80. gol Lewandowskiego w setnym meczu w LM! Piękne wykończenie Polaka [WIDEO]

Niestrzelony karny? No to mamy odpowiedź! Lewandowski strzelił swojego drugiego gola w meczu Benfiką. To 80. trafienie Polaka w jego setnym spotkaniu w Lidze Mistrzów. Tym razem popisał się pięknym wykończeniem lobem.

 

Robert Lewandowski… zmarnował rzut karny! Wyjątkowo słaby strzał Polaka [WIDEO]

Tak, to prawda! Robert Lewandowski nie wykorzystał rzutu karnego w meczu z Benfiką Lizbona. Polak strzelił w sam środek bramki, dzięki czemu bramkarz po prostu złapał piłkę „do koszyczka”. 

https://twitter.com/MbappAmin095/status/1455638099661369345

„Lewy” rozgrywa właśnie setny mecz w Lidze Mistrzów w swojej karierze. Przeciwko Benfice strzelił już jedną bramkę. Łącznie ma aż 79 goli w tych rozgrywkach.

Złe wieści dla reprezentacji Polski! Adam Buksa kontuzjowany. Jak długo potrwa przerwa?

Jakub Kwiatkowski poinformował, że Adam Buksa opuści listopadowe zgrupowanie reprezentacji Polski! 25-latek złamał III kość śródstopia. Ile będzie pauzować?

Reprezentacja Polski w listopadzie rozegra ostatnie mecze eliminacji mistrzostw świata. „Biało-Czerwoni” podejmą Andorę na wyjeździe (12 listopada) oraz Węgry na PGE Narodowym (15 listopada). Paulo Sousa powołał na oba spotkania piątkę napastników: Roberta Lewandowskiego, Arkadiusza Milika, Krzysztofa Piątka, Karola Świderskiego oraz Adama Buksę. Ten ostatni nabawił się jednak kontuzji.

Jak długa będzie przerwa?

O urazie napastnika New England Revolution poinformował na Twitterze Jakub Kwiatkowski. Rzecznik reprezentacji Polski podał, że 25-latek złamał III kość śródstopia. Najprawdopodobniej będzie musiał pauzować kilka tygodni.

Kwiatkowski dodał także, że w jego miejsce nieplanowane są dodatkowe powołania. Paulo Sousa w dalszym ciągu będzie mógł korzystać z pozostałej czwórki snajperów.

Diego Simeone zdradził, czemu nie podał ręki Kloppowi. „Nie podobają mi się takie gesty”

Po ostatniej rywalizacji Atletico Madryt z Liverpoolem (2-3) spory szum zrobiło zachowanie Diego Simeone. Argentyńczyk nie uścisnął dłoni Jurgena Kloppa. Przed rewanżowym spotkaniem obu ekip szkoleniowiec wyjaśnił przyczyny swojego zachowania. 

W środę Liverpool podejmie Atletico Madryt w Lidze Mistrzów. Będzie to drugie spotkanie tych drużyn w fazie grupowej, tym razem na Anfield. Pierwszy mecz zakończył się zwycięstwem „The Reds” 3-2.

Nie powinno się ściskać dłoni?

Po ostatnim gwizdku Diego Simeone natychmiast zbiegł do szatni. Nie poczekał na Jurgena Kloppa, aby podać mu rękę, w myśl zasad fair play. Zachowanie Argentyńczyka podłapali dziennikarze, robiąc szum wokół całej sytuacji.

Na konferencji prasowej, poprzedzającej środowe widowisko Simeone wrócił do ostatniej rywalizacji. Wyjaśnił, czemu zaczekał na Kloppa.

– Nie lubię uścisków dłoni po meczu, ponieważ obie strony, znajdują się w różnych stanach emocjonalnych – stwierdził „Cholo”.

– Dlatego nie podobają mi się takie gesty po zakończeniu spotkania. Wiem, że w Wielkiej Brytanii jest to zwyczaj, ale ja tego nie podzielam i nie lubię fałszu. Więc zachowuję się tak, jak czuję – dodał opiekun „Rojiblancos”.

– Nie znam Kloppa jako osoby, ale jest świetnym trenerem i wykonywał świetną robotę wszędzie, gdzie był. Nie wydaję opinii na temat innych drużyn, jesteśmy trenerami i wszyscy musimy się szanować – podsumował.

Gdzie zimą odejdzie Adam Buksa? Mateusz Borek: „Są potwierdzone dwa kierunki”

Adam Buksa stał się w ostatnim czasie gwiazdą Major League Soccer. Media coraz częściej przebąkują o transferze Polaka do silniejszej ligi. Mateusz Borek oraz Janusz Michalik w programie „Moc Futbolu” na antenie „Kanału Sportowego” zdradzili potencjalne kierunki dla napastnika New England Revolution. 

Buksa w bieżącym sezonie MLS strzelił 16 goli. Tym samym 25-latek znajduje się czubie klasyfikacji strzelców ligi amerykańskiej. Do lidera, Valentina Castellanosa brakuje mu jedynie dwóch trafień.

Anglia i Francja czekają

Zważywszy na świetną dyspozycję napastnika New England Revolution z pewnością zaciera już ręce, myśląc o pieniądzach, jakie za niego zgarnie. Nie jest bowiem tajemnicą, że Buksa zwrócił na siebie uwagę dużo silniejszych klubów z Europy. Nieco więcej szczegółów zdradził na ten temat Janusz Michalik w „Mocy Futbolu”.

– To już koniec Buksy w MLS. Wkrótce kończy się sezon, nie zostanie na kolejny. To będzie to samo, co z Przemkiem Frankowskim. Nie chcę jednak za dużo zdradzić – stwierdził dziennikarz „ESPN” na antenie „Kanału Sportowego”.

Szerzej w temacie potencjalnych kierunków dla Buksy wypowiedział się natomiast Mateusz Borek. Współwłaściciel „Kanału Sportowego” zdradził, że w grę wchodzą dwa kierunki: Anglia oraz Francja. Duże zainteresowanie 25-latkiem wykazuje przede wszystkim AS Monaco. Niewykluczone, że „Buksik” pójdzie zatem w ślady Przemysława Frankowskiego, który przed sezonem trafił do Lens.

– Są potwierdzone dwa kierunki, Francja i Anglia. Myślę, że on jest dzisiaj na takim etapie samoświadomości i pewności siebie, że jak strzelasz 16 bramek w New England Revolutions i jesteś liderem konferencji, to czego on się ma bać, Patsona Daki albo starszego Vardy’ego? – mówił Borek.

– Z tego co słyszę, to zainteresowanie AS Monaco jest naprawdę potężne i nie wykluczam, że tam trafi Adam Buksa. To się w tej chwili waży, mamy dostać dokładny cynk od teamu Zahaviego, gdzie on ostatecznie zagra – dodał dziennikarz.

Buksa w trwającym sezonie zasadniczym MLS strzelił 16 goli oraz dołożył cztery asysty. Swój dorobek uzbierał, rozgrywając 31 spotkań.

Nowe informacje ws. Czerczesowa w reprezentacji Polski. „50 procent szans”

Stanisław Czerczesow jednak nie dla reprezentacji Polski? W poniedziałek pojawiły się informacje sugerujące, że Rosjanin jest brany pod uwagę jako następca Paulo Sousy. Dzień później pojawiły się nowe, sprzeczne z tymi doniesieniami informacje. 

Kontrakt Paulo Sousy z reprezentacją Polski obowiązuje do 30 listopada 2021 roku. Jego przedłużenie zależy od tego, czy nasza kadra zagwarantuje sobie grę na nadchodzących mistrzostwach świata w Katarze.

Gdyby „Biało-Czerwoni” nie znaleźli się w mundialowej elicie, to Portugalczyk straciłby pracę. Według poniedziałkowych informacji podanych przez „MatchTV” jego ewentualnym następcą miał być Stanisław Czerczesow. Z Rosjaninem nieformalną rozmowę miał odbyć nawet Cezary Kulesza. 

Sprzeczne informacje

We wtorek do mediów trafiły kolejne doniesienia w tej sprawie, jednak już o innej treści. Jakub Seweryn ze sport.pl podaje, że Czerczesow jest chętny na objęcie polskiej reprezentacji. Przeciwny zatrudnieniu Rosjanina jest jednak… Cezary Kulesza. Reszta przedstawicieli PZPN także ma być negatywnie nastawiona do takiego rozwiązania.

– Nic tu się nie zmieniło – 50 procent szans: Czerczesow chciałby (i dlatego ten temat jest ciągle odgrzewany), PZPN i prezes Kulesza nie – napisał Seweryn.

 

Boniek opłacił swój proces z kasy PZPN? Szykuje się kolejny skandal

Zbigniew Boniek zakończył swoją dziewięcioletnią przygodę z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Choć nie pełni on obecnie żadnej funkcji w naszej federacji, to nadal często jest o nim dosyć głośno. Teraz ponownie ma miejsce tego typu precedens. Według Adama Godlewskiego „Zibi” miał zapłacić za swój prywatny proces z kasy związku. 

Boniek funkcję prezesa PZPN pełnił przez dziewięć lat. Oficjalna wersja jest taka, że przez cały ten czas nie pobierał za swoją pracę wynagrodzenia. Nie wszystko było jednak takie kolorowe, o czym świadczą doniesienia kolejnych dziennikarzy.

Ze związkowej kasy za prywatne sprawy?

PZPN przeprowadza obecnie audyt, mający na celu sprawdzenie wydatków z ostatnich lat. Jak donosi Adam Godlewski z portalu „Sportowy24” z kontroli wynikają pewne nieścisłości. Dziennikarz przekazał, że Boniek miał opłacić swój prywatny proces z pieniędzy związku.

Chodzi o spór sprzed lat, który były prezes toczył z Piotrem Nisztorem z „Gazety Polskiej”. Według informacji Godlewskiego PZPN miał zapłacić kancelarii Bogusława Leśnodorskiego aż 380 tysięcy złotych.

– Po podsłuchu znalezionym w gabinecie prezesa, w PZPN zanosi się na kolejny skandal. Okazało się, że były prezes, który deklarował, że pracował w związku społecznie, wcale nie był tani w utrzymaniu. Kasę piłkarskiej federacji obciążyły na przykład koszty procesu, jaki Zbigniew Boniek wytoczył „Gazecie Polskiej” – napisał Godlewski.

– Gaża dla prawników okazała się gigantyczna, przekroczyła 380 tysięcy złotych! Za prowadzenie dość prostej sprawy, w jednej tylko instancji. Zasadne jest zatem pytanie, czy ze związkowych szaf będą wypadać kolejne trupy? – dodał.

Christian Eriksen szykuje się do powrotu na boisko. W tym celu zamierza zmienić klub

Podczas Euro 2020 Christian Eriksen przeszedł atak serca. Od tamtej pory Duńczyk nie wrócił do gry ani w Interze Mediolan, ani w reprezentacji. Wkrótce może się to jednak zmienić. 

W przegranym 0-1 meczu z Finlandią na inaugurację mistrzostw Europy 2020 Christian Eriksen padł na murawę bez kontaktu z rywalem. Okazało się, że pomocnik miał atak serca, a na oczach kibiców w Kopenhadze rozgrywała się walka o życie 29-latka.

Na szczęście wszystko zakończyło się pomyślnie. Eriksen odzyskał przytomność jeszcze na boisku, zaś w szpitalu ustabilizowano jego stan. Niestety do tej pory Duńczyk nie wrócił do gry tak w klubie, jak i w reprezentacji.

Wielki powrót?

Eriksenowi wszczepiono kardiowerter-defibrylator, aby zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości. Występy z tym urządzeniem są jednak zabronione w Serie A, wobec czego 29-latek nie może grać w Interze Mediolan. Klub wydał już także oświadczenie, w którym potwierdza, że w tym sezonie pomocnik na pewno nie zagra w ich barwach.

Nicolo Schira z „La Gazzetty dello Sport” uspokoił jednak zaniepokojonych kibiców. Według dziennikarza Eriksenowi bardzo zależy na powrocie do gry. W tym celu musiałby zmienić klub. Pozyskaniem piłkarza zainteresowany jest jego była drużyna, a więc Ajax Amsterdam.

Jeśli chodzi o Holandię to gra z kardiowerter-defibrylatorem jest tam dozwolona. Ponadto inny piłkarz Ajaxu również posiada wszczepione takie urządzenie. Konkretnie mowa o Dailym Blindzie

 

Czerczesow może objąć reprezentację Polski po Sousie! Kulesza odbył z nim rozmowę

Stanisław Czerczesow przejmie reprezentację Polski po Paulo Sousie? Takie informacje przekazuje „MatchTV”. Cezary Kulesza miał odbyć z Rosjaninem rozmowę, na której ustalili wstępne porozumienie.

Paulo Sousa prowadzi reprezentację Polski od początku bieżącego roku. Stery „Biało-Czerwonych” przejął po zwolnieniu Jerzego Brzęczka przez Zbigniewa Bońka. Umowa Portugalczyka zostanie automatycznie przedłużona w przypadku awansu na mistrzostwa świata w Katarze. Co, jednak jeśli nie uda mu się tego zrobić?

Żelazna ręka?

Najprawdopodobniej Cezary Kulesza zrezygnuje po prostu z usług 51-latka. Wówczas konieczne będzie znalezienie odpowiedniego następcy. Prezes PZPN ma już ponoć swojego kandydata na to stanowisko.

Według „MatchTV” Kulesza jest po rozmowie ze…. Stanisławem Czerczesowem. Rosjanin w przeszłości był wielokrotnie łączony z objęciem kadry naszego kraju. Jego nazwisko pojawiało się także po zwolnieniu Jerzego Brzęczka, ale ostatecznie postawiono na Sousę.

Oczywiście na razie żadne decyzje nie zostały podjęte. „MatchTV” podkreśla, że rozmowa prezesa z byłym selekcjonerem reprezentacji Rosji miała charakter nieformalny.

https://twitter.com/KatherineAFC/status/1455221212196581382

Eden Hazard odejdzie z Realu Madryt? Klub stracił do niego cierpliwość

Eden Hazard od początku swojej przygody z Realem Madryt zdecydowanie zawodzi. „Królewscy” tracą już cierpliwość do skrzydłowego i zdecydowali się na podjęcie drastycznych kroków. Według mediów Belg został wystawiony na listę transferową. 

Kiedy w 2019 roku Hazard przechodził do Realu, odchodził z Chelsea jako gwiazda Premier League. Obecnie zupełnie zmieniło się postrzeganie Belga. 30-latek miewa bowiem problemy z wagą, wahania formy oraz jest notorycznie kontuzjowany.

Największym problemem jest natomiast kwota, jaką na Hazarda wydał Real. Skrzydłowy kosztował bowiem 115 mln euro, a on sam był kreowany na następcę Cristiano Ronaldo na Santiago Bernabeu.

Wielki niewypał

Ostatecznie transfer okazał się totalną wpadką. Belg obecnie nie gra właściwie żadnej istotnej roli w drużynie „Królewskich”. Carlo Ancelotti rzadko daje szanse 30-latkowi. Hazard uzbierał w tym sezonie zaledwie 487 minut, w których zanotował jedną asystę.

Nic więc dziwnego, że Florentino Perez stracił już do niego cierpliwość. Według „ABC” reprezentant Belgii trafił na listę transferową. Ostatnio pojawiały się plotki o zainteresowaniu nim ze strony Chelsea lub Newcastle United. Jeśli do klubu wpłynie oferta za Hazarda, to Real z pewnością ją rozpatrzy.

Wielki powrót do Premier League? Antonio Conte blisko przejęcia Tottenhamu!

Tottenham na razie pozostaje bez trenera, po tym jak w poniedziałek poinformowano o zwolnieniu Nuno Espirito Santo. Okazuje się, że Portugalczyka na stanowisku może zastąpić Antonio Conte. Między Włochem a londyńskim klubem pozostały do dogadania jedynie szczegóły. 

„Koguty” pod wodzą Santo spisywały się fatalnie. Łącznie 47-latek prowadził Tottenham w siedemnastu meczach we wszystkich rozgrywkach. Na żadnym froncie jednak szczególnie nie zachwycił. W Premier League „Totki” zajmują dopiero 9. miejsce, zaś w grupie Ligi Konferencji — trzecie.

Człowiek od zadań specjalnych

W poniedziałek władze Tottenhamu poinformowały o zwolnieniu Portugalczyka. Według większości informacji nowym szkoleniowcem „Kogutów” ma zostać Antonio Conte.

Włoscy dziennikarze twierdzą, że w najbliższym czasie 52-latek powinien podpisać kontrakt. Conte zawitał już w Londynie, gdzie ustala ostatnie szczegóły porozumienia.

https://twitter.com/FabrizioRomano/status/1455172765212975108?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1455172765212975108%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.meczyki.pl%2Fnewsy%2Fantonio-conte-o-krok-od-nowego-klubu-wyciekly-warunki-kontraktu-z-tottenhamem%2F176424-n

https://twitter.com/NicoSchira/status/1455172984881221632?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1455172984881221632%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.meczyki.pl%2Fnewsy%2Fantonio-conte-o-krok-od-nowego-klubu-wyciekly-warunki-kontraktu-z-tottenhamem%2F176424-n

Messi zdradził plany na przyszłość. „Chciałbym zostać dyrektorem sportowym”

Leo Messi tego lata opuścił FC Barcelonę, którą zamienił na Paris Saint-Germain. Argentyńczyk zmienił klub ze względu na problemy finansowe Blaugrany. Od początku jednak mówił, że pewnego dnia powróci na Camp Nou.

Kilka miesięcy temu Messi przeszedł do PSG na zasadzie wolnego transferu. Barcelona nie mogła odnowić jego umowy przez swoje problemy finansowe. Choć 34-latek obniżał swoje oczekiwania do minimum, to i tak Joan Laporta był bezradny.

Do Paryża Argentyńczyk przychodził jak król, witany z każdej strony. Wszyscy uważali, że z nim w składzie PSG pozamiata konkurencję na wszystkich frontach. Na razie jednak Messi zdecydowanie zawodzi.

Wróci do domu?

Poza brakiem skuteczności i generalnie słabymi występami Messiego nawiedzają urazy, przez które opuszcza pojedyncze spotkania paryżan. Biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, media coraz częściej spekulują nad ewentualnym powrotem Argentyńczyka do FC Barcelony.

Takie właśnie pytanie zadał 34-latkowi dziennikarz katalońskiego „Sport”. Messi oznajmił, że faktycznie myśli o takim rozwiązaniu.

– Tak, zawsze mówiłem, że chciałbym jak najbardziej pomóc klubowi. Chciałbym w pewnym momencie zostać dyrektorem sportowym – stwierdził.

– Czy to będzie w Barcelonie, czy gdzieś indziej? Tego nie wiem. Jeśli będzie taka możliwość, chciałbym wrócić do klubu, aby dać z siebie wszystko, ponieważ kocham Barcelonę – przyznał Messi.

– Chcę, aby Barca nadal miała się dobrze, by się rozwijała i pozostała jedną z najlepszych drużyn na świecie. Nie wiem, co to się stanie, gdy wygaśnie mój kontrakt w PSG. Wiem na pewno, że kiedyś wrócę w Barcelonie, by tam mieszkać. Moja żona i ja tego chcemy – podsumował.

Bolesne słowa Allegriego. Trener ocenił sytuację Juventusu. „Jesteśmy drużyną środka tabeli”

Juventus przegrał w sobotę kolejny mecz, tym razem z Hellasem Verona (1-2). Gorzko po spotkaniu wypowiedział się Massimiliano Allegri. Szkoleniowiec „Starej Damy” bez ogródek podsumował sytuację zespołu. 

Od początku sezonu Juve gra poniżej oczekiwań. Obecnie „Bianconerri” zajmują dopiero 8. miejsce w Serie A. W sobotę ponownie zawiedli kibiców, przegrywając z Hellasem Verona.

Zespół środka tabeli

Poza ostatnią porażką z Hellasem „Stara Dama” niedawno poniosła klęskę w rywalizacji z Sassuolo. Massimiliano Allegri na pomeczowej konferencji stwierdził, że obecnie Juventus jest obecnie drużyną środka tabeli.

– W tej chwili słowa nie mają znaczenia. Jesteśmy w złej sytuacji. Musimy pogodzić się z faktem, że jesteśmy drużyną środka tabeli. Możemy wyjść z tego dzięki większej determinacji i jakości – przyznał gorzko.

– Poradzimy sobie. Nie ma sensu użalać się nad sobą. To nie pomoże. Trzeba skupić się na tym, co musimy zrobić. Wtedy wszystko ułoży się samo – dodał.

Allegri uważa, że jego podopieczni powinni podchodzić do rywali z większym respektem.

– Mamy dobry skład, ale w piłce nie zawsze wszystko idzie tak, jak powinno. Musimy reagować z dumą i determinacją. Noszenie koszulki Juventusu nie daje nam gwarancji, że będziemy wygrywać z drużynami z środka tabeli – przyznał.

– Naszym błędem było założenie, że jesteśmy lepsi od Werony. Tak nie jest. Musimy być realistami – podsumował Włoch.

Michał Kucharczyk ocenił sytuację Legii. Wskazał, co spowodowało kryzys

Legia Warszawa obecnie znajduje się w strefie spadkowej Ekstraklasy. Choć do końca sezonu zostało jeszcze sporo czasu, to jednak taka dyspozycja mistrzów Polski napawa niepokojem ich kibiców. Sytuację swojej byłej drużyny skomentował Michał Kucharczyk. 

Kilka dni temu, po kolejnej porażce w lidze Czesław Michniewicz przestał pełnić funkcję szkoleniowca „Wojskowych”. Jego obowiązki przejął dotychczasowy opiekun rezerw, Marek Gołębiewski. Z nim za sterami Legia pokonała trzecioligowy Świt Skolwin w Pucharze Polski.

Co zawiniło?

Zdaniem wielu osób Michniewicz został zwolniony za szybko, nie dostając szansy na wyjście z kryzysu. Głównej winy słabej formy upatrywano także w decyzjach podejmowanych przez szkoleniowca. Według Michała Kucharczyka to nie do końca była prawda. „Kuchy” stwierdził, że przede wszystkim zawiedli działacze, budując skład.

„Nie może być tak, że Polacy stanowią 25 procent drużyny. W Legii najlepiej radziliśmy sobie wtedy, gdy te proporcje nie były zachwiane” – ocenił były zawodnik mistrzów Polski.

„Teraz w szatni Legii głos może zabrać trzech Polaków, reszta to młodzi chłopcy, którzy dopiero wchodzą do zespołu. To wpływa także na nastroje wśród kibiców. Z kim mają się utożsamiać i identyfikować? Jest Boruc, „Jędza” i Wieteska” – dodał „Kuchy”.

Wraz z kryzysem Legii pojawiły się plotki, że w klubie są piłkarze, którzy przekładają imprezy, nad dobro drużyny.

– Trochę zabawne jest to, że takie rzeczy zawsze pojawiają się w chwili, gdy zespół przegrywa. Przy zwycięstwach takie kwestie w ogóle nie wychodzą na jaw. Według mnie to zwykłe szukanie problemów – skomentował.

Kucharczyk obecnie występuje w Pogoni Szczecin. W niedzielę będzie mieć okazję zagrać przeciwko swojemu byłemu klubowi. „Portowcy” zagrają bowiem z Legią.

 

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.