Co ze zdrowiem Matty’ego Casha? Zapadła decyzja ws. występu w meczu z Albanią

Matty Cash doznał urazu w meczu reprezentacji Polski przeciwko reprezentacji Czech. Przedstawiciele polskiej federacji opublikowali oficjalny komunikat odnośnie jego zdrowia. Obrońcę reprezentacji Polski czeka kilkudniowa przerwa w treningach.

W piątek reprezentacja Polski zainaugurowała eliminacje do Mistrzostw Europy 2024. Mecz przeciwko reprezentacji Czech był również debiutem Fernando Santosa w roli selekcjonera Biało-Czerwonych. Piątkowe spotkanie nie potoczyło się jednak po myśli Polaków. Czesi wykorzystali niefrasobliwość polskiej defensywy i już po trzech minutach prowadzili 2:0. W drugiej połowie nasi rywale podwyższyli prowadzenie na strzelając trzecią bramkę. Honorową bramkę dla Biało-Czerwonych zdobył Damian Szymański, który ustalił wynik meczu na 1:3.

Kontuzja Casha

Mecz z Czechami od samego początku nie układał się po naszej myśli. Po zaledwie trzech minutach przegrywaliśmy już 0:2. Na domiar złego w pierwszych minutach meczu urazu nabawił się Matty Cash. 25-latek musiał opuścić boisko już w 9. minucie meczu. Na boisku zastąpił go Robert Gumny, który zaliczył – delikatnie mówiąc – nie najlepszy występ.

Dzień po meczu z Czechami na profilu „Łączy Nas Piłka” pojawił się oficjalny komunikat odnośnie stanu zdrowia Matty’ego Casha. Przeprowadzone badanie wykazało naciągnięcie mięśnia płaszczkowatego. Mięsień ten znajduje się w łydce.

Mecz z Albanią

Uraz którego nabawił się Matty Cash wyklucza go z udziału w najbliższym meczu z Albanią. Spotkanie to odbędzie się już w poniedziałek. Przerwa od treningów reprezentanta Polski ma potrwać około 7 dni.

Kuriozalne testy policji na stadionie w Legnicy. Uczniowie imitowali zachowanie kiboli [WIDEO]

Do kuriozalnych scen doszło ostatnio na stadionie w Legnicy. Tamtejsza policja przechodziła testy odnośnie radzenia sobie z agresywnymi kibicami. W tym celu o pomoc poprosili uczniów.

W czwartek na stadionie w Legnicy miały miejsce ćwiczenia Dolnośląskiej Policji. Testy dotyczyły sprawdzenia skuteczności systemu radzenia sobie z rozróbami wywoływanymi przez kibiców na stadionie w trakcie meczów. W celu zachowania realistyczności wydarzeń o pomoc zostali poproszeni uczniowie jednego z liceów, które ma charakter mundurowy.

Podczas testów uczniowie wcielający się w roli kiboli zostali poproszeni o między innymi odśpiewanie standardowych przyśpiewek. Na jednym z filmików zamieszczonych w sieci można także zaobserwować akt rzucania różnymi przedmiotami w stronę mundurowych.

@pilkarskiswiat2017 #miedzlegnica #policja #kibice #doping #ochrona #kibole #szkola #dc #dlaciebie ♬ dźwięk oryginalny – Piłkarski Świat


źródło: interia

Julian Nagelsmann na wylocie z Bayernu! Jego następca jest już wybrany

Zagraniczne media są zgodne – Julian Nagelsmann zostanie zwolniony z pełnienia funkcji trenera Bayernu Monachium. Władze niemieckiego klubu wybrały już jego następcę. Dzisiejszej nocy zostaną przygotowane wszystkie dokumenty.

W czwartkowy wieczór w niemieckich mediach ukazały się zaskakujące informacje. Bayern Monachium zaczął rozważać zwolnienie Juliana Nagelsmanna. Informacje te potwierdził sam Fabrizio Romano, powołujący się na źródła klubowe. Odejście 35-letniego trenera jest już nieuniknione. Nagelsmann ma zostać zwolniony ze skutkiem natychmiastowym. Jego kontrakt był ważny do 2026 roku.

Fabrizio Romano poinformował również o następcy Juliana Nagelsmanna. A ten został już wybrany. Jest nim Thomas Tuchel, który zaakceptował już ofertę. Obie strony doszły do porozumienia co do kontraktu. Wszystkie formalności mają zostać dopięte dzisiejszej nocy.

Odważna teza Cristiano Ronaldo. „Saudyjska ekstraklasa będzie czwartą, piątą siłą na świecie”

Cristiano Ronaldo pokusił się o odważne stwierdzenie. Jego zdaniem w najbliższych kilku latach liga saudyjska stanie się jedną z czołowych na świecie.

Ubiegłoroczny transfer Cristiano Ronaldo wywołał ogromny szok w świecie piłki nożnej. Legenda futbolu zdecydowała się na opuszczenie Europy. Pod koniec grudnia 2022 roku Portugalczyk został zaprezentowany jako piłkarz saudyjskiego Al Nassr. 38-latek podpisał kontrakt do 2025 roku.

Początek nowej przygody w wykonaniu Cristiano Ronaldo pod względem statystyk wygląda całkiem nieźle. Do tej pory Portugalczyk rozegrał 10 oficjalnych meczów. Strzelił w nich 9 bramek i zanotował 2 asysty.

Oglądając bramki Cristiano Ronaldo zdobywane w lidze saudyjskiej, można odnieść wrażenie, że poziom tamtejszych rozgrywek nie jest najwyższy. Większość piłkarzy nie prezentuje najwyższych umiejętności technicznych, a wiele do życzenia pozostawia również aspekt taktyczny i fizyczny. Mimo to poziomem ligi saudyjskiej zaskoczony jest sam Cristiano Ronaldo. Zdaje sobie on jednak sprawę, że nie jest to poziom Premier League. Stwierdził jednak, że w przeciągu kilku najbliższych lat saudyjska ekstraklasa może stać się jedną z czołowych lig na świecie.

– Saudyjska liga to nie Premier League, ale jest bardzo konkurencyjna i jestem zaskoczony, pozytywnie. To wyrównana liga, a zespoły są dobre – ocenił Cristiano Ronaldo.

– Zagraniczni zawodnicy dają jakość. Za cztery lub pięć lat saudyjska ekstraklasa będzie czwartą, piątą siłą na świecie – stwierdził CR7.


źródło: Weszło

Infekcja wirusowa w europejskiej reprezentacji. Zgrupowanie opuściło 5 piłkarzy

Choroba nawiedziła obóz jednej z czołowych reprezentacji w Europie. Z powodu infekcji wirusowej zgrupowanie musiało opuścić 5 piłkarzy.

W poniedziałek rozpoczęła się marcowa przerwa reprezentacyjna. W tym czasie w Europie zostaną rozpoczęte eliminacje do EURO 2024. Wszystkie europejskie drużyny narodowe zagrają po dwa mecze w ramach kwalifikacji.

O ogromnym pechu może mówić reprezentacja Holandii. Infekcja wirusowa dopadła 5 piłkarzy. Wszyscy zostali zmuszeni do opuszczenia zgrupowania. Są to Sven Botman, Cody Gakpo, Matthijs de Ligt, Joey Veerman i Bart Verbruggen. W ich miejsce zostali dowołani Stefan de Vrij, Ryan Gravenberch oraz Kjell Scherpen.

Przed reprezentacją Holandii dwa mecze w ramach eliminacji do Mistrzostw Europy 2024. Szczególnie istotny będzie pierwszy z nich. W piątek Holendrzy zmierzą się z reprezentacją Francji. Z kolei w poniedziałek Holandia zagra z Gibraltarem.

Czesław Michniewicz obejmie zagraniczną reprezentację? Jest zainteresowanie z Ameryki Południowej!

Dwie federacje z Ameryki Południowej sondowały angaż Czesława Michniewicza. W grze pozostała jedna z nich. O szczegółach opowiedział Andrzej Grajewski na łamach „gol24.pl”.

Czesław Michniewicz zakończył pracę z reprezentacją Polski wraz z końcem 2022 roku. Od tamtej pory pozostaje bezrobotny. W ostatnich tygodniach mówiło się o zainteresowaniu osobą byłego selekcjonera reprezentacji Polski ze strony szkockiego Aberdeen. Ostatecznie do niczego poważnego jednak nie doszło.

Zaskakujące informacje pojawiły się ostatnio na łamach „gol24.pl”. Gość Magazynu Gol24, Andrzej Grajewski, ujawnił, że usługami Czesława Michniewicza zainteresowały się dwie federacje piłkarskie z Ameryki Południowej. Mowa w tym przypadku o Ekwadorze i Chile. Pierwsza z nich znalazła już swojego selekcjonera. Z kolei Chile wciąż ma rozważać zatrudnienie poprzednika Fernando Santosa.

– Chodzi o Czesia Michniewicza. Mój przyjaciel z Argentyny, który do mnie zadzwonił, poprosił o kontakt do Michniewicza, ponieważ tutaj dwie federacje szukają trenera i było zainteresowanie jego osobą – zdradził Andrzej Grajewski.

– To były Ekwador i Chile. Ekwador dostał trenera, ale w Chile Czesiu jest w kręgu zainteresowania. Miejmy nadzieję, że to się wszystko uda – ujawnił menedżer sportowy.


źródło: gol24.pl

Dwóch pomocników reprezentacji Polski z kontuzjami. Jeden z nich opuścił już zgrupowanie

Kontuzje dotknęły kolejnych reprezentantów Polski. Tym razem trafiło na dwóch piłkarzy środka pola. Mowa o Kacprze Kozłowskim i Sebastianie Szymańskim.

Szczęście nie sprzyja Fernando Santosowi w jego pierwszym zgrupowaniu w roli selekcjonera reprezentacji Polski. Z powodu kontuzji portugalski trener musiał pominąć w swoich powołaniach Arkadiusza Milika i Kamila Glika. Problemy zdrowotne dotknęły również piłkarzy, którzy pierwotnie znaleźli się wśród powołanych na marcowe zgrupowanie. Mowa o Kamilu Piątkowskim i Bartoszu Bereszyńskim – obaj nie zagrają w meczach z Czechami i Albanią. Za Piątkowskiego został awaryjnie powołany Bartosz Salamon, a za Bereszyńskiego Tymoteusz Puchacz.

Kontuzja Kozłowskiego

Niestety, to nie koniec złych informacji. Problemy zdrowotne dotknęły także Kacpra Kozłowskiego. Pomocnik Vitesse nie dokończył wtorkowego treningu reprezentacji Polski. Z relacji obecnych na miejscu dziennikarzy dowiadujemy się, że Kozłowski opuścił już zgrupowanie i nie zagra w marcowych meczach.

Niepewna sytuacja Szymańskiego

Pod wielkim znakiem zapytania stanęła również dyspozycyjność Sebastiana Szymańskiego. Pomocnik grający na co dzień w Feyenoordzie nie dokończył środowego treningu. Jak informuje redakcja „TVP Sport”, piłkarz zakończył ćwiczenia po niespełna 30 minutach. Póki co nie wiadomo, na ile poważne są jego dolegliwości zdrowotne.

– Nie jest znana skala problemów zdrowotnych Szymańskiego. Pomocnik nie dokończył wtorkowych zajęć, ale sztab szkoleniowy wstrzymuje się z dalszymi decyzjami. Gracz trafił w ręce medyków, którzy mogą zdecydować się na dodatkowe badania – czytamy na „TVP Sport”.

Kolejna kontuzja w reprezentacji Polski. Powrót do kadry Tymoteusza Puchacza!

Z obozu reprezentacji Polski docierają do nas złe informacje. Kontuzja wyeliminowała z gry kolejnego piłkarza. Do drużyny narodowej dowołany został Tymoteusz Puchacz.

Pech nie omija reprezentacji Polski. Z powodu kontuzji selekcjoner Fernando Santos musiał pominąć w swoich powołaniach Kamila Glika i Arkadiusza Milika. W ostatnich dniach urazów nabawili się również Jan Bednarek oraz Kamil Piątkowski. Problemy zdrowotny Bednarka nie okazała się jednak zbyt poważne. Z kolei drugi z nich, mimo że został powołany, nie zjawił się na zgrupowaniu. W jego miejsce został powołany Bartosz Salamon.

Na tym problemy zdrowotne piłkarzy reprezentacji Polski się jednak nie kończą. We wtorkowy wieczór oficjalny profil Łączy Nas Piłka poinformował o kontuzji Bartosza Bereszyńskiego. Problemy zdrowotne piłkarza SSC Napoli wykluczają go z gry w obu meczach podczas marcowego zgrupowania. Jak dowiadujemy się z oficjalnego komunikatu, Bereszyński nabawił się naciągnięcia jednego z więzadeł w stawie kolanowym. Piłkarz pozostanie na zgrupowaniu, gdzie rozpocznie rehabilitację. Przerwa w grze ma wynieść około 2 tygodnie.

Selekcjoner reprezentacji Polski, Fernando Santos, zdecydował się dowołać kolejnego piłkarza, który zastąpi Bartosza Bereszyńskiego. Portugalski trener postawił na Tymoteusza Puchacza. Po raz ostatni 24-latek wystąpił w narodowych barwach w czerwcu 2022 roku. Wówczas rozegrał 45 minut przeciwko reprezentacji Belgii.

Czterech reprezentantów Polski zagra w reklamie. Zarobią po kilkaset tysięcy złotych

Czterech piłkarzy reprezentacji Polski ma zagrać w reklamie firmy InPost. Według informacji przekazanych przez Sebastiana Staszewskiego, wszyscy mają zarobić po kilkaset tysięcy złotych.

Pod koniec maja 2022 roku ogłoszona została współpraca Polskiego Związku Piłki Nożnej z firmą InPost. Umowa została zawarta do 31 lipca 2024 roku. Tym samym InPost stał się oficjalnym Sponsorem Strategicznym PZPN. Według medialnych doniesień roczny przychód polskiej federacji piłkarskiej z tej kooperacji ma wynosić nawet 10 milionów złotych. Tym samym InPost stał się najbardziej dochodowym sponsorem PZPN w historii. Więcej o warunkach współpracy przeczytacie TUTAJ.

W trakcie trwającego już zgrupowania reprezentacji Polski ma zostać nakręcony spot reklamowy z udziałem polskich piłkarzy. Jak informuje Sebastian Staszewski z „Interii”, w reklamie udział ma wziąć czterech reprezentantów Polski. Zdjęcia zaplanowano na wtorkowe popołudnie.

W reklamie mają wystąpić Nicola Zalewski, Matty Cash, Piotr Zieliński oraz Wojciech Szczęsny. Jak informuje „Interia”, udział w reklamie ma przynieść wspomnianym piłkarzom zarobek w wysokości kilkuset tysięcy złotych.


źródło: interia

Niedoszły prezes PZPN skomentował wywiad Łukasza Skorupskiego. „Ośmieszył trenera, sztab kadry i kolegów z zespołu”

Były reprezentant Polski i niedoszły prezes PZPN, Marek Koźmiński, w gorzkich słowach wypowiedział na temat ostatniego wywiadu Łukasza Skorupskiego. 52-latek stwierdził, że reprezentant Polski nie powinien wypowiadać się na temat „afery premiowej” w mediach.

W grudniu cała Polska żyła tzw. aferą premiową. Po kilku tygodniach rozgorzałych dyskusji temat ucichł. Do tej kwestii postanowił ostatnio jednak wrócić Łukasz Skorupski. Bramkarz reprezentacji Polski w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” ujawnił kulisy całej tej afery. 31-latek przyznał, że między zawodnikami dochodziło do kłótni, które powodowały, że niektórzy ze sobą nie rozmawiali.

Do słów Łukasza Skorupskiego postanowił się odnieść Marek Koźmiński na łamach „WP Sportowe Fakty”. 45-krotny reprezentant Polski przyznał, że czytał wywiad z zażenowaniem. Stwierdził, że tego typu wywiadów reprezentanci Polski nie powinni udzielać.

– Sporo osób do mnie dzwoniło, bym jak najszybciej rzucił na to okiem. Niestety, czytałem to z ogromnym zażenowaniem – rozpoczął Marek Koźmiński.

– Tego typu wywiadów nie powinno się udzielać. Na pewno Łukasz powiedział prawdę, ale jest takie powiedzenie: „Co w szatni, umiera w szatni”. Trener Santos na pewno nie będzie zadowolony ze słów „Skorupa” – powiedział były reprezentant Polski.

Zdaniem Marka Koźmińskiego wywiad Łukasza Skorupskiego może mieć ogromne skutki w atmosferze między piłkarzami. Koźmiński zebrał się na odważne stwierdzenie, mówiąc o rozsypywaniu się obecnej kadry.

– Jeżeli się kłócili – OK, niech to robią we własnym gronie. Brakowało jeszcze, żeby Skorupski podał nazwiska, kto z kim nie gadał, kto głośniej krzyczał… Drużynę długo się buduje, a rozpierniczyć można ją w dwie minuty. Dla mnie ta kadra właśnie się rozsypuje. A co do Łukasza – szkoda go, bo to fajny, charakterny chłopak. Chyba uśpił swoją czujność – ocenił.

– Łukasz swoimi wypowiedziami o premiach poważnie wciągnął do dyskusji kolegów z reprezentacji. Uwiarygodnił wszystko to, co pisało się o kadrze po mistrzostwach. Ośmieszył trenera, sztab kadry pracujący przy reprezentacji i kolegów z zespołu. Do niedawna odbieraną przez wszystkich grupę fajnych chłopaków przeistoczył w ekonomicznych krwiopijców – zakończył Koźmiński.


źródło: wp sportowe fakty

Ogromne osłabienie reprezentacji Czech. W meczu z Polską zabraknie ich największej gwiazdy

Reprezentacja Czech przystąpi do meczu z reprezentacją Polski bez swojej największej gwiazdy. Problemy zdrowotne wyeliminowały z gry Patricka Schicka.

W poniedziałek rozpoczęła się marcowa przerwa reprezentacyjna. W tym miesiącu reprezentacja Polski rozegra dwa mecze – oba w ramach eliminacji do Mistrzostw Europy 2024. Na początek Biało-Czerwoni zmierzą się z reprezentacją Czech, ten mecz zostanie rozegrany już w najbliższy piątek. Z kolei w poniedziałek, 27 marca Polacy zagrają z Albanią.

Problemy reprezentacji Polski

Nowy selekcjoner reprezentacji Polski, Fernando Santos, nie ma szczęścia przed pierwszym zgrupowaniem. W ostatnich tygodniach kontuzji doznało wielu polskich piłkarzy. Ze względu na urazy na zgrupowaniu nie stawili się m.in. Arkadiusz Milik, czy też Kamil Glik. Wcześniej z problemami zdrowotnymi mierzyli się chociażby Robert Lewandowski, Krystian Bielik, czy Sebastian Szymański, na szczęście oni zdążyli już wrócić do pełni sił. Pod znakiem zapytania stoi jeszcze sytuacja Kamila Piątkowskiego i Jana Bednarka. Obaj zostali powołani przez Fernando Santosa, jednak wciąż nie wiadomo, czy będą do dyspozycji portugalskiego trenera podczas marcowych meczów.

Osłabienie Czechów

Problemy zdrowotne piłkarzy nie dotyczą jedynie reprezentacji Polski. Tego typu bolączki ma również najbliższy rywal Biało-Czerwonych, czyli reprezentacja Czech. W meczu z Polską na pewno nie zagra Patrik Schick. Czeska federacja poinformowała, że piłkarza Bayeru Leverkusen z marcowego zgrupowania wyeliminowały problemy zdrowotne. Początkowo 27-latek znalazł się wśród piłkarzy powołanych przez selekcjonera.

Niedyspozycyjność Schicka

Patrik Schick bez wątpienia jest największą gwiazdą reprezentacji Czech. Portal „Transfermarkt” wycenia go na 38 milionów euro – najwyżej spośród reprezentantów Czech. 27-letni napastnik rozegrał w narodowych barwach w sumie 35 spotkań. Strzelił w nich 18 bramek.

https://twitter.com/ceskarepre_eng/status/1636359249734279170


fot. UEFA

Nietypowa analiza na Twitterze. Udowodniono, że Piotr Zieliński lepiej gra w opuszczonych getrach niż w podciągniętych

Piotr Zieliński lepiej radzi sobie, grając z getrami opuszczonymi, niż podciągniętymi. Do takiego wniosku doszedł kibic Napoli, Dominik Szpik. Na Twitterze dokonał on analizy ostatnich występów Piotra Zielińskiego, uwzględniając czynnik sposobu założenia getrów piłkarskich.

W tym sezonie Piotr Zieliński znakomicie radzi sobie w SSC Napoli. Jego zespół pewnie zmierza po mistrzostwo Włoch, a dodatkowo klub z Neapolu ma duże szanse na zawojowanie Ligi Mistrzów. We wszystkich klubowych rozgrywkach tego sezonu Zieliński rozegrał już 36 meczów. W tym czasie zdobył 7 bramek i zanotował 9 asyst.

Na Twitterze oryginalną analizą występów Piotra Zieliński pochwalił się Dominik Szpik. Kibic SSC Napoli przeanalizował wszystkie występy polskiego pomocnika w tym sezonie. W swojej analizie uwzględnił aspekt typu ubioru getrów. Wziął on pod uwagę 2 możliwości – getry podciągnięte i getry opuszczone.

https://twitter.com/DSzpik/status/1637775316587249664

Średnia ocena Piotra Zielińskiego była wyższa w przypadku getrów opuszczonych średnio o 0,41 oceny w skali 1-10. Pod uwagę wzięto dwa portale statystyczne – SofaScore i Whoscored.

Jak już wspomnieliśmy, w całym sezonie Piotr Zieliński strzelił 7 bramek i zanotował 9 asyst. Prawie wszystkie te liczby zostały zanotowane w przypadku getrów opuszczonych. Jedynie 1 asysta była zdobyta przy okazji getrów podciągniętych. Warto jednak odnotować, że w tym sezonie piłkarz Napoli rozegrał aż 3 razy więcej meczów z getrami opuszczonymi.


źródło: Dominik Szpik

Policja zakazuje rozgrywania meczów na Stadionie Narodowym. Chodzi o finał PP i mecz reprezentacji

Policja odmówiła wydania zezwolenia na zorganizowanie finału Pucharu Polski i czerwcowego meczu reprezentacji Polski na Stadionie Narodowym. Z kolei rozegranie marcowego mecz Polska-Albania pozostaje niezagrożone.

W listopadzie ubiegłego roku wykryto usterkę na Stadionie Narodowym. Awaria dotyczyła jednego z głównych elementów konstrukcji obiektu. W związku z tym zakazano rozegrania towarzyskiego meczu Polska-Chile, który był zaplanowany na 16 listopada. Ostatecznie mecz ten został przeniesiony i rozegrany na stadionie Legii Warszawa.

W ostatnich tygodniach pojawiały się różne doniesienia odnośnie marcowego meczu Polska-Albania. Rozegranie tego pojedynku na Stadionie Narodowym stało pod dużym znakiem zapytania. 24 lutego prezes PZPN, Cezary Kulesza, potwierdził, że federacja otrzymała wszystkie potrzebne dokumenty, który dotyczyły kontroli bezpieczeństwa. Tym samym zbliżający się mecz Polski z Albanią zostanie rozegrany na Stadionie Narodowym z kompletem kibiców na trybunach.

To jednak nie koniec problemów związanych ze Stadionem Narodowym. Dziennikarz RMF FM, Mariusz Piekarski, poinformował, że nie ma zgody na zorganizowanie na warszawskim obiekcie dwóch istotnych meczów. Chodzi o finał Pucharu Polski (02.05.2023) oraz towarzyski mecz reprezentacji Polski (16.06.2023). Odmowę wydania zezwolenia wydała policja. Dziennikarz podkreślił, że jest zgoda na zorganizowanie wspomnianego wcześniej meczu Polska-Albania.

Kolejna kontuzja reprezentanta Polski. Dziś przejdzie szczegółowe badania

Docierają do nas kolejne złe informacje w kontekście najbliższego zgrupowania reprezentacji Polski. Urazu nabawił się kolejny polski piłkarz. Kamil Piątkowski, bo o nim mowa, w poniedziałkowy poranek miał przejść szczegółowe badania.

W miniony piątek Fernando Santos ogłosił kadrę na marcowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Wśród 25 powołanych piłkarzy znalazł się Kamil Piątkowski. Dla 22-letniego piłkarza jest to powrót do drużyny narodowej po półtorarocznej przerwie. Po raz ostatni w narodowych barwach zagrał we wrześniu 2021 roku przeciwko San Marino. W sumie rozegrał do tej pory 3 mecze dla seniorskiej reprezentacji Polski.

Niestety, przyjazd Kamila Piątkowskiego na zgrupowanie reprezentacji Polski nie jest jeszcze pewny. Wszystko z powodu urazu łydki, którego nabawił się w niedzielnym meczu ligowym. Polak opuścił boisko w drugiej połowie spotkania przeciwko Eupen. Po meczu głos zabrał jeden z przedstawicieli agencji menadżerskiej, do której należy Piątkowski. We wpisie na Twitterze Marcin Lewicki poinformował, że w poniedziałkowy poranek jego podopieczny ma przejść badania.

To nie pierwsza zła wiadomość przed rozpoczęciem zgrupowania reprezentacji Polski. W miniony weekend urazu żeber nabawił się Jan Bednarek. Jego dyspozycyjność również nie została jeszcze określona. Wstępne badania miały jednak wykluczyć złamanie żeber, o którym początkowo się mówiło.

Zbigniew Boniek deprecjonuje rekord Zlatana Ibrahimovicia: „Gdybym był na ławce i wszedł na rzut karny, to prawdopodobnie też mógłbym go strzelić”

Zlatan Ibrahimović został najstarszym strzelcem bramki w historii Serie A. Jego osiągnięcie postanowił zdeprecjonować Zbigniew Boniek. Były reprezentant Polski stwierdził, że w wieku 65 lat również dałby radę zdobyć gola z rzutu karnego.

W sobotę AC Milan przegrał na wyjeździe z Udinese 1:3. Jedyną bramkę dla Rossoneri zdobył Zlatan Ibrahimović. Szwed dokonał tego w wieku 41 lat, 5 miesięcy i 15 dni. Poprzednim rekordzistą był Alessandro Costacurta, który strzelił gola w wieku 41 lat i 25 dni.

Ostatnia bramka Zlatana Ibrahimovicia padła z rzutu karnego. Z tego tytułu osiągnięcie szwedzkiego napastnika zdyskredytował Zbigniew Boniek. Były piłkarz m.in. Juventusu, czy AS Romy stwierdził, że z wieku 65 lat również byłby w stanie tego dokonać. Dodał również, że w sobotnim meczu AC Milan grał w dziesiątkę ze względu na to, iż w składzie znajdował się wspomniany Zlatan.

– Mam 65 lat. Gdybym był na ławce i wszedł na rzut karny, to prawdopodobnie też mógłbym go strzelić. Oglądałem wczoraj mecz – Milan grał w dziesiątkę. Metryki nie oszukasz – stwierdził Zbigniew Boniek.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.