Piłkarzowi Pogoni Szczecin podczas treningu pękła guma! Zawodnik został hospitalizowany

Jeden z młodzieżowych zawodników Pogoni Szczecin nabawił się nietypowej kontuzji. Podczas treningu piłkarzowi pękła guma oporowa, która niefortunnie trafiła go w… jądro.

Piłkarze z racji uprawianego zawodu są narażani na masę różnych kontuzji. Niektórzy wykluczają się z gry przez własną głupotę, a innych nawiedza pech. W przeszłości stworzyliśmy ranking najdziwniejszych kontuzji wśród piłkarzy, który znajduje się TUTAJ.

Do wspomnianego rankingu śmiało moglibyśmy dodać teraz 16-letniego reprezentanta Pogoni Szczecin. Podczas jednego z ostatnich treningów piłkarzowi pękła guma do rozciągania, która niefortunnie trafiła go w jądro. „Radio Szczecin” informuje, że zdarzenie wyglądało na tyle groźnie, że konieczna była hospitalizacja.

Do całej sytuacji doszło już jakiś czas temu. 16-latek spędził w szpitalu w sumie 7 dni i wrócił już do treningów.

źródło: radio szczecin

Jan Tomaszewski nie ma wątpliwości ws. przyszłości Paulo Sousy. „Jak najszybciej trzeba z nim skończyć kontrakt”

Zbliżają się mecze reprezentacji Polski, więc w mediach ponownie dał o sobie znać Jan Tomaszewski. Tym razem były reprezentant Polski domaga się zwolnienia Paulo Sousy z uwagi na to, że nie pojawia się on na meczach polskich klubów.

Od kilkudziesięciu godzin najlepsi polscy piłkarze przebywają na zgrupowaniu reprezentacji Polski pod okiem Paulo Sousy. Już w najbliższą sobotę Biało-Czerwoni rozegrają mecz z San Marino w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata 2022. We wtorek Polacy rozegrają niezwykle ważny mecz na wyjeździe z reprezentacją Albanii, który może okazać się niezwykle istotny w kontekście walki o drugie miejsce w grupie. Kolejne mecze zostaną rozegrane w listopadzie.

Dyskusje wśród dziennikarzy

W ostatnich tygodniach szczególnie głośno zaczęło się mówić nt. tego, że Paulo Sousa nie przyjeżdża na mecze polskich klubów. Rozmowy i dyskusje przybrały tym bardziej na sile po ostatnich znakomitych wynikach Legii Warszawa w europejskich pucharach. Przede wszystkim dziennikarze (nie wszyscy, a ich część) zaczęli domagać się powołania dla piłkarzy mistrza Polski, a także przyjazdu selekcjonera na mecze Legii w Lidze Europy oraz innych polskich klubów w Ekstraklasie. Dyskusje ws. powołań są często na tyle odklejone od rzeczywistości, że jako argument pada dobry występ danego piłkarza w zaledwie jednym, pojedynczym meczu. I tak po ostatniej wygranej Legii z Leicester część osób zaczęła się domagać powołania m.in. dla Nawrockiego czy Slisza. O ile kwestię powołania do reprezentacji tego pierwszego można jeszcze poddawać pod dyskusję ze względu na równą, wysoką formę od dłuższego czasu, o tyle dobre występy Slisza w tym sezonie możemy policzyć na palcach jednej ręki, a przecież pamiętamy nadal jego wrześniowy mecz w reprezentacji przeciwko San Marino, który – delikatnie mówiąc – nie był najlepszy.

Opinia Tomaszewskiego

Do grona przeciwników Paulo Sousy należy bez dwóch zdań Jan Tomaszewski. Kiedy zespół Sousy przegrywał, to Tomaszewski krytykował go za brak wyników. Jak w końcu pojawiły się pozytywne wyniki, to były reprezentant Polski zaczął krytykować Portugalczyka za m.in. kwestię powołań, czy też za brak obecności na meczach polskich klubów. W dzisiejszym wywiadzie dla „Super Expressu” ponownie zabrał głos ws. portugalskiego szkoleniowca.

– Powiedział, że nie będzie przyjeżdżał na mecze polskiej ligi, bo po co. Panie Sousa, zrozum pan: obecność selekcjonera na meczu ligowym jest nobilitacją i napędem dla wszystkich zawodników. Pan Kazimierz Górski w każdej kolejce jeździł na mecze. I tak trzeba! Ja wiem, co to znaczy, jak selekcjoner jest na trybunach, inaczej się gra. Jeśli on tak podchodzi, to ja uważam, że jak najszybciej trzeba z nim skończyć kontrakt – skomentował Jan Tomaszewski.

–  Musimy zrobić wszystko, żeby Sousa zmienił system i styl gry reprezentacji. W barażach nie będzie drużyn jak Albania czy Węgry. Tam mogą być Szwedzi, Hiszpanie, Portugalczycy. Tam będą drużyny na poziomie Anglii, a my wszystkie mecze gramy w 10, wystawiając drugiego napastnika – dodał.

źródło: super express

Stadion Narodowy będzie miał swojego patrona! „Chcemy docenić jego zasługi dla polskiego sportu”

Największy obiekt sportowy w Polsce, PGE Narodowy, będzie miał swojego patrona. Już za kilka dni z tej okazji odbędzie się specjalna uroczystość.

Stadion Narodowy był budowany w latach 2008-2011, a głównym powodem jego powstania były Mistrzostwa Europy w 2012 roku, które były rozgrywane w Polsce i na Ukrainie. Całkowity koszt budowy miał wynieść 1 976 061 375 złotych. Od 2015 roku obiekt nazywa się „PGE Narodowy”.

Twierdza reprezentacji Polski

W ostatnich latach PGE Narodowy stał się główną areną rywalizacji z udziałem reprezentacji Polski w piłce nożnej. Pierwszym meczem na nowo powstałym obiekcie było towarzyskie spotkanie Polaków i Portugalczyków zakończone remisem 0:0, które odbyło się 29 lutego 2012 roku. Od tamtej pory Biało-Czerwoni rozegrali na największym stadionie w Polsce łącznie 29 meczów. 18 z nich zakończyło się wygraną naszych rodaków, 9-krotnie padał remis i zaledwie 2 razy Polacy schodzili z boiska na tarczy.

Patron wybrany!

Podczas Święta Piłki Nożnej, które odbędzie się 10 października, zaprezentowany zostanie nowy patron PGE Narodowego. Operator Stadionu Narodowego we współpracy ze sponsorem tytularnym, jakim jest PGE, uznał, że należy na stałe związać obiekt z Kazimierzem Górskim, jednym z najwybitniejszych trenerów w historii polskiej piłki nożnej. Należy przypomnieć, że przed kilkoma laty pod Stadionem Narodowym stanął pomnik Kazimierz Górskiego.

– W 2014 roku przed stadionem pojawił się pomnik, który przypomina wchodzącym na PGE Narodowy o niesłychanej historii Kazimierza Górskiego. Z kolei w tym roku świętujemy setną rocznicę urodzin trenera. Dlatego też wspólnie ze sponsorem tytularnym areny PGE Polską Grupą Energetyczną postanowiliśmy na stałe połączyć stadion z legendą polskiej piłki nożnej. Upamiętniając w ten sposób Kazimierza Górskiego podejmujemy wyzwanie popularyzowania etosu, który reprezentował zarówno na boisku, jak i w życiu prywatnym — powiedział Włodzimierz Dola, prezes zarządu operatora PGE Narodowego.

– PGE Narodowy to stadion, który dostarcza nam wszystkim niezwykłych emocji. To właśnie tutaj nasza narodowa reprezentacja odnosi zwycięstwa, dając nam powody do dumy. Od teraz, tym sukcesom będzie patronował również Kazimierz Górski. W ten symboliczny sposób chcemy docenić jego zasługi dla polskiego sportu i raz jeszcze przypomnieć jego historię, która może być wzorem do naśladowania nie tylko dla miłośników piłki nożnej — dodał Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

https://twitter.com/PGENarodowy/status/1445652995887153154

Włoska Federacja Piłki Nożnej zmieniła logo! Komentarze kibiców są bezlitosne [REAKCJE]

Włoska Federacja Piłki Nożnej już niedługo będzie używać nowego logo. Bezlitośni okazali się internauci, którzy w większości skrytykowali decyzję włoskiego związku.

Włosi zmieniają logo

Po 4 latach FIGC (Włoska Federacja Piłki Nożnej) zdecydowała się na zmianę logo. Tym razem nie chodzi o delikatną poprawkę, a o diametralną zmianę. Nowe logo nie pojawi się – póki co – na koszulka reprezentacji Włoch, a będzie używane wyłącznie do oficjalnych spraw.

– Drużyna narodowa, która zwycięża na boisku, ma także świetny zespół, który wspiera ją poza boiskiem, naznaczony tą samą pasją i profesjonalizmem, z jakimi Azzurri zmierzyli się na Mistrzostwach Europy. Dziś dajemy temu niezwykłemu zespołowi i całej federacji nowy symbol, by móc iść od naszej tradycji w kierunku przyszłych wyzwań.

https://twitter.com/JPFWG10_24601/status/1445345614301106176

Reakcje kibiców

https://twitter.com/thiteixeira11/status/1445318284019175424

źródło: footyheadlines

Ranking najlepiej ocenianych piłkarzy tego sezonu w Bundeslidze. Lewandowski poza podium

Florian Wirtz z Bayeru Leverkusen przewodzi w rankingu najlepszych piłkarzy tego sezonu w Bundeslidze pod względem średnich not wystawianych przez „Kickera”. Do tej pory najwyżej ocenianym Polakiem był oczywiście Robert Lewandowski, który znalazł się na 9. lokacie.

Za nami 7 kolejek sezonu 2021/2022 w Bundeslidze. Na ten moment liderem ligi niemieckiej jest Bayern Monachium, który ma na swoim koncie 16 punktów. Tyle samo „oczek” ma wicelider – Bayer Leverkusen. Tabelę zamyka Greuther Fürth, które do tej pory uzbierało zaledwie jeden punkt.

Najlepiej oceniani piłkarze w Bundeslidze

Dziennikarze niemieckiego „Kickera” po każdym meczu oceniają każdego zawodnika w skali 1-6, gdzie „1” jest notą najlepszą, a „6” najgorszą. Uśredniając dotychczasowej występy, powstał ranking najlepszych piłkarzy w Bundeslidze, w którym przewodzi 18-letni Florian Wirtz. Wiceliderem jest Erling Haaland, a najniższy stopień podium należy do Marka Flekkena.

Noty Lewandowskiego

Robert Lewandowski został usytuowany na 9. lokacie ex aequo z Joshuą Kimmichem oraz Lukasem Hradeckym. W tym sezonie reprezentant Polski otrzymywał kolejno noty: 2.0; 2.5; 1.0; 2.5; 2.5; 3.5; 4,5.

Bartłomiej Drągowski nie pojawi się na zgrupowaniu reprezentacji Polski. Poznaliśmy zastępcę

Kontuzja wyeliminowała Bartłomieja Drągowskiego z październikowego zgrupowania reprezentacji Polski. Jakub Kwiatkowski, rzecznik prasowy PZPN, poinformował, kto zastąpi 24-letniego bramkarza.

W niedzielę Fiorentina przegrała na własnym obiekcie z SSC Napoli 1:2. W tym pojedynku naprzeciw siebie stanęło dwóch Polaków – Piotr Zieliński oraz Bartłomiej Drągowski. Pierwszy z nich zaliczył asystę przy bramce na 2:1, z kolei bramkarz Fiorentiny obronił rzut karny, jednak nie był w stanie obronić dobitki.

Kontuzja Drągowskiego

W końcówce spotkania kontuzji kolana doznał Bartłomiej Drągowski, który z boiska schodził ze łzami w oczach. Jak się teraz okazuje, uraz jest na tyle poważny, że wykluczy on 24-latka z udziału w najbliższym zgrupowaniu reprezentacji Polski.

Zmiana w powołaniach

Jakub Kwiatkowski, rzecznik prasowy PZPN, przekazał na twitterze informację o piłkarzu, który zastąpi Drągowskiego. Paulo Sousa postawił na Radosława Majeckiego, który ma problem z regularną grą w barwach AS Monaco.

Problemy Sousy

Paulo Sousa po raz kolejny ma duży ból głowy. Wszystko przez kontuzje, które po raz kolejny nawiedziły reprezentantów Polski i wykluczyły ich z udziału w zgrupowaniu. Wcześniej Paulo Sousa poinformował, że na zgrupowaniu nie pojawią się: Nicola Zalewski, Arkadiusz Reca oraz Maciej Rybus.

Awaria Facebooka i Instagrama, Twitter górą. Kluby przygotowały specjalne wpisy [REAKCJE]

Za nami wielka awaria kilku serwisów społecznościowych. W czasie gdy nie działały m.in. Facebook czy Instagram, wszyscy przenieśli się na Twittera, gdzie pojawiła się masa wpisów i memów dot. całej sytuacji. Swoje „trzy grosze” dołożyły także kluby piłkarskie.

Wczorajszy wieczór z pewnością przejdzie do historii internetu. Jedne z największych portali społecznościowych tj. Facebook, Instagram oraz WhatsApp przestały funkcjonować na kilka godzin z powodu nieoczekiwanej awarii. W tym czasie większość użytkowników przeniosła się na inne portale jak m.in. Twitter, który wykorzystał niedyspozycję swoich konkurentów.

Kacper Kozłowski o zainteresowaniu Liverpoolu i pracy z Kloppem: „Na mnie za bardzo wrażenia nie robi”

W ostatnim czasie w mediach pojawiła się informacje o zainteresowaniu Kacprem Kozłowskim ze strony Liverpoolu. W dzisiejszym wywiadzie dla „Super Expressu” zawodnik Pogoni Szczecin ustosunkował się do tych doniesień. Ponadto piłkarz skomentował możliwość pracy z Jurgenem Kloppem.

Po tegorocznych Mistrzostwach Europy, na których Kacper Kozłowski stał się najmłodszym debiutantem w historii, największe kluby zaczęły interesować się piłkarzem Pogoni Szczecin. Wcześniej młody sportowiec zaznaczał, że dla niego najważniejsza jest obecnie regularna gra, która jest mu zapewniona w obecnym klubie. Niewykluczone jednak, że 17-latek zmieni klub w zimowym oknie transferowym, jeśli tylko zostanie mu przedstawiona ciekawa oferta. Chętnych na młodego zawodnika nie brakuje.

Liverpool zainteresowany Kozłowskim

W ostatnich dniach w mediach pojawiła się informacja o zainteresowaniu Kacprem Kozłowskim ze strony Liverpoolu. 17-latek w dzisiejszym wywiadzie dla „Super Expressu” ustosunkował się do tych doniesień, a także zabrał głos ws. możliwej współpracy z Jurgenem Kloppem.

– Nie słyszałem o takiej ofercie i nie wiem czy to prawda, ale spytam o to mojego agenta. Nie myślę za bardzo o tym, bo to może być klub,  w którym chciałbym grać w przyszłości, a nie od razu po wyjeździe z Polski – skomentował Kacper Kozłowski.

– Nazwisko Jurgena Kloppa może na kogoś działa, ale na mnie za bardzo wrażenia nie robi. Wiem, że mogę pracować jeszcze z lepszymi trenerami i zawodnikami – dodał.

źródło: super express

Luis Suarez z bramką przeciwko FC Barcelonie. Urugwajczyk „zadedykował” gola Koemanowi [WIDEO]

Atletico Madryt pokonało w sobotę FC Barcelonę 2:0. Jedną z bramek dla Los Colchoneros zdobył Luis Suarez, były piłkarz Dumy Katalonii. Po strzelonym golu Urugwajczyk wykonał wymowną cieszynkę.

Porażka Barcelony

Za nami hit ósmej kolejki La Liga. Atletico Madryt zgodnie z oczekiwaniami pokonało FC Barcelonę, która jest ostatnio w fatalnej formie. Mecz zakończył się wygraną gospodarzy 2:0, a bramki strzelili Thomas Lemar oraz Luis Suarez. Szczególnie ważna była bramka Urugwajczyka, który jeszcze nie tak dawno temu występował w klubie ze stolicy Katalonii.

https://twitter.com/ESPNFC/status/1444389848014630914

Koniec przygody Suareza w Barcelonie

Luis Suarez występował w FC Barcelonie w latach 2014-2020. W bordowo-granatowych barwach zagrał w sumie w 283 oficjalnych meczach, w których zdobył 195 bramek. Jego największym sukcesem z Dumą Katalonii było wygranie Ligi Mistrzów w sezonie 2014/2015.

Urugwajczyk pożegnał się z Barçą we wrześniu ubiegłego roku. Wówczas dopiero co pracę w klubie rozpoczął Ronald Koeman, który wziął się za małe przetasowania w szatni zespołu. Holenderski szkoleniowiec nie widział miejsca w składzie dla wspomnianego Suareza, który za „półdarmo” odszedł do Atletico, gdzie radzi sobie obecnie całkiem dobrze, a z pewnością lepiej niż sama FC Barcelona.

Zemsta Suareza?

W sobotę Luis Suarez był jednym z katów FC Barcelony. Urugwajczyk strzelił gola na 2:0 i tym samym przekreślił szansę swojego byłego klubu na jakąkolwiek zdobycz punktową w tym meczu. Po zdobytej bramce piłkarz wykonał celebrację, która wzbudziła uwagę kibiców. Urugwajczyk wykonał gest dzwoniącego telefonu. W sieci natychmiast pojawiła się teoria, że jest to nawiązanie do rozmowy z Ronaldem Koemanem sprzed roku. Wówczas Holender miał zakomunikować Suarezowi poprzez rozmowę telefoniczną, że ten powinien sobie poszukać nowego klubu.

https://twitter.com/Sports_Share_FR/status/1444405027053973520

https://twitter.com/J_Krecidlo/status/1444399303594844164

Dobra dyspozycja przynosi efekty. Maik Nawrocki na celowniku topowego klubu z Niemiec

Maik Nawrocki może na niezbyt długo zagrzać miejsce w Legii Warszawa. „Przegląd Sportowy” poinformował, że obrońcą interesuje się Bayer Leverkusen. Dla Maika byłby to powrót na niemieckie boiska.

Maik Nawrocki jest wychowankiem niemieckiego Werderu Brema. W poprzednim sezonie obrońca był wypożyczony do Warty Poznań, gdzie odgrywał jednak epizodyczne role. W sumie w zielono-białych barwach zagrał w zaledwie 3 spotkaniach.

Znakomita forma 20-latka

Po niezbyt udanym okresie w Warcie Poznań po polskiego obrońcę niespodziewanie zgłosiła się Legia Warszawa. Na początku sezonu Maik był jedynie rezerwowym, jednak z biegiem czasu 20-latek zaczynał otrzymywać pierwsze szanse. Kiedy jednak na dobre przebił się do wyjściowego składu, to nie oddał w nim miejsca aż do dziś. Ostatnie występy na tyle porwały polskich kibiców oraz ekspertów, że część z nich zaczęła domagać się powołania 20-latka do reprezentacji Polski.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Duże wyróżnienie dla piłkarza Legii Warszawa! Maik Nawrocki w XI kolejki Ligi Europy

Zainteresowanie z zachodu

Dobre występy w europejskich pucharach sprawiły, że polskim obrońcą zaczęły interesować się zagraniczne kluby. „Przegląd Sportowy” poinformował, że Maik Nawrocki znalazł się na celowniku Bayeru Leverkusen, obecnego wicelidera Bundesligi.

Legia zarobi?

Warto zaznaczyć, że obecnie Maik Nawrocki przebywa w Legii na wypożyczeniu z Werderu Brema, które kończy się wraz z końcem sezonu. Obie strony dogadały się ws. klauzuli wykupu, która ma wynosić 1,5 mln euro. Wielce prawdopodobne, że Legia skorzysta z opcji wykupu, jednak nie wiadomo, czy obrońca zostanie w Warszawie na kolejny sezon, czy może klub zdecyduje się go natychmiast sprzedać z zyskiem.

źródło: przegląd sportowy

Problemy finansowe Derby County wychodzą na jaw. Klub wciąż nie spłacił transferów Jóźwiaka i Bielika

W ostatnim czasie zaczynają wypadać kolejne trupy z szafy w Derby County. Po odjęciu 12 punktów w Championship w mediach pojawiły się informacje, że klub jest winny pieniądze kilku klubom.

Karne punkty dla Derby

Przed kilkoma dniami Derby County zostało ukarane odjęciem aż 12 punktów w Championship, co sytuuje ich obecnie na ostatnim miejscu w ligowej tabeli. Wszystko to jest spowodowane problemami finansowymi, z którymi zmaga się klub. Zadłużenie „Baranów” ma sięgać nawet 50 milionów funtów. Na tym się jednak może nie skończyć. Derby może zostać ukarane kolejną utratą punktów, jeśli prowadzone śledztwo wykaże kolejne nieprawidłowości.

– Liga przeprowadziła już wstępne dyskusje z powołanym w ostatnich dniach zarządem i będzie z nim prowadzić regularny dialog, starając się znaleźć odpowiednie rozwiązania wymagane, aby pomóc klubowi w wychodzeniu z niewypłacalności – napisano w oświadczeniu.

https://twitter.com/EFL_Comms/status/1440664678888194058?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1440664678888194058%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.goal.pl%2Fchampionship%2Fderby-county-ukarane-ujemnymi-punktami%2F

Nieopłacone transfery

Kolejne informacje ws. problemów finansowych Derby County przekazał brytyjski „The Telegraph”. Zarząd „The Rams” ma wciąż zalegać z opłatami za transfery dwóch Polaków – Kamila Jóźwiaka i Krystiana Bielika. Pierwszy z nich trafił do Derby z Lecha Poznań we wrześniu ubiegłego roku. „Kolejorz” miał otrzymać do tej pory około połowę kwoty, na jaką umówiły się oba kluby. Z kolei Krystian Bielik zasilił szeregi „The Rams” w sierpniu 2019 roku. Za jego transfer Derby miało zapłacić dopiero 2 z 10 milionów.

https://twitter.com/maciejluczak/status/1443994577434775558

Paulo Sousa nie pojawił się na meczu Legii. Poznaliśmy powód nieobecności selekcjonera

Paulo Sousa nie pojawił się na stadionie Legii Warszawa przy okazji wczorajszego meczu w Lidze Europy przeciwko Leicester City. Jakub Kwiatkowski, rzecznik prasowy PZPN, zdradził powód nieobecności selekcjonera reprezentacji Polski.

Znakomity sezon polskich klubów

Tegoroczna jesień w europejskich pucharach w wykonaniu polskich klubów, a w szczególności Legii Warszawa, robi na kibicach z Polski duże wrażenie. Obecny sezon pod względem zdobytych punktów do rankingu UEFA jest najlepszy od kampanii 2015/2016. Duża w tym zasługa Legii Warszawa, która w kwalifikacjach nie traciła punktów z niżej notowanymi rywalami, a w fazie grupowej Ligi Europy zanotowała dwa zwycięstwa z wyżej notowanymi przeciwnikami.

Kolejna wygrana Legii

Wczoraj Legia Warszawa pokonała na własnym obiekcie Leicester City 1:0 po bramce Mahira Emreliego. Na stadionie pojawiło się wiele znanych osobistości z Cezarym Kuleszą oraz Stanisławem Czerczesowem na czele. Na trybunach zabrakło jednak Paulo Sousy.

Dlaczego Paulo Sousa nie był na meczu?

Po meczu część kibiców oraz dziennikarzy po raz kolejny wytknęła Paulo Sousie, że ten nie pojawia się na meczach polskich klubów w europejskich pucharach. Jakub Kwiatkowski, rzecznik prasowy PZPN, przekazał na twitterze, że Portugalczyk miał pojawić się na spotkaniu, jednak w zrezygnował z przyczyn osobistych. Ponadto dowiedzieliśmy się, że mecz z trybun oglądał aystent Sousy.

Stanisław Czerczesow skomentował wygraną Legii nad Leicester. „W takiej atmosferze nie można było zagrać słabo”

Stanisław Czerczesow był obecny na wczorajszym meczu Legii Warszawa z Leicester City. Były selekcjoner reprezentacji Rosji w rozmowie z „Interią” skomentował to, co wydarzyło się na boisku we wspomnianym pojedynku.

Kolejna wygrana Legii

Legia Warszawa prowadzona przez Czesława Michniewicza nie przestaje nas zaskakiwać. Po dwóch kolejkach fazy grupowej Ligi Europy mistrzowie Polski mają na swoim koncie komplet punktów. Najpierw Polacy pokonali na inaugurację Spartak Moskwa 1:0 po bramce Lirima Kastratiego. Takim samym wynikiem zakończyła się wczorajsza potyczka z angielskim Leicester City. Po zaciętym i niezwykle emocjonującym boju Legioniści wygrali po bramce Mahira Emreliego.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sensacja stała się faktem! Legia Warszawa pokonała Leicester i jest liderem w swojej grupie [REAKCJE]

Komentarz Stanisława Czerczesowa

Po meczu głos zabrał Stanisław Czerczesow, który pojawił się stadionie Legii na zaproszenie Dariusza Mioduskiego. Przypomnijmy, że Rosjanin prowadził Legionistów między październikiem 2015 a czerwcem 2016 roku.

– Na pewno nie powiem, że to była niespodzianka, bo od początku spodziewałem się dobrego meczu. Wiem na co Legię stać, kiedy gra na swoim stadionie w Warszawie. Wiem też jakich Legia ma kibiców. Dziś byli nie tylko dwunastym zawodnikiem, ale także trzynastym i czternastym! Dlatego w takiej atmosferze nie można było zagrać słabo. Tym bardziej, że Leicester długimi momentami meczu nie miało pomysłu, jak pokonać Legię – ocenił Stanisław Czerczesow.

– Jednoznacznie Legia zagrała lepiej niż w Moskwie. Chociażby dlatego, że trener Czesław Michniewicz miał do dyspozycji więcej zawodników. Dlatego plan, który przygotował, został zrealizowany, jestem o tym przekonany. Legia miała także szczęście, a poza tym większość piłkarzy zagrała dziś z maksymalną koncentracją, motywacją. Po prostu zasłużyli na wygraną – dodał.

Cel wizyty

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego wielu kibiców zastanawiało się, dlaczego Stanisław Czerczesow pojawił się na stadionie Legii jako gość. W wywiadzie dla „Interii” wszystko zostało wyjaśnione.

– Oczywiście, że jest nieprzypadkowa (wizyta – przyp. red.). W Moskwie prezes Mioduski zaprosił mnie na rewanż ze Spartakiem, ale on odbędzie się dopiero w grudniu. Nikt nie wie, co będę wtedy robił, może będę pracował w jakiejś reprezentacji albo klubie? Natomiast teraz mam dużo wolnego czasu i pomyślałem sobie, że nie ma co czekać. W Warszawie zawsze czuję się dobrze. A że dawno tu nie byłem, to skorzystałem z okazji, żeby zobaczyć co się zmieniło w moim klubie – zdradził rosyjski trener.

źródło: interia sport

Sensacja stała się faktem! Legia Warszawa pokonała Leicester i jest liderem w swojej grupie [REAKCJE]

Legia Warszawa nie przestaje nas zaskakiwać! Podopieczni Czesława Michniewicza odnieśli drugie zwycięstwo w fazie grupowej Ligi Europy. Dziś Polacy pokonali Leicester City 1:0 po bramce Mahira Emreliego.

Za nami drugi mecz Legii Warszawa w fazie grupowej Ligi Europy. Po wygranej na inaugurację ze Spartakiem Moskwa przyszła pora na zwycięstwo z jeszcze mocniejszym rywalem – Leicester City. Dzięki wygranej nad Anglikami Legioniści przewodzą w grupie „C” i mają na swoim koncie komplet punktów. Za ich plecami znajduje się Spartak Moskwa (3 punkty), a dalej są Napoli (1 punkt) oraz Leicester (1 punkt).

Jedyną bramkę w dzisiejszym spotkaniu zdobył w pierwszej połowie Mahir Emreli, który fantastycznym strzałem pokonał Kaspera Schmeichela. W drugiej połowie meczu ataki Anglików przybrały na sile, jednak tego dnia obrona Legii była na tyle szczelna, że nie pozwoliła swoim rywalom na zdobycie gola. W końcówce spotkania mistrzowie Polski mogli podwyższyć prowadzenie, jednak najpierw strzał Kastratiego fenomenalnie obronił Schmeichel, a kilka minut później z kilku metrów w bramkę nie trafił Tomas Pekhart.

https://twitter.com/bartekrzeminski/status/1443630074301976580

Czesław Michniewicz? TOP!

Oprawa

Złota Piłka w drodze! Poznaliśmy termin wręczenia nagrody oraz nominacji zawodników

Wiemy, kiedy „France Football” wręczy Złotą Piłkę dla najlepszego piłkarza świata w 2021 roku. Już w najbliższych dniach poznamy kandydatów do wygrania tej nagrody.

Czym jest Złota Piłka?

Złota Piłka jest uznawana za najbardziej prestiżową nagrodę indywidualną w piłce nożnej. Po raz pierwszy statuetka została przyznana w 1956 roku i wygrał ją wówczas Stanley Matthews. W 2010 roku „France Football” oraz FIFA połączyły siły i utworzyły nagrodę pod nazwą „Złota Piłka FIFA”. Po 6 latach zrezygnowano z tego pomysłu. Najwięcej Złotych Piłek na swoim koncie zabrał Leo Messi (6).

Kontrowersyjna decyzja „France Football”

Złota Piłka zostanie wręczona najlepszemu piłkarzowi na świecie po roku przerwy. W ubiegłym roku na najlepszej drodze do wygrania prestiżowej nagrody był Robert Lewandowski. Niestety, Polak wciąż czeka na tę nagrodę, gdyż „France Football” zdecydowało się anulować ubiegłoroczną edycję gali ze względu na pandemię koronawirusa.

Główni kandydaci

W tym roku już nic nie zostanie anulowane i Robert Lewandowski będzie mógł stanąć do rywalizacji o Złotą Piłkę. Poza Polakiem jest kilku innych kandydatów. Jednym z nich Jorginho, który zdobył Mistrzostwo Europy z reprezentacją Włoch, a także sięgnął po triumf w Lidze Mistrzów z Chelsea. Kolejnym kandydatem jest Leo Messi, który co prawda nie zanotował najlepszego wejścia do PSG, jednakże na wiosnę był kluczową postacią w Barcelonie, a ponadto w lipcu wygrał Copa America z reprezentacją Argentyny.

Kiedy odbędzie się gala Złotej Piłki?

„France Football” poinformowało o terminach nominacji zawodników oraz gali wręczenia Złotej Piłki. Kandydatów do wygrania nagrody poznamy już 8 października. Z kolei ceremonia wręczenia nagrody ma odbyć się 29 listopada w paryskim Theatre du Chatelet.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.