Fabrizio Romano nie ma wątpliwości: Leo Messi opuści PSG po zakończeniu tego sezonu

Leo Messi opuści Paris Saint-Germain po zakończeniu tego sezonu. Kontrakt Argentyńczyka z paryskim klubem wygasa 30 czerwca i nie zostanie on przedłużony.

Latem 2021 roku Leo Messi został zmuszony opuścić FC Barcelonę. Kataloński klub nie był w stanie zarejestrować kontraktu Argentyńczyka ze względów finansowych. Nowym domem dla Messiego został francuski klub Paris Saint-Germain. Obie strony związały się ze sobą dwuletnią umową.

Messi ma opuścić PSG!

Wraz z końcem tego sezonu wygasa kontrakt Leo Messiego z PSG. Najnowsze informacje odnośnie przyszłości piłkarza przekazał Fabrizio Romano. Zdaniem dziennikarza Messi nie przedłuży wygasającej umowy z paryskim klubem. Ojciec Leo Messiego, który jest jego agentem, miał zakomunikować tę decyzję włodarzom PSG miesiąc temu. Powodem decyzji Messich miał być projekt klubu.

https://twitter.com/FabrizioRomano/status/1653765619563614209?t=HlfNVYfue2i4v9f3gOHVDQ&s=19&fbclid=IwAR3b7VeblOOR3Grqz1XQMQh–yLjJR-5qxmAr7yn0kpmMonCbTtm4kwk8co

Powrót?

Na jaki kolejny krok zdecyduje się Leo Messi? Wszystko wskazuje na to, że 35-latek wróci do FC Barcelony. W ostatnich tygodniach ludzie z otoczenia Leo kilkukrotnie byli widziani w stolicy Katalonii. Główną przeszkodą w powrocie Messiego najprawdopodobniej będą jednak finanse klubu. Wszystko się okaże w następnych tygodniach.


fot. PSG

TOP 10 najlepiej zarabiających sportowców na świecie. Podium należy do piłkarzy

Magazyn „Forbes” opublikował ranking 10 najlepiej zarabiających sportowców na świecie. W tym roku całe podium zostało zajęte przez piłkarzy.

Co roku „Forbes” publikuje ranking najlepiej zarabiających sportowców na świecie. Eksperci podają wynagrodzenie roczne. Uwzględniają przy tym zarobek sportowy, jak i pozasportowy, który dotyczy przede wszystkim działań marketingowych. Podane kwoty są przed potrąceniem podatków i nie uwzględniają prowizji dla agentów.

Wzrost zarobków sportowców

W minionym roku łączne zarobki 10 najlepiej zarabiających sportowców na świecie osiągnęły 1,11 miliarda dolarów. Tym samym pobity został dotychczasowy rekord z roku 2018, który wynosił 1,06 miliarda dolarów. W zeszłym roku łączna wynagrodzenie wyniosło 990 milionów dolarów. Autorzy za powód wzrostu wynagrodzeń wskazują przede wszystkim napływ ogromnych pieniędzy z Bliskiego Wschodu.

Najlepiej zarabiający sportowcy

Numerem 1 światowego zestawienia jest Cristiano Ronaldo. Według „Forbesa” Portugalczyk w ostatnich 12 miesiącach zarobił 136 milionów dolarów. Z czego 46 milionów to wynagrodzenie boiskowe, a aż 90 milionów to wpływy pozaboiskowe. Tylko trzech sportowców w historii rankingu Forbesa osiągnęło większe roczne zyski pozaboiskowe od tegorocznego wyczyny CR7 – Roger Federer, Tiger Woods i Conor McGregor. Łączny przychód w wysokości 136 milionów dolarów oznacza najlepszy wynik piłkarza w historii zestawienia „Forbesa”.

Nieznacznie mniej od Cristiano Ronaldo w ciągu ostatnich 12 miesięcy zarobił Leo Messi. Zarobki Argentyńczyka wyniosły w sumie 130 milionów dolarów. Wpływy boiskowe i pozaboiskowe wyniosły tyle samo – 65 milionów dolarów.

Najniższy stopień podium należy do kolejnego piłkarza, Kyliana Mbappe. Zarobki gwiazdy PSG miały wynieść w sumie 120 milionów dolarów. Francuz więcej zarobił na boisku, bo aż 100 milionów. Z kolei wpływy pozaboiskowe wyniosły 20 milionów. W poprzednim roku Mbappe znalazł się na 35. lokacie w zestawieniu.

Na kolejnych miejscach w rankingu znaleźli się sportowcy z innych dyscyplin sportu. Tuż za podium znalazł się koszykarz, LeBron James z zarobkami rzędu 119,5 miliona dolarów. 110 milionów zarobił bokser, Canelo Alvarez. Szóste miejsce należy do golfisty, Dustina Johnsosa, który zainkasował 107 milionów dolarów. Kolejna lokata należy do kolejnego golfisty, Phila Mickelsona, który zarobił 106 milionów dolarów. Na miejscu ósmym znalazł się ponownie koszykarz, Stephen Curry, który zarobił 100,4 miliona dolarów. Dziewiąta lokata należy do legendy tenisa, Rogera Federera 95,1 miliona dolarów. Co ciekawe, niemalże całe jego zarobki pochodzą z działań pozasportowych. Zestawienie zamyka kolejny koszykarz, Kevin Durant z rocznymi zarobkami 89,1 miliona dolarów.

TOP 10:

  1. Cristiano Ronaldo (piłka nożna) – 136 milionów dolarów
  2. Leo Messi (piłka nożna) – 130 milionów dolarów
  3. Kylian Mbappe (piłka nożna) – 120 milionów dolarów
  4. LeBron James (koszykówka) – 119,5 miliona dolarów
  5. Canelo Alvarez (boks) – 110 milionów dolarów
  6. Dustin Johnson (golf)- 107 milionów dolarów
  7. Phil Mickelson (golf) – 106 milionów dolarów
  8. Stephen Curry (koszykówka) – 100,4 miliona dolarów
  9. Roger Federer (tenis ziemny) – 95,1 miliona dolarów
  10. Kevin Durant (koszykówka) – 89,1 miliona dolarów


źródło: forbes

Zbigniew Boniek ostro przed finałem Pucharu Polski. „Odróżniajmy jednak kibiców od bandytów”

Zbigniew Boniek zabrał głos przed finałem tegorocznego Pucharu Polski. W rozmowie z „Interią” były prezes PZPN skomentował zachowanie kibiców, które niejednokrotnie mu się nie podobało.

Przed nami finał Pucharu Polski. Już dziś o godzinie 16:00 rozpocznie się spotkanie między Legią Warszawa a Rakowem Częstochowa. Raków dotarł do finału po pokonaniu Zagłębia Sosnowiec, Pogoni Szczecin, Motoru Lublin oraz Górnika Łęczna. Z kolei Legia na drodze do finału rozprawiła się z Termaliką Nieciecza, Wisłą Płock, Lechią Gdańsk, Lechią Zielona Góra oraz KKS Kalisz.

Tradycyjnie przed finałem Pucharu Polski pojawił się konflikt między PZPN a kibicami. Kością niezgody ponownie była kwestia oprawy stadionowej. Ostatecznie władze zezwoliły na wniesienie przez fanów dużych flag, tzw. sektorówek. W dniu finału pojawił się jednak problem związany z kontrolą elementów oprawy. Koniec końców obie strony doszły do porozumienia.

Przy okazji finałów krajowego pucharu wielokrotnie pojawiały się problemy z kibicami. Tak jest i w tym roku. Swoje zdanie na ten temat w rozmowie z „Interią” przedstawił Zbigniew Boniek.

–  Jestem za tym, żeby były sektorówki i oprawy, ale głównymi aktorami mają być jednak piłkarze. Kibice czasami przeginają, robią coś, czego robić się nie powinno – skomentował Zbigniew Boniek.

– My zawsze szliśmy na współpracę z kibicami. Odróżniajmy jednak kibiców od bandytów. Niestety, są w tej grupie tacy ludzie, którzy nie akceptują żadnych zasad i zakazów – dodał były prezes PZPN.


źródło: interia

Xavi zauważył progres Roberta Lewandowskiego. „Wykonał krok naprzód”

Po serii niezbyt udanych występów Robert Lewandowski wydaje się wracać na odpowiednie tory. Lepszą ostatnio dyspozycję polskiego napastnika dostrzegł jego trener, Xavi Hernandez.

Robert Lewandowski znakomicie rozpoczął swoją przygodę w FC Barcelonie. Po znakomitej pierwszej części sezonu polski napastnik wpadł jednak w ogromny dołek formy. Po kilku tygodniach niemocy strzeleckiej Robert w końcu wydaje się wracać na odpowiednie tory. W ostatnich dwóch meczach zdobył dla Barcy dwie bramki. Poza zdobytymi golami wyglądał także lepiej w innych aspektach gry.

Lepszą formę Roberta Lewandowski zauważył również Xavi Hernandez. Trener FC Barcelony zwrócił uwagę, że polski napastnik poza golami jest także bardziej dynamiczny. Hiszpański trener podkreślił także, że cały sezon w wykonaniu reprezentanta Polski jest doskonały.

– Nie chodzi nawet o gole. Czuje się bardziej dynamiczny, wykonał krok naprzód. W pewnym momencie nie był w pełni formy. Ma tę dojrzałość i pewność siebie – ocenił Xavi Hernandez.

– Dwa ostatnie występy Roberta były bardzo dobre, a cały sezon wręcz doskonały – podkreślił trener Barcy.


źródło: fcbarca.com

Marek Papszun zdziwiony wyborem sędziów na finał Pucharu Polski. „Może ktoś mi wyjaśni…”

Sędzią głównym tegorocznego finału Pucharu Polski będzie Piotr Lasyk. Wyborem obsady sędziowskiej na to spotkanie zdziwiony jest Marek Papszun. Trener Rakowa zabrał głos w tej sprawie na przedmeczowej konferencji prasowej.

Już jutro zostanie rozegrany finał Pucharu Polski w sezonie 2022/2023. W decydującym starciu zmierzą się Raków Częstochowa oraz Legia Warszawa. Podopieczni Marka Papszuna staną przed szansą na zdobycie tego trofeum po raz trzeci z rzędu! Z kolei zawodnicy Kosty Runjaica mogą przełamać passę Rakowa i wygrać to trofeum po raz pierwszy od sezonu 2017/2018.

Sędziowie finału Pucharu Polski

PZPN przed kilkoma dniami ogłosił obsadę sędziowską na finał Pucharu Polski. Sędzią głównym będzie Piotr Lasyk. Na liniach bocznych pomagać mu będą Radosław Siejka oraz Krzysztof Myrmus. Sędzią technicznym będzie Damian Sylwestrzak. Za VAR odpowiadać będą Paweł Malec oraz Marcin Borkowski.

Zdziwiony Papszun

Wielu kibiców mogło być zaskoczonych tym, że na spotkanie finałowe wybrany nie został najlepszy polski sędzia, Szymon Marciniak. Zdziwiony był również Marek Papszun. Trener Rakowa Częstochowa skomentował tę sytuację na przedmeczowej konferencji prasowej.

– Jedyne, co jest dla mnie niezrozumiałe, to dlaczego skoro grają dwie najlepsze polskie drużyny, meczu nie sędziuje najlepszy polski sędzia. Wierzę jednak, że sędzia Lasyk udźwignie to spotkanie, bo jest doświadczonym arbitrem. Moje pytanie jest chyba jednak uzasadnione. Może ktoś mi wyjaśni, że mam zły sposób myślenia – powiedział Marek Papszun.

Decyzje dotyczące sędziów zapadły i trzeba iść dalej. To chyba jednak uzasadniona kwestia. Dlaczego spotkania nie prowadzi najlepszy sędzia z Polski, który prowadzi na przykład kluczowe mecze w Grecji? Sędzia Lasyk jest doświadczony i wierzę, że udźwignie wagę wtorkowej rywalizacji na PGE Narodowym – dodał trener Rakowa.


źródło: Weszło

Jacek Kurowski zaskoczony przebiegiem rozmowy z Fernando Santosem. „Nie wiedziałem, że ten temat wzbudza takie emocje”

Przed kilkoma dniami ukazał się wywiad z Fernando Santosem na antenie „TVP Sport”. Portugalski selekcjoner głośno wypowiedział się na temat najbliższego meczu z Niemcami. Przebiegiem rozmowy zaskoczony był prowadzący, Jacek Kurowski.

Jacek Kurowski przeprowadził wywiad z Fernando Santosem. Rozmowa z selekcjonerem reprezentacji Polski na łamach „TVP Sport” ukazała się przed kilkoma dniami. Największym echem w mediach odbiła się wypowiedź Portugalczyka na temat czerwcowego meczu towarzyskiego z reprezentacją Niemiec. Santos stwierdził, że ważniejszy będzie mecz z Mołdawią w eliminacjach EURO 2024. Gdyby zależało to od niego, to nie zdecydowałby się na rozgrywanie sparingu z Niemcami.

W studiu „Meczyków” przeprowadzony wywiad skomentował Jacek Kurowski. Dziennikarz „TVP Sport” był zaskoczony przebiegiem rozmowy z Fernando Santosem. Kurowski chciał zapytać selekcjonera m.in. o ewentualne pożegnanie Jakuba Błaszczykowskiego w meczu z Niemcami. Z kolei jego rozmówca uciekł od głównego wątku i wyraził swoje niezadowolenie w kwestii rozegrania meczu z Niemcami.

– Czułem się zaskoczony, ponieważ pytanie miało dotyczyć Jakuba Błaszczykowskiego, jego pożegnania i tego, że trener nie wygrał z Niemcami, gdy prowadził Portugalię i Grecję. Nie wiedziałem, że ten temat wzbudza takie emocje u samego szkoleniowca. Ale dość szybko się przekonałem, że tak rzeczywiście jest – wyznał Jacek Kurowski.

– Później dopytałem jeszcze, czy naprawdę by się nie zgodził [rozgrywać sparingu z Niemcami]. Odpowiedział: zdecydowanie nie. Nie, nie i nie. Powtórzył to trzy razy, że nie zdecydowałby się na taki mecz – dodał.

– Myślę, że trener dość wyraźnie zasygnalizował, że na ten temat nikt z nim nie podjął poważnej rozmowy, nikt z nim tego do końca konsultował – nie wiem, czy związek ma obowiązek to robić, ale myślę, że rozmawiać z selekcjonerem powinien – powiedział dziennikarz.


źródło: meczyki.pl

Fernando Santos nie skreśla Kamila Glika. „Wiem, że jest doskonałym kapitanem”

Fernando Santos wciąż widzi miejsce w reprezentacji Polski dla Kamila Glika. Stawia jednak warunek – 35-latek musi być w optymalnej formie fizycznej.

W marcu miało miejsce pierwsze zgrupowanie reprezentacji Polski pod wodzą Fernando Santosa. Zabrakło na nim Kamila Glika. 103-krotny reprezentant Polski nie mógł się pojawić ze względu na kontuzję, której nabawił się w styczniu. Polak wrócił do gry w klubie 15 kwietnia.

Sytuacja Glika

Od kilku lat w grze Kamila Glika można dostrzec pewne mankamenty fizyczne. 35-latek nie należy do najszybszych i najbardziej zwrotnych zawodników. Nadrabia on jednak dużą wolą walki oraz doświadczeniem. Przy Gliku zdecydowanie lepiej wyglądają również inni obrońcy.

„Jest doskonałym kapitanem”

Powierzenie reprezentacji nowemu selekcjonerowi często oznacza odmłodzenie kadry. W marcu zabrakło między innymi Grzegorza Krychowiaka. Co dalej z Kamilem Glikiem? Fernando Santos nie skreśla doświadczonego obrońcy, o czym opowiedział na łamach „TVP Sport”. Do tej pory portugalski selekcjoner nie miał jednak okazji obserwować Glika ze względu na jego kontuzję. Teraz jednak wznowił obserwację.

– Gdy nie grał, nie mieliśmy okazji go zobaczyć. Teraz będziemy mieli szansę go obserwować. Przeprowadzimy dwie-trzy obserwacje – zapowiedział Fernando Santos.

– Mnie interesuje, jak Glik wygląda na boisku. Wiele jednak o nim słyszałem. Wiem, że jest doskonałym kapitanem, ma wspaniały charakter – powiedział selekcjoner reprezentacji Polski.

– Jeśli nie będzie ok fizycznie, nie będzie mógł występować w reprezentacji Polski – podkreślił Portugalczyk.


źródło: sport.tvp.pl

Piłkarz Lechii Gdańsk nie ma już nadziei na utrzymanie w Ekstraklasie. „Spadliśmy my, spadła Lechia, spadła drużyna”

Lechia Gdańsk doznała sromotnej porażki z Rakowem Częstochowa 0:4. Sytuacja gdańskiego klubu jest dramatyczna. Jakub Bartkowski, piłkarz Lechii, nie wierzy już w utrzymanie w Ekstraklasie.

W piątek Raków Częstochowa podejmował na własnym stadionie Lechię Gdańsk. Oba kluby są obecnie w zgoła odmiennej sytuacji. Raków zmierza po mistrzostwo kraju, a Lechia jest na najlepsze drodze do spadku z Ekstraklasy. W bezpośrednim starciu między tymi ekipami niespodzianki nie było. Raków rozbił Lechię 4:0.

Fatalna sytuacja

Po 30 rozegranych meczach Lechia Gdańsk ma na swoim koncie zaledwie 26 punktów. Gdańszczanie wyprzedzają jedynie Miedź Legnica i znajdują się w strefie spadkowej. Do miejsca dającego utrzymanie tracą obecnie 6 punktów. Przed nimi 4 ostatnie mecze. Zmierzą się w nich z kolejno: Zagłębiem Lubin, Stalą Mielec, Legią Warszawa i Piastem Gliwice.

Brak nadziei na utrzymanie

Sytuacja Lechii jest dramatyczna. Patrząc na grę klubu z Gdańska, szanse na utrzymanie są naprawdę nikłe. W osiągnięcie celu nie wierzy nawet piłkarz Lechii, Jakub Bartkowski. Po meczu z Rakowem na antenie „Canal+” przyznał, że klub praktycznie spadł do I ligi.

– Wszyscy spadliśmy. Wszyscy mamy nóż na gardle. Cztery mecze trzeba wygrać. Możemy tak mówić, ale mówimy tak od początku tego roku – powiedział Jakub Bartkowski.

– Spadliśmy my, spadła Lechia, spadła drużyna. Czy ona jest podzielona, czy nie, to już każdy inaczej bierze to do siebie – stwierdził.

– Sytuacja jest taka, że spada klub, spada miasto, spadają kibice, spadają ludzie związani z miastem, którzy oddają serce od wielu, wielu lat, kibice, którzy jeżdżą na każdy mecz. Co jeszcze można powiedzieć? Mamy cztery mecze, trzeba je wygrać – zakończył piłkarz Lechii.

Piast Gliwice bez licencji na grę w nowym sezonie Ekstraklasy. Klub winą obarcza Waldemara Fornalika

Piast Gliwice nie otrzymał w pierwszym terminie licencji na grę w nadchodzącym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Klub postanowił obarczyć winą byłego trenera, Waldemara Fornalika. Ma to związek z wypłatą odszkodowania dla 60-letniego trenera.

W piątek Komisja ds. Licencji Klubowych Polskiego Związku Piłki Nożnej podjęła decyzję odnośnie licencji dla klubów na grę w PKO BP Ekstraklasie w sezonie 2023/2024. W pierwszym terminie licencja nie została przyznana Piastowi Gliwice. Ma to związek z z niespełnieniem kryterium F.04 Podręcznika Licencyjnego. Klub odwołał się od tej decyzji.

Decyzji komisji licencyjnej ma związek z wypłatą odszkodowania dla Waldemara Fornalika. Przypomnijmy, że 60-letni trener zakończył pracę w Piaście w październiku 2022 roku, mimo że miał ważny kontrakt z klubem do końca sezonu 2023/2024. Obie strony miały dojść do porozumienia w sprawie 6-miesięcznej rekompensaty w przypadku, gdyby trener nie podjął pracy w innym klubie. Nieco ponad miesiąc po odejściu z Piasta Fornalik związał się z Zagłębiem Lubin. W związku z tym gliwicki klub uznał, że byłemu trenerowi rekompensata się nie należy.

W związku z zaistniałą sytuacją Piast Gliwice zgłosił się do Waldemara Fornalika z prośbą, aby przesunąć płatności odszkodowania na koniec 2023 roku. Trener się na to jednak nie zgodził. Gliwicki klub zadeklarował w oświadczeniu, że wypłaci byłemu trenerowi odszkodowanie. Zapowiedział jednak odwołanie się do Piłkarskiego Sądu Polubownego PZPN.

Treść komunikatu Piasta Gliwice:

„Decyzja Komisji ds. Licencji Klubowych PZPN ma związek z odszkodowaniem dla trenera Waldemara Fornalika. Piast Gliwice podejmując decyzję o rozstaniu z trenerem Waldemarem Fornalikiem miał na celu wyłącznie dobro Klubu. W momencie zmiany szkoleniowca Klub znajdował się w trudnej sytuacji finansowej, a zespół zajmował miejsce w strefie spadkowej z najwyższej klasy rozgrywkowej. Mając powyższe na uwadze, Klub odsunął Waldemara Fornalika od pełnienia funkcji pierwszego trenera i zawarł z nim porozumienie. Trener Waldemar Fornalik otrzymał sześciomiesięczną rekompensatę z Klubu oraz dwumiesięczną rekompensatę z firmy kar-tel na wypadek braku podjęcia współpracy z innym klubem. Przed zawarciem porozumienia, Klub stał na stanowisku, że obowiązywały ustalenia ustne o trzymiesięcznym wynagrodzeniu w przypadku wcześniejszego rozwiązania umowy. Niemal od razu po rozwiązaniu umowy z Piastem Gliwice, Waldemar Fornalik nawiązał współpracę z nowym klubem, co może sugerować, że sytuacja była umówiona wcześniej – kiedy Waldemar Fornalik negocjował pisemne porozumienie z Piastem Gliwice, to wiedział o możliwości szybkiego podjęcia pracy w nowym klubie.

Przez pięć lat pracy trenera Waldemara Fornalika w Piaście Gliwice wszystkie należności były zawsze wypłacane na czas. Oprócz comiesięcznego wynagrodzenia dochodziły do tego wszelkie nagrody za osiągane wyniki, tj. mistrzostwo Polski, brązowy medal, występy w eliminacjach do europejskich pucharów, czy zajmowane miejsca w tabeli. Wynagrodzenie za cały czas pracy wynosiło kilka milionów złotych.

W nowych okolicznościach, tj. podjęcia pracy przez Waldemara Fornalika, Klub zwrócił się do trenera z prośbą o przesunięcie terminu płatności odszkodowania do końca 2023 roku, na którą trener się nie zgodził.

Mimo zaistniałej sytuacji, życzymy Waldemarowi Fornalikowi wszystkiego dobrego. Jeśli jednak w polskiej piłce będzie więcej trenerów, którym zależy wyłącznie na pieniądzach, a nie na dobru klubów, to polska piłka nie będzie się rozwijać tak, jak wszyscy byśmy sobie tego życzyli. Klub nie obarcza trenera Waldemara Fornalika całą winą, ale w momencie, kiedy odchodził on z Piasta, to Klub znajdował się w trudnej sytuacji finansowej oraz trudnej sytuacji w tabeli Ekstraklasy.

Gliwicki Klub Sportowy Piast SA współpracował z wieloma trenerami i za każdym razem, w momencie kończenia współpracy, dochodził z nimi do porozumienia. Wielu z nich wypowiada się o Klubie wyłącznie w pozytywnych słowach.

Klub odwoła się do Komisji Odwoławczej ds. Licencji Klubowych PZPN oraz wypłaci odszkodowanie trenerowi Waldemarowi Fornalikowi, ale będzie dochodził swoich racji w Piłkarskim Sądzie Polubownym Polskiego Związku Piłki Nożnej. Klub w miesiącu marcu wniósł do PSP pozew o ustanie nieistnienia prawa Waldemara Fornalika do otrzymania odszkodowania z uwagi na podjęcie pracy i brak utraty zarobku.

Do czasu zakończenia procesu licencyjnego Gliwicki Klub Sportowy Piast SA nie będzie udzielał dodatkowych komentarzy.

Gliwicki Klub Sportowy Piast SA”


źródło: Piast Gliwice

Fernando Santos nie chciał meczu z Niemcami. „Ważny mecz to jest ten z Mołdawią” [WIDEO]

Przed kilkoma dniami PZPN poinformował o zorganizowaniu towarzyskiego meczu z reprezentacją Niemiec. Dziś wszystkich zszokował natomiast Fernando Santos. Selekcjoner reprezentacji Polski stwierdził, że mecz z Niemcami jest mu niepotrzebny.

Najbliższe zgrupowanie reprezentacji Polski odbędzie się już w czerwcu. Podczas nadchodzącej przerwy reprezentacyjnej Biało-Czerwoni rozegrają dwa mecze. Na początek czeka ich mecz towarzyski z reprezentacją Niemiec. Następnie rozegrają niezwykle istotny, wyjazdowy mecz z reprezentacją Mołdawii w ramach eliminacji EURO 2024.

Mecz z Niemcami miał być wielkim świętem dla polskich kibiców. Spotkania z naszymi zachodnimi sąsiadami zawsze mocno rozgrzewają Polaków. Co więcej, przy okazji tego spotkania ma nastąpić pożegnanie Jakuba Błaszczykowskiego. Za sprowadzenie reprezentacji Niemiec do naszego kraju, PZPN miał zapłacić niemalże 3 miliony złotych. W związku z tym polska federacja postanowiła podnieść ceny biletów na mecz reprezentacji Polski.

Całą tworzącą się otoczkę wokół nadchodzącego meczu z Niemcami szybko zrujnował selekcjoner Fernando Santos. Jak wyznał w wywiadzie dla „TVP Sport”, mecz z Niemcami nie jest mu potrzebny. Dla selekcjonera ważniejszy będzie mecz z Mołdawią.

– Dla mnie ważny, tak naprawdę, jest nie mecz z Niemcami, a ten zbliżający się z Mołdawią. Okej, ten mecz był już zaplanowany, nic z tym nie można zrobić. Szanuję, że ten mecz został zorganizowany, ale jeżeli teraz, by mnie zapytano, czy mamy grać ten mecz, powiedziałbym, że nie – stwierdził Fernando Santos.

– Nie interesuje mnie, nie jest mi to potrzebne. Ważny mecz to jest ten z Mołdawią. Za mecz z Niemcami nie dostaniemy punktów – powiedział selekcjoner.

Oficjalnie: Michał Skóraś zmienia klub! Wiemy, ile na sprzedaży zarobi Lech Poznań

Od nowego sezonu Michał Skóraś będzie reprezentował barwy Club Brugge. Sebastian Staszewski z „Interii” poinformował o kwocie, jaką za transfer ma otrzymać Lech Poznań.

Znakomity obecny sezon w wykonaniu Michała Skórasia zaowocował transferem za granicę. Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami mediów, 23-latek został nowym piłkarzem Club Brugge. Skóraś rozpocznie grę w belgijskim klubie od 1 lipca. Obie strony zawarły umowę ważną do 2027 roku.

– Miałem okazję niedawno odwiedzić ten klub, cała baza treningowa robi spore wrażenie i uznałem, że w tym momencie będzie to dla mnie najlepszy wybór. Na pewno będzie to miejsce, w którym będę miał okazję do dalszego podwyższania swoich umiejętności – skomentował Michał Skóraś na łamach klubowej strony Lecha Poznań.

Zarówno Club Brugge, jak i Lech Poznań nie podały oficjalnie kwoty transferu ani jego warunków. Informacje w tej kwestii przekazał natomiast dziennikarz „Interii”, Sebastian Staszewski. Według jego wiedzy za sprzedaż Michała Skórasia Kolejorz zainkasuje ponad 7 milionów euro. Oba kluby ustaliły także „wysoki procent od kolejnego transferu”.

Michał Skóraś jest wychowankiem Lecha Poznań. W seniorskiej drużynie rozegrał 126 oficjalnych meczów. W tym czasie strzelił 20 bramek oraz zanotował 11 asyst.

PZPN musiał zapłacić za sprowadzenie reprezentacji Niemiec. Rekordowa kwota

Polski Związek Piłki Nożnej musiał słono zapłacić za sprowadzenie reprezentacji Niemiec, by zagrać z nimi mecz towarzyski. Jak informuje Sebastian Staszewski, miał to być główny powód podniesionych cen biletów na czerwcowe spotkanie.

Przed kilkoma dniami PZPN poinformował o zorganizowaniu meczu Polska-Niemcy. Obie drużyny rozegrają ze sobą towarzyskie spotkanie już 16 czerwca. Areną zmagań będzie oczywiście Stadion Narodowy w Warszawie.

Wzrost cen biletów

Wczoraj PZPN opublikował także informacje odnośnie sprzedaży biletów na omawiane spotkanie. Jak się okazało, ceny wejściówek – w porównaniu do ostatniego meczu z Albanią – mocno poszły w górę. Bilety z najwyższej kategorii kosztują aż 280 złotych, co oznacza wzrost o 40 złotych. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ.

Rekordowa opłata

Według Sebastiana Staszewskiego z „Interii” za podwyższeniem cen biletów ma stać opłata, jaką PZPN musi uregulować za sprowadzenie do naszego kraju reprezentacji Niemiec. Kwota ta ma wynosić blisko 650 tysięcy euro, czyli prawie 3 miliony złotych. Jest to rekordowa kwota w historii PZPN za sprowadzenie do naszego kraju zagranicznej reprezentacji.

Oficjalnie: poznaliśmy następcę Marka Papszuna. Kim jest nowy trener Rakowa Częstochowa?

Raków Częstochowa zaprezentował trenera, który przejmie zespół od początku przyszłego sezonu. Następcą Marka Papszuna został Dawid Szwarga.

Przed kilkoma dniami Marek Papszun ogłosił swoje odejście z Rakowa Częstochowa. Kontrakt 48-letniego trenera wygasa wraz z końcem tego sezonu. Papszun opuści klub po ponad 7 latach owocnej pracy.

Dziś poznaliśmy następcę Marka Papszuna. Od przyszłego sezonu zespół poprowadzi Dawid Szwarga! Raków podpisał kontrakt z nowym trenerem do końca czerwca 2025 roku. W umowie została zawarta opcja jej przedłużenia o kolejne dwa lata.

Dawid Szwarga jest obecnie asystentem Marka Papszuna. W Rakowie Częstochowa pracuje od lipca 2021 roku. Wcześniej pełnił podobną funkcję w GKS-ie Katowice.

Genialny występ Castellanosa! Argentyńczyk strzelił 4 bramki Realowi Madryt! [WIDEO]

Fenomenalny występ przeciwko Realowi Madryt zaliczył Taty Castellanos. Piłkarz Girony strzelił Królewskim 4 bramki.

W meczu 31. kolejki LaLiga zmierzyły się ze sobą Girona oraz Real Madryt. Bezsprzecznym faworytem tego spotkania byli Królewscy, którzy zajmują 2. miejsce w ligowej tabeli. Z kolei Girona okupuje 11. lokatę. Różnica punktowa między oboma zespołami przed tym meczem wynosiła 27 punktów. Mimo to Girona sprawiła ogromną niespodziankę.

Wybitny występ przeciwko drużynie z Madrytu zanotował Taty Castellanos. Argentyńczyk 4-krotnie pokonywał w tym spotkaniu Andriya Lunina. Strzelanie rozpoczął już w 12. minucie meczu. Niestety, opuścił boisko w 72. minucie gry.

1. bramka:

2. bramka:

3. bramka:

4. bramka:

Poznaliśmy ceny biletów na mecz Polska-Niemcy. Kolejna podwyżka wprowadzona przez PZPN

Polski Związek Piłki Nożnej poinformował o harmonogramie sprzedaży biletów na mecz Polska-Niemcy. Po raz kolejny wzrosły ceny wejściówek.

W poniedziałek PZPN potwierdził zorganizowanie towarzyskiego meczu Polska-Niemcy. Obie reprezentacje zmierzą się ze sobą już 16 czerwca. Spotkanie zostanie rozegrane na Stadionie Narodowym.

Dziś opublikowano harmonogram sprzedaży biletów na omawiane spotkanie. Sprzedaż otwarta rozpocznie się 18 maja. Dwa dni wcześniej bilety będzie można zakupić poprzez aplikację InPost Fresh.

PZPN poinformował także o cenach biletów na to wydarzenie. W zależności od rodzaju biletów ceny się od siebie różnią. Kategoria I: 280 zł, Kategoria II: 210 zł, Kategoria III: 140 zł, Bilet rodzinny: 110+70 zł, Osoba niepełnosprawna: 90 zł, Easy acces 90 zł.

W porównaniu z marcowym meczem Polska-Albania ceny biletów wzrosły w niemalże wszystkich kategoriach. Zmiany wynoszą kolejno: 40 zł, 30 zł, 20 zł, 10 zł.

https://twitter.com/Nitrov01/status/1650840861876318210

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.