Olaf Kobacki o Atalancie, Lechu i różnicach w szkoleniu. „Chciałbym przejść do seniorskiej piłki w jak najlepszym stylu” [WYWIAD]

Po długiej przerwie spowodowanej drugą falą koronawirusa we Włoszech wróciła Primavera. Pierwszym spotkaniem młodzieżowych rozgrywek był finał superpucharu. Atalanta z Olafem Kobackim w składzie sięgnęła po trofeum. Polak zdobył wówczas bramkę na 2:1.

Wychowanek Lecha Poznań w rozmowie z Ekstraklasa Trolls mówi o uczuciach związanych z tym golem. Atakujący Atalanty poruszył również wątek zabijania kreatywności w polskiej szatni i… potencjalnego powrotu do Kolejorza.

Adam Dworak (Ekstraklasa Trolls): Ostatnie dni są dla ciebie na pewno szalone. Gol w finale superpucharu, przeprowadzka.

Olaf Kobacki: Zgadza się, trochę mam na głowie, ale czuję się z tym bardzo dobrze. Cieszy nas wygrany puchar, szkoda tego przegranego meczu z Cagliari. Myślę, że zagraliśmy dobry mecz, ale zabrakło trochę skuteczności, postawienia kropki nad i.

Co czułeś po strzeleniu bramki z Fiorentiną? Po reakcji było widać, że to dla ciebie bardzo ważne.

Euforia (śmiech). Czułem wszystko na raz, niewiele pamiętam po strzelonej bramce. To był bardzo ważny gol na 2:1, ciężko mi to opisać. Graliśmy ten mecz na stadionie Atalanty. To spotęgowało emocje.

Czujesz presję związaną z ostatnim sezonem jako junior?

Nie, nie nakładam na siebie dodatkowej presji. Wiem, że to mój ostatni sezon juniorski, ale staram się robić swoje.

Zdarza ci się trenować z pierwszą drużyną Atalanty. Kto zrobił na tobie największe wrażenie?

Myślę, że Papu Gomez. Przez ostatnie wydarzenia często z nami trenował. Teraz poszedł do Sevilli, ale myślę, że liczby z poprzednich sezonów oddają jego wielkość. Zaimponował mi również Josip Ilicić.

Jeśli chodzi o zawodników z mojej pozycji, to Luis Muriel i Duvan Zapata. Widać, że mają tę kolumbijską nić porozumienia. Bardzo dobrze się uzupełniają.

Jak się czujesz na tle zawodników regularnie grających w Serie A?

Czuję się nieźle. Podczas jednej gierki udało nam się zremisować z pierwszą drużyną 4:4. Strzeliłem wówczas cztery bramki. Cieszę się, bo dzięki temu mogłem się pokazać trenerowi.

Jakie wrażenie zrobił na tobie Gian Piero Gasperini?

Z tego, co mi mówili koledzy, to trener jest cichą osobą. Nie rozmawia za dużo z zawodnikami. Osobiście wolę bardziej otwartych trenerów, z którymi mogę się wymienić spostrzeżeniami.

W tym przypadku niektórzy mogą mieć problem ze zrozumieniem pewnych rzeczy. Ciężko mi powiedzieć coś więcej na ten temat, bo nie znam aż tak dobrze trenera Gasperiniego.

Włoski reżim treningowy mocno różni się od polskiego? Zauważyłeś jakiś kontrast?

Aktualnie ciężko mi to porównać, bo nie trenowałem z żadną seniorską drużyną w Polsce. Spróbuję się jednak odnieść do czasów z akademii, czyli sekcji u16-u17.

Taką zauważalną różnicą była intensywność. W Atalancie mamy na pewno dużo więcej interwałów niż w innych drużynach. Przyszedł do nas chłopak z FC Barcelony i był zaskoczony. Mówił, że nie biegali tylu interwałów, co u nas się robi. Taką kluczową różnicą jest właśnie intensywność i zwracanie większej uwagi na detale. Wymagają zdecydowanie lepszej dokładności i precyzji.

Trenerzy kładą też duży nacisk na to, żeby próbować kiwać i nie stracić. Później taki element gry 1 na 1 możemy wykorzystać w meczu.

Zgodzisz się z Dawidem Kownackim, który w FootTrucku stwierdził, że polska szatnia zabija kreatywność?

Ma rację. Dla porównania mogę powiedzieć, że mam kolegę, który gra w trzecioligowym klubie i za takie próby gry 1 na 1 jest ganiony. Po takiej akcji starsi znajomi z szatni krzywo się na niego patrzą i mówią „co ty robisz w ogóle?”.

Włosi faktycznie kładą tak duży nacisk na taktykę?

Jest tego dużo, ale spodziewałem się więcej. Im wyższy szczebel, tym częściej trenujemy taktykę. W Polsce też było dużo odpraw i analiz.

Mam wrażenie, że we Włoszech jest mniej analiz. Trenerzy bardziej skupiają się na przełożeniu tego na jednostki treningowe w środku tygodnia. Wszystko rozkładają na czynniki pierwsze. Potem staramy się naprawić to, co nie zagrało w meczu.

Zdarzają się treningi na chodzonego?

Tylko dzień przed meczem. Luźniejszy trening, kiedy skupiamy się na stałych fragmentach, elementach taktycznych, ustawieniu się pod przeciwnika i tak dalej.

Przedstawiono ci plan rozwoju twojej kariery? Czy w grę wchodzi np. wypożyczenie?

Prawdopodobnie po sezonie pójdę na wypożyczenie. Na ten moment wiele nie mogę powiedzieć, bo od dawna nie graliśmy. Pandemia mocno pokrzyżowała plany. Teraz ciężko nawet stwierdzić w jakiej jestem formie. Od wznowienia Primavery zagraliśmy tylko dwa spotkania.

Jeśli chodzi o kierunek wypożyczenia, to na razie nie ma konkretów. Wszystko okaże się po sezonie.

Jakie jest twoje piłkarskie marzenie?

Od zawsze chciałem zagrać w Premier League. Już za dzieciaka bardzo lubiłem tę ligę. Po szkole zawsze leciały jakieś powtórki na Canal+. Oglądałem mecze albo jakieś skróty. Zdecydowanie bardziej interesowałem się ligą angielską niż hiszpańską czy włoską.

Jak przebiegło twoje rozstanie z Lechem Poznań?

Rozstanie odbyło się w dobrej atmosferze. Negocjacje się ciągnęły, po prostu nie zadowoliła mnie ich oferta. Po artykule opublikowanym na stronie klubowej po moim odejściu ludzie wnioskowali, że oferowano mi kontrakt z pierwszą drużyną. Tak nie było, zaproponowano mi kolejną umowę z akademią. A, że miałem do wyboru najlepszą akademię w Polsce i najlepszą we Włoszech – wybrałem Atalantę.

Chciałbyś pewnego dnia wrócić?

Jestem z Poznania, za dzieciaka to zawsze było marzeniem, żeby zagrać w Lechu. Nie skreślam swojej przeszłości, nie jestem obrażony. Może Lech jest obrażony na mnie, ale tego nie wiem (śmiech). Na pewno nie zamykam sobie tej furtki, ale pytanie, czy kiedyś będą mnie chcieli.

Brakuje ci reprezentacji?

Na pewno brakuje. W poprzednim sezonie od sierpnia do stycznia męczyły mnie kontuzje. Miałem problemy z pachwiną, które się wydłużyły. Później złamałem kość strzałkową, a potem wybuchła pandemia. Było ciężko.

Rozmawiałeś z Jackiem Magierą w kontekście powołania do kadry u20 na Mistrzostwa Świata w 2019 roku?

Nie. Nie było żadnego kontaktu w tej sprawie. Bardzo fajnie jest reprezentować swój kraj, ale jak się nie jest powoływanym, to trzeba robić swoje. Może kiedyś uda mi się zagrać w pierwszej reprezentacji Polski.

Jesteś w kontakcie z selekcjonerem reprezentacji do lat u21?

Na razie nie było żadnych rozmów, ale ja też nie miałem się jak pokazać. Dopiero teraz mamy taki okres, że mogę swoimi występami spowodować zainteresowanie trenera kadry u21.

W gorszych momentach miałeś chwile zwątpienia?

Dużo myślałem w trakcie pandemii. Zastanawiałem się nad przejściem do jakiejś seniorskiej drużyny tylko po to, żeby grać. Krajowych rozgrywek nie zawieszono, zastanawiałem się nawet nad jakimś wypożyczeniem do Polski na pół roku.

Postanowiłem jednak, że zostanę. Wiedziałem, że od stycznia rusza Primavera i będzie dużo grania. Atalanta jest też dobrym miejscem, żeby się pokazać. Zawsze jest szansa na debiut w pierwszej drużynie, więc wolałem zostać.

Było zainteresowanie z Polski?

Było, ale bez konkretów. Menadżer tylko mi przekazał, że kilka klubów o mnie pytało.

Bergamo mocno odczuło pandemię. Jak wygląda to teraz?

Jest o wiele spokojniej. Mamy pomarańczową strefę. Chłopaki muszą co 2-3 dni iść do szkoły, więc trochę się ustabilizowało. Przed każdym meczem mamy robione testy.

Jest ogromna różnica w porównaniu do marca, kiedy wyjeżdżałem do Polski. Wtedy nie było widać żywej duszy w mieście, jedynie kolejki do supermarketów.

Czego sobie życzysz na 2021 rok?

Przejścia do seniorskiej piłki w jak najlepszym stylu.

fot. Instagram/@koobacki

Jakub Moder o początkach w Brighton & Hove Albion. „Czuję, że radzę sobie nieźle”

Jakub Moder porozmawiał z klubowymi mediami Brighton & Hove Albion. Polak jest pod wrażeniem całego zespołu. Wychowanek Lecha Poznań zdradził również, że wiele dla niego znaczy możliwość występów w Premier League.

Szalone dni

Jakub Moder odszedł z Lecha Poznań do Brighton w zimowym oknie transferowym. Wcześniej Anglicy wykupili Polaka, jednak postanowiono go wypożyczyć do klubu z ulicy Bułgarskiej. Pomocnik porozmawiał z klubowymi mediami gdzie opowiedział o przenosinach do Brighton. Niedawno pisaliśmy o kulisach rekordowego transferu z perspektywy Tomasza Magdziarza, agenta Fabryki Futbolu.

– To było kilka szalonych dni. Podpisałem kontrakt z Brighton zaledwie dwa dni po tym, jak usłyszałem o możliwości tego transferu. Chwilę później zaliczyłem też debiut w reprezentacji Polski. To było moje marzenie, by zagrać w Premier League i w kadrze narodowej – cytuje Polaka portal WP Sportowe Fakty.

Wysoka jakość

Były zawodnik Lecha Poznań jest zachwycony jakością całego klubu. Moder zdradził, że nieźle się czuje na tle innych zawodników.

– W zespole, jak również w sztabie szkoleniowym, jest dużo jakości. Mogę się tutaj wiele nauczyć od innych piłkarzy.  Zwłaszcza intensywności treningu, która jest bardzo wysoka. To najlepsza liga na świecie, początki były trudne, ale czuję, że nieźle sobie radzę.

Okazja do pokazania się światu

Jakub Moder będzie miał możliwość debiutu w Premier League już w środę o godzinie 20:30. Mewy podejmą u siebie londyńskie Fulham.

Źródło: Brighton & Hove Albion, WP Sportowe Fakty

Wisła Kraków pożegnała piłkarza, o którym nikt nie słyszał. Nie rozegrał żadnego meczu

Jeszcze niedawno informowaliśmy o tym, że nowy nabytek Wisły Kraków skonfliktował się ze szkoleniowcem Białej Gwiazdy. Peter Hyballa słynie z ostrego reżimu treningowego, czego Luksemburczyk ewidentnie nie wytrzymywał. Klub oficjalnie poinformował, że defensor opuści ekipę z ulicy Reymonta.

23-letni zawodnik Tim Hall nie będzie reprezentował barw Białej Gwiazdy. Umowa łącząca obrońcę z Wisłą Kraków została rozwiązana. Defensor wziął udział w kilku jednostkach treningowych Wisły Kraków i nie zdołał rozegrać żadnego meczu w ekipie 13-krotnego mistrza Polski – napisał klub w oświadczeniu.

https://twitter.com/WislaKrakowSA/status/1353787472551972864

Tim Hall w przeszłości reprezentował barwy m.in. Karpatów Lwów oraz Gil Vicente. Portal transfermarkt.de wycenia Luksemburczyka na 300 tysięcy euro.

Tak to leci

Opublikowany przez Ekstraklasa Trolls Poniedziałek, 25 stycznia 2021

Źródło: Wisła Kraków

Były włoski piłkarz w ciepłych słowach o Miliku. „Był najlepszym piłkarzem na tej pozycji w lidze włoskiej”

Arkadiusz Milik zmienił Neapol na Marsylię. Fabrizio Ravanelli wypowiedział się w ciepłych słowach o polskim zawodniku w rozmowie z  Telefoot. Włoch w wywiadzie rozpłynął się nad Milikiem mówiąc, że… był najlepszym napastnikiem w Serie A.

Ciepłe słowa legendy Juve

Arkadiusz Milik zadebiutował w sobotę w meczu z AS Monaco. Polak otrzymał od trenera nieco ponad 30 minut gry. W ciepłych słowach o polskim napastniku wypowiedział się były włoski piłkarz, Fabrizio Ravanelli. Według niego w lidze francuskiej nie ma drugiego takiego napastnika jak Arkadiusz Milik.

– W całej Ligue 1 nie ma drugiego takiego środkowego napastnika, jak Arkadiusz Milik, nawet w PSG czy Lyonie. Był najlepszym piłkarzem na tej pozycji w lidze włoskiej – cytuje Włocha portal meczyki.pl.

W następnej kolejce Ligue 1 Marsylia zmierzy się u siebie z Rennes. Nie wiadomo jednak, czy Arkadiusz Milik wystąpi w tym spotkaniu od pierwszej minuty. Według trenera ekipy z południa Francji Polak potrzebuje jeszcze kilku jednostek treningowych, by być gotowym na większą intensywność.

Źródło: Telefoot, Meczyki.pl

Agent Jakuba Modera zdradził kulisy transferu. „Oni chcieli go kupić i wziąć od razu”

Tomasz Magdziarz udzielił wywiadu Radosławowi Nawrotowi z Interii. Agent m.in. Roberta Gumnego, Kamila Jóźwiaka czy Jakuba Modera opowiedział o tym jak wyglądały kulisy sprzedaży ostatniego z wymienionych zawodników.

Lech Poznań w letnim oknie transferowym sprzedał aż trzech wychowanków. Z Kolejorza odeszli Robert Gumny, Kamil Jóźwiak i Jakub Moder, którego od razu wypożyczono do klubu z ulicy Bułgarskiej. Tomasz Magdziarz będący agentem wspomnianych zawodników przybliżył kulisy rekordowego transferu Ekstraklasy.

Hit transferowy

Jakub Moder opuścił Lecha Poznań za około 11 mln euro. To absolutny rekord transferowy PKO BP Ekstraklasy. Tomasz Magdziarz zdradził jak przebiegały przenosiny „Modzia” do Brighton.

– Moder pokazał się światu pół roku przed transferem, a początek zainteresowania Brighton to pierwsze dni września. Poszło bardzo szybko. Oni chcieli go kupić i wziąć od razu, nie zakładali żadnego wypożyczania go za takie pieniądze. Uważali, że jak płacą sumę… którą musimy utrzymać w tajemnicy, to zawodnik jest ich od razu.

– Lech się jednak uparł, powiedział, że nie sprzeda i tyle. Dlatego trwało to do ostatniego dnia okienka transferowego. Nikt poza Brighton nie chciał się zgodzić na taki układ z pozostawieniem zawodnika na wypożyczeniu. Oni bardzo go chcieli i wyrazili zgodę nawet na to – mówi w rozmowie z Interią Magdziarz.

Brighton zapewniło sobie opcję skrócenia wypożyczenia, z której skorzystali. Moder wrócił do Anglii, a możliwość debiutu miał sobotę w pucharowym spotkaniu przeciwko Blackpool. Ostatecznie jednak spędził cały mecz na ławce rezerwowych. Kolejny mecz Brighton odbędzie się w środę o godzinie 20:30. Mewy podejmą u siebie Fulham.

Źródło: Interia Sport (cały wywiad)

Mourinho nie daje taryfy ulgowej Bale’owi. „Nie rozdaję piłkarzom minut. Muszą zapracować na grę”

Forma Garetha Bale’a pozostawia wiele do życzenia. Jose Mourinho zdradził, że Walijczyk nie dostanie „darmowych” minut bez ciężkiej pracy na treningach.

Nieudany powrót?

Wielu kibiców miało spore nadzieje co do Garetha Bale’a w związku z jego powrotem do północnego Londynu. Okazało się jednak, że jest nieco inaczej. Jose Mourinho stwierdził, że Walijczyk nie otrzyma od niego kredytu zaufania. Miejsce w składzie będzie musiał sobie wywalczyć dobrą postawą na treningach.

– Nie rozdaję piłkarzom minut. Nie mogę iść w tym kierunku. Zawodnicy muszą zapracować na grę. Wszyscy wiemy, jakie problemy w ostatnich sezonach miał Bale. Wiemy też, że przyjechał do nas kontuzjowany. U nas też miał pewne wzloty i upadki. Najważniejsze dla niego jest konsekwentny, bezproblemowy trening. Gdy zawodnik na zajęciach pracuje z wysoką intensywnością, to znaczy, że jest gotowy do gry – cytuje Portugalczyka portal meczyki.pl.

Jose Mourinho dodał, że czeka na reakcję organizmu Bale’a po wyczerpującym czasie. Nie od dziś wiemy, że Walijczyk często zmaga się z urazami, przez co Portugalczyk nie chce ryzykować.

– Bale w ostatnim tygodniu pracował tak, jak wszyscy inni piłkarze. Intensywność była dobra, więc zobaczymy, jak zareaguje na nagromadzenie treningów – uzupełnił szkoleniowiec Kogutów.

Gareth Bale zaliczył do tej pory 12 występów w Tottenhamie. W tym czasie zanotował 3 trafienia. Jego wypożyczenie z Realu Madryt obowiązuje do 31 czerwca 2021 roku. Najbliższy mecz Spurs to poniedziałkowe starcie z Wycombe Wanderers. Spotkanie w ramach FA Cup odbędzie się o godzinie 20:45.

Źródło: Meczyki.pl, Goal.com

Paredes potwierdza doniesienia mediów. „PSG próbuje przekonać Messiego do transferu”

Wraz z końcem bieżącego sezonu wygasa kontrakt Lionela Messiego. Paris Saint-Germain będzie chciało wykorzystać tę sytuację i sprowadzić Argentyńczyka do siebie. Leandro Paredes zdradził, że toczą się rozmowy. Pomocnik ma nadzieję, że wkrótce zagra ze swoim rodakiem na Parc des Princes.

Monitorują sytuację

Spekulacje mediów ostatnio przerwał dyrektor sportowy Paris Saint-Germain, Leonardo. Działacz stwierdził, że klub monitoruje sytuację Lionela Messiego. Okazuje się jednak, że na rzeczy jest coś więcej. Leandro Paredes zdradził, że klub rozmawia z jego kolegą z kadry. Według pomocnika PSG chce przekonać Messiego do transferu na Parc des Princes.

– To od Leo zależy, czy przyjdzie do Paryża. PSG próbuje go przekonać do transferu – informuje argentyński pomocnik mistrzów Francji.

– Gdyby okazało się, że trenuje mnie Argentyńczyk, a w dodatku mogę grać z Messim, to byłoby świetnie. Mam nadzieję, że tak się stanie – cytuje Paredesa portal meczyki.pl.

Paredes i Messi do tej pory spotykali się na zgrupowaniach reprezentacji Argentyny. Kontrakt atakującego Barcelony wygasa wraz z końcem czerwca bieżącego roku, jednak zgodnie z Prawem Bosmana może on podpisać umowę z nowym pracodawcą pół roku wcześniej.

Źródło: Meczyki.pl

Ole Gunnar Solskjaer zabrał głos w sprawie Donny’ego van de Beeka. „Przypomina mi mnie, gdy trafiłem do United”

Manchester United zagra w niedzielę spotkanie z Liverpoolem w ramach FA Cup. Ole Gunnar Solskjaer odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas przedmeczowej konferencji prasowej. Norweg odniósł się do sytuacji Donny’ego van de Beeka, który w bieżącym sezonie może narzekać na brak regularnej gry.

Mało występów

Holenderski pomocnik trafił do Manchesteru United podczas letniego okna transferowego. Piłkarz Ajaxu kosztował działaczy klubu z Old Trafford około 40 mln euro. Ostatni raz w wyjściowej jedenastce Czerwonych Diabłów wystąpił… przed świętami. Do jego sytuacji w zespole odniósł się Ole Gunnar Solskjaer.

– Nie powiedziałbym, że Donny jest szczęśliwy. Na pewno chce grać więcej, ale swoją pracę wykonuje we właściwy sposób. Na jego pozycji mamy piłkarzy, który grają naprawdę dobrze – ocenia norweski szkoleniowiec Manchesteru United.

Porównał go do siebie

Według Ole Gunnara Solskjaera, Donny van de Beek jest podobny do niego samego. Holender dobrze znosi przesiadanie na ławce rezerwowych. Norweg dodał jednak, że pomocnik dostanie szansę występu w pucharowym meczu przeciwko Liverpoolowi.

– Van de Beek przypomina mi mnie, gdy trafiłem do Manchesteru United. Gdy Alex Ferguson zostawiał mnie na ławce rezerwowych, to i tak cieszyłem się, że drużyna wygrywa. Donny jest tego typu człowiekiem – cytuje Solskajera portal meczyki.pl.

– Donny wierzy we własne umiejętności. To facet, który w głębi duszy wie, że jest wystarczająco dobry. Teraz tylko czeka na swoją okazję, żeby to pokazać – komplementuje.

– Na pewno będzie zaangażowany w pucharowy mecz z Liverpoolem. Może być decydujący dla jego wyniku – zakończył Norweg.

Źródło: Goal.com, Meczyki.pl

Ibrahimović w swoim stylu odpowiedział na szyderkę Duvana Zapaty. „Strzeliłem więcej goli, niż ty zaliczyłeś meczów”

AC Milan poległ w sobotnim starciu z Atalantą. Podopieczni Stefano Pioliego przegrali z La Deą aż 3:0. To nie zmieniło jednak postawy Zlatana Ibrahimovicia, który w swoim stylu odpowiedział na prowokację piłkarza z Bergamo.

Szyderka Zapaty

W doliczonym czasie gry piłkarze z Mediolanu domagali się rzutu karnego. Duvan Zapata postanowił zakpić z Rossonerich.

– Chcecie trzynastego karnego? – powiedział 29-latek.

„Ibra” w swoim stylu

Zlatan Ibrahimović szybko odpowiedział na zaczepkę Kolumbijczyka.

– Strzeliłem więcej goli, niż ty zaliczyłeś meczów w całej karierze – powiedział do Zapaty szwedzki napastnik.

Pełna racja

Okazuje się, że Ibrahimović miał rację. Szwed zdobył łącznie 480 bramek, a Zapata zagrał w ciągu swojej kariery „tylko” 334 spotkań. Pomimo porażki, AC Milan utrzymał pozycję lidera. Goniący go Inter Mediolan zremisował z Udinese.

Zlatan Ibrahimovic w 90 minucie do Duvana Zapaty: „Strzeliłem więcej bramek w karierze niż ty masz meczów”.

Opublikowany przez Serie A Polonia Sobota, 23 stycznia 2021

Źródło: Serie A Polonia, Transfermarkt

Jan Bednarek z tytułem Man of The Match za spotkanie z Arsenalem. „Był powodem bezsilności ataku Kanonierów”

Sobotniego popołudnia Southampton wyeliminowało Arsenal z Pucharu Anglii. Świetne noty zebrał Jan Bednarek. Według brytyjskich dziennikarzy wychowanek Lecha Poznań był powodem bezsilności ataku Kanonierów.

Najlepszy na boisku

Portal Footballcritic.com uznał Jana Bednarka najlepszym piłkarzem w starciu Świętych z Kanonierami. Southampton pokonało londyńczyków 1:0, a Polak otrzymał notę w wysokości 7,3.

– Kolosalny występ w środku obrony Southampton w wykonaniu Bednarka. Był jednym z głównych powodów, dla których Arsenal był tak bezsilny w ataku. Polak zmiótł wszystko, co się do niego zbliżyło – uzasadnili dziennikarze.

Jeszcze lepiej występ Bednarka ocenił portal hampshirelive.news. Dziennikarze przyznali Polakowi ósemkę za występ z ekipą z północnego Londynu.

– Southampton ma szczęście, że ma Jana Bednarka i jeśli tylko Ralph Hasenhuettl będzie potrafił wycisnąć z niego trochę więcej, to będzie miał topowego obrońcę w swoich szeregach. Bednarek nie pozwolił na wiele gwiazdom „Kanonierów” w sobotnim spotkaniu – cytuje dziennikarzy portal WP Sportowe Fakty.

Źródło: WP Sportowe Fakty

Rafał Gikiewicz obronił rzut karny przeciwko byłej drużynie. Świetna parada Polaka [WIDEO]

Rafał Gikiewicz obronił rzut karny w meczu przeciwko Unionowi Berlin. Ekipa ze stolicy to była drużyna polskiego golkipera. Bramkarz Augsburga popisał się wspaniałą interwencją.

Sekretarz generalny PZPN o zatrudnieniu nowego trenera. „Prezes nie jest osobą, która podejmuje spontaniczne decyzje”

Maciej Sawicki był gościem programu Stan Futbolu. Sekretarz generalny PZPN zdradził kulisy pozyskania Paulo Sousy. Według Sawickiego Portugalczyk był jedyną opcją na selekcjonera reprezentacji Polski.

– Z tego co wiem, prezes Boniek rozmawiał z jedną osobą, a negocjacje rozpoczęły się dosyć niedawno. Prezes nie jest osobą, która spontanicznie podejmuje decyzje. Pewne rzeczy musi poukładać sobie w głowie i głęboko przeanalizować – mówił w programie Sawicki.

Agenta nie było w Polsce

Dziennikarze zapytali działacza PZPN o zdjęcie agenta, który rzekomo przebywał w Warszawie. To było punktem zwrotnym w spekulacjach na temat potencjalnych kandydatów na trenera reprezentacji.

– Żadnego menedżera w Polsce nie było, bo poszedłby przecież na kwarantannę. Ten agent był w Polsce rok temu, więc może teraz chciał się pochwalić? Tego dnia przebywał w Turcji, bo tam kontrakt podpisywał były trener Legiicytuje 42-latka portal sport.tvp.pl.

Maciej Sawicki zdradził, że wtorkowa konferencja prasowa z trenerem odbędzie się na odległość. Nie wiadomo kiedy trener pojawi się w Polsce, ponieważ przyjazd oznaczałby dla niego dziesięciodniową kwarantannę.

Źródło: TVP Sport

Jakub Moder zadebiutuje w pucharowym meczu z Blackpool? Graham Potter pod wrażeniem jego umiejętności

Szkoleniowiec Brighton jest pod wrażeniem talentu Jakuba Modera. Graham Potter stwierdził jednak, że bieżący czas nie sprzyja nowym zawodnikom. Czy można więc liczyć na debiut Polaka w meczu z Blackpool?

Szansa na debiut

Brighton w sobotę o 16:00 zagra spotkanie w ramach FA Cup przeciwko Blackpool. To byłaby dobra okazja do debiutu dla Jakuba Modera. Na pytanie na temat polskiego pomocnika Graham Potter wymijająco odpowiedział:

– Dobrze wprowadził się do zespołu. Jesteśmy pod wrażeniem tego, co pokazał do tej pory, a wierzymy, że będzie jeszcze lepszy. Na razie jednak jest dla niego za wcześnie, by grał od początku. Mamy najgorszy czas na takie rzeczy, bo obecny świat nie sprzyja budowaniu więzi międzyludzkich. Najłatwiej robić to na boisku, bo poza nim wciąż jesteśmy zmuszeni do utrzymywania dystansu społecznego – mówił przed spotkaniem Graham Potter.

Spokojne wprowadzenie

Szkoleniowiec Mew stwierdził, że wprowadzenie nowych zawodników będzie trwało powoli. Graham Potter odniósł się również do ambicji polskich zawodników.

– Musimy dać im czas, by zdążyli dostosować się do nowej sytuacji – przenieśli się do innej ligi, do innego kraju. Będziemy to robić krok po kroku. Pewnie ktoś z nich będzie w stanie zagrać już kilka minut, ale nie musi to dotyczyć wszystkich. Na każdego będziemy patrzeć indywidualnie – cytuje Pottera portal sport.tvp.pl.

– Ważne jest, że chłopcy są tu we dwóch i mają z kim porozmawiać. Widać po nich, że mają wielkie ambicje i są bardzo zdeterminowani, by odnieść sukces – zakończył.

Źródło: TVP Sport

fot. Brighton & Hove Albion F.C.

Kylian Mbappe rozmawia z Paris Saint-Germain o nowym kontrakcie. „Wkrótce będę musiał podjąć decyzję”

Wraz z końcem następnego sezonu wygasa kontrakt Kyliana Mbappe. Francuz jest jednak gotowy na przedłużenie umowy z Paris Saint-Germain. O negocjacjach z klubem powiedział w rozmowie z Telefoot.

Toczą się rozmowy

Telewizja Telefoot przepytała Kyliana Mbappe po piątkowym spotkaniu z Montpellier. Francuz zdobył dwie bramki, a paryżanie wygrali 4:0. O negocjacjach z klubem powiedział w następujący sposób:

Rozmawiamy z klubem, zastanawiam się nad tym. Jeśli podpiszę nową umowę, będzie to długoterminowa inwestycja w moją przyszłość. Dobrze się tu czuję, wkrótce będę musiał podjąć decyzję – cytuje napastnika portal sport.tvp.pl.

Królewska perspektywa

Według doniesień mediów Real Madryt może odkładać pieniądze na transfer Kyliana Mbappe. Kontrakt Francuza będzie kluczową sprawą dla Hiszpanów, bowiem to będzie miało wpływ na jego cenę. Napastnik w 146 spotkaniach dla PSG zdobył aż 104 bramki. Jego przyszłość powinna się wyjaśnić w najbliższych miesiącach.

Źródło: Telefoot, TVP Sport

Włosi rozpływają się nad polskim talentem. Atalanta z superpucharem, a Kobacki z bramką [WIDEO]

Po długiej przerwie spowodowanej drugą falą koronawirusa wróciła włoska Primavera. Pierwszym spotkaniem po powrocie było finałowe starcie Atalanty z Fiorentiną w ramach Superpucharu. Do zwycięstwa ekipy z Lombardii przyczynił się polski napastnik – Olaf Kobacki.

Wyróżnienie dla piłkarzy

Primavera to młodzieżowe rozgrywki włoskich drużyn. Można to jednak porównać do rezerw polskich drużyn. Atalanta czwartkowego wieczoru zmierzyła się z Fiorentiną. Mecz rozgrywano na Gewiss Stadium, co było dużym wyróżnieniem dla piłkarzy akademii La Dei. Na tym obiekcie co dwa tygodnie swoje mecze rozgrywają podopieczni Gian Piero Gasperiniego. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy. Jedną z bramek dla Atalanty zdobył Olaf Kobacki.

Z ziemi polskiej do włoskiej

19-latek jest wychowankiem akademii Lecha Poznań. Do Atalanty dołączył po dobrym dla siebie sezonie 2016/2017. Kobacki co jakiś czas trenuje z pierwszą drużyną La Dei. Z naszych źródeł wiemy, że podczas jednego z ostatnich sparingów pomiędzy Primaverą, a pierwszą drużyną doszło do remisu 4:4. Polak wówczas strzelił cztery bramki dla swojego zespołu. Przed meczem jego sylwetkę polskim kibicom przybliżył portal laczynaspilka.pl. W czwartkowym spotkaniu o Superpuchar Primavery zdobył bramkę po indywidualnej akcji.

Oto wideo:

https://twitter.com/topgoalpl/status/1352525575546679298

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Olaf Kobacki (@koobacki)

Zauważony

Podczas transmisji czwartkowego finału na trybunach stadionu można było dostrzec szkoleniowca pierwszej drużyny Atalanty. Miejmy nadzieję, że Olaf Kobacki swoją dobrą postawą na treningach i bramkami dla Primavery przekona do siebie Gian Piero Gasperiniego. Występ polskiego atakującego był komentowany przez włoskich kibiców, którzy rozpływali się nad talentem piłkarzy Atalanty.

https://twitter.com/teoocchiuto/status/1352331848047845378

https://twitter.com/_grazy87/status/1352331100367020032

– Matko Boska. Zawodnicy, których Atalanta ma w sektorze młodzieżowym – jeden jest lepszy od drugiego. Kobacki i Vorlicky z pięknymi trafieniami.

https://twitter.com/ScoutUnderrated/status/1352341687796965377

Skrót całego spotkania poniżej:

https://twitter.com/atalanta_pl/status/1352515012678602753

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.