Rafał Augustyniak strzelił bramkę w starciu pomiędzy Uralem a Spartakiem Moskwa. Polak popisał się niesamowitym rajdem.
https://twitter.com/KatherineAFC/status/1325050782442532864
https://twitter.com/KatherineAFC/status/1325050782442532864
Czesław Michniewicz podczas pomeczowej konferencji z Wartą Poznań chlapnął, że dwóch zawodników mistrzów Polski zgłosiło objawy koronawirusa. Szkoleniowiec CWKS-u stwierdził jednak, że wystawi obu zawodników. W przypadku Igora Lewczuka objawy były widoczne przed spotkaniem, z kolei casus Pekharta pojawił się dopiero w przerwie.
Po wypowiedzi Michniewicza w mediach powstała burza na temat nieprzestrzegania obostrzeń związanych z reżimem sanitarnym. Fakt ten postanowił wykorzystać Lech Poznań, który zagra przeciwko Legii już w niedzielę przy ulicy Łazienkowskiej.
https://twitter.com/LechPoznan/status/1325017392854994944
Poznaniacy zareklamowali przed spotkaniem stronę swojego sponsora, pisząc, że zakupili dodatkowe termometry. Lechici zaproponowali legionistom skorzystanie z urządzeń na wypadek wątpliwości kto może zagrać. To oczywiście analogia do tego, że przed spotkaniem w Grodzisku Wielkopolskim gorączkę zgłaszał Igor Lewczuk.
Mecz Legia Warszawa – Lech Poznań odbędzie się 8 listopada o godzinie 15:00.
Belgijska prasa po spotkaniu Lecha Poznań ze Standardem Liege skupiła się głównie na ekipie z Beneluksu. Przypomnijmy, że Kolejorz wygrał z wiceliderem (ex aequo z Beerschot) Jupiler League po dwóch trafieniach Mikaela Ishaka i premierowej bramce Michała Skórasia. Gola dla Standardu zdobył Maxime Lestienne.
Według mediów z Belgii, ekipa z Liege jest już pozbawiona szans na awans. Podopieczni Philippe’a Montaniera zajmują ostatnie miejsce w grupie z zerowym dorobkiem punktowym i bilansem bramkowym 1:8.
Zagraniczna prasa podzieliła opinie na temat tego spotkania, bowiem portal rtbf.be twierdzi, że „Piłkarze Standardu Liege ukłonili się przed Lechem”. Inne media, również krytykują postawę swojego reprezentanta i piszą: „Standard był zbyt naiwny. Nieobecności i zmiany w składzie nie pomogły. Drużyna popełniła zbyt wiele błędów, by mieć nadzieję na dobry wynik.” – taką opinię wyraził portal 7sur7.be.
Wspomniany podmiot zaskoczył jednak twierdząc, że „Lech podobnie jak w meczu z Charleroi nie zasłużył na zwycięstwo ze Standardem”. Kibice szybko obśmiali absurdalną opinię Belgów na Twitterze.
Lech Poznań wciąż ma szanse na awans do fazy pucharowej Ligi Europy. Kolejorz ma na swoim koncie trzy oczka. Do drużyny z miejsca zapewniającego awans poznaniacy mają 4 punkty straty. Runda rewanżowa rozpocznie się 26 listopada.
https://twitter.com/adam_dworak/status/1324661119437426689
fot. Lech Poznań / Adam Jastrzębowski
Real Madryt przeżywa obecnie lekki kryzys finansowy ze względu na pandemię koronawirusa. Madrytczycy wyszli jednak z tego w lepszy sposób niż np. Barcelona, która tonie w długach. Królewscy powstrzymali się w letnim okienku 2020 roku od transferów do klubu i skupili się na sprzedaży zawodników.
Według hiszpańskiego „AS-a”, Real Madryt zamierza nadal sprzedawać swoich graczy. Gazeta podała również plany transferowe Królewskich w kontekście najbliższych lat.
Celem numer 1 dla Hiszpanów jest ściągnięcie do siebie Kyliana Mbappe i Eduardo Camavingi. Wiele wskazuje na to, że Florentino Perez będzie chciał sprowadzić obu Francuzów do Madrytu już latem 2021 roku. Początkowo zamiast Camavingi pod uwagę brany był transfer Paula Pogby.
Następnym etapem wzmocnień Realu Madryt będzie sprowadzenie do ataku Erlinga Haalanda. Biorąc pod uwagę wiek Karima Benzemy i formę Luki Jovicia, taki transfer wydaje się być jak najbardziej sensowny.
Według informacji „AS-a”, Borussia Dortmund ma z Haalandem dżentelmeńską umowę, która umożliwi Norwegowi transfer w 2022 roku. Działacze BVB nie będą robili pod górkę byłemu napastnikowi RB Salzburg.
Biorąc pod uwagę fakt, że stosunki władz Realu i Borussii są bardzo dobre, można stwierdzić, że Niemcy chętniej sprzedadzą Norwega do Madrytu niż Manchesteru czy Monachium. Kolejnym czynnikiem związanym z potencjalnym transferem Haalanda do mistrzów Hiszpanii jest bliska relacja Mino Raioli (agenta napastnika BVB) z dyrektorem wykonawczym Królewskich.
Warto również wziąć pod uwagę fakt, jakim jest obecność Martina Odegaarda w szeregach Realu Madryt. Ofensywny pomocnik jest rodakiem Haalanda i jego bardzo dobrym przyjacielem. Wspomniane czynniki mogą mieć ogromny wpływ na decyzję norweskiego napastnika BVB w ciągu najbliższych lat.
fot. AS.com
Kilka dni temu, były agent napastnika Bayernu Monachium usłyszał zarzuty w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie. 48-latek miał szantażować Lewandowskiego w celu zapewnienia mu spokoju. Kucharski twierdził, że kapitan biało-czerwonych oszukał niemiecką skarbówkę.
Niedługo po usłyszeniu zarzutów, były agent Lewandowskiego wydał oświadczenie i udzielił wywiadu Gazecie Wyborczej. Były menadżer napastnika Bayernu wyznał na łamach Gazety Wyborczej, że nikogo nie szantażował.
Nigdy nie szantażowałem Roberta Lewandowskiego, nigdy nie domagałem się takiej kwoty.
To, co się dzieje wokół mnie, to piramidalna bzdura. Jestem niewinny i wkrótce to udowodnię.
Na temat konfliktu wypowiedział się również prezes PZPN, Zbigniew Boniek. Działacz twierdzi, że Kucharski jest już spalony w świecie piłki.
Cała sprawa pokazuje jedną rzecz: to nie menedżerowie budują kariery piłkarzy, tylko zawodnicy budują agentów. Lewandowski bez Kucharskiego byłby takim samym, albo i lepszym graczem. A gdzie byłby Kucharski bez Roberta? – zapytał Boniek na łamach Onetu.
Nie wydaje mi się, że po eskalacji konfliktu z byłym menedżerem w życiu Roberta coś się zmieniło. Niezależnie od tego, jak skończy się sprawa, Lewandowski z tego spokojnie wyjdzie.
Kucharski w świecie piłki prawdopodobnie jest spalony. Sam stałem się ofiarą pewnych przekłamań. Kucharski mówił w wywiadach, że Boniek chciał, by Lewandowski szedł do Genoi czy Romy. To kompletna bzdura, dla mnie Kucharski to po prostu kłamca.
Użytkownicy Twittera byli pod wrażeniem występu zawodników Kolejorza. Najwięcej pochwał od internautów otrzymali Mikael Ishak, Pedro Tiba, i Tymoteusz Puchacz.
To, co robi Mikael Ishak na boisku to jest w zasadzie pracoholizm. Oba pole karne jego. To lepszy transfer niż Gytkjaer #LPOSTA
— Radosław Nawrot (@RadoslawNawrot) November 5, 2020
https://twitter.com/cwiakala/status/1324425784707158017
Tymoteusz Puchacz i Jakub Moder to już zawodnicy do wyjazdu. Zdziwię się, jeśli ten drugi nie pójdzie już zimą na Wyspy.
— Dominik Piechota (@dominikpiechota) November 5, 2020
Ishak – dwie bramki na koncie, prawie trzy, wraca w 67. minucie pod własne pole karne i odbiera piłkę.
Co za gość.
— Jakub Białek (@jakubbialek) November 5, 2020
Świetny dzisiaj Michał Skóraś. Rośnij, chłopaku #LPOSTA
— Radosław Nawrot (@RadoslawNawrot) November 5, 2020
Mikael Ishak? Zaraz za Pedro Tibą najważniejszy transfer do Lecha Poznań w ostatnich 5 latach.
— Jan Wężyk (@wezyk_jan) November 5, 2020
Niepokoi trochę organizacja Lecha po stracie piłki. Za dużo miejsca zostawiają Belgom. Na plus na pewno prawa strona: Czerwiński i Skóraś + pan piłkarz Tiba.
— Kuba Polkowski (@kubapolkowski) November 5, 2020
Kibice wyrazili również niezadowolenie związane z brakiem czerwonej kartki dla obrońcy Standardu Liege. Przypomnijmy, że za faul na Michale Skórasiu drugą żółtą kartkę powinien obejrzeć Nicolas Gavory.
https://twitter.com/adam_dworak/status/1324419519478190082
Druga żółta kartka w hierarchii sędziego Schuettengrubera: urwana noga, uderzenie w szczepionkę, włożenie kija w szprychy, wytarganie koleżanki za warkocza, huśtanie się na podbitki, gra w GTA mimo szlabanu, chodzenie bez czapki, mimo że z domu wyszło się w czapce
— Jakub Białek (@jakubbialek) November 5, 2020
To powinno byc to! pic.twitter.com/jNsWVEKss8
— Hubert Michnowicz (@Hubert__Michno) November 5, 2020
Gość kompletnie niezainteresowany piłką. Druga żółta i wyjazd.
— Mateusz Rokuszewski (@mRokuszewski) November 5, 2020
Warto zaznaczyć, że Lech mógł prowadzić jeszcze wyżej, jednak zabrakło naprawdę niewiele by piłka wpadła do siatki. Oto wideo z całej sytuacji:
Nie ma bramki dla @LechPoznan 🤷🏼♀️ #LPOSTA pic.twitter.com/Ju6xcCHkrN
— AleksandraKalinowska (@Ola_Kalinowska) November 5, 2020
Zwycięstwa Kolejorzowi pogratulowała również jego starsza siostra, Warta Poznań.
Gratulacje @LechPoznan!✊
— Warta Poznań (@WartaPoznan) November 5, 2020
https://twitter.com/SzTomkowiak/status/1324426474686976005
https://twitter.com/mRokuszewski/status/1324426069294895104
https://twitter.com/marcin_gazda/status/1324132105027260416
Tomasz Kuszczak dołączył do ekipy Sir Alexa Fergusona w 2006 roku. Łącznie Polak wystąpił 61 spotkaniach dla Czerwonych Diabłów. Golkiper podczas swojego pobytu na Old Trafford spotkał w szatni świetnych zawodników. Byli nimi m.in. Ryan Giggs, Wayne Rooney czy Cristiano Ronaldo. Kuszczak wybrał jednak inną osobę jako najlepszego zawodnika z jakim grał.
Myślę, że odpowiedź jest jedna. Paul Scholes. Nie chcę nikomu nic ujmować. Scholes nie był aż tak zauważalny. Być może ze względu na to, jakim jest człowiekiem. Jest bardzo skryty. Przychodził, robił swoje i wychodził.
Gdy skończył karierę, było widać jego brak w Manchesterze United. Myślę, że był to zawodnik, bez którego Manchester United nie istniał – uzupełnił 38-latek.
Polak zapytany o najlepszego bramkarza z jakim musiał walczyć o miejsce w składzie wskazał Edvina van der Sara. Później wskazał najlepszych bramkarzy w dzisiejszych czasach.
Wiadomo – Edwin van der Sar. Jedna z największych legend. Być może najlepszy bramkarz na świecie tamtej dekady. Co tu dużo mówić.
Obecnie najlepszymi bramkarzami na świecie są Manuel Neuer i Alisson Becker.
Wśród najlepszych bramkarzy z Polski, Kuszczak wymienił Fabiańskiego i Szczęsnego.
Dziś rozumiem jego nieracjonalną postawę podczas spotkań i te prowokacyjne słowa. Chciał mnie wpasować do zaplanowanej tezy o szantażu, którą już wcześniej rozpowszechniał wśród dziennikarzy. Nagrywał mnie i rozmowę prowadził w taki sposób, aby wykazać, że go szantażuję.
W dalszej części wywiadu, były agent Lewandowskiego zarzuca napastnikowi biało-czerwonych materializm. Jako przykład Kucharski podaje kulisy podpisywania umowy z Nike.
Roberta zawsze bolało, że musiał się ze mną podzielić zyskiem, coś zapłacić. Tak zdarzyło się choćby przy kontrakcie z Nike. Wynegocjowaliśmy dla Roberta superumowę, najwyższą, jaką miał wtedy sportowiec z tej części Europy. Współpracowałem wówczas z Mariuszem Siewierskim, ale chciałem, aby prowizję otrzymał też Maik Barthel. On wcześniej ustalił świetne warunki z konkurencyjnym Adidasem, dlatego z Nike mogliśmy windować kwotę. Lewandowski kręcił nosem na wysokość naszej prowizji, zamiast skupić się na wysokości kontraktu – przyznał Kucharski na łamach Gazety Wyborczej.
Współpraca Lewandowskiego z Kucharskim zakończyła się w lutym 2018 roku. Teraz panowie spierają się ze sobą w sądzie.
fot. Sport.pl
Belgowie przylecą do Poznania w okrojonym składzie. W szeregi Standardu Liege wdał się koronawirus, w ich składzie zakaziło się aż sześciu zawodników. Ponadto, kluczowy obrońca Belgów doznał kontuzji.
Mowa o 21-letnim kapitanie Standardu, Zinho Vanheusdenie. Co do absencji spowodowanych koronawirusem klub poinformował, że wśród zakażonych znajdują się Collins Fai, Moussa Sissako, Konstantinos Laifis, Damjan Pavlovic, Eden Shamir oraz Abdoul Tapsoba.
To oznacza, że Standard Liege przyleci do Poznania bez podstawowych obrońców. Poznaniacy będą mieli niepowtarzalną szansę na pierwsze zwycięstwo w grupie. Przypomnijmy, że wcześniej Kolejorz przegrał z Benficą 2:4 i Rangersami 0:1.
Mecz pomiędzy Lechem a Standardem odbędzie się w czwartek o 18:55 w Poznaniu.
lechpoznan.pl/fot. Przemysław Szyszka
Hope dołączył do ekipy z Melbourne w 2016 roku. W sierpniu 2020 roku nie przedłużył jednak umowy, przez co stał się wolnym zawodnikiem. Australijczyk otrzymał dwie oferty, ale z nich nie skorzystał.
Josh Hope to były zawodnik młodzieżowych reprezentacji Australii. W sezonie 2017/2018 zdobył z Melbourne Victory mistrzostwo A-League.
22-latek postanowił poinformować opinię publiczną, iż zawiesza swoją profesjonalną karierę w piłkę ze względu na internetowy hejt.
Niepokój, który mi towarzyszył, kiedy grałem w piłkę, jest niewyobrażalny. Przez długi czas milczałem w tej sprawie i nie zabierałem głosu. Zaczęło się to jednak wkradać do mojego codziennego życia.
Pod koniec każdego dnia dochodziło do mnie, że futbol już w ogóle nie sprawia mi frajdy. Hejterzy atakują ze wszystkich stron. Nieważne, jaką dyscyplinę sportu uprawiasz. Dla nich kluczowe jest to, żeby komuś dokopać. To g*wno nie ma końca. A przecież mamy taką samą psychikę, jak każdy człowiek – dodał Hope.
Australijczyk nie wyklucza powrotu na profesjonalny poziom piłkarski, jednak teraz chce poszukać sobie klubu w półprofesjonalnej lidze.
fot. Pickstar.com.au
https://twitter.com/BR_Goal/status/1323722361712136194
Nafciarze posiadają obecnie największą liczbę zakażonych osób w całej Ekstraklasie. Przypomnijmy, iż w niedzielę płocczanie poinformowali o 19 nowych pozytywnych wynikach testów. To łącznie daje 31 przypadków w całej drużynie.
W związku z tym najbliższe mecze Wisły Płock przełożono. Na pytanie dziennikarza Weszło o to, czy można było wcześniej zatrzymać transmisję wirusa Marek Jóźwiak odpowiedział następująco:
Patrząc na to, co się dzieje na świecie, na wiadomości z Ajaksu, gdzie jest jedenastu zakażonych, kadrę piłkarzy ręcznych, czy inne kluby Ekstraklasy… Wirus się niestety rozchodzi.
Nam się to zdarzyło pierwszy raz od sześciu miesięcy, kiedy zawodnik wrócił z wakacji i pomylił objaw bólu głowy z kacem alkoholowym. Czasem tak bywa. Teraz wszystko było pod kontrolą, ale pamiętajmy: najgorzej jest z kwestią młodych zawodników, którzy przechodzą to bezobjawowo.
Pierwszym zakażonym był młody zawodnik, który nie miał objawów i do dzisiaj nie ma. Jak posłuchać ekspertów, profesora Simona czy innych, to młodzi roznoszą wirusa, nie mając niczego zaznaczonego w tych naszych ankietach. Ciężko się przed tym ochronić.
Marek Jóźwiak, dyr. sportowy Wisły Płock o zakażeniach: Wirus się niestety rozchodzi. Nam się to zdarzyło pierwszy raz od sześciu miesięcy, kiedy zawodnik wrócił z wakacji i pomylił objaw bólu głowy z kacem alkoholowym. Czasem tak bywa.
I jak tu nie kochać tej ligi? ♥😀
— Michał Siejak (@michal_siejak) November 3, 2020