Włoski polityk ponownie krytykuje Zalewskiego. Prosi Mourinho, by nie powoływał Polaka na mecz z Leicester

Antonello De Pierro ponownie zabrał głos w sprawie Nicoli Zalewskiego. Tym razem włoski polityk wzywa Jose Mourinho, by ten nie powoływał polskiego piłkarza na najbliższy mecz przeciwko Leicester City.

Całe zamieszanie związane z Nicolą Zalewskim i Antonello De Pierro rozpoczęło się od wypowiedzi polskiego piłkarza. Po pierwszym meczu pomiędzy Leicester City a AS Romą Nicola Zalewski powiedział, że wybrał polską reprezentację z szacunku dla swojej rodziny. 20-latek podkreślił także, że w 100% czuje się Polakiem. Całą wypowiedź znajdziecie TUTAJ.

Krytyka ze strony włoskiego polityka

Po deklaracji polskiego piłkarza głos zabrał Antonello De Pierro. Włoski polityk uważa, że słowa Zalewskiego są przejawem braku wdzięczności ze względu na to, że niemal całe życie spędził we Włoszech. Życzył Polakowi także krótkiej kariery. Wypowiedź przeczytacie TUTAJ.

Prośba do Mourinho

Po kilku dniach Antonello De Pierro ponownie dał o sobie znać. Tym razem Włoch wezwał Jose Mourinho, by ten nie powoływał polskiego piłkarza na najbliższy mecz przeciwko Leicester City w Lidze Konferencji Europy. Polityk chce ukarania piłkarza za przejaw braku szacunku do kraju, w którym się wychował.

https://twitter.com/Wilku_ASR/status/1521035526786146304?t=5D9poNVqrmAeaiHjsLapUA&s=19&fbclid=IwAR3s1Dua6AjqBrG04hZsCwAuE4bGLYuqPCHu2dFiL2n0U8wrVVkmTrgA8WE

Czas na nowy etap w życiu Zlatana Ibrahimovicia? Szwed może dołączyć do agencji Mino Raioli

W październiku Zlatan Ibrahimović skończy 41 lat. Niewykluczone, że wkrótce Szwed zakończy sportową karierę. Jeśli by tak się stało, to niewykluczone, że wówczas Zlatan dołączyłby do agencji menadżerskiej zmarłego niedawno Mino Raioli.

Przed kilkoma dniami świat obiegła informacja o śmierci Mino Raioli. Włoski agent piłkarski zmarł w wieku 54 lat. Od dłuższego czasu zmagał się z chorobami płuc. O śmierci Raioli poinformowała jego rodzina.

Wielkie nazwiska

Włoch uchodził za jednego z najlepszych agentów piłkarskich na świecie. Z jego agencją menadżerską związani są obecnie między innymi Erlin Haaland, Matthijs de Ligt, Gianluigi Donnarumma, Paul Pogba, czy też Zlatan Ibrahimović. Rodzina Raioli poinformowała w oświadczeniu, że „Misja Mino, czyli uczynienie piłki lepszym miejscem dla piłkarzy – będzie kontynuowana z tą samą pasją”.

Koniec kariery coraz bliżej

Jak wspomnieliśmy, jednym z podopiecznych Mino Raioli był Zlatan Ibrahimović. Panowie współpracowali ze sobą przez długie lata. Szwedzki piłkarz ma na karku już 40 lat. Kiedy pojawia się na boisku w barwach Milanu, wciąż potrafi dać swojemu zespołowi wiele dobrego. W ostatnim czasie w regularnej grze przeszkadzają mu jednak liczne kontuzje.

Nowa rola Ibrahimovicia?

Kontrakt Zlatan Ibrahimovicia z AC Milan wygasa wraz z końcem tego sezonu. Włoskie media podają, że w przypadku zakończenia kariery Szwed mógłby dołączyć do agencji Mino Raioli. Zdaniem „tuttomercatoweb.com” miałoby do tego dojść latem przyszłego roku. Zlatan pełniłby przede wszystkim rolę wizerunkową. Niewykluczone jednak, że wraz z upływem czasu jego wpływ na działanie agencji by się zwiększał. Obecnie władza została powierzona kuzynowi Mino, Vincenzo Raioli.


źródło: tuttomercatoweb.com

Wielki powrót Cristiano Ronaldo? Media piszą o transferze do Realu Madryt!

Zdaniem dziennikarzy brytyjskiego „Daily Mirror”, Cristiano Ronaldo podczas najbliższego okna transferowego może ponownie trafić do Realu Madryt. Byłby to powrót Portugalczyka na Santiago Bernabeu po czterech latach.

Cristiano Ronaldo po raz pierwszy trafił do Realu Madryt w 2009 roku. Dla klubu ze stolicy Hiszpanii grał aż do 2018 roku. W tym czasie rozegrał dla Królewskich 438 oficjalnych spotkań oraz strzelił 450 goli. W 2018 roku trafił do Juventusu Turyn, a po trzech sezonach spędzonych we Włoszech wrócił do Manchesteru United. Jak się okazuje, wkrótce możemy być świadkami kolejnego powrotu z udziałem Portugalczyka.

Rewolucja w Manchesterze United

Obecny sezon nie układa się po myśli Manchesteru United. Władze klubu zadecydowały, że od przyszłego sezonu nowym trenerem Czerwonych Diabłów będzie Erik ten Hag. Z kolei Ralf Rangnick zdołał już zapowiedzieć, że w letnim oknie transferowym dojdzie do solidnej rewolucji kadrowej. Niewykluczone, że zmiany dotkną także Cristiano Ronaldo.

Odejście Ronaldo?

Dziennikarze „Daily Mirror” piszą, że sytuacja Cristiano Ronaldo w Manchesterze wciąż nie jest taka pewna. Z artykułu dowiadujemy się, że nie jest takie oczywiste, czy Erik ten Hag będzie chciał opierać zespół na doświadczonym Portugalczyku. Holender będzie chciał postawić przede wszystkim na młodych piłkarzy.

Real otwarty na transfer

Z kolei na Santiago Bernabeu są pełni podziwu występów Ronaldo w tym sezonie i są „bardziej niż otwarci” na ponowne powitanie swojej legendy. Kluczowe postacie w klubie wciąż widzą w 37-latku piłkarza, który będzie w stanie strzelić określoną liczbę goli w LaLiga. Sam piłkarz byłby zapewne skłonny na przenosiny, ze względu na możliwość gry w Lidze Mistrzów. Mimo wszystko celem numer jeden Realu Madryt wciąż pozostaje Kylian Mbappe.


źródło: daily mirror

Maciej Skorża podgrzewa atmosferę przed finałem Pucharu Polski. „Skupiamy się tylko na tym meczu”

Wielkimi krokami zbliża się finał Pucharu Polski, w którym zmierzą się Lech Poznań oraz Raków Częstochowa. Dzień przed meczem odbyła się konferencja prasowa. Skupiamy się tylko na tym meczu. W tej chwili nawet rozgrywki ligowe nie są dla nas istotne – powiedział Maciej Skorża.

Już w poniedziałek, 2 maja odbędzie się finał Pucharu Polski 2021/2022. O godzinie 16:00 rozpocznie się pojedynek pomiędzy Lechem Poznań a Rakowem Częstochowa. Spotkanie zostanie rozegrane na PGE Narodowym w Warszawie. Sędzia jutrzejszego meczu będzie Szymon Marciniak.

Przygotowania do finału

Na dzień przed meczem odbyły się konferencje prasowe z udziałem przedstawicieli obu drużyn. Z dziennikarzami spotkał się m.in. Maciej Skorża, który opowiedział nieco o przygotowaniach do meczu.

– Nie żyjemy przeszłością. Skupiamy się tylko na tym meczu. W tej chwili nawet rozgrywki ligowe nie są dla nas istotne. Od początku tygodnia żyjemy i przygotowujemy się mentalnie do tego meczu. Nie mam żadnych wątpliwości, że w sferze mentalnej ten mecz będzie najważniejszy. [..] Dla nas cel jest jeden – zdobyć Puchar Polski i po to tu przyjechaliśmy – ocenił Maciej Skorża.

– To są zawodnicy, którzy mają świadomość swoich umiejętności, którzy mają doświadczenie i duży talent. Myślę, że to jest moment, w którym wszyscy jako drużyna wiemy, czego chcemy. Mamy określony cel do spełnienia – dodał trener Lecha Poznań.

Więcej o Pucharze Polski przeczytacie poniżej:

Kolejny cel transferowy Newcastle United. Angielski klub chce pozyskać piłkarza Juventusu

Wielkimi krokami zbliża się letnie okno transferowe. Zgodnie z oczekiwaniami, wzmocnień zamierza dokonać Newcastle United. Na celowniku angielskiego klubu znalazł się piłkarz Juventusu.

Od 2021 roku Newcastle United ma nowego właściciela. Po objęciu władzy przez Mohammad bin Salman światowe media zapowiadały, że Newcastle będzie teraz dokonywało wielkich transferów. O zasobności portfela nowego właściciela Newcastle przekonaliśmy się już podczas zimowego okna transferowego. Wówczas do klubu trafiły takie nazwiska jak Bruno Guimarães (42,1 mln euro), Chris Wood (30 mln euro), Kieran Trippier (15 mln euro) i Dan Burn (15 mln euro).

Oferta z Newcastle

W związku ze zbliżającym się letnim oknem transferowym, media powoli zaczynają nas zasypywać plotkami transferowymi. Portal „Football Insider” ujawnił, że na radarze Newcastle znalazł się Paulo Dybala! Władze Srok miały złożyć „ogromną” ofertę indywidualnego kontraktu. Argentyńczyk miałby zarabiać ponad 200 tysięcy funtów tygodniowo i tym samym stałby się najlepiej opłacanym piłkarzem tego klubu. Kontrakt Paulo Dybali z Juventusem wygasa wraz z końcem tego sezonu.

Zainteresowanie wielu klubów

Nie tylko Newcastle jest zainteresowane usługami Paulo Dybali. Brytyjskie media piszą także o zainteresowaniu ze strony Manchesteru United, Arsenalu oraz Tottenhamu. Wcześniej pisano także o zainteresowaniu ze strony PSG. Sytuację 28-latka śledzą także kluby włoskie i hiszpańskie.

Statystyki

W tym sezonie Paulo Dybala rozegrał dla Juventusu 34 spotkania we wszystkich rozgrywkach. W tym czasie strzelił 14 bramek oraz zanotował 6 asyst. Portal „Transfermarkt” wycenia go na 40 milionów euro.


źródło: Football Insider

Kibic poprosił piłkarza Feyenoordu o załatwienie wolnego w pracy. Zawodnik spełnił prośbę [WIDEO]

W znakomitej akcji udział wziął piłkarz Feyenoordu, Cyriel Dessers. Nigeryjczyk spełnił prośbę swojego kibica i wstawił się za nim u jego pracodawcy.

Remco Ravenhorst jest wiernym fanem holenderskiego Feyenoordu Rotterdam. Kibic często podróżuje po Europie, by móc wspierać swój klub. W związku z niezwykle dużym zaangażowaniem w swoją pasję Holender bardzo często prosi swojego pracodawcę o dzień wolny od pracy.

Kibic zarezerwował już bilet na wyjazdowy mecz w półfinale Ligi Konferencji Europy przeciwko Olympique Marsylia. Spotkanie zostanie rozegrane 5 maja. Tak więc Remco Ravenhorst odezwał się do jednego z piłkarzy Feyenoordu, Cyriela Dessersa, z nietypową prośbą. Kibic spytał, czy jest możliwość, by piłkarz wstawił się za nim u szefa w załatwieniu wolnego od pracy. Dessers odpisał, że bez problemu przedzwoni do jego szefa.

Na konkretne działania musieliśmy czekać dwa tygodnie, jednak piłkarz spełnił złożoną wcześniej obietnicę. Na profilu Feyenoordu Rotterdam pojawił się film, na którym Cyriel Dessers dzwoni do pracodawcy swojego fana.

Reprezentacja Ukrainy rozegra mecz towarzyski z klubem z Bundesligi. Dochód zostanie przeznaczony na cele charytatywne

Poznaliśmy pierwszego rywala, z jakim zmierzy się reprezentacja Ukrainy od czasu wybuchu wojny. Przeciwnikiem naszych wschodnich sąsiadów w najbliższym meczu towarzyskim będzie Borussia Moenchengladbach.

Z powodu ataku Rosji na Ukrainę piłka na Ukrainie praktycznie całkowicie została zamrożona. Od czasu wybuchu wojny nie są rozgrywane żadne rodzime rozgrywki piłkarskie. Dopiero w ostatnim czasie Dynamo Kijów i Szachtar Donieck rozpoczęły podróż po Europie w celu rozgrywania kolejnych meczów towarzyskich. W najbliższym czasie towarzyski pojedynek rozegra także reprezentacja Ukrainy.

Przełożone baraże

W związku z wybuchem wojny barażowy mecz o awans na Mistrzostwa Świata pomiędzy Szkocją a Ukrainą został przełożony z marca na czerwiec. Zanim jednak nasi sąsiedzi przystąpią do tego niezwykle ważnego meczu, przyjdzie im rozegrać sparing.

Sparing reprezentacji Ukrainy

Borussia Moenchengladbach poinformowała, że 11 maja odbędzie się mecz towarzyski z reprezentacją Ukrainy. Spotkanie zostanie rozegrane na Borussia-Park.

Z opublikowanych informacji dowiadujemy się, że bilety dla obywateli Ukrainy będą darmowe. Z kolei cały dochód zostanie przeznaczony na cele charytatywne.

Więcej informacji nt. ukraińskiej piłki znajdziecie poniżej:

Piłkarz Legii Warszawa na celowniku SSC Napoli. Od dłuższego czasu jest pod specjalną obserwacją

Jeden z piłkarzy Legii Warszawa znalazł się na „liście życzeń” SSC Napoli. Włoskie media przekazały, że zawodnik znajduje się pod specjalną obserwacją już od dłuższego czasu.

Napoli obserwuje Muciego

SSC Napoli wykazało zainteresowanie Ernestem Mucim. 21-letni piłkarz Legii Warszawa trafił na listę życzeń klubu z Neapolu. Portal „calcionapoli24.it” przekazał, że Muci od dłuższego czasu znajduje się na liście piłkarzy do specjalnej obserwacji dyrektora sportowego włoskiego klubu. Włosi podkreślają uniwersalność Albańczyka oraz dobre strzały z dystansu.

Statystyki Muciego

Ernest Muci trafił do Legii Warszawa w lutym 2021 roku. Od tamtej pory zagrał w 40 oficjalnych meczach. W tym czasie strzelił 6 bramek i zanotował jedną asystę. Portal Transfermarkt wycenia 21-letniego Albańczyka na 1,2 miliona euro.

Dwumecz z Napoli

W tym sezonie Ernest Muci dwukrotnie wystąpił przeciwko SSC Napoli w fazie grupowej Ligi Europy. W Neapolu Muci rozegrał 71 minut. W rewanżowym meczu w Warszawie Albańczyk rozegrał zaledwie 23 minuty.

Więcej nt. Legii Warszawa przeczytacie poniżej:

Nadchodzą czystki w Legii Warszawa. Co najmniej pięciu piłkarzy odejdzie z klubu

Po zakończeniu sezonu 2021/2022 w Legii Warszawa dojdzie do małej rewolucji kadrowej. Już teraz wiadomo, że z klubu odejdzie co najmniej pięciu piłkarzy.

Sezon 2021/2022 nie potoczył się po myśli zarządu, piłkarzy oraz kibiców Legii Warszawa. Co prawda Legioniści całkiem dobrze radzili sobie w europejskich pucharach, gdzie doszli do fazy grupowej Ligi Europy. Dużo gorzej było jednak na rodzimym podwórku, gdzie Legia pożegnała się z szansami na wywalczenie awansu do europejskich rozgrywek w przyszłym sezonie. Na 4 kolejki przed końcem sezonu PKO BP Ekstraklasy Legia zajmuje 10. lokatę w tabeli.

Ograniczone środki

Po tak słabym sezonie nieuniknione jest odświeżenie szatni Legii Warszawa. Problem mogą stanowić jednak ograniczone zasoby finansowe klubu. Przed kilkoma tygodniami w mediach ukazała się informacja, iż klub Dariusza Mioduskiego będzie mógł przeznaczyć na sprowadzenie nowych piłkarzy około 1,5 miliona euro. O potencjalnych ruchach transferowych do klubu pisaliśmy TUTAJ.

Liczne odejścia

Nieuniknione są także odejścia z Legii Warszawa. Portal „legia.net” pisze, że na ten moment kilku piłkarzy jest już niemal pewnych odejścia z klubu. Po sezonie z Legii mają odejść: Artur Boruc (koniec kariery), Mateusz Hołownia (koniec kontraktu), Tomas Pekhart (koniec kontraktu), Szymon Włodarczyk (koniec kontraktu). Ponadto dwóm piłkarzom kończą się wypożyczenia i nie wiadomo co z nimi dalej, są to Paweł Wszołek i Benjamic Verbić. Pierwszy z nich na pewno wróci do Unionu Berlin, gdzie przepracuje okres przygotowawczy i wtedy Niemcy zadecydują, co robić dalej z Polakiem. Wypożyczenie kończy się także Maikowi Nawrockiemu, jednak klub będzie chciał go wykupić z Werderu Brema. Jeśli pojawi się przyzwoita oferta za Rafaela Lopesa, to Legia także ma rozważyć możliwość sprzedaży swojego piłkarza.


źródło: legia.net

Ivi Lopez bliski odejścia z Rakowa Częstochowa. Poznaliśmy możliwe kierunki transferu

Obecnie Ivi Lopez jest najważniejszym piłkarzem walczącego o mistrzostwo Polski Rakowa Częstochowa. Niewykluczone jednak, że Hiszpan po tym sezonie zmieni klub i opuści polską ligę.

Ivi Lopez trafił do Rakowa Częstochowa 1 września 2020 roku. Już w pierwszym sezonie wielokrotnie pokazywał pełnię swoich umiejętności, strzelając 13 bramek i notując 7 asyst w 31 meczach. W sezonie 2021/2022 Hiszpan wszedł na jeszcze wyższe obroty. Do tej pory rozegrał 41 spotkań we wszystkich rozgrywkach. Strzelił 19 bramek oraz zanotował 12 asyst.

Walka o mistrzostwo

W tym sezonie Raków Częstochowa będzie walczył o mistrzostwo Polski zapewne do ostatniej kolejki. Na ten moment zespół Marka Papszuna ma tyle samo punktów co Lech Poznań. Najjaśniejszą, a zarazem najważniejszą postacią zespołu z Częstochowy bez wątpienia jest Ivi Lopez. Bez Hiszpana ciężko byłoby sobie wyobrazić walkę Rakowa o mistrzostwo kraju. Indywidualnie Ivi przewodzi także w walce o koronę króla strzelców PKO BP Ekstraklasy. Na ten moment 27-latek ma na swoim koncie 18 goli w tych rozgrywkach. Za jego plecami jest Mikael Ishak z 16 bramkami.

Czas na transfer

Dobra dyspozycja Iviego Lopez nie umknęła uwadze innych klubów. Tomasz Włodarczyk przekazał, że całkiem niedawno piłkarz Rakowa otrzymał „lukratywną ofertę”, która pochodziła z Bliskiego Wschodu. Dziennikarz powiedział, że transfer Iviego jest nieunikniony.

– Prawdopodobnie Ivi Lopez odejdzie po sezonie albo będzie go bardzo trudno zatrzymać. Już teraz miał bardzo lukratywną ofertę z Bliskiego Wschodu. Rozmawiał z ludźmi z klubu, którzy mówili: “Zamknijmy ten projekt i porozmawiamy o transferze po sezonie”. Nie wiem, co mieli na myśli, ale najpewniej walkę o mistrzostwo Polski – przekazał Tomasz Włodarczyk.

– Zanosi się na minimum 20 goli w Ekstraklasie. Spokojnie znajdzie pracodawcę – jeśli nie na Bliskim Wschodzie, to wskazałbym drogę, którą podążył Luquinhas, czyli MLS. Nie zdziwiłbym się, jeśli Lopez odszedłby do któregoś z tych kierunków za nowym projektem, ale też po prostu za wysokim kontraktem – podkreślił dziennikarz.

Kontrakt

Jeśli znajdzie się chętny klub na zakup Iviego Lopeza, to będzie musiał za niego całkiem dużo zapłacić. Kontrakt Iviego Lopeza z Rakowem Częstochowa obowiązuje do 30 czerwca 2024 roku. Portal „Transfermarkt” wycenia go na 3,5 miliona euro.


źródło: meczyki.pl

Ronald Koeman nie dostrzega zmian w grze FC Barcelony. „Zmiana trenera nie zawsze jest czymś, co gwarantuje poprawę”

Od listopada ubiegłego roku trenerem pierwszej drużyny FC Barcelony jest Xavi. Na temat pracy nowego trenera Barçy oraz obecnej sytuacji klubu wypowiedział się Ronald Koeman.

W przeszłości Ronald Koeman występował w FC Barcelonie jako piłkarz, dzięki czemu zapisał się złotymi zgłoskami na kartach historii klubu. W sierpniu 2020 roku powrócił na Camp Nou, by tym razem poprowadzić Barçę w roli trenera. Holenderski trener zakończył swoją trenerską przygodę pod koniec października 2021 roku. Kilka dni później następcą Koemana został Xavi.

Koeman jako trener Barcelony

Epizod pracy Koemana jako trenera FC Barcelony ciężko uznać za udany. Co prawda Holender musiał zmagać się z ogromnymi problemami kadrowymi, jednak wyniki notowane przez jego zespół – szczególnie w sezonie 2021/2022 – często wołały o pomstę do nieba. Kiedy Koeman został zwolniony, FC Barcelona zajmowała 9. lokatę w ligowej tabeli. Nie lepiej było w Lidze Mistrzów, gdzie Koeman zostawił zespół z zaledwie trzema zdobytymi punktami po trzech pierwszych meczach.

Przyjście Xaviego

Po przyjściu Xaviego wraz z upływem czasu gra zespołu ulegała poprawie. Ostatnio Barça wpadła jednak w dołek formy. W związku z tym zaczęto poszukiwać przeróżnych statystyk, by porównać Xaviego do Koemana. Jedna z nich dla Hiszpana jest szczególnie bolesna. Barça Xaviego notuje średnie 1,84 punktu na mecz. Z kolei Barça Koemana notowała średnio 1,96 punktu na mecz. Holenderski trener przyznał w jednej z ostatnich wypowiedzi, że sytuacja FC Barcelony nie uległa znaczącej poprawie po zmianie trenera.

– Prawda jest taka, że sytuacja Barcelony jako drużyny, klubu, jest taka sama jak wtedy, kiedy ja tam byłem. Chcę przez to powiedzieć, że zmiana trenera nie zawsze jest czymś, co gwarantuje poprawę. Nie chcę nikogo krytykować. Proszę jedynie o wspieranie Xaviego, ponieważ trener nie jest jedynym winnym. Niech obdarzą go wsparciem, jakiego ja nie miałem – skomentował Ronald Koeman.

– Z pewnością poprawili się w pewnych sprawach. Sprowadzili trzech napastników czy graczy, którzy mogą grać z przodu. Porównywanie nie jest czymś dobrym. Kiedy odszedłem, Barça miała osiem punktów straty do Realu, a teraz niemal dwa razy tyle. Zadanie Xaviego jest tak samo skomplikowane jak moje – dodał.


źródło: fcbarca.com

Jerzy Brzęczek wspomina pracę w reprezentacji Polski. „Chamstwa i złośliwości znieść nie mogłem”

Od lutego Jerzy Brzęczek jest trenerem Wisły Kraków. W rozmowie z czasopismem „Piłka Nożna” 51-letni trener wrócił do okresu, kiedy pracował jako selekcjoner reprezentacji Polski.

W lipcu 2018 roku Jerzy Brzęczek został zaprezentowany jako nowy selekcjoner reprezentacji Polski. Już od samego początku decyzja Zbigniewa Bońka budziła wiele wątpliwości wśród kibiców i eskpertów. Wiele osób obawiało się, że Brzęczek nie ma wystarczającego doświadczenia na ławce trenerskiej.

Praca Brzęczka w reprezentacji

Epizod pracy Jerzego Brzęczka z reprezentacją Polski ciężko jednoznacznie ocenić. Z jednej strony urodzony w Truskolasach trener spełnił cel, jakim był awans na Mistrzostwa Europy 2020. Z drugiej jednak strony zespół dowodzony przez Brzęczka wielokrotnie zawodził kibiców w starciach z lepszymi zespołami, kiedy brakowało wyników, oraz ze słabszymi, kiedy brakowało pozytywnych emocji płynących z gry.

Zwolnienie z reprezentacji

Koniec końców przygoda Brzęczka z reprezentacją Polski zakończyła się nad wyraz niespodziewanie. 51-latek pożegnał się z reprezentacją Polski w styczniu 2021 roku, na kilka miesięcy przed rozpoczęciem EURO 2020(1). Od 14 lutego 2022 roku jest trenerem Wisły Kraków.

Żal Brzęczka

Teraz Jerzy Brzęczek wrócił do okresu, kiedy pracował jako selekcjoner. W rozmowie z gazetą „Piłka Nożna” trener Wisły Kraków przekazał, że ma żal do Zbigniewa Bońka.

– Prezes miał prawo zwolnić zatrudnianego przez siebie pracownika i to zrobił. A ja mam prawo mieć żal, bo uważam, że na to nie zasłużyłem – powiedział Jerzy Brzęczek.

„Brak stylu”

Jak już wspomnieliśmy, reprezentacji Jerzego Brzęczka bardzo często zarzucano „brak stylu”. Ówczesnego selekcjonera krytykowali zarówno kibice, jak i dziennikarze. W wywiadzie 51-latek przyznał, że wielu z tych opinii nie potrafił zrozumieć.

– Ciągle mówimy o stylu, a czy ktoś dokładnie wie, czym jest ten styl? Oblężona twierdza? Na początku byłem otwarty na dyskusje, zawsze jestem otwarty na wymianę argumentów, spory merytoryczne, jednak chamstwa i złośliwości znieść nie mogłem – skomentował Brzęczek.

– Natomiast generalnie dążę do tego, że podczas mojej kadencji bardzo oszczędnie wyciągano pozytywne rzeczy, uwypuklano natomiast te gorsze. Czegokolwiek nie dotyczyłaby dyskusja, to niemal zawsze wracało się do ostatniego z czterech meczów z Włochami – dodał.


źródło: Piłka Nożna

Jakub Błaszczykowski nie wytrzymał. Po ostatnim meczu miał pretensje do sędziego [WIDEO]

Ostatni mecz z udziałem Wisły Kraków przeciwko Wiśle Płock zakończył się porażką Białej Gwiazdy 3:4. Swojego niezadowolenia względem pracy arbitra nie krył Jakub Błaszczykowski.

Sezon 2021/2022 nie układa się po myśli piłkarzy, kibiców oraz władz Wisły Kraków. Wszystko wskazuje na to, że Biała Gwiazda będzie się bić o utrzymanie do ostatniej kolejki PKO BP Ekstraklasy. Na ten moment Wisła zajmuje 16. miejsce w ligowej tabeli. Do bezpiecznej, 15. pozycji krakowianie tracą dwa punkty. Oznacza to, że każdy punkt jest obecnie na wagę złota. Do końca sezonu zespół Jerzego Brzęczka rozegra jeszcze cztery spotkania.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Piłkarz Wisły Kraków uderzył zawodnika gości. Skandaliczne sceny po meczu przy Reymonta [WIDEO]

Pretensje Błaszczykowskiego

W przerwie meczu w tunelu prowadzącym do szatni sędziego Damiana Sylwestrzaka złapał Jakub Błaszczykowski. Nieobecny w kadrze meczowej z powodu kontuzji piłkarz miał pretensje do sędziego za pierwszą bramkę dla płocczan. Były reprezentant Polski uważa, że w akcji bramkowej faulowany był Enis Fazlagic.

– Panie sędzio… To nie jest pierwszy raz… Przy pierwszej bramce jest ewidentny faul – rozpoczął Jakub Błaszczykowski.

– Wy za każdym razem do mnie mówicie tak samo. Później dzwonicie i mnie przepraszacie. […] Oby pan nie dzwonił jak cała reszta. Zawsze później robicie tak samo. Z Lechem też nie było. a później mi tłumaczycie 50 na 50. Już się zaczyna na was nagonka, za toc co robicie z VAR-em – dodał piłkarz Wisły Kraków.

Kuriozalna sytuacja podczas meczu FC Barcelony. Kontuzji doznał nawet klubowy doktor

W obecnym sezonie FC Barcelona musi zmagać się z licznymi kontuzjami. Podczas ostatniego meczu przeciwko Realowi Sociedad urazu doznał nawet doktor Barçy.

Sezon 2021/2022 jest niezwykle pechowy dla FC Barcelony, jeśli chodzi o aspekt zdrowotny. Co i rusz z gry wypadają kolejni piłkarze. W zasadzie jedynymi piłkarzami pierwszego zespołu, których ominęły kontuzje, są Sergio Busquets, Riqui Puig, Pierre-Emerick Aubameyang, Ferran Jutgla, Adama Traore, Antoine Griezmann oraz Emerson. Ostatni dwaj odeszli z Barcelony jeszcze w letnim oknie transferowym.

Kontuzja doktora

Niestety, problemy zdrowotne w FC Barcelonie nie dotyczą tylko piłkarzy. Podczas ostatniego meczu Barçy z Realem Sociedad urazów doznało kilku piłkarz Dumy Katalonii. Kiedy sztab medyczny wchodził na murawę, by pomóc jednemu ze swoich podopiecznych, to doktor Ricard Pruna się poślizgnął. Mówi się, że teraz hiszpański lekarz będzie odpoczywał przez kilka dni.

Robert Lewandowski zabrał głos w sprawie swojej przyszłości! „Jego słowa wyglądają jak pożegnanie”

Po meczu z Borussią Dortmund głos w sprawie swojej przyszłości zabrał Robert Lewandowski. Piłkarz Bayernu przyznał, że obecna sytuacja nie jest wcale dla niego taka prosta.

W sobotni wieczór Bayern Monachium podejmował na własnym stadionie Borussię Dortmund w ramach 31. kolejki Bundesligi. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Die Roten 3:1. Jedną z bramek zdobył Robert Lewandowski, możecie ją zobaczyć TUTAJ. Dzięki tej wygranej Bayern przypieczętował tegoroczne mistrzostwo Niemiec.

Komentarz Lewandowskiego

Ostatnie tygodnie przyniosły nam masę plotek transferowych z udziałem Roberta Lewandowskiego. Po dzisiejszym meczu z Borussią Dortmund dziennikarze „Sky” zapytali Polaka o jego przyszłość. Lewandowski uniknął pytania na temat tego, czy chce zostać w Bayernie. Przyznał jednak, że obecna sytuacja nie jest dla niego łatwa. Dziennikarz „Sky” przekazał, że wypowiedź Lewandowskiego brzmiała jak pożegnanie.

– Wkrótce będzie spotkanie, ale do tej pory nic specjalnego się nie wydarzyło. Ja też widzę, co się dzieje. Dla mnie sytuacja nie jest taka prosta – skomentował Robert Lewandowski.

„Nic o swojej sytuacji nie usłyszałem”

W podobnym tonie Robert Lewandowski wypowiedział się także dla stacji „Viaplay”. Kapitan reprezentacji Polski przyznał, że w niedalekiej przyszłości wszystko się wyjaśni.

– Planowane jest spotkanie, ale do tego momentu żadnego spotkania na temat kontraktu nie było. Nic o swojej sytuacji nie usłyszałem. W niedalekiej przyszłości więcej się wyjaśni. […] Czasem sytuacja z dwóch stron musi iść w jednym kierunku. Jak będzie, to zobaczymy – powiedział Lewandowski na antenie „Viaplay”.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.