Piotr Zieliński zadowolony ze swojego występu: – Gdy wychodzę na mecz, chcę zagrać jak najlepiej

Zespół Paulo Sousy wraca do Polski z jednym punktem zdobytym na Węgrzech. Opinie kibiców po meczu są podzielone z uwagi na dwie diametralnie różne połowy. Piotr Zieliński w wywiadzie dla Polsatu Sport ocenił, jak wyglądała gra z poziomu boiska.

Polska remisuje w Węgrami

Reprezentacja Polski zremisowała na wyjeździe z reprezentacją Węgier 3:3. Polacy dwukrotnie byli zmuszeni odrabiać straty, a ostatecznie i tak zdołali uratować remis. Z charakteru i postawy całego zespołu był zadowolony nie tylko Paulo Sousa, ale też Piotr Zieliński.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Paulo Sousa zabrał głos po remisie z Węgrami. Portugalczyk skrytykował kilku piłkarzy

Piotr Zieliński o odrobieniu strat w meczu z Węgrami:

– Uważam, że w pierwszej połowie zabrakło nam przetransportowania piłki do przodu. Gdyby piłka była szybciej transportowana do ataku, stworzylibyśmy więcej sytuacji. Jest nad czym pracować, ale druga połowa była w naszym wykonaniu bardzo dobra – ocenił Piotr Zieliński.

– Grunt, że reakcja była pozytywna. Chwała nam za to, że udało się wywieźć przynajmniej remis – dodał reprezentant Polski.

Piotr Zieliński o roli w drużynie:

– Gdy wychodzę na mecz, chcę zagrać jak najlepiej. Jest nas jedenastu, nie może wszystko spoczywać na mnie. Było dużo pozytywów, jestem zadowolony ze swojej gry. Jest nad czym pracować, bo znamy się z trenerem i sztabem zaledwie od kilku dni. Szanujemy ten remis, bo sami robiliśmy sobie pod górkę i mogliśmy uniknąć straconych bramek – wyznał reprezentant Polski.

– Po dwóch zmianach dostałem sygnał, żeby zejść do środka pomocy, gdzie dobrze się odnajduję. Uważam że są pozytywy, ale jest nad czym pracować. Znamy się krótko, gramy w nowym ustawieniu. W kilku sytuacjach mogliśmy poruszać się lepiej – dodał piłkarz Napoli.

źródło: polsat sport

Paulo Sousa zabrał głos po remisie z Węgrami. Portugalczyk skrytykował kilku piłkarzy

Paulo Sousa skomentował „na gorąco” czwartkowe wydarzenia na boisku. Portugalczyk  na konferencji prasowej otwarcie skrytykował kilku piłkarzy, z których gry nie był zadowolony.

Reprezentacja Polski zremisowała na wyjeździe z reprezentacją Węgier 3:3. Biało-Czerwoni dwukrotnie musieli odrabiać straty, co udało im się dzięki znakomitym zmianom Paulo Sousy. Bramki dla Polaków zdobyli: Krzysztof Piątek, Kamil Jóźwiak oraz niezawodny Robert Lewandowski.

https://twitter.com/SquawkaNews/status/1375194965639376898

Wypowiedzi Paulo Sousy po meczy Węgry-Polska

Po zakończonym spotkaniu Paulo Sousa wziął udział w oficjalnej konferencji prasowej. Selekcjoner reprezentacji Polski odpowiedział na pytania dziennikarzy. W jednej z wypowiedzi skrytykował kilku piłkarzy.

Paulo Sousa o pierwszych odczuciach po meczu:

– Moim zdaniem w tych rozgrywkach powinien być VAR, to bardzo pomaga. Jestem pewien, że dziś byłoby podjętych wiele innych decyzji – skomentował „na gorąco” selekcjoner reprezentacji Polski.

Paulo Sousa o przeciwnikach:

– Musimy także pogratulować naszym przeciwnikom. Grają w określonym stylu, są konsekwentni w defensywie, wiedzą jak poradzić sobie z przeciwnikami, którzy grają piłką. My natomiast na koniec pokazaliśmy niesamowitą mentalność – zaznaczył Paulo Sousa.

Paulo Sousa o grze wahadłowych:

– Wahadłowi muszą robić dużo więcej pod polem karnym rywala. Zwłaszcza „Szymi”, który ma wielki talent i stać go na dużo więcej. To samo z Recą, który w pierwszej połowie był bardzo nerwowy. Musi więcej w siebie wierzyć i więcej od siebie wymagać – ocenił Paulo Sousa.

Paulo Sousa o piłkarzach środka pola:

– Grzegorz Krychowiak był wspaniały, choć jemu również zdarzyły się potknięcia, ale Moder grał często źle, za daleko od przeciwnika, często tyłem do bramki, popełniał za dużo błędów. Ponadto gdy dostawał piłkę, to z reguł grał do tyłu – zauważył Portugalczyk.

Paulo Sousa o niewystawieniu Kamila Glika w pierwszym składzie i postawieniu na Michała Helika:

– Ryzyko to część naszej pracy. Nasza decyzja opierała się głównie na jego (Michała Helika – przyp. red.) warunkach fizycznych. To nowy chłopak, nowy zawodnik, który musi szczególnie pracować nad budowaniem akcji – wyznał 50-latek.

Paulo Sousa o przebiegu meczu:
– To były dwie różnie połowy, ale patrząc na całokształt, to my zasłużyliśmy na zwycięstwo – wyznał Portugalczyk – skomentował Sousa.

Historia meczów Polaków z Węgrami. Bilans nie powala na kolana

Historia starć Polaków z „Madziarami” nie jest dla nas korzystna. Z 32 spotkań Biało-Czerwoni wygrali tylko 8. Czy dziś zespół Paulo Sousy dopisze na swoje konto kolejne zwycięstwo i poprawi statystyki? Początek meczu Polska-Węgry już o 20:45.

Kiedy mecz Polska-Węgry?

Po 127 dniach przerwy wreszcie do gry wraca reprezentacja Polski! W czwartek, 25 marca Polska rozpocznie kwalifikacje do Mistrzostw Świata 2022. Na pierwszy ogień idą nasi przyjaciele z Węgier. Spotkanie zostanie rozegrane w Budapeszcie, pierwszy gwizdek sędziego już o 20:45.

https://twitter.com/LaczyNasPilka/status/1374979363045830660

ZOBACZ RÓWNIEŻ: W jakim składzie Polska zagra z Węgrami? Jest kilka niewiadomych i zapowiada się niespodzianka

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nikolić o przejęciu reprezentacji Polski przez Sousę: „To niedobrze dla Węgier”

Nie będzie to tylko pierwszy mecz reprezentacji Polski w eliminacjach do Mundialu w Katarze, ale również pierwsze spotkanie pod wodzą Paulo Sousy. Portugalczyk przejął stery nad drużyną narodową po zwolnionym Jerzym Brzęczku. Od 2000 roku żaden z selekcjonerów reprezentacji Polski nie wygrał w swoim debiucie. Czy Paulo Sousa dziś przełamie tę niechlubną passę?

https://twitter.com/Nitrov01/status/1374653716024987650

Historia meczów Polska-Węgry

Statystyki oficjalnych spotkań pomiędzy Polską a Węgrami nie wyglądają dla nas najlepiej. Do tej pory Biało-Czerwoni rywalizowali z Madziarami 32-krotnie, więcej meczów mają tylko z Rumunami (36). Polacy zanotowali 8 zwycięstw, 4 razy padł remis, a aż 20-krotnie lepsi byli nasi oponenci. Bilans bramkowy również nam nie sprzyja, gdyż wynosi on 87-39 na korzyść reprezentacji Węgier.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Węgrzy pogodzili się z porażką z Polakami? „Obiektywnie przyznają, że jesteśmy lepsi”

Pierwszy mecz

Pierwsze spotkanie Polaków z Węgrami odbyło się 18 grudnia 1921 roku, 3 lata po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Węgrzy byli uznawani wówczas za światową potęgę, a Polska dopiero stawiała pierwsze kroki na arenie międzynarodowej. Spotkanie z przyjaciółmi z Węgier było również pierwszym oficjalnym spotkaniem naszej reprezentacji. Kadra liczyła zaledwie 13 zawodników i pojechała na Węgry bez trenera, który był wówczas w armii. Przełożyło się to również na wynik, gdyż minimalnie lepsi okazali się nasi rywale, którzy na własnym terenie odnotowali zwycięstwo 1:0.

Jako ciekawostkę dodam, że pierwotnie to nie Węgrzy, a Austriacy mieli być naszym pierwszym przeciwnikiem. Ustalono nawet wstępny termin spotkania – 3 lipca 1921 roku. Mecz miał się obyć w Krakowie. Dwa miesiące przed tą datą austriacka federacja zrezygnowała z przyjazdu do Polski.

Jak padła bramka? Skomentowano ją w następujący sposób: „W 18. minucie Wiener centruje, robi się tłok pod bramką polską, z którego korzysta Szabó, strzelając po wyminięciu Marczewskiego z bliskiej odległości. Loth piłkę dosięgnął, strzał był wszakże za silny i ugrzązł w siatce”.

https://twitter.com/Nitrov01/status/1375122086931337218

Pierwsza transmisja w telewizji

Po raz pierwszy mecz reprezentacji Polski był transmitowany w telewizji w 1957 roku, a przeciwnikiem był nie kto inny jak reprezentacja Węgier. Nie był to jednak mecz oficjalny, gdyż Madziarowie byli wówczas światową potęgą, a na mecz do Polski dojechali w okrojonym składzie bez takich gwiazd jak m.in. Ferenc Puskás. W trakcie transmisji nie było ani studia przedmeczowego, ani powtórek, nie wspominając o grafikach. Na stadionie miało zjawić się wówczas ponad 30 tysięcy osób, co najprawdopodobniej przewyższało liczbę widzów przed telewizorem. Polska pokonała swoich przeciwników 1:0 po bramce Edwarda Jankowskiego.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sousa zdiagnozował problem polskiej piłki. „To wszystko jest na za niskim poziomie”

Ostatnie spotkanie Polska-Węgry

Po raz ostatnie obie reprezentacje zmierzyły się ze sobą 15 listopada 2011 roku. Zespół dowodzony przez Franciszka Smudę przygotowywał się wówczas do EURO 2012. Polacy na stadionie w Poznaniu pokonali Węgrów 2:1. Z tamtego spotkania w obecnej kadrze ostało się zaledwie 3 piłkarzy. Są to: Robert Lewandowski, Maciej Rybus oraz Łukasz Fabiański.

https://twitter.com/LaczyNasPilka/status/1336750467427209218

Najlepsi strzelcy w rywalizacji Polaków z Węgrami

Polska:

  • Gerard Cieślik – 2 bramki
  • Grzegorz Lato – 2 bramki
  • Józef Kohut – 2 bramki
  • Kazimierz Deyna – 2 bramki

Węgry:

  • Ferenc Puskás – 8 bramek
  • Sándor Kocsis – 6 bramek
  • Ferenc Deák – 5 bramek

źródło: Łączy Nas Piłka, Onet, hppn

Kontuzje w reprezentacji Anglii! Gwiazda zespołu Garetha Southgate’a nie zagra z Polską

Dziennikarze „The Athletic” poinformowali o kontuzjach w reprezentacji Anglii. Jeden z podopieczny Garetha Southgate’a opuści wszystkie trzy marcowe spotkania w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata. Czy Polacy wykorzystają szansę?

Dziś zostaną rozegrane pierwsze w grupie „I” w eliminacjach do Mundialu w Katarze. Biało-Czerwoni rozpoczną zmagania od wyjazdowego meczu z Węgrami. Anglia podejmie u siebie outsidera grupy – San Marino. W trzecim spotkaniu Andora zagra z Albanią.

Marcus Rashford kontuzjowany!

Polacy zakończą marcowe zgrupowanie meczem z Anglią, który został zaplanowany na 31 marca. Gareth Southgate może mieć niemały ból głowy przed tym spotkaniem, gdyż kontuzji doznał kluczowy piłkarz reprezentacji – Marcus  Rashford.

Jak podaje „The Athletic”, Piłkarz Manchesteru United doznał kontuzji kostki, która wyeliminowała go z gry we wszystkich trzech meczach reprezentacji. Marcus wróci teraz do klubu, gdzie będzie kontynuował leczenie. Mówi się, że 23-latek wciąż nie wyleczył w 100% urazu kostki, którego nabawił się w meczu z Manchesterem City 7 marca.

Ponadto urazu doznali Kyle Walker oraz Bukayo Saka. Obaj nie wystąpią w dzisiejszym meczu z San Marino, a ich dostępność w meczach z Albanią oraz Polską stoi pod znakiem zapytania.

źródło: The Athletic

Aktywistka krytykuje Lewandowskiego! „Kto jeszcze nosi zegarek, kiedy mamy komórki”

Myśleliście, że to już koniec komentarzy internetowych ekspertów po ostatniej wizycie Roberta Lewandowskiego u prezydenta? No to się grubo myliliście. 

W poniedziałek Robert Lewandowski odebrał z rąk prezydenta Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski za osiągnięcia sportowe i promowanie kraju na arenie międzynarodowej. Znaczna część była oburzona tym faktem, dodając, że oni by takiego odznaczenia nie przyjęli. Inni pisali, że Lewandowski wcale nie zasłużył na takie wyróżnienie. Teraz poszło o coś jeszcze innego, a mianowicie o zegarek.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Marcin Najman ponownie odleciał! Skrytykował zarówno Marcina Gortata, jak i Roberta Lewandowskiego

Absurdalna akcja na twitterze

Niejaka Maja Staśko wyraziła swoje oburzenie na instagramie oraz na twitterze. Aktywistka dotarła do informacji o wartości zegarka Roberta Lewandowskiego. Uważa, że w obecnych czasach takie zachowanie za karygodne! Zresztą nie ma co tu komentować, lepiej zobaczcie sami.

Zdecydowana większość użytkowników twittera się nie zgadza z powyższą opinią Pani Staśko. A co Wy sądzicie na ten temat?

https://twitter.com/majkel1999/status/1375068531625234433

https://twitter.com/jedrekjanek/status/1375077796058398727

 

Kto przeszkodzi Anglikom w kwalifikacjach do Mundialu? Eskperci obawiają się Polaków

Reprezentacja Anglii rozpoczyna zmagania w kwalifikacjach do Mistrzostw Świata 2022. Brytyjski dziennik „The Guardian” wytypował 10 piłkarzy, którzy mogą sprawić Anglikom najwięcej problemów. Na liście nie mogło zabraknąć oczywiście Polaków.

Już dziś rozpoczną się zmagania w grupie „I” eliminacji do Mistrzostw Świata, które odbędą się w Katarze. Polska rozpocznie rywalizację od wyjazdowego meczu z Węgrami, „Synowie Albionu” podejmą u siebie San Marino, a Andora ugości reprezentację Albanii. Wszystkie spotkania rozpoczną się o godzinie 20:45 czasu polskiego.

Kiedy zagra Polska?

Jak już wspomnieliśmy, reprezentacja Polski rozpoczyna zmagania od meczu z Węgrami. 3 dni później do Polski przylecą Andorczycy, a marcowe zgrupowanie zespół Paulo Sousy zakończy starciem z Anglikami na Wembley 31 marca.

Harmonogram meczów reprezentacji Polski

  • Węgry – Polska | 25 marca 2021
  • Polska – Andora | 28 marca 2021
  • Anglia – Polska | 31 marca 2021

ZOBACZ RÓWNIEŻ: W jakim składzie Polska zagra z Węgrami? Jest kilka niewiadomych i zapowiada się niespodzianka

Anglicy boją się Polaków

Dziennikarze brytyjskiego „The Guardian” wytypowali 10 piłkarzy, którzy mogą sprawić szczególne problemy reprezentacji Anglii. Wśród nich znaleźli się również Polacy. Anglicy szczególnie obawiają się Roberta Lewandowskiego, Jakuba Modera, Sebastiana Szymańskiego oraz Piotra Zielińskiego.

Wybór Roberta Lewandowskiego nie powinien nikogo dziwić, podobnie sprawa ma się z Piotrem Zielińskim. Jeśli chodzi natomiast Jakuba Modera, to brytyjscy eksperci są zachwyceni jego ostatnim występem w Brighton.

– Jakub Moder zagrał pierwszy raz w podstawowym składzie Brighton w Premier League i nie zawiódł w starciu z Newcastle, pomimo tego, że wystąpił na lewej stronie pomocy. […] Naturalnie gra jako cofnięty pomocnik, gdzie potrafi przejąć piłkę i popędzić z nią dalej kilkanaście-kilkadziesiąt metrów. Zapowiada się na następcę Grzegorza Krychowiaka, ale już teraz pod wodzą nowego selekcjonera, może dojść do przełomu – pisze „The Guardian” o Jakubie Moderze.

Dziennikarze Guardiana docenili również Sebastiana Szymańskiego, który na co dzień występuje w Rosji.

– W wieku zaledwie 21 lat jest ostoją Dynamo Moskwa. Jest wszechstronny. Niezależnie od pozycji, na której zagra, zrobi wszystko, by przekonać do siebie Paulo Sousę. […] Zajmuje drugie miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej Rosji w tym sezonie zarówno pod względem odbioru (53), jak i kluczowych podań (54)- czytamy w notce o Sebastianie Szymańskim.

Pełna lista:

  • Robert Lewandowski (Polska)
  • Jakub Moder (Polska)
  • Sebastian Szymański (Polska)
  • Piotr Zieliński (Polska)
  • Peter Gulasci (Węgry)
  • Attila Szalai (Węgry)
  • Dominik Szoboszlai (Węgry)
  • Marash Kumbulla (Albania)
  • Armando Broja (Albania)
  • Berat Djimsiti (Albania)

W jakim składzie Polska zagra z Węgrami? Jest kilka niewiadomych i zapowiada się niespodzianka

Odliczamy godziny do czwartkowego starcia reprezentacji Polski z reprezentacją Węgier. Jakich zawodników na bój z „Madziarami” oddeleguje Paulo Sousa? Na dzień przed meczem pojawiło się kilka niewiadomych.

Reprezentacja Polski rozpocznie eliminacje do Mistrzostw Świata 2022 od starcia z Węgrami. Będzie to również debiut Paulo Sousy w roli selekcjonera reprezentacji Polski. 3 dni później Biało-Czerwoni zmierzą się z Andorą, a marcowe zgrupowanie zwieńczy starcie z Anglikami na Wembley.

Harmonogram meczów reprezentacji Polski

  • Węgry – Polska | 25 marca 2021
  • Polska – Andora | 28 marca 2021
  • Anglia – Polska | 31 marca 2021

Kto zagra z Węgrami?

Niemal pewne jest, że zespół Paulo Sousy w ataku zagra w systemie z trzema obrońcami. Będzie to formacja 3-4-2-1 lub 3-5-2. Możliwe, że portugalski szkoleniowiec skorzysta z obu wariantów w trakcie meczu. Najprawdopodobniej będziemy bronić się w ustawieniu 4-4-2.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tak zagramy z Węgrami? Paulo Sousa pokazał dwie taktyki na nagraniu [WIDEO]

Zaskoczenie w linii obrony

Jak podaje Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl, w defensywie może dojść do małej niespodzianki. Według dziennikarza w wyjściowym składzie może zabraknąć miejsca dla Kamila Glika. Obrońca Benevento ma zostać zastąpiony przez Pawła Dawidowicza. Z innych dotychczasowych niewiadomych – Mateusza Klicha, który zachorował na COVID-19, ma zastąpić Jakub Moder. W fazie obronnej reprezentacja ma zagrać na czwórkę obrońców, z kolei w ataku formacja ulegnie zmianie i  zagramy 3-4-2-1.

Skład reprezentacji Polski wg Tomasza Włodarczyka:

Szczęsny – Reca, Dawidowicz, Bednarek, Bereszyński – Zieliński, Krychowiak, Moder, Szymański – Milik, Lewandowski.

Nieco innego zdania nt. linii obrony jest Marcin Feddek. Według dziennikarza Polsatu Sport tercet obronny mają stworzyć: Kamil Glik, Jan Bednarek oraz Kamil Piątkowski. Na prawym skrzydle Feddek przewiduje do gry Kamila Jóźwiaka.

Skład reprezentacji Polski wg Marcina Feddka:

Szczęsny – Bednarek, Glik, Piątkowski – Jóźwiak (Grosicki), Moder, Krychowiak, Reca (Rybus), Zieliński – Milik, Lewandowski

źródło: meczyki.pl, polsat sport

Marcin Najman ponownie odleciał! Skrytykował zarówno Marcina Gortata, jak i Roberta Lewandowskiego

W mediach nie milkną echa ostatnich wypowiedzi Marcina Gortata. Głos w tej sprawie zabrał nie kto inny jak Marcin Najman. Co tym razem miał do powiedzenia?

Wciąż obracamy się w sprawie ostatnich komentarzy Marcina Gortata. Emerytowany koszykarz w poniedziałek zabrał głos po tym, jak Robert Lewandowski odebrał z rąk prezydenta Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski za osiągnięcia sportowe i promowanie kraju na arenie międzynarodowej. Więcej o całym zamieszaniu pisaliśmy tutaj oraz tutaj.

Marcin Najman o wypowiedziach Marcina Gortata

Do całej burzy wywołanej przez Marcina Gortata swoje „trzy grosze” dorzucił teraz Marcin Najman. Na co dzień ekspert TVP, a w wolnym czasie zawodnik MMA nie mógł przejść obojętnie obok całego zamieszania.

– Możecie mi wyjaśnić, o co chodzi temu Gortatowi? Przypiep***ł się do niego, że niby co, że niby nie najpopularniejszy tylko ktoś inny? Ja widzę, że emerytura sportowa nie służy niektórym. […] Prawda jest taka, że Lewandowski jest najpopularniejszym polskim sportowcem na świecie. Jak tylko zacznie także udzielać wywiadów po Polsku, gdy odbiera nagrody, to już w ogóle będzie bajka – skomentował Marcin Najman.

– A gdybym chciał być trochę złośliwy, to bym ich wszystkich pogodził. Według raportu Google’a w 2020 roku najpopularniejszym sportowcem w Polsce był Marcin Najman. *oczko* Pozdrawiam – zakończył były zawodnika Fame MMA.

Marcin Gortat komentuje swoje ostatnie zachowanie: – Trudno wygrać z „patologią twitterową”

Marcin Gortat zabrał głos w sprawie ostatniej burzy na twitterze z jego udziałem. Były koszykarz NBA w wywiadzie udzielonym portalowi WP Sportowe Fakty wytłumaczył swoje zachowanie.

Przypomnijmy, w poniedziałek Marcin Gortat wdał się w dyskusję na twitterze dotyczącą odznaczenia, które Robert Lewandowski przyjął z rąk prezydenta. Były koszykarz m.in. Phoenix Suns skomentował, że w Polsce jest kilku innych sportowców, którzy mają zdecydowanie większe osiągnięcia aniżeli piłkarz Bayernu Monachium. Więcej przeczytacie tutaj.

Gortat wraca do dyskusji o Lewandowskim

Marcin Gortat szczególną uwagę przywiązał do naszych lekkoatletów – Pawła Fajdka oraz Anity Włodarczyk. Nie da się ukryć, że oboje mają na swoim koncie masę osiągnięć, jednak w dyskusji chodziło o coś innego.

– Nie oszukujmy się, ale jeśli mówimy o osiągnięciach, to – z całym szacunkiem do Roberta – Włodarczyk i Fajdek są daleko z przodu. I od tego zaczęła się cała awantura. Trudno mi się zgodzić z opiniami, że Robert osiągnął więcej od wspomnianej dwójki. Sorry. Jak mam z kimś takim dyskutować? Niestety, trudno wygrać z „patologią twitterową”. Chyba jeszcze nikomu się to nie udało zrobić – powiedział Marcin Gortat w rozmowie z WP Sportowe Fakty.

Twitter? „To tylko rozrywka”

W ostatnich dniach Marcin Gortat dość intensywnie korzystał z twittera. 37-latek wyjawił swój stosunek do tego portalu społecznościowego.

– To rozrywka. Często mam ubaw, czytając umieszczane tam niestworzone historie. Uśmiechnąłem się, gdy przeczytałem, że 40 bramek Lewandowskiego znaczy więcej niż rekordy świata Włodarczyk czy Fajdka na igrzyskach olimpijskich – skomentował 37-latek.

źródło: WP Sportowe Fakty

Eksperci wytypowali liderów reprezentacji Polski. Mateusz Borek pod wrażeniem Piotra Zielińskiego

Na kanale ETOTO TV pojawił się film, w którym przepytano piłkarskich ekspertów przed meczami reprezentacji Polski. Borek, Kołtoń i spółka zostali zapytani o to, kto może być liderem zespołu prowadzonego przez Paulo Sousę.

Już w czwartek reprezentacja Polski zagra pierwszy mecz pod wodzą Paulo Sousy. Rywalem Biało-Czrwonych będą Węgrzy, a stawką pojedynku są oczywiście punkty w kwalifikacjach do Mistrzostw Świata w 2022 roku.

Zieliński liderem reprezentacji?

Największą gwiazdą reprezentacji Polski jest rzecz jasna Robert Lewandowski. Kolejnym piłkarzem, który ma potencjał, by zostać gwiazdą drużyny Sousy, jest Piotr Zieliński. Eksperci z Mateuszem Borkiem na czele nie kryli swojej fascynacji nad piłkarzem Napoli.

– To zawsze był bardzo dobry piłkarz. Nawet jeśli był przez wielu krytycznie oceniany, to ja miałem nieco inne zdanie. To klasowy piłkarz, który daje dużo reprezentacji. Ja natomiast nie oczekuję od niego bycia liderem. (…) On nie ma po prostu takich cech mentalnych. On nie ma takich cech przywódczych – ocenił Mateusz Borek.

– Piotrek w tej chwili jest w dobrym swoim momencie. W Napoli ma szansę nawet na koszykarskie double-double. Nie wyobrażam sobie dziś pierwszej jedenastki reprezentacji Polski bez piłkarza z umiejętnościami Piotra Zielińskiego – dodał ekspert.

Roman Kołtoń również nawiązał do „głowy” Piotra Zielińskiego. Ekspert Polsatu Sport ocenił, że jego nastawienie do gry nie jest na zbyt wysokim poziomie.

– Wszyscy pracują nad głową Ziela. Jego trener mówi, że on się musi uczyć pracy nad małymi rzeczami. Ja widzę, że jego nastawienie się troszeczkę zmienia, bo jego talent jest niesamowity, kosmiczny. Natomiast jego nastawienie do gry jest takie sobie – skomentował Roman Kołtoń.

A może Milik?

Z kolei Artur Wichniarek lidera reprezentacji widzi w innym piłkarzu niż Zieliński. Były piłkarz m.in. Herthy Berlin, jak sam mówi, jest fanem Arka Milika i uważa, że zmiana klubu wyszła mu na dobre.

– Myślę, że dobrze wpłynęła zmiana klubu na Arka Milika. Jestem fanem tego chłopaka, bo to jest facet, który umie w piłkę grać – wyznał Artur Wichniarek.

– Przyda nam się kolejny skuteczny, strzelający napastnik, bo wiemy, jak to wyglądało jeszcze półtora roku temu – dodał były reprezentant Polski.

Zdanie Artura Wichniarka podziela także Tomasz Smokowski.

– Wydaje mi się, że Arkadiusz Milik będzie właśnie takim piłkarzem, a będzie to wynikało z ustawienia taktycznego, jakim będzie chciał grać Paulo Sousa – powiedział Tomasz Smokowski.

Koronawirus w reprezentacji Polski! Robert Lewandowski? „Nie. I tu kropka”

Seria badań na obecność koronawirusa u reprezentantów Polski przyniosła jeden test pozytywny. Jak podaje Tomasz Włodarczyk z serwisu meczyki.pl, na pewno nie chodzi o Roberta Lewandowskiego. Według naszych domysłów – w oparciu o tweety Romana Kołtonia – pozytywny test może dotyczyć Mateusza Klicha.

W poniedziałek rozpoczęło się pierwsze zgrupowanie reprezentacji Polski pod okiem Paulo Sousy. Debiut portugalskiego szkoleniowca w roli selekcjonera Biało-Czerwonych nastąpi już w czwartek, 25 marca. Wtedy Polska zmierzy się na wyjeździe z reprezentacją Węgier.

Koronawirus w reprezentacji Polski!

We wtorkowy wieczór reprezentanci Polski poznali wyniki testów na obecność koronawirusa. Roman Kołtoń podał, że jeden z nich dał wynik pozytywny. Tomasz Włodarczyk dodał, że nie chodzi o Roberta Lewandowskiego. Dziennikarz serwisu meczyki.pl zaznaczył, że pozytywny wynik dotyczy piłkarza, który był przymierzany do gry w pierwszym składzie w meczu z „Madziarami”.

– Piłkarz czuje się dobrze, nie ma symptomów choroby. Czy pojedzie do Budapesztu? O tym zadecyduje kolejny test. Badanie ma zostać przeprowadzone w następnych godzinach. Także przez wszystkich piłkarzy, bo kadra trenowała i spędzała czas w grupie – pisze Tomasz Włodarczyk.

Kto zachorował w reprezentacji Polski?

Roman Kołtoń pierwotnie przewidywał Mateusza Klicha do gry w pierwszym składzie reprezentacji Polski. Po informacji o pozytywnym wyniku testu w zespole Sousy ekspert Polsatu Sport zastąpił piłkarza Leeds Jakubem Moderem. Możemy z tego wywnioskować, że to właśnie Mateusz Klich zachorował na koronawirusa.

Ponadto mówi się, że zakażone są również 3 osoby ze sztabu Sousy i/lub z otoczenie reprezentacji Polski.

źródło: Prawda Futbolu, meczyki.pl

Kontrowersje wokół Marcina Gortata! Były koszykarz bardziej od Lewandowskiego ceni…

Marcin Gortat wywołał na twitterze niemałą burzę wokół własnej osoby. Robert Lewandowski przez wielu jest uznawany za najlepszego sportowca w Polsce. Do grona tych osób nie należy jednak Marcin Gortat, który bardziej ceni osiągnięcia innych osób ze świata sportu.

Marcin Gortat przez wiele lat reprezentował polskie barwy w najlepszej koszykarskiej lidze świata – NBA. The Polish Hammer zakończył karierę na początku 2020 roku. Od tamtej pory skupił się na rozwijaniu innych biznesów, m.in. zainwestował w esport, stając się inwestorem w Polskiej Lidze Esportowej.

Lewandowski nagrodzony orderem

W poniedziałek Robert Lewandowski odebrał z rąk prezydenta Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski za osiągnięcia sportowe i promowanie kraju na arenie międzynarodowej. Całe wydarzenie wywołało wiele skrajnych emocji w mediach społecznościowych. Swoje „trzy grosze” postanowił dorzucić Marcin Gortat.

Burza na twitterze z udziałem Marcina Gortata

Były gracz NBA napisał pod jednym z tweetów, wymowny komentarz o treści „hmm…”.

https://twitter.com/MGortat/status/1374031764340015112

No i rozpętała się burza, której nie sposób było zatrzymać. Gortat dodał jeszcze komentarz, że jest 5 innych sportowców, którzy również osiągnęli bardzo dużo.

https://twitter.com/MGortat/status/1374033992979210252

37-latek przyznał, że mu do Roberta Lewandowskiego sporo brakuje. Były koszykarz dodał, kogo bardziej ceni od piłkarza Bayernu.

https://twitter.com/MGortat/status/1374039756250738692

Wszystko może i by było w porządku i szybko, by się rozeszło bez echa, bo przecież każdy ma swój punkt widzenia i prawo do wyrażania własnych opinii. Pan Gortat jednak na siłę próbował udowodnić swoją rację poprzez dodawanie osiągnięć innych sportowców niż Lewandowski. Wystarczy wejść na profil 37-latka i zobaczyć, ile napisał on komentarzy w ciągu ostatnich 24 godzin. Niesmak wśród kibiców pozostał.

https://twitter.com/MGortat/status/1374115224081534976

Mecze reprezentacji Polski nadal w TVP. Długa umowa podpisana

Telewizja Polska ogłosiła pozyskanie praw do transmisji meczów reprezentacji Polski. Licencja ma obowiązywać do 2028 roku.

TVP pokazuje mecze reprezentacji Polski od 2018 roku. Wcześniej za transmisję odpowiadał Polsat. Najnowsza licencja nabyta przez TVP będzie obowiązywać do 2028 roku. Na jej mocy w publicznej telewizji zobaczymy wszystkie mecze Biało-Czerwonych w rozgrywkach EURO 2024, EURO 2028 oraz Mundialu 2026. W kwalifikacjach do ww. turniejów obejrzymy po dwa starcia w każdej kolejce (mecz reprezentacji Polski oraz „dodatkowy hit”). W sumie daje to 28 starć w całym cyklu. Oba finały Mistrzostw Europy mają zostać pokazane w całości.

Ponadto TVP wygrało przetarg na transmitowanie trzech kolejnych edycji Ligi Narodów w latach 2022, 2024 oraz 2026. W każdej edycji ma być transmitowanych 16 spotkań.

– Mecze piłkarskiej reprezentacji to nie tylko wydarzenia sportowe, ale przede wszystkim wyjątkowa okazja do przeżywania i manifestowania narodowej wspólnoty. Trwająca od ponad roku pandemia koronawirusa uniemożliwia organizację wielu sportowych imprez. Reżim sanitarny wyklucza również możliwość tradycyjnego przeżywania sportowych emocji na stadionach i w strefach kibica. Fakt ten stał się dla nas dodatkowym impulsem do działania i nabywania kolejnych praw telewizyjnych. Telewizja Polska po raz kolejny sprostała wyzwaniu i zakupiła najważniejsze licencje piłkarskie aż do 2028 roku – skomentował Jacek Kurski, Prezes Zarządu Telewizji Polskiej.

Nasza federacja z przyjemnością przyjmuje informację, że Telewizja Polska będzie pokazywać mecze narodowej reprezentacji Polski przez następne siedem lat. Patrząc na historię polskiego futbolu, widzimy, że telewizja publiczna była zawsze blisko naszej kadry. Cieszymy się, że największy telewizyjny partner reprezentacji j zagwarantuje wszystkim kibicom wysoką jakość przekazu i możliwie najszerszy dostęp telewidzów do meczów drużyny narodowej – powiedział Zbigniew Boniek, Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej.

źródło: TVP Sport

Węgrzy pogodzili się z porażką z Polakami? „Obiektywnie przyznają, że jesteśmy lepsi”

Już za dwa dni Węgrzy na własnym terenie podejmą reprezentację Polski. Jak przyznał Michał Listkiewicz w programie „Sekcja Piłkarska”, „Madziarze” czują się od Polaków dużo słabsi.

Debiut Paulo Sousy

Paulo Sousa rozpocznie przygodę z reprezentacją Polski od pojedynku z zespołem Węgier. A to spotkanie zbliża się nieubłaganie, gdyż odbędzie się ono już 25 marca. Stawką pojedynku są oczywiście punkty w kwalifikacjach do Mundialu w Katarze.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wielkie oczekiwania Tomasza Hajto przed meczami reprezentacji Polski. „Wynik musi być tu i teraz”

Nastroje u Węgrów

Michał Listkiewicz, były sędzia piłkarski oraz były prezes PZPN, wziął udział w programie „Sekcja Piłkarska” na portalu sport.pl. 67-latek opowiedział, o nastrojach w obozie Węgrów przed starciem z Polakami.

– Boją się. Widać to nie tylko w mediach, ale też w prywatnych rozmowach z działaczami węgierskiej piłki. Oni wszyscy z bardzo dużym respektem mówią o reprezentacji Polski. Twierdzą, że sam Lewandowski jest w stanie z nimi wygrać. Przyznają obiektywnie, że mamy lepszy zespół, lepszych piłkarzy, którzy grają w silniejszych klubach i są bardziej rozpoznawalni – powiedział Michał Listkiewicz.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Lewandowski broni Grosickiego: „Kamil potrafi stworzyć coś z niczego”

Terminarz meczów reprezentacji Polski

  • Węgry – Polska | 25 marca 2021
  • Polska – Andora | 28 marca 2021
  • Anglia – Polska | 31 marca 2021

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Piłkarz reprezentacji Polski skreślony przez Sousę za brak znajomości języków obcych?

źródło: Sport.pl

Wielkie oczekiwania Tomasza Hajto przed meczami reprezentacji Polski. „Wynik musi być tu i teraz”

Tomasz Hajto, były reprezentant Polski, udzielił wywiadu portalowi WP Sportowe Fakty. 48-latek w rozmowie z Markiem Wawrzynowskim opowiedział o swoich oczekiwaniach względem reprezentacji Polski.

Reprezentacja Polski rozpoczyna zgrupowanie

W poniedziałek rozpoczęło się zgrupowanie reprezentacji Polski, pierwsze pod dowództwem Paulo Sousy. Biało-Czerwoni w marcu rozegrają trzy mecze w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata. Pierwsze z nich już 25 marca z Węgrami.

Terminarz meczów reprezentacji Polski:

  • Węgry – Polska | 25 marca 2021
  • Polska – Andora | 28 marca 2021
  • Anglia – Polska | 31 marca 2021

Hajto przed meczami reprezentacji Polski

Paulo Sousa zadebiutuje w roli selekcjonera reprezentacji Polski w meczu z Węgrami. Na tak wczesnym etapie pracy z polskim zespołem ciężko tak właściwie zbyt wiele wymagać od portugalskiego szkoleniowca, jednak są osoby, które zawieszają mu wysoko poprzeczkę. Tomasz Hajto, na co dzień ekspert Polsatu Sport, w rozmowie z WP Sportowe Fakty podzielił się swoimi oczekiwaniami na najbliższe mecze.

Tomasz Hajto o oczekiwaniach względem Paulo Sousy:

– Przede wszystkim poprawa gry kadry i wynik. Byłem zwolennikiem tego, żeby przyszedł, ale w pewnym momencie CV odkładamy do szuflady i rozliczamy selekcjonera z tego, co tu i teraz. A więc wyniku – powiedział Tomasz Hajto.

– Nie ma czasu, wynik musi być tu i teraz – dodał 48-latek.

Tomasz Hajto o powołaniach do reprezentacji Polski:

– Na pewno zaskoczyła mnie obecność dwóch zawodników z Pogoni Szczecin. Kowalczyk wyróżnia się w lidze, jest na solidnym, wybieganym poziomie. Widać, że trener potrafi przygotować zawodników. Broni się, ale ten młody… – ocenił były reprezentant Polski.

– Ja mam inne podejście. Kadra nie jest do tego. To miejsce dla najlepszych, a nie jakiś Caritas. Jak ogląda się Pogoń, to Kozłowski jest ok, ale żeby rzucał się w oczy? – dodał.

Tomasz Hajto o najbliższych meczach:

– Na początek w tych trzech meczach zdobądźmy siedem punktów – skomentował Hajto.

– Nie wyobrażam sobie, żebyśmy nie awansowali na mistrzostwa świata. Nie wyobrażam sobie, żebyśmy nie wyszli z grupy podczas EURO. Na pewno nie przy tych zawodnikach, których mamy – zaznaczył były piłkarz Schalke.

źródło: WP Sportowe Fakty

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.