Wielki powrót Griezmanna do Atletico Madryt! Dlaczego mu nie poszło w FC Barcelonie?

Letnie okienko transferowe w czołowych europejskich ligach zostało zamknięte. Tuż przed jego końcem Atletico Madryt i FC Barcelona dogadały się ws. wypożyczenia Antoine’a Griezmanna.

Za nami jedno z najciekawszych okienek transferowych w historii futbolu. Kluby zmieniły takie gwiazdy jak Leo Messi, Cristiano Ronaldo, czy Romelu Lukaku, a do ostatnich godzin okienka ważyły się losy innych wielkich piłkarzy jak chociażby Kylian Mbappe, który ostatecznie najbliższe miesiące spędzi w PSG.

Zawirowania w Hiszpanii

W ostatnich godzinach, ba, w ostatnich minutach okienka transferowego najgoręcej było w Hiszpanii. I to nie dlatego, że w ostatnich dniach w  Madrycie temperatura przekraczała 25 stopni Celsjusza, a wszystko to za sprawą zawirowań na rynku transferowym. Przed północą dogadywane było wypożyczenie Saula z Atletico do Chelsea. Dlaczego ten transfer był aż tak ważny? A to dlatego, że od niego zależały transakcje z udziałem Antoine’a Griezmanna oraz Luuka de Jonga.

Jeszcze na kilka minut przed północą wydawało się, że żaden z tych trzech piłkarzy nie zmieni klubu. Na oficjalne potwierdzenie musieliśmy poczekać w zasadzie do 1 września, bo dopiero kilka minut po północy zostało ogłoszone wypożyczenie Saula do Chelsea. To spowodowało, że Atletico zdecydowało się wypożyczyć z FC Barcelony Antoine’a Griezmanna. To z kolei wytworzyło w Katalonii potrzebę sprowadzenia napastnika, więc Barça zdecydowała się wypożyczyć z Sevilli Luuka de Jonga. Co ciekawe kataloński „Sport” podał, że wszystkie formalności zostały dopięte o… 23:59!

Griezmann wraca do Atletico

Antoine Griezmann wrócił do Atletico Madryt, choć na razie tylko na zasadzie wypożyczenia. Atletico i Barcelona dogadały się ws. rocznego wypożyczenia Francuza i uzgodniły, że to aktualny mistrz Hiszpanii będzie pokrywał pensję Francuza. Mówi się, że dodatkowo klub z Madrytu zapłacił Barcelonie za wypożyczenie piłkarza 10 milionów euro. Duma Katalonii poinformowała w oficjalnym komunikacie, że w umowie zawartej między obiema stronami zawarty został zapis mówiące o obowiązkowym wykupienie piłkarza przez Atletico. Mówi się, że Los Colchoneros będą musieli zapłacić za Griezmanna 40 milionów euro.

Ciekawy wątek poruszył „Sport”. Według katalońskiego dziennika rozmowy między Atletico i Barceloną trwały przez ostatnie dwa miesiące. Pamiętamy, jak jeszcze kilka tygodni temu dużo mówiło się o potencjalnej wymianie Griezmanna na Saula, jednakże Barça nie była zainteresowana taką propozycją.

Garść statystyk

Francuski napastnik spędził w Katalonii nieco ponad 2 lata. W 2019 roku prezydent Bartomeu zgodził się zapłacić za niego 120 milionów euro. Patrząc z perspektywy czasu, można ten transfer uznać za dużą wtopę, gdyż 30-latek nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Francuz przywdziewał bordowo-granatowe barwy w aż 102 oficjalnych meczach, w których strzelił zaledwie 35 bramek i zanotował 17 asyst. Choć statystyki indywidualne i tak nie wyglądają jeszcze aż tak źle. Gorzej było z jego wkładem w grę zespołu. Jasne, Griezmann odgrywał ważną rolę w pressingu i w grze obronnej Barçy, jednak w zdecydowanej większości meczów zawodził w ofensywie. Francuz bardzo często „przechodził” obok meczu i jeśli ktoś nie spojrzał na wyjściowy skład przed meczem, to często mógł stwierdzić, że Francuza nie ma na boisku. Zdarzały mu się także dobre, obiecujące występy, jednak piłkarzowi brakowało stabilizacji.

Co poszło nie tak?

Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że Atletico jest idealnym miejscem dla Griezmanna, a Griezmann jest idealnym piłkarzem dla Atletico. W 2019 roku piłkarz zdecydował się opuścić swoją strefę komfortu i dołączył do FC Barcelony. Już na samym starcie pojawiało się wiele głosów zwątpienia, które mówiły, że 30-latek jest zbyt podobnym piłkarzem do Leo Messiego, jeśli chodzi o grę w ataku. Zarówno Francuz, jak i Argentyńczyk lubią być tzw. wolnym elektronem, co niestety się ze sobą mocno gryzło. W kolejnych miesiącach obawy ekspertów się tylko potwierdzały. W tym roku Barcelonę w końcu opuścił Leo Messi i wydawało się, że Griezmann w końcu rozwinie skrzydła i udowodni, że wydane na niego przez Barcelonę 120 milionów euro się opłacało. Niestety, pierwsze trzy mecze w nowym sezonie pokazały, że Francuz wcale nie zyskał na odejściu Argentyńczyka.

– W Barcelonie muszę nauczyć się gry na nowej pozycji. Muszę nauczyć się rozumieć moich nowych kolegów. Nie chwyciłem jeszcze ruchów Suáreza i Messiego, pomocników i bocznych obrońców. Messi jest niesamowity, trzeba się nim cieszyć. Oglądanie jego gry i gra u jego boku to coś spektakularnego – mówił Antoine Griezmann kilka miesięcy po dołączeniu do FC Barcelony.

Kolejnym powodem, dla którego Griezmannowi nie poszło w Barcelonie, jest być może fakt, że jego styl gry nie pasował do stylu gry Barcelony. W Atletico 30-latek miał bardzo wiele zadań ofensywnych, a zespół dowodzony przez Diego Simeone raczej był skupiony na nietraceniu bramek niż ich strzelaniu. Antoine w Barcelonie starał się grać tak, jak robił to w Atletico, tzn. dużo biegał, dużo pracował w obronie oraz pressingu, jednak brakowało u niego przebojowości w ofensywie. Sam zresztą mówił po dołączeniu do Barcelony, że jego zaletą nie jest dryblowanie i mijanie kolejnych przeciwników, a kreowanie sytuacji poprzez wymianę podań. Nie mam pewności, czy takie były założenia kolejnych szkoleniowców Dumy Katalonii, czy może po prostu piłkarz nie umiał się dostosować do wytycznych trenera oraz do gry całego zespołu.

– Moją zaletą nie jest gra 1 na 1 czy drybling. W Realu zawsze szukałem wymiany piłek z kolegami na jeden kontakt, czy wchodzenia w pole karne i stwarzania tam niebezpieczeństwa. Kiedy gram w piłkę, nie myślę zbyt dużo. Gram tak, jak mi wychodzi. Jeśli w życiu prywatnym jestem wesoły lub smutny, będzie to widać na boisku – mówił Francuz kilku miesiącach gry w Barcelonie.

Wspomniałem już, że Antoine Griezmann często „przechodził” obok meczu i w większości spotkań był bardzo niewidoczny. Kibice Barcelony, którzy wypowiadali się w mediach społecznościowych, bardzo często zwracali uwagę na ten aspekt. Niewykluczone, że wiele słów krytyki ze strony mediów oraz kibiców zaczęły negatywnie oddziaływać na psychikę zawodnika. Po pierwszych miesiącach  w Barcelonie w mediach zaczęły krążyć informacje, że piłkarz ma problem z aklimatyzacją w szatni. „Kibice Barcelony nie są znani z cierpliwości i wkrótce Griezmann może zacząć odczuwać skutki słabszej gry. Poza tym widzę, że ma problemy z aklimatyzacją w szatni, a także nie może się odnaleźć w taktyce drużyny” – pisał w październiku 2019 roku jeden z dziennikarzy francuskiego Canal +.

– Jestem bardzo nieśmiałą osobą. Nie mam w zwyczaju rozmawiać z innymi, ale na wszystko przyjdzie czas. Nie wychylę się pierwszy z rozmową, ale mogę powiedzieć, że poznajemy się cały czas z Luisem i Leo. Byliśmy już na kilku kolacjach i będzie tego więcej. Kwestie pozaboiskowe mogą tylko pomóc w tym, co dzieje się na murawie – zdradził po dołączeniu do Barçy.

Co dalej?

Antoine Griezmann na razie wraca do Atletico Madryt na zasadzie wypożyczenia, jednak po sezonie zostanie zrealizowany obowiązek wykupu. Jak dla mnie, bez cienia wątpliwości, Francuz po kilku tygodniach treningów u Diego Simeone odzyska dawny blask, a następnie będzie rządził i dzielił w drużynie, w której do tej pory święcił największe sukcesy. Niepewna pozostaje kwestia pozycji Francuza. Przed ponad 2 lata gry w Barcelonie kolejni szkoleniowcy nie mogli znaleźć planu na piłkarza i był on ustawiany na wiele różnych pozycjach. Z kolei w Atletico najczęściej grywał jako środkowy napastnik lub tuż za plecami napastnika. Obecnie w kadrze Los Rojiblancos znajduje się Luis Suarez, który – jeśli ominą go kontuzje – ma pewne miejsce w wyjściowym składzie na pozycji napastnika. W kadrze Atleti znajduje się wielu piłkarzy, który mogą grać jako „dziesiątka” z Felixem, Correą i Cunhą na czele. Jedno jest pewne – Griezmann będzie odgrywał pierszoplanową rolę u Diego Simeone. Pytanie jest jednak takie – na jakiej pozycji i w jakiej roli będzie grał Francuz.

Cezary Kulesza spotkał się z reprezentantami Polski. „Jestem dla Was 24 godziny na dobę”

Reprezentacja Polski rozpoczęła zgrupowanie przed wrześniowymi meczami w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata. Z tej okazji nowy prezes PZPN spotkał się z piłkarzami.

W sierpniu odbyły się wybory na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Zdecydowanie najwięcej głosów uzyskał Cezary Kulesza, który zdeklasował w bezpośredniej rywalizacji Marka Koźmińskiego. Były prezes Jagiellonii Białystok przejął pałeczkę po Zbigniewie Bońku, który pracował na tym stanowisku przez 9 lat.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Paulo Sousa zdradził plan na Nicolę Zalewskiego. „Ma bardzo dużo walorów do gry w reprezentacji”

Z kim zagrają Polacy?

W poniedziałek rozpoczęło się zgrupowanie reprezentacji Polski. Biało-Czerwoni rozegrają we wrześniu 3 mecze w eliminacjach do Mistrzostw Świata, które w 2022 roku odbędą się w Katarze. Najbliższym przeciwnikiem Lewandowskiego i spółki będzie Albania, następnie San Marino, a zgrupowanie zostanie zwieńczone pojedynkiem z Anglią.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Plaga kontuzji w reprezentacji Polski! Czy Paulo Sousa będzie miał kim grać we wrześniu?

Spotkanie

Wczorajszego wieczoru Cezary Kulesza, prezes PZPN, spotkał się z piłkarzami reprezentacji Polski. 59-latek miał zapewnić naszym reprezentantom, że jest on dla nich do dyspozycji przez 24 godziny na dobę, tak przynajmniej wynika z informacji podanej przez Romana Kołtonia.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Paulo Sousa zabrał głos ws. Wojciecha Szczęsnego. Hierarchia bramkarzy pozostanie nienaruszona

Rekord oglądalności Ligue 1 w Hiszpanii pobity! Wszyscy oglądali Leo Messiego

W miniony weekend został pobity rekord oglądalności francuskiej Ligue 1 w Hiszpanii. Wszystko to za sprawą debiutu Leo Messiego w barwach Paris Saint-Germain.

Na samym początku warto przypomnieć, że po transferze Leo Messiego do PSG prawa do pokazywania Ligue 1 wykupiła firma Gerarda Pique, Kosmos Holding. Podmiot wykupił licencję na kolejne 3 lata, a wartość całej operacji miała wynieść 2,5 mln euro. Kosmos Holding we współpracy z Enjoy Television wykupiły prawa w celu udzielenia sublicencji stacjom telewizyjnym i platformom streamingowym.

Debiut Messiego

W niedzielę odbył się mecz, na który czekał niemal cały piłkarski świat. W ramach 4. kolejki Ligue 1 Reims podejmowało na własnym obiekcie napakowane gwiazdami PSG. Na ławce rezerwowych w zespole gości zasiadł nie kto inny jak Leo Messi, który pojawił się na murawie w drugiej połowie spotkania. Był to debiut Argentyńczyka w nowych barwach klubowych.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Leo Messi zadebiutował w PSG! Jak Argentyńczyk zagrał w nowych barwach?

Mecz transmitowany nie tylko w telewizji

W poniedziałek firma należąca do Gerarda Pique potwierdziła, że debiut Messiego w PSG był najchętniej oglądanym meczem w Hiszpanii w historii! Mecz był pokazywany na platformie twitch na kanale Ibai’a Llanosa oraz w telewizji w stacji Telecinco. To pierwszy taki przypadek w hiszpańskich mediach, że te same treści były równocześnie pokazywane na dwóch różnych platformach.

Rekord!

Na kanale Ibai’a Llanosa w serwisie Twitch mecz oglądało średnio 343 tysiące widzów. Hiszpański streamer zebrał w trakcie swojej transmisji łącznie ponad 2 miliony unikalnych użytkowników. W tym samym czasie hiszpańską telewizję Telecinco oglądało średnio 2 214 000 osób, a łączna liczba widzów jest szacowana na 6 734 000.

Polska kolonia w Serie A się powiększy? Młodzieżowy reprezentant Polski na celowniku Spezii

Liczba polskich piłkarzy występujących na włoskich boiskach wkrótce może ulec powiększeniu. Na celowniku Spezii znalazł się jeden z młodzieżowych reprezentantów Polski.

Obecny sezon jest drugim z rzędu, w którym Spezia występuje na poziomie Serie A. Przed kilkoma dniami dopięto wypożyczenie Arkadiusza Recy z Atalanty Bergamo. Aquilotti mają obowiązek wykupu 14-krotnego reprezentanta Polski po tym sezonie za około 4 miliony euro.

Jakub Kiwior zmieni klub?

Spezia się nie zatrzymuje i chce dokonać kolejnego wzmocnienia jeszcze w tym okienku transferowym. Na celowniku włoskiego klubu znalazł się Jakub Kiwior! Gianluca Di Marzio poinformował, że negocjacje między Spezią a słowacką Žiliną dobiegają końca.

https://twitter.com/DiMarzio/status/1432383070724820992

Kim jest Jakub Kiwior?

Jakub Kiwior jest wychowankiem GKS-u Tychy, z którego odszedł w wieku 16 lat na rzecz Anderlechtu Bruksela. W Belgii się nie przebił do pierwszego składu i od stycznia 2019 roku występuje na Słowacji. Najpierw reprezentował barwy klubu Podbrezova, a ostatnie 2 sezony spędził w MŠK Žilina.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jakub Kiwior szczerze dla Ekstraklasa Trolls: „Cieszę się z tego, jak przebiega moja kariera”

Paulo Sousa zabrał głos ws. Wojciecha Szczęsnego. Hierarchia bramkarzy pozostanie nienaruszona

Za nami konferencja prasowa z udziałem Paulo Sousy. Selekcjoner reprezentacji Polski odpowiedział na pytanie dotyczące hierarchii bramkarzy w drużynie.

Za Wojciechem Szczęsnym jedne z najgorszych tygodni w karierze. 31-letni bramkarz zebrał wiele słów krytyki za jego występ na EURO, choć poza pierwszą straconą bramką ze Słowacją w zasadzie nie można mieć do niego większych pretensji. Dużo gorzej jednak było w barwach Juventusu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Szczęsny na tapecie włoskich mediów. Polak jednym z powodów fiaska rozmów z Donnarummą

Na początku sierpnia w mediach pojawiła się informacja o zakończeniu kariery reprezentacyjnej przez Łukasza Fabiańskiego. Mimo to hierarchia bramkarzy w reprezentacji Polski pozostanie w zasadzie nienaruszona. Bramkarzem numer jeden będzie Szczęsny, a o drugie miejsce powalczą Drągowski oraz Skorupski.

https://twitter.com/LaczyNasPilka/status/1432290732182671365

Grał w Sevilli i Fiorentinie, 3-krotnie wygrywał Ligę Europy. Teraz może trafić do Legii Warszawa

To nie koniec wzmocnień Legii Warszawa. Ostatnie doniesienia mówią, że zespół mistrza Polski może wkrótce zasilić piłkarz z całkiem bogatym CV.

Sytuacja kadrowa Legii Warszawa nie wyglądała najlepiej jeszcze przed startem sezonu. W ostatnich tygodniach sytuacja uległa jeszcze większemu pogorszenia, gdyż z klubu odszedł Josip Juranović. Ponadto kontuzji doznali tacy piłkarze Bartosz Kapustka czy Andre Martins.

Mimo że Legia zaczęła sezon już dobrych kilka tygodni temu, to Dariusz Mioduski dopiero teraz przypomniał sobie o konieczności dokonania kolejnych transferów. Jak donosi Piotr Koźmiński z „WP Sportowe Fakty”, zawodnikiem, który wkrótce może przylecieć do Warszawy, jest Sebastian Cristoforo. Urugwajczyk jest piłkarzem, który występuje w środku pola, a właśnie tam zespół Michniewicza ma największe braki.

– A jakie są jego szanse na angaż w Legii? Na tym etapie trzeba uznać, że to po prostu jeden z kilku kandydatów. Legia rozpatruje różne opcje na tej pozycji i ostateczne decyzje jeszcze w tej kwestii nie zapadły – czytamy.

Sebastian Cristoforo największe sukcesy drużynowe święcił w Sevilli, z którą aż 3-krotnie wygrywał Ligę Europy. Warto jednak zaznaczyć, że Urugwajczyk przez cały ten okres był głównie rezerwowym, choć i tak zdołał uzbierać 56 występów w barwach Sevilli. Następnie występował w takich klubach jak Fiorentina, Getafe, Eibar oraz Girona. 28-latek od lipca jest wolnym zawodnikiem.

Plaga kontuzji w reprezentacji Polski! Czy Paulo Sousa będzie miał kim grać we wrześniu?

Sytuacja kadrowa w reprezentacji Polski nie jest najlepsza. Paulo Sousa na poniedziałkowej konferencji prasowej potwierdził kolejne kontuzje swoich piłkarzy.

W ostatnich dniach w mediach przewijały się informacje nt. kontuzji takich piłkarzy jak Piotr Zieliński, czy też Kacper Kozłowski. Ponadto pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa otrzymał Mateusz Klich. Do pełni zdrowia nie wrócił także Krzysztof Piątek, który początkowo również znalazł się na liście powołanych zawodników.

Paulo Sousa potwierdza kontuzje

W poniedziałek odbyła się konferencja prasowa Paulo Sousy przed wrześniowymi meczami w eliminacjach do Mistrzostw Świata. Portugalski szkoleniowiec potwierdził urazy Zielińskiego, Kozłowskiego oraz Klicha. Ponadto selekcjoner poinformował o urazie Sebastiana Szymańskiego oraz Dawida Kownackiego. Na zgrupowaniu zabraknie również Krzysztofa Piątka.

https://twitter.com/LaczyNasPilka/status/1432282874468782082

Co z Zielińskim?

Jeśli chodzi o Piotra Zielińskiego, to Paulo Sousa liczy, że piłkarz SSC Napoli będzie dostępny na trzeci mecz z Anglią. W spotkaniach z Albanią i San Marino najprawdopodobniej Biało-Czerwoni będą musieli poradzić sobie bez Zielińskiego.

https://twitter.com/LaczyNasPilka/status/1432283064785379328

https://twitter.com/LaczyNasPilka/status/1432285564103966720

Leo Messi zadebiutował w PSG! Jak Argentyńczyk zagrał w nowych barwach?

Stało się. Lionel Messi zadebiutował w barwach Paris Saint-Germain. Wicemistrzowie Francji pokonali w meczu czwartej kolejki Reims 2:0. Obie bramki dla paryżan zdobył Kylian Mbappe.

Na ten mecz czekali kibice na całym świecie od czasu ogłoszenia podpisania kontraktu Leo Messiego z Paris Saint-Germain. Tak jak zapowiadano, Argentyńczyk rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, a na murawie pojawił się w 66. minucie meczu. Wicemistrzowie Francji zrobili to, co do nich należało i wygrali na terenie niżej notowanego rywala 2:0. Obie bramki zdobył Kylian Mbappe.

Debiut Messiego

W drugiej połowie meczu kibice zgromadzeni na stadionie oraz przed telewizorami z pewnością odliczali kolejne minuty w oczekiwaniu na wejście Leo Messiego. Ostatecznie Argentyńczyk zameldował się na placu boju w 66. minucie przy wyniku 2:0 dla paryżan. Niestety, nie dane nam było ponownie obejrzeć Messiego i Neymara razem w akcji, gdyż nowy nabytek PSG zastąpił na boisku właśnie Brazylijczyka.

Leo Messi wszedł na boisko, kiedy wynik meczu był w zasadzie już przesądzony. Podopieczni Pochettino musieliby się naprawdę postarać, by roztrwonić dwubramkową przewagę w niespełna 30 minut w starciu przeciwko Reims. Mimo to styl, w jakim wygrali paryżanie, pozostawia wiele do życzenia.

Ciekawie zrobiło się w 51. minucie meczu, kiedy bramkę na 1:1 zdobyli gospodarze. Kilkadziesiąt sekund później arbiter miał do przekazania smutną informację dla zgromadzonych kibiców gospodarzy, gdyż bramka została słusznie anulowana ze względu na spalonego. W 63. minucie meczu Mbappe wykorzystał wspaniałe podanie Hakimiego i podwyższył prowadzenie na 2:0. Do końca meczu PSG kontrolowało już mecz, choć nie pokazało niczego szczególnego w ofensywie.

Pozycja Messiego

Pewnie wielu z Was jest ciekawych, na jakiej pozycji będzie występował Lionel Messi. Argentyńczyk wszedł na boisko za Neymara, który występował na lewym skrzydle. Po wejściu byłego piłkarza Barcelony na boisko, na wspomnianą pozycję powędrował jego rodak, Angel Di Maria. Messi najczęściej przebywał w środku boiska, tuż za plecami Kyliana Mbappe. 34-latek często również próbował znaleźć sobie miejsce bliżej prawej strony boiska, gdzie brylował Achraf Hakimi. Według serwisu sofascore.com heatmapa Messiego wyglądała następująco:

Po tych niespełna 30 minutach jednak ciężko jednoznacznie ocenić, jaki plan na Messiego ma Mauricio Pochettino. Pozycja 34-latka będzie również uzależniona od tego, czy Kylian Mbappe zostanie w Paryżu, czy może przejdzie do Realu Madryt. Jeśli Francuz postanowi spędzić najbliższy sezon w PSG, to niewykluczone, że Pochettino spróbuje upchnąć razem na boisku Messiego, Neymara, Di Marię oraz Mbappe. Możliwa jest formacja 4-2-3-1, gdzie na skrzydłach grają Neymar oraz Di Maria, najbardziej wysuniętym piłkarzem jest Mbappe, a za jego plecami gra Leo Messi. Na razie jest to jednak tylko i wyłącznie wróżenie z fusów.

Współpraca z Mbappe

Liczyłem na to, że ujrzymy dziś razem na boisku trójkę Neymar-Mbappe-Messi. Niestety, ale Brazylijczyk przedwcześnie zakończył zawody. Przez te niespełna 30 minut byliśmy świadkami w zasadzie jednej akcji dwójkowej na linii Messi-Mbappe. W 78. minucie meczu Leo przebiegł z piłką 20/30 metrów, mając na plecach kilku rywali i podał piłkę do ustawionego w polu karnym Kyliana Mbappe. Francuz, mimo że mógł oddać strzał, to próbował jeszcze szukać podaniem Argentyńczyka, jednak w ostatniej chwili futbolówkę przejęli obrońcy Reims i akcja spaliła na panewce. Było pomiędzy nimi jeszcze kilka krótkich podań, jednak nie wynikło z tego nic szczególnego.

Łapanie fauli

Mimo że Messi na boisku spędził nieco ponad 20 minut, to w tym czasie był aż 3-krotnie faulowany. W całym meczu nikt nie był częściej nieprzepisowo zatrzymywany niż właśnie Argentyńczyk. Ogólnie cały mecz, a w szczególności druga połowa, był pod tym względem mocno napięty. Piłkarze obu drużyn się nie oszczędzali i bardzo często agresywnie atakowali przeciwników. W całym meczu popełniono w sumie 26 fauli, a sędzia pokazał 4 żółte kartki, a i tak mogło być ich więcej.

Gra w obronie

Jeśli chodzi o aspekty defensywne, to Messi zagrał w swoim stylu. Gdy piłkę mieli obrońcy Reims, to Argentyńczyk jeszcze próbował ich naciskać i zmuszać do błędów. Jeśli jednak piłka przedostawała się na połowę PSG, to Leo często stał blisko koła środkowego i po prostu się przechadzał. Zobaczymy, jakie wymagania względem Messiego będzie miał Pochettino na dłuższą metę.

Kibice Barcelony nie wytrzymali i obrażali PSG. „P**a PSG” [WIDEO]

Kibice FC Barcelony nie wytrzymali napięcia i w trakcie niedzielnego meczu Barçy z Getafe obrażali Paris Saint-Germain. Przypomnijmy, że jeszcze dziś Leo Messi ma zadebiutować w barwach PSG.

Wszyscy wiemy, jak przez kibiców na całym świecie postrzegane jest PSG. Ogromny projekt sportowy, który jest zasilany miliardami z Kataru. Władze klubu z Paryża w obecnym okienku transferowym rozbiły bank i przeprowadziły kilka wielkich transferów z Leo Messim na czele.

Po wielu latach Leo Messi musiał opuścić FC Barcelonę ze względu na problemy finansowe klubu. Od początku liderem w wyścigu o zakontraktowanie Argentyńczyka było PSG, które zachęcało nie tylko ogromnymi pieniędzmi, ale także dużym projektem sportowym z Neymarem i Mbappe na pokładzie. Les Parisiens dopięli swego i podpisali umowę z byłym piłkarzem Blaugrany.

Debiut Messiego

Dziś o 20:45 ma rozpocząć się mecz 4. kolejki Ligue 1 pomiędzy Reims a PSG. W kadrze na to spotkanie znalazł się w końcu Leo Messi, który najprawdopodobniej rozpocznie mecz na ławce rezerwowych i wejdzie na murawę w drugiej połowie spotkania.

Kibice nie wytrzymali

W niedzielne popołudnie odbył się również mecz z udziałem FC Barcelony. Barça pokonała na własnym obiekcie Getafe 2:1. W trakcie spotkania kibice Blaugrany skandowali „P**a PSG”, co oznacza „Je**ć PSG”.

https://twitter.com/Clement_BT/status/1432005395472654341

Łukasz Piszczek o potencjalnym transferze do Legii: „Chwilę esemesowaliśmy z trenerem Michniewiczem”

Łukasz Piszczek udzielił wywiadu stacji „TVP Sport”, w którym poruszono wiele ciekawych kwestii. Jedną z nich było zainteresowanie ze strony Legii Warszawa, o którym mówiło się przed kilkoma miesiącami.

Po zakończeniu poprzedniego sezonu Łukasz Piszczek spełnił złożoną obietnicę i dołączył do 3-ligowego LKS-u Goczałkowice. Mimo to przed kilkoma miesiącami wiele mówiło się o możliwym dołączeniu do Legii Warszawa. Sam zainteresowany w wywiadzie dla „TVP Sport” uchylił rąbka tajemnicy w tej sprawie.

– Chwilę esemesowaliśmy z trenerem Michniewiczem. Zapytał mnie o plany, powiedziałem, co planuję zrobić w Goczałkowicach i na tym się skończyło – zdradził Łukasz Piszczek.

W swojej karierze Łukasz Piszczek zagrał w 66 meczach dla reprezentacji Polski. Obecny piłkarz LKS-u Goczałkowice był ważną postacią drużyny Adama Nawałki, która dotarła do ćwierćfinału EURO w 2016 roku. Ostatni mecz 36-latek zagrał 19 listopada 2019 roku w meczu przeciwko Słowenii. Jak na swoją karierę reprezentacyjną teraz patrzy sam piłkarz?

– Eliminacje i mistrzostwa Europy w 2016 roku wspominam najlepiej. Gdy kończyłem karierę reprezentacyjną, pytano mnie, czy czuję się spełniony. Nie mogłem tego powiedzieć, bo kadra z żadnego turnieju nie przywiozła medalu. Chcieliśmy za każdym razem dostarczać kibicom takich emocji, jak we Francji. Niestety, udało się tylko raz… – skomentował Piszczek.

źródło: tvp sport

Kolejne problemy Paulo Sousy. Na zgrupowaniu może zabraknąć Kacpra Kozłowskiego

Pojawiły się nowe doniesienia ws. stanu zdrowia Kacpra Kozłowskiego. Piłkarz Pogoni Szczecin nabawił się ostatnio urazu mięśniowego, przez co nie wiadomo, co z jego wyjazdem na wrześniowe zgrupowanie reprezentacji Polski.

Przez cały okres pracy jako selekcjoner reprezentacji Polski Paulo Sousę nie opuszcza pech. Kontuzje wykluczyły z gry na EURO kilku kluczowych piłkarzy, a przed wrześniowymi meczami w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata wcale nie jest lepiej. Od kilku dni z urazem zmaga się Piotr Zieliński, którego przyjazd na zgrupowanie wciąż nie jest pewny. We wrześniowych meczach z pewnością nie zagra Mateusz Klich, u którego w organizmie stwierdzono obecność koronawirusa. Co jednak z Kacprem Kozłowskim?

Przed kilkoma dniami informowaliśmy o problemach mięśniowych Kacpra Kozłowskiego. Nasze doniesienia się potwierdziły i 17-latka zabrakło w sobotnim meczu z Lechem Poznań. Nowe informacje w tej sprawie przekazał Tomasz Włodarczyk.

Według dziennikarza portalu „meczyki.pl” wstępne badania nie napawają optymizmem. Mówi się, że przerwa 17-letniego pomocnika może potrwać od 2 do 4 tygodni, co wykluczyłoby go z gry we wrześniowych meczach reprezentacji. Bardziej szczegółowe badania mają odbyć się w poniedziałek.

źródło: meczyki.pl

Paulo Sousa zmienił zdanie? Selekcjoner chce dowołać dwóch piłkarzy z młodzieżówki

Powołania na wrześniowe zgrupowanie reprezentacji Polski zostały ogłoszone już kilkanaście dni temu. Jak jednak donosi Mateusz Borek, do zespołu Paulo Sousy może dołączyć dwóch piłkarzy, którzy pierwotnie mieli jechać na zgrupowanie reprezentacji U-21.

16 sierpnia zostały ogłoszone powołania na wrześniowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Przypomnijmy, że w nadchodzącym miesiącu Biało-Czerwoni rozegrają 3 mecze. W ramach eliminacji do Mistrzostw Świata zespół Paulo Sousy zmierzy się z Albanią, San Marino oraz Anglia.

Jak podaje Mateusz Borek, Paulo Sousa zdecydował się powołać dwóch piłkarzy z młodzieżowej reprezentacji Polski. Kamil Piątkowski oraz Jakub Kamiński opuszczą nadchodzące mecze kadry U-21 i udadzą się na zgrupowanie prowadzone przez Paulo Sousę.

Przed podopiecznymi Macieja Stolarczyka dwa wrześniowe mecze w ramach eliminacji do Mistrzostw Europy U-21. Biało-Czerwoni rozpoczną bój o EURO od wyjazdowego starcia z Łotwą, które odbędzie się 3 września. Następnie, 7 września Polacy podejmą u siebie Izrael.

Mario Balotelli nie wytrzymał! Włoch wściekł się po tym, jak został zmieniony [WIDEO]

Mario Balotelli w nowym klubie jest dopiero od kilku tygodni, a już dał o sobie znać tamtejszym kibicom i zawodnikom. Włoski napastnik został zmieniony w drugiej połowie piątkowego meczu, co spotkało się z dużym niezadowoleniem samego piłkarza.

Od dobrych kilku lat Mario Balotelli notuje duży zjazd w swojej karierze. W ubiegłym sezonie niezbyt poradził sobie w występującej w Serie B Monzie. Władze klubu nie zdecydowały się przedłużać umowy z krnąbrnym napastnikiem, przez co ten stał się wolnym zawodnikiem.

Nowy klub

Od lipca tego Mario Balotelli reprezentuje barwy tureckiego klubu Adana Demirspor. Do tej pory włoski napastnik zagrał w trzech oficjalnych meczach, w których nie zdobył jeszcze bramki, lecz zanotował jedną asystę.

Irytacja

Ostatni mecz z udziałem Balotellego odbył się w piątek. Adana Demirspor zremisowała na własnym obiekcie z Konyasporem 1:1. Mario Balotelli wyszedł na mecz w pierwszym składzie, jednak decyzją trenera został zmieniony w 56. minucie meczu. Kamery zarejestrowały irytację Włocha wynikającą z tego, że przedwcześnie musiał zakończyć zawody.

Poznaliśmy zarobki Cristiano Ronaldo w Manchesterze United! Portugalczyk zdeklasował konkurencję

W mediach wyciekły potencjalne zarobki Cristiano Ronaldo w Manchesterze United. Reprezentant Portugalii stanie się najlepiej zarabiającym piłkarzem w zespole Czerwonych Diabłów.

Tegoroczne okienko transferowe śmiało można zaliczyć do grona najciekawszych w historii. Jeszcze kilka miesięcy temu chyba nikt się nie spodziewał, że kluby zmienią tacy zawodnicy jak Messi, Lukaku, czy właśnie teraz Cristiano Ronaldo. Na tym jednak nie koniec, bo być może wkrótce do porozumienia dojdą także PSG i Real Madryt w sprawie transferu Kyliana Mbappe.

Wielki powrót!

Stało się. Po 12 latach Cristiano Ronaldo wraca do Manchesteru United. W piątek władze Czerwonych Diabłów poinformowały, że doszły do porozumienia z Juventusem ws. transferu Portugalczyka. Kwota transferu ma wynieść 15 milionów euro + 8 milionów zmiennych.

Ile zarobi Ronaldo w Manchesterze United?

Według podanych przed media informacji Cristiano Ronaldo ma stać się najlepiej zarabiającym piłkarzem w Manchesterze United. Do tej pory ten tytuł dzierżył David de Gea, który inkasuje 375 tysięcy funtów tygodniowo. Z kolei na mocy nowego kontraktu Cristiano Ronaldo ma zarabiać 480 tysięcy funtów tygodniowo. Daje to roczny zarobek w wysokości 25 milionów euro. Portugalczyk ma podpisać umowę na dwa lata.

Legia Warszawa w „grupie śmierci”. Tak na losowanie zareagował Czesław Michniewicz [WIDEO]

Legia Warszawa poznała swoich rywali w fazie grupowej Ligi Europy. Losowanie nie należało do najłaskawszych, choć trener Michniewicz był z niego całkiem zadowolony.

W czwartek odbyło się rewanżowe starcie w IV rundzie kwalifikacji do Ligi Europy pomiędzy Legią Warszawa a Slavią Praga. W pierwszym meczu padł remis 2:2. Rewanż rozpoczął się znakomicie dla Legionistów, gdyż czerwoną kartkę już w 3. minucie otrzymał jeden z piłkarzy Slavii. Czesi, pomimo gry w osłabieniu, byli w stanie wyjść na prowadzenie, dzięki bramce zdobytej w 45. minucie meczu przez Ubonga Ekpaia. Po zmianie stron do głosu doszli gospodarze, którzy za sprawą dwóch bramek Mahira Emreliego wyszli na prowadzenie 2:1. Takim wynikiem zakończyło się to spotkanie, a Legia mogła świętować awans do fazy grupowej Ligi Europy.

Za nami losowanie fazy grupowej Ligi Europy. Legia Warszawa o awans do fazy Play-Off powalczy w grupie „C”. Rywalami mistrza Polski będą: Leicester City, SSC Napoli oraz Spartak Moskwa.

Przy okazji losowania na kanale Legii Warszawa w serwisie youtube została przeprowadzona transmisja z udziałem trenera Michniewicza i kilku piłkarzy. Jak widać na poniższym filmie, wszyscy wydawali się być zadowoleni z wyników losowania.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.