Jan Tomaszewski powraca. „Kadra to nie Caritas” […] „Zieliński jest lepszy od Sterlinga”

Były reprezentant Polski Jan Tomaszewski wrócił z kolejnymi nieco kontrowersyjnymi opiniami. W wywiadzie dla portalu „Sportowy24” 72-latek w głównej mierze skupił się na obecnej sytuacji w reprezentacji Polski.

Tomaszewski ocenia losowanie el. MŚ 2022

Przed tygodniem odbyło się losowanie grup eliminacji Mistrzostw Świata 2022. W wyniku losowaniu o turniej w Katarze będziemy się bić z Anglią, Węgrami, Albanią, Andorą oraz San Marino. Z tego grona najpoważniejszym rywalem jest rzecz jasna Anglia, z którą powalczymy o pierwsze miejsce w grupie, dające bezpośredni awans na turniej główny.

– Powiedziałem, że piłkarzy mamy na to, żeby wygrać grupę. Bo mamy równie dobrych, albo nawet lepszych od Anglików, którzy uchodzą za jej faworytów. Dla mnie Wojciech Szczęsny jest lepszy Jordana Pickforda, Robert Lewandowski od Harry’ego Kane’a, a Piotr Zieliński od Raheema Sterlinga. Można tak wymieniać i wymieniać. Nasi zawodnicy grają w renomowanych klubach europejskich i nie są w nich statystami. Nie widzę więc powodów do paniki, jaka zapanowała po wylosowaniu Anglii – ocenił Tomaszewski.

„Piłkarzy mamy, ale nie mamy drużyny”

Po zakończeniu procedury losowania grup kwalifikacji do Mundialu w mediach zaczęły pojawiać się opinie o tym, że jedyne, o co możemy walczyć w tej grupie to drugie miejsce. Pan Tomaszewski uważa, że mamy takich piłkarzy, żeby powalczyć o wygranie grupy, jednak nie mamy drużyny.

– Problem leży w tym, że przez dwa lata pracy Jurka Brzęczka nie widać niestety drużyny, która mogłaby powalczyć nawet o drugie miejsce i baraże. Piłkarzy mamy, ale nie mamy drużyny – stwierdził 72-latek.

– Powtórzę – my mamy zawodników, jednak przy całym szacunku dla Jurka Brzęczka, ale zagrał dziesięć spotkań z europejską czołówką: cztery z Włochami, dwa z Holandią, dwa z Portugalią i dwa z Austrią, która też się w miarę liczy. I jaki jest bilans tych spotkań? Jedno zwycięstwo, cztery remisy i pięć kompromitujących porażek. Bo można przegrać, ale nie tak jak ostatnio z Włochami, czy wcześniej z Holandią – dodał.

ZOBACZ: Jan Tomaszewski wskazał bramkarza, który mógłby powtórzyć jego wyczyn z Wembley. Bez zaskoczenia

ZOBACZ: Tomaszewski wskazał kto powinien być trenerem reprezentacji. Zaskakująca propozycja byłego bramkarza

Problemem brak stylu?

Były bramkarz reprezentacji Polski krytykuje Jerzego Brzęczka głównie za to, że obecna drużyna narodowa nie ma stylu. Przez ostatnie dwa lata byliśmy świadkami notorycznych rotacji, ciągłych eksperymentów, z których jednak nic nie wynikło.

– Kadra to nie Caritas, a Brzęczek nie jest Świętym Mikołajem, żeby wszystkim dawać prezenty. Mówiłem już dwa lata temu, że Brzęczek miał pełne prawo wystawić w pierwszym składzie Piątka, ale powinien posadzić wtedy na ławce Lewandowskiego. Przy grze dwiema „dziewiątkami” równowaga pomiędzy ofensywą a defensywą jest zachwiana. Za kadencji Adama Nawałki graliśmy co prawda dwójką napastników, ale Arkadiusz Milik nie grał w tym systemie jako „dziewiątka”. Dopiero w ostatniej Lidze Narodów Brzęczek przestał kombinować i efekty widać było w meczach z Bośnią i Hercegowiną – diagnozuje Tomaszewski.

Czas na trenera z zagranicy?

Z wypowiedzi Jana Tomaszewskiego jasno można wywnioskować, że nie jest on fanem Jerzego Brzęczka, jako selekcjonera reprezentacji Polski. 72-latek uważa, że jego następcą powinien zostać trener z zagranicy.

– Moim zdaniem nie ma w Polsce odpowiedniego kandydata i powinien być to ktoś zza granicy. Gdy Zbyszek Boniek postawił na Brzęczka, natychmiast zaczęły się kontrowersje i medialne podjazdy. Przyłączyli się do nich kibice, bo przecież mamy w Polsce 40 milionów selekcjonerów. Jurek o nich wiedział i na pewno nie było tak, że wszystko po nim spływało. Po jego otoczeniu też nie. Za to zagraniczny trener będzie miał to, za przeproszeniem, w poważaniu. Rodzinę będzie miał w innym kraju, a do Polski będzie przyjeżdżał po prostu do pracy – przyznał.

Cały wywiad przeczytacie TUTAJ.

Piłkarz Juventusu skonfrontował Ronaldo i Messiego. „On jest niemożliwy…”

Letni transfer Juventusu – Arthur Melo – porozmawiał z hiszpańską „Marcą”. W wywiadzie poruszył wiele ciekawych kwestii, w tym porównał Leo Messiego i Cristiano Ronaldo, z którymi miał przyjemność grać oraz trenować.

Ronaldo, czy Messi? Arthur ocenia!

Brazylijczyk jest jednym z niewielu piłkarzy na świecie, którzy mieli przyjemność grać z obiema legendami futbolu – Cristiano Ronaldo oraz Leo Messim. Arthur porównał obu panów, lecz nie potrafił jednoznacznie ocenić, który z nich jest lepszy.

– To mistrzowie. Pod pewnymi względami są identyczni – łączy ich mentalność zwycięzców. Zawsze utrzymują koncentrację od początku do końca. Jeśli strzelą trzy gole, to myślą o czwartym. Nigdy się nie wyłączają. To imponujące i motywujące. Popycha do działania – stwierdził Arthur.

ZOBACZ: Lewandowski czy Ronaldo, kto jest lepszy? Douglas Costa zabrał głos

„Cristiano Ronaldo. On jest niemożliwy…”

Arthur trafił do Juventusu w letnim okienku transferowym na mocy wymiany na linii FC Barcelona – Juventus. 24-latek, póki co, nie może jeszcze liczyć na miejsce w pierwszym składzie Starej Damy. Były piłkarz FC Barcelony zdradził, który piłkarz najbardziej pomógł mu w aklimatyzacji w nowej szatni.

– Cristiano Ronaldo. On jest niemożliwy… Pamiętam, że pewnego razu przyjechaliśmy o drugiej w nocy, ponieważ graliśmy mecz późnym wieczorem, a on już zaczął trenować. Odkąd jestem w Turynie, bardzo mi to pomaga – ułatwia nam to komunikacja w tym samym języku. On bardzo dba o innych, zawsze stara się pomóc i wnieść coś dobrego – dodał.

„Messi jest najlepszym piłkarzem w historii FC Barcelony”

Piłkarz Juventusu został również zapytany o obecną sytuację Leo Messiego na Camp Nou. Arthur przyznał, że Messie zdecydowanie jest najlepszym piłkarzem w historii Blaugrany i jeśli chciałby zmienić otoczenie, klub powinien mu na to pozwolić

– Messi jest najlepszym piłkarzem w historii klubu. W Barcelonie jest niemal przez całe swoje życie. Naprawdę nie dziwię się, że chciał odejść i byłem zaskoczony brakiem szacunku dla niego. To powinna być tylko i wyłącznie jego decyzja. – przyznał Arthur.

Stary, ale jary! Pomimo 39 lat na karku Zlatan wciąż zamiata ligę włoską. Kiedy Szwed zakończy karierę?

3 października Zlatan Ibrahimović skończył 39 lat. Większość piłkarzy w tym wieku przebywa już na emeryturze, jednak nie w przypadku Szweda! –Nie mam zamiaru kończyć kariery – mówi Zlatan w wywiadzie dla BBC.

Gdy w 2018 roku Ibrahimović przechodził do amerykańskiego LA Galaxy, niemal wszyscy sądzili, że jego kariera piłkarska powoli dobiega końca. Tym większy był szok, gdy po ponad półtora roku w MLS Zlatanem ponownie zainteresował się AC Milan. Taki ruch okazał się strzałem w dziesiątkę dla obu stron.

Kiedy Zlatan zakończy karierę?

Na początku stycznia 2020 roku Zlatan Ibrahimović po raz drugi w karierze podpisał kontrakt z Rossoneri. Szwed miał co najwyżej podnieść rywalizację na pozycji napastnika, jednak po odejściu Krzysztofa Piątka do Herthy Berlin Ibra stał się gwiazdą swojego zespołu. Podczas samej wiosny ubiegłego sezonu 38-letni wówczas piłkarz zagrał w 18 meczach Serie A, w których zdobył 10 goli. Jak na 38-letniego piłkarza wynik niezwykle okazały.

Nie mam zamiaru kończyć kariery. Wystarczy, że zachowam obecną kondycję fizyczną, a reszta przyjdzie sama. To dla mnie o tyle fascynująca przygoda, że za drugim razem przyszedłem do Milanu będącego w zupełnie innym położeniu. Nie byliśmy faworytem do tytułu, ale możemy go wygrać. To wyzwanie nieprawdopodobnie mnie napędza. Będę kontynuował karierę, dopóki nie będę mógł robić tych rzeczy, które robię – wyznał Zlatan w rozmowie z BBC

 Biegam mniej, nie ruszam się tyle, co wcześniej. Teraz biegam jednak bardziej inteligentnie. W lidze włoskiej gra się napastnikom niezwykle trudno, bo filozofia włoska polega na tym, by nie tracić goli. Trzeba więc sprytem i inteligencją oszukiwać obrońców – dodał.

Znakomita forma Szweda oraz Milanu

Obecny sezon wcale nie jest dla niego gorszy, a wręcz należy stwierdzić, że jest zdecydowanie lepszy. Szwed opuścił dwa ostatnie spotkania ligowe z powodu problemów mięśniowych, lecz nie przeszkodziło mu to w strzeleniu dziesięciu bramek w Serie A w zaledwie sześciu meczach, co daje mu oczywiście fotel lidera w klasyfikacji strzelców. Warto zaznaczyć, że wraz z powrotem Szweda poprawie uległa również gra zespołu. W obecnym sezonie ligowym nie zaznali jeszcze goryczy porażki i obecnie zajmują pierwsze miejsce z kilkupunktową przewagą nad kolejnymi drużynami.

– Jesteśmy w niewiarygodnej formie – radzimy sobie świetnie! Jednak musimy pamiętać, że wciąż nic jeszcze nie wygraliśmy – podsumowuje.

fot. BBC

Ranking UEFA został zaktualizowany! Polska liga najniżej w historii…

UEFA zaktualizowała ranking lig europejskich po zakończeniu faz grupowych Ligi Mistrzów oraz Ligi Europy. Lech Poznań do ostatniego meczu walczył o awans na wyższe lokaty, jednak koniec końców pozostaliśmy na niskiej 30. pozycji.

Lech Poznań kończy zmagania w Lidze Europy

Wczoraj zakończone zostały zmagania w fazie grupowej Ligi Europy. Tym samym swoją przygodę w obecnym sezonie europejskich pucharów zakończył Lech Poznań. W tym sezonie Kolejorz wielokrotnie nas zaskakiwał i chyba nawet najwięksi optymiści nie wierzyli w awans poznaniaków do fazy grupowej Ligi Europy. Lech miał wyjątkowo utrudnione zadanie, bo musiał zaczynać kwalifikacje do LE od 1. rundy! Podopieczni Żurawia są 13. klubem w historii, któremu udała się ta sztuka.

ZOBACZ: Tyle Lech Poznań zarobił na grze w Lidze Europy. Czy to wystarczy na odjechanie w lidze?

Ranking UEFA po fazie grupowej

Po zakończeniu faz grupowych europejskich pucharów w tym sezonie ekstraklasa zajmuje 30. miejsce w rankingu lig europejskich i z tej pozycji będziemy startować w przyszłym sezonie. Polska liga w rankingu UEFA gorzej jeszcze nie wyglądała, obecna trzydziesta pozycja jest najgorszym wynikiem w historii.

W fazie grupowej każde punkty Lecha były na wagę złota, nawet jeden remis więcej dałby nam 29. lokatę. Tym bardziej szkoda, że mecz z Benfiką został potraktowany przez trenera Żurawia nieco po macoszemu. Jak już wspomnieliśmy, remis w którymkolwiek z przegranych meczów dałby 29. pozycję, a jedno zwycięstwo więcej pozwoliłoby awansować aż na 27. miejsce! To pozwoliłoby trzem polskim zespołom rozpoczynać kwalifikacje do Ligi Konferencji UEFA od drugiej rundy.

FOT. kassiesa.home

ZOBACZ: Lech Poznań dopina kolejny transfer! Agent czeskiego obrońcy już w Poznaniu!

Co to dla nas oznacza?

Brak większej liczby punktów zaboli w przyszłym sezonie nie tylko Lecha (o ile się zakwalifikuje do pucharów), ale również pozostałe polskie kluby. Oznacza to, że trzy nasze kluby rozpoczną eliminacje Ligi Konferencji UEFA od pierwszej rundy w sezonie 2022/23.

 

 

 

Była gwiazda reprezentacji Brazylii skazana na 9 lat więzienia

Sąd w Mediolanie odrzucił apelację Robinho i jego pracowników, w związku z wyrokiem skazującym Brazylijczyka na 9 lat więzienia. Były piłkarz m.in. Realu Madryt miał brać udział w zbiorowym gwałcie przed siedmioma laty.

Robinho trafi do więzienia?

Robinho w 2013 roku miał uczestniczyć w grupowym gwałcie na młodej Albance. Kobieta miała wówczas świętować 23. urodziny w jednym z mediolański lokali. Śledztwo rozpoczęło się już w 2014 roku, a sprawa trwa aż do dnia dzisiejszego.

Zeznania Brazylijczyka i Albanki znaczącą się różnią. Robinho przyznaje, że faktycznie doszło między nimi do stosunku, ale za zgodą kobiety i był to wyłącznie seks oralny. Kobieta natomiast zeznaje, że miała zostać upita i siłą wykorzystana seksualnie. Całą grupę mężczyzn skazano w 2017 roku. Brazylijczyk nie pojawił się na  ostatniej rozprawie, gdzie podtrzymano wyrok dziewięciu lat więzienia. Piłkarz zapowiada, że będzie odwoływał się do Trybunału Kasacyjnego, który jest ostatnią instancją włoskiego systemu sądownictwa.

– Werdykt sądu jest dobrym przykładem ochrony kobiet i pokazuje, że system działa, gdy jest to konieczne – powiedział adwokat Albanki cytowany przez włoskie media.

–  To było doskonale przeprowadzone śledztwo. Jestem bardzo zadowolony z wyroku, szczególnie z perspektywy ofiary – dodaje prokurator Cuno Tarfusser.

Odrzucenie odwołania Brazylijczyka przez sąd

Wczoraj Sąd Apelacyjny w Mediolanie odrzucił apelację adwokatów piłkarza. Prawnicy Robinho twierdzili, iż nie dało się udowodnić, że kobieta została wykorzystana i że nie wyraziła zgody na stosunek z sześcioma mężczyznami. Przekonywali też, że Brazylijczyk uprawiał z kobietą wyłącznie seks oralny i że Albanka była uzależniona od alkoholu, co przedstawiano na 42 fotografiach. Całe odwołanie liczyło w sumie ponad 60 stron i 19 załączników.

To czy Robinho trafi do więzienia, nie jest do końca pewne. 36-latek aktualnie przebywa w Brazylii, która nie zgadza się na ekstradycję swoich obywateli. Brazylijczyk będzie mógł zostać aresztowany na terenie Unii Europejskiej, jeśli Włosi ogłoszą międzynarodowy nakaz aresztowania.

Robinho w październiku podpisał kontrakt z Santosem, którego jest wychowankiem. Przygoda w nowym-starym klubie po kilku dniach dobiegła końca. Umowa została rozwiązana z powodu fali krytyki, która spadła na klub po zakontraktowaniu 36-latka. Główny sponsor klubu poinformował o zakończeniu współpracy z klubem, tłumacząc tę decyzję szacunkiem do swoich klientek.

Griezmann przerywa współpracę z Huaweiem. Co na to Robert Lewandowski?

Antoine Griezmann przekazał dziś za pomocą mediów społecznościowych o zakończeniu współpracy z chińskim przedsiębiorstwem „Huawei”. Tę samą markę promuje Robert Lewandowski, jednak Polak, póki co, nie nie zabierał głosu w tej sprawie. O co poszło?

Griezmann kończy współpracę z Huaweiem

Przed dwoma dniami zakończyło się śledztwo prowadzone przez Washington Post i firmę badawczą IPVM, która jest odpowiedzialna za nadzór wideo. Z raportu wynika, iż Huawei „mógł złamać prawa człowieka”. Huawei pracował nad systemem rozpoznawania twarzy, by monitorować i śledzić mniejszość ujgurską w Chinach. Oprogramowanie miało wysyłać komunikat policji, gdy rozpoznało osobę z mniejszości ujgurskiej.

Komentarz Francuza

Bierny w tej sprawie nie pozostał Antoine Griezmann. Francuz nakłaniał firmę do rozpoczęcia konkretnych akcji w celu zatrzymania masowych represji i wykorzystania swojej rozpoznawalności, by przyczynić się do poszanowania praw człowieka. Griezmann współpracował z Huawei od 2017 roku, był jej ambasadorem i brał udział w różnych kampaniach reklamowych firmy.

– Po tym, jak pojawiły się poważne przesłanki ku temu, że Huawei wziął udział w propagowaniu oprogramowania „ostrzeżenie ujgurskie”, ogłaszam, że natychmiast kończę współpracę z tą firmą – przekazał na swoim instagramie Griezmann.

– Korzystając z okazji, nalegam, by Huawei nie tylko zaprzeczyło tym oskarżeniem, ale też by również podjęli konkretne działania w celu potępienia masowej represji – dodał.

https://twitter.com/JulienChoquet/status/1337038583639789569

https://twitter.com/brfootball/status/1337050417335836674

Kim są Ujgurzy?

Ujgurzy, to grupa etniczna pochodzenia tureckiego, jedna z 55 mniejszości uznanych oficjalnie w Chińskiej Republice Ludowej. Reprezentanci tej grupy w ostatnim czasie są obiektem prześladowań ze strony chińskiego rządu. Jest to grupa bardzo liczna, liczy ona bowiem ponad 10 milionów ludzi w samych Chinach.

Wcześniej, bo w 2019 roku, głos w tej sprawie zabrał Mesut Özil. Wówczas Niemiec został uśnięty z gier komputerowych na chińskim rynku. Poza tym Mesut został usunięty z chińskiej wyszukiwarki, a po aferze początkowo nie pokazywano także meczów Arsenalu. Wiemy również, że z chińską firmą związany jest Robert Lewandowski, jednak Polak nie skomentował jeszcze tej sytuacji.

Włoski klub nadal zainteresowany Piątkiem! Wiemy ile może za niego zapłacić

Włoskie media donoszą, iż Fiorentina wciąż bacznie obserwuje Krzysztofa Piątka. Planem „B” dla „Violi” jest natomiast Arkadiusz Milik.

Krzysztof Piątek wciąż nie ma pewnej sytuacji w Hercie Berlin. Można powiedzieć, że Polaka uratowała kontuzja Cordoby, dzięki czemu nasz rodak ponownie został włączony do wyjściowej jedenastki. Nieobecność Kolumbijczyka została wykorzystana w ubiegły weekend przez Krzysztofa Piątka. Polak dwukrotnie trafił do siatki w derbowym meczu z Unionem Berlin. Najbliższe mecze pokażą, czy Polak wrócił na dobre tory.

ZOBACZ: Co za wejście Krzysztofa Piątka. Dwa gole Polaka w derbach Berlina [WIDEO]

Krzysztof Piątek trafi do Fiorentiny?

O zainteresowaniu Piątkiem ze strony Fiorentiny mówi się już od dobrych kilku tygodni. Dziennik „La Nazione” podaje, że Piątek miałby w „Violi” zastąpić Patricka Cutrone, o którego odejściu mówi się ostatnio coraz głośniej. Piłkarz Herhy miałby kosztować klub z Florencji ok. 18 milionów euro.

Stary, dobry znajomy na ławce trenerskiej

„Violę” prowadzi obecnie Cesare Prandelli, który w przeszłości trenował już Piątka. Obaj panowie spotkali się w Genoi, kiedy to 25-latek strzelał jak z nut. Fiorentina ma w tym sezonie problem ze zdobywaniem bramek, więc to może Polak pod wodzą Prandellego będzie lekarstwem na nieskuteczność.

Milik planem „B”

Alternatywą dla Krzysztofa Piątka ma być Arek Milik. Piłkarz Napoli jest łakomym kąskiem na włoskim rynku i sprowadzenie go do Fiorentiny nie wydaje się być aż tak prawdopodobne. Dużo większe szanse na pozyskanie Milika ma m.in. Inter Mediolan, który szuka zmiennika dla Romelu Lukaku.

fot. Krzysztof Piatek, Hertha BSC

Koniec fazy grupowej Ligi Mistrzów. Wygrani i przegrani tego etapu rozgrywek

Za nami ostatnia kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów w sezonie 2020/2021. Zanim zostaną rozlosowane pary 1/8 finału Ligi Mistrzów, należałoby podsumować to, co już za nami. Zapraszamy na nasze zestawienie przegranych oraz wygranych tej fazy rozgrywek.

Wczoraj odbyły się ostatnie starcia fazy grupowej Ligi Mistrzów, dzięki czemu poznaliśmy już komplet zespołów, które wrócą do rywalizacji w lutym, kiedy zostaną rozegrane mecze 1/8 finału. Miniony etap rozgrywek przyniósł nam wiele niespodziewanych wyników oraz masę zwrotów akcji. Szczególnie ciekawie było w grupie „B”, gdzie losy awansu ważyły się do końcowych minut ostatnich meczów szóstej kolejki. Równie ciekawie było w grupie „H”, gdzie Manchester United na własne życzenie odpadł z rozgrywek. Kto nas miło zaskoczył, a kto najbardziej rozczarował? Zapraszamy na nasze podsumowanie.

Wygrani fazy grupowej Ligi Mistrzów

Real Madryt

Początek sezonu zarówno na rodzimym podwórku, jak i na arenie międzynarodowej nie szedł po myśli Królewskich. Podopieczni Zinedine’a  Zidane’a rozpoczęli zmagania w grupie „B” Champions League od potężnego falstartu, bo jak inaczej nazwać remis z Borussią Moenchegladbach i kompromitującą porażkę z rezerwami Szachtara Donieck? Po dwóch kolejkach mistrz Hiszpanii z ubiegłego sezonu miał na swoim koncie zaledwie jeden punkt i do każdego następnego meczu przystępował z nożem na gardle. Na korzyść Realu oddziaływało to, że w tej grupie wpadki zdarzały się niemal każdemu zespołowi, dzięki czemu strata Hiszpanów nie była aż tak ogromna. Pierwsze zwycięstwo Real odniósł w 3. kolejce z Interem Mediolan (3:2), a w kolejnej ponownie pokonał „Nerazzurrich” 2:0. Gdy wydawało się, że Królewscy wracają na odpowiednie tory, to zaliczyli kolejną wpadkę ze Szachtarem, przegrywając 0:2 na wyjeździe. Kluczowe było ostatnie spotkanie z Borussią Moenchengladbach, które Hiszpanie musieli wygrać, żeby awansować. Podopieczni Zidane’a dopięli swego i ze spokojem pokonali Niemców 2:0. Po słabym początku kibice Królewskich z pewnością 2. miejsce w grupie braliby w ciemno. Ich ulubieńcy jednak sprawili im miłą niespodziankę i rzutem na taśmę wywalczyli pierwsze miejsce, co zapewni im rozstawienie w losowaniu par 1/8 finału.

https://twitter.com/InfiniteMadrid/status/1336930770112352257

Dominik Szoboszlai

Uwagę kibiców śledzących rozgrywki Ligi Mistrzów z pewnością przykuło nazwisko utalentowanego Węgra. 20-latek wyróżniał się już w ubiegłym sezonie w lidze austriackiej, jednak wówczas nikt nie wiedział, na co stać Węgra poważniejszych rozgrywkach. Odpowiednia okazja nadarzyła się w tym sezonie, gdyż RB Salzburg zdołał zakwalifikować się do fazy grupowej Champions League. Austriacki klub co prawda nie zdołał wywalczyć awansu do kolejnej fazy grupowej, lecz prezentowany przez nich ofensywny futbol z pewnością zachwycił wielu kibiców śledzących ich spotkania. Mimo wszystko 3. miejsce w tak silnej grupie z Bayernem, Atletico i Lokomotiwem należy uznawać za sukces. Jedną z wyróżniających się postaci austriackiego zespołu był rzecz jasna Dominik Szoboszlai, u którego dało się zauważyć nienaganną technikę. Węgier w ostatnich miesiącach wyróżniał się na tyle, że w mediach zaczęto o nim mówić w kontekście transferu do takich klubów jak Real Madryt, czy Bayern Monachium. Jedno jest pewne – ktokolwiek nie zgłosi się po 20-latka, będzie musiał za niego zapłacić niemałą sumę pieniędzy.

https://twitter.com/BayernGaIaxy/status/1334525210159099906

https://twitter.com/betPawaGH/status/1336236589912088578

https://twitter.com/leno_lord/status/1336784933361168384

Cyrk w Barcelonie przed wyborami! Jeden kandydatów za poparcie w wyborach proponuje darmową pizzę i tatuaż

Wielkimi krokami zbliżają się wybory prezydenckie w FC Barcelonie. Jeden z kandydatów, Jordi Farré, przekazał, że każdy kto podpisze się pod kartą zgłaszającą go do wyborów, w zamian dostanie darmowy tatuaż z herbem klubu oraz pizzę. Po prosty cyrk.

Za miesiąc wybory na prezydenta FC Barcelony

Za nieco ponad miesiąc, bo w drugiej połowie stycznia, odbędą się wybory na urząd prezydenta FC Barcelony. Jordi Farré, który ma zamiar wziąć w wyborach, ogłosił, że każdy kto poprze jego kandydaturę (podpisze listę), to dostanie darmowy tatuaż z herbem klubu oraz pizzę. Oczywiste jest, że kupowanie głosów jest nielegalne, jednak nakłanianie do podpisu pod kartą zgłaszającą do startu w wyborach może jak najbardziej przejść.

https://twitter.com/J_Krecidlo/status/1336633445137649664

Kiedy już dojdzie do wyborów, to na placu boju na dobrą sprawę pozostaną wyłącznie Joan Laporta oraz Victor Font, którzy – póki co – cieszą się największym poparciem. Nazwiska takie jak Jordi Farré raczej nie mają większych szans na zwycięstwo.

ZOBACZ: Jaki jest plan kandydata na prezydenta Barcelony? Zatrzymać Messiego i ściągnąć do klubu legendy!

Lista kandydatów jest długa i wszyscy mają ciekawe plany na przyszłość klubu. Np. Victor Font ma w planach oprzeć Blaugranę na legendach klubu jak Xavi, czy Puyol. Z kolei Emili Rousaud, który mimo wszystko nie wydaje się być poważnym kandydatem, ogłosił, że jest w stanie zmienić nazwę stadionu z „Camp Nou” na „Camp Nou – Leo Messi”.

ZOBACZ: Koniec Camp Nou? Barcelona może zmienić nazwę stadionu, by zatrzymać Leo Messiego

Mecz Ligi Mistrzów będzie dokończony. Boniek oraz Frankowski sędziami przerwanego meczu PSG-Basaksehir

UEFA podjęła decyzję ws. wczorajszego meczu Ligi Mistrzów PSG-Basaksehir. Spotkanie zostanie dograne dziś wieczorem, zmianie ulegnie jednak obsada sędziowska.

Kontrowersje w Paryżu

Wczorajszego wieczoru w trakcie meczu Paris Saint-Germain z Basaksehirem doszło do kontrowersyjnej sytuacji z udziałem sędziów. Mecz został przerwany w 14. minucie, a UEFA podjęła decyzję o dograniu spotkania dziś o godzinie 18:55. W skład zespołu sędziowskiego wejdzie dziś dwóch Polaków.

ZOBACZ: UEFA opublikowała oświadczenie po incydencie w Paryżu. „Zorganizujemy śledztwo”

Polsce sędziowie poprowadzą przerwany mecz

UEFA podjęła dziś decyzję o dokończeniu meczu w zmienionym składzie sędziowskim. Szanse na pokazanie się będzie miało dwóch polski sędziów – Marcin Boniek oraz Bartosz Frankowski. Ten drugi dopiero co debiutował wczoraj na poziomie Ligi Mistrzów, sędziując mecz Rennes-Sevilla, dziś będzie pełnił rolę sędziego technicznego. Z kolei Boniek będzie wspomagał sędziego głównego, biegając wzdłuż bocznej linii boiska.

https://twitter.com/sliwa_mac/status/1336456544456744962?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1336456544456744962%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Flaczynaspasja.pl%2Fskandal-w-meczu-psg-polscy-sedziowie-pomoga-w-dokonczeniu-gry%2F

https://twitter.com/zawodsedzia/status/1336556808283058176

Bez względu na wynik dzisiejszego meczu znamy już ostateczne rozstrzygnięcia w grupie „H”. Dzięki wczorajszej porażce Manchesteru United pewni awansu są RB Lipsk oraz PSG. „Czerwone Diabły” powalczą wiosną w Lidze Europy, z kolei Basaksehir rozegra dziś ostatni mecz w tym sezonie na arenie międzynarodowej.

Znamy terminarz meczów reprezentacji Polski w el. MŚ 2022! Na początek Węgry

Przed momentem poznaliśmy szczegółowy harmonogram spotkań w europejskich kwalifikacjach do Mundialu w Katarze. Drogę do Mistrzostw Świata reprezentacja Polski rozpocznie od marcowych meczów z Węgrami, Andorą oraz Anglią.

Harmonogram meczów reprezentacji Polski

Wczoraj wieczorem odbyło się losowanie grup eliminacji MŚ w 2022 roku. Polska trafiła do grupy „I”, gdzie przyjdzie im się zmierzyć z Anglią, Węgrami, Albanią, Andorą, a także z San Marino. Polscy kibice po losowaniu raczej mają mieszane uczucia. Trafiliśmy najsłabsze ekipy z piątego oraz z szóstego koszyka, lecz przy losowaniu reprezentacji z pierwszego koszyka zabrakło nam troszkę szczęścia.

ZOBACZ: „Welcome England”, czyli reakcje po losowaniu grup eliminacyjnych do mistrzostw świata w Katarze

Ciężki marzec

Droga do Kataru rozpocznie się w marcu przyszłego roku. Eliminacje zainaugurujemy starciem z Węgrami na wyjeździe. Trzy dni później do Polski przyleci reprezentacja Andory, a marcowe zgrupowanie zakończymy wyjazdową potyczką z Anglią. Bitwę o Katar będziemy kontynuować we wrześniu.

ZOBACZ: Katar ma zagrać w europejskich kwalifikacjach do Mundialu w… Katarze! Ciekawe rozwiązanie

Terminarz zespołu Jerzego Brzęczka:

  • 1. kolejka, 25 marca
    Węgry – Polska 
  • 2. kolejka, 28 marca
    Polska – Andora
  • 3. kolejka, 31 marca
    Anglia – Polska
  • 4. kolejka, 2 września
    Polska
    – Albania
  • 5. kolejka, 5 września
    San Marino – Polska
  • 6. kolejka, 8 września
    Polska
    – Anglia
  • 7. kolejka, 9 października
    Polska
    – San Marino
  • 8. kolejka, 12 października 
    Albania – Polska
  • 9. kolejka, 12 listopada
    Andora – Polska
  • 10. kolejka, 15 listopada
    Polska
    – Węgry

Katar ma zagrać w europejskich kwalifikacjach do Mundialu w… Katarze! Ciekawe rozwiązanie

Jak podają zagraniczne media, Katar ma zostać włączony do europejskich kwalifikacji Mistrzostw Świata, które sam organizuje. Ma to na celu lepsze przygotowanie się do imprezy.

Losowanie grup eliminacji MŚ 2022

Wczoraj odbyło się losowanie grup eliminacyjnych do Mistrzostw Świata w Katarze, które odbędą się w 2021 roku. Reprezentacja Polski trafiła do grupy „I” wraz z Anglią, Węgrami, Albanią, Andorą oraz San Marino. Wydawało się, że wyniki wczorajszego losowania są już ostateczne, jak podają jednak media, skład grupy „A” może uzupełnić gospodarz Mundialu – Katar!

Niespodziewany uczestnik

Brytyjski „The Independent” podaje, że Reprezentacja Kataru może zostać dokooptowana do grupy „A”, gdzie znajdują się już: Portugalia, Serbia, Irlandia, Luksemburg oraz Azerbejdżan. Dodanie Katarczyków do europejskich kwalifikacji nie będzie miało jednak bezpośredniego wpływu na walkę o awans na Mundial. Spotkania z Katarczykami będą traktowane jako mecze towarzyskie.

Podobne rozwiązanie zastosowano w kwalifikacjach do Mistrzostw Europy w 2016 roku, których gospodarzem była Francja. Wówczas podopieczni Didiera Deschampsa mierzyli się w grupie „I” z: Portugalią, Albanią, Danią, Serbią oraz Armenią.

Plany Peszko na przyszłość? „No biznes alkoholowy”

Wieczysta Kraków na swoim kanale youtube uruchomiła nową serię Q&A! Głównymi bohaterami odcinków będą rzecz jasna piłkarze żółto-czarnych, a na pierwszy ogień poszedł Sławomir Peszko!

Od czerwca tego roku Sławek Peszko jest piłkarzem Wieczystej Kraków, która występuje w lidze okręgowej. 35-latek wraz ze swoimi kompanami zdominowali rundę jesienną rozgrywek, a były reprezentant Polski zanotował znakomite statystyki. Więcej o wyczynach Peszki pisaliśmy m.in. tutaj.

Przed momentem na kanale youtube Wieczystej Kraków pojawił się inauguracyjny materiał serii Q&A z udziałem Sławomira Peszki. Były reprezentant Polski odpowiedział na kilka ciekawych pytań.

Q&A z udziałem Sławomira Peszki!

Twoje wymarzone auto?

– To jest te, którym obecnie jeżdżę. Od lat chciałem mieć Bentleya i to sobie sprawiłem tylko dlatego, że do tego dążyłem. A zaczynałem od jakiegoś Opla. Bentley od zawsze kojarzył mi się z Anglią i z luksusem.

Który z piłkarzy Wieczystej Twoim zdaniem poradziłby sobie w wyższej klasie rozgrywkowej?

– No wydaje mi się, że większość by sobie poradziła w wyższych ligach, ale nie wiem o ile szczebli wyżej. Kilku jak nie kilkunastu piłkarzy już tam grało i pokazywało swoją wartość.

Plany na sportową emeryturę?

– No biznes alkoholowy (śmiech). Wszystko w swoim czasie, ale na pewno nie wiążę się z trenerką.

ZOBACZ: Sławomir Peszko o Stokowcu. „Mógłbym mu wysłać złoty medal za mistrzostwo”

ZOBACZ: Sławomir Peszko otwiera swój bar! Wraz z nim Wawrzyniak i inni znani piłkarze

Piwo, wino, czy wódka?

– O, w końcu coś z mojej kategorii! No w sumie to wszystko.

ZOBACZ: Peszko stracił dużą kasę na nieudanej inwestycji. „Patrzę na datę ważności, a tam początek września”

ZOBACZ: Peszko pobił rekord Leo Messiego! 35-latek jest nie do zatrzymania

Ulubiona bajka z dzieciństwa?

– Nie wiem, kiedyś to nie było Supa Strikas. […] O, mam. Chip i Dale – obejrzałem dobranockę i szedłem spać.

Przygotowanie do meczu?

– No wiadomo – trzeba dobrze się wyspać i dobrze się nawodnić (śmiech). Poza tym to dobrze zjeść przed meczem.

Jak w prosty sposób zdobyć bramkę w FIFA 21? Pewien gracz znalazł sposób! [WIDEO]

FIFA 21 jest już na rynku od ponad dwóch miesięcy. Taki czas okazał się wystarczający, by gracze znaleźli w grze ze studia EA Sports błędy. Jednym z nich jest prosty, a zarazem niezwykle skuteczny sposób na zdobywanie bramek.

Jak w łatwy sposób zdobyć bramkę w FIFA 21?

Niestety ostatnie edycje gry z serii FIFA nie dają nam już tylu możliwości do zdobywania bramek jak kiedyś. Obecnie ciężko jest zdobyć gola głową po wrzutce z bocznej części boiska, czy też ze stałych fragmentów gry, nie mówiąc już o strzałach z dystansu. Gracze jednak próbują w grze znaleźć ukryte błędy, które pozwolą im w prosty sposób zdobyć masę bramek.

ZOBACZ: Znamy polskiego ambasadora gry FIFA 21. Został nim zawodnik z Ekstraklasy

ZOBACZ: Znamy TOP 10 piłkarzy z Ekstraklasy w FIFA 21! Zaledwie 1 złota karta…

Gracz oszukał system

Jeden z użytkowników reddita pochwalił się na portalu o swoim sposobie na zdobywanie goli. Wszystko czego potrzeba, to po prostu rzut rożny. Piłkę z narożnika boiska należy posłać do zawodnika znajdującego się przed polem karnym. Ten jedyne co musi zrobić, to podrzucić piłkę, a następnie oddać strzał lobem. Jak widać na nagraniu, tym sposobem można zdobyć naprawdę multum goli.

OP Corner Tactic (Volley Chip Edition) – Score 1 a game
byu/mr_kap_ inEASportsFC

ZOBACZ: FIFA usuwa cieszynki z nowej edycji gry! Powód jest zaskakujący

ZOBACZ: Znamy 20 najsilniejszych piłkarzy w FIFA 21! Reprezentant Ekstraklasy w czołówce

Piłkarz polskiej 2. ligi wśród najlepszych na świecie! Lepszy niż Salah czy Sane

Podczas jednego z ostatnich meczów Wigier Suwałki na boiskach II ligi doszło do nadzwyczajnego zdarzenia. Jeden z piłkarzy Wigier – 22-letni Denis Gojko – podczas jednego ze sprintów zanotował fenomenalną prędkość 35.1 km/h. Wynik robi wrażenie.

28 listopada tego roku doszło do zwykłego starcia w drugiej lidze pomiędzy Wigrami Suwałki a rezerwami Lecha Poznań. Mecz sam w sobie nie przeszedł do historii i zakończył się remisem 1:1. O meczu zrobiło się nieco głośniej kilka dni po jego zakończeniu, gdy statystycy zebrali wszystkie dane.

Najszybszy piłkarz w Polsce!

Denis Gojko, który jest aktualnie wypożyczony z Piasta Gliwice do Wigier, zanotował w trakcie spotkania prędkość wynoszącą 35.1 km/h! Tym samym 22-latek pobił rekord na szczeblu centralnym w Polsce. Wychowankowi Piasta taki wynik daje również miejsce w ścisłej czołówce piłkarzy na świecie.

Gojko szybszy niż Davies czy Salah

Francuski dziennik „Le Figaro” stworzył niedawno ranking najszybszych piłkarzy na świecie. Jeśli by dodać Gojko do tego zestawienia, znalazłby się on wtedy na 5. pozycji! Pod nim znajdują się tacy piłkarze jak Coman, Sane, czy Salah. Wszystko w oparciu o wspomniany dziennik „Le Figaro”.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.