Wielki klub marzy o transferze Cristiano Ronaldo. „Wszystko jest możliwe. Zrobimy to”

Przyszłość Cristiano Ronaldo budzi coraz większe emocje. Portugalczyk chciałby odejść z Manchesteru United, aby grać w Lidze Mistrzów. Mimo ambicji doświadczonego zawodnika zainteresowanie wykazuje nim coraz więcej klubów spoza Europy. 

CR7 okres przygotowawczy między sezonami w większości spędził poza bez drużyny Erika ten Haga. Choć 37-latek wrócił do Manchesteru United zaledwie rok temu, to media podają, że już chciałby kolejny raz zmienić klub. Portugalczyk chciałby grać w Lidze Mistrzów, gdzie w tym sezonie nie zagra Manchester United.

Na razie wydaje się jednak, że Portugalczyk zostanie na Old Trafford. Choć spekulowano o zainteresowaniu ze strony Chelsea i Bayernu Monachium, to oba kluby finalnie zrezygnowały ze starań o piłkarza.

Jakub Kamiński opowiedział o swoim „chrzcie” w Wolfsburgu. Zdradził, co musiał zrobić [CZYTAJ]

Za Europę?

Z braku chętnych na Ronaldo zamierzają skorzystać nieco bardziej egzotyczne drużyny. Pojawiały się już informacje, dotyczące bajońskiej oferty z Arabii Saudyjskiej. Tym kierunkiem zainteresowany nie był jednak sam piłkarz.

Wiadomo, ile polskie kluby otrzymają za transferu Lewandowskiego. Podano dokładne kwoty [CZYTAJ]

Być może zastanowi się on natomiast nad przeprowadzką do Brazylii. Prezes Corinthians Sao Paulo, jednego z największych klubów Ameryki Południowej przyznał wprost, że byłby chętny na sprowadzenie Portugalczyka.

– To wielkie marzenie, ale w piłce nożnej wszystko jest możliwe. Na razie nie sondowaliśmy tej możliwości, lecz zrobimy to. Wyobraźcie sobie, że będzie chciał grać w Brazylii – wyznał Duilio Monteiro Alves.

Jakub Kamiński opowiedział o swoim „chrzcie” w Wolfsburgu. Zdradził, co musiał zrobić

W bieżącym sezonie Jakub Kamiński będzie reprezentować barwy VfL Wolfsburg. Były zawodnik Lecha Poznań na łamach „Super Expressu” zdradził, jak wyglądały jego początki w nowej drużynie. Opowiedział o „chrzcie”, jaki musiał przejść. 

Transfer Kamińskiego został ogłoszony już w styczniu, ale miniony sezon skrzydłowy dokończył w Lechu. Dopiero od tego sezonu będzie pełnoprawnym zawodnikiem niemieckiego klubu.

Wiadomo, ile polskie kluby otrzymają za transferu Lewandowskiego. Podano dokładne kwoty [CZYTAJ]

Chrzest

Choć miał sporo czasu na naukę, 20-latek dalej nie opanował w pełni nowego języka. Przyznał, że przywitał się po niemiecku z nowymi kolegami, ale dalej potrzebuje sporo lekcji.

– Przywitałem się oczywiście po niemiecku, choć wciąż jeszcze potrzebuję trochę czasu, by ten język opanować na poziomie komunikatywnym. Dlatego na razie dogaduję się w szatni głównie po angielsku, ucząc się intensywnie niemieckich zwrotów i słów – przyznał Kamiński. 

Warta Poznań z nowym właścicielem. To duża firma z poważnymi klientami [CZYTAJ]

Były piłkarz Lecha opowiedział także o swoim „chrzcie”. Na powitanie z drużyną musiał odśpiewać wybraną piosenkę. Finalnie nie zdecydował się na śpiewanie w języku niemieckim i postawił na polski klasyk.

– Rzeczywiście miałem przygotowaną piosenkę po niemiecku, ale ostatecznie nie zdecydowałem się jej wykonać, żeby nie „pokaleczyć” języka. Stanęło na „Przez twe oczy zielone” – opowiedział.

Salihamidzić o najtrudniejszym zadaniu przy transferze Lewandowskiego. „Musiałem go przekonać” [CZYTAJ]

Kamiński ma za sobą debiut w Wolfsburgu w meczu Pucharu Niemiec. W sobotę „Wilki” podejmą Werder Brema na inaugurację Bundesligi.

Wiadomo, ile polskie kluby otrzymają za transferu Lewandowskiego. Podano dokładne kwoty

Transfer Roberta Lewandowskiego przyniesie korzyści finansowe nie tylko Bayernowi Monachium. Zarobią na nim także polskie kluby. Weszło.com doszło do kwot, jakie otrzymają byłe zespoły, w których występował 33-letni napastnik. 

Dwa tygodnie temu Lewandowski oficjalnie trafił do FC Barcelony. Bayern za swojego byłego zawodnika otrzymał 45 mln euro. Część tej kwoty trafi na konto byłych drużyn kapitana reprezentacji Polski.

Warta Poznań z nowym właścicielem. To duża firma z poważnymi klientami [CZYTAJ]

Krocie dla polskich klubów

Maciej Wąsowski z Weszło.com ustalił, że Varsovia, Delta Warszawa, Legia Warszawa, Znicz Pruszków i Lech Poznań otrzymały już od PZPN wyliczenia przysługujących im kwot. Wszystkie te ekipy, wraz z Borussią Dortmund, otrzymają do podziału 2,250 mln euro.

Salihamidzić o najtrudniejszym zadaniu przy transferze Lewandowskiego. „Musiałem go przekonać” [CZYTAJ]

Z tytułu „solidarity payment” największa część pieniędzy ma trafić na konto Varsovii. Mowa o 564,750 tys. euro. Drugi w kolejce znajduje się Lech Poznań, który otrzyma 471,375 tys. Znicz Pruszków zainkasuje natomiast 450,495 tys. Kolejnym warszawskim klubom, a więc Delcie i Legii przypadnie kolejno: 242,415 tys. i 200,070. Borussia otrzyma 320,895 tys.

Niemiecki dziennikarz skrytykował zachowanie Lewandowskiego. „Pozostaje niesmak” [CZYTAJ]

Warto zaznaczyć, że kwoty nie zawierają bonusów i są wyliczone od podstawowej kwoty z transferu Lewandowskiego. Jeśli uruchomione zostaną dodatkowe kwoty, to od nich także pewien procent otrzymają wspomniane ekipy.

Pieniądze, jakie otrzymają byłe kluby Roberta Lewandowskiego:

  • Varsovia – 564 750 euro
  • Lech Poznań – 471 375 euro
  • Znicz Pruszków – 450 495 euro
  • Borussia Dortmund – 320 895 euro
  • Delta Warszawa – 242 415 euro
  • Legia Warszawa 200 070 euro

Tłumy kibiców na prezentacji Lewandowskiego! Polak pobije rekord Ronaldinho

Robert Lewandowski już na samym początku swojej przygody z FC Barceloną zaczyna bić rekordy. Kapitan reprezentacji Polski przyciągnie na Camp Nou tłumy kibiców Blaugrany. 33-latka oglądać będzie więcej osób, niż Ronaldinho. 

Już w najbliższy piątek odbędzie się długo oczekiwana prezentacja Roberta Lewandowskiego na Camp Nou. Choć Polak jest zawodnikiem Barcelony od dwóch tygodni, to na razie nie miał okazji przywitać się z kibicami w sercu Katalonii. Drużyna Xaviego przebywała do tej pory w USA na przedsezonowym tournee.

Przedsięwzięcie

Całe wydarzenie budzi ogromne zainteresowanie. Do tej pory największą publiką na swojej prezentacji na Camp Nou mógł się pochwalić legendarny Ronaldinho. Brazylijczyk zgromadził na trybunach aż 25 tysięcy kibiców.

Tę liczbę pobije jednak z pewnością Robert Lewandowski. Darmowe bilety na piątkową prezentację rozchodzą się w niebywałym tempie. Oznaczać to będzie zatem, że Polak zapisze się w historii Barcelony z największą fekwencją podczas prezentacji.

https://twitter.com/Abdulkuduz1/status/1554851118554947586

Kreatywna prezentacja nowego piłkarza Rakowa! Wykorzystali popularną grę [WIDEO]

Raków Częstochowa ogłosił pozyskanie Bartosza Nowaka z Górnika Zabrze. 28-letni pomocnik podpisał umowę z „Medalikami” do 2025 roku. Wicemistrzowie Polski pochwalili się transferem w bardzo kreatywny sposób. 

Raków jako jeden z dwóch polskich klubów pozostał w walce o fazę grupową Ligi Konferencji. Częstochowianie potrzebują szerokiej i mocnej kadry, jeśli chcą walczyć na kilku frontach. W tym ma pomóc pozyskany z Górnika Zabrze Bartosz Nowak.

W minionym sezonie 28-latek strzelił 8 bramek i zanotował 7 asyst w 34 występach w Ekstraklasie. Obecnie trwający sezon także zdążył już zainaugurować trafieniem.

Do Rakowa Częstochowa Nowak przenosi się po dwóch latach spędzonych w Zabrzu. Warto odnotować sposób, w jaki wicemistrzowie Polski ogłosili pozyskanie pomocnika. Zrobili to, wykorzystując popularną grę „Zgadnij, kto to?”.

https://twitter.com/Rakow1921/status/1554791693504786433?t=OTGSrVsiDJuU6zvcaIs1bA&s=19&fbclid=IwAR0Zp1XnHAdJT_Ty-PqWTqdM2jSC3z8OAY9IGSZD6-ztSnMfJ_wxGMQghz8

Karbownik nie chce grać na wyznaczonej pozycji. „Nie ma tutaj przyszłości”

Michał Karbownik nie ma przyszłości w Brighton? Tak wieszczy angielski dziennikarz Andy Naylor z „The Athletic”. W rozmowie z „TVP Sport” wprost przyznaje, że powodem niełatwego życia Polaka na Wyspach jest jego nietypowa pozycja. 

Były piłkarz Legii nie ma łatwego życia od wyjazdu z Polski. Po transferze do Brighton Karbownik został wypożyczony do Olympiakosu Pireus. Nie poradził sobie jednak w Grecji i obecnie miał zostać zupełnie skreślony przez „Mewy”.

Radović wskazał winnego obecnej sytuacji w Legii. „Dyrektor Kucharski nie wykonywał dobrze swojej roboty” [CZYTAJ]

Problematyczna pozycja

Andy Naylor, dziennikarz „The Athletic” w rozmowie z „TVP Sport” pochylił się nad postacią polskiego zawodnika. Z jego rozważań wynika, że problemem byłego piłkarza Legii jest jego pozycja.

– Tak naprawdę Karbownik jest skończony w Brighton. Powodem tego jest jego dziwaczne naciskanie na grę w środku pomocy. Nawet jeśli w drużynie nie ma już Bissoumy, nie ma szans wygrać rywalizacji w tej części boiska – mówi Neylor. 

Barcelona chce wykupić dwóch piłkarzy Chelsea. Londyńczycy przedstawili wymagania [CZYTAJ]

Dziennikarz już od wielu lat znajduje się blisko Brighton. Jak przyznaje – w klubie uznaje się go za opcję na boki obrony. W środku pola, gdzie chce jednak grać, „Mewy” mają już innych, lepszych piłkarzy.

– W klubie wiązano z nim duże nadzieje w bocznych rejonach. Jeśli chce grać jako środkowy pomocnik, nie ma tutaj żadnej przyszłości. Myślę, że tym razem na The Amex nie planują już jego powrotu [przyp. red. po wypożyczeniu do Fortuny] – dodaje.

Pogba podjął zaskakującą decyzję ws. leczenia. Juventus nie zgadza się z piłkarzem [CZYTAJ]

Nadzieje dla Kozłowskiego

Jak podaje Neylor, inaczej ma się sytuacja Kacpra Kozłowskiego. 18-latek trafił do Brighton zeszłej zimy. Tuż po transferze został wypożyczony do Belgii, gdzie miał się powoli przyzwyczajać do większej intensywności. W Anglii wciąż jednak wierzą w jego umiejętności.

Polski duet w Wolfsburgu chwalony. Kamiński i Białek imponują trenerowi [CZYTAJ]

– W przypadku Kozłowskiego sytuacja wygląda nieco inaczej. Wciąż ma dopiero 18 lat. Od początku widziano go jako inwestycję w przyszłość. (…) Według mnie Kozłowski uda się na kolejne wypożyczenie. Głównym celem będzie to, żeby było one bardziej owocne niż to z zeszłego sezonu. Na pewno nie jest skreślony w Brighton. Chcą mu się jeszcze bardziej przyjrzeć i kontrolować jego rozwój, zanim podejmą konkretne decyzje – podsumował Neylor.

Barcelona chce wykupić dwóch piłkarzy Chelsea. Londyńczycy przedstawili wymagania

Choć FC Barcelona przeprowadziła tego lata wiele ciekawych transferów, to kadra na sezon 2022/23 wciąż nie została zamknięta. Joan Laporta zamierza dokupić jeszcze dwóch zawodników, aby ostatecznie rozszerzyć drużynę. Kataloński  „Sport” pisze o dwóch nazwiskach. 

Wśród zakupionych ostatnio piłkarzy znajdziemy wiele ciekawych nazwisk. Wśród nich znajduje się między innymi Robert Lewandowski, którego przejście do Blaugrany można śmiało nazwać hitem tego okienka. Zakupy Barcelony jeszcze się jednak nie skończyły.

Pogba podjął zaskakującą decyzję ws. leczenia. Juventus nie zgadza się z piłkarzem [CZYTAJ]

Zaciąg z Chelsea?

Wicemistrzowie Hiszpanii chcą zamknąć letnie transfery z przytupem i wykupić dwóch zawodników londyńskiej Chelsea. Mowa o Cesarze Azpilicuecie i Marcosie Alonso. Obaj zawodnicy są od lat zawodnikami „The Blues” i od kilku tygodni nieustannie łączy się ich z powrotem do ojczyzny.

Polski duet w Wolfsburgu chwalony. Kamiński i Białek imponują trenerowi [CZYTAJ]

Zdaniem katalońskiego „Sportu” Todd Boehly był niedawno w Barcelonie, gdzie negocjował oba transfery. Chelsea ma oczekiwać łącznie 25 mln euro za obu zawodników. Joan Laporta ma jednak świadomość, że do końca ich kontraktów pozostał zaledwie rok i nie zamierza płacić takich pieniędzy. Z tego powodu zależy mu na przeprowadzeniu transferów osobno.

Radović wskazał winnego obecnej sytuacji w Legii. „Dyrektor Kucharski nie wykonywał dobrze swojej roboty” [CZYTAJ]

Barcelonie zależy na tym, aby zamknąć operację w maksymalnie kilkunastu milionach. Sprawę może ułatwić fakt, że Thomasowi Tuchelowi nie zależy ani na usługach Azpilicuety, ani Alonso. Dodatkowo „The Blues” mają negocjować transfer Cucurelli z Brighton.

Pogba podjął zaskakującą decyzję ws. leczenia. Juventus nie zgadza się z piłkarzem

Paul Pogba pod koniec lipca doznał poważnej kontuzji. Badania wykazały, że Francuz uszkodził łąkotkę w prawym kolanie. Mimo urazu nie zdecydował się na operację, bo chce zagrać na mundialu w listopadzie. Decyzja zawodnika była sprzeczna z tym, czego chciał Juventus. 

Pomocnik doznał kontuzji na przedsezonowym tournee „Starej Damy” po USA. 25 lipca na jednym z treningów poczuł ból w prawym kolanie po kopnięciu piłki. Badania wykazały uszkodzenie łąkotki bocznej. Pierwotnie zakładano, że Pogba przejdzie operację jeszcze w Stanach. Ostatecznie zdecydowano się na konsultację ortopedyczną po powrocie z obozu.

Polski duet w Wolfsburgu chwalony. Kamiński i Białek imponują trenerowi [CZYTAJ]

Kontrowersyjna decyzja

„L’Equipe” podaje, że Francuz całkowicie odrzucił już możliwość przeprowadzenia zabiegu. Operacja usunięcia uszkodzonej części łąkotki wyłączyłaby go z gry na dwa miesiące, na co nie chce sobie pozwolić.

Radović wskazał winnego obecnej sytuacji w Legii. „Dyrektor Kucharski nie wykonywał dobrze swojej roboty” [CZYTAJ]

Odrzucił także opcję jej zszycia. To wykluczyłoby nawet na pięć miesięcy. Pogbie bardzo zależy na wyjeździe na mistrzostwa świata do Kataru, więc wybrał najbardziej zachowawczą metodę leczenia.

Czesław Michniewicz odpowiedział na pytania młodych kibiców. „Też chciałbym wiedzieć, czy Krychowiak zagra na mundialu” [CZYTAJ]

Według „Tuttosport” 29-latek spędzi najbliższe trzy tygodnie na siłowni i na basenie, zaś kolejne dwa na treningach indywidualnych. Taka decyzja zawodnika nie spotkała się z aprobatą Juventusu, do którego powrócił latem. Władze „Starej Damy” chciały, by Francuz poddał się operacji, niezależnie od tego, czy wyjedzie na mistrzostwa świata.

Rafał Gikiewicz bije się w pierś. „Mogę dać słowo, że więcej o kadrze się nie wypowiem” [CZYTAJ]

Kilka lat temu przed podobnym dylematem stanął Samuel Umtiti. Rodak Pogby także nie poddał się operacji przed mundialem w 2018 roku. Choć został wtedy mistrzem świata, to nigdy nie udało mu się już wrócić do wysokiej dyspozycji.

Polski duet w Wolfsburgu chwalony. Kamiński i Białek imponują trenerowi

Nadchodzący sezon Bundesligi zapowiada się ciekawie dla polskich kibiców. Choć w niemieckiej lidze nie zobaczymy już Roberta Lewandowskiego, to znajomych nazwisk za naszą zachodnią granicą nie brakuje. W Wolfsburgu o skład będą walczyć Bartosz Białek i Jakub Kamiński. Tej dwójce komplementów nie szczędził szkoleniowiec „Wilków”, Marcel Schaefer. 

O ile Białek trafił do Wolfsburga już dwa lata temu, to miał problem z regularnymi występami. Kamiński natomiast dopiero od tego sezonu będzie reprezentować barwy „Wilków” i ma już za sobą debiut. To właśnie umiejętności byłego piłkarza Lecha przykuły szczególną uwagę w klubie.

Radović wskazał winnego obecnej sytuacji w Legii. „Dyrektor Kucharski nie wykonywał dobrze swojej roboty” [CZYTAJ]

Idealny element?

Marcel Schaefer wprost przyznaje, że skrzydłowy doskonale pasuje do stylu, jaki prezentuje jego drużyna. W rozmowie z Canal+Sport trener nie szczędził komplementów 20-latkowi.

– Jakub doskonale pasuje do profilu piłkarza poszukiwanego przez nasz klub. Jest młody, głodny sukcesów i ma naprawdę wielki potencjał. Kamiński jest bardzo wszechstronny. Może grać na obu skrzydłach, a w razie konieczności też na boku obrony. Ale my widzimy go na skrzydle, bo ma do tego idealne możliwości – przyznał.

Czesław Michniewicz odpowiedział na pytania młodych kibiców. „Też chciałbym wiedzieć, czy Krychowiak zagra na mundialu” [CZYTAJ]

– Jest piekielnie szybki, dzięki swojej dynamice, technice i przyspieszeniu doskonale radzi sobie w pojedynkach z obrońcami. Często kreuje szanse dla kolegów z drużyny. To duży talent. Widzieliśmy to już w jego pierwszym oficjalnym meczu pucharowym, gdy wszedł na kilkadziesiąt minut i był w stanie wnieść naprawdę dużo. Zaimponował nam. Jesteśmy pod wrażeniem jego umiejętności, ale i tego, jak chce się uczyć. To stuprocentowy profesjonalista – komplementował Schaefer. 

W podobnym tonie wypowiedział się także o Bartoszu Białku. Były piłkarz Zagłębia będzie mieć jednak trudniejszą drogę do składu ze względu na rywalizację w ataku. Schaefer zaznacza natomiast, że Polak posiada wielkie umiejętności i na pewno dostanie swoją szansę.

Rafał Gikiewicz bije się w pierś. „Mogę dać słowo, że więcej o kadrze się nie wypowiem” [CZYTAJ]

– Lukas Nmecha jest naszym podstawowym napastnikiem, to nie ulega wątpliwości. Bartosz ma za sobą poważną kontuzję i będzie potrzebował sporo czasu, aby wrócić do swojej najlepszej formy. Ale to naprawdę utalentowany napastnik, którego trudno zatrzymać w polu karnym – przyznaje szkoleniowiec. 

– Jest bardzo silny, potrafi doskonale chronić piłkę, a do tego znakomicie się porusza i ma świetne uderzenie z pierwszej piłki. Mogę zapewnić, że dostanie swoje szanse. Wiele zależy od jego rozwoju, miał dwie poważne kontuzje, ale ciągle w niego wierzymy. Nie bierzemy pod uwagę jego wypożyczenia tego lata – zapewnił.

Lewandowski blisko odzyskania „9”. Memphis Depay gotowy zmienić klub

Według „Mundo Deportivo” Memphis Depay zgodził się na odejście z FC Barcelony. To bardzo dobre wieści dla Roberta Lewandowskiego, dla którego Holender jest głównym rywalem w walce o skład. 

Dwa tygodnie temu Lewandowski został piłkarzem FC Barcelony. Rozegrał już trzy spotkania w koszulce Blaugrany, jednak żadnego… ze swoim numerem. 33-latek na razie występuje z „12” na plecach. Obecnie „9” dzierży Memphis Depay.

Wiemy, z kim Polska zagra przed mundialem. Michniewicz potwierdził rywala [CZYTAJ]

Odejdzie?

Holender miał zostać twarzą odbudowywanej drużyny w Katalonii, ale nie spełnił oczekiwań. Xavi nie widzi go w swojej koncepcji i jest zdecydowany na zmianę głównego snajpera. Miał już przekazać zawodnikowi, że nie będzie na niego stawiać.

Początkowo Memphis nie chciał nawet słyszeć o zmianie klubu. Według „Mundo Deportivo” jego nastawienie miało ulec totalnej zmianie. Holender miał już wyrazić zgodę na opuszczenie Barcelony.

Jedyna taka szansa dla Ishaka? Klub z Serie A zainteresowany napastnikiem Lecha [CZYTAJ]

Hiszpańscy dziennikarze podają, że faworytem w wyścigu o zawodnika jest Juventus. Blaugrana żąda za niego 20 mln euro.

Wiemy, z kim Polska zagra przed mundialem. Michniewicz potwierdził rywala

Do rozpoczęcia mistrzostw świata w Katarze zostało już niewiele czasu. Reprezentacja Polski do tego czasu rozegra spotkania Ligi Narodów oraz mecze towarzyskie. Czesław Michniewicz potwierdził, że jednym ze sparingpartnerów będzie Chile. 

„Biało-Czerwoni” na mistrzostwach Świata w Katarze zagra w grupie z Meksykiem, Arabią Saudyjską i Argentyną. Za miesiąc ekipę Czesława Michniewicza czeka jeszcze powrót do Ligi Narodów. Wówczas odbędą się spotkania rewanżowe z Holandią i Walią.

Jedyna taka szansa dla Ishaka? Klub z Serie A zainteresowany napastnikiem Lecha [CZYTAJ]

Sprawdzian

Przed rozpoczęciem mundialu Polacy rozegrają jednak na pewno jeszcze jeden sparing. Michniewicz zdradził Jakubowi Kłyszejko, że rywalem „Biało-Czerwonych” będzie Chile. Dziennikarz TVP Sport napisał o tym na Twitterze.

Z Chile Polska zagrała tylko raz w historii. Spotkanie miało miejsce w 2018 roku i zakończyło się wynikiem 2-2. Bramki dla ekipy Adama Nawałki strzelali wówczas Robert Lewandowski i Piotr Zieliński.

Jedyna taka szansa dla Ishaka? Klub z Serie A zainteresowany napastnikiem Lecha

Zaskakujące wieści przekazuje włoski calcioline.com. AC Monza, klub zarządzany przez Silvio Berlusconiego jest zainteresowany sprowadzeniem Mikaela Ishaka z Lecha Poznań! „Kolejorz” ma żądać 2,5 mln euro. 

W minionym sezonie Szwed był gwiazdą Lecha. Kapitan mistrzów Polski w bieżących rozgrywkach nie trafił jeszcze w Ekstraklasie ani razu do siatki rywali. Dwa gole strzelił w eliminacjach do europejskich pucharów.

Raków prowadzi zaawansowane rozmowy w sprawie kolejnego transferu. Na stole kilkaset tysięcy euro [CZYTAJ]

Włoska przygoda?

Możliwe, że Ishak nie będzie jeszcze długo cieszył kibiców z Bułgarskiej. Według calcioline.com zainteresowanie napastnikiem wykazuje włoska AC Monza. W klubie gra już jeden związany w przeszłości z Lechem piłkarz. Christian Gytkjaer dla ekipy Berlusconiego strzelił 20 goli, z czego pięć w barażach o Serie A.

Monzie potrzebny będzie jednak dodatkowy napastnik. I w tę rolę ma się wpasować Ishak. Za rok kontrakt Szweda z „Kolejorzem” straci ważność, więc może być to ostatni dzwonek do zarobieniu na piłkarzu. Z tego powodu Monza będzie musiała zapłacić aż 2,5 mln euro.

Nie będzie transferu Sekulskiego. „Przedstawiliśmy Lechowi nasze oczekiwania i temat się chyba skończył” [CZYTAJ]

Dla trenera Giovanniego Stroppy może to być ciekawa opcja również dlatego, że Ishak sprawdzi się w systemie z jednym i dwoma napastnikami, a także może pełnić rolę prawego skrzydłowego – piszą włosi. 

Wiadomo, z kim zagrają Lech i Raków w IV rundzie LKE. Wyzwanie przed Papszunem

Lech Poznań i Raków Częstochowa to ostatnie polskie kluby, które walczą o fazę grupową europejskich pucharów. Nasi reprezentanci znajdują się obecnie w III rundzie eliminacji, a już poznali potencjalnych rywali w IV, ostatniej rundzie. 

Zarówno Lech, jak i Raków pozostali w walce o fazę grupową Ligi Konferencji. „Kolejorza” czeka dwumecz z islandzkim Vikingurem Reykjavik. Częstochowianie zagrają natomiast ze słowackim Spartakiem Trnawa.

Jan Tomaszewski tłumaczy brak skuteczności Lewandowskiego. „Robert jest na krawędzi psychicznej” [CZYTAJ]

IV runda

Choć pierwsze spotkania III rundy dopiero przed nami, to w siedzibie UEFA odbyło się już losowanie IV. Ostatnia runda będzie decydująca w kwestii awansu do fazy grupowej Ligi Konferencji. Na kogo zatem potencjalnie mogą trafić Lech i Raków w przypadku wygrania dwumeczów?

„Kolejorz” po ewentualnym wyeliminowaniu Vikinguru czeka rywalizacja z przegranym w starciu Malmoe – Dudelange. Obie ekipy zmierzą się niebawem w III rundzie eliminacji Ligi Europy.

Robert Lewandowski wrócił do Monachium, by się pożegnać. Z kolei kibice skandowali „Hala Madrid” [WIDEO] 

Dużo trudniejsze zadanie, przynajmniej na papierze, mogą mieć piłkarze Rakowa. Częstochowianie po ewentualnym wyeliminowaniu Spartaka zmierzą się z przegranym dwumeczu Slavia Praga – Panathinaikos.

Pożegnalny wywiad Lewandowskiego. „Ostatni dzień był bardzo smutny” [CZYTAJ]

Potencjalne pary IV rundy eliminacji Ligi Konferencji:

  • Lech Poznań – Malome/Dudelange (Przegrany)
  • Raków Częstochowa – Slavia Praga/Panathinaikos (Przegrany)

Lewandowski miażdżony przez hiszpańskiego dziennikarza. „50 milionów w śmietniku”

Robert Lewandowski znalazł się w ogniu krytyki. Hiszpańscy dziennikarze porównali grę Polaka podczas tournee FC Barcelony w USA z występami Karima Benzemy. „El Futbolero Espana” nie zostawiło na 33-latku suchej nitki. 

Choć transfer Lewandowskiego do FC Barcelony wywołał masę pozytywnych komentarzy, to pojawiła się także fala krytyki. Występy Polaka w przedsezonowym tournee bacznie śledzą zarówno kibice, jak i dziennikarze. Hiszpańskie media krytykują 33-latka po jego pierwszych występach dla Blaugrany.

Koniec złudzeń, koniec marzeń. Jakub Moder poddał się drugiej operacji [CZYTAJ]

Pieniądze wyrzucone w błoto?

Ostro o Lewandowskim rozpisuje się hiszpański „El Futbolero”. Tomas Valle, dziennikarz wspomnianego portalu bezpardonowo stwierdził, że Polak nie był wart wydanych na niego pieniędzy.

– Lewandowski nawet nie zawiązuje sznurowadeł Benzemy, 50 milionów w śmietniku – napisano w tytule artykułu. 

Lech Poznań znów irytuje kibiców. Rekordowe transfery i targowanie się o każdą złotówkę [CZYTAJ]

– Polak nie był w stanie uzasadnić 50 milionów euro, które wydała na niego FC Barcelona. Nie wyróżniał się, a piłkarze tacy jak Raphinha i Kessie dali zespołowi znacznie więcej – kontynuowano krytykę w tekście. 

Fabrizio Romano zdradził kulisy transferu Roberta Lewandowskiego. Polak odrzucił oferty PSG i Chelsea [CZYTAJ]

W nadchodzącym sezonie La Liga notorycznie będą pojawiać się porównania Lewandowskiego do Benzemy. Pojedynek obu snajperów elektryzuje całą Hiszpanię. Valle już teraz pokusił się o werdykt w sprawie ich rywalizacji.

– Karim Benzema w przeciwieństwie do Lewandowskiego pokazał, że nadal jest najlepszym piłkarzem. Nie rozczarował swoich kibiców i nadal gra na wysokim poziomie. Jeśli taka tendencja się utrzyma, niewątpliwie skomplikuje on pobyt Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie – dodał.

Koniec złudzeń, koniec marzeń. Jakub Moder poddał się drugiej operacji

Jakub Moder przegrał walkę z czasem. Pomocnik Brighton przeszedł drugą operację po zerwaniu więzadeł krzyżowych, co definitywnie przekreśla jego szanse na wyjazd na mundial w Katarze. To wielka strata dla reprezentacji Polski. 

W kwietniu Moder zerwał więzadła krzyżowe podczas meczu z Norwich City. Od tamtego czasu 22-latek toczył nierówną walkę z czasem, aby wykurować się na nadchodzące mistrzostwa świata. Już wtedy jego szanse były jednak bardzo niskie.

Lech Poznań znów irytuje kibiców. Rekordowe transfery i targowanie się o każdą złotówkę [CZYTAJ]

Koniec marzeń

Nadzieja wciąż natomiast pozostawała. Zniszczyła je jednak źle przeprowadzona operacja. W wyniku powikłań i niepostępującej rehabilitacji Polak musiał poddać się drugiemu zabiegowi. „The Athletic” podaje, że podczas pierwszej operacji Moder doznał sztywności stawów.

– Początkowa diagnoza Jakuba była bardzo złożona, to ciężka kontuzja kolana i zawsze uważaliśmy, że nierealne jest oczekiwanie go z powrotem przed końcem tego roku kalendarzowego – powiedział dyrektor techniczny Brighton. 

Fabrizio Romano zdradził kulisy transferu Roberta Lewandowskiego. Polak odrzucił oferty PSG i Chelsea [CZYTAJ]

– Kierownictwo i zespół medyczny klubu zaangażowały Jakuba w złożony plan leczenia i rehabilitacji, a ostatnio spędził sześć tygodni w domu w Polsce – dodał.

– Po powrocie do Anglii doświadczył pewnej sztywności i ograniczeń w ruchu, gdy zintensyfikował rehabilitację, więc przeszedł drugi zabieg chirurgiczny, aby złagodzić ten problem. To powszechna procedura wymagana w przypadku tak poważnego urazu kolana – kontynuował działacz „Mew”.

Nieciekawa sytuacja Mateusza Klicha. Trener Leeds skomentował przyszłość Polaka [CZYTAJ]

–  W pełni doceniamy chęć bycia dostępnym na mistrzostwa świata, ale zawsze byliśmy pewni, że szansa na to jest zawsze bardzo mała. Jego rehabilitacja nadal przebiega zgodnie z harmonogramem, który pierwotnie przewidywaliśmy – podsumował.

Absencja Kuby Modera to poważna strata dla reprezentacji Polski. Pomocnik w ostatnim czasie stawał się coraz ważniejszym ogniwem „Biało-Czerwonych”.

Hervé Renard o meczu z Polską na MŚ. „Będzie miał dla mnie sentymentalne znaczenie” [CZYTAJ]

Brighton również ma powody do zmartwień. Moder w wystąpił w 40 spotkaniach dla „Mew” od momentu swojego transferu i także odgrywał coraz większą rolę w układance Grahama Pottera.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.