https://twitter.com/ELEVENSPORTSPL/status/1733222730537881613?t=6nm77Vdb7lwiYTt_ogkumg&s=19
Michał B
Polski sponsor Newcastle United o spotkaniu Putina z władcą Arabii Saudyjskiej. „Naszym celem jest wsparcie zespołu i jego fanów, a nie właściciela”
Władimir Putin ostatnio wybrał się w podróż do Arabii Saudyjskiej. Rosjanin został tam gorąco powitany przez Mohammeda bin Salmana. Wspomniany incydent wywołał spore poruszenie wśród polskich kibiców, którzy pytali o tę sprawę nowego sponsora Newcastle United – firmę InPost.
Musieli się wytłumaczyć
Władimir Putin od początku wojny z Ukrainą jest niemile widziany w większości państw na świecie. Sytuacja wygląda jednak nieco inaczej na Bliskim Wschodzie. Tam cieszy się sporą popularnością, czego dowodem jest jego ostatnie spotkanie z Mohammedem bin Salmanem w Arabii Saudyjskiej.
Rosjanin w minioną środę został przez niego gorąco przywitany. W mediach społecznościowych kraju opublikowano sześciominutowy film, gdzie władcy się witają. Nagranie szybko okrążyło internet i wywołało lawinę pytań do InPostu, który sponsoruje posiadane przez Saudyjczyków Newcastle United.
#فيديو_واس | سمو #ولي_العهد يستقبل فخامة الرئيس الروسي ويعقدان اجتماعاً في قصر اليمامة بالرياض.https://t.co/NL3BU2KRNE#رئيس_روسيا_في_المملكة #واس pic.twitter.com/u0QfYyt3P0
— واس الأخبار الملكية (@spagov) December 6, 2023
Firma odpowiedziała na pytania zadane przez portal „WP Sportowe Fakty”.
– InPost nie ma wpływu na politykę zagraniczną ani Arabii Saudyjskiej, ani też Wielkiej Brytanii, na której terenie znajduje się klub piłkarski Newcastle. InPost jako jedna z pierwszych firm zaangażował się we wsparcie Ukrainy już od pierwszych dni wojny, przewożąc na własny koszt ponad 8 tysięcy ton pomocy humanitarnej – odpowiedział przedstawiciel wspomnianego podmiotu.
– Także pan Rafał Brzoska, założyciel InPost nie tylko wielokrotnie wypowiadał się na temat bestialskiego ataku Rosji na Ukrainę, jednoznacznie ją potępiając, a także sam skierował swoje prywatne środki na pomoc w najtrudniejszych momentach tej wojny (…) Zdecydowaliśmy się na to wsparcie ze względu na ambicje i determinację do bycia jednym z czołowych zespołów w najlepszej światowej lidze. Naszym celem jest wsparcie zespołu i jego fanów, a nie właściciela. Inwestujemy w społeczność piłkarską, zaangażowanie klubu oraz zawodników, gdyż chcemy być częścią ich sportowej historii – podsumował rzecznik InPostu.
Źródło: WP Sportowe Fakty
Krzysztof Piątek skorzystał z usług trenera mentalnego. „To przynosiło wyniki widoczne gołym okiem”
Krzysztof Piątek na początku swojej przygody w tureckiej lidze nie wyglądał najlepiej. Ostatnio się to jednak zmieniło. Okazało się, że lepsza forma Polaka jest wynikiem współpracy z trenerem mentalnym.
Piątek sięgnął po pomoc
Krzysztof Piątek w przeszłości współpracował z trenerem mentalnym. Miało to miejsce po jego transferze z Cracovii do Włoch. Wówczas spotkanie z Bartłomiejem Bączkiem zaaranżował agent piłkarza. Teraz Polak sam zgłosił się z prośbą o współpracę.
Tak Kwiatkowski został potraktowany przez PZPN. Były rzecznik kadry zdradził kulisy [CZYTAJ]
Trener mentalny Krzysztofa Piątka opowiedział o szczegółach współpracy ze swoim podopiecznym. Bartłomiej Bączek w rozmowie z Faktem przyznał, że napastnik odczuwał presję ze względu na swoją nieskuteczność.
– Czuł, że w Turcji nie wszystko idzie po jego myśli. Zaczęliśmy od spotkania na wideokomunikatorze. Impulsem był brak goli. To zawsze wywołuje u napastnika jakąś presję – zarówno zewnętrzną, jak i wewnętrzną. Działacze i kibice oczekiwali bramek. Wewnątrz tak ambitnego człowieka, jakim jest „Kris”, pojawiło się trochę smutku, frustracji, a nawet lęku, że nie wywiązuje się on ze swojej roli. Krzysztof mnie znał i mi ufał, więc zgłosił się do mnie – powiedział Bartłomiej Bączek.
– Przy pracy z Krzyśkiem bywały takie etapy, gdzie pracowaliśmy tylko i wyłącznie nad tym, żeby on dalej wykonywał swoją pracę na treningu w bardzo profesjonalny sposób, nawet jeśli ona jest monotonna. I to był jakiś etap. No ale też ważny był ostatni krok: żebyśmy zaczęli strzelać gole. I to jest zupełnie inna metodyka pracy, rozmowy i inne narzędzia. Wszystko po to, by to, o czym rozmawiamy, w końcu przynosiło wyniki widoczne gołym okiem. Ta kwestia mu doskwierała. Wielokrotnie dobrze wyglądał na treningach i meczach, pomagał drużynie, ale nie miał goli – dodał.
Krzysztof Piątek zanotował w tym sezonie 13 spotkań. W tym czasie strzelił 4 bramki oraz zaliczył jedną asystę. Portal transfermarkt.de wycenia 28-letniego napastnika na 5,5 mln euro.
Źródło: Fakt
Kibic francuskiego klubu wyśmiewa polskiego bramkarza. Stworzył kompilację nieudanych zagrań [WIDEO]
Polski bramkarz stał się obiektem drwin ze strony kibiców. Rafał Strączek ponownie popełnił błąd na wagę porażki swojej drużyny. Jeden z fanów stworzył kompilację z jego wpadkami.
Niesławna kompilacja zagrań Strączka
Rafał Strączek rok temu odszedł ze Stali Mielec do Girondins Bordeaux jako wolny agent. Polak doczekał się regularnej gry dopiero w tym sezonie. W czternastu spotkaniach zanotował cztery czyste konta.
Zmiany w Wiśle Kraków! Jakub Błaszczykowski sprzedał część udziałów w klubie [CZYTAJ]
Ostatnio Polak znalazł się na ustach kibiców i dziennikarzy. Niestety nie z powodu świetnych interwencji, a popełnianych błędów. Były piłkarz Stali Mielec „popisał się” fatalnym zagraniem w niedawnym spotkaniu z Quevilly Rouen. Polak nabił piłką jednego z rywali.
Wspomniana wpadka sprowokowała jednego z kibiców do utworzenia kompilacji z nieudanymi zagraniami Strączka. W materiale użytkownik o nicku „LAN-DYY” umieścił trzy błędy przy wprowadzaniu piłki.
Wspomniane nagrania pochodzą ze spotkań przeciwko Grenoble Foot 38, Angers oraz wspomnianego Quevilly Rouen.
https://twitter.com/LANDYISBACK/status/1732354488407675167
Źródło: Twitter
Mateusz Borek zdradził kulisy odsunięcia Jakuba Kwiatkowskiego. „Zdecydowały czynniki ambicjonalne”
Mateusz Borek ujawnił kulisy zwolnienia Jakuba Kwiatkowskiego z Polskiego Związku Piłki Nożnej. Komentator w programie Hejt Park na antenie Kanału Sportowego zdradził szczegóły odsunięcia team managera od reprezentacji Polski.
Borek o zwolnieniu Kwiatkowskiego
We wtorek wieczorem Tomasz Włodarczyk poinformował o odsunięciu przez PZPN Jakuba Kwiatkowskiego od reprezentacji Polski. Byli współpracownicy, w tym piłkarze po wspomnianej informacji opublikowali podziękowania.
Marek Papszun blisko powrotu na ławkę trenerską! Prowadzi rozmowy z zagranicznym klubem [CZYTAJ]
Jakub Kwiatkowski miał mieć spory szacunek u reprezentantów Polski, dlatego wielu zdziwiła taka decyzja federacji. Początkowo nie było wiadomo, dlaczego odsunięto team managera. Według Mateusza Borka chodziło o błędy komunikacyjne.
Komentator przyznał, że problemem miała być kwestia przekazu ws. nieobecności Michała Probierza na losowaniu grup EURO 2024. Mateusz Borek w programie Hejt Park na antenie Kanału Sportowego zdradził więcej szczegółów relacji team managera z selekcjonerem.
– Ta relacja na linii Kwiatkowski – Probierz ona zaczyna się dobrze. Tam jest dobra komunikacja, tam wydawało mi się, że jest chemia, wzajemna sympatia. Powiem więcej, panowie jadą razem w towarzystwie kolegi Gawrjołka, człowieka odpowiedzialnego w PZPN-ie za logistykę, jadą do Nyonu na losowanie baraży. I tam jest trójka ludzi reprezentujących PZPN, czyli Probierz jako selekcjoner, Kwiatkowski jako team manager i rzecznik oraz Gawrjołek. I za chwilę jest kolejne losowanie, w międzyczasie zaczyna się Lech Conference w Poznaniu. Na losowanie do Hamburga cała wierchuszka PZPN-u na czele z prezesem Cezarym Kuleszą, sekretarzem generalnym Łukaszem Wachowskim i wspomniani Gawrjołek i Kwiatkowski, jedzie z Poznania samochodem. W międzyczasie okazuje się, że jest wystosowane zaproszenie dla 21 selekcjonerów, którzy awansowali na EURO – powiedział komentator.
– PZPN na samej górze podjął decyzję, że Michał Probierz nie leci na losowanie, że leci delegacja czteroosobowa. A na tym losowaniu był np. Robert Page, trener Walii. Tylko potem, jak się udało ustalić pewne kulisy, to UEFA płaciła za określoną liczbę członków delegacji. Walijska federacja chciała zebrać trenera Page’a, zapłaciła mu za wszystko ze swoich pieniędzy i poprosiła tylko o miejsce na sali. PZPN tego nie zrobił, uznał, że trener nie musi lecieć, trener w tym czasie sobie wpadł na konferencję Lecha. Potem nastąpił telefon z „Faktu” pytający Kubę Kwiatkowskiego, czy trener leci. Kuba odpowiedział, że trener nie leci, bo taka jest decyzja federacji. Wyprodukowano tytuł: „UEFA nie chce Probierza” i zaczęło się zamieszanie, zaczęła się afera, zaczęło się tropienie – dodał.
– Z tego co wiem, Kwiatkowski następnie spotkał się z Probierzem, który przekazał mu swoją decyzję, że tak jak kilka tygodni wcześniej pożegnał trenerów Rzepkę i Kasprzaka i zastąpił ich Mateuszem Oszustem i trenerem Gwiazdą, tak samo tutaj postanowił podziękować Kwiatkowskiemu za pracę. Myślę, że to jest tak, że jest nowy człowiek w PZPN-ie, Tomasz Kozłowski, który jest odpowiedzialny za komunikację i jest teoretycznie rzecznik prasowy Kuba Kwiatkowski. Wydaje mi się, że tu jest wojna o przekaz, wojna o komunikat, ktoś komuś nie pasował, jest wojna o kompetencje, kto ma kontrolować wywiad. Ja tak to postrzegam, że zdecydowały czynniki ambicjonalne – podsumował.
Źródło: Kanał Sportowy
Szokujące doniesienia z PZPN-u. „Federacja odsunęła team managera od reprezentacji. Wkrótce się rozstaną”
Tomasz Włodarczyk przekazał nowe informacje w sprawie działań Polskiego Związku Piłki Nożnej. Według doniesień dziennikarza portalu „Meczyki.pl” federacja odsunęła team managera Jakuba Kwiatkowskiego od reprezentacji Polski.
Odsunięty
Jakub Kwiatkowski pracował przy reprezentacji Polski od ponad dziesięciu lat. Niedawno pełnił funkcję team managera. Wcześniej był rzecznikiem prasowym. Przez wiele lat współpracował z siedmioma selekcjonerami (Fornalik, Nawałka, Brzęczek, Sousa, Michniewicz, Santos, Probierz).
Radomiak znalazł kibica z nagrania. „Trwają wewnętrzne procedury” [CZYTAJ]
Według doniesień Tomasza Włodarczyka team manager został odsunięty od zespołu. Dziennikarz poinformował, że Polski Związek Piłki Nożnej i Jakub Kwiatkowski niedługo się rozstaną. Na razie nie znamy jednak powodu odsunięcia.
– Jakub Kwiatkowski został odsunięty od pracy przy reprezentacji Polski. Wszystko wskazuje na to, że wkrótce rozstanie się z PZPN – poinformował Włodarczyk.
🚨Team manager Jakub Kwiatkowski odsunięty od reprezentacji Polski i pewnie kończy pracę w federacji. Dekada pracy przy kadrze. Profesjonalizm i zaangażowanie.
Szokująca decyzja. Najwyraźniej amatorka i zgnilizna w PZPN postępują. https://t.co/4BdksOZJ8u
— Tomasz Włodarczyk (@wlodar85) December 5, 2023
Źródło: Meczyki.pl
Radomiak znalazł kibica z nagrania. „Trwają wewnętrzne procedury”
W miniony weekend podczas meczu Ekstraklasy doszło do sporego skandalu. Kibic Radomiaka Radom krzyknął do reanimowanego kibica Widzewa Łódź słowa: „zdychaj k**wo”. Według najnowszych informacji wspomniany człowiek został zidentyfikowany.
Znaleziony
Radomiak Radom w miniony weekend pokonał Widzew Łódź w wyjazdowym spotkaniu. Maciej Kędziorek w swoim debiucie zaliczył zwycięstwo 3:0. Podczas spotkania doszło jednak do sporego skandalu.
Lewandowski z niezłą średnią goli na mecz. Tylko trzech piłkarzy wykręciło lepszy wynik [CZYTAJ]
Kibic RTS-u wymagał reanimacji. Po komunikacie spikera jeden z fanów gości krzyknął do niego „zdychaj k**wo”. Wszystko zostało udokumentowane. Niedługo później kibic Widzewa zmarł, a Radomiak wziął się za znalezienie sprawcy.
– Klub Radomiak S.A. bada autentyczność nagrania, które od sobotniego wieczora widnieje w internecie. Jeśli film okaże się prawdziwy, niezwłocznie zidentyfikujemy widoczną na nagraniu osobę i zostanie on ukarany dożywotnim zakazem stadionowym – napisał Radomiak Radom w mediach społecznościowych.
https://twitter.com/1910radomiak/status/1731289378352247087
Sprawa zainteresowała dziennikarzy portalu „Interia Sport”. Dziennikarze po kilku dniach zgłosili się z prośbą o aktualizację sytuacji do rzecznika prasowego. Według Damiana Markowskiego osoba z nagrania została zidentyfikowana.
– Nie byłem przy tym, ale z tego co wiem, autentyczność została potwierdzona. Teraz trwają wewnętrzne procedury. To nie jest tak, że można z dnia na dzień nałożyć zakaz stadionowy. Działamy w tym kierunku, ale chcemy też porozmawiać z tym mężczyzną i jesteśmy w kontakcie ze stowarzyszeniem naszych kibiców. Nie jest tak, że pod publiczkę ogłosiliśmy działanie, a nic nie robimy. Sprawa jest delikatna – powiedział rzecznik prasowy Radomiaka Radom.
Źródło: Interia
Lewandowski z niezłą średnią goli na mecz. Tylko trzech piłkarzy wykręciło lepszy wynik
Robert Lewandowski od wielu tygodni jest krytykowany przez hiszpańskie media. Kataloński Sport postanowił wziąć Polaka w obronę. Dziennikarze wzięli pod uwagę średnią strzelanych bramek.
Niedoceniony?
Robert Lewandowski po mundialu w Katarze nie przypomina siebie. Reprezentant Biało-Czerwonych ma problemy z wykończeniem akcji. Kibice FC Barcelony frustrują się, widząc jego grę. Słabszą formę Polaka zauważyły również hiszpańskie media.
Łukasz Fabiański znowu zagra w Lidze Mistrzów? Może zastąpić kontuzjowanego bramkarza! [CZYTAJ]
Nieco inną retorykę przyjął jednak kataloński Sport. Wspomniane źródło porównało Roberta Lewandowskiego z innymi piłkarzami FC Barcelony pod względem średniej goli na mecz.
Polak ma aktualnie średnią na poziomie 0,65 gola na spotkanie w barwach FC Barcelony. Dla porównania lepsze wyniki osiągnęli tylko Luis Suarez (0,69), Leo Messi, (0,86) oraz Ronaldo Nazario (0,96).
Co ciekawe, identyczną średnią jak Lewandowski mieli Samuel Eto’o czy Diego Maradona. Polak jest więc lepszy od takich gwiazd jak Zlatan Ibrahimović, Romario, David Villa czy Thierry Henry.
Robert Lewandowski w bieżącym sezonie zanotował 17 występów dla FC Barcelony. W tym czasie 8 razy trafił do siatki rywali oraz 4 asystował przy bramkach kolegów. Jego umowa z Blaugraną obowiązuje do końca czerwca 2026 roku. Portal transfermarkt.de wycenia Polaka na 30 mln euro.
Źródło: Sport
Stanowski o formie Lewandowskiego. „Wiek nie jest decydujący. W październiku 2022 roku przestawiło mu się coś w głowie”
Robert Lewandowski od dłuższego czasu nie pokazuje pełni swoich umiejętności. Krzysztof Stanowski w rozległym wpisie na Twitterze przedstawił swój pogląd na sytuację polskiego napastnika FC Barcelony.
Piłka się go nie słucha
Robert Lewandowski przez ostatnie tygodnie jest regularnie krytykowany przez hiszpańskie media. Kapitan reprezentacji Polski po Mistrzostwach Świata w Katarze zdecydowanie obniżył swoje loty w FC Barcelonie.
Legia odwołała się od decyzji UEFA. Kara finansowa została zredukowana [CZYTAJ]
W minionej kolejce ligi hiszpańskiej Polak miał okazję na strzelenie kilku bramek. Wszystkie zmarnował. Sytuacja wokół Roberta Lewandowskiego skusiła Krzysztofa Stanowskiego do opublikowania przemyśleń. Były dziennikarz Kanału Sportowego we wpisie na Twitterze przedstawił swój punkt widzenia na legendarnego Polaka.
Właściciel portalu Weszło uważa, że problemy Roberta Lewandowskiego nie leżą w tym, że się starzeje. Krzysztof Stanowski sądzi, iż kapitanowi reprezentacji Polski coraz bardziej zaczyna przeszkadzać brak odpowiedniej techniki.
– Dziwią mnie tak jednoznaczne głosy, że Robert Lewandowski to już na pewno będzie tylko szedł w dół, bo jest stary (35 lat). Jednocześnie nie zauważyłem głosów rok czy dwa lata temu, że brakuje mu etyki treningu czy profesjonalizmu, raczej stawiano go za wzór w tym elemencie. Po prostu nagle koło jego nazwiska pojawiły się inne cyferki i już przekaz: teraz to nie będzie dobrze grał, wiadomo. Zlatan mógł, ale on nie będzie – zaczął Stanowski.
– Ale dlaczego nie będzie? W jaki sposób konkretnie wiek się na nim odbił? Stracił moc? Szybkość? W jakim stopniu następuje utrata mocy lub szybkości między 33. a 35. rokiem życia, jeśli człowiek jest w profesjonalnym treningu i bez ciężkich urazów? O całe 5 procent, 10? 3? Ile? Bo przecież nie o 25. I czy w ogóle? – zapytał.
– Lewandowski gra słabo, ale czy to musi być kwestia wieku? W meczu z Atletico mógł strzelić cztery gole – czy nie strzelił ich, bo jest stary? Moim zdaniem staruch nie doszedłby do tych okazji. Gdyby wszystkie wykorzystał – miałby drugą młodość? Czy on odstaje i wygląda na boisku jak oldboy pomiędzy młodzieniaszkami, czy też po prostu przestała się go słuchać piłka w kluczowych momentach – odskakuje przy przyjęciu albo nie leci w bramkę po strzale? Bo moim zdaniem jeśli to drugie, to wiek nie jest decydujący i przyczyn należy szukać gdzie indziej – dodał dziennikarz.
– Mniej więcej w październiku 2022 „przestawiło mu się coś w głowie” i zaczął grać zdecydowanie gorzej, ostatnie 2-3 mecze przed mundialem już miał słabiutkie. Ale to nie przez wiek. Nie zestrzał się o 10 lat w tydzień. Nie wiem, czy wróci do wielkiego grania, czy nie. Ale wiem, że argument wieku to prymitywne alibi. Można nim odfajkować i zamknąć dyskusję. Istnieje szansa, że gość już się nie odkręci, więc i alibi przypadkiem przetrwa próbę czasu – stwierdził.
– Zresztą, jeśli o wiek chodzi, to chyba powinno to być dla mediów weryfikowalne: wystarczy sprawdzić, ile biega w czasie meczu, w jakim tempie, ile robi sprintów, można pewnie spróbować wejść w szczegóły jak czas reakcji itd. Wszystkie „fizyczne” odpowiedzi są na talerzu – zakończył Stanowski.
Zresztą, jeśli o wiek chodzi, to chyba powinno to być dla mediów weryfikowalne: wystarczy sprawdzić, ile biega w czasie meczu, w jakim tempie, ile robi sprintów, można pewnie spróbować wejść w szczegóły jak czas reakcji itd. Wszystkie "fizyczne" odpowiedzi są na talerzu.
— Krzysztof Stanowski (@K_Stanowski) December 4, 2023
Robert Lewandowski w bieżącym sezonie zanotował 17 występów dla FC Barcelony. W tym czasie 8 razy trafił do siatki rywali oraz 4 asystował przy bramkach kolegów. Jego umowa z Blaugraną obowiązuje do końca czerwca 2026 roku. Portal transfermarkt.de wycenia Polaka na 30 mln euro.
Źródło: Twitter (Krzysztof Stanowski)
Leo Messi ze specjalnym traktowaniem na treningach FC Barcelony. „To brzmi szalenie, ale to prawda”
Jean-Clair Todibo wypowiedział się na temat współpracy z Lionelem Messim w FC Barcelonie. 23-letni Francuz zdradził, że na treningach z Argentyńczykiem panowały specjalne zasady.
Niestandardowe zasady
Jean-Clair Todibo w rozmowie w jednym z programów Ligue 1 ujawnił kulisy treningów z Lionelem Messim. Francuz, który reprezentował FC Barcelonę w latach 2019-2021 zdradził, że na zajęciach z Argentyńczykiem panowały specjalne zasady. Miały one na celu jego ochronę.
Według 23-latka zawodnicy nie mogli dotykać Lionela Messiego.
– W Barcelonie nie pozwalali nam dotykać Leo Messiego podczas treningu. To brzmi szalenie, ale to prawda. Musieliśmy zachować ostrożność. To normalne, ponieważ jest najlepszy, a my nie chcieliśmy go skrzywdzić. To było logiczne – powiedział Jean-Clair Todibo.
🚨 Jean-Clair Todibo (OGC Nice): "In Barcelona we were not allowed to touch Messi in training. It sounds crazy, but it's true. We had to be careful. It's normal, he's the best, you don't want to hurt him. It was logical." Via @mundodeportivo pic.twitter.com/olZUPIe8p9
— barcacentre (@barcacentre) December 2, 2023
Źródło: Twitter
Fatalny początek meczu Roberta Lewandowskiego. Dwa pudła przeciwko Atletico [WIDEO]
https://twitter.com/44KMHQ/status/1731405575005589508?t=LVtAOFvXAV8fYfu_426Htg&s=19
https://twitter.com/d7em10_B/status/1731406948434674001?t=VCvI3dF-8MuDCcvrMqBhKg&s=19
Skandaliczna decyzja sędziego. Przerwał przywilej korzyści w TYM momencie [WIDEO]
https://twitter.com/PoorEPLreferees/status/1731380974846439627?t=bL2Hx8iu49dDuO4YoIg22w&s=19
Cudowne trafienie Trenta Alexandra-Arnolda. Anglik pokazał, jak wykonywać rzuty wolne [WIDEO]
Stop that Trent Alexander-Arnold. https://t.co/oRACSRneti
— Stop That Football (@stopthatfooty) December 3, 2023
Selekcjoner rywali Biało-Czerwonych nie chciał rozmawiać z polskimi mediami. „Nie ma po co, bo nie ma ich na turnieju”
Reprezentacja Polski poznała potencjalnych rywali w grupie na Mistrzostwach Europy w Niemczech. Jeden z przedstawicieli przeciwników odmówił rozmowy z polskimi mediami.
Znamy potencjalnych rywali
Reprezentacja Polski powalczy o awans na EURO poprzez baraże. Podopieczni Michała Probierza w przypadku promocji na turniej zagrają w grupie z Francją, Austrią i Holandią. Ciekawe kulisy z losowania zdradził Jakub Pobożniak z TVP Sport.
Dziennikarz przyznał, że wszyscy porozmawiali w strefie mieszanej poza jednym wyjątkiem. Selekcjoner reprezentacji Austrii, Ralf Rangnick nie zamierzał rozmawiać z polskimi mediami, ponieważ Biało-Czerwonych nie ma na turnieju.
Skandaliczne zachowanie kibica Radomiaka. Życzył śmierci kibicowi Widzewa [WIDEO]
– Po losowaniu grup Euro 2024 w strefie mieszanej porozmawiali wszyscy. Z jednym wyjątkiem. Ralf Rangnick stwierdził, że z polskimi dziennikarzami rozmawiać nie ma po co, bo Polski na turnieju też nie ma. Ałć – napisał dziennikarz na Twitterze.
Po losowaniu grup Euro 2024 w strefie mieszanej porozmawiali wszyscy. Z jednym wyjątkiem. Ralf Rangnick 🇦🇹 stwierdził, że z polskimi dziennikarzami rozmawiać nie ma po co, bo Polski na turnieju też nie ma. Ałć 😐@sport_tvppl
— Jakub Pobożniak (@JPobozniak) December 2, 2023
Zdecydowanie bardziej otwarty był szef austriackiej federacji. Klaus Mitterdorfer w miłych słowach wypowiedział się o stosunkach z Polskim Związkiem Piłki Nożnej, a potencjalny mecz nazwał przyjacielskim.
– Chciałbym, żeby to Polska przeszła baraże. To dobra drużyna, która na to zasługuje. Mamy bardzo mocną więź i nić porozumienia pomiędzy nacjami i naszymi federacjami. Chcemy zagrać z przyjaciółmi, bo to byłoby dla nas jak mecz przyjaźni – powiedział Mitterdorfer.
Źródło: tvpsport.pl
Skandaliczne zachowanie kibica Radomiaka. Życzył śmierci kibicowi Widzewa [WIDEO]
Radomiak Radom pokonał Widzew Łódź 3:0. Mecz odbywany na stadionie RTS-u był jednak owiany tragedią i skandalicznym zachowaniem jednego z przyjezdnych fanów.
Tragiczne wiadomości
Podczas spotkania jeden z kibiców gospodarzy wymagał reanimacji. Wówczas przerwano spotkanie, w tym samym momencie spiker wygłaszał odpowiednie komunikaty. Jeden z przyjezdnych kibiców Radomiaka nie do końca zrozumiał powagę sytuacji.
Rzecznik Lecha o warunkach w Kielcach: „To, że ten mecz się odbył, jest skandalem” [CZYTAJ]
Krzyczał bowiem skandaliczne słowa: „zdychaj k**wo”. Wszystko uwieczniły kamery i miejmy nadzieję, że ten człowiek zostanie pociągnięty do odpowiedzialności.
Bydło. Chociaż nie, bydło tak się nie zachowuje… #WIDRAD https://t.co/uHq1pUPr8r pic.twitter.com/XBbhHbFhBB
— kukulsky (@KukulskyM) December 2, 2023
Po meczu Widzew Łódź przekazał tragiczne informacje: „Przekazujemy smutne wieści. Pomimo błyskawicznej reakcji służb i podjęcia akcji ratunkowej, kibic Widzewa Łódź, który zasłabł na stadionie, zmarł w szpitalu. Ślemy wyrazy współczucia i łączymy się w bólu z bliskimi„.
Przekazujemy smutne wieści. Pomimo błyskawicznej reakcji służb i podjęcia akcji ratunkowej, kibic Widzewa Łódź, który zasłabł na stadionie, zmarł w szpitalu.
Ślemy wyrazy współczucia i łączymy się w bólu z bliskimi. pic.twitter.com/6rloMl5BoU
— Widzew Łódź (@RTS_Widzew_Lodz) December 2, 2023
Źródło: Twitter