Erik ten Hag wypowiedział się o Ronaldo. Nie żałuje odsunięcia go od składu

Cristiano Ronaldo został niedawno odsunięty od składu Manchesteru United. Bez Portugalczyka „Czerwone Diabły” zremisowały z Chelsea (1-1) po dramatycznej końcówce. Erik ten Hag zaznaczył, że nie żałuje swojej decyzji. 

W meczu z Tottenhamem Ronaldo podpadł ten Hagowi. 37-latek odmówił wejścia na boisko i przed ostatnim gwizdkiem zszedł do szatni. Holender postanowił ukarać Portugalczyka za niesubordynację. Usunął go więc z kadry na mecz z Chelsea i odsunął od treningów z pierwszą drużyną.

Kontrowersyjne słowa Michała Probierza. „Polski trener poradziłby sobie w Barcelonie” [CZYTAJ]

Co dalej?

Po remisie z Chelsea ponownie wrócił temat Ronaldo. Manchesteru United po golu Casemiro w ostatnich minutach wyszarpał remis z „The Blues”. Ten Hag zaznaczył, że nie żałuje odsunięcia 37-latka.

– Gol Casemiro to oczywiście ważna sprawa, bo dzięki niemu mamy zasłużony jeden punkt. Nie ma to natomiast żadnego związku ze sprawą Cristiano Ronaldo. Dużo ważniejsze jest to, aby mieć w drużynie odpowiednią kulturę, standardy i wartości – mówił na konferencji prasowej.

Milik rozlicza się z Marsylią. „Czasami tego nie rozumiesz” [CZYTAJ]

Holender przede wszystkim ceni sobie dyscyplinę i nie zamierza akceptować takiego zachowania u swoich zawodników. Według niego jest to najważniejsza cecha poukładanych drużyn.

– W dłuższej perspektywie zawsze jest to ważniejsze i ostatecznie to zaprowadzi cię na właściwą pozycję – podsumował.

Kontrowersyjne słowa Michała Probierza. „Polski trener poradziłby sobie w Barcelonie”

Michał Probierz ponownie podzielił się z opinią publiczną jedną ze swoich kontrowersyjnych tez. Szkoleniowiec stwierdził, że polscy trenerzy poradziliby sobie w FC Barcelonie. 

Niedawno Probierz powiedział, że polscy kibice i dziennikarze zbyt interesują El Clasico. Zamiast tego powinni skupić się na polskich klubach. Była to jednak z wielu kontrowersyjnych opinii, jakie ma 50-latek.

Brytyjscy dziennikarze zachwyceni Piotrem Zielińskim. Co za słowa po meczu z Romą [CZYTAJ]

Polak za sterami Barcelony?

Nie była to jedyna odważna tez, jaką wypowiedział niedawno były szkoleniowiec Cracovii. Probierz w programie „Turbokozak” stwierdził bowiem, że polski trener dałby sobie radę w FC Barcelonie.

– Uważam, że poradziłby sobie i nie miałby z tym problemów. Jak pracowaliśmy w Grecji, to z wieloma zawodnikami utrzymywaliśmy kontakt. Oni sobie bardzo to cenili – powiedział na antenie „Canal +”.

Milik rozlicza się z Marsylią. „Czasami tego nie rozumiesz” [CZYTAJ]

– Robert Lewandowski w jednym z wywiadów mówił, że jak wyjechał do Niemiec, to nie wiedział, że trzeba być pewnym siebie. To jest prawda. Dużo mi dał ten wywiad. My często zabijamy u tych chłopaków pewność siebie. Czasami jest to u nas odbierane jako arogancja, ale lepiej jak ktoś jest pewny siebie i aroganckim niż jak ma być takim ot tak – dodał.

Probierz kilka miesięcy rozstał się z Cracovią. Obecnie pracuje jako selekcjoner reprezentacji Polski U21. Na koncie ma na razie dwa mecze towarzyskie – przegraną z Grecją i remis z Łotwą.

Brytyjscy dziennikarze zachwyceni Piotrem Zielińskim. Co za słowa po meczu z Romą

Napoli wygrało ostatni hit Serie A z AS Romą (1-0). Brytyjscy dziennikarze zachwycali się grą Piotra Zielińskiego w tym meczu. Maciej Kruk na kanale „Meczyków” na YouTube przekazał szczegóły sytuacji. 

Przez długi czas wydawało się, że mecz Napoli z Romą zakończy się bezbramkowym remisem. W końcówce spotkania piłkę do siatki skierował jednak Victor Osimhen i ustalił wynik.

Zachwyty

75 minut na murawie spędził Piotr Zieliński, który ponownie zebrał pochwały za swój występ. Maciej Kruk, komentator „Eleven Sports” w programie „Sportowy Poranek” na kanale meczyki.pl na YouTube wyjawił, że grą Polaka zachwycali się nawet brytyjscy dziennikarze.

– Włączyłem program „Golazzo” na BT Sport i akurat analizowali mecz Roma – Napoli. Bardzo ciekawa sytuacja – w jednej z kontr gości akcję rozpoczął Piotr Zieliński, który na 20. metrze zablokował jednego z piłkarzy Romy. W angielskiej telewizji zachwycali się tym, że Zieliński, który ma świetne podanie otwierające i jest zawodnikiem od kreowania gry, pracuje niesamowicie w defensywie – opowiedział Kruk. 

– To pokazało, że Piotr Zieliński dorósł do tego, żeby być liderem tego zespołu. Mam wrażenie, że jego mowa ciała, to, jak ubiera getry, że jego ochraniacze są odsłonięte – takie nawiązanie do Tottiego – mówi o tym, że czuje się mocny. Polak daje sygnał: patrzy na mnie, bo ten sezon będzie mój. Widać, że ten mental jest na odpowiednim poziomie – dodał komentator. 

Milik rozlicza się z Marsylią. „Czasami tego nie rozumiesz”

Arkadiusz Milik, mimo przeciwności losu, nieźle dawał sobie radę w Olympique Marsylii. Polak odszedł jednak z Ligue 1 minionego lata. Napastnik trafił do Juventusu Turyn. Po kilku miesiącach opowiedział o swoich odczuciach, dotyczących pobytu we Francji. 

Półtora roku – tyle czasu w Marsylii spędził Arkadiusz Milik. 28-latek nieźle radził sobie w barwach francuskiej ekipy, jednak ostatni okres w Ligue 1 spędził pod znakiem konfliktu z Jorge Sampaolim. Argentyńczyk wielokrotnie wolał odstawić Polaka, nawet gdy znajdował się w świetnej formie.

Żal

Milik po kilku miesiącach od transferu do Juventusu nie ukrywa, że chowa uraz do byłego szkoleniowca. Zauważa, że czasem nie słusznie musiał siedzieć na ławce rezerwowych.

– Strzelałem ważne gole, jednak trener często miał inny pomysł i stawiał na innych zawodników. Zawsze szanowałem jego decyzje. Oczywiście, gdy strzelasz i czujesz się dobrze, czasami tego nie rozumiesz – mówił Polak.

Dodaje także, że nie wykorzystano w pełni jego umiejętności. Milik uważa, że stać go było na więcej.

– Występując dla Marsylii, byłem dobry, ale wiem, że mogłem grać lepiej – stwierdził.

– Czasami, aby wykonać kolejny krok, szczególnie z moimi cechami, potrzeba właściwych ludzi wokół, którzy odpowiednio pomagają ci na boisku. Futbol to moja pasja, ale jednocześnie obsesja, przez którą chce stawać się coraz lepszy – dodał.

Milik w Marsylii rozegrał 55 spotkań, w których 30 razy trafił do siatki. Obecnie 28-latek gra w Juventusie, dla którego rozegrał 13 meczów. Strzelił w nich 4 gole.

Wybrał się w pieszą wędrówkę do Kataru. Od 3 tygodni nie ma z nim kontaktu

Santiago Sanchez Cogedor wyruszył jakiś czas temu w podróż pieszą podróż do Kataru. Hiszpan chciał dotrzeć do 20 listopada do miasta Doha, aby wziąć udział w ceremonii otwarcia mistrzostw świata. Niestety obecnie nie wiadomo, co się z nim dzieje. 

Cogedor swoją podróż rozpoczął w styczniu, wyruszając z hiszpańskiego Alcala de Henares. Pieszą wędrówkę relacjonował na swoim Instagramie. Szło mu zaskakująco dobrze, bo 1 października poinformował, że znajduje się już w Iraku. Po przekroczeniu granicy z Iranem słuch jednak o nim zaginął.

Przepadł

Dalsze relacje z podróży do Kataru już się nie pojawiły. Do dziś nie pojawiła się żadna wzmianka od Cogedora. Żadnych informacji nie otrzymuje także ani rodzina, ani znajomi Hiszpana. Codziennie 40-letni kibic udostępniał swoją lokalizację. Ostatni raz zrobił to 2 października o godzinie 12:30.

W rozmowie z „El Mundo” przyjaciel rodziny, Miguel Bergado stwierdził, że zniknięcie Cogedora może mieć związek z sytuacją polityczną w Iranie. Możliwe, że złapały go służby i umieściły w areszcie. Wszystko przez to, że Cogedor jest obcokrajowcem.

W sprawę zaangażowana jest oczywiście hiszpańska ambasada. Wraz z irańskimi służbami kontynuuje poszukiwania 40-latka.

Lech pozbędzie się transferowego niewypału? Zawodnik zgłosił chęć odejścia

Ciekawe informacje przekazał portal meczyki.pl. W programie „Poznań vs Warszawa” w serwisie YouTube Dawid Dobrasz oznajmił, że Artur Rudko zamierza odejść z Lecha.

Bramkarz został wypożyczony przez „Kolejorza” minionego lata z Metalista Charków. Zupełnie nie spełnia jednak oczekiwań i notorycznie popełnia błędy. 30-latek po dwumeczu z Karabachem Agdam wypadł ze składu. Po kilku miesiącach otrzymał szansę w Pucharze Polski, gdzie znowu się nie popisał, a Lech odpadł po porażce ze Śląskiem 1-3.

Wiemy, kto skomentuje mecze Polaków na mundialu. Brak Dariusza Szpakowskiego… [CZYTAJ]

Chce odejść

Władze mistrzów Polski są oczywiście niezadowolone z poziomu, jaki prezentuje Rudko. Z tego powodu już zimą może dojść do szybkiego rozstania między stronami. Choć w umowie odnośnie wypożyczenia nie ma mowy o przedwczesnym jego zakończeniu, to kluby mogą usiąść do negocjacji.

Xavi ocenił występ Lewandowskiego przeciwko Villarreal. „Nie jestem tym zaskoczony” [CZYTAJ]

Dawid Dobrasz z portalu meczyki.pl przekonuje, że sam 30-latek także jest skłonny do odejścia z Lecha. Dziennikarz w programie „Poznań vs Warszawa” przekazał, że Ukrainiec już jakiś czas temu złożył taką prośbę w gabinecie włodarzy.

Cristiano Ronaldo będzie trenować z rezerwami Manchesteru United [CZYTAJ]

– Popytałem i Artur Rudko już sam jakiś czas temu, bodajże dwa, trzy tygodnie temu zgłosił chęć opuszczenia Lecha. Wydaje mi się, że klub zrobi wszystko, żeby rozstać się z Arturem już zimą. Zrozumiałem, że powiedział kilku kolegom w klubie, że chciałby odejść. Wydaje mi się, że to już jest pewne, że bramkarz odejdzie w najbliższym oknie transferowym – powiedział Dobrasz. 

Tomasz Włodarczyk także dodał swoje trzy grosze do sytuacji. Dziennikarz napisał na Twitterze, że Lech zakończenie współpracy z Rudko rozważał już pod koniec letniego okienka transferowego. W jego miejsce, wypożyczony miałby zostać Filip Majchrowicz.

Cristiano Ronaldo będzie trenować z rezerwami Manchesteru United

Cristiano Ronaldo w ostatnim meczu z Tottenhamem (2-0) odmówił wejścia na boisko w samej końcówce. Portugalczyk po chwili opuścił ławkę rezerwowych i zszedł do szatni. Obecnie mierzy się z konsekwencjami swojego zachowania. 

37-latek nie chciał wejść na ostatnie minuty meczu z Tottenhamem i przed ostatnim gwizdkiem zszedł do szatni. Za nieprofesjonalne zachowanie Erik ten Hag ukarał już Portugalczyka. Wiadomo, że nie pojawi się on w najbliższym meczu z Chelsea. To jednak nie koniec.

Juventus wychowuje sobie bramkarza na lata? „Baby Szczęsny” [CZYTAJ]

Niesubordynacja

Za swoje zachowanie Cristiano Ronaldo został zupełnie odsunięty od pierwszego zespołu Manchesteru United. Dziś rano Samuel Luckhurst przekazał, że Portugalczyk przybył około 8:30 do Carrington. W ośrodku treningowym „Czerwonych Diabłów” ma trenować z drużyną U21.

– Cristiano Ronaldo przybył dziś rano o 8:30 do Carrington i ma trenować z drużyną Manchesteru United U21 – poinformował dziennikarz.

Xavi ocenił występ Lewandowskiego przeciwko Villarreal. „Nie jestem tym zaskoczony” [CZYTAJ]

Ronaldo przeżywa bardzo trudny okres. 37-latek nie jest częstym wyborem do pierwszego składu Erika ten Haga. Zgromadził 12 występów, licząc Premier League i Ligę Europy, jednak głównie wchodząc z ławki. Ustrzelił w nich zaledwie 2 gole. Na koniec ma również asystę.

Piłkarze Zagłębia Lubin zwrócą pieniądze kibiców za mecz z Motorem Lublin

Szykują się reperkusje dla piłkarzy Zagłębia Lubin za odpadnięcie z Pucharu Polski. Według „Przeglądu Sportowego” zawodnicy opłacą wyjazd swoich kibiców do Lublina z własnej kieszeni. 

Zagłębie Lubin pożegnało się dwa dni temu z Pucharem Polski po porażce z Motorem Lublin (0-1). Michał Kielan, prezes „Miedziowych” miał nazwać taki wynik kompromitacją i obecnie szykuje karę dla piłkarzy.

Cristiano Ronaldo będzie trenować z rezerwami Manchesteru United [CZYTAJ]

Opłacony wyjazd

Według „Przeglądu Sportowego” zawodnicy Zagłębia będą zobligowani do oddania swoim kibicom pieniędzy, jakie ci wydali na podróż do Lublina na mecz z Motorem. Co ciekawe, piłkarze mieli nie protestować. Są świadomi, że wynik to ich wina, a mecz trzeba było wygrać.

Dalej „PS” dodaje, że jeśli do połowy listopada gra „Miedziowych” nie ulegnie poprawie, to podjęte zostaną bardziej radykalne kroki. Zagłębie w tym sezonie miało już bowiem swoje wpadki. Nie tak dawno, bo w minioną niedzielę lubinianie zostali boleśnie pobici przez Widzew (0-3).

Kontrowersyjne zachowanie Pique. Inni się rozgrzewają, a on… [WIDEO]

Ekipa Piotra Stokowca notuje ciągłe wahania formy. W 13 rozegranych kolejkach tego sezonu w Ekstraklasie zanotowali 4 zwycięstwa, 5 remisów i 4 porażki, i plasuje się dopiero na 12. miejscu ligowej tabeli. Ostatni raz wygrali z Górnikiem Zabrze, praktycznie 3 tygodnie temu.

Kontrowersyjne zachowanie Pique. Inni się rozgrzewają, a on… [WIDEO]

FC Barcelona w niezłym stylu pokonała wczoraj Villarreal 3-0. Więcej niż o samym wyniku mówi się o zachowaniu Gerarda Pique. 35-latek dość kontrowersyjnie zaprezentował się podczas ligowego spotkania. 

Pique od początku tego sezonu był rezerwowym w defensywnej układance Xaviego. Po wielu kontuzjach szkoleniowiec zdecydował się na wprowadzenie 35-latka do składu, jednak z kiepskim skutkiem. Doświadczony stoper wyłącznie udowodnił, że zatracił swoje najważniejsze atuty i zamiast pomóc – tylko utrudniał grę swoim kolegom.

Piłkarze Zagłębia Lubin zwrócą pieniądze kibiców za mecz z Motorem Lublin [CZYTAJ]

Kontrowersyjne zachowanie

Gdy wczoraj Pique pojawił się na Camp Nou – kibice natychmiast go wygwizdali. Po sieci obecnie krąży bardzo ciekawe nagranie z Hiszpanem w roli głównej. Tuż przed wejściem na murawę, kiedy inni się rozgrzewali, 35-latek stał sobie przy chorągiewce, jak gdyby nigdy nic. Obok niego intensywnie pracował, chociażby Hector Bellerin, Raphinha czy Ousmane Dembele.

Cristiano Ronaldo będzie trenować z rezerwami Manchesteru United [CZYTAJ]

– Gwizdy nie, ale jednak trochę profesjonalizmu by się przydało, prawda? – napisał między innymi Michał Gajdek, znany z podcastu „9CampNou”.

Juventus wychowuje sobie bramkarza na lata? „Baby Szczęsny”

Wojciech Szczęsny od kilku lat jest pierwszym bramkarzem Juventusu. Choć reprezentant Polski ma na karku „dopiero” 32-lata i wciąż może bronić na najwyższym poziomie, to klub zastanawia się nad jego następcą. Okazuje się, że może być nim inny Polak, który zyskał już miano… „Baby Szczęsny”. 

Xavi ocenił występ Lewandowskiego przeciwko Villarreal. „Nie jestem tym zaskoczony” [CZYTAJ]

Juventus zdecydowanie rozczarowuje w bieżącym sezonie. Jednocześnie Szczęsny wciąż pokazuje klasę i pozostaje jednym z najlepszych zawodników „Starej Damy”. Szukając jego potencjalnego następcy działacze rozglądają się więc za kim o podobnej charakterystyce.

„Baby Szczęsny”

Okazuje się, że idealnego kandydata Juventus ma już u siebie. Mowa o zawodniku z rocznika 2006, który występuje już w Primaverze, a więc zespole do 21. roku życia. Radosław Żelezny, bo o niego chodzi, trafił do Turynu tego lata. Portal juvedipendenza.net nazywa 16-latka „Baby Szczęsnym”.

Cristiano Ronaldo będzie trenować z rezerwami Manchesteru United [CZYTAJ]

O jego talencie wiadomo było od dawna. Mając zaledwie 12 lat trafił na testy do Sportingu Lizbona. Później trenował z belgijskim Genk. Do Juventusu trafił latem ze swojego klubu – FC Wrocław Akademy. Swoje zainteresowanie Żeleznym mocno wykazywało także PSG.

Juvedipendenza.net bardzo chwali młodego bramkarza. Dziennikarze zaznaczają, że u 16-latka widać wiele cech, które posiada także Szczęsny.

Piłkarze Zagłębia Lubin zwrócą pieniądze kibiców za mecz z Motorem Lublin [CZYTAJ]

– Jego najlepsze cechy to zdecydowanie, reaktywność i umiejętność dobrego ustawienia się. Wszystko to niewątpliwie łączy go z obecnym bramkarzem pierwszej drużyny – opisują Żeleznego. 

Wielka szansa dla Musiałowskiego. Angielskie media piszą o „polskim Messim”

Brytyjskie media sugerują, że Mateusz Musiałowski wkrótce może stać się ważnym zawodnikiem Liverpoolu. Młody Polak porównywany jest do Messiego.

Diogo Jota doznał kontuzji, która na dłuższy czas wykluczy go z gry. Portugalczyk ma wrócić do kadry Liverpoolu dopiero po mistrzostwach świata w Katarze. Na pechu 25-latka „skorzystać” może Mateusz Musiałowski.

Szansa?

„The Mirror” sugeruje, że 19-letni Polak jest jednym z kandydatów do wejścia do pierwszej drużyny „The Reds”. Musiałowski niedawno zdecydował się na pozostanie na Anfield i walkę o skład.

– W wieku 19 lat Musiałowski został już nazwany „polskim Messim”… bez presji – piszą dziennikarze. 

– Kiedy widzę przestrzeń, po prostu w nią idę. Widziałem wiele takich goli Lionela Messiego, więc staram się być taki jak on – cytują samego 19-latka. 

Dla Musiałowskiego byłaby to świetna okazja, aby w końcu wejść do dorosłej piłki. W ostatnim czasie jednak jego rozwój znacząco wyhamował, na co wpływ miały także kolejne urazy. Doszło nawet do tego, że nie grał w młodzieżowym zespole oraz przestał trenować z pierwszą drużyną. Mimo to nadal uznawany jest za wielki talent.

Mocne nazwisko na liście życzeń FC Barcelony. Gwiazda Premier League na celowniku

FC Barcelona nadal nie ustabilizowała w pełni swojej sytuacji finansowej. Klub dalej myśli jednak o kolejnych transferach. Na liście Blaugrany znajduje się Jorginho. 

Minionego lata Barcelona przeprowadziła mnóstwo transferów, na czele z Robertem Lewandowskim. Wzmocniono zdecydowanie ofensywę, gdzie poza Polakiem gra obecnie Raphinha, ale nie zapomniano także o defensywie. Do obrony sprowadzono Julesa Kunde, Marcosa Alonso, Hectora Bellerina czy Andreasa Christensena.

Kolejne wzmocnienia

Nieco gorzej sytuacja wygląda w pomocy, gdzie sprowadzono tylko jednego piłkarza. Franck Kessie, bo o nim mowa, to właściwie jedyny nominalny środkowy pomocnik, który trafił do Barcelony. Dokładając do tego kontuzje, jakie przytrafiły się nowym obrońcom Blaugrany, okazało się, że drużyna Xaviego nie jest w stanie rywalizować z najsilniejszymi rywalami.

Przełożyło się to bezpośrednio na wyniki w Lidze Mistrzów. Barca przegrała z Bayernem Monachium (0-2), Interem Mediolan (0-1) czy ostatnio w El Clasico z Realem Madryt (1-3).

Według „Mundo Deportivo” Barcelona zamierza więc ponownie mocno wejść na rynek transferowy i już szykuje kolejne ruchy. Na szczycie listy ma się znajdować Jorginho. Po zakończeniu sezonu 2022/23 wygasa kontrakt Włocha z Chelsea, co zamierza wykorzystać ekipa z Katalonii.

Niewykluczone jednak, że Barcelona nie będzie czekać do letniego okienka i powalczy o pomocnika już zimą. Jorginho miałby na Camp Nou zastąpić Sergio Busquetsa. 35-latkowi również niebawem wygasa kontrakt i prawdopodobnie odejdzie z klubu.

Mocne słowa Neymara po gali Złotej Piłki. „To żart. Powinien być w czołowej trójce”

Neymar skrytykował rozstrzygnięcia minionej gali Złotej Piłki. Brazylijczykowi nie spodobało się miejsce, jakie zajął Vinicius. 

Dwa dni temu Karim Benzema odebrał Złotą Piłkę na sezon 2022/23. Francuz był zdecydowanym faworytem do zdobycia nagrody. Napastnik Realu Madryt był jednym z najlepszych piłkarzy swojego klubu i walnie przyczynił się do wygrania przez „Królewskich” Ligi Mistrzów oraz La Ligi.

„To żart”

Vinicius także należał do grona najlepszych piłkarzy Realu. Brazylijczyk miał imponujący sezon. W 52 występach strzelił aż 22 gole i zanotował 20 asyst. Był także autorem jedynego trafienia dla Realu w finale Ligi Mistrzów z Liverpoolem (1-0).

Mimo znakomitych statystyk i świetnej formy „Vini” uplasował się dopiero na 8. miejscu w plebiscycie. Wywołało to niemałe kontrowersje wśród internautów i ekspertów. Głos zabrał także Neymar, który bardzo mocno skomentował pozycję kolegi z kadry.

– Zwycięstwo Benzemy zasłużone, topowy piłkarz! Ale Vini Jr. na 8. miejscu to żart. On powinien być co najmniej w czołowej trójce – napisał na Twitterze piłkarz PSG. 

Vinicius do Realu trafił w 2018 roku, jednak jego talent eksplodował dopiero w zeszłorocznych rozgrywkach. Brazylijczyk do tej pory rozegrał dla „Królewskich” 184 spotkania, w których strzelił 43 gole i zanotował 47 asyst.

Legia odpowiada na krytykę ws. Josue. Wymowne zdjęcie na Twitterze

Na Josue spadła ostatnio fala krytyki, w związku z zachowaniem Portugalczyka wobec Łukasza Sekulskiego. Piłkarz Legii zdaje się jednak nie przejmować całą sytuacją. Podobnie jak sam klub, który wstawił wymowne zdjęcie na konto na Twitterze. 

Kilka dni temu Legia Warszawa przegrała 1-2 z Wisłą Płock w meczu Ekstraklasy. „Wojskowi” zrewanżowali się jednak „Nafciarzom” z nawiązką, eliminując ich z Pucharu Polski już w 1/8. Podopieczni Kosty Runjaicia wygrali 3-0.

Wymowne zdjęcie

Podczas ligowej rywalizacji głośno było o zachowaniu Josue, który nie chciał podać ręki Łukaszowi Sekulskiemu. Na Portugalczyka spadła ogromna fala krytyki w mediach społecznościowych. Zarzucano mu brak klasy i niesportowe zachowanie.

Po meczu w Pucharze Polski na profilu Legii na Twitterze pojawiło się wymowne zdjęcie, nawiązujące do wspomnianej sytuacji. Widać na nim właśnie Josue, który stoi przed obiektywem z wyciągniętą ręką.

Internet podzielił się w tej sprawie na dwa obozy. Jedni mówią, że była to bardzo dobra reakcja ze strony zawodnika i samej Legii na krytykę, jaka spadła na 32-latka. Inni natomiast uważają to ponownie za brak klasy i niepotrzebną akcję.

Wskazano faworytów do wygrania Złotej Piłki w 2023 roku. Lewandowski w TOP10

Złota Piłka za poprzedni sezon została przyznana Karimowi Benzemie. Choć wydarzenie odbyło się zaledwie dwa dni temu, to portal goal.com już skupia się na przyszłorocznym plebiscycie. Dziennikarze wskazali głównego faworyta do wygrania nagrody. 

W poniedziałek Karim Benzema odebrał statuetkę dla najlepszego piłkarza minionego sezonu. Francuz był bezapelacyjnym faworytem i większość dziennikarzy czy kibiców nie miała wątpliwości co do słuszności przyznania mu nagrody.

Kto wygra za rok?

Mimo że plebiscyt odbył się tylko dwa dni temu, to portal goal.com już zastanawia się nad przyszłorocznymi rozstrzygnięciami. Serwis opublikował listę 20 kandydatów do wygrania Złotej Piłki za sezon 2022/23. Nazwiska, które się na niej pojawiły należą do zawodników, którzy obecnie prezentują najwyższą formę.

Nie brakuje na niej oczywiście Roberta Lewandowskiego, którego „Goal” umieściło na piątym miejscu. Szanse Polaka na upragniony triumf mogą niestety znacząco zmaleć, co biorą pod uwagę dziennikarze. Chodzi o grę FC Barcelony w Lidze Mistrzów, z którą wkrótce może się pożegnać. Podkreślają, że w takim przypadku jedyną nadzieją dla 34-latka będzie dobry występ reprezentacji Polski na mundialu w Katarze.

Zwycięzca tegorocznego plebiscytu, a więc Karim Benzema znajduje się natomiast dopiero na ósmym miejscu. Taką decyzję dziennikarze argumentują z kolei problemami zdrowotnymi, przez które Francuz opuścił początek bieżącego sezonu. Oczywiście piłkarz Realu Madryt ma spore szanse na odniesienie sukcesu z reprezentacją „Trójkolorowych” na mistrzostwach świata, co z kolei podniesie jego szansę na triumf.

Główny faworyt

Na szczycie listy „Goal” znajduje się obecnie Lionel Messi, który notuje świetny start sezonu w PSG. 35-latek jak na razie na koncie ma 12 goli i 8 asyst w sezonie 2022/23.

– Obecna drużyna Argentyny jest prawdopodobnie najlepsza, w jakiej grał, zarówno pod względem umiejętności, jak i ducha zespołu – piszą dziennikarze. 

Obok Messiego na podium znajdują się dwie pozostałe gwiazdy paryżan – Neymar i Kylian Mbappe. Brazylijczyk, podobnie jak lider listy, notuje świetny sezon. Na koncie ma już 13 goli i 11 asyst. Francuz natomiast ma tyle samo goli, jednak zaledwie jedną asystę.

Zaskakiwać może dopiero 4. miejsce, na którym znajduje się Erling Haaland. Norweg kapitalnie wprowadził się do Premier League i w barwach Manchesteru City bije rekord za rekordem, strzelając kolejne bramki.

Aktualne TOP10 Złotej Piłki w 2023 roku wg. goal.com:

  1. Lionel Messi
  2. Neymar
  3. Kylian Mbappe
  4. Erling Haaland
  5. Robert Lewandowski
  6. Vinicius Junior
  7. Kevin De Bruyne
  8. Karim Benzema
  9. Mohamed Salah
  10. Phil Foden
EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.