Guardiola otwarcie o transferze Haalanda. „Nie będzie nas na to stać”

Pep Guardiola skomentował doniesienia na temat transferu Erlinga Haalanda do Manchesteru City. Zdaniem byłego trenera Bayernu Monachium pozyskanie Norwega będzie niemożliwe ze względu na cenę.

Zainteresowanie gigantów

Media od kilku miesięcy spekulują na temat przenosin Erlinga Haalanda. Wśród kandydatów do pozyskania urodzonego w 2000 roku snajpera wymienia się największe kluby Europy. Jednym z nich jest Manchester City.

Znaleźć następcę

Dodatkowym faktem sprzyjającym tezie, iż Haaland miałby dołączyć do Obywateli, jest to, że po sezonie Sergio Aguero opuści klub. W związku z zapowiedzią odejścia Argentyńczyka wzmożono spekulacje na temat transferu Norwega do City.

City nie ma tyle pieniędzy

Pep Guardiola zapewnił przed sobotnim meczem z Leicester, że klub z Etihad Stadium nie pozyska snajpera Borussii Dortmund. Według Katalończyka Manchesteru City nie będzie stać na ten transfer.

– Przy tych cenach to niemożliwe. Nie będzie nas na to stać. W dobie pandemii wszystkie kluby zmagają się z problemami finansowymi i u nas nie jest inaczej. W tym momencie wszystko wskazuje na to, że latem nie kupimy napastnika – stwierdził Guardiola.

Zobacz również: Erling Haaland zmieni klub już w przyszłym sezonie? Hiszpański dziennikarz jest o tym przekonany

Źródło: Sport.pl

Lucas Torreira chce wrócić do Ameryki Południowej. „Pragnę grać dla Boca Juniors”

Lucas Torreira nie chce kontynuować gry na Starym Kontynencie. Urugwajczyk chciałby wrócić do Ameryki Południowej. Jego celem jest gra dla Boca Juniors.

Chce zmienić kontynent

Torreira jest piłkarzem Arsenalu. Na początku tego sezonu wypożyczono go jednak do Atletico. W 22 meczach zagrał tylko 629 minut. Ostatnio zadeklarował, że nie chce kontynuować gry w Europie.

– Nie chcę dłużej grać w Europie. Chciałbym przejść do Boca Juniors – powiedział w rozmowie z ESPN.

Osobista tragedia

Jego kontrakt z Arsenalem obowiązuje do czerwca 2023 roku. Powrót do Ameryki Południowej wiążę się także z rodzinną tragedią Urugwajczyka. Niedawno zmarła jego matka.

Źródło: Nicolo Schira, Jakub Kręcidło (Twitter)

McKennie, Dybala i Arthur przyłapani na imprezie. Czekają ich wysokie kary?

Piłkarze Juventusu złamali restrykcje Włochów dotyczące walki z pandemią koronawirusa. Weston McKennie zorganizował imprezę, na którą przyszli m.in. Arthur i Paulo Dybala. Stara Dama myśli nad karą dla swoich zawodników.

Impreza w dobie pandemii

O imprezie Amerykanina poinformował dziennik La Stampa. Według tego źródła pomocnik Juve zaprosił do domu 20 osób. Wśród nich byli Arthur i Paulo Dybala.

Warto zaznaczyć, że we Włoszech zabronione są tak liczne zgromadzenia. Dodatkowo obowiązuje godzina policyjna, która trwa od 22 do 5 rano.

Kary dla zawodników

Policję poinformowali sąsiedzi młodego piłkarza Juventusu. Funkcjonariusze zjawili się pod domem Amerykanina około 23:30. Każdego uczestnika imprezy ukarano mandatem o wysokości 400 euro.

Bardzo prawdopodobne, że dla piłkarzy Juve to nie jedyna kara. Według La Stampy Stara Dama rozważa karę finansową dla całej trójki. Możliwe również, że trener nie weźmie ich pod uwagę w najbliższym spotkaniu przeciwko Torino.

Posypał głowę popiołem

Paulo Dybala jako jedyny z wymienionych przyznał się do winy i przeprosił. Argentyńczyk czeka na swój pierwszy występ od dwóch miesięcy.

Źródło: La Stampa

Sławomir Peszko zaprezentował nowy numer na koszulce. „Prawie jak James Bond”

Sławomir Peszko zaprezentował swój nowy numer na koszulce Wieczystej Kraków. Były reprezentant Polski opublikował w mediach społecznościowych trykot, w którym miałby występować w rundzie wiosennej.

Żart „Peszkina”

Na koszulce Peszki widniał numer 0,7. Wspomniana liczba nawiązuje oczywiście do alkoholu, z którym często utożsamiany jest były zawodnik 1. FC Köln. Peszko pokazał jednak, że potrafi zażartować z przypiętej mu łatki.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Sławomir Peszko (@slawomirpeszko)

„Prawie jak James Bond”

Sławomir Peszko opublikował post w Prima Aprilis. Fani polskiego pomocnika nie nabrali się na ten żart. Pod zdjęciem czytamy:

– Świetny primaaprilisowy żart – napisał jeden z komentujących.

– Prawie jak James Bond – zażartował fan Sławomira Peszki.

Wieczysta miała wznowić rozgrywki kilka dni temu. Ze względu na pandemię koronawirusa przełożono start na inny termin.

Źródło: Sport.pl

Obrońca Warty Poznań zezłomował zdobywcę Ligi Mistrzów. Wymowna reakcja Shaqiriego [WIDEO]

W ubiegłą środę doszło do towarzyskiego starcia Szwajcarii z Finlandią. Gospodarze pokonali przyjezdnych 3:2, jednak do pamięci kibiców zapisało się coś zupełnie innego. Fiński obrońca Warty Poznań, Robert Ivanov założył „siatkę” Xherdanowi Shakiriemu.

Awans sportowy

Ivanov dołączył do ekipy Zielonych na początku sezonu 2020/2021. Fin z czasem rozwinął swoje umiejętności. Stał się jednym z filarów defensywy Warciarzy. Ciężką pracą wywalczył również powołanie do reprezentacji.

Szansa od selekcjonera

Finlandia podczas marcowego zgrupowania mierzyła się z Bośnią i Hercegowiną (2:2), Ukrainą (1:1) oraz Szwajcarią (2:3). Ostatnie z wymienionych spotkań było meczem towarzyskim. To właśnie w tym starciu stoper Warty Poznań otrzymał szansę od selekcjonera.

Co prawda Szwajcarzy wygrali 3:2, ale Ivanov będzie mógł sobie zapisać w CV ominięcie Shakiriego w spektakularny sposób. Wideo z momentu, w którym stoper Warty zakłada siatkę zdobywcy Ligi Mistrzów:

Zadowolony z siebie

Robert Ivanov po meczu nie powstydził się dodać zdjęcia z reakcją Szwajcara. Na swoim Twitterze opublikował zrzut ekranu ze zdziwioną miną Shakiriego.

Źródło: Twitter

Kowalczyk sugeruje brak powołania na EURO dla Zielińskiego. „Niech go bronią jakieś liczby w kadrze”

Wojciech Kowalczyk od dawna słynie z kontrowersyjnych opinii. Zwłaszcza jeśli chodzi o Piotra Zielińskiego. „Kowal” jest przeciwnikiem talentu pomocnika, odkąd ten dołączył do reprezentacji. Po meczu Anglia – Polska były piłkarz Legii Warszawa nie szczędził krytyki wobec zawodnika Napoli. Zdaniem Kowalczyka Zieliński nie powinien pojechać na EURO 2020.

Po środowym meczu Anglia – Polska na Kanale Sportowym odbyła się transmisja podsumowująca wspomniane spotkanie. Jednym z gości programu był Wojciech Kowalczyk, który słynie z ciętego języka.

EURO bez Zielińskiego?

„Kowal” nie szczędził słów i otwarcie skrytykował Piotra Zielińskiego. Pomocnik Napoli stracił piłkę w pierwszej połowie, po czym Synowie Albionu znaleźli się w polu karnym i wywalczyli jedenastkę. Według Kowalczyka Zieliński nie powinien pojechać na mistrzostwa Europy.

– Trzeba myśleć na EURO o składzie bez Piotra Zielińskiego. Dzisiaj bez udanych dryblingów. Środkowy pomocnik, który nikogo nie ominął. Gdyby nie ostatni rzut rożny, to byśmy powiedzieli, że bez Roberta Lewandowskiego można na Wembley zremisować – ocenił były piłkarz Legii Warszawa.

– A może bez Zielińskiego spróbować ze Słowakami? Niech go bronią jakieś liczby w kadrze – uzupełnił Kowalczyk.

Źródło: Kanał Sportowy

Gareth Southgate docenił reprezentację Polski. „Krychowiak był doskonały”

Selekcjoner reprezentacji Anglii, Gareth Southgate docenił boiskową pracę polskich zawodników. Synowie Albionu pokonali biało-czerwonych 2:1, jednak trener Wyspiarzy nie szczędził pochwał wobec przyjezdnych.

– Bardzo trudno było nam rozbić ciasną obronę Polski. Macie świetny klimat w zespole. Był to dla nas zdecydowanie najtrudniejszy mecz z ostatnich, które rozgrywaliśmy – stwierdził po spotkaniu Gareth Southgate.

Pochwała dla pomocnika

Selekcjoner Anglików wyróżnił przede wszystkim Grzegorza Krychowiaka. Według Southgate’a „Krycha” zagrał świetne spotkanie.

– Wiedzieliśmy, że Polacy postawią poprzeczkę wysoko. Nie było Roberta Lewandowskiego, ale to zespół z wieloma dobrymi piłkarzami. Zaimponował mi na przykład Grzegorz Krychowiak. Grał świetnie, był doskonały – ocenił.

Polacy w trzech eliminacyjnych spotkaniach zdobyli 4 punkty. Następne mecze o awans do mundialu w Katarze odbędą się we wrześniu. Wówczas biało-czerwoni zagrają z Albanią, San Marino oraz Anglią.

Źródło: WP Sportowe Fakty, BeanymanSports

Listkiewicz ocenił pracę sędziego w meczu Anglia – Polska. „Stuprocentowy karny dla nas”

Środowy mecz Anglii z Polską wzbudził wiele kontrowersji. Były arbiter, Michał Listkiewicz wyjaśnił niejasne sytuacje na łamach portalu WP Sportowe Fakty. Były prezes PZPN uważa, że biało-czerwoni powinni otrzymać jedenastkę.

Słuszna jedenastka dla Anglików

Jedną z pierwszych kontrowersji z meczu na Wembley było podyktowanie rzutu karnego dla Anglików. Listkiewicz przedstawia jednak fakty, które stawiają Bjorna Kuipersa (arbitra spotkania) w dobrym świetle. Według polskiego eksperta Holender nie pomylił się przy ten decyzji.

– Rzut karny był bezdyskusyjny. Nie doszło do cięcia równo z trawę, ale Sterling zachował się sprytnie, zostawił nogę i właśnie w nią trafił Helik. Obejrzałem kilka powtórek i przy całej sympatii dla naszej drużyny trudno mieć tutaj wątpliwości – mówił na łamach WP Sportowe Fakty Listkiewicz.

Polacy powinni dostać karnego

Okazuje się także, że w drugiej połowie eliminacyjnego starcia holenderski arbiter powinien podyktować kolejną jedenastkę. Tym razem dla Polaków. Harry Maguire zagrał piłkę ręką. Kuipers nie zauważył tego przewinienia i nakazał piłkarzom grać dalej. Listkiewicz nie ma złudzeń, to powinna być jedenastka dla biało-czerwonych.

– Stuprocentowy karny dla nas. Maguire zagrał ręką celowo i należało przerwać grę – stwierdził Listkiewicz.

– Sędzia ze swojej perspektywy nie mógł tego zauważyć, ale gdyby na stadionie była wideoweryfikacja, na pewno dostalibyśmy jedenastkę – dodał były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Źródło: WP Sportowe Fakty

Celtic i Rangers FC w lidze francuskiej? Szalony pomysł eksperta ekonomicznego

Ekspert ekonomiczny, Jean-Pascal Gayant zasugerował, że Celtic i Rangers FC powinni zostać zaproszeni do zreformowanych rozgrywek Ligue 1. W ten sposób chciałby, żeby w lidze powstało bardziej konkurencyjne środowisko.

Przypomnijmy, że niedawno doszło do kryzysu francuskiego futbolu ze względu na komplikacje związane z umową telewizyjną. Profesor ekonomii na Uniwersytecie w Le Mans, Jean-Pascal Gayant, uważa, że w związku z tym piłka nożna we Francji musi wymyślić się na nowo. Chciałby, aby stworzono bardziej konkurencyjne środowisko.

Zaprosić Szkotów do ligi francuskiej?

Gayant zasugerował, że zaproszenie dwóch klubów z Glasgow poprawiłoby jakość gry w Ligue 1, a także przyciągnęłoby widzów telewizyjnych.

– Liga szkocka jest trochę chwiejna. 12 drużyn spotyka się trzy razy, a potem grają pięć kolejnych meczów, aby zakończyć sezon. W ten sposób chcą zmniejszyć brak konkurencyjności – mówił ekspert ekonomiczny.

– Tytuł mistrzowski nie został zdobyty przez klub spoza Glasgow od 36 lat. Zrobienie dla nich miejsca w Ligue 1 wydaje mi się okazją zarówno dla szkockiego, jak i francuskiego futbolu.

Pomysł na odbudowę

Jean-Pascal Gayant ma plan na odbudowę francuskiego futbolu. Oprócz połączenia Ligue 1 z dwoma szkockimi zespołami zmniejszyłby liczbę drużyn w lidze.

– Po pierwsze, powinno się zredukować rozgrywki do 16 lub 18 drużyn z dwoma szkockimi ekipami. W ten sposób powstanie bardziej konkurencyjne środowisko. Przy mniej więcej tej samej liście płac rozłożonej na 16 lub 18 drużyn, średnia jakość drużyn się poprawi i nadal będzie czas na granie w europejskie europejskich pucharach – dodał Gayant.

Zobacz również: Powstanie nowa siła w Europie! Ma być szóstą najlepszą ligą na Starym Kontynencie

Źródło: SportBible

Tomasz Hajto sugeruje zmianę na skrzydle. „Liczby Jóźwiaka nie przemawiają na jego korzyść”

Tomasz Hajto udzielił wywiadu Maciejowi Słomińskiemu z Interii Sport. Były reprezentant Polski twierdzi, że Kamil Jóźwiak w meczu z Anglikami nie powinien wystąpić od początku. Argumentuje to słabymi liczbami Polaka w Derby County.

Za biało-czerwonymi już dwa mecze eliminacji do mistrzostw świata w Katarze. W pierwszym meczu podopieczni Paulo Sousy zremisowali z Węgrami 3:3. Drugie spotkanie ze znacznie niżej notowanym rywalem zakończyło się zwycięstwem Polaków 3:0.

Już w środę reprezentacja Polski zmierzy się z Anglią na Wembley. Wiemy, że w starciu z Synami Albionu zabraknie Roberta Lewandowskiego, który nabawił się kontuzji w meczu z Andorą.

„Jóźwiak powinien wejść z ławki”

Tomasz Hajto w rozmowie z Maciejem Słomińskim sugeruje, żeby najlepszy w ostatnich spotkaniach reprezentacji Kamil Jóźwiak nie rozpoczynał meczu od pierwszej minuty. Były obrońca Schalke twierdzi, że liczby skrzydłowego Derby County na poziomie Championship nie przemawiają na jego korzyść.

– Musimy bardzo mądrze bronić całym zespołem. Czekać na stałe fragmenty gry i wyprowadzać kontry, to co polska husaria ma w piłkarskim DNA. Wiele zależeć będzie od naszych skrzydeł – stwierdził 62-krotny reprezentant Polski.

– Wydaje mi się, że Kamil Jóźwiak powinien wejść jako rezerwowy. Z Węgrami od 60. minuty pokazał się o wiele lepiej niż z Andorą od początku. Szanuję jego umiejętności, ale kiepskie liczby osiągnięte w drużynie z końcówki Championship nie przemawiają na jego korzyść – powiedział w rozmowie z Interią Sport Hajto.

Jeden z najlepszych

Przypomnijmy, że wychowanek Lecha Poznań znalazł się w jedenastce drugiej kolejki eliminacji do mundialu w Katarze. Whoscored.com oceniło Jóźwiaka na notę 8.8.

Mecz Anglia – Polska zaplanowano na 31 marca o godzinie 20:45.

Źródło: Interia Sport

Erling Haaland zmieni klub już w przyszłym sezonie? Hiszpański dziennikarz jest o tym przekonany

W ostatnich tygodniach media huczą na temat potencjalnego transferu Erlinga Haalnada. Wśród zainteresowanych zespołów wymienia się Real Madryt, FC Barcelonę czy Manchester City. Josep Pedrerol z hiszpańskiego programu El Chiringuito jest przekonany, że Norweg w następnym sezonie zagra w królewskich barwach.

Przewaga Realu Madryt

– Sam Haaland chce grać w Realu. To bardzo ważne. Po następnym sezonie będzie można go wykupić za 75 mln euro. Teraz trzeba będzie się dogadać z Dortmundem. Real ma tę przewagę, że Florentino Perez ma świetne relacje z szefem Borussii – poinformował Josep Pedrerol.

– Jeśli Haaland będzie na sprzedaż, to Real dowie się o tym jako pierwszy. Real jest więc w lepszej sytuacji niż Manchester City czy Barcelona – dodał.

Według dziennikarza Haaland chce odejść

Wiele będzie zależało od końcowego rezultatu Borussii Dortmund. Jeśli BVB zakwalifikuje się do kolejnej edycji Ligi Mistrzów, Norweg ma otrzymać zgodę na transfer.

– Borussia na razie nie chce sprzedawać Haalanda. On chce jednak odejść już po tym sezonie. Zakomunikował to klubowi. Jestem pewien, że w przyszłym sezonie zagra w Realu – uzupełnił prowadzący programu El Chiringuito.

Erling Haaland w bieżącym sezonie rozegrał 31 spotkań, w których strzelił 33 bramki i zanotował 8 asyst. Jego umowa z Borussią Dortmund obowiązuje do 30 czerwca 2024 roku. Portal transfermarkt.de wycenia 20-latka na 110 milionów euro.

Źródło: El Chiringuito, Meczyki.pl

Jan Tomaszewski krytykuje Paulo Sousę. „Lewandowski przeszkadzał Zielińskiemu”

Jan Tomaszewski ocenił spotkanie Polaków z Andorą. Zdaniem legendarnego bramkarza reprezentacji Polski Robert Lewandowski przeszkadzał Piotrowi Zielińskiemu. Oberwało się również Paulo Sousie.

Atak na Sousę

Polska wygrała z Andorą w niedzielnym meczu eliminacji do mistrzostw świata w Katarze. Zwycięstwo 3:0 jednak nie usatysfakcjonowało Jana Tomaszewskiego. Ekspert Super Expressu ma kilka uwag do Paulo Sousy. Zdaniem 73-latka spotkanie z Andorą było straconym czasem.

– To był stracony czas. W tym teatrze futbolowym najsłabszy był reżyser czyli Paulo Sousa. To jego drugi mecz, przeprowadził z tymi zawodnikami kilka treningów. To co zrobił z Lewandowskim, jest karygodne, nie ma nic wspólnego z profesjonalizmem! – grzmi Tomaszewski.

– Jak można najlepszą dziewiątkę na świecie ustawiać w pomocy jako rozgrywacza! Robert strzelił gole, ale ze swojej pozycji. Ale rozgrywał i przeszkadzał Zielińskiemu! Po drugie – jak można wystawić dwie dziewiątki? Jakby tak skład wyszedł na Anglię, to oni już do przerwy by nas oduczyli grać w piłkę. Nie było pomocników i myśmy tylko dzięki Jóźwiakowi, który pociągnął ten zespół, jako tako wypadli – dodał były bramkarz reprezentacji Polski.

Ostatni mecz marcowego zgrupowania Polacy zagrają przeciwko Anglii na Wembley. Spotkanie odbędzie się w środę o godzinie 20:45.

Źródło: Super Express

Zbigniew Boniek wierzy w szybki powrót Lewandowskiego. „Robert jest spokojny i przekonany, że problemy ustąpią za 2-3 dni”

Robert Lewandowski opuści mecz reprezentacji Polski z Anglią ze względu na uraz, jakiego się nabawił podczas niedzielnego spotkania z Andorą. Zbigniew Boniek w rozmowie z dziennikarzami Sport.pl opowiedział, jak zareagował na tę wieść.

Odpowiedź dla krytyków

Prezes PZPN był gościem programu Sekcja Piłkarska realizowanego przez Sport.pl. Boniek na antenie odniósł się m.in. do krytyków, którzy nie wystawiliby Lewandowskiego na mecz z Andorą.

– Jakoś nie słyszałem, żeby przed meczem z Gibraltarem ktoś mówił, że Robert Lewandowski nie powinien grać i po co mamy go wystawiać. To wykorzystywanie sytuacji do tego, aby zaistnieć. Szkoda na to czasu. Napastnik żyje z gry, chce występować i strzelać gole.

Boniek uspokaja

Ponadto, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej zapewnił, że przerwa kapitana reprezentacji nie będzie trwała długo. Zbigniew Boniek jest przekonany, że Lewandowski zagra w najbliższej kolejce Bundesligi. Wówczas Bayern Monachium zmierzy się z RB Lipsk.

– Robert jest spokojny i przekonany, że za dwa, trzy dni ustąpią wszystkie problemy. Sam powiedział, że gdybyśmy grali o mistrzostwo świata, to podjąłby ryzyko. Przy jednym z dziesięciu meczów eliminacyjnych, nawet tak pięknym i historycznym, nie ma to sensu – uspokoił prezes PZPN.

– Wierzę, że pod nieobecność Roberta każdy z zawodników da z siebie po 10-20% więcej – zakończył Zbigniew Boniek.

Źródło: Sport.pl

Karol Świderski wzruszony po pierwszym golu w dorosłej reprezentacji. „Pracowałem na to od najmłodszych lat”

Karol Świderski zadebiutował w reprezentacji Polski. Podczas meczu biało-czerwonych z Andorą zanotował pierwszą bramkę dla dorosłej kadry narodowej. Po meczu stwierdził, że pracował na to od najmłodszych lat.

„To zostanie ze mną do końca życia”

„Świderek” zameldował się w 63. minucie meczu, by 25 minut później strzelić bramkę. Gol przeciwko Andorze jest jego pierwszym w dorosłej reprezentacji Polski. Napastnik PAOK-u po meczu udzielił wywiadu portalowi Łączy nas Piłka.

– Bramka zdobyta w debiucie na pewno jest wielkim powodem do radości. To jest to, na co pracowałem od najmłodszych lat. Cieszę się, że nadszedł w końcu ten moment. Dostałem szansę w reprezentacji kraju i strzeliłem gola. To zostanie ze mną do końca życia – stwierdził Świderski po meczu z Andorą.

– Przez cały mecz operowaliśmy w ataku pozycyjnym. Nastawiłem się na to, by brać piłkę na siebie. Starałem się wykreować coś dla siebie lub kolegów. To się udało. Na pewno to ustawienie, w którym dziś wybiegliśmy na murawę, pomogło mi w debiucie. Trener dał mi szansę, miałem trochę czasu, aby pokazać się z dobrej strony i cieszę się, że wyglądało to całkiem nieźle i pomogłem drużynie. Dziś graliśmy ze zdecydowanie innym rywalem niż w kolejnym meczu, ale dalej będę ciężko pracował, by dostać kolejne minuty w kadrze – uzupełnił napastnik.

Urodzony w Rawiczu 24-latek reprezentuje barwy Greckiego PAOK-u. W bieżącym sezonie wystąpił w 37 spotkaniach. W tym czasie zdobył 10 bramek oraz zanotował 7 asyst. Portal transfermarkt.de wycenia Polaka na 4 miliony euro.

Źródło: Łączy nas piłka

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.