Siedmiu wspaniałych. Ci trenerzy najkrócej pracowali w Ekstraklasie w ostatniej dekadzie

Włodarze polskich klubów od lat wykazują się swoją niecierpliwością. Kilka słabszych wyników i trener może pożegnać się z klubem po kilku miesiącach, a nawet tygodniach. Zapraszamy na listę trenerów, którzy najkrócej pracowali w danym klubie w poprzednich 10 sezonach!

7. Tadeusz Pawłowski – Wisła Kraków (69 dni)

Gdy widzimy nazwisko 66-letniego trenera to pierwszym klubem, z jakim on się nam kojarzy, jest Śląsk Wrocław. Nic dziwnego, trener Pawłowski reprezentował barwy Śląska zarówno jako trener, jak i zawodnik. Do funkcji szkoleniowca klubu z Wrocławia podchodził aż 3-krotnie, ale my nie o Śląsku.

Mimo że nie jest on trenerem, który najmniej dni spędził w klubie, to jest on szkoleniowcem, który z całego tego zestawienia poprowadził klub w najmniejszej liczbie meczów. Chodzi oczywiście o epizod w Wiśle Kraków w sezonie 2015/2016. 3 mecze – 1 remis i 2 porażki. Obraz niecierpliwości polskich prezesów w czystej postaci.

Damien Perquis: Nie grałem dalej w reprezentacji Polski z powodu…

Kilka dni temu informowaliśmy o zakończeniu kariery sportowej przez Damiena Perquisa. Od tego czasu światło dzienne ujrzał wywiad z uczestnikiem EURO 2012 na łamach Super Expressu.

Damien Perquis w poniedziałek ogłosił zakończenie dotychczasowej kariery. W barwach reprezentacji Polski rozegrał 14 spotkań i nawet zdobył jedną bramkę, choć fani i tak zapamiętają go głównie z blamażu podczas EURO 2012.

W wywiadzie dla Super Expressu 36-latek poruszył wiele ciekawych kwestii. Tak jak wspomnieliśmy Mistrzostwa Europy rozgrywane w Polsce i na Ukrainie zakończyły się klęską, lecz Damien uważa ten turniej za swój sukces. W takich słowach podsumował EURO:

Dla mnie sukces. Zrealizowałem marzenie mojej babci, zagrałem w finałach EURO… Poznałem nowych kolegów, zaprzyjaźniłem się nawet z jednym z członków sztabu medycznego… Oczywiście, tych występów mogło być więcej, ale potem nie grałem już bardziej ze względów „politycznych”.

Były obrońca m.in. Betisu ostatni mecz w kadrze zagrał 6 lutego 2013 oku. Wyznał on, że o braku dalszych powołań zadecydowały względy polityczne.

Nie było już klimatu do powoływania piłkarzy z podwójnym obywatelstwem. Taka prawda. Nie mówię tego, żeby się odegrać, czy wyzłośliwiać, bo każdy, kto mnie zna, wie, że taki nie jestem. Jestem spokojnym facetem nieszukającym kłopotów. Ale tak po prostu było.

Poza tematem reprezentacji Polski Damien wyjaśnił główne powody odejścia na emeryturę.

Na pewno brak klubu miał spore znaczenie w decyzji o przejściu na emeryturę. Wcześniej jeszcze szukałem, ale ostatnio już nie. Po drugie, chcę się już przygotować do życia po karierze. Zamierzam iść w kierunku trenerki, zdobyć wszystkie możliwe dyplomy. Poza tym, zacznę też działać trochę w biznesie.

Boniek vs Kucharski. Prezes PZPN atakuje byłego agenta Lewandowskiego

Zbigniew Boniek ponownie odniósł się do wypowiedzi Cezarego Kucharskiego. Prezes PZPN wbił szpilkę byłemu agentowi Roberta Lewandowskiego.

Kilka dni temu na kanale youtube „Futbolownia” ukazał się wywiad z Cezarym Kucharskim. Agent piłkarski opowiedział m.in. o kulisach rozstania się z Robertem Lewandowskim. Mianowicie chodziło o to, że Lewandowski miał się domagać wypłacenia części prowizji. Głos w tym zamieszaniu postanowił zabrać Zbigniew Boniek:

Kiedyś czytałem wywiad z byłym menedżerem Lewandowskiego, który mówił, że Robert będzie coraz słabszy, bo ma głowę nastawioną na biznes. Niesamowicie walnął kulą w płot, kiedy to sugerował. Okazuje się, że idzie to w drugą stronę. I bardzo dobrze – stwierdził Boniek na łamach programu „Prawda Futbolu”

Prezes PZPN uważa, że obecny kapitan reprezentacji Polski będzie zachwycał nas przez kilka następnych lat, a słowa byłego agenta Roberta mijają się z rzeczywistością.

Jeśli Robert dalej będzie tak mentalnie skoncentrowany na piłce nożnej, to uważam, że ma cztery-pięć lat gry na najwyższym poziomie. Jak będzie myślał tak, jak teraz, to rzeczywiście cały czas będzie parł do przodu. – dodał Boniek

Wpadka przed meczem Juve – Napoli! Artysta zapomniał słów hymnu Włoch…

Przed rozpoczęciem wczorajszego meczu finału Pucharu Włoch doszło do niemałej wpadki. Artysta odpowiedzialny za odśpiewanie hymnu Włoch zapomniał słów!

Wiadomo, jak to jest, stres, trema i takie tam. Każdemu może się zdarzyć, lecz taka sytuacja nie umknęła uwadze internautów, którzy natychmiastowo wyłapali gafę muzyka. Filmy z wpadką podczas śpiewania hymnu zaczęły masowo pojawiać się na twitterze.

Sprawcą całego zamieszania jest Sergio Sylvestre. Jest to amerykański piosenkarz, który od wielu lat mieszka we Włoszech. Sławę zyskał głównie dzięki zwycięstwu w konkursie włoskich talentów Amici di Maria De Filippi.

https://twitter.com/RadioSavana/status/1273355469957013506

W internecie przeważają głównie negatywne komentarze, takie jak – „Chciałbym zobaczyć twarz tego idioty, który wybrał go do śpiewania hymnu”. Poza wpadką z zapomnieniem słów pojawiły się również opinie dot. nie najlepszego wykonania – „Dlaczego on śpiewa hymn jak piosenkę Bożonarodzeniową?”

Zdecydowaną mniejszość stanowią głosy, które bronią 29-letniego artystę – „Przecież on nawet nie jest Włochem, czego oczekujesz?”

– To ze wzruszenia – wyjaśnił po meczu amerykański piosenkarz, ale niesmak wśród Włochów pozostał.

Wiemy, kiedy reprezentacja Polski wróci do gry! Pierwszy mecz już…

Dziś Komitet Wykonawczy UEFA ogłosił, jak będzie wyglądało przyszłoroczne EURO. Poznaliśmy również terminarz reprezentacyjny na ten rok. Wiemy już, kiedy pierwsze mecze rozegra reprezentacja Polski!

Komitet Wykonawczy UEFA dyskutował dziś o formule przeprowadzenia przyszłorocznego EURO. Pod uwagę była brana możliwość zmniejszenia liczby miast gospodarzy, lecz ostatecznie postanowiono o rozegraniu turnieju w niezmienionej formie. Zmagania o mistrzostwo Starego Kontynentu odbędą się w dniach 11 czerwca – 11 lipca 2021 roku.

Poznaliśmy również szczegółowy harmonogram rozgrywania meczów na Mistrzostwach Europy. Przypomnijmy, że Polska zmierzy się w grupie E z Hiszpanią, Szwecją oraz ze zwycięzcą barażu dywizji B. Pierwszy mecz Polacy rozegrają za niespełna rok, bo już 14 czerwca 2021 roku!

  • ?? Polska – ?? Zwycięzca baraży | 14 czerwca 2021, godz. 18:00, Dublin
  • ?? Polska – ?? Hiszpania | 19 czerwca 2021, godz. 21:00, Bilbao
  • ?? Polska – ?? Szwecja | 23 czerwca 2021, godz. 18:00, Dublin

Poza informacjami dot. EURO 2020, poznaliśmy również terminarz reprezentacyjny na rok 2020. Zadecydowano, że Liga Narodów zostanie rozegrana w całości do końca tego roku, a pierwsze mecze odbędą się 3 września.

  • 3-5 września: Liga Narodów
  • 6-8 września: Liga Narodów
  • 7-8 października: baraże ME i mecze towarzyskie
  • 10-11 października: Liga Narodów
  • 13-14 października: Liga Narodów
  • 11-12 listopada: baraże ME i mecze towarzyskie
  • 14-15 listopada: Liga Narodów
  • 17-18 listopada: Liga Narodów

Innowacyjny pomysł w Norwegii! Kibice oglądali mecz w…

Oglądanie meczu w pubie, kinie, czy na telebimie powoli odchodzi do lamusa. W Norwegii kibice zaczynają oglądać mecze w… kościele!

Wczoraj do gry wróciła norweska Eliteserien. Również tej ligi nie ominęły obostrzenia związane z zakazem wstępu kibiców na trybuny. Kibice mają ograniczoną możliwość oglądania meczów w pubach, ponieważ maksymalna ilość osób w takim miejscu waha się od 50 do 70 osób, w zależności od wielkości lokalu.

Pastorka jednej z parafii w Sarpsborgu, Lisbeth Heie Kristensen, zorganizowała wspólne oglądanie meczu w kościele! Zainteresowanie akcją było ogromne, a miejscowa drużyna Sarpsborg 08 przekazała prawa do transmisji za darmo.

W tych trudnych czasach nie tylko msze są ważne dla wiernych, lecz przede wszystkim bycie razem, a futbol łączy przecież wszystkich. Wyszliśmy ostrożnie z taką propozycją, która okazała się sukcesem. Wszystkie miejsca zostały zarezerwowane przez członków naszej parafii w kilka minut po umieszczeniu ogłoszenia na stronie internetowej. – skomentowała pastorka.

Kibice zebrani w świątyni nie mieli powodów do radości po zakończonym meczu. Miejscowa drużyna Sarpsborg 08 przegrała na inaugurację rozgrywek z Valerengą 0-1. Na kolejne spotkania nie ma już wolnych miejsc!

Futbol w kościele może budzić kontrowersje, ale może też być ważną alternatywą dla tych, którzy nie piją alkoholu i nie chcą oglądać meczu w hałaśliwych pubach wśród pijanych kibiców – na kolejne mecze nie ma już wolnych miejsc. – dodała parafia.

Fani futbolu w Skandynawii mają wiele innowacyjnych pomysłów. Kilkanaście dni temu kibice w Szwecji wynajmowali mieszkania, by obejrzeć z niego mecz swojej drużyny. Więcej o tym pisaliśmy tutaj.

fot.  Sarpsborg Arbeiderblad

Z kim zagra Peszko w Wieczystej? W drużynie były gracz Milanu!

O Wieczystej Kraków wczoraj znów zrobiło się głośno! Wszystko za sprawą sprowadzenia do klubu z okręgówki Sławomira Peszko. Jednak na byłym piłkarzu Lechii liczba znanych nazwisk w drużynie się nie kończy. Kto zagra u boku Sławka w przyszłym sezonie?

Wieczysta Kraków to klub założony w 1942 roku. Do tej pory ich największym sukcesem była gra w 4. lidze, po raz ostatni w sezonie 2002/2003. O klubie z Krakowa zrobiło się po raz pierwszy głośno, kiedy Wojciech Kwiecień przejął klub i zaczął sprowadzać do niego wielkie nazwiska. Wieczysta obecnie występuje na poziomie okręgówki, czyli na 6. poziomie rozgrywkowym w Polsce. Mimo to ambicje sięgają awansu do samej Ekstraklasy. Kasa jest, piłkarze są, a zarząd też całkiem uznany. Dyrektorem sportowym w klubie z Krakowa jest były reprezentant Polski, Andrzej Iwan.

Funkcjonujemy dziś jak kluby z wyższej półki, to nie jest już świat okręgówki. Cały czas się coś dzieje, rozwijamy się nie tylko pod względem sportowym. Nie wiem, czy na zapleczu Ekstraklasy jest wiele klubów, które w kwestiach organizacyjnych znacząco nas wyprzedzają. – Tak o Wieczystej Kraków wypowiada się Andrzej Iwan

Zobaczcie kogo znajdziecie w składzie Wieczystej…

Sędzia uratował życie piłkarza! To dla niego koniec sezonu…

Podczas niedzielnego meczu Bundesligi FSV Mainz vs FC Augsburg doszło do groźnej sytuacji. Piłkarz Mainz, Taiwo Awoniyi zadławił się językiem, a uratował go… sędzia!

Do całej tej sytuacji doszło w 16. minucie spotkania, kiedy piłkarz gospodarzy Taiwo Awoniyi wyskoczył do piłki i w powietrzu zderzył się głową z jednym z rywali. Zaraz po tym Nigeryjczyk padł na ziemię i leżał nieruchomo.

Początkowo nikt nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji, lecz po chwili do piłkarza podbiegł arbiter niedzielnego meczu, Marco Fritz. Niemiec sprawdził położenie języka piłkarz i ułożył go w prawidłowej pozycji, by uniknąć poważniejszych konsekwencji.

Obecni podczas meczu medycy, spędzili kilka następnych minut opatrując piłkarza na murawie. Następnie 22-latek został zniesiony na noszach z boiska, a następnie przetransportowano go do szpitala. U piłkarza zdiagnozowano wstrząs mózgu, który najprawdopodobniej wykluczy go z gry do końca sezonu.

https://twitter.com/Chris78Williams/status/1272171030023491586?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1272171030023491586&ref_url=https%3A%2F%2Fsport.tvp.pl%2F48547410%2Fbundesliga-sedzia-uratowal-zycie-pilkarza-taiwo-awoniyi

Jak widać na zdjęciach, Taiwo Awoniyi czuje się już całkiem nieźle. Wielkie brawa należą się medykom obecnym podczas spotkania i przede wszystkim sędziemu, który być może uchronił Nigeryjczyka przed utratą życia. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!

Polska liga w końcu najlepsza w Europie! W tym nie mamy sobie równych!

Doczekaliśmy się czasów, kiedy polska Ekstraklasa jest najlepsza w Europie! Może nie chodziło nam o bycie najlepszym w tym aspekcie, ale najlepsza to najlepsza.

Portal CIES stworzył ranking 35 lig europejskich, ukazujący statystykę najczęściej dyktowanych rzutów karnych.  Statystyki pochodzą z trzech ostatnich sezonów. Na czele rankingu znajduje się Ekstraklasa, w której rzut karny przyznaje się średnio co 230 minut.

W ciągu ostatnich 3 sezonów najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce rozegrano 814 meczów, w których podyktowano 318 rzutów karnych. Daje to średnią przyznania „jedenastki” co 230 minut. Skuteczność egzekwowania rzutu karnego w polskiej lidze wynosi 78.3%.

Na samym końcu zestawienia plasuje się norweska Elitserien. W tym czasie w Norwegii rozegrano 480 spotkań i podyktowano 111 rzutów karnych. Sędziowie wskazują na „wapno” średnio co 389 minut.

A jak w tym rankingu prezentują się ligi TOP 5? Najwyżej znajduje się Serie A (5. pozycja), rzut karny średnio co 249 minut. Najniżej w tym zestawieniu plasuje się Premier League, która jest druga od końca ze średnią rzutu karnego co 382 minuty.

Wiemy już wszystko o ligach w tym względzie, więc zagłębmy się również w poszczególne kluby. Klubem, który najczęściej dostaje rzut karny, jest serbska Crvena Zvezda Belgrad (karny co 209 minut). Najmniej nagradzanym przez sędziów klubem jest Burnley. Angielski klub w 105 meczach otrzymał zaledwie 4 „jedenastki”, a więc otrzymują oni powyższy stały fragment gry co 2363 minut. Cały ranking wraz z opracowaniem jest dostępny tutaj.

Były reprezentant Polski zakończył karierę! Pamiętacie go?

Były reprezentant Polski, Damien Perquis kończy karierę. Jego ostatnim klubem było francuskie GFC Ajaccio.

Damien Perquis za pomocą twittera ogłosił zakończenie sportowej kariery. 36-latek w swojej karierze występował głównie na francuskich boiskach w takich klubach jak Sochaux, Troyes, czy Ajaccio, w którym zakończył karierę. W późniejszych latach swojej przygody opuścił Francję na rzecz gry dla takich klubów jak Real Betis, Toronto oraz Nottingham Forest.

Jakie to wspaniałe uczucie obudzić się rano i iść do pracy, która sprawia Ci najwięcej przyjemności. Tak wiele pięknych wspomnień, emocji, trudności do pokonania. W tym liście chciałbym podziękować tym wszystkim, którzy przyczynili się do mojego rozwoju. Czas zacząć nową karierę. Boisko piłkarskie nigdy nie będzie daleko. – Napisał w oświadczeniu Damien Perquis

Damien Perquis większość swojego życia spędził we Francji. Szansę gry w polskiej kadrze otrzymał przede wszystkim dzięki polskim korzeniom. Babcia Damiena była Polką, dzięki czemu Perquis w 2011 roku otrzymał polskie obywatelstwo z rąk ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Przed startem EURO 2012 skład reprezentacji Polski wyglądał naprawdę kiepsko, więc zaczęto szukać różnorakich rozwiązań. Jednym z nich było powołanie wspomnianego Perquisa. Jak się potem okazało, był on głównym piłkarzem pierwszego składu podczas turnieju finałowego EURO 2012. Wystąpił we wszystkich trzech meczach grupowych.

Łącznie w reprezentacji Polski rozegrał 14 meczów i zdobył jedną bramkę w meczu towarzyskim ze Słowacją tuż przed startem EURO. Ostatni mecz w kadrze zagrał 6 lutego 2013 roku w przegranym meczu przeciwko Irlandii (0-2).

Były piłkarz Legii Warszawa trafi do więzienia? Wszystko przez…

Były piłkarz Legii trafi za kratki? Wszystko przez złamanie zasad aresztu domowego, podczas którego Serb był widziany w jednej z dyskotek.

Tym piłkarzem jest nie kto inny jak Aleksandar Prijović. 30-latek w kwietniu złamał obowiązujące w jego kraju zasady związane z epidemią koronawirusa, kiedy to udał się do jednej z serbskich kawiarni. Przypomnijmy, że wówczas w Serbii obowiązywała godzina policyjna, którą Prijović złamał.

Koniec końców serbski Zlatan otrzymał karę trzymiesięcznego aresztu domowego. Aleksandar przyznał się do winy i spędził areszt we własnym mieszkaniu w Belgradzie.

Oczywiście Serb mógł opuszczać miejsce aresztu w ciągu dnia w celu zaspokojenia najpotrzebniejszych spraw. Sęk w tym, że nie mógł opuszczać swojego mieszkania po zmroku. Więc co zrobił Prijović?

Dziś dotarliśmy do informacji, jakoby Serb ponownie złamał obowiązujące zasady. Możliwe, że Aleksandar ma problemy z liczeniem, bo opuścił miejsce aresztu po dwóch miesiącach, a nie po trzech tak jak nakazał mu sąd. Prijović w nocy ze środy na czwartek udał się na dyskotekę, gdzie zrobiono mu zdjęcia. Przez nieodsiedzenie kary Serbowi grozi nawet kara więzienia. O wyroku dowiemy się w przeciągu kilku następnych dni.

Aleksandar Prijović jest obecnie piłkarzem saudyjskiego Al Ittihad. W Legii występował w latach 2015-2017. W 72 meczach zdobył 24 bramki i 13 razy asystował.

Kibic wtargnął na boisku podczas meczu Barcelony po to, by zrobić zdjęcie z Messim! [WIDEO]

Podczas wczorajszego spotkania pomiędzy Mallorcą a FC Barceloną na boisku pojawił się kibic! Nastolatek wtargnął na boisko po to, by zrobić sobie zdjęcie ze swoim idolem – Leo Messim.

Dla jednego z bohaterów wczorajszego widowiska mecz bez udziału publiczności nie był żadnym problemem, by wtargnąć na stadion. Kibic wbiegł na murawę w 53. minucie spotkania. Na początku podbiegł i zrobił sobie zdjęcie z Jordim Albą, a następnie podążał w stronę Leo Messiego. Na przeszkodzie stanęła mu ochrona, która stanęła na wysokości zadania i zatrzymała piłkarskiego fana.

Moim marzeniem jest zdjęcie z Messim i poznanie go. Jordi Alba był bliżej, więc poprosiłem go o zdjęcie i pobiegłem w kierunku Messiego. Zrobiłem zdjęcie nie najlepszej jakości, ale policja kazała mi wszystko usunąć.

Pokazałem jaja, lecz wyszedłem z niczym. Przeskoczyłem dwumetrowe ogrodzenie i wszedłem na stadion około 40. minuty meczu. Policja mnie spisała, nie chcę mówić za wiele, bo może jej to przeszkadza, najpewniej dostanę mandat. – skomentował bohater wczorajszego meczu

Według katalońskiego dziennika „Mundo Deportivo” główny sprawca wczorajszego zamieszania to nastoletni kibic, który mieszka na Majorce. Całą akcję planował już kilka miesięcy temu, lecz przez pandemię musiał odłożyć swoje plany.

https://twitter.com/J_Krecidlo/status/1271916315356389376

No, więc jeśli myślicie, że prześladuje was pech i nic wam się nie udaje, to pomyślcie o tym chłopaku. Musiał porządnie zaplanować całą akcję, a teraz zapłaci karę grzywny. Wszedł po zdjęcie i wyszedł z niczym, bo zrobione zdjęcie musiał usunąć. Więc nie martwcie się, są gorsi pechowcy, albo po prostu głupcy…

Co robią piłkarze po zakończeniu kariery? Oto najciekawsze przypadki…

Piłkarze po zakończeniu kariery piłkarskiej podążają różnymi ścieżkami. Najczęściej pozostają w piłce nożnej, stając się trenerami, czy też działaczami piłkarskimi. Jednak nieraz zdarza się, że piłkarz postanawia zrobić karierą w całkowicie innej branży. A w jakich? Zapraszam.

1. Phillip Mulryne

Historia piłkarza, który został… księdzem! Piłkarz rodem z Irlandii Północnej większość kariery spędził w Norwich, choć zaliczył również epizod w słynnym Manchesterze United! Po zakończeniu kariery wstąpił do zakonu dominikanów, by zostać księdzem.

Irlandczyk przez dużą część kariery prowadził dość hulaszczy tryb życia. Częste wizyty w klubach nocnych, drogie samochody, spotkania z modelkami, czy afery alkoholowe. Mulryne powiedział STOP i w ramach zakończenia pewnego etapu życia postanowił wkroczyć do zakonu. Poza tym odstawił alkohol i zaangażował się w akcje charytatywne.

https://twitter.com/4dger/status/952980846700630017

Oceny po meczu Juve-Milan! Ronaldo prawie najgorszy…

We wczorajszym meczu półfinału Pucharu Włoch pomiędzy Milanem a Juventusem padł remis 0-0. Najgorszym piłkarzem w barwach Juve był Cristiano Ronaldo.

Nie takiego powrotu włoskiego futbolu sobie wymarzyliśmy. Mecz pomiędzy Milanem a Juventusem krótko mówiąc, nas nie porwał i zakończył się bezbramkowym remisem. Nie porwała nas gra obu zespołów i nie porwał nas Cristiano Ronaldo. Portugalczyk otrzymał najgorszą notę spośród zawodników „Starej Damy”.

https://twitter.com/goal/status/1271722164731944960

Portal whoscored.com ocenił występ CR7 na notę 6.5, co było najgorszym wynikiem spośród zawodników z pola Juventusu. Nota może by była nieco wyższa, gdyby wykorzystał przyznany Juventusowi rzut karny. Nieznacznie gorszy od Ronaldo był Buffon z notą 6.4, choć ta nota jest uwarunkowana brakiem możliwości pokazania swoich umiejętności.

W Juventusie najwyższa nota została przyznana Paulo Dybali (7.9). A najlepszym zawodnikiem na całym boisku był Gianluigi Donnarumma (8.9).

Jak się okazało, był to zwycięski remis dla Juve. Dzięki remisowi w pierwszym meczu (1-1) i wczorajszemu remisowi piłkarze „Starej Damy” awansowali do finału Coppa Italia. Wszystko przez większą ilość bramek strzelonych na wyjezdzie. W finale Juve zmierzy się ze zwycięzcą meczu Napoli-Inter, a te już dziś o 21:00!

Znamy ranking najbardziej wartościowych klubów! Na czele…

Firma KPMG Football Benchmark opublikował ranking najbardziej wartościowych klubów piłkarskich. Najwięcej przedstawicieli ma Anglia, bo aż 9.

Krajem z największą liczbą reprezentantów jest Anglia (9), która jest liderem tego zestawienia od 2016 roku. Średnia wartość angielskich klubów, które znalazły się w tym zestawieniu, wynosi około 1.8 miliarda Euro.

Od 2 lat na czele rankingu znajduje się Real Madryt z wartością około 3.5 miliarda Euro. Na pozycji v-ce lidera znalazł się Manchester United, a ostatnie miejsce podium przypadło FC Barcelonie, która w tym roku wyprzedziła Bayern Monachium.

TOP 10 najbardziej wartościowych klubów:

  1. Real Madryt
  2. Manchester United
  3. FC Barcelona
  4. Bayern Monachium
  5. Liverpool
  6. Manchester City
  7. Chelsea
  8. Tottenham
  9. PSG
  10. Arsenal

Największy roczny wzrost wartości spośród czołowej 32 rankingu zaliczyły Galatasaray Stambuł (+49%), PSG (+45%) oraz Inter Mediolan (+42%). Natomiast największe spadki wartości należą do Besiktasu (-19%), Leicester (-12%), a także Arsenalu (-8%).

W rankingu znalazło się również miejsce dla zespołów spoza TOP 5 lig europejskich. W zestawieniu znalazły się po 2 kluby z Portugalii (FC Porto i Benfica) oraz z Turcji (Galatasaray i Besiktas). Jednego reprezentanta ma Holandia, a jest nim Ajax Amsterdam. Zespołami, które wypadły z rankingu w porównaniu z rokiem poprzednim są AS Monaco i Celtic. W rankingu pojawiła się Valencia, a także FC Porto.

W trójce klubów, które najwięcej zyskały między latami 2016-2020 znajdują się zespoły wyłącznie z Anglii. Najwięcej zyskał Tottenham (+439 mln Euro), Manchester United (+338 mln Euro), a także Liverpool (+278 mln Euro).

Między latami 2016-2020 najwięcej straciła trójka: Chelsea-Inter-AC Milan. Klub z Londynu stracił na wartości 150 mln Euro, Inter zanotował spadek wysokości 151 mln Euro, a najwięcej stracił Milan. Spadek wartości Rossoneri szacuje się na około 442 mln Euro.

Cały raport znajduje się TUTAJ.