Trener Lecha Poznań o sukcesach w Europie. „Czynią ten sezon wyjątkowym”

 

John van den Brom udzielił wywiadu holenderskiemu „NOS”. Szkoleniowiec Lecha Poznań zabrał głos w sprawie udziału Kolejorza w Lidze Konferencji Europy.

Warto marzyć

Niewielu kibiców z Polski przed sezonem zakładało, że drużyna z Ekstraklasy znajdzie się w ćwierćfinale europejskich rozgrywek. Lech Poznań już w czwartek podejmie u siebie Fiorentinę. Z tej okazji John van den Brom udzielił wywiadu rodzimym mediom.

– Mieliśmy trudny start, ale później szło nam lepiej. Gramy bardzo dobrze, a sukcesy w europejskich pucharach czynią ten sezon wyjątkowym. Cała Polska, która kocha futbolu, mówi o nas. Odgrywać w tym ważną rolę jako trener to świetne uczucie – powiedział Holender na łamach „NOS”.

Guardiola mocno przeżył starcie z Bayernem. „Pod względem emocjonalnym jestem wrakiem” [CZYTAJ]

– Fiorentina? To trudny przeciwnik. Jestem ciekawy, jak potoczy się mecz, ale mam pełne zaufanie do swojego zespołu. W tym sezonie w Europie jeszcze nie przegraliśmy u siebie. Liczyłem, że w ćwierćfinale spotkamy się z AZ Alkmaar albo Anderlechtem. Może trafimy na AZ w finale. Zawsze warto marzyć – podsumował John van den Brom.

Pierwsze spotkanie Lecha Poznań z Fiorentiną zaplanowano na 13 kwietnia o godzinie 21:00. Na trybunach przy ulicy Bułgarskiej spodziewa się kompletu publiczności.

Źródło: NOS, Weszło.com

Guardiola mocno przeżył starcie z Bayernem. „Pod względem emocjonalnym jestem wrakiem”

 

Manchester City pokonał Bayern Monachium 3:0 w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Pep Guardiola po spotkaniu przyznał, że mocno przeżył to starcie.

Obywatele bliżej półfinału

Podopieczni Pepa Guardioli spisali się na medal i pewnie pokonali u siebie Bayern Monachium. Anglicy mają trzybramkową przewagę nad Bawarczykami przed rewanżem w Niemczech.

Zbigniew Przesmycki broni Pawła Raczkowskiego. „On i pijaństwo, to głupi żart” [CZYTAJ]

Pep Guardiola po spotkaniu przyznał, że to starcie kosztowało go wiele nerwów. Były trener FC Barcelony stwierdził, że pod względem emocjonalnym jest wrakiem.

– Nie czułem się dziś komfortowo. Pod względem emocjonalnym jestem wrakiem. Postarzałem się o dziesięć lat. Teraz muszę się zrelaksować, zrobić przerwę i przygotować się do następnego meczu w Premier League z Leicester. Spotkanie z Bayernem było trudne i wymagające. W pierwszych pięciu, dziesięciu minutach drugiej połowy byli od nas lepsi. Potem zmieniliśmy jedną rzecz i byliśmy już lepsi – powiedział szkoleniowiec Manchesteru City.

– Aby wyeliminować takie zespoły jak Bayern w rozgrywkach europejskich, trzeba zagrać dwa dobre mecze. Nie tylko jeden. Mieszkałem w Monachium przez trzy lata. Znam ich mentalność i wiem, jaka ta kadra ma jakość. Jest jeszcze mecz do rozegrania – podsumował.

Źródło: TVP Sport

Cezary Kucharski przejechał się po Robercie Lewandowskim. „To jego typowe zachowanie”

 

Cezary Kucharski wypowiedział się na temat Roberta Lewandowskiego. Były agent kapitana reprezentacji Polski uważa, że to „Lewy” ponosi winę za aferę premiową.

Chciwy Lewandowski?

Cezary Kucharski w rozmowie z Przeglądem Sportowym podjął temat Roberta Lewandowskiego. Były menadżer piłkarza FC Barcelony stwierdził, że 34-latek w przeszłości rozważał zrezygnowanie z gry dla reprezentacji Polski.

– Dla mnie temat premii i te jego konfabulacje to typowe zachowanie Lewandowskiego, z którymi wielokrotnie się zderzałem. Kiedyś był podobny kryzys z Orange. Lewandowski nie chciał wziąć udziału w reklamie Orange dla PZPN. Puszczono przekaz, że nie chce wystąpić, bo jest chciwy. Nakręcił to PZPN. Lewandowski dostał informacje, że stoi za tym Janusz Basałaj. Zrobiła się nagonka do tego stopnia, że chciał rezygnować z gry w kadrze – powiedział Kucharski.

„Grozili, że mnie zabiją.” Grecki oponent Pawła Raczkowskiego przedstawia swoją wersję wydarzeń [CZYTAJ]

Były agent Roberta Lewandowskiego uważa, że piłkarz FC Barcelony ponosi sporą winę w aferze premiowej. Według Cezarego Kucharskiego koledzy z reprezentacji mieli odwrócić się od 34-latka z uwagi na jego chciwość.

– Jak Lewandowski zobaczył, że koledzy nie odzywają się do niego, nikt nie chce z nim grać w siatkonogę na treningu, to zrozumiał, że jednak przegiął w tej swojej chciwości. Nagle został sam. Drużyna nie odzywa się do niego, daje mu odczuć, że z nim, największą gwiazdą, nikt nie chce grać w siatkonogę. Dlatego przyszedł do pozostałych i powiedział: „Dobra, dogadajmy się inaczej” – dodał.

– W ogóle nie wchodzę w analizę, że to nie powinno mieć miejsca, by oni się zastanawiali nad wzięciem tej premii. Dla mnie to takie właśnie podejście zawiślakowe u Lewandowskiego. Absurdalne. Goście negocjowali sobie kwotę obiecaną przez Morawieckiego, która jest jakby z Arabii Saudyjskiej – niewspółmierna do osiągnięcia. Takie oligarchiczne podejście. Że oni nie wpadli na to, że to jest po prostu głupie – podsumował były agent „Lewego”.

Źródło: Przegląd Sportowy Onet

Pekhart marzy o zdobyciu dubletu. „Będziemy robić wszystko do końca sezonu”

Tomas Pekhart udzielił wywiadu dziennikarzom CANAL+ Sport podczas programu „Liga+ Extra”. Czeski napastnik Legii Warszawa opowiedział o celach swojej drużyny na najbliższe tygodnie.

Niewykorzystana szansa

Legia Warszawa nie wykorzystała potknięcia Rakowa Częstochowa, który bezbramkowo zremisował z Radomiakiem Radom. Podopieczni Kosty Runjaicia podzielili się punktami z zagrożoną spadkiem Miedzią Legnica.

Gwiazda Lecha Poznań z optymizmem patrzy na mecz z Fiorentiną. „W czwartek wychodzimy i robimy swoje” [CZYTAJ]

Tomas Pekhart po spotkaniu udzielił wywiadu dziennikarzom CANAL+ Sport. Czeski snajper Legii Warszawa w programie „Liga+ Extra” opowiedział o celach swojego zespołu na najbliższe tygodnie.

– Oczywiście moim marzeniem jest zdobycie dubletu. Jakbyśmy go zdobyli, to kończę z piłką. Nie, myślę, że dla nas najważniejszy i najrealniejszy jest Puchar Polski, ale na pewno będziemy robić wszystko do końca sezonu, może się jeszcze coś wydarzy w Ekstraklasie, ale my musimy grać dużo lepiej niż dzisiaj – powiedział Tomas Pekhart.

Legia Warszawa traci sześć punktów do Rakowa Częstochowa. Do końca sezonu PKO BP Ekstraklasy pozostało siedem kolejek.

Źródło: CANAL+ Sport

Bartosz Salamon o pozytywnym wyniku testu antydopingowego. „Szukamy jak najlepszych prawników”

Bartosz Salamon zabrał głos w sprawie pozytywnego wyniku testu antydopingowego po meczu z Djurgardens IF. Obrońca reprezentacji Polski ma nadzieję, że sprawa zakończy się korzystnym rezultatem.

Pozytywny wynik Salamona

Lech Poznań niedawno poinformował o pozytywnym wyniku testu Bartosza Salamona w teście antydopingowym. Próbka A po meczu z Djurgardens IF wykazała, że w organizmie obrońcy Kolejorza znajdował się zakazany środek.

PZPN komentuje „aferę alkoholową” w reprezentacji U-15. „Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca” [CZYTAJ]

Klub trzyma stronę piłkarza, który jest pewien swojej niewinności. Bartosz Salamon zabrał głos w tej kwestii podczas rozmowy z dziennikarzem CANAL+ w programie „Liga+” po meczu z Wartą Poznań.

– Jestem w stanie wyliczyć wszystko, co przyjąłem w ostatnich tygodniach. Ta substancja nie miała prawa znaleźć się w moim ciele. Coś mi tutaj nie gra. Łudzę się, że próbka B pokaże, że to był jeden wielki błąd. A jeśli tak nie będzie, to zastanowimy się, co dalej. Czuję się jak w brzydkim koszmarze – powiedział obrońca reprezentacji Polski.

– Razem z klubem szukamy jak najlepszych prawników. Dopóki nie będzie wyniku próbki B, to nie ma o czym mówić. Mógł być taki temat, o którym się nie mówi. Nawet fakt, że UEFA nie zawiesiła mnie po pierwszej próbce, daje nadzieję, że oni chyba też zdają sobie sprawę, że coś nie gra w tej sytuacji. Zazwyczaj sportowiec jest zawieszany od razu. Mam nadzieję, że wszystko szybko skończy się dla mnie korzystnie – dodał Bartosz Salamon.

Źródło: CANAL+ Sport

Robert Lewandowski o urazie podczas finałowego meczu ze Szwecją. „To bardzo bolało”

 

Robert Lewandowski udzielił wywiadu w programie „Dzień Dobry TVN”. Kapitan reprezentacji Polski opowiedział między innymi o tym, że grał z kontuzją przeciwko Szwecji w finale baraży o awans na mundial.

„Lewy” grał z kontuzją

Reprezentacja Polski pod wodzą Czesława Michniewicza awansowała na Mistrzostwa Świata w Katarze. Biało-Czerwoni wówczas pokonali Szwecję w finale baraży. Robert Lewandowski w rozmowie wyemitowanej w programie „Dzień Dobry TVN” przyznał, że grał w tym spotkaniu z urazem.

Dariusz Szpakowski mógł zostać ambasadorem bukmachera. „Kwoty miały być rekordowe” [CZYTAJ]

– Całą drugą połowę w meczu ze Szwecją grałem ze złamanym żebrem. To bolało, bolało bardzo. Jakbyś nie był ambitnym człowiekiem, to powiedziałbyś „nie”, schodzę z boiska albo nie gram w następnym meczu. Ja nigdy taki nie byłem. Nidy nie dopuszczałem do myśli, żeby kontuzje zabierały mi jakieś pojedyncze mecze. Samo to, że jestem na boisku i mogę pomóc kolegom, wiele dla mnie znaczy – powiedział Robert Lewandowski.

Źródło: TVN

Dariusz Szpakowski mógł zostać ambasadorem bukmachera. „Kwoty miały być rekordowe”

Wielu byłych piłkarzy oraz dziennikarzy posiada współpracę z bukmacherami. Do tego grona nie należy Dariusz Szpakowski. Na portalu igamingpolska.pl ujawniono jednak, że słynny komentator w przeszłości był bliski podpisania takowego kontraktu.

Szpakowski bez kontraktu z bukmacherem

Dariusz Szpakowski stał się ikoną komentarza sportowego w Polsce. Mimo sporej rozpoznawalności dziennikarz nie ma kontraktu z żadną firmą zakładów bukmacherskich. Portal igamingpolska.pl ujawnił, że w przeszłości Szpakowski otrzymał specjalne ultimatum od swojego przełożonego.

Francuskie media zachwycone Przemysławem Frankowskim. „Błyszczał” [CZYTAJ]

Komentator był blisko podpisania kontraktu z firmą bukmacherską. Według wspomnianego źródła kwoty miały być rekordowe na tamte czasy. Strony doszły do dżentelmeńskiego porozumienia, jednak pozostała kwestia pozwolenia od TVP.

– Gwiazdy telewizji publicznej oddają do TVP procent od swoich zewnętrznych współprac. Szpakowski udał się do ówczesnego prezesa TVP, Jacka Kurskiego z jak się wydawało formalnością. Jacek Kurski postawił Szpakowskiemu twarde ultimatum: ,,Darku, albo cnota i praca w TVP albo pieniądze od bukmachera” – czytamy na portalu igamingpolska.pl.

To właśnie dlatego Dariusz Szpakowski nie został nigdy ambasadorem firmy z branży zakładów bukmacherskich.

Źródło: igamingpolska.pl

Były reprezentant Polski o sytuacji Salamona. „Jego kariera znajdzie się na ostrym zakręcie”

 

Radosław Kałużny w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” wypowiedział się na temat pozytywnego wyniku Bartosza Salamona w teście antydopingowym. Były reprezentant Polski uważa, że obrońca Lecha Poznań może mieć z tego tytułu spore problemy.

Salamon z pozytywnym wynikiem

Bartosz Salamon po meczu z Djurgardens IF udał się na test antydopingowy. Po czasie poinformowano, że jego próbka uzyskała pozytywny wynik. Obrońca Lecha Poznań na razie nie został zawieszony, jednak może się to zmienić po otrzymaniu wyniku próbki B.

Trener Napoli: „Piotr Zieliński wrócił ze zgrupowania z drobnymi problemami” [CZYTAJ]

Jeśli potwierdzi ona pozytywny wynik, to sprawą zajmie się UEFA. Radosław Kałużny w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” zabrał głos we wspomnianej sprawie. Były reprezentant Polski obawia się, że ta sytuacja może przekreślić karierę byłego piłkarza Milanu.

– Jeśli wynik się potwierdzi, jego kariera w poważniejszej piłce znajdzie się na ostrym zakręcie, a nawet może dobiec końca. Wtedy zostanie Wieczysta, z całym szacunkiem dla krakowskiego klubiku – powiedział Radosław Kałużny.

– Salamon za moment skończy 32 lata i nie wydaje mi się, by chciał kogoś oszukać, patrząc też na jego zaawansowany jak na sportowca wiek. Inna rzecz, że nie kojarzę, by któryś z przyłapanych sportowców oficjalnie przyznał się do szprycowania – dodał były reprezentant Polski.

Źródło: Przegląd Sportowy

Syn Czesława Michniewicza o relacjach byłego selekcjonera z Lewandowskim. „Przyjaciółmi pewnie nie zostaną”

 

Mateusz Michniewicz w rozmowie z Leszkiem Milewskim i Jakubem Olkiewiczem wypowiedział się na temat relacji swojego ojca z Robertem Lewandowskim. Syn byłego selekcjonera reprezentacji Polski uważa, że panowie „przyjaciółmi raczej nie zostaną”.

Historyczny wynik

Czesław Michniewicz prawie przez rok prowadził reprezentację Polski. Były trener m.in. Legii Warszawa i Lecha Poznań spełnił wszystkie postawione przed nim cele sportowe. 53-letni szkoleniowiec awansował na mundial w Katarze, a potem wyszedł z grupy, co nie udało się Polakom przez 36 lat.

Xavi wstawia się za Robertem Lewandowskim. „Robert ma więcej goli niż ktokolwiek inny” [CZYTAJ]

Cele zostały jednak spełnione dzięki defensywnej grze Biało-Czerwonych. Pomysł na futbol w wykonaniu Czesława Michniewicza nie do końca miał się podobać reprezentantom Polski, w tym Robertowi Lewandowskiemu.

Leszek Milewski i Jakub Olkiewicz zapytali Mateusza Michniewicza o relacje jego ojca z kapitanem kadry. Syn byłego selekcjonera reprezentacji Polski uważa, że panowie się szanują, jednak raczej nie zostaną przyjaciółmi.

– Tak naprawdę to przyjaciółmi z Lewandowskim pewnie nie zostaną. Kiedy „Lewemu” urodzi się trzecie dziecko, oby syn, bo ktoś to musi przejąć po nim, to taty na chrzciny pewnie nie zaprosi. Ani tata na 50. rocznicę ślubu z mamą, to też pewnie go nie zaprosi – powiedział Mateusz Michniewicz.

– To są poważni ludzie. Przyjaciółmi jakimiś wielkimi nie są, ale wydaje mi się, że się szanują. I jednak, co by nie mówić, to coś dla tej polskiej piłki wspólnie zrobili. Historyczny wynik razem osiągnęli – dodał.

Źródło: Goal.pl

Tomasz Kłos z radą dla Fernando Santosa. „Zamykanie się na doświadczonych nie jest dobre”

Tomasz Kłos w rozmowie z „Super Expressem” wypowiedział się na temat powołań Fernando Santosa. Były reprezentant Polski uważa, że selekcjoner nie powinien rezygnować ze starszych zawodników na rzecz młodszych.

Grosicki powinien wrócić do kadry?

Tomasz Kłos uważa, że Fernando Santos niepotrzebnie zrezygnował z Kamila Grosickiego. Zdaniem byłego reprezentanta Polski skrzydłowy Pogoni Szczecin mógłby dużo wnieść do kadry Biało-Czerwonych.

Przedstawiciele Djurgarden komentują pozytywny wynik Salamona. „Jesteśmy gotowi zagrać w ćwierćfinale” [CZYTAJ]

– Na pewno swoją osobowością i doświadczeniem mógłby dużo wnieść do drużyny, choćby w meczu z Czechami. Nieraz potrzebny jest impuls, żeby drużyna się odmieniła, jak choćby w meczu z Francją na mundialu, gdy wszedł Grosik. Nie mówię, że za każdym razem tak się stanie, ale zamykanie się na doświadczonych nie jest dobre – powiedział były reprezentant Polski.

– Żeby młody zawodnik zaczął dobrze grać i się wprowadzać do kadry, to musi być w niej dobra atmosfera i chemia. Tę można uzyskać poprzez dobre wyniki, a takich się nie osiągnie samymi młodymi piłkarzami. Podpatrywanie starszych da młodym dużo pewności, a rozmowy z nimi – inne spojrzenie na grę w kadrze – dodał.

Kamil Grosicki wystąpił w bieżącym sezonie w 32 spotkaniach. Skrzydłowy Pogoni Szczecin zanotował w tym czasie 10 trafień oraz 5 asyst.

Źródło: Super Express

Przedstawiciele Djurgarden komentują pozytywny wynik Salamona. „Jesteśmy gotowi zagrać w ćwierćfinale”

 

Przedstawiciele rywala Lecha Poznań z 1/8 finału Ligi Konferencji Europy skomentowali doniesienia o pozytywnym wyniku antydopingowym u Bartosza Salamona. Reprezentanci Djurgardens IF mają nadzieję, że mistrzowie Polski grali na zasadach „fair play”.

Pozytywny wynik Salamona

Lech Poznań pokonał Djurgardens IF w 1/8 finału Ligi Konferencji Europy. Mistrzowie Polski zmierzą się z Fiorentiną w ćwierćfinale wspomnianych rozgrywek. Po meczu ze Szwedami pojawiły się jednak szokujące doniesienia. U piłkarza Kolejorza wykryto niedozwoloną substancję. O pozytywnym wyniku Bartosza Salamona poinformowano w klubowym komunikacie.

Jakie konsekwencje czekają Bartosza Salamona? Możliwa kilkuletnia dyskwalifikacja [CZYTAJ]

Na doniesienia z Poznania szybko zareagował poprzedni rywal. Przedstawiciele Djurgardens IF mają nadzieję, że ich rywalizacja z Polakami rozstrzygnęła się na zasadach „fair play”. Szwedzi sugerują, że byliby w stanie zastąpić Lecha w ćwierćfinale w przypadku dyskwalifikacji.

– Wierzymy, że zespół rywali był czysty – powiedział dyrektor sportowy DIF, Bosse Andersson.

– Mam nadzieję, że to wynik pomyłki. Smutne byłoby to, jeśli świadomie oszukujesz, by wygrać, zwłaszcza w tak ważnym meczu. Mamy nadzieję, że nie było to celowe, liczymy na postawę fair play. Czasami zdarza się, że coś przegapisz, ponieważ są to skomplikowane rzeczy. Ale na tym poziomie piłkarze powinni sobie z tym radzić – dodał klubowy lekarz, Kalle Barrling cytowany przez aftonbladet.se.

Bartosz Salamon skomentował wyniki badań antydopingowych. „Wierzę, że wszystko zostanie wyjaśnione” [CZYTAJ]

– UEFA będzie musiała sobie z tym poradzić, ale oczywiście jesteśmy gotowi zagrać w ćwierćfinale w przyszły czwartek, jeśli będziemy mieli ku temu okazję – uzupełnił Andersson w rozmowie z „Expressen”.

Źródło: Przegląd Sportowy Onet, Expressen, aftonbladet.se

Xavi wskazał najważniejszą zmianę u Roberta Lewandowskiego. „To niezwykle ważne”

 

Xavi Hernandez odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej przed meczem z Realem Madryt. Szkoleniowiec FC Barcelony ponownie zabrał głos w sprawie Roberta Lewandowskiego.

Powrót „Lewego”

Robert Lewandowski przez ostatnie tygodnie próbował wrócić do optymalnej formy. Kapitan reprezentacji Polski przełamał się w poprzednim meczu ligowym przeciwko Elche. Były snajper Bayernu Monachium zanotował dwa trafienia.

Czescy koledzy z drużyny Łukasza Fabiańskiego doceniają zwycięstwo z Polską. „Byli bardzo szczęśliwi, że wygrali” [CZYTAJ]

Xavi Hernandez zauważył, że Robert Lewandowski odzyskał pewność siebie. Hiszpański szkoleniowiec ma nadzieję, że kapitan reprezentacji Polski udowodni swoją dobrą dyspozycję w środowym meczu przeciwko Realowi Madryt.

– Odzyskanie swobody i pewności siebie przez niego jest niezwykle ważne. To bardzo zmotywowany piłkarz. […] Pokonaliśmy Real w trzech ostatnich meczach i jestem pewien, że chcą zemsty. Oni są w stanie pokonać każdego. Są przyzwyczajeni do odwracania losów meczów i mają w tym doświadczenie, ale musimy pokazać, że możemy ponownie ich pokonać – powiedział Xavi Hernandez.

Najbliższe El Clasico odbędzie się 5 kwietnia na Spotify Camp Nou. Spotkanie w ramach Pucharu Króla zaplanowano na godzinę 21:00. W pierwszym meczu FC Barcelona pokonała Królewskich 1:0.

Źródło: FC Barcelona, meczyki.pl

fot. FC Barcelona

Czescy koledzy z drużyny Łukasza Fabiańskiego doceniają zwycięstwo z Polską. „Byli bardzo szczęśliwi, że wygrali”

 

Reprezentacja Polski podczas marcowych meczów przegrała z Czechami 1:3. Łukasz Fabiański opowiedział o reakcji swoich czeskich kolegów z West Hamu United po przyjeździe z kadry.

To nie był udany debiut Fernando Santosa

Reprezentacja Polski pod wodzą nowego selekcjonera zaczęła od porażki z Czechami. Biało-Czerwoni polegli w Pradze 1:3. W kadrze naszych południowych sąsiadów występuje dwóch piłkarzy (Vladimir Coufal oraz Tomas Soucek – przyp. red.), którzy na co dzień dzielą szatnię z Łukaszem Fabiańskim w West Hamie United. Polski bramkarz w programie „Jej Wysokość Premier League” na antenie „CANAL+ Sport” opowiedział o odczuciach swoich kolegów.

Lionel Messi wygwizdany przed meczem z Lyonem. Czy to jego koniec w PSG? [WIDEO]

– Najpierw się pouśmiechali pod nosem. Potem chwilę porozmawialiśmy. Byli bardzo szczęśliwi, że wygrali to spotkanie z naszą reprezentacją. Dało się też odczuć ogromny niedosyt, że w tym drugim spotkaniu nie zdobyli pełnej puli. Sytuacja w tabeli praktycznie na nowo się otworzyła. Każda z ekip jest w dobrej sytuacji, aby zakończyć eliminacje w grupie na pierwszym miejscu – powiedział „Fabian”.

Przypomnijmy, że w drugiej kolejce eliminacji do EURO 2024 Czesi zremisowali z Mołdawią, a Polacy pokonali Albanię. Biało-Czerwoni tracą więc tylko jeden punkt do południowych sąsiadów.

Źródło: WP Sportowe Fakty, CANAL+ Sport

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.