Rafał Gikiewicz zdradził kulisy rozmowy z Paulo Sousą. „Powiedziałem, z czym się zgadzam, a z czym nie”

Rafał Gikiewicz był gościem programu „Bundestalk” na antenie „Kanału Sportowego” w serwisie youtube. Bramkarz Augsburga zdradził kulisy jego ostatniej rozmowy z selekcjonerem reprezentacji Polski, Paulo Sousą.

Niemal od początku pracy Paulo Sousy na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski Rafał Gikiewicz domaga się powołania do drużyny narodowej. Portugalski szkoleniowiec jest konsekwentny w swoich działaniach i pomija bramkarza Augsburga przy okazji powołań na kolejne zgrupowania.

Gikiewicz poza radarem Sousy

Pod koniec sierpnia Paulo Sousa na konferencji prasowej zabrał głos ws. wspomnianego Rafała Gikiewicz. Selekcjoner reprezentacji Polski powiedział wówczas, że ceni sobie innych, młodszych bramkarzy.

– Rafał Gikiewicz nie jest na naszym radarze. Myślimy o przyszłości. Wszyscy bramkarze, których obserwujemy, są lepsi niż on – powiedział pod koniec sierpnia Paulo Sousa.

Spotkanie

We wtorkowym wydaniu programu „Bundestalk” pojawił się Rafał Gikiewicz. 33-letni bramkarz został zapytany o spotkanie z Paulo Sousą, do jakiego doszło przy okazji jednego z ostatnich meczów Augsburga.

– Śledziłem w mediach, że on przyjeżdża na mecz dla Roberta Gumnego, gdzieś tam się pod nosem zaśmiałem. Przed meczem dyrektor sportowy powiedział, że selekcjoner jest na trybunach. […] Po meczu usłyszałem, że Sousa czeka na mnie w loży i chce mnie poznać. To było jakieś 15 minut. On powiedział swoje trzy punkty, czym się kieruje i jakie zasady wyznaje. Ja powiedziałem, z czym się ja zgadzam, a z czym się nie zgadzam. Powiedziałem, że cieszę się, że w końcu po parunastu miesiącach zawitał do Augsburga. Odpowiedział, że były czasy Covidu, a on nie chciał rozmawiać przez telefon, tylko woli w cztery oczy – zdradził Rafał Gikiewicz.

– Dla mnie argument, że jestem stary, jest zły. On użył takiego argumentu, ma do tego prawo. Choć powiedziałem „see you soon”, no zobaczymy, co życie przyniesie – dodał.

Paulo Sousa zabrał głos ws. Matty’ego Casha: „Kiedy otrzyma paszport, zajmę się tym tematem”

Czy Paulo Sousa jest zainteresowany powołaniem Matty’ego Casha do reprezentacji Polski? Portugalski szkoleniowiec skomentował ostatnie doniesienia mediów w rozmowie z serwisem „Interia Sport”.

Matty Cash zagra w reprezentacji Polski?

W ostatnich dniach w polskich mediach dużo mówiło się o Mattym Cashu w kontekście potencjalnego powołania do reprezentacji Polski. Wszystko zaczęło się od wypuszczenia informacji przez brytyjską gazetę „Daily Mail”, która mówiła, że obrońca Aston Villi rozważa grę z orzełkiem na piersi. 24-latek ma polskie korzenie, gdyż jego matka jest Polką, która urodziła się w Anglii.

Komentarz rzecznika PZPN

Doniesienia z Wysp szybko zdementował Jakub Kwiatkowski. Rzecznik prasowy Polskiego Związku Piłki Nożnej przekazał, że póki co żadnego tematu gry Casha w reprezentacji Polski nie ma, gdyż 24-latek nie posiada polskiego obywatelstwa.

Walka o paszport

Nowe informacje w całej sprawie przekazał Sebastian Staszewski z portalu „Interia Sport”. Według dziennikarza Cash nie powinien mieć problemów z otrzymaniem polskiego paszportu. Otoczenie piłkarza rozpoczęło proces przygotowywania potrzebnych dokumentów, a całą sprawą ma zająć się wojewoda pomorski, który będzie w stanie wydać decyzję w ciągu miesiąca.

– Cash polski paszport otrzyma więc bez problemów, chociaż do tego potrzebuje przedstawić w konsulacie komplet dokumentów. A w tym momencie trwa ich zbieranie. Kiedy jednak papiery zostaną przygotowane, proces nadania obywatelstwa nie potrwa długo. Według naszych ustaleń wojewoda pomorski, który zajmie się sprawą, jest w stanie wydać decyzję nawet w ciągu miesiąca – przekazał Sebastian Staszewski.

– Znacznie dłużej trwałaby nauka języka polskiego, którego – jak potwierdziliśmy – zawodnik Aston Villi nie zna. Po polsku mówi co prawda jego matka, ale gracz komunikuje się tylko po angielsku – dodał.

Komentarz Sousy

Sebastian Staszewski o komentarz w tej sprawie poprosił Paulo Sousę. Selekcjoner reprezentacji Polski przyznał, że zainteresuje się tematem, jeśli tylko piłkarz otrzyma polski paszport i będzie gotowy do gry w biało-czerwonych barwach.

– W tym momencie nie chcę o nim myśleć, bo nie jest polskim zawodnikiem. Kiedy jednak otrzyma paszport, zajmę się tym tematem. Na razie jednak nie ma powodu, aby o nim dyskutować. Dziś ten piłkarz nie jest dostępny. A my nie możemy zajmować się spekulacjami – przekazał w rozmowie z „Interią” Sousa.

źródło: Interia Sport

Wraca temat Kamila Glika. Jan Bednarek i Robert Lewandowski są gotowi złożyć zeznania

Jak bumerang wraca temat rzekomego przejawu rasizmu ze strony Kamila Glika w trakcie meczu z reprezentacją Anglii. Nowe wiadomości w tej sprawie przekazał portal „WP Sportowe Fakty” według którego Robert Lewandowski i Jan Bednarek są gotowi poświadczyć, że Kamil Glik nie zrobił nic złego.

Zamieszanie w meczu Polska-Anglia

Cały czas wracamy do meczu z pierwszej połowy września, kiedy reprezentacja Polski zremisowała na Stadionie Narodowym z reprezentacją Anglii 1:1. Do wielkiej awantury pomiędzy piłkarzami obu drużyn doszło pod koniec pierwszej połowy. Kamil Glik wyciągnął rękę w kierunku Kyle’a Walkera w geście pojednania. Anglik odmówił, za co obrońca reprezentacji Polski złapał go za podbródek. Prędzej Polak wykonał gest zamknięcia i otwarcia dłoni, co miało oznaczać „za dużo gadasz”. Niestety, Anglicy nie zrozumieli przekazu i uznali to za przejaw rasizmu.

Śledztwo FIFA

Przedstawiciele angielskiej federacji zgłosili sprawę do FIFA, która z urzędu wszczęła śledztwo. Piotr Koźmiński z portalu „WP Sportowe Fakty” poinformował, że FIFA poprosiła PZPN o przesłanie swojej wersji zdarzeń. Jeśli będzie to konieczne, to za Kamilem Glikiem mają stawić się Jan Bednarek i Robert Lewandowski, którzy byli w centrum wydarzeń.

– PZPN przekaże FIFA, że w razie potrzeby dwóch kluczowych polskich piłkarzy jest gotowych złożyć zeznania w tej sprawie. Chodzi o kapitana Roberta Lewandowskiego i obrońcę Jana Bednarka. Obaj byli blisko całego zajścia i obaj są gotowi poświadczyć, że Kamil Glik nie zrobił niczego niestosownego – przekazał portal „WP Sportowe Fakty”.

– PZPN w tej sprawie stara się nie zaniedbać niczego. W dokumentacji przygotowanej dla FIFA znajduje się nie tylko oświadczenie Kamila Glika i menedżera reprezentacji Jakuba Kwiatkowskiego (był w centrum wydarzeń), ale też nagranie bardzo dobrej jakości, które dokładnie pokazuje gest Glika. Gest w żadnym stopniu rasistowski, a oznaczający to o czym było wyżej, czyli „przestań tyle gadać” – czytamy dalej.

źródło: wp sportowe fakty

Wspaniały gest Cezarego Kuleszy. Prezes PZPN uhonoruje ampfutbolistów w trakcie meczu z San Marino!

Cezary Kulesza, nowy prezes PZPN, zaprosił piłkarzy reprezentacji Polski w Amp Futbolu na najbliższy mecz z San Marino. Zespół ampfutbolistów ma zasiąść w specjalnej loży. Ponadto mówi się, że zawodnicy mają pojawić się na murawie Stadionu Narodowego.

Znakomita impreza

Za nami Mistrzostwa Europy w Amp Futbolu, które były rozgrywane w Polsce. Impreza okazała się sukcesem nie tylko ze sportowego punktu widzenia, ale również w kwestii marketingu, czy realizacji. Zmagania Biało-Czerwonych przed odbiornikami śledziły setki tysięcy polskich kibiców, a o ich sukcesie wspomniały największe telewizje i portale sportowe w Polsce.

Sukces Biało-Czerwonych

Reprezentacja Polski w Amp Futbolu poradziła sobie na tegorocznym EURO znakomicie i zajęła na nim trzecie miejsce. Tym samym Polacy obronili brązowy medal zdobyty przed czteroma laty. W meczu o 3. miejsce Biało-Czerwoni pokonali reprezentację Rosji 1:0.

Prezes PZPN doceni ampfutbolistów

W związku z niewątpliwym sukcesem naszych ampfutbolistów postanowił docenić Cezary Kulesza. Jak przekazał Michał Pol, nowy prezes PZPN zaprosił reprezentację Polski w Amp Futbolu na najbliższy mecz eliminacji do MŚ z San Marino. Nasi bohaterowie mają zasiąść w specjalnej loży, a następnie mają zostać uhonorowani za zdobyty medal ME. Ponadto ampfutboliści mają pojawić się na murawie Stadionu Narodowego.

Robert Lewandowski wśród faworytów do wygrania Złotej Piłki! Polak ustąpił tylko jednemu piłkarzowi

Robert Lewandowski znalazł się w czołówce zestawienia faworytów do wygrania Złotej Piłki stworzonego przez uznany serwis „goal.com”. Tylko jeden piłkarz znalazł się nad kapitanem reprezentacji Polski.

W ubiegłym roku w zasadzie jedynym faworytem do wygrania Złotej Piłki był Robert Lewandowski. W sezonie 2019/2020 kapitan reprezentacji Polski sięgnął z Bayernem Monachium po triumf w Lidze Mistrzów. Ponadto Polak zdobył wiele osiągnięć indywidualnych, które nie sposób zliczyć. W połowie lipca 2020 roku włodarze „France Football” ogłosili, że rezygnują z organizacji gali Złotej Piłki. Swoją decyzję tłumaczyli pandemią koronawirusa.

W tym roku już jednak chyba nie wydarzy się nic niespodziewanego i „France Football” wręczy Złotą Piłkę jednemu z piłkarzy. Robert Lewandowski ponownie jest wśród głównych faworytów do wygrania nagrody, jednak jego szanse nie są już aż tak duże, jak przed rokiem.

Dziennikarze portalu „goal.com” regularnie przedstawiają swój „Power Ranking” piłkarzy, którzy mają największe szanse na zgarnięcie najbardziej prestiżowej nagrody indywidualnej w piłce nożnej. W najnowszym zestawieniu Robert Lewandowski znalazł się na drugim miejscu! Reprezentant Polski ustąpił jedynie Leo Messiemu, który przed kilkoma tygodniami sięgnął po złoto na Copa America.

– Robert Lewandowski strzelił 11 goli w zaledwie 7 spotkaniach w tym sezonie i nic nie wskazuje na to, by miał on się zatrzymać. Zbliża się do zdobycia 50 bramek w roku kalendarzowym – napisano w argumentacji.

– Jeśli utrzyma tę formę do grudnia, będzie miał szansę na wyprzedzenie obecnego numeru „1” – dodano.

Power ranking serwisu „goal.com”:

1. Leo Messi (zmiana o +/- 0 pozycji)
2. Robert Lewandowski (+/- 0)
3. Jorginho (+/- 0)
4. N’Golo Kante (+/- 0)
5. Romelu Lukaku (+/- 0)
6. Erling Haaland (+3)
7. Kylian Mbappe (-1)
8. Cristiano Ronaldo (+/- 0)
9. Kevin De Bruyne (-2)
10. Karim Benzema (+1)
11. Gianluigi Donnarumma (+4)
12. Federico Chiesa (-2)
13. Ruben Dias (+/- 0)
14. Harry Kane (+/- 0)
15. Raheem Sterling (-3)
16. Neymar (+/- 0)
17. Mason Mount (+/- 0)
18. Bruno Fernandes (NOWY)
19. Pedri (+/- 0)
20. Nicolo Barella (NOWY)

źródło: goal.com

Mateusz Borek skomentował powołania do reprezentacji Polski. „Na powołanie to trzeba sobie zasłużyć (…)”

W poniedziałek zostały ogłoszone powołania do reprezentacji Polski na październikowe mecze w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata. W studiu „Kanału Sportowego” decyzje Paulo Sousy skomentował „na gorąco” Mateusz Borek.

Paulo Sousa rozesłał powołania do piłkarzy reprezentacji Polski na październikowe zgrupowanie. W pierwszej połowie następnego miesiąca czekają nas dwa starcia Biało-Czerwonych w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata w Katarze 2022. Na przetarcie Polacy zmierzą się 9 października na własnym obiekcie z reprezentacją San Marino. Zgrupowanie zostanie zwieńczone bardzo ważnym, wyjazdowym starciem z reprezentacją Albanii, które jest zaplanowane na 12 października.

Powołania do reprezentacji Polski

Wśród powołanych znajduje się kilku zawodników, którzy w obecnym sezonie grają bardzo mało, a niektórzy (jak np. Krzysztof Piątek) wcale. Z kolei największym nieobecnym na liście powołanych piłkarzy wydaje się być Sebastian Szymański. Głos w tej sprawie zabrał agent piłkarza.

Brak Sebastiana Szymańskiego

Sebastian Szymański zaliczył naprawdę dobry początek sezonu w lidze rosyjskiej. Do tej pory 22-letni pomocnik zagrał w ośmiu spotkaniach, w których strzelił trzy bramki oraz zanotował dwie asysty. Wczoraj piłkarza Dynama Moskwa zagrał w wygranym meczu z PFK Soczi. Polak zanotował asystę przy bramce Arsena Zakhariana. Wychowanek Legii Warszawa zakończył swój udział w spotkaniu w 60. minucie meczu z powodu lekkiego urazu, dziś piłkarz ma przejść bardziej szczegółowe badania.

– Nie ma Sebastiana Szymańskiego w reprezentacji Polski na październikowe mecze? To ja jestem bardzo mocno zdziwiony. Mówimy o zawodniku, który był w najlepszej jedenastce poprzedniego sezonu ligi rosyjskiej, ma świetne liczby w tym sezonie – skomentował Mateusz Borek.

Co z Krzysztofem Piątkiem?

Tak jak wspomnieliśmy, na liście powołanych znalazło się miejsce dla Krzysztofa Piątka, który nie rozegrał w tym sezonie choćby minuty. Początkowo piłkarz Herthy Berlin miał pojawić się już na wrześniowym zgrupowaniu reprezentacji, jednak rekonwalescencja piłkarza się znacznie wydłużyła.

– Na powołanie to trzeba sobie zasłużyć kilkoma dobrymi meczami. Nawet jeśli Piątek zagra 5, 10, czy 15 minut przed zgrupowaniem reprezentacji, to dziś dla tego chłopaka naprawdę lepiej, żeby został w klubie, popracował solidnie i przygotował się do tego, żeby dojść do formy. Piątek będzie nam potrzebny na listopadowe spotkania – ocenił Mateusz Borek.

James Rodriguez blisko zmiany klubu. Kolumbijczyk ma na oku egzotyczny kierunek

James Rodriguez już wkrótce może zmienić klub. Mówi się, że piłkarz jest bardzo blisko przenosin na wschód, gdyż zainteresowanie wykazał jeden z katarskich klubów.

Nie tak to miało wyglądać

Kariera Jamesa Rodrigueza z pewnością nie potoczyła się tak, jakby chcieli tego jego kibice oraz sam piłkarz. Kolumbijczyk był jednym z największych objawień Mistrzostw Świata w 2014 roku, na których wywalczył koronę króla strzelców. Po Mundialu piłkarz przeniósł się z AS Monaco do Realu Madryt za 75 milionów euro, jednak w stolicy Hiszpanii nie zrobił wielkiej kariery.

Niekorzystna zmiana trenera

Od nieco ponad roku James jest piłkarzem Evertonu. W ubiegłym sezonie pod okiem Carlo Ancelottiego rozegrał kilka naprawdę ciekawych spotkań i wydawało się, że Kolumbijczyk znalazł dla siebie idealne miejsce do odbudowania. Niestety, po zakończeniu sezonu doszło do zmiany na stanowisku trenera – Rafa Benitez zastąpił Carlo Ancelottiego. James Rodriguez – delikatnie mówiąc – nie zaskarbił sobie sympatii nowego szkoleniowca, a najlepiej świadczy o tym liczba minut rozegranych w obecnym sezonie, a właściwie ich brak. Hiszpański trener nie postawił na 30-latka w żadnym z dotychczasowych meczów i dał mu wolną rękę w poszukiwaniu nowego miejsca do gry w piłkę. Warto jednak zaznaczyć, że na początku sezonu James borykał się z koronawirusem.

James trafi do Kataru?

Zagraniczne media przekazały w ostatnich godzinach informację o możliwej zmianie klubu przez Jamesa Rodrigueza. Kolumbijczykiem zainteresował się katarski Al Rayyan. Piłkarz miał zostać „złapany” przez dziennikarzy na lotnisku w Manchesterze, skąd miał udać do Dubaju na testy medyczne.

Wypożyczenie czy sprzedaż?

Hiszpańska Marca przekazała, że Katarczycy chcieliby wypożyczyć kolumbijskiego pomocnika. Z kolei Everton preferuje sprzedaż Jamesa, gdyż jest on jednym z najlepiej zarabiających piłkarzy w zespole. Kolumbijczyk zarabia w okolicach 200 tysięcy funtów tygodniowo.

źródło: marca

Poznaliśmy karty reprezentantów Polski w FIFA 22. Piłkarze są zaskoczeni

W sobotę na kanale „Łączy Nas Piłka” w serwisie youtube pojawił się film z przedstawieniem ocen ogólnych reprezentantów Polski w grze FIFA 22. Udział w zabawie polegającej na odgadywaniu statystyk na karcie danego piłkarza wzięli Jakub Moder, Tymoteusz Puchacz oraz Kamil Jóźwiak. Nie da się ukryć, że piłkarze zostali kilkukrotnie zaskoczeni przez EA Sports.

Już tylko dni dzielą nas od możliwości zagrania w grę FIFA 22. Światowa premiera najnowszej odsłony gry została zaplanowana na 1 października. Jeśli jednak ktoś nie może się doczekać, to może wykupić abonament EA Play, który pozwoli na zagranie w grę przez 10 godzin już od 22 września.

W ostatnich dniach EA Sports zaprezentowało masę kart, które pojawią się w trybie Ultimate Team w grze FIFA 22. Z punktu widzenia polskich kibiców najważniejszą kwestią była ocena ogólna Roberta Lewandowskiego, która ostatecznie będzie wynosić 92. Wyżej oceniony został tylko Leo Messi (93).

W sobotę poznaliśmy oceny ogólne wszystkich piłkarzy reprezentacji Polski. W filmie na kanale „Łączy Nas Piłka” pojawili się Jakub Moder, Tymoteusz Puchacz i Kamil Jóźwiak. Trójka byłych piłkarzy Lecha wzięła udział w zabawie polegającej na odgadywaniu statystyk danych karty.

https://twitter.com/Patryk_Projs/status/1439179565172154371?s=19&fbclid=IwAR2ujaPLgFe7ZPads8rLEdz_F-alxawF3xqCHIz_EzZKtZ9FmdXzMwoVUTQ

– To jest moja oficjalna karta w grze, tak? Ja miałem 69, grając w Lechu i dostałem aż +1 grając w Premier League. Nie no, skandal szczerze – skomentował swoją kartę Jakub Moder.

Reprezentacja Polski przegrała w półfinale ampfutbolowego EURO. Wspaniałe zachowanie rywali [WIDEO]

Reprezentacja Polski w Amp Futbolu uznała wyższość reprezentacji Hiszpanii w półfinale Mistrzostw Europy. Po ostatnim gwizdku sędziego kamery zarejestrowały godne pochwały zachowanie Hiszpanów.

Porażka Polaków

Niestety, to koniec marzeń polskich ampfutbolistów o złotym medalu Mistrzostw Europy. Biało-Czerwoni przegrali w półfinale z reprezentacją Hiszpanii 1:2. W związku z tym już jutro w meczu o 3. miejsce Polacy podejmą reprezentację Rosji.

Polacy i Hiszpanie już drugi raz spotkali się na tegorocznych Mistrzostwach Europy. Po raz pierwszy doszło do starcia w fazie grupowej, wówczas padł remis 1:1. Tym razem poznaliśmy zwycięzcę i niestety byli to Hiszpanie.

https://twitter.com/AmpFutbolPolska/status/1439232411984875522

Pierwsza połowa

Pierwsza połowa spotkania upłynęła pod znakiem ataków zarówno jednej jak i drugiej drużyny. Przez pierwsze 20 minut żadna ze stron nie zdołała jednak wyraźnie zaznaczyć swojej przewagi i skonstruować groźnej sytuacji pod bramką rywala. Gdy myśleliśmy, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, to błąd Polaków wykorzystali Hiszpanie i wyszli na prowadzenie. W 23. minucie reprezentacja Polski przeprowadzała atak na połowie rywala, aż w pewnym momencie niecelne podanie wykonał Krystian Kapłon. Nasi rywale przeprowadzili błyskawiczny kontratak, który wykończył Fran Castilla. Polacy nie pozostali bierni i natychmiast rzucili się do odrabiania strat. W 25. minucie pod polem karnym rywala faulowany był Bartosz Łastowski. Sam poszkodowany zdecydował się na wykonanie rzutu wolnego, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Piłkarz grający z numerem „10” oddał strzał po dalszym słupku, a piłka zatrzepotała w siatce. Tak więc pierwsza połowa zakończyła się remisem 1:1.

Druga połowa

Druga połowa spotkania rozpoczęła się raczej spokojnie. Przez pierwsze minuty obie drużyny były bardzo ostrożne w swoich poczynaniach. W 36. minucie Kamil Grygiel – rzekomo – dotknął piłkę kulą, za co sędzia podyktował rzut wolny dla Hiszpanów. Sytuacja wywołała wiele kontrowersji, jednak sędzia nie zmienił swojej decyzji. Do piłki podszedł Adrian Castro, który oddał znakomity strzał zza pola karnego i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. W pozostałej części pojedynku to Polacy byli stroną dominującą, jednak nie zdołali oni sforsować obrony rywala. Do końca meczu więcej goli już nie padło i rywalizacja zakończyła się zwycięstwem Hiszpanów 2:1.

Piękny gest Hiszpanów

Po meczu kamery zarejestrowały rozpacz polskich piłkarzy. Piłkarze reprezentacji Hiszpanii starali się dodać otuchy Polakom za pomocą kilku ciepłych słów. Gdy reprezentanci Polski schodzili do szatni, to Hiszpanie utworzyli im szpaler.

https://twitter.com/AmpFutbolPolska/status/1439275549143310347

Z Rosją o 3. miejsce

W związku z dzisiejszą porażką reprezentanci Polski zagrają jutro w meczu o 3. miejsce z reprezentacją Rosji, która uległa w półfinale reprezentacji Turcji 2:5. Początek meczu o 17:30. Z kolei Hiszpanie zagrają jutro w meczu o złoto ze wspomnianymi Turkami.

PZPN zabrał głos ws. Matty’ego Casha! Sytuacja się komplikuje? „Nie znam sprawy”

W sobotę w mediach pojawiła się informacja o możliwym powołaniu Matty’ego Casha do reprezentacji Polski. Po zaledwie kilku godzinach głos w tej sprawie zabrał Jakub Kwiatkowski, rzecznik prasowy Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Matty Cash jest wychowankiem angielskiego Nottingham Forest. We wrześniu ubiegłego roku prawy obrońca zmienił barwy klubowe i został piłkarzem  Aston Villi. Klub grający na co dzień na Villa Park zapłacił za Anglika z polskimi korzeniami 15,75 mln euro. Obecnie 24-latek jest wyceniany na 22 mln euro.

24-letni prawy obrońca dysponuje angielskim paszportem, jednak jego matka jest Polką. Przed kilkoma godzinami w mediach pojawiła się informacja, że Cashem zainteresował się PZPN, a sam piłkarz miał otrzymać powołanie na najbliższe zgrupowanie reprezentacji Polski.

Nowe informacje w całej sprawie przekazał Tomasz Włodarczyk z portalu „meczyki.pl”. Dziennikarz poprosił o głos w tej sprawie Jakub Kwiatkowskiego, rzecznika prasowego PZPN.

– Pierwsze słyszę. Nie znam sprawy Casha. W dodatku z tego co się orientuję to nie ma on nawet polskiego paszportu – przekazał Jakub Kwiatkowski.

źródło: meczyki.pl

Reprezentacja Francji pokonana! Polacy w półfinale ampfutbolowego EURO [WIDEO]

Reprezentacja Polski pewnie zmierza po medal Mistrzostw Europy w Amp Futbolu. Dziś Biało-Czerwoni pokonali reprezentację Francji, dzięki czemu zapewnili sobie awans do półfinału EURO rozgrywanego w Polsce.

Droga Polaków

Biało-Czerwoni znakomicie rozpoczęli ampfutbolowe Mistrzostwa Europy, które są rozgrywane na ich terenie. Polacy zakończyli fazę grupową na pierwszym miejscu w grupie „A”. Nasi reprezentanci w trzech meczach uzbierali w sumie 7 punktów i rywalizację na tym etapie rozgrywek zakończyli z imponującym bilansem bramkowym 12:1. Na początku rywalizacji Polacy ograli Ukrainę 3:0, następnie rozgromili Izrael 8:0. W ostatnim meczu grupowym nasi reprezentanci zremisowali 1:1 z reprezentacją Hiszpanii.

Droga Francuzów

Jeszcze przed startem Mistrzostw Europy reprezentacja Francji stała na faworyzowanej pozycji. Wszystko to za sprawą wycofania się z rozgrywek jednej z drużyn, przez co w grupie „B” rywalizowały tylko 3 reprezentacje. Les Bleus w swoim pierwszym meczu pokonali reprezentację Grecji 2:1, co już zapewniło im awans do ćwierćfinału. W meczu o pierwsze miejsce w grupie Francuzi polegli z Anglikami 0:2.

Pierwsza połowa

Faworytem ćwierćfinałowego spotkania reprezentacji Polski z reprezentacją Franci byli oczywiście Biało-Czerwoni, którzy bronią brązowego medalu z poprzedniego EURO. Widzowie zgromadzeni na trybunach oraz przed telewizorami mogli to odczuć od pierwszego gwizdka arbitra, gdyż to Polacy jako pierwsi ruszyli do ataku. Rywale Polaków nie pozostawali jednak bierni, gdyż bardzo często próbowali wyprowadzać kontrataki, jednak na początku spotkania nie zdołali oni stworzyć żadnej dogodnej sytuacji bramkowej. Reprezentanci Polski udokumentowali swoją przewagę już w 7. minucie, kiedy niezdecydowanie francuskich obrońców wykorzystał Kamil Grygiel. W pozostałej części pierwszej połowy to nasi rodacy byli stroną przeważającą i zdołali sobie stworzyć kilka sytuacji bramkowych, jednak żadna z nich nie zakończyła się golem. Najbliżej strzelenia gola Polacy byli w 23. minucie meczu, kiedy oddali dwa groźne strzały, jednak żaden z nich nie wpadł do bramki.

Dominacja w drugiej połowie

Po zmianie stron obraz gry nie uległ znaczącej zmianie – to reprezentacja Polski była nadal stroną dominującą. Polacy zaczęli drugą część gry z „wysokiego c” i już w 30. minucie gry byli blisko podwyższenia wyniku meczu. Niestety, piłka po strzale Krystiana Kapłona trafiła w poprzeczkę. Kilkadziesiąt sekund później dwójkową akcję przeprowadzili Grygiel i Łastowski, strzał oddał pierwszy z nich, jednak dobrym refleksem popisał się bramkarz reprezentacji Francji. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. W 35. minucie reprezentacja Polski przeprowadziła szybki kontratak, Bartosz Łastowski zagrał prostopadłą piłkę do Kami Grygiela, a ten w sytuacji sam na sam z bramkarzem wpakował piłkę do bramki. W pozostałych 15 minutach meczu Biało-Czerwoni nadal napierali, jednak nie potrafili znaleźć drogi do bramki reprezentacji Francji. Do końca meczu żadna bramka już nie padła, a mecz zakończył się wynikiem 2:0 dla reprezentacji Polski.

https://twitter.com/AmpFutbolPolska/status/1438897616448802817

Informacje o turnieju

Mistrzostwa Europy w Amp Futbolu rozpoczęły się w niedzielę i potrwają do 19 września. Turniej rozgrywany jest w Krakowie na trzech stadionach: Cracovii, Garbarnii oraz Prądniczanki. W zmaganiach bierze udział w sumie 14 europejskich reprezentacji, które zostały podzielone na 4 grupy. W grupach „A” i „C” znajdują się po 4 zespoły, z kolei grupy „B” i „D” są tworzone przez 3 reprezentacje. Reprezentacja Polski została przydzielona do grupy „A”, a jej przeciwnikami są zespoły z Ukrainy, Izraela oraz Hiszpanii. Awans do ćwierćfinałów uzyskają dwie czołowe reprezentacje każdej z grup. Ambasadorem turnieju jest Robert Lewandowski.

Jacek Góralski coraz bliżej powrotu na boisko! „Czuję się zupełnie zdrowy i gotowy, jednak wszyscy mnie tu stopują”

Jacek Góralski jest coraz bliżej powrotu do gry po zerwaniu więzadeł krzyżowych w kolanie. Piłkarz zdradził, że czuje się on w pełni sił, jednak sztab medyczny Kajratu Ałmaty opóźnia jego powrót na boisko, by uniknąć odnowienia się urazu.

Przed odniesieniem kontuzji Jacek Góralski był regularnie powoływany do reprezentacji Polski przez Jerzego Brzęczka, a nowy selekcjoner również chciał na niego postawić. Niestety, 11 lutego tego roku 28-letni pomocnik zerwał więzadła krzyżowe przednie w meczu towarzyskim Kajratu Ałmaty.

Od czasu odniesienia kontuzji minęło już 217 dni, a sam zainteresowany powiedział w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”, że jest już gotowy do gry. Póki co ostrożny jest sztab klubu, który nie chce nadmiernie eksploatować organizmu polskiego pomocnika.

– Co do powrotu na boisko, to jeszcze chwilka. Z kim, bym nie rozmawiał, słyszę: „Góral, kiedy? Kiedy? Kiedy?”. Bliskim i znajomym chodzi o udział w meczu, w końcu, po tych ciężkich miesiącach kontuzji i walki o zdrowie. Już od dwóch tygodni trenuję. Zacząłem od rozgrzewek, następnie doszły treningi indywidualne, a w tym tygodniu rozpocząłem je z drużyną. Nieco ostrożne, lecz myślę, że po niedzieli zacznę ćwiczyć na maksa – zdradził Jacek Góralski.

Czuję się zupełnie zdrowy i gotowy, jednak wszyscy mnie tu stopują, bym niczego nie przyspieszał. Wiadomo, jak to ja, chciałbym tu i teraz. Rany, jak mi się spieszy, chcę grania! Ostatnio, podczas gry w dziadka była piłka stykowa, więc bez namysłu zrobiłem wślizg. Trener stał gdzieś obok, ale zauważył moje zdecydowane wejście. „Jeszcze raz zrobisz wślizg, to do dziadka więcej nie wejdziesz! – powiedział Góralski.

źródło: przeglad sportowy

Reprezentacja Polski w Amp Futbolu zremisowała z Hiszpanią. Polacy zajęli 1. miejsce w grupie na EURO!

Reprezentacja Polski w ostatnim meczu fazy grupowej ampfutbolowych Mistrzostw Europy zremisowała z reprezentacją Hiszpanii 1:1. Środowy remis zapewnił Polakom pierwsze miejsce w grupie „A”.

We wcześniejszych dwóch starciach na tegorocznym EURO reprezentacja Polski zaprezentowała się naprawdę dobrze i zdobyła w nich komplet punktów. Najpierw Polacy pokonali 3:0 Ukrainę, a następnie przejechali się po Izraelczykach, których ograli 8:0.

W podobnych nastrojach do środowego pojedynku podchodzili Hiszpanie, którzy po dwóch kolejkach również mieli na swoim koncie komplet punktów. Nasi wczorajsi rywale najpierw pokonali Izrael 3:0, a następnie skromnie pokonali Ukrainę 1:0. Tak więc wczorajszy pojedynek zapowiadał się naprawdę interesująco, a jego stawką było pierwsze miejsce w grupie „A”.

Polska remisuje z Hiszpanią

Reprezentacja Hiszpanii zdecydowanie była najlepszą drużyną, z jaką do tej pory na ME mierzyli reprezentanci Polski. Niestety, Polacy przekonali się o tym naprawdę szybko, ponieważ już w 5. minucie meczu La Furia Roja wyszła na prowadzenie i nasi rodacy byli zmuszenie odrabiać straty. Hiszpanie przeprowadzili znakomity kontratak, który został wykończony przez Davida Mendesa. W pozostałych 20 minutach pierwszej połowy obie drużyny próbowały sforsować obronę rywala, jednak żadna z akcji nie zakończyła się bramką. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:0 na korzyść Hiszpanów.

Drugą połowę „z wysokiego C” rozpoczęli Polacy, którzy za wszelką cenę chcieli doprowadzić do wyrównania wyniku meczu. W 33. minucie meczu po strzale Kamila Grygiela piłka trafiła w kulę jednego z Hiszpanów, za co sędzia podyktował rzut karny dla Biało-Czerwonych. W 35. minucie meczu rzut karny na bramkę zamienił Krystian Kapłon.

Wynik 1:1 utrzymał się do końca spotkania, dzięki czemu reprezentacja Polski zajęła pierwsze miejsce w grupie „A”. Polacy i Hiszpanie mieli równą liczbę punktów, jednak to Biało-Czerwoni mieli korzystniejszy bilans bramkowy ze wszystkich meczów grupowych.

Czas na ćwierćfinał!

W ćwierćfinale ampfutbolowego EURO reprezentacja Polski zmierzy się z reprezentacją Francji. Francuzi w fazie grupowej uczestniczyli w grupie „B”, która liczyła tylko 3 reprezentacje. Les Bleus w dwóch meczach uzbierali trzy „oczka”, które dały im drugie miejsce w grupie. W swoim pierwszym meczu na EURO Francuzi pokonali Grecję 2:1. Z kolei w meczu o pierwsze miejsce polegli przeciwko Anglii 0:2. Mecz Polska-Francja odbędzie się 17 września i jest zaplanowany na godzinę 17:00. Spotkanie zostanie rozegrane na stadionie Prądniczanki, na którym Polacy zremisowali w środę z Hiszpanią.

Informacje o turnieju

Mistrzostwa Europy w Amp Futbolu rozpoczęły się w niedzielę i potrwają do 19 września. Turniej rozgrywany jest w Krakowie na trzech stadionach: Cracovii, Garbarnii oraz Prądniczanki. W zmaganiach bierze udział w sumie 14 europejskich reprezentacji, które zostały podzielone na 4 grupy. W grupach „A” i „C” znajdują się po 4 zespoły, z kolei grupy „B” i „D” są tworzone przez 3 reprezentacje. Reprezentacja Polski została przydzielona do grupy „A”, a jej przeciwnikami są zespoły z Ukrainy, Izraela oraz Hiszpanii. Awans do ćwierćfinałów uzyskają dwie czołowe reprezentacje każdej z grup. Ambasadorem turnieju jest Robert Lewandowski.

„Witamy na biało-czerwonym Stadionie Narodowym”. Czy obiekt pojawi się w FIFA 22?

EA Sports ogłosiło w środę nowy duet komentatorów, który pojawi się w grze FIFA 22. W filmie z zapowiedzią nowych komentatorów pojawiła się kwestia „Witamy na biało-czerwonym Stadionie Narodowym”. Czy polski obiekt faktycznie pojawi się w grze?

W środę EA Sports ogłosiło nowy duet komentatorów w grze FIFA 22. Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami w grze nie zobaczymy już Dariusza Szpakowskiego, który został zastąpiony przez Tomasza Smokowskiego. Dziennikarz „Kanału Sportowego” stworzy duet wraz z Jackiem Laskowskim, który podkłada głos od FIFY 16. Więcej o tej zmianie pisaliśmy tutaj.

Stadion Narodowy w grze w FIFA 22?

W związku ze zmianą komentatora EA Sports opublikowało małą próbkę umiejętności Tomasza Smokowskiego. W filmie z ust dziennikarza pada kwestia: „Witamy na biało-czerwonym Stadionie Narodowym”. To zdanie wywołało duże zamieszanie wśród polskiej społeczności gry FIFA. Twórcy gry zabrali głos w tej sprawie w sekcji komentarzy pod filmem.

– W związku z pojawiającymi się pytaniami pragniemy poinformować, że wideo prezentuje próbkę warsztatu komentatorskiego Tomasza Smokowskiego i nie są to komentarze wycięte bezpośrednio z gry FIFA 22. Stadionu Narodowego nie będzie w grze FIFA 22 – przekazali pracownicy polskiego oddziału EA Sports.

Tomasz Smokowski nowym komentatorem w grze FIFA 22! Usłyszeliśmy próbkę umiejętności [WIDEO]

Poznaliśmy nowego komentatora w grze FIFA 22! Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami został nim Tomasz Smokowski, który stworzy parę z dobrze nam znanym Jackiem Laskowskim.

Pierwszym polskim duetem komentatorów w serii gier FIFA był złożony z Dariusza Szpakowskiego oraz Włodzimierza Szaranowicza. Dwaj wielcy dziennikarze po raz pierwszy pojawili się w FIFIE 06, a ich głosu mogliśmy słuchać w sumie przez 10 lat. Dopiero w FIFIE 16 EA Sports zdecydowało się na powiew świeżości i Pana Szaranowicza zastąpił Jacek Laskowski.

Nowy komentator FIFA

W lipcu tego roku informowaliśmy, że w FIFIE 22 najprawdopodobniej usłyszymy nowy duet komentatorów. W grze nadal będzie występował Jacek Laskowski, jednak nastąpi wymiany komentatora numer „1”. Dariusza Szpakowskiego – już oficjalnie – zastąpi Tomasz Smokowski.

– Właśnie spełnia się moje odwieczne marzenie. Zostałem komentatorem FIFA 22. Zapraszam – skomentował Tomasz Smokowski.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.