Podsumowanie wywiadu z Leo Messim! „Zawsze chciałem pograć w tamtejszej lidze”

Dzisiejszego wieczoru premierę miał wywiad Jordiego Evole z Leo Messim. Hiszpański dziennikarz porozmawiał kapitanem Blaugrany o wielu intrygujących tematach.

Wywiad z Leo Messim

Początek rozmowy poświęcony był rodzinie, a w szczególności dzieciom Leo. Argentyńczyk zdradził, co lubi robić ze swoimi pociechami w wolnym czasie, a także jak wygląda życie codzienne dzieci jednego z najlepszych piłkarzy w historii.

– Lubię spędzać z nimi czas, grać w piłkę, uprawiać sport, pływać, spać z nimi. Cieszę się tym wszystkim.

– Thiago jest jak ja, nieśmiały i bardzo źle to znosi. Nie lubi tego. Powoli się przyzwyczaja, na szczęście ma dobrych kolegów od kilku lat. Chronią go. Mateo radzi sobie lepiej, jest bardziej otwarty.

Kapitan FC Barcelony zdradził, jak wygląda jego codzienna rutyna. Jak się okazuje, Argentyńczyk ma całkiem normalne życie.

– Jest bardzo normalne, czasem wręcz nudne. Wstaję rano, prowadzę dzieci do szkoły, trenuję, wracam, odbieram dzieci, spędzam z nimi czas, Kiedy wracam, jest już 19-20, jemy, oglądamy telewizję. Niewiele więcej.

Ostatnie miesiące były gorące w klubie z Katalonii z wielu powodów. Jednym z nich była chęć odejścia z klubu Messiego, a drugim fakt, że klub boryka się z ogromnymi problemami finansowymi. 33-latek zdradził swoje odczucia dot. klubu.

– Barcelona to moje życie. Jestem tu od 13. roku życia, dorastałem tu, mieszkam tu dłużej niż w Argentynie. Tutaj wszystkiego się nauczyłem, klub wykształcił mnie jako piłkarza i człowieka, dał mi wszystko. Kocham go. Kocham to miasto, wszystko z nim związane.

– Czuję się dobrze. Źle zniosłem lato, to wszystko z burofaksem. Potem ciągnęło się to za mną na początku sezonu. Teraz czuję się dobrze, mam chęci, by walczyć na poważnie o wszystko, co przed nami. Klub jest w trudnej sytuacji, wszystko jest skomplikowane, ale ja mam chęci.

– Nic nie nie udaję, robię to, co czuję. To, co myślę, co mam w sercu. Nie mogę myśleć o opiniach wszystkich, bo oszaleję. Wiele osób mówi, nie mając wiedzy, a ludzie w to wierzą, wierzą mediom. A nie zawsze to prawda.

– Ja jestem bardzo wdzięczny klubowi, kocham go. Czuję, że też dałem mu wszystko. Zasłużyłem na to, co otrzymałem od Barcelony. Uważałem jednak, że cykl się skończył, że potrzebowałem zmiany, moja głowa musiała odpocząć. Wiedziałem, że to będzie sezon zmian, nowych, młodych piłkarzy. Ja chciałem dalej walczyć o tytuły, o Ligę Mistrzów, mistrzostwo Hiszpanii. Czułem, że to pora na zmiany. Chciałem zrobić to dobrze, a prezydent nie chciał. Zaczął wypuszczać do mediów informacje, by zrobić ze mnie „tego złego”. Ja jednak robiłem, co czułem.

Przed kilkoma miesiącami dotychczasowy prezydent Barcelony – Bartomeu – podał się do dymisji. Jak przyznaje Messi, były już prezydent często go oszukiwał.

– W wielu rzeczach mnie oszukał, nie lubię mówić o szczegółach. Było ich jednak bardzo dużo, w wielu sezonach.

Wielki krokami zbliżają się wybory prezydenckie w FC Barcelonie. Leo Messi odpowiedział na kilka pytań związanych z nadchodzącym głosowaniem.

– Być może będę głosował. Wolę się jednak nie opowiadać za żadnym kandydatem. Nie wybieram prezydenta za innych. Nowy prezydent znajdzie bardzo trudną sytuację z powodu pandemii, finansów. Mam nadzieję, że ten, kto wygra, zrobi wszystko dobrze, by klub był tam, gdzie powinien. Na razie tam nie jest.

– Póki co, żaden kandydat do mnie nie dzwonił.

Niedługo później rozmowa zeszła na temat możliwego odejścia i/lub transferu Messiego. Argentyńczyk zdradził, że chciałby zagrać w MLS.

– Nie będę negocjował z innymi klubami w styczniu. Poczekam do końca sezonu. Ważne jest dobre zakończenie kampanii, walka o trofea, a nie skupianie się na innych rzeczach.

– Zawsze chciałem mieszkać w USA, pograć w tamtejszej lidze. Nie wiem, czy to się wydarzy, nie będzie to teraz.

– Jeśli odejdę, chcę zrobić to jak najlepiej. I pragnę kiedyś wrócić, pracować w klubie, dać mu coś, by był lepszy. Barcelona jest większa niż jakikolwiek piłkarz, także ja. Mam nadzieję, że nowy prezydent będzie sobie dobrze radził.

Tłumaczenie dzięki fcbarca.com. Również tam znajdziecie cały wywiad.

Ile Neymar wydał na skiny w CS:GO? Znamy wartość ekwipunku Brazylijczyka

Od dłuższego czasu wiemy, iż Neymar w wolnym czasie lubi grać w CS:GO. Oszacowaliśmy, ile Brazylijczyk mógł wydać na skórki w FPS-ie od Valve.

Neymar jest zapalonym graczem CS:GO

Neymar od kilku lat pogrywa w CS:GO, a co jakiś czas nawet streamuje swoją rozgrywkę na portalu twitch. Piłkarz PSG miał w przeszłości przyjemność wspólnej gry z takimi personami jak Fallen, czy FER. Obaj od lat są twarzami brazylijskiej sceny Counter-Strike’a.

Neymar zbanowany na Twitchu! Zaskakujący powód

Ekwipunek Neymara w CS:GO

Portal boop.pl dokładnie przyjrzał się sytuacji Brazylijczyka i przeszukał jego ekwipunek na steamie. Piłkarz ma w zwyczaju układać przedmioty w ten sposób, by te pasowały do siebie kolorystycznie. Dla przykładu, jeśli piłkarz aktualnie ma ustawiony zielony nóż, to rękawice również muszą być w podobnym odcieniu. A jak wszyscy wiemy, nie jest to tania zabawa.

W ekwipunku poza licznymi rękawicami oraz kosami nie brakuje takich klasyków jak M4A4 Howl. Skin do „M-ki” kosztuje obecnie w granicach 9000 dolarów. Poza nią znajduje się również najdroższy skin do AWP – Dragon Lore. Wartość „Smoczej Wiedzy” oscyluje w granicach 4000 dolarów.

Ile kosztują skiny Neymara?

Portal boop.pl podaje, że łączna wartość ekwipunku wynosi ponad 40 000 dolarów. Suma zdecydowanie robi wrażenie.

Dwóch Polaków w drużynie jesieni Bundesligi! Ciekawe zestawienie

Odpowiedzialny za prowadzenie statystyk portal whoscored.com przedstawił najlepszą jedenastkę rundy jesiennej w Bundeslidze. W zestawieniu nie mogło zabraknąć Roberta Lewandowskiego, jednak nie jest on jedynym Polakiem wśród najlepszych.

Lewandowski i Gikiewicz w drużynie jesieni Bundesligi

Za nami ostatnie starcia w tym roku w Bundeslidze. Kolejne już niedługo, bo 2 stycznia ponownie zobaczymy najlepsze niemieckie drużyny na boiskach. Serwis whoscored.com opublikował najlepszą jedenastkę rundy jesiennej w najwyższej klasie rozgrywkowej w Niemczech. Mamy w niej kilka zaskoczeń.

Całe zestawienie bazuje na średnich notach, wynikających głównie ze statystyk piłkarzy w dotychczasowych meczach. Po 14. kolejkach najwyższą średnią ocen ma Robert Lewandowski (8.1), co daje mu pewne miejsce w jedenastce najlepszych piłkarzy w Bundeslidze. Poza nim wyróżniony został Rafał Gikiewicz – bramkarz Augsburga.

Liczne zaskoczenia

W zestawieniu mamy kilka niespodzianek. Jedną z nich jest zaledwie jeden reprezentant lidera rozgrywek – Bayernu Monachium. Wydawać by się mogło, że uzupełniający podium Bayer Leverkusen oraz RB Lipsk powinny mieć co najmniej jednego reprezentanta w tego typu zestawieniu, jednak na próżno ich szukać. Za to jedenasty w tabeli Augsburg ma aż dwóch reprezentantów – Gikiewicza oraz Caligiuri’ego.

Wielka impreza sylwestrowa u Neymara! Brazylijczyk zaprosił ok. 500 gości

Według doniesień brazylijskiego „O Globo” Neymar organizuje imprezę sylwestrową, na której ma się pojawić w sumie 500 osób! Co ciekawe, na przyjęciu ma obowiązywać zakaz korzystania z telefonów komórkowych.

Sylwester u Neymara!

Nie da się ukryć, że Neymar lubi się dobrze bawić. Pokazuje to zarówno na boisku swoimi niekonwencjonalnymi zagraniami, jak i poza nim, gdy co jakiś czas organizuje bankiety dla wielu gości. Piłkarz PSG zamierza hucznie powitać nowy rok, gdyż na sylwestrową biesiadę zaprosił około 500 gości!

500 gości, 5 dni zabawy

Jak podaje dziennikarz Ancelmo Gois z „O Globo”, 28-letni reprezentant Brazylii postanowił zorganizować imprezę sylwestrową w Rio de Janeiro. W sumie ma ona trwać 5 dni, a zaproszenia otrzymało łącznie 500 osób. Neymar miał nawet zlecić ekipie budowlanej, by wyciszyła ściany w podziemnej dyskotece. Co ciekawe, gospodarz miał wprowadzić zakaz korzystania z telefonów i publikowania zdjęć oraz filmów w mediach społecznościowych. Mimo to goście nie powinni narzekać na nudę, ponieważ na uczestników ma czekać DJ oraz gaming room.

Nie wszyscy są zachwyceni…

Cała zabawa sylwestrowa odbędzie się w prywatnej posiadłości Neymara, którą wybudowano przed kilkoma laty. Budynek przypomina nieco klub nocny i jest osadzony pod ziemią. Miejsce jest inspirowane dyskotekami zlokalizowanymi w pobliżu plaży Barceloneta, które odwiedzał kiedyś sam Neymar podczas swojego pobytu w Barcelonie.

Decyzja o zorganizowaniu tego typu wydarzenia w dobie pandemii koronawirusa spotkała się z oburzeniem wielu osób.

fot. instagram/neymarjr

Co to był za rok! 5 wydarzeń z 2020 roku, które zapamiętamy na długo

Mijający rok był dla każdego z nas na wiele sposobów szczególny. Zapewne każdy człowiek zapamięta 2020 rok jako ciągłe nieszczęście związane z pandemią koronawirusa i licznymi obostrzeniami. Choroba nie ominęła również świata piłki, który w połowie marca stanął i zamarzł na kilka miesięcy. Po wielu tygodniach przerwy i braku piłkarskich emocji w maju i czerwcu wróciły najważniejsze ligi świata, dzięki czemu po części wróciliśmy do „normalności”. Z okazji kończącego się roku przygotowaliśmy dla Was kilka wydarzeń ze świata piłki, które z pewnością zapamiętamy na dłuuugie lata. Zapraszamy!

Przerwane rozgrywki i przełożone EURO

Na sam początek zostańmy przy tej całej pandemii. W marcu koronawirus zaczął rozprzestrzeniać się po całym świecie, co spowodowało liczne zamknięcia granic, oraz masowe obostrzenia w niemal wszystkich krajach. Mniej więcej w połowie maja większość lig piłkarskich przerwały swoje rozgrywki i wówczas jeszcze nikt nie wiedział, kiedy ponownie będziemy mogli obejrzeć jakikolwiek mecz na żywo w telewizji, nie mówiąc o wyjeździe na stadion. Najlepiej w Europie z tym problemem poradziły sobie Niemcy oraz Bundesliga, która ponownie wystartowała 16 maja. Pamiętam jak dziś, kiedy oglądałem pierwsze spotkanie po 2-miesięcznej przerwie pomiędzy Borussią Dortmund a Schalke. Pierwsze emocje były wówczas nieco dziwne, kiedy jedyne co słyszeliśmy ze stadionów to odgłosy kopnięć piłki i rozmowy między zawodnikami. Dopiero po czasie stacje telewizyjne wprowadziły dźwięki z trybun.

Tematu EURO 2020 nie dało się za bardzo obejść w ten sposób, by rozegrać turniej jeszcze w tym roku wraz z udziałem publiczności. Zanim zapadła decyzja o przełożeniu ME na przyszły rok, w mediach pojawiało się wiele spekulacji i jeszcze więcej pytań. EURO w tym roku, czy w przyszłym? EURO z kibicami czy bez? EURO w jednym kraju, czy w kilku? Na decyzję UEFA nie musieliśmy jednak długo czekać. Prezydent UEFA Aleksander Čeferin wraz ze swoimi podopiecznymi podjął szybką decyzję o przełożeniu EURO na następny rok. A jaki format turnieju czeka nas w przyszłym roku? Czy na trybunach pojawią się kibice? Na mniej więcej pół roku przed turniejem, przy tak dynamicznej sytuacji na świecie byłoby to jedynie wróżenie z fusów.

https://twitter.com/pzpn_pl/status/1239897825615511552?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1239897825615511552%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fsport.tvp.pl%2F47158154%2Foficjalnie-euro-2020-przelozone

Kieran Trippier zawieszony za naruszenie przepisów hazardowych! Surowa kara dla Anglika

Jak podaję zagraniczne media, Kieran Trippier nie zagra w oficjalnym meczu przez 10 tygodni. Ponadto na Anglika nałożono karę finansową, a wszystko to z powodu złamania zasad hazardowych.

Piłkarz Atletico złamał przepisy hazardowe

Kieran Trippier jest piłkarzem Atletico Madryt od lipca 2019 roku. Wówczas zarząd Rojiblancos zapłacił Tottenhamowi za angielskiego obrońcę ok. 22 miliony euro. Jak się teraz okazuje, 30-latek miał udział przy obstawianiu u bukmachera na tego typu ruch.

Główny zarzut dotyczy rzekomego instruowania osób trzecich w sprawach poufnych. Jak twierdzą brytyjskie media, Trippier informował swojego brata o swoich zamiarach odejścia z Tottenhamu, a ten postawił u bukmachera na jego transfer do Atletico.

Trippier surowo ukarany

Zawieszenie Trippiera rozpoczyna się już dziś i ma potrwać do w sumie 10 tygodni. Dodatkowo Anglik ma zapłacić karę w wysokości 70 tysięcy funtów. W związku z tak długim zawieszeniem 30-latek opuści w sumie 12 meczów Atletico Madryt, w tym niezwykle kluczowe starcie z Chelsea.

Takim składem gra młody Duńczyk w FUT! Wygrał już 300 meczów

W ostatnim czasie informowaliśmy o 14-letnim Andersie Vejrgangu, który jest niepokonany w jednym z trybów w grze FIFA. Jego obecny bilans w FUT Champions wynosi 300 zwycięstw oraz 0 porażek. Postanowiliśmy przedstawić Wam skład, jakiego używa jeden z najlepszych graczy na świecie.

Skład 14-latka z bilansem 300:0 w FUT Champions

Anders Vejrgang regularnie prowadzi transmisje na żywo na platformie twitch, gdzie relacjonuje swoje poczynania zarówno w FUT Champions, jak i  turniejach zewnętrznych. Duńczyk może pochwalić się liczną widownią, gdyż średnio śledzi go kilkanaście tysięcy ludzi jednocześnie. Temat Duńczyka zaciekawił nas na tyle, że postanowiliśmy zajrzeć na jego transmisję, by poznać skład, jakiego 14-latek używa w FUT Champions.

ZOBACZ: Seria 270 meczów bez porażki 14-letniego gracza FIFA przerwana? „Na szczęście” był to tylko finał turnieju

Niesamowita ofensywa

Nie da się ukryć, że skład Andersa robi ogromne wrażenie i jest wart grube miliony monet. Ofensywa jest napakowana takimi gwiazdami jak: Cristiano Ronaldo, Neymar, Luis Ronaldo oraz Mbappe. Z linii pomocy ataki napędzają Gullit oraz Patrick Vieira.

Szokujący wybór bramkarza

Jeśli jednak chodzi o defensywę, to znajdziemy tak kilka ciekawych nazwisk. 14-letni gracz, o dziwo, na bramce postawił na Nicka Pope’a, którego ocena ogólna wynosi zaledwie 82. Najwidoczniej Duńczyk ma ogromne zaufanie do piłkarza Burnley, gdyż w Premier League jest wielu innych bramkarzy, których ocena ogólna wynosi dużo więcej. Na bokach obrony znajdziemy Adamę Traore oraz Jamesa Tavarniera. Obaj dysponują nienaganną szybkością biegu, która w formacji bez typowych skrzydłowych może okazać się na wagę złota.

ZOBACZ: 14-latek najlepszym graczem FIFA na świecie!? Jest niepokonany od 300 spotkań!

fot. twitter | Anders Vejrgang

Fabiański zatrzymał Wernera! Fatalna seria Niemca [WIDEO]

Timo Werner we wczorajszym meczu z WHU poprawił swoją niechlubną passę meczów bez strzelonej bramki. „Rekord” Niemca wynosi już 10 spotkań.

Gładkie zwycięstwo Chelsea

Wczorajszego wieczoru w ramach 14. kolejki Premier League zmierzyły się ze sobą Chelsea oraz West Ham United. Spotkanie przez większość czasu należało pod dyktando podopiecznych Franka Lamparda, którzy odnieśli gładkie zwycięstwo 3:0. Łukasz Fabiański zagrał poprawne spotkanie, a przy żadnej z trzech bramek nie miał zbyt wiele do powiedzenia. Jedynie trzecia bramka wydaje się być nieco niefortunna, jednak ciężko w tej sytuacji obwiniać bramkarza reprezentacji Polski.

https://www.youtube.com/watch?v=dgQ_pVlZdBg

Tragiczna seria Wernera

Mimo że przed rozpoczęciem wczorajszego starcia obie drużyny w tabeli dzielił zaledwie jeden punkt, to wyraźnym faworytem była ekipa The Blues. Spotkanie z nieco niżej notowanym na papierze rywalem było dobrą okazją dla Timo Wernera, by ten przerwał trwającą 9 spotkań passę bez zdobytej bramki.

Po raz ostatni w barwach Chelsea Niemiec trafił do bramki rywala 7 listopada w meczu z Sheffield. Niedługo później zdobył jeszcze dwie bramki w reprezentacji Niemiec, a następnie przyszła seria dziewięciu meczów bez żadnej zdobyczy na koncie Niemca. Wczoraj Timo poprawił jeszcze swój „rekord”, który na ten moment wynosi 10 spotkań bez strzelonej bramki. Warto jednak zaznaczyć, że 24-latek zanotował asystę przy bramce na 2:0. Okazje do zdobycia wczoraj bramki jak najbardziej były! Jedna z nich na filmie poniżej:

W 14 rozegranych starciach na boiskach Premier League Werner zdobył 4 bramki, a do tego zanotował 4 asysty. Kolejna okazja na przełamanie przyjdzie 26 grudnia, kiedy Chelsea wyjedzie na mecz z Arsenalem.

Format Ligi Mistrzów ulegnie zmianie? Cięższa droga dla polskich klubów…

Hiszpańska stacja radiowe COPE podaje, że wkrótce Ligę Mistrzów mogą czekać poważne zmiany. Miałaby to być pewnego rodzaju kontra dla planowanej od lat „Superligi”.

Co z „SuperLigą”?

W ostatnich kilku latach coraz głośniej mówi się o powstaniu tzw. Superligi. Owe rozgrywki miałyby być przeznaczone dla najlepszych klubów z Europy, a za ich utworzeniem stoją najwięksi giganci. Nowe rozgrywki z pewnością wywróciłyby klubową piłkę do góry nogami. Kibice w większości są przeciwni temu pomysłowi.

Możliwa zmiana formatu Ligi Mistrzów

Jak informuje radio COPE, w najbliższym czasie zmiany mogą dotknąć Ligę Mistrzów UEFA. Najważniejsze klubowe rozgrywki na Starym Kontynencie ma czekać reforma, która zniechęciłaby po części kluby do utworzenia SuperLigi. W rozgrywkach Champions League od 2024 roku miałoby brać udział 36 zespołów, a nie jak dotychczas 32.

Każdy z 36 klubów już podczas samej fazy grupowej miałby rozegrać po 10 spotkań, jednak nie dochodziłoby do rewanżów. Najlepsze 16 ekip zapewniłoby sobie awans do 1/8 finału. W porównaniu z obecnymi standardami LM, na każdy z zespołów czeka większa liczba spotkań.

Florentino Perez zwolennikiem „SuperLigi”

Europejski model piłki nożnej potrzebuje nowego impulsu i potrzebuje nowych zmian w tym sporcie. Futbol potrzebuje nowych formuł, które sprawią, że będzie bardziej konkurencyjny, emocjonujący i mocniejszy. Jak zawsze Real Madryt musi być w awangardzie tego sportu – ocenił prezydent Realu Madryt -Florentino Perez.

– Myślę, że prezydent Realu Madryt jest nieświadomy i  zdezorientowany w kwestii europejskiej SuperLigi, powinni go lepiej poinformować – odpowiedział prezydent La Liga – Javier Tebas.

14-latek najlepszym graczem FIFA na świecie!? Jest niepokonany od 300 spotkań!

14-letni Anders Vejrgang nie przestaje nas zaskakiwać. Duńczyk podtrzymał passę zwycięstw w jednym z trybów gry FIFA i jego bilans aktualnie wynosi 300 zwycięstw do 0 porażek.

Znakomita passa 14-latka trwa!

Miniony weekend ponownie należał do reprezentanta RB Lipsk. 14-letni Duńczyk doliczył do swojego konta kolejne 30 zwycięstw, dzięki czemu jego bilans od premiery FIFA 21 w trybie FUT Champions wynosi 300:0. Jego coweekendowy wynik 30:0 staje się już powoli normą.

Mnóstwo przyjaciół i wrogów

W sieci 14-latek został okrzyknięty „złotym dzieckiem FIFA 21”. Mimo to Anders ma nie tylko swoich sprzymierzeńców, ale i wielu wrogów, których najprościej można nazwać hejterami. Na transmisjach Andersa na jego kanale twitch z reguły przesiaduje kilkanaście tysięcy widzów jednocześnie. Niestety wśród nich znajdą się też tacy, którzy w wulgarny sposób wypowiadają się nt. Duńczyka, często życząc mu śmierci. Dziś przy okazji publikacji tweeta zawodnik pozdrowił hejterów.

https://twitter.com/rblz_anders/status/1340850118988361730

Porażka w finale turnieju

W piątek Anders Vejrgang brał udział w jednym z turniejów FIFA 21 z pulą nagród wynoszącą tysiąc dolarów. Mimo że Duńczyk był jednym z głównych faworytów do końcowego triumfu, to nie on okazał się najlepszy. Reprezentant RB Lipsk poległ w finale w serii rzutów karnych. Do triumfu zabrakło naprawdę niewiele…

ZOBACZ: Seria 270 meczów bez porażki 14-letniego gracza FIFA przerwana? „Na szczęście” był to tylko finał turnieju

fot. twitter | RBLZ GAMING

Wielkie czystki w kadrze Legii Warszawa. Klub może opuścić w sumie sześciu piłkarzy

Duże zmiany nadchodzą w kadrze Mistrza Polski. Klub z Łazienkowskiej pożegnał się z Domagojem Antoliciem, Vamarą Sanogo oraz z Williamem Remy’m. Jak podaje jednak portal legia.net, klub  może opuścić trzech następnych piłkarzy.

Sanogo, Remy oraz Antolić poza Legią

W czwartek Legia Warszawa rozwiązała umowy z Vamarą Sanogo oraz z Williamem Remy’m. Ponadto zarząd klubu nie zdecydował się na przedłużenie kontraktu z Domagojem Antoliciem, który opuści szatnię Legii wraz z końcem roku.

Vamara Sanogo od samego początku przygody z Legią zmagał się z licznymi kontuzjami, w międzyczasie zrywając więzadła krzyżowe. W barwach Wojskowych zagrał łącznie w zaledwie czterech spotkaniach, zdobywając jedną bramkę. Portal Legia.net informuje, że w czwartek klub spotkał się z zawodnikiem i rozwiązał z nim umowę.

– Vamara Sanogo musi przejść okres rehabilitacji. Pracuje z trenerem indywidualnym. Przed nim dużo pracy. Patrząc na jego sylwetkę, to bardziej przypomina mnie niż piłkarza zawodowego. Już mu o tym powiedziałem. Oczywiście żartuję. Musi mocno popracować, bo ma olbrzymie zaległości – mówił pod koniec listopada trener Czesław Michniewicz.

William Remy spędził w Legii niemalże trzy lata. W tym czasie Francuz zagrał w 52 spotkaniach, po raz ostatni pojawił się na boisku we wrześniu. Rozwiązany kontrakt obowiązywał do końca czerwca przyszłego roku.

W przyszłym roku na boiskach ekstraklasy nie zobaczymy już Domagoja Antolicia. Kontrakt Chorwata ze stołecznym klubem obowiązuje do końca tego roku, jednak warszawiacy nie postanowili przedłużyć umowy z pomocnikiem.

Kolejnych trzech do odstrzału

Na tym uszczuplanie kadry Wojskowych się nie skończy. Serwis Legia.net informuje, że kolejni do odstrzału są Paweł Stolarski, Joel Valencia oraz Lusi Rocha.

Polski obrońca wyraźnie przegrywa walkę o wyjściowy skład z Josipem Juranoviciem. Ponadto niedługo do treningów ma wrócić Marko Vesović, który w poprzednim sezonie był najpewniejszym punktem mistrza Polski.

Kolejną niewiadomą jest Joel Valencia. Ekwadorczyk trafił do Legii na zasadzie rocznego wypożyczenia, jednak pomocnik nie pełnia pokładanych w nim nadziei. Zarząd Legii najchętniej pozbyłby się byłego piłkarza Piasta już w styczniu.

Przyszłość Luisa Rochy w Legii również nie rysuje się w jasnych barwach. Podobnie jak w przypadku prawej obrony, tak i lewa strona defensywy również jest silnie obsadzona. Pewną pozycję ma Filip Mladenović, a jako zmiennicy traktowany jest Mateusz Hołownia.

Seria 270 meczów bez porażki 14-letniego gracza FIFA przerwana? „Na szczęście” był to tylko finał turnieju

Anders Vejrgang ma 14 lat i od premiery gry FIFA 21 jest niepokonany w trybie FUT Champions. Wczoraj Duńczyk przegrał spotkanie, lecz nie przerwał zwycięskiej passy w lidze weekendowej, gdyż był to mecz w ramach zewnętrznego turnieju.

Niesamowity bilans 14-latka w FUT Champions

Nazwisko 14-letniego Duńczyka z pewnością należy zapamiętać. O niezwykłym talencie Andersa na dobrą sprawę świat usłyszał dopiero tej jesieni, kiedy premierę miała nowa odsłona serii gier FIFA. Reprezentujący barwy RB Lipsk Duńczyk, w trybie przeznaczonym dla najlepszych graczy „FUT Champions” jest niepokonany od samej premiery gry!

Jego obecny bilans w lidze weekendowej wynosi 270 zwycięstw oraz 0 (!) porażek. Spotkania w tym trybie rozgrywane są w weekendy, więc szansa na poprawienie, bądź też na przerwanie serii rozpoczyna się już dziś. Czy znajdzie się ktoś na tyle mocny, by pokonać 14-latka?

https://twitter.com/rblz_anders/status/1338212816847851521

Młody gracz pokonał Mistrza Świata!

W obecnym sezonie gry FIFA na swojej drodze spotkał m.in. Mistrza Świata FIFA 20 – MoAubę. Mecz zapowiadał się niezwykle emocjonująco, lecz młody Duńczyk nie pozostawił wątpliwości, do kogo należy aktualny sezon FIFA. Anders gładko pokonał rywala 7:0.

Porażka w finale turnieju

Anders Vejrgang wczoraj brał udział w jednym z zewnętrznych turniejów FIFA. Ze względu na jego dotychczasowe poczynania w FUT Champions Duńczyk był stawiany w roli faworyta do wygrania całego turnieju. Reprezentant RB Lipsk dotarł do finału, gdzie po serii rzutów karnych musiał zaznać goryczy porażki. W mediach społecznościowych przez moment panowało przekonanie, że seria zwycięstwa Andersa w lidze weekendowej dobiegła końca. Nic bardziej mylnego. Jak już wspomnieliśmy, był to „wyłącznie” mecz turnieju z pulą nagród wynoszącą 1000 dolarów, a seria 14-latka w FCH trwa nadal!

https://twitter.com/Leo7ii/status/1340248348117377025

fot.  twitter | Anders Vejrgang

Kolejny absurd na gali FIFA. Megan Rapinoe wybrana do drużyny roku, mimo że nie grała od… marca

Konkursy, wyróżnienia i gale takie jak m.in. tytuł piłkarza roku, czy drużyna roku zawsze należy brać z przymrużeniem oka. Nie inaczej było na czwartkowej gali FIFA, gdzie absurd gonił absurd.

Absurdy na gali FIFA The Best

Największe zdziwienie i pobudzenie emocji wśród kibiców na gali FIFA The Best bez wątpienia wywołał zwycięzca nagrody „Najlepszy trener 2020 roku”. Przed galą zdecydowanym faworytem do zwycięstwa w tej kategorii bez wątpienia był Hansi Flick, który wygrał z Bayernem dosłownie wszystko, co było do wygrania. Mimo to statuetka powędrowała do Jürgena Kloppa, którego jedynym większym osiągnięciem w mijającym roku było wygranie Premier League.

ZOBACZ: Jürgen Klopp skomentował nagrodę dla najlepszego trenera roku: Nie jestem najlepszy, ale…

Megan Rapinoe w drużynie roku, czy słusznie?

Na tym abstrakcje gali FIFA się nie kończą. Z początku bez większego echa przeszła jedna z piłkarek umieszczona w „kobiecej drużynie roku” –  Megan Rapinoe. Amerykanka sama była zaskoczona tym, że w ogóle znalazła się na liście nominowanych do tej nagrody. Wszystko z powodu braku gry w oficjalnych meczach 35-latki od… marca tego roku.

– Jestem oczywiście zaszczycona tym, że zostałam doceniona przez moje koleżanki z całego świata w plebiscycie FIFpro. Równocześnie jestem zaskoczona, że spełniłam kryteria wyborów, mimo że nie grałam od marca – przekazała Amerykanka.

Zasady mówią, że głos jest ważny, jeśli dana piłkarka rozegrała przynajmniej 15 oficjalnych meczów w okresie od 8 lipca 2019 roku do 7 października 2020. Megan Rapinoe rzecz jasna spełniła podane wymagania, jednak pamiętajmy, że ostatnie spotkanie, w którym brała udział odbyło się w marcu…

Rywal Modera do walki o skład opuści Brighton? Ma zasilić angielskiego giganta!

Stało się to, o czym mówiono od dawna – Jakub Moder od stycznia będzie reprezentował barwy Brighton & Hove Albion. Najprawdopodobniej Polakowi ubędzie jednego z rywali do wyjściowego składu, który ma zasilić szeregi Liverpoolu.

Jakub Moder od stycznia w Brighton!

Na początku października tego roku Brighton złożyło ofertę Lechowi Poznań za Jakuba Modera opiewającą na ok. 11 milionów euro, którą zarząd klubu z Poznania postanowił przyjąć. Anglicy postanowili natychmiast wypożyczyć 21-letniego pomocnika do Poznania na rok, jednak zapewnili sobie możliwość sprowadzenia Polaka w styczniu, przy okazji płacąc Kolejorzowi milion euro. Zarząd „Mew” skorzystał z tego zapisu, dzięki czemu od stycznia Jakub Moder już oficjalnie będzie reprezentował barwy angielskiego klubu.

Oficjalnie: Brighton podjęło decyzję ws. Jakuba Modera. Wiadomo, co dalej z Polakiem

Główny rywal Polaka opuści klub?

Drużyna dowodzona przez Grahama Pottera w obecnym sezonie najczęściej gra w ustawieniu z dwójką defensywnych pomocników, co daje trenerowi szerokie pole manewru, jeśli chodzi o rotowanie piłkarzami na tej pozycji. Najpewniejszym punktem środka pola „Mew” jest Yves Bissouma, dla którego jest do trzeci sezon w barwach Brighton. Malijczyk jest w obecnym sezonie wyróżniającą się postacią w ekipie Pottera, czym przykuł uwagę wielu innych klubów z Premier League.

Liverpool zainteresowany Bissoumą

Jak podają zagraniczne media, w tym ESPN, usługami 24-letniego Malijczyka zainteresowany jest sam Liverpool! Włodarze The Reds wciąż nie mają pewności, co do przyszłości Georginio Wijnalduma, który zwleka z podpisaniem kontraktu. W letnim okienku transferowym wiele mówiło się o pozyskaniu Holendra przez Barcelonę, a jako że trenerem Blaugrany jest Ronald Koeman, to Wijnaldum z pewnością wciąż myśli o przenosinach do Katalonii. Wszak to właśnie holenderski szkoleniowiec naciskał zarząd FCB na sprowadzenie swojego rodaka jeszcze w poprzednim okienku transferowym.

ZOBACZ:Rewolucja w FC Barcelonie rozpoczęta. Pierwszy transfer nowego trenera Blaugrany coraz bliżej!

Liverpool nie jest jedynym klubem, który chce mieć u siebie Bissoumę. W gronie zainteresowanych znajdują się takie marki jak Manchester United, czy też Arsenal. Kwota o jakiej mówi się w kontekście transferu Malijczyka oscyluje w granicach 30 milionów euro.

https://twitter.com/Kemson7777/status/1339870515255779331

Yves Bissouma jest kluczowym elementem w układance Grahama Pottera w obecnym sezonie. Malijski pomocnik na trzynaście możliwych spotkań PL w tym sezonie w aż dwunastu wyszedł w podstawowym składzie. Jego odejście ogromnie ułatwiłoby Moderowi walkę o wyjściowy skład.

ZOBACZ: Co czeka Jakuba Modera w Brighton? Z pewnością walka o wyjściowy skład!

https://www.youtube.com/watch?v=WNLKto0lFLw

Jürgen Klopp skomentował nagrodę dla najlepszego trenera roku: Nie jestem najlepszy, ale…

Za nami gala FIFA The Best 2020. Tym samym poznaliśmy m.in najlepszego piłkarza roku, czy też najlepszego trenera minionych 12 miesięcy. W tej drugiej kategorii niespodziewanie zwyciężył Jürgen Klopp.

Jürgen Klopp wybrany najlepszym trenerem roku!

Przed kilkoma godzinami zakończyła się gala podsumowująca mijający rok w świecie piłki nożnej, która od kilku lat jest organizowana przez FIFA. Tak jak w poprzednich edycjach tejże uroczystości, tak i dziś nie obyło się bez wielu kontrowersyjnych rezultatów.

Niespodziewane rozstrzygnięcie

Zdecydowanie największą „burzę” zarówno wśród ekspertów, jak i wśród internautów spowodował wybór najlepszego trenera roku. Przed rozpoczęciem gali wyraźnym faworytem do zgarnięcia tej statuetki był Hansi Flick, który w poprzednim sezonie wygrał z Bayernem dosłownie wszystko. Ostatecznym zwycięzcą niespodziewanie został Jürgen Klopp, który sam nie krył swojego zaskoczenia.

https://twitter.com/PiotrWolosik/status/1339642354878308352?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1339642354878308352%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Ffutbolnews.pl%2Fnewsroom%2F42278jurgen-klopp-najlepszym-trenerem-fifa-pokonal-hansiego-flicka

Reakcja Kloppa

Jasne, niemiecki szkoleniowiec Liverpoolu sięgnął po mistrzostwo Anglii, lecz w odróżnieniu do swojego rodaka prowadzącego Bayern nie osiągnął nic na arenie międzynarodowej. Bayern od kilku lat dominuje rozgrywki na krajowym podwórku, jednak w poprzednim sezonie mimo wszystko z wielką łatwością sięgnęli po trofeum Ligi Mistrzów. Przypomnijmy, że Liverpool prowadzony przez Kloppa odpadł już na etapie 1/8 finału.

– Nie jestem najlepszym trenerem na świecie, ale zdobyłem tę nagrodę, więc dziękuję – skomentował swoje zwycięstwo Klopp.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.