Dominik Furman wygrał sprawę w sądzie z Wisłą Płock. Powstanie „Prawo Furmana”?

Piłkarski Sąd Polubowny przyznał rację Dominikowi Furmanowi w sporze z Wisłą Płock. Sąd uznał, iż decyzja klubu o rozwiązaniu kontraktu z piłkarzem była niezgodna z przepisami.




W ubiegłym sezonie Wisła Płock spadła z PKO BP Ekstraklasy. W związku z tym klub postanowił rozwiązać kontrakt z Dominikiem Furmanem. Wykorzystano do tego uchwałę PZPN, która pozwala na jednostronne rozwiązanie umowy z piłkarzem po spadku do niższej ligi, wypłacając mu odszkodowanie w wysokości miesięcznego wynagrodzenia.




Co ciekawe, powyższy przepis ma zastosowanie wyłącznie w przypadku polskich piłkarzy. Polskie kluby nie mogą zrywać umów z zagranicznymi zawodnikami, gdyż mogłoby to wiązać się z przegraną w FIFA, której regulacje nie pozwalają na takie praktyki. Taki stan rzeczy jest mocno niesprawiedliwy dla polskich piłkarzy, co starał się udowodnić Dominik Furman. 31-latek uważa rozbieżność w przepisach za przejaw dyskryminacji. W związku z tym skierował sprawę do Piłkarskiego Sądu Polubownego.




Sprawa trwała od sierpnia. Teraz poznaliśmy jej efekty. Jak podaje portal „meczyki.pl”, Piłkarski Sąd Polubowny przyznał rację w tej sprawie Dominikowi Furmanowi. Wyrok jest nieprawomocny. Wszystko wskazuje na to, że wkrótce w polskiej piłce powstanie tzw. Prawo Furmana.




– PSP uznał, że rozwiązanie kontraktu jest bezskuteczne. Sąd podzielił nasze argumenty i uznał, że dwie grupy zawodników tj. polscy i zagraniczni nie mogą być różnie traktowane – przekazał prawnik piłkarza.

https://twitter.com/marcin_kwiecien/status/1717442205021790584


źródło: meczyki.pl

Kłótnia w klubie Ligue 1! Piłkarz rzucił trenera na podłogę

Do dużego skandalu doszło we francuskim klubie Montpellier HSC. Jak podają francuskie media, doszło do rękoczynów między piłkarzem a trenerem tego klubu. Po tym incydencie klub zawiesił piłkarza.

W trakcie wtorkowego treningu Montpellier doszło do sprzeczki między Mamadou Sakho a trenerem, Michelem Der Zakarianem. Jak informuje „L’Equipe”, wszystko zaczęło się od tego, że podczas gierki treningowej Sakho miał zostać zaatakowany przez kolegę z zespołu, co jego zdaniem kwalifikowało się na faul. Trener zdecydował się nie dyktować faulu i nakazał kontynuować grę. To nie spodobało się piłkarzowi, który opuścił boisko.

Kłótnia przeniosła się do szatni. Sakho chciał porozmawiać o tym incydencie ze swoim trenerem, jednak ten pozostał niewzruszony. Sakho miał zostać nazwany „płaczącym dzieckiem”. W efekcie złości francuski piłkarz chwycił swojego trenera za szyję i rzucił go na podłogę.

Dziś Mamadou Sakho pojawił się w ośrodku treningowym swojego klubu. Tam dowiedział się o tymczasowym zawieszeniu, przez co nie mógł brać udziału w dzisiejszych zajęciach. Wszystko wskazuje na to, że wkrótce klub definitywnie rozwiąże z nim kontrakt.


źródło: L’Equipe

Trzeci Polak w Juventusie. 16-latek zaproszony na trening z pierwszą drużyną

Na treningi z pierwszą drużyną Juventusu został ostatnio zaproszony Patryk Mazur. 16-latek na co dzień występuje w drużynach młodzieżowych Starej Damy.



Obecnie w pierwszej drużynie Juventusu Turyn mamy przyjemność oglądać dwóch Polaków – Arkadiusza Milika i Wojciecha Szczęsnego. Polski bramkarz jest piłkarzem Starej Damy od 2017 roku. Z kolei grający na pozycji napastnika Milik reprezentuje biało-czarne barwy od sierpnia 2022 roku.

W akademii Juventusu szkoli się jeszcze jeden Polak – Patryk Mazur. 16-latek dołączył do włoskiej ekipy 1 września tego roku. Patryk dołączył do Juventusu ze Stali Rzeszów. Aktualnie gra w drużynie Juventusu do lat 17.



Patryk Mazur został ostatnio wyróżniony przez trenerów Juventusu. 16-latek został zaproszony na wtorkowy trening pierwszego zespołu. Trenował pod okiem Massimiliano Allegriego.




Media rozwścieczyły Neymara. „Wierzę w przyszłość bez fake newsów”

Brazylijskie media podały rzekomy powód odejścia Neymara z PSG. Plotki rozwścieczyły piłkarza, który szybko zdementował opublikowane rewelacje.

Neymar odszedł z Paris Saint-Germain po 6 latach. W sierpniu tego roku zamienił PSG na Al Hilal. Saudyjczycy zapłacili za transfer 90 milionów euro. 31-latek związał się z saudyjskim klubem kontraktem do końca czerwca 2025 roku.

Brazylijski portal „Futebol e Arte” ujawnił rzekomy powód odejścia Neymara z PSG. Jak napisano w jednym z ostatnich wpisów, Neymar zostały pośrednio zmuszony do odejścia z paryskiego klubu. Powodem miały być przedsezonowe testy sprawnościowe, które w przypadku Brazylijczyka wypadły przeciętnie. Piłkarz miał zostać poinformowany, że w takim przypadku nie będzie miał pewnego miejsca w wyjściowym składzie.

Powyższe informacje szybko zdementował sam zainteresowany. Pod źródłowym wpisem zamieścił komentarz, odcinając się tym samym od tych informacji.

– Mijają noce i dni, a nadal nic się nie zmienia… Wciąż istnieją takie konta, które w żaden sposób nie kontaktują się z zawodnikiem, nie znają jego życia i nie wiedzą, co się dzieje naprawdę, a zamieszczają takie wpisy, jakby były właśnie tym gościem. Każdego dnia coraz więcej ludzi gubi się w tym medialnym szumie. Mimo to nadal wierzę w przyszłość bez fake newsów – napisał Neymar.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Futebol é Arte (@futeousadia)

Robert Lewandowski przeszedł badania. Zdąży na El Clasico?

W poniedziałek Robert Lewandowski przeszedł kolejne badania. Co z występem w nadchodzącym El Clasico? Sprawa występu Polaka w meczu przeciwko Realowi Madryt wciąż pozostaje otwarta.




Robert Lewandowski nadal jest poza grą. 35-letni napastnik doznał kontuzji 4 października w meczu przeciwko FC Porto. W tamtym spotkaniu Polak musiał opuścić boisko już w 33. minucie gry po agresywnym wejściu jednego z piłkarzy FC Porto. Jak się okazało, Robert doznał skręcenia lewej kostki.




Przed FC Barceloną niezwykle ważny mecz. Już w sobotę odbędzie się El Clasico. W klubie trwa walka z czasem. Na ten moment kwestia występu Polaka w meczu z Realem wciąż pozostaje otwarta. Portal „meczyki.pl” podaje, że jeśli Robert Lewandowski otrzyma zielone światło od lekarzy, mecz z Realem rozpocznie najprawdopodobniej na ławce rezerwowych.




Dziś Robert Lewandowski przeszedł kolejne badania. Nie są one jednak ostatecznym wyznacznikiem powrotu Polaka na boisko. Według „Meczyków”, rehabilitacja idzie zgodnie z planem, nie pojawiły się do tej pory żadne komplikacje. Proces leczenia cały czas jednak trwa.


źródło: meczyki.pl

Potrzebował zaledwie 23 sekund do zdobycia bramki w debiucie dla Barçy. Ogromna radość jego rodziców [WIDEO]

Marc Guiu zdobył swoją debiutancką bramkę w barwach FC Barcelony. Potrzebował na to zaledwie 23 sekund. Swojej radości nie kryła rodzina 17-latka, która wspierała go z trybun.

W niedzielny wieczór FC Barcelona podejmowała u siebie Athletic Bilbao. Spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem Blaugrany 1:0. Bohaterem Barçy został 17-letni Marc Guiu. Wychowanek La Masii zdobył bramkę na wagę zwycięstwa.

Wczorajsze spotkanie było debiutem Marca Guiu w pierwszej drużynie FC Barcelony. 17-latek pojawił się na boisku w 79. minucie meczu. Swoją debiutancką bramkę zdobył po zaledwie 23 sekundach gry. Żaden zawodnik FC Barcelony w historii nie zdobył szybciej swojej debiutanckiej bramki.

Na meczu obecna była rodzina Marca Guiu. Do sieci trafiło nagranie, na którym widać reakcje najbliższych członków rodziny piłkarza na jego bramkę. Nie kryli oni swojej radości.

W swoje osiągnięcie nawet po meczu nie mógł jeszcze uwierzyć sam Marc Guiu. W pomeczowym wywiadzie przyznał, że na tę chwilę pracował całe życie.

– Nie mogę w to uwierzyć, brak mi tchu. Cieszę się tą chwilą. Całe życie pracowałem na tę szansę i wyszło idealnie – przyznał 17-letni Marc Guiu.

Pożegnalny mecz Grzegorza Krychowiaka w reprezentacji? PZPN rozmawia z piłkarzem

Niewykluczone, że Grzegorz Krychowiak rozegra jeszcze jeden mecz w reprezentacji Polski. Jak przekazał portal „sport.pl”, w tej sprawie PZPN rozmawiał już z piłkarzem. Sprawa pozostaje otwarta.

Grzegorz Krychowiak zadebiutował w seniorskiej reprezentacji Polski w 2008 roku. Po raz ostatni widzieliśmy go w narodowych barwach we wrześniu tego roku. Przez ten czas 33-latek uzbierał w sumie 100 występów w trykocie z orzełkiem na piersi. Z reprezentacją zagrał dwukrotnie na Mistrzostwach Europy i dwukrotnie na Mistrzostwach Świata.

Setny występ Grzegorza Krychowiaka w narodowych barwach był jednocześnie jego ostatnim. Meczem przeciwko Albanii 10 września 2023 roku Krychowiak zakończył swoją reprezentacyjną karierę. Kilka dni po tym spotkaniu piłkarz oficjalne przekazał, że jego reprezentacyjna kariera dobiegła końca.

Wciąż istnieje jeszcze jednak szansa, że PZPN zorganizuje oficjalne pożegnanie Grzegorza Krychowiaka. Takie, jakie wcześniej otrzymywali m.in. Błaszczykowski, Fabiański, Boruc, czy Piszczek. Sprawa pożegnania Krychowiaka wciąż pozostaje otwarta, co przekazał Łukasz Wachowski, sekretarz generalny PZPN. Bardzo możliwe, że pożegnanie Krychowiaka nastąpiłoby podczas towarzyskiego meczu z Łotwą w listopadzie. Możliwe, że „Krycha” wziąłby czynny udział w meczu.

– Rozmawialiśmy o tym, ale sprawa wciąż jest otwarta. Dużo zależy od klubowych aktywności Grzegorza, ale mogę zapewnić, że godnie go pożegnamy – przekazał Łukasz Wachowski, sekretarz generalny PZPN.


źródło: sport.pl

Szokujące doniesienia! Marek Papszun może objąć klub z Ligi Mistrzów!

Wkrótce Marek Papszun może wrócić na ławkę trenerską. Jak informuje portal „Weszło”, polski trener znalazł się na radarze klubu grającego w Lidze Mistrzów.




Od początku lipca Marek Papszun pozostaje bez pracy po tym, jak zakończył wieloletnią przygodę w Rakowie Częstochowa. Od tego czasu 49-latek był łączony z licznymi klubami zagranicznymi. Mówiono o nim również w kontekście objęcia reprezentacji Polski. Ostatnio pojawiła się pogłoska o możliwym zainteresowaniu ze strony czeskiej federacji, jednak należy traktować tę informację wyłącznie jako plotkę.




Jak informuje dziś Maciej Wąsowski z „Weszło”, Marek Papszun może objąć posadę trenera w klubie grającym w Lidze Mistrzów! Mowa o Szachtarze Donieck. Papszun nie jest jednak jedynym kandydatem. Poza nim rozpatrywani są również Igor Tudor i Ruslan Rotan.

Na Ukrainie wciąż trwa jednak wojna. Mimo to Marek Papszun wydaje się być zainteresowany tą posadą. „Weszło” podaje, że Papszun jest otwarty na ewentualną propozycję pracy za naszą wschodnią granicą.




– Na Ukrainie wymieniało się do tej pory dwa nazwiska: Igora Tudora (do 30 czerwca Olympique Marsylia) i Rusłana Rotania (obecnie FK Ołeksandria i kadra U-23 Ukrainy – przyp. red.). Mam sygnały, że trener Papszun ma być trzecim kandydatem na tej krótkiej liście. Ostateczną decyzję ma podjąć faktycznie dyrektor Srna – powiedział Piotr Słonka na łamach „Weszło”.




Od 16 października Szachtar pozostaje bez pierwszego trenera. Obecnie szkoleniowcem tymczasowym jest Darijo Srna. Szachtar zajmuje 3. miejsce w lidze ukraińskiej. W grupie „H” Ligi Mistrzów po dwóch kolejkach ma na swoim koncie 3 punkty po zwycięstwie nad Royal Antwerp. Już w przyszłym tygodniu Szachtar zagra z FC Barceloną.


źródło: Weszło

UEFA podjęła decyzję ws. przerwanego meczu Belgia-Szwecja

Poznaliśmy decyzję UEFA odnośnie przerwanego meczu Belgia-Szwecja. Spotkanie nie zostanie już dokończone, a za ostateczny rezultat uznano wynik przy którym przerwano mecz.




W poniedziałek reprezentacje Belgii i Szwecji mierzyły się ze sobą w kwalifikacjach EURO 2024. Po pierwszej połowie przy wyniku 1:1 mecz został przerwany. Decyzja była spowodowana wydarzeniami, do jakich doszło tamtego dnia na ulicach w Brukseli. W Belgii doszło do ataku terrorystycznego, w którym zginęło dwóch szwedzkich kibiców.




Dziś UEFA podjęła decyzję odnośnie tego meczu. Spotkanie nie zostanie już dokończone. Wynik do przerwy (1:1) został uznany za ostateczny. Obie drużyny otrzymają za remis po jednym punkcie.




Komitet Wykonawczy tłumaczy swoją decyzję tym, iż rozegranie pozostałej części meczu kolejnego dnia było niemożliwe. Obie reprezentacje zgodziły się, by zakończyć mecz takim wynikiem, przy jakim przerwano pojedynek. Ewentualna zwycięstwo jednej czy drugiej drużyny niewiele by zmieniło w kontekście walki o awans na EURO 2024. Belgia jest już pewna awansu na turniej, z kolei Szwecja nie ma już nawet matematycznych szans na bezpośredni awans.

Postęp w sprawie Bartosza Salamona. „Wszystko zmierza już do końca”

Bartosz Salamon stawił się w Szwajcarii, gdzie złożył wyjaśnienia w sprawie wykrytego u niego dopingu. Jak informuje serwis „WP Sportowe Fakty”, sprawa zmierza już do końca.




Wiosną tego roku Bartosz Salamon został zawieszony przez UEFA. Decyzja była podyktowana wykryciem w organizmie polskiego piłkarza niedozwolonych substancji. Od samego początku Salamon podtrzymywał, że nie ma sobie nic do zarzucenia w tej sprawie. UEFA pozostała jednak nieugięta, a zawieszenie trwa do dziś. Dochodzenie w tej sprawie również jest kontynuowane.




O postępach w tej sprawie poinformował dziś Piotr Koźmiński z „WP Sportowe Fakty”. Jak czytamy, dziś Bartosz Salamon stawił się z szwajcarskim Nyonie, gdzie złożył wyjaśnienia przed panelem dyscyplinarnym UEFA. Swoje stanowisko przedstawiał już wcześniej, jednak tym razem odpowiedział również na pytania stawiane przez członków tego organu.




Wciąż nie wiemy, jak długo potrwa zawieszenie Bartosza Salamona. Sprawa ma zostać jednak wyjaśniona już wkrótce. Portal „WP Sportowe Fakty” pisze, że UEFA ma podjąć ostateczną decyzję w tej sprawie w ciągu 3-4 tygodni.

– Wszystko zmierza już do końca. Z tego co słyszymy, ostateczna decyzja UEFA w tej sprawie zostanie podjęta w ciągu 3-4 tygodni. Czyli najpóźniej za miesiąc wszystko będzie już jasne – przekazał Piotr Koźmiński.


źródło: WP Sportowe Fakty

Mocna przemowa Michała Probierza w przerwie meczu z Mołdawią. „Czego my się boimy?!” [WIDEO]

Na kanale „Łączy Nas Piłka” pojawiły się kulisy meczu Polska-Mołdawia. W materiale pokazano mocną przemowę, jaką wygłosił w przerwie meczu Michał Probierz.

W niedzielę reprezentacja Polski zremisowała na Stadionie Narodowym z Mołdawią 1:1. Była to kolejna strata punktów przez naszą reprezentację w eliminacjach EURO 2024. Szanse Polski na bezpośredni awans na ten turniej są już iluzoryczne. Najprawdopodobniej o awans na EURO 2024 powalczymy w przyszłorocznych barażach.

Po pierwszej połowie niedzielnego meczu z prowadzenia cieszyli się Mołdawianie, których na prowadzenie wyprowadził Nicolaescu. W drugiej połowie to Polacy byli stroną przeważającą. Niestety, wystarczyło to wyłącznie na zdobycie jednej bramki przez Karola Świderskiego. Mecz zakończył się remisem 1:1.

W przerwie meczu mocną przemowę wygłosił Michał Probierz. Selekcjoner reprezentacji Polski starał się nakręcić polskich piłkarzy, by ci uwierzyli w swoje umiejętności. Nagranie znalazło się w kulisach meczu na kanale Łączy Nas Piłka.

– Czego my się boimy?! W piłkę grać?! Nakręcić się, to nie jest jeszcze nic przegranego. Trzeba podkręcić, trzeba szybko zdobyć bramkę na 1:1 i dać z siebie maxa – rozpoczął Michał Probierz.

– Jest 50 tysięcy ludzi na stadionie. Są ludzie, którzy w was wierzą. Trener, który w was wierzy. To wy musicie teraz sami uwierzyć w siebie. Jeszcze raz wam mówię, nie wierzycie wcale w siebie i w swoje umiejętności. Potraficie każdy grać w piłkę, tylko sprzedajcie to na boisku teraz – kontynuował selekcjoner.

– Każdy z zawodników. Spójrzcie na siebie! Uwierzcie trochę w siebie! Każdy w klubie gra, każdy jest wiodącą postacią, przekazać to na boisku teraz. Wyjść na boisko, pokazać charakter i uwierzyć w siebie. Jak nie wierzycie to wam mówię – trener w was wierzy. Wyjść na boisko i wygrać ten mecz – zakończył Probierz.

https://twitter.com/Nitrov01/status/1714211724629262483


źródło: Łączy Nas Piłka

Marek Papszun obejmie reprezentację Czech? Czesi rozważają jego kandydaturę

Wkrótce bezrobocie Marka Papszuna może dobiec końca. Czescy dziennikarze sugerują tamtejszej federacji, by ta skontaktowała się z polskim trenerem.

Marek Papszun pozostaje bez pracy od początku lipca tego roku. We wrześniu mógł wrócić do swojego zawodu, kiedy był jednym z dwóch kandydatów do objęcia reprezentacji Polski po Fernando Santosie. Ostatecznie prowadzenie polskiej drużyny narodowej zostało powierzone Michałowi Probierzowi.

Nazwisko Marka Papszuna jest znane także za naszą południową granicą. Dziennikarze czeskiego „Denik Sport” sugerują, by czeska federacja rozważyła kandydaturę Marka Papszuna w kontekście stanowiska selekcjonera reprezentacji Czech. Oferta nie została jednak jeszcze złożona, co przekazał sam zainteresowany. Niewykluczone jednak, że Czesi skontaktują się wkrótce z 49-latkiem.

– Jestem zaskoczony tym pytaniem. Nie mogę nic powiedzieć, bo taki temat się nie pojawił – przekazał Marek Papszun.

– Rozważę każdą ofertę, jestem bez kontraktu, śledzę rozwój wydarzeń – uzupełnił.

https://twitter.com/DenikSport/status/1713995994751238260

Klimat wokół reprezentacji Czech nie jest najlepszy. Nasi południowi sąsiedzi najprawdopodobniej i tak wywalczą awans na EURO 2024, jednak w kwalifikacjach zaliczyli kilka wpadek. Ostatnio przegrali z Albanią. Wcześniej zremisowali z Mołdawią i Albanią. W związku z tym w Czechach zaczęło się mówić o ewentualnej zmianie trenera. Na ten moment Jaroslav Silhavy pozostaje wciąż na stanowisku selekcjonera.

Czescy dziennikarze przekazali w swoim artykule jeszcze jedną ciekawostkę. Jak czytamy, Marek Papszun mógł dołączyć do… Brighton! Podobno obie strony nie dogadały się w sprawie warunków finansowych. Mimo wszystko należy jednak patrzeć na tę informację wyłącznie w formie ciekawostki.

Trudna sytuacja reprezentacji Polski. Co musi się stać, żeby awansować na EURO 2024?

Po wczorajszym remisie z Mołdawią reprezentacja Polski mocno utrudniła sobie szanse na awans na EURO 2024. Szanse na awans bezpośredni są już tylko iluzoryczne, wciąż pozostaje jednak możliwość awansu poprzez baraże.

Podczas październikowego zgrupowania reprezentacja Polski rozegrała dwa mecze w eliminacjach EURO 2024. Na początek podopieczni Michała Probierza pokonali Wyspy Owcze 2:0. Następnie zremisowali z Mołdawią 1:1. Wczorajszy remis mocno utrudnił szanse Polaków na awans na przyszłoroczne Mistrzostwa Europy.

Sytuacja w grupie

Po wczorajszym remisie reprezentacja Polski znajduje się na 3. miejscu w swojej grupie eliminacyjnej. Po siedmiu rozegranych meczach Polacy mają na swoim koncie 10 punktów. Przed naszymi reprezentantami ostatni mecz. W listopadzie Biało-Czerwoni zagrają z Czechami.

Pomimo licznych wpadek w trwających eliminacjach Polacy wciąż mają szanse na bezpośredni awans. Nie są one jednak duże. Według „We Global Football” wynoszą one zaledwie 2,9%.

https://twitter.com/We_Global/status/1713678953389457732

Co musi się stać, aby Polska wywalczyła bezpośredni awans na EURO? Po pierwsze, Polacy muszą pokonać Czechy. Po drugie, Czesi muszą przegrać z Mołdawią, a Mołdawia przegrać z Albanią lub Czesi muszą zremisować z Mołdawią, a Mołdawia nie może wygrać w Albanii.

https://twitter.com/DbAbsur/status/1713656644423323957

Walka w barażach

Wielce prawdopodobne, iż reprezentacji Polski nie uda się uzyskać bezpośredniego awansu na EURO 2024. To nie oznacza jednak końca walki o turniej w Niemczech. W przypadku braku bezpośredniego awansu Biało-Czerwoni zagrają w przyszłym roku w barażach. By awansować Polacy będą musieli wygrać dwa mecze.

Przeciwników Polaków w barażach poznamy po zakończeniu eliminacji. Według klasyfikacji na dziś Polacy w półfinale zmierzyliby się z Holandią, a w finale ze zwycięzcą meczu Chorwacja-Estonia. Wielce jednak prawdopodobne, że Holendrom i Chorwatom uda się jednak awansować na EURO bezpośrednio.

Według wyliczeń statystycznych z dywizji „A” Ligi Narodów w barażach najprawdopodobniej zagrają Polska i Walia. Wówczas w barażach dołączyłaby do nich Estonia oraz jeden zespół z dywizji „B”. W półfinale Polska zagrałaby z Estonią, a w finale ze zwycięzcą drugiego starcia półfinałowego.

https://twitter.com/tgloban/status/1713679544371106131

Michał Probierz komentuje remis z Mołdawią. „Ja też cudotwórcą nie jestem”

Michał Probierz skomentował remis reprezentacji Polski z reprezentacją Mołdawii. – Wynik był bardzo ważny, ale mogę pochwalić zawodników za to, że walczyli do końca – przyznał po meczu selekcjoner Biało-Czerwonych.

Reprezentacja Polski rozegrała drugi mecz podczas październikowego zgrupowania. Po zwycięstwie nad Wyspami Owczymi Biało-Czerwoni zmierzyli się z Mołdawią. Niedzielna rywalizacja na Stadionie Narodowym zakończyła się remisem 1:1. Jedyną bramkę dla naszej reprezentacji zdobył Karol Świderski.

Remis z Mołdawią na pomeczowej konferencji prasowej skomentował Michał Probierz. Selekcjoner reprezentacji Polski przyznał, że czuje po tym pojedynku niedosyt. Powiedział także, czego zabrakło nam w starciu z Mołdawią.

– Co czuję po tym meczu? Niedosyt. Przygotowaliśmy się do tego meczu odpowiednio i trochę jestem zaskoczony, że wystraszyliśmy się pierwszych 15 minut. Oddaliśmy pole, za łatwo oddawaliśmy tę piłkę – skomentował po meczu Michał Probierz.

– W tej fazie dobrej gry, tych kilka sytuacji spokojnie lepiej mogliśmy się zachować, a w końcówce już było za nerwowo. Mimo że też stworzyliśmy kilka sytuacji w końcówce i oddaliśmy kilka strzałów. Niepotrzebnie w samej końcówce już tylko ograniczaliśmy się z boku do dośrodkowań. Zwracaliśmy uwagę, żeby więcej uderzać na bramkę i szukać możliwości zagrania prostopadłej piłki. Takich momentów nam zabrakło dzisiaj – wyjaśnił selekcjoner reprezentacji Polski.

Następnie Michał Probierz został zapytany o to, czy reprezentacja Polski jest na poziomie reprezentacji Mołdawii, która jest piątą najgorszą drużyną narodową w Europie. Zapytano także selekcjonera o to, czy – jego zdaniem – nasza reprezentacja zasługuje na awans na EURO 2024. Selekcjoner uniknął bezpośredniej odpowiedzi na te pytania. Przyznał jednak, że „nie jest cudotwórcą”.

– To nie jest żadne usprawiedliwienie, ale ja też cudotwórcą nie jestem. Bez treningu pewnych rzeczy nie da się zrobić, ale i tak uważam, że pewne elementy pozmienialiśmy i wprowadziliśmy kilku zawodników, którzy dla tej reprezentacji będą grali – powiedział Michał Probierz.

Reprezentacja Polski wciąż ma jednak szanse na bezpośredni awans na EURO 2024, choć są one niezwykle nikłe. Jeśli nie uda się awansować bezpośrednio, to Polacy w przyszłym roku zagrają w w barażach. Szansa na awans na turniej wciąż istnieje. Selekcjoner Michał Probierz w rozmowie z „Polsatem Sport” przyznał, że eliminacje wciąż nie są jeszcze przegrane. Pochwalił także piłkarzy za walkę do samego końca.

– Jest jeszcze grupa zawodników, którą obserwujemy. Nie szukam usprawiedliwienia, wiem, w jakim momencie rozpocząłem pracę. Ale to też nie jest tak, że już przegraliśmy eliminacje i że to moja wina. Piłkarze pokazali ambicję i determinację. Wynik był bardzo ważny, ale mogę pochwalić zawodników za to, że walczyli do końca – wyznał Michał Probierz.


źródło: laczy nas pilka, polsat sport

Kolejna kompomitacja reprezentacji Polski. Remis z Mołdawią [REAKCJE]

Reprezentacja Polski po raz kolejny straciła punkty w eliminacjach EURO 2024. Tym razem Biało-Czerwoni zremisowali z Mołdawią 1:1. Zebraliśmy reakcje kibiców oraz ekspertów.




Zakończył się drugi mecz reprezentacji Polski podczas październikowego zgrupowania. Tym razem Biało-Czerwoni podejmowali na Stadionie Narodowym Mołdawię. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Jedyną bramkę dla reprezentacji Polski zdobył Karol Świderski.




Polska remisuje z Mołdawią

Przed reprezentacją Polski ostatni mecz w eliminacjach EURO 2024. Pomimo kolejnej straty punktów Polacy wciąż mają szanse na bezpośredni awans. By to się stało, muszą pokonać w listopadzie reprezentację Czech. Ponadto Czesi muszą: przegrać z Mołdawią, a Mołdawią przegrać z Albanią lub zremisować z Mołdawią, a Mołdawia nie przegrać z Albanią. Jeśli nie uda się zakwalifikować bezpośrednio, Polacy i tak zagrają jeszcze w barażach.





https://twitter.com/DbAbsur/status/1713656644423323957

https://twitter.com/rwolski75/status/1713658730284269848

https://twitter.com/SamSzczygielski/status/1713656826380583388

https://twitter.com/cwiakala/status/1713656550043058443

https://twitter.com/plangier/status/1713656243384963416

https://twitter.com/marcin_gazda/status/1713656916390379909

https://twitter.com/BoniekZibi/status/1713662476145807484

https://twitter.com/PawelPablo39/status/1713661564086100408

https://twitter.com/lukecos96/status/1713660942716694927

https://twitter.com/Filipinn009/status/1713659044752171267

 


fot. UEFA

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.