego transferu nie doszło, więc przez te kilka miesięcy miałem okazję z nim współpracować. Muszę przyznać, że treningi pod jego okiem były dobre – mówił były napastnik. 

„Oli” wspomina, że Santos chciał zwiększyć dyscyplinę w zespole. Nie spotkało się to jednak z pozytywnym odbiorem zawodników.

– Powiem szczerze: próbował wprowadzić większą dyscyplinę do zespołu. To trener, który wymagał bardzo wiele od piłkarzy. Ale… piłkarze tamtego Panathinaikosu nie polubili jego metod. Uważali, że był za surowy – powiedział Olisadebe. 

– Według mnie, gdyby dostał więcej czasu, to by sobie tam poradził. Ale piłkarze nie byli przyzwyczajeni do jego metod. Jak mówię, bardzo wiele wymagał, a wtedy gracze Panathinaikosu woleli szkoleniowca, który prowadziłby ich za rękę – dodał.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.