Dariusz Szpakowski opowiedział o trudnej sytuacji z przeszłości. „Zostałem z 600 zł zarobku. Miałem na utrzymaniu rodzinę”

Dariusz Szpakowski w rozmowie na antenie „Kanału Sportowego” opowiedział o momencie, kiedy stracił pracę. Uznany komentator 2002 roku został na pewien czas odsunięty od swojej roli w Telewizji Polskiej.

Trudna sytuacja z przeszłości

Po mistrzostwach świata w 2002 roku Dariusz Szpakowski rozstał się z mikrofonem. Nie było to jednak podyktowane jego decyzją. Wspomniana sytuacja wpakowała uznanego komentatora w finansowe tarapaty.

– Dowiedziałem się, że przestaję komentować. Myślałem sobie: „Cholera jasna, mam 51 lat, wybrałem sobie mój ukochany i wymarzony zawód, dlaczego?”. To był najgorszy czas. Już nie będę wspominał o tym, że zostałem z 600 zł zarobku miesięcznego. Miałem na utrzymaniu moją rodzinę, dwie córki i żonę – powiedział Dariusz Szpakowski.

Kłótnia podczas meczu Pucharu Polski. „Prezes klubu zaczął mnie szarpać” [CZYTAJ]

– Najważniejsze dla mnie było jednak to, że już nigdy mogę nie pojechać na igrzyska, nie skomentuję meczu piłkarskiego. To odarcie mnie z czegoś, co było wymarzone, wyśnione, upragnione i wypracowane. To była taka bezradność bicia głową w mur. Nie zrobiłem w moim życiu nic takiego, żebym był odsunięty na rok i osiem miesięcy od zawodowej pracy – dodał komentator.

Źródło: Kanał Sportowy

UEFA otworzy furtkę dla rosyjskich drużyn. „Inwestujemy w to, co, mamy nadzieję, będzie lepszym jutrem”

Alexander Ceferin wypowiedział się na temat zmian w sprawie zawieszenia rosyjskich drużyn w strukturze UEFA. Szef międzynarodowej federacji zapowiedział, że młodzieżowi zawodnicy otrzymają zezwolenie na grę w turniejach.




Wykluczeni

Niedługo po ataku rosyjskich wojsk na Ukrainę UEFA zawiesiła drużyny z kraju agresora. Niebawem dojdzie jednak do zmian w tym temacie.  Alexander Ceferin zapowiedział, że młodzieżowe zespoły „Sbornej” wrócą pod egidę międzynarodowej federacji. Rosjanie będą mogli brać udział w turniejach dziecięcych i młodzieżowych. Obejmuje to zawodników i zawodniczki do siedemnastego roku życia.

– Ciągłe zawieszenie UEFA przeciwko rosyjskim drużynom dla dorosłych odzwierciedla jej zaangażowanie w przeciwstawienie się przemocy i agresji. UEFA jest zdecydowana utrzymać to stanowisko do zakończenia wojny i przywrócenia pokoju – powiedział Ceferin.




Sebastian Mila obserwował mecze dwóch zawodników w kontekście kadry. „Jestem w trakcie przygotowywania raportu” [CZYTAJ]

– Jednakże zakazując dzieciom udziałom w rozgrywkach, nie tylko nie uznajemy i nie przestrzegamy podstawowego prawa do ich holistycznego rozwoju, ale także bezpośrednio je dyskryminujemy. Zapewniając możliwości gry i rywalizacji z rówieśnikami ze Starego Kontynentu, inwestujemy w to, co, mamy nadzieję, będzie jaśniejszą i bardziej zdolną przyszłą generacją oraz lepszym jutrem – dodał.





Artykuł na stronie UEFY zakończono słowami: „Dzieci nie powinny być karane za czyny, za które odpowiedzialność ponoszą wyłącznie dorośli„.

Źródło: UEFA, Meczyki.pl

Sebastian Mila obserwował mecze dwóch zawodników w kontekście kadry. „Jestem w trakcie przygotowywania raportu”

Sebastian Mila udzielił wywiadu portalowi „WP Sportowe Fakty”. Asystent Michała Probierza opowiedział, kogo obserwował w ostatnich dniach pod kątem powołań do reprezentacji Polski.

Kogo obserwował?

Sebastian Mila pierwszy raz będzie mógł pokazać swoje trenerskie umiejętności. Były reprezentant Polski zadebiutuje w tej roli w sztabie Michała Probierza. 41-latek przyznaje, że na ofertę zareagował bardzo entuzjastycznie. We wspomnianej rozmowie wypowiedział się również na temat swoich niedawnych wojaży w celu obserwacji zawodników.

– Są propozycje, których nie można odrzucić. Perspektywa pracy w kadrze dała mi te same emocje, które przeżywałem na boisku jako zawodnik. Czuję nowe bodźce i energię. Przede wszystkim bardzo chcę pracować na rzecz kadry – powiedział Sebastian Mila w rozmowie z portalem „WP Sportowe Fakty”.

Wojciech Szczęsny spełnił obietnicę. Podarował swojej młodej fance obiecane rękawice [WIDEO]

– W weekend byłem w Niemczech na meczach Dawida Kownackiego i Tymoteusza Puchacza. Jestem w trakcie przygotowywania szczegółowego raportu dla selekcjonera. Czuję dużą odpowiedzialność, bo mam realny wpływ na to, co może się wydarzyć. Trener wysłał mnie tam po to, żebym przywiózł coś konkretnego. W telewizji pewne kwestie umykają, na podstawie liczb i suchych statystyk nie da się precyzyjnie ocenić całokształtu. Na miejscu zawsze można porozmawiać z ludźmi z klubu, nawiązać dobry kontakt z zawodnikiem – dodał.

Źródło: WP Sportowe Fakty

Właściciel Cracovii obiecał piłkarzowi podwyżkę na antenie. „To mój ulubiony zawodnik”

 

Janusz Filipiak udzielił wywiadu telewizji CANAL+ Sport. Szef Cracovii obiecał piłkarzowi swojego klubu podwyżkę na antenie.

Filipiak z dobrą informacją dla piłkarza

Cracovia w miniony weekend nie ucieszyła swoich kibiców. „Pasy” przegrały u siebie z Pogonią Szczecin 1:5. Ponadto w ostatnich pięciu meczach podopieczni Jacka Zielińskiego zdobyli jedynie trzy oczka.

Pep Guardiola szczerze o rozgrywkach w Anglii. „Może nawet ja zagram kilka minut” [CZYTAJ]

Janusz Filipiak po porażce z Portowcami udzielił wywiadu telewizji CANAL+ Sport. Właściciel krakowskiego klubu wypowiedział się na temat jedynego strzelca gola w meczu z Pogonią, Michała Rakoczego. Biznesmen obiecał mu na antenie… podwyżkę.

– To mój ulubiony zawodnik. Ulubiony zawodnik każdego prezesa. Bez zbędnego boksowania podpisał z nami kontrakt do 2027 roku na rozsądnych warunkach. Publicznie chcę powiedzieć, że jednostronnie klub podwyższy mu warunki finansowe. Te, które ma są sensowne, ale porównując z innymi zawodnikami, nie są wysokie. Michał obiecuję ci, że w najbliższych dniach podwyższymy ci kontrakt – przekazał na antenie CANAL+ Sport.

21-letni piłkarz Cracovii zanotował w tym sezonie 8 występów. Zaliczył w tym czasie dwa trafienia oraz jedną asystę. Portal transfermarkt.de wycenia go na 1,5 mln euro. Rakoczy regularnie występuje w młodzieżowej reprezentacji Polski i jest bardzo obiecującym zawodnikiem.

Źródło: CANAL+ Sport

Świetne informacje dla polskich kibiców. TVP blisko pozyskania nowych praw. Wszystkie mecze będą do obejrzenia za darmo

Według doniesień portalu „Sport.pl” Telewizja Polska nabędzie prawa do transmisji Fortuna 1. Ligi. Publiczny nadawca ma pokazywać wszystkie mecze w każdej kolejce.




Będzie darmowy dostęp do Fortuna 1. Ligi

Kacper Sosnowski z portalu „Sport.pl” przekazał, iż stacja Polsat niebawem rozstanie się z prawami do transmisji pierwszej ligi. Rozgrywki od następnego sezonu trafią do TVP. Według doniesień wspomnianego źródła decyzja już zapadła, jednak zostały do dopięcia ostatnie formalności.




– Umowa zobowiązuje nadawcę do pokazywania w telewizji czterech meczów z jednej kolejki, a do tego wszystkich dziewięciu spotkań „na własnej stronie internetowej lub platformie VOD/OTT nadawcy telewizyjnego”. To oznacza konieczność produkcji nieco prostszego sygnału telewizyjnego z pięciu dodatkowych meczów, przy czym produkcja nie musi być po stronie posiadacza praw. Według naszych informacji przez ostatnie tygodnie trwały właśnie rozmowy dotyczące produkcji tych spotkań, ale też luźne sondowanie tego, czy TVP mająca też programy lokalne, mogłaby i chciała pokazywać jakieś mecze w ośrodkach regionalnych – czytamy.

Bunt kibiców Ajaxu! Mecz z Feyenoordem został przerwany. Kibice zdemolowali stadion [WIDEO]

– Przy nowej umowie z TVP też będzie można oglądać w internecie wszystkie mecze, ale nie będą za to pobierane opłaty. Dostęp do spotkań, których nie ma w telewizyjnej transmisji, będzie darmowy. Te pięć internetowych meczów prawdopodobnie będzie dostępnych na stronie TVP Sport i w aplikacji mobilnej – dodaje Kacper Sosnowski.

– Konkretyzowanie zapisów umowy trochę trwa, bo równolegle dyskutowane są wszystkie sprawy związane z innymi prawami. Przypomnijmy, że oprócz I ligi i Pucharu Polski TVP będzie pokazywać mecze II ligi (dwa spotkania) w kolejce oraz spotkania młodzieżowych i kobiecych reprezentacji piłkarskich – podsumował dziennikarz.




Wspomniane źródło przekonuje, że sprawa wyjaśni się w ciągu kilku najbliższych tygodni. Informacja o otwartym dostępie do meczów pierwszej ligi z pewnością ucieszy wielu kibiców. Przypomnijmy, że Polsat emituje te rozgrywki w formacie PPV. W bieżącym sezonie tej ligi można śledzić wiele uznanych polskich marek. Są nimi m.in.: Lechia Gdańsk, Wisła Kraków, Arka Gdynia, Wisła Płock, GKS Katowice czy Polonia Warszawa.

Źródło: Sport.pl

Lewandowski doceniony przez hiszpańskie media. „Wniósł emocje do meczu”

Robert Lewandowski znacząco przyczynił się do zwycięstwa FC Barcelony nad Celtą Vigo (3:2). Kapitan reprezentacji Polski zdobył dwie bramki przy wyniku 0:2. Hiszpańskie media doceniły występ doświadczonego snajpera.

Odwrócili losy meczu

FC Barcelona przez dłuższy czas meczu z Celtą Vigo była na straconej pozycji. Ekipa prowadzona przez Rafaela Beniteza prowadziła 2:0. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wygraną Dumy Katalonii, a spory udział miał w tym Robert Lewandowski.

Pierwsze wybory Michała Probierza. Opracował szeroką kadrą na najbliższe zgrupowanie [CZYTAJ]

Kapitan Biało-Czerwonych zdobył dwie bramki. Trzecie trafienie dla Barcelony zdobył Joao Cancelo. Po spotkaniu media oceniły występ poszczególnych piłkarzy. Hiszpańska praca doceniła grę Roberta Lewandowskiego, który wziął na swoje barki odpowiedzialność.

– Dublet Lewandowskiego kluczem do powrotu Barcelony. Polski napastnik wniósł emocje do meczu, doprowadził do wyniku 2:2, a finalnie Barcelona wygrała po trafieniu Joao Cancelo – napisali w „Mundo Deportivo”.

– Lewandowski wziął drużynę na plecy i strzelił dublet, zanim Joao Cancelo doprowadził do kompletnej euforii – ocenił „Sport”.

– Przy pierwszej bramce Lewandowski przeniósł piłkę nad wychodzącym bramkarzem. Druga sytuacja była taka, której „Lewy” nie wybacza. Ale nie świętował po trafieniu, tylko powiedział: „Idziemy po trzeciego”. Barcelona zaliczyła szalony powrót – dodała „Marca”.

Robert Lewandowski reprezentuje barwy FC Barcelony od lipca 2022 roku. Jego umowa z Dumą Katalonii obowiązuje do końca czerwca 2026 roku.

Źródło: Mundo Deportivo, Sport, Marca, Meczyki.pl

Eugen Polanski wrócił myślami do występów w reprezentacji Polski. „Wciąż jestem dumny”

Eugen Polanski udzielił wywiadu portalowi „Weszło.com”. Były reprezentant Polski wypowiedział się na temat odbioru swojej osoby w latach gry dla Biało-Czerwonych.

Poszukiwania Smudy

Franciszek Smuda za swojej kadencji jako selekcjoner reprezentacji Polski szukał nietypowych rozwiązań przed EURO 2012. Trener Biało-Czerwonych wynajdywał zagranicznych piłkarzy z polskimi korzeniami. W ten sposób do kadry trafili Damien Perquis, Sebastian Boenisch, Ludovic Obraniak, Adam Matuszczyk czy Eugen Polanski.

Specjalny zapis w kontrakcie Probierza. PZPN może wcześniej zerwać umowę [CZYTAJ]

Ostatni z wymienionych udzielił wywiadu portalowi „Weszło.com”. Były reprezentant zmierzył się ze słowami z przeszłości. Przypomnijmy, że część osób nazywała go „farbowanym lisem”, mimo że mówi po polsku i urodził się w Sosnowcu.

– Ktoś chciał zrobić burdel w kadrze, mówiąc o nas jako „farbowanych lisach”. I myślę, że mu się udało. Nie denerwowało mnie to, ale na pewno bolało. Urodziłem się w Polsce. Chętnie dla niej grałem. Zawsze zostawiałem serce na boisku. Drużyna stała za mną murem. Super mnie przyjęła i uważam, że było w niej dużo dobrych piłkarzy. Szkoda, że to nie był odpowiedni czas. Największe sukcesy tej drużyny przyszły kilka lat później – powiedział Polanski.

– Do dziś, gdy trwają mecze reprezentacji Polski, oglądam je. Wciąż jestem dumny, że mogłem reprezentować kraj, w którym się urodziłem. Mistrzostwa Europy w 2012 roku wspominam jako wielką, świetną imprezę. Problem w tym, że my wypadliśmy nieco słabiej, a w zasadzie odpadliśmy za wcześnie. Trzymam mocno w sercu każdy z dziewiętnastu meczów, który zagrałem dla Polski – dodał.

Co sądzi o obecnej sytuacji Biało-Czerwonych?

– Śledziłem wszystkie mecze podczas mistrzostw świata i mówiłem: „Jak tacy świetni piłkarze, mogą grać tak defensywnie?”. Patrzysz po klubach, same czołowe drużyny. W nich Polacy są ważnymi piłkarzami. Strzelają gole, asystują, kreują akcje, a przyjeżdżają na kadrę, oddają piłkę i bronią się, żeby nie stracić bramki. Ciężko mi to zrozumieć. Już wiemy, jak bronić, więc powinniśmy pokazać też, że potrafimy atakować. Taki styl preferuję i taki styl pewnie bardziej odpowiadałbym kibicom – ocenił.

Eugen Polanski wychował się w Niemczech i przez lata grał w tamtejszych drużynach młodzieżowych. Aktualnie pracuje jako trener drugiego zespołu Borussii Mönchengladbach.

Źródło: Weszło

Marcin Bułka bohaterem OGC Nice! Polak obronił dwa rzuty karne [WIDEO]





https://twitter.com/ELEVENSPORTSPL/status/1705300343142162576?t=XkYWypfP16WdTJnK3hGTqg&s=19

https://twitter.com/ELEVENSPORTSPL/status/1705315984909676692?t=MVcZgky3MsZzJdw6L-xtcw&s=19



Galatasaray reaguje na aferę z udziałem Grabary. Klub złożył donos na bramkarza

 

Kamil Grabara wzbudził spore zamieszanie po pierwszym meczu FC Kopenhagi z Galatasaray. Afera z udziałem Polaka zmusiła turecki klub do działania. Drużyna ze Stambułu złożyła specjalny wniosek do UEFA.




Zamieszanie z udziałem Grabary

FC Kopenhaga zremisowała 2:2 z Galatasaray w Stambule w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów. Po spotkaniu Kamil Grabara opublikował wpis w mediach społecznościowych. Jego treść brzmiała następująco: „Zasłużyliśmy na trzy punkty z tej g***ianej gry, ale takie jest życie. Idziemy dalej”. Według wielu osób wcześniej zamiast „g***ianej gry” widniał podpis „g***ianej dziury” traktujący o stadionie Galatasaray.




Turecki najazd na Instagramie Kamila Grabary. Kibice Galatasaray opanowali komentarze [CZYTAJ]

Post polskiego bramkarza nie spodobał się tureckim kibiców. Fani Galatasaray zaczęli atakować Grabarę i jego rodzinę w komentarzach. Sprawą zainteresowało się wiele zagranicznych mediów. Afera okazała się tak głośna, że Galatasaray wystosowało odpowiednie pismo.

Według „Fanatik” złożono już w tej sprawie stosowny wniosek do UEFA. Turcy twierdzą, że istnieje prawdopodobieństwo wykluczenia dla Kamila Grabary z kolejnych meczów.

– Obecnie omawiamy tę kwestię w strukturach zarządu. Dowiecie się wkrótce, co dalej – powiedział prezydent klubu, Dursun Özbek.




Źródło: Fanatik, Transfery.info




Nietypowy „uraz” u grupowego rywala Rakowa. Piłkarz Sturmu Graz połknął owada.

 

Raków Częstochowa w czwartek zacznie swoją przygodę z Ligą Europy. U grupowego rywala Medalików doszło do nietypowego incydentu – piłkarz Sturmu Graz połknął pszczołę.




Nietypowy uraz

Raków Częstochowa zacznie swoją pierwszą przygodę z fazą grupową europejskich pucharów. Podopieczni Dawida Szwargi na początek zmierzą się z Atalantą Bergamo. Pozostałymi rywalami Medalików są Sporting CP i Sturm Graz. W drugim z wymienionych zespołów doszło do nietypowego zdarzenia podczas środowego treningu.




Biznesowy portal ujawnił zarobki Michała Probierza. Imponująca kwota dla byłego trenera Cracovii [CZYTAJ]




Piłkarz austriackiego klubu, Javi Serrano przegapi mecz z Portugalczykami. Powodem nieobecności Hiszpana wypożyczonego z Atletico Madryt jest… połknięcie pszczoły. Na szczęście 20-latek nie był uczulony na jad owada. Mimo to czeka go kilka dni przerwy od futbolu.




Wiele wskazuje jednak na to, że Hiszpan będzie gotowy na starcie z Rakowem Częstochowa. Mecz Medalików z Austriakami zaplanowano na piątego października o godzinie 18:45.

Źródło: Meczyki.pl, Twitter



EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.