Zbigniew Boniek skomentował zainteresowanie Paulo Sousą. „Każdy dobry trener otrzymuje propozycje”

Całkiem niedawno pisaliśmy o zainteresowaniu Paulo Sousą ze strony tureckiego Fenerbahce. Prezes PZPN, Zbigniew Boniek, odniósł się do tych doniesień i zapewnił, że, póki co, Portugalczyk w pełni koncentruje się na mistrzostwach Europy.

W środę tureckie media poinformowały o tym, iż Paulo Sousa znalazł się na radarze Fenerbahce. Turecki klub w minionym sezonie przegrał walkę o mistrzostwo kraju na ostatniej prostej. Koniec końców „Sari Kanaryalar” zakończyli sezon na 3. miejscu. W związku z tym już niedługo przystąpią do walki o Ligę Europy w kwalifikacjach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ostatnia szansa dla Milika. We wtorek test przeciwko Islandii

Sousa odejdzie z reprezentacji?

W czwartek odbyła się konferencja prasowa reprezentacji Polski, na której tym razem pojawił się sam prezes PZPN – Zbigniew Boniek. Nie mogło oczywiście zabraknąć pytania w tej sprawie, o której były reprezentant Polski wypowiedział się następująco:

– Każdy dobry trener, każdy dobry zawodnik otrzymuje propozycje. Obecnie w pełni koncentrujemy się na mistrzostwach Europy – skomentował doniesienia Zbigniew Boniek.

– Życie już wiele razy pokazało różne scenariusze. Natomiast nie jest to plotka, ponieważ również słyszałem, że różne kluby interesują się naszym szkoleniowcem. Ale nasz szkoleniowiec ma ważny kontrakt z PZPN i czuje się tu bardzo dobrze – dodał.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Świerczok idealnym kandydatem na Euro? „Lewandowski potrzebuje alternatywy”

Boniek o meczu z Rosją

Prezes PZPN został zapytany przez dziennikarzy również o jego odczucia dotyczące ostatniego meczu reprezentacji Polski z Rosją.

– W drugiej połowie w meczu z Rosją mieliśmy lepsze utrzymywanie się przy piłce, a zespół rosyjski oddał tylko jeden celny strzał na naszą bramkę. Więc nie można powiedzieć, że druga połowa była gorsza od pierwszej – powiedział były reprezentant Polski.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ostra krytyka nad dwójką reprezentantów. Były kapitan kadry: „Niektórych paraliżuje koszulka reprezentacji”

ZOBACZ RÓWNIEŻ: „Mogliśmy spokojnie wygrać, bo mieliśmy lepsze okazje”. Piłkarze komentują remis z Rosją

Pytania o EURO

– Ta kadra jest to dobra chemiczna mieszanka. Są gwiazdy światowej klasy, są zawodnicy, którzy wchodzą do wielkiego futbolu. Podoba mi się ta grupa, bo ona funkcjonuje dobrze. Każdy z nich może odegrać ważną rolę – ocenił prezes PZPN, Zbigniew Boniek.

– Jakbym miał powiedzieć, kto wygra EURO, mógłbym wymienić 16 zespołów. Każda drużyna jest inna i turniej to weryfikuje – odpowiedział na pytanie dot. faworyta EURO.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jakie szanse na Euro 2020 ma Polska? Analitycy ocenili nas wyżej od grupowych rywali

Który klub będzie miał najwięcej swoich reprezentantów na EURO? Real i Barcelona poza TOP 10

Wszystkie reprezentacje biorące udział w EURO 2020 miały czas do 1 czerwca na ogłoszenie wszystkich powołanych piłkarzy. Który klub będzie miał najwięcej swoich przedstawicieli na zbliżających się mistrzostwach?

Mistrzostwa Europy w piłce nożnej zbliżają się wielkimi krokami! Mecz otwarcia odbędzie się już 11 czerwca, a turniej potrwa do 11 lipca, kiedy zostanie rozegrany wielki finał. Przypomnijmy, że reprezentacja Polski będzie się mierzyć w grupie „E”. Pierwszym rywalem Biało-Czerwonych będzie Słowacja.

Jacek Kulig, skaut piłkarski, na swoim koncie na twitterze przedstawił listę klubów, które będą miały najwięcej swoich reprezentantów na zbliżającym się turnieju. W czołowej dziesiątce nie znalazło się miejsce dla żadnego klubu z Hiszpanii oraz Francji. Co ciekawe, na piątym miejscu znalazło się Dynamo Kijów.

„Mogliśmy spokojnie wygrać, bo mieliśmy lepsze okazje”. Piłkarze komentują remis z Rosją

Reprezentacja Polski zremisowała we wtorek w meczu towarzyskim z Rosją 1:1. Po ostatnim gwizdku sędziego przyszedł czas na wywiady z piłkarzami. Nasi reprezentanci skomentowali wydarzenia na boisku, zdradzili co poszło nie tak oraz przekazali własne odczucia.

We wtorek doszło do towarzyskiego meczu reprezentacji Polski z reprezentacją Rosji w ramach przygotowań do EURO 2020(1). Mecz zakończył się remisem 1:1, a jedyną bramkę dla Biało-Czerwonych zdobył Jakub Świerczok. Remis gościom zapewnił Karavaev, który zgubił w polu karnym Tymoteusza Puchacza.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Polska remisuje z Rosją 1:1! Mieszane odczucia kibiców [REAKCJE]

Jakub Świerczok:

– Troszkę musiałem czekać na tę pierwszą bramkę w reprezentacji i teraz mam nadzieję, że ten worek się rozwiąże – skomentował po meczu strzelec jedynej bramki dla reprezentacji Polski.

– Nie było tak dużo tych klarownych sytuacji, aczkolwiek gramy pierwszy raz ze sobą, więc jeszcze w 100% się nie rozumiemy, mamy jeszcze troszkę czasu. Myślę, że z meczu na mecz będzie to wyglądać lepiej – ocenił Jakub Świerczok.

Przemysław Frankowski:

– Chciałbym powiedzieć, że cieszę się, że tu jestem. Wiadomo, że był to mecz, w którym musiałem pokazać swoje walory. Czy jestem zadowolony? Nie chciałbym oceniać siebie, bo są ludzie od tego. Chciałem przede wszystkim pomóc drużynie i mam nadzieję, że w jakimś stopniu się to udało – powiedział po meczu skrzydłowy reprezentacji.

Mateusz Klich:

– To bardzo wymagający przeciwnik. Jest kilka rzeczy do poprawy, ale mamy remis w tym eksperymentalnym składzie. Musimy grać wyżej, ale do tego potrzeba świeżości. Mogliśmy spokojnie wygrać, bo mieliśmy lepsze okazje – dodał pomocnik reprezentacji Polski.

Tymoteusz Puchacz:

– Przed meczem czułem, że było to coś nowego. Kiedy wszyscy śpiewaliśmy hymn, pojawiło się wzruszenie. Ja mentalnie jestem mocny i dałem radę – zdradził Tymoteusz Puchacz.

– Chciałbym zobaczyć to sobie na wideo, ale to był mój zawodnik, muszę się lepiej ustawiać. To jest piłka, to jest gra błędów. Najważniejsze jest to, że po tej bramce straconej dalej graliśmy swoje, staraliśmy się grać wysokim pressingiem i dobrze się czułem – skomentował błąd przy straconej bramce.

Łukasz Fabiański:

– To, czego nam zabrakło po strzeleniu bramki, to konsekwencji i pressingu. Można być dobrze ustawionym i kontrolować, ale trzeba pamiętać, by doskakiwać agresywnie. Im dłużej trwała pierwsza połowa, tym rywale czuli się pewniej – ocenił bramkarz reprezentacji Polski.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Łukasz Fabiański rozmawiał z Paulo Sousą. „Dostałem jakby nowej motywacji”

źródło: Świerczok, Frankowski, Klich, Puchacz, Fabiański,

Polska remisuje z Rosją 1:1! Mieszane odczucia kibiców [REAKCJE]

Zakończył się pierwszy sprawdzian przed EURO 2020 w postaci meczu towarzyskiego z reprezentacją Rosji. Biało-Czerwoni zremisowali ze swoimi rywalami 1:1, dla gospodarzy bramkę zdobył Jakub Świerczok, a remis gościom zapewnił Karavaev. Jak na mecz zareagowali polscy kibice i eksperci?

Polska 1:1 Rosja

Reprezentacja Polski zremisowała z Rosją we Wrocławiu 1:1. Paulo Sousa postawił dziś na dość mocno rezerwowy skład, rezygnując z takich piłkarzy jak m.in. Lewandowski, Szczęsny, Glik, czy Zieliński. Jak spisali się mniej doświadczeni piłkarze?

Gol Świerczoka

Debiutancką bramkę w swoim czwartym meczu w seniorskiej reprezentacji Polski zdobył Jakub Świerczok. Kapitalnym podaniem w akcji bramkowej popisał się Mateusz Klich, który zagrał piłkę do Frankowskiego, a ten oddał ją do wspomnianego Świerczoka.

 

Błędy indywidualne

Uwadze internautów nie umknęła rzecz jasna stracona bramka. Rywala w polu karnym nie upilnował Tymoteusz Puchacz, a Łukasz Fabiański mógł zdecydowanie lepiej zachować się w tej sytuacji.

https://twitter.com/matbabiarz/status/1399805631968776196

Kibice wrócili na trybuny!

Mecz z Rosją był również szczególny z innego powodu. We wtorek na stadionie we Wrocławiu pojawiło się około 20 tysięcy kibiców!

Łukasz Fabiański rozmawiał z Paulo Sousą. „Dostałem jakby nowej motywacji”

Łukasz Fabiański wraz z resztą reprezentacji Polski przygotowuje się do tegorcznych Mistrzostw Europy. W międzyczasie zdołał udzielić wywiadu Tomaszowi Włodarczykowi z portalu meczyki.pl. Bramkarz WHU zdradził, o czym rozmawiał z Paulo Sousą oraz opowiedział o planach na kolejne lata.

Na początku swojej pracy z reprezentacją Polski Paulo Sousa ogłosił, że pierwszym bramkarzem jego drużyny będzie Wojciech Szczęsny. W dzisiejszym meczu z Rosją w bramce zobaczymy jednak Łukasza Fabiańskiego, który otrzymał szansę na pokazanie się nowemu trenerowi. Bramkarza angielskiego WHU w rozmowie z portalem meczyki.pl zdradził kulisy pierwszych rozmów z nowym selekcjonerem.

– Każdy trener ma prawo do takiej decyzji. Muszę ją uszanować. Na przestrzeni lat byłem w podobnych sytuacjach. Paulo Sousa zadzwonił jakoś przed spotkaniem w Pucharze Anglii z Manchesterem United. Zakomunikował mi, jak widzi obsadę bramki i tyle. Nie wpływa to na moją postawę i podejście do reprezentacji – zdradza Łukasz Fabiański.

– Trzeba sobie zdać sprawę, że każdy chce grać – ja, Wojtek czy Łukasz Skorupski. Natomiast nie do nas należy decyzja o obsadzie bramki, więc każdy z nas może po swojemu robić to co uważa za słuszne, aby zasłużyć na miejsce w bramce – dodał.

Zastrzyk motywacji

Fabiański, który ma już za sobą 55 meczów w seniorskiej reprezentacji Polski, dodał również, że po rozmowie z Paulo Sousą otrzymał zastrzyk motywacji.

– Mam wrażenie, że po rozmowie z selekcjonerem dostałem jakby nowej motywacji. Wiedziałem na czym stoję i sezon zaczął układać mi się lepiej. W minionych latach selekcjonerzy różnie podchodzili do tematu obsady bramki. Jedni do końca trzymali w niepewności, drudzy od razu wskazali swój ranking. Osobiście nie robi mi to różnicy. Bez względu na wszystko, co dzieje się dookoła, staram się być jak najlepszą wersją siebie. Znajduję w sobie motywację, żeby wyjść na boisko i zasuwać. Nie ucieka ze mnie powietrze, jeśli wiem, że zaczynam jako rezerwowy – skomentował bramkarz reprezentacji Polski.

Co dalej z karierą piłkarską?

Były bramkarz m.in. Arsenalu Londyn w kwietniu skończył 36 lat. Pomimo upływu lat Łukasz Fabiański nie zamierza jeszcze kończyć kariery. Jak sam mówi – piłka wciąż sprawia mu radość.

– W ogóle nie przeszło mi przez głowę, żeby wyznaczać sobie jakieś daty na zakończenie kariery. Piłka cały czas sprawia mi ogromną radość plus uważam, że cały czas trzymam wysoki poziom. Więc mówiąc krótko – będę dalej cisnął – wyznał „Fabian”.

Jak już wspomnieliśmy, Łukasz Fabiański ma na karku 36 lat, a w swojej karierze wystąpił w koszulce z Orłem na piersi aż 55-krotnie. Decyzja ws. dalszej przygody w reprezentacji jeszcze nie zapadła.

– Żadna decyzja nie zapadła. Chcę po prostu dać od siebie dla kadry wszystko, co mam do zaoferowania. Niezależnie od roli jaką będę pełnił, chcę być istotną postacią tej grupy. Godnie reprezentować kraj swoją postawą – także podczas codziennej pracy. Cieszę się, że mam jeszcze okazję uczestniczyć w tak dużej imprezie. Zamierzam mieć z niej jak najlepsze wspomnienia. Liczy się „tu i teraz” – skomentował 36-letni bramkarz.

źródło: meczyki.pl

W jakim składzie zagra reprezentacja Polski w meczu z Rosją? Czas na eksperymenty

Już tylko godziny dzielą nas od rozpoczęcia meczu towarzyskiego reprezentacji Polski z reprezentacją Rosji. Jaki skład wystawi Paulo Sousa? Wygląda na to, że selekcjoner Biało-Czerwonych mecz z Rosjanami potraktuje jako możliwość przetestowania rezerwowych.

Zgrupowanie reprezentacji Polski rozpoczęło się już 24 maja. Przed startem EURO 2020(1) Biało-Czerwoni rozegrają 2 mecze towarzyskie. 1 czerwca we Wrocławiu nasi rodacy podejmą reprezentacją Rosji, z kolei tydzień później w Poznaniu zmierzą się z Islandczykami, których zabraknie na tegorocznych Mistrzostwach Europy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mateusz Borek o reprezentacji Polski na EURO 2020. „To będzie oznaczało, że nie mamy już czego szukać na tym turnieju”

Skład Polaków na mecz z Rosją

Przypomnijmy, że jest to dopiero drugie zgrupowanie reprezentacji Polski pod wodzą Paulo Sousy. Portugalski szkoleniowiec nie miał zbyt dużo czasu na eksperymenty i testowanie poszczególnych zawodników, więc najprawdopodobniej najbliższe mecze sparingowe posłużą mu właśnie do sprawdzania różnych piłkarzy oraz rozwiązań taktycznych. W dzisiejszym meczu z Rosją zabraknie kilku podstawowych piłkarzy z Robertem Lewandowski oraz Piotrem Zielińskim na czele.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sousa niczym „Kung Fu Pazdan”. Selekcjoner podczas wywiadu wykazał się refleksem [WIDEO]

Bramkarz

Pozycja bramkarza w meczu z Rosją nie jest żadną tajemnicą. Paulo Sousa już na samym początku pracy z polskimi piłkarzami zapowiedział, że pierwszym bramkarzem na EURO będzie Wojciech Szczęsny. Na poniedziałkowej konferencji prasowej portugalski szkoleniowiec zapowiedział jednak, że w meczu z Rosją zagra Łukasz Fabiański.

Obrońcy

Blok obronny w dzisiejszym spotkaniu najprawdopodobniej będzie się składał z trzech piłkarzy, których będą wspierać dwaj wahadłowi. Wśród przewidywań dziennikarzy na to spotkanie pewniakiem do gry jest Michał Helik. Nie mamy jednak pewności, kto będzie mu towarzyszył.

Pomocnicy

Szansę na debiut w reprezentacji Polski ma dziś otrzymać Tymoteusz Puchacz, który jest kandydatem do gry na lewym wahadle. Po drugiej stronie boiska ma zagrać albo Kamił Jóźwiak, albo Przemysław Frankowski. Jesli Paulo Sousa postawi na trzech napastników, to w środku pola najprawdopodobniej ujrzymy Grzegorza Krychowiaka i Mateusza Klicha. Jeśli jednak Portugalczyk zdecyduje się na grę dwoma napastnikami, to do tego duetu dołączy Jakub Moder. Na pewno nie zagra dziś Piotr Zieliński, który przed kilkoma dniami opuścił zgrupowanie ze względu na narodziny jego dziecka. Piłkarz Napoli wróci do drużyny 2 czerwca.

Napastnicy

W meczu z Rosją raczej nie zagra Robert Lewandowski, którego Paulo Sousa nie chce nadmiernie eksploatować. Podobnie ma się sytuacja z Arkiem Milikiem, który wciąż nie trenuje na pełnych obrotach. W przypadku gry na dwóch napastników w pierwszym składzie mają zagrać Dawid Kownacki i Karol Świderski. Jeśli selekcjoner zdecyduje się na tercet, to wówczas do wspomnianej dwójki dołączy Jakub Świerczok.

Przewidywany skład według „Przeglądu Sportowego”

Łukasz Fabiański – Jan Bednarek, Michał Helik, Bartosz Bereszyński – Tymoteusz Puchacz, Grzegorz Krychowiak, Mateusz Klich, Jakub Moder, Kamil Jóźwiak – Karol Świderski, Dawid Kownacki

Przewidywany skład według „TVP Sport”

Łukasz Fabiański – Kamil Piątkowski, Michał Helik, Tomasz Kędziora – Tymoteusz Puchacz, Grzegorz Krychowiak, Mateusz Klich, Przemysław Frankowski – Dawid Kownacki, Jakub Świerczok, Karol Świderski

źródło: tvp sport, przeglad sportowy

Sergio Agüero pewny przyszłości Messiego. „Znam go bardzo dobrze, jesteśmy przyjaciółmi”

Sergio Agüero został w poniedziałek zaprezentowany jako nowy zawodnik FC Barcelony. Były już piłkarz Manchesteru City wziął udział w konferencji prasowej, na której opowiedział nieco o kulisach transferu oraz o przyszłości Leo Messiego. 32-latek ma nadzieję, że w przyszłym sezonie będzie miał przyjemność grać wspólnie z rok starszym rodakiem.

O zainteresowaniu „Kunem” ze strony „Blaugrany” mówiło się już od jakiegoś czasu, na przeszkodzie stawały problemy finansowe klubu. Koniec końców Sergio Agüero dołączył do zespołu na zasadzie wolnego transferu, a w mediach mówi się, że piłkarz przystał na dużo niższy kontrakt niż ten, który miał w Manchesterze. 32-letni napastnik zawarł z nowym klubem dwuletnią umowę, a klauzula zawarta w kontrakcie wynosi 100 milionów euro.

Co dalej z Messim?

Po prezentacji piłkarza przyszedł czas na konferencję prasową. Nie zabrakło na niej pytań o przyszłość Leo Messiego, który wciąż zwleka z przedłużeniem kontraktu z „Barçą”. Agüero liczy na to, że w przyszłym sezonie będzie mógł grać razem ze swoim rodakiem.

– Uważam, że Leo Messi będzie kontynuował grę w Barcelonie w przyszłym sezonie. Liczę na to, że będę mógł grać razem z Leo tutaj, w Barcelonie. Znam go bardzo dobrze, jesteśmy przyjaciółmi – skomentował Sergio Agüero.

–  Rozmawiam z nim codziennie, ale nie mogę powiedzieć na jaki temat. W ostatniej wiadomości Leo pogratulował mi. Dobrze się znamy. Gra i trenowanie z nim, bo w reprezentacji trenujemy mało, będzie łatwiejsza, będę miał na to każdy dzień – dodał Argentyńczyk.

 

Paweł Wszołek bliski opuszczenia Ekstraklasy! 29-latek dołączy do innego Polaka

Paweł Wszołek podjął decyzję ws. swojej przyszłości! Z informacji podanych przez Tomasza Włodarczyka z portalu meczyki.pl wynika, że 29-latek dołączy do klubu, w którym już gra jeden z Polaków.

Od dobrych kilku tygodni w Warszawie dyskutowało się o tym, czy Paweł Wszołek przedłuży umowę z Legią, czy też opuści klub. 29-letni piłkarz zwlekał z podjęciem decyzji. Dziś Tomasz Włodarczyk przekazał informację, że 11-krotny reprezentant Polski zmieni barwy klubowe. Przypomnijmy, że wcześniej klub nie porozumiał się ws. nowej umowy z Marko Vesoviciem. W związku z tym jedynym piłkarzem w kadrze, który mógłby występować na prawym wahadle, jest Josip Juranović.

Co dalej z Pawłem Wszołkiem?

Umowa Wszołka z Legią wygasa wraz z końcem czerwca, więc zainteresowany klub nie będzie musiał za niego płacić ani grosza. Tomasz Włodarczyk pisze, że Paweł Wszołek jest na najlepszej drodze do osiągnięcia porozumienia z Unionem Berlin! Jeśli transfer dojdzie do skutku, Tymoteusz Puchacz będzie miał w drużynie nowego kolegę.

Walka o puchary

Union Berlin ma za sobą dobry sezon w Bundeslidze, w której ostatecznie zajęli 7. miejsce. Dzięki temu „Die Eisernen” w przyszłej kampanii zagrają w kwalifikacjach do Ligi Konferencji UEFA. Dla 29-letniego Wszołka jest to w zasadzie ostatnia okazja do wyjazdu za granicę. O miejsce na prawym wahadle najprawdopodobniej powalczy z 34-letnim Trimellem, który pełni również funkcję kapitana.

Bogate doświadczenie z gry za granicą

Paweł Wszołek trafił do Legii na jesieni 2019 roku. Od tamtej pory w stołecznym klubie wystąpił w sumie w 60 oficjalnych spotkaniach. Wcześniej występował za granicą w takich klubach jak m.in. QPR, czy Sampdoria.

źródło: meczyki.pl

Bereszyński wyróżnił piłkarza, z którym zmierzy się na EURO. „Świetnie prowadzi piłkę. Szybko myśli”

– Bardzo fajny zawodnik. Świetnie prowadzi piłkę. Szybko myśli. Ma bardzo dobry drybling – opowiada o jednym z rywali na EURO 2020 Bartosz Bereszyński. Obrońca Sampdorii  udzielił w niedzielę wywiadu Tomaszowi Włodarczykowi z portalu meczyki.pl.

Od zeszłego poniedziałku trwa zgrupowanie reprezentacji Polski pod wodzą Paulo Sousy przed EURO 2020(1). 1 czerwca Biało-Czerwoni zmierzą się we Wrocławiu z reprezentacją Rosji. Tydzień później nasi rodacy zmierzą się w ostatnim sprawdzianie przed ME z reprezentacją Islandii.

Jest się kogo obawiać?

11 czerwca rozpoczną się Mistrzostwa Europy. Reprezentacja Polski znalazła się w grupie „E”, gdzie zmierzy się z Hiszpanami, Szwedami oraz Słowakami. Bartosz Bereszyński wyróżnił szczególnie jednego z piłkarzy „Trzech Koron” – Dejana Kulusevskiego.

– Bardzo fajny zawodnik. Świetnie prowadzi piłkę. Szybko myśli. Ma bardzo dobry drybling. Jeszcze brakuje mu lepszego wykończenia, ale to przyjdzie z czasem. Rozmawiałem o nim z Wojtkiem Szczęsnym, który przyznał, że to będzie mega gościu. Zrobi dużą karierę. Jest jeszcze młody. Musi się ukształtować, ale papiery na duże granie ma. Trzeba będzie zwrócić na niego uwagę. On i Emil Forsberg wyróżniają się w ofensywie Szwedów. Mają umiejętności, żeby indywidualnie rozstrzygać mecze – ocenił Bartosz Bereszyński.

Treningi u Sousy

Bartosz Bereszyński występuje we włoskiej Serie A od 2017 roku. Obecny selekcjoner reprezentacji Polski, Paulo Sousa, w przeszłości pracował we Włoszech zarówno jako piłkarz, jak i jako trener. 28-letni obrońca reprezentacji mówi, że czuć u Portugalczyka metody treningowe wyciągnięte właśnie z Włoch.

– Na pewno czerpie inspiracje z Italii, skoro długo tam grał i pracował. Widać to było już po pierwszych treningach. We Włoszech trenerzy często nie rozdzielają zajęć piłkarskich od taktycznych. Prowadzą je równolegle, wkomponowując taktykę do gry treningowej. Wtedy pomysły najlepiej się utrwalają – zdradza obrońca reprezentacji Polski.

źródło: meczyki.pl

Świetny występ N’Golo Kanté w finale Ligi Mistrzów! Zobacz najlepsze akcje Francuza [WIDEO]

N’Golo Kanté był cichym bohaterem swojego zespołu we wczorajszym finale Champions  League. Francuz został wybrany zawodnikiem meczu, a w sieci zaczęła się pojawiać masa kompilacji z najlepszymi zagraniami tego piłkarza.

W finale Ligi Mistrzów w sezonie 2020/2021 spotkały się dwie brytyjskie drużyny – Chelsea oraz Manchester City. Mecz nie należał do tych najbardziej emocjonujących, sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo, a zgromadzeni na trybunach kibice zobaczyli tylko jednego gola. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Kai Havertz, dzięki któremu piłkarze „The Blues” po raz drugi w swojej historii sięgnęli po triumf w najbardziej prestiżowych rozgrywkach w Europie.

MVP finału Ligi Mistrzów

Najlepszym zawodnikiem finału został wybrany ulubieniec kibiców – N’Golo Kanté. Francuz zdobywał tę nagrodę także w obu półfinałowych starciach z Realem oraz w pierwszym meczu w 1/4 finału przeciwko Porto.

Po zakończonym finale w sieci szybko zaczęły się pojawiać kompilacje z najlepszymi zagraniami francuskiego pomocnika. Jedno z nich znajdziecie poniżej.

Gdzie w przyszłym sezonie zagra Kamil Glik? Możliwy wielki powrót!

Po spadku Benevento do Serie B w mediach zaczęły się dyskusje dotyczące tego, gdzie w przyszłym sezonie zagra Kamil Glik. Jak podaje „Przegląd Sportowy”, możliwy jest scenariusz, według którego środkowy obrońca reprezentacji Polski może powrócić do Torino.

Miniony sezon nie był najlepszy zarówno w wykonaniu Kamila Glika, jak i całego Benevento. Zespół Polaka walczył o utrzymanie w Serie A niemalże do ostatniej kolejki, jednak koniec końców „Czarownice” musiały się pogodzić ze spadkiem do niższej dywizji. W Serie B nie ma zamiaru grać Glik, który może niedługo zmienić klub i pozostać w najwyższej klasie rozgrywkowej we Włoszech.

Glik wróci do Torino?

Jak podają dziennikarze „Przeglądu Sportowego”, po EURO 2020 może powrócić do Torino! Obecnie Polak zarabia w Benevento około 2,5 miliona euro rocznie, co może przerosnąć możliwości finansowe drugoligowego klubu.

Kamila Glika spokojnie można nazwać legendą Torino. Polski stoper w barwach „Granaty” zagrał w 171 oficjalnych meczach. Przez długi okres był również kapitanem. Jest to nie lada wyczyn, ponieważ Polak był pierwszym piłkarzem Torino z zagranicy, który pełnił tę funkcję.

źródło: Przegląd Sportowy

Kontuzja pomocnika reprezentacji Polski! Opuścił boisko przy pomocy lekarzy

Niestety, docierają do nas kolejne złe informacje z obozu reprezentacji Polski. Jak poinformował Dawid Szymczak, kontuzji doznał Kacper Kozłowski, który nie był w stanie samodzielnie opuścić murawy.

Paulo Sousa od samego początku pracy z reprezentacją Polski nie ma łatwego życia. Wcześniej poważnych kontuzji doznali tacy piłkarze jak m.in. Krystian Bielik, Krzysztof Piątek, a przed kilkoma dniami dowiedzieliśmy się również o delikatnym urazie Arkadiusza Milika. Na tym kadrowe problemy naszej reprezentacji się nie kończą.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Grzegorz Krychowiak komplementuje Paulo Sousę. „Podoba mi się jego szczerość i pasja”

Kontuzja Kozłowskiego!

Na sobotę został zaplanowany wewnętrzny sparing, na którym obecni byli polscy dziennikarze. W drugiej połowie starcia na murawie zameldował się Kacper Kozłowski, który jednak nie zdążył nacieszyć się grą i musiał przedwcześnie opuścić boisko przy pomocy lekarzy. Jak podaje Dawid Szymczak, piłkarz Pogoni Szczecin od kilku dni walczył z problemami mięśniowymi. Informację o urazie Kozłowskiego potwierdzają również inni dziennikarze.

Sparing zakończony remisem

Sparing został rozegrany w systemie 2×30 minut i zakończył się wynikiem 0:0. Mecz rozpoczęto od gry 10 na 10, a następnie zmniejszono boisko i grano 9 na 9.

AKTUALIZACJA:

Jakub Kwiatkowski, rzecznik prasowy PZPN, przekazał, że Kacprowi Kozłowskiego nie dolega nic poważnego. Mówi się, że piłkarz Pogoni odczuwa jeszcze skutki szczepienia.

Ronald Koeman trafił do szpitala! Prezydent FC Barcelony uspokaja

Ronald Koeman trafił w czwartek do szpitala z powodu problemów z sercem. W piątek potwierdził doniesienia dziennikarzy w tej sprawie Joan Laporta, prezydent klubu.

O problemach z sercem Ronalda Koemana wiadomo nie od dziś. W czwartek dziennikarze FOX Sports poinformowali, że holenderski szkoleniowiec trafił do szpitala. Nie znamy żadnych szczegółów, jednakże wszystko – rzekomo – jest w porządku.

W piątek prezydent FC Barcelony potwierdził wczorajsze doniesienia. Jak mówi Laporta, Holendrowi nic poważnego się nie stało.

– Wczoraj on [Koeman] nas zaniepokoił. Musiał udać się do szpitala. Na szczęście nic mu nie jest – skomentował Joan Laporta.

Ponowne problemy z sercem u Holendra mogły wyniknąć z powodu nadmiernego stresu. Wiemy, jakie oczekiwania mają kibice FC Barcelony, a jaki był ostatni sezon. W ostatnich tygodniach wiele mówi się o tym, czy Koeman zostanie trenerem „Blaugrany” na kolejny sezon, czy też dojdzie do zmiany na tym stanowisku.

– Powiedziałem Koemanowi to, co miałem mu powiedzieć. On ma ważny kontrakt i jesteśmy w trakcie oceniania sezonu. Rozmawiamy, to normalne. Kiedy przyszliśmy do klubu, on już tu był, więc musimy zbliżyć nasze stanowiska. Uważam, że wszystko idzie dobrze. Nie chcemy zostawić niczego nieomówionego i niewypowiedzianego. Nie chcemy też pustych deklaracji. Nic nie może nam umknąć, by wszystko dobrze doszło. Wszyscy jesteśmy zaangażowani, trener, prezydent, zarząd. Jako pierwszy naszą decyzję pozna Ronald, nasze stanowiska się zbliżają – powiedział Joan Laporta na piątkowej konferencji prasowej.

– Koeman ma ważny kontrakt, szanujemy go, więc nie będziemy o tym mówić. Xavi nie jest jednak wykluczony. Wszyscy chcą przyjść do Barcelony, ale to my podejmujemy decyzję i na razie mamy trenera z ważnym kontraktem – dodał.

źródło: fcbarca.com, dailystar

Arek Milik wraca na zgrupowanie reprezentacji! „Jedynym problemem jest ból”

Kilkadziesiąt godzin temu Arkadiusz Milik opuścił zgrupowanie reprezentacji Polski. Napastnik Olympique Marsylia jest już po szczegółowych badaniach i jeszcze w czwartek ma wrócić do Opalenicy.

27-letni napastnik doznał urazu podczas ostatniego meczu w klubie. Po przyjeździe na zgrupowanie Arek przeszedł badania, które wykazały lekkie uszkodzenie łąkotki. Polak udał się do Barcelony na bardziej szczegółowe badania.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Tomasz Kędziora wyjaśnił brak poprzedniego powołania. „Trener do mnie zadzwonił i powiedział…”

Powrót Milika!

Dzisiejsze badania u Ramona Cugata wykazały, że w tej sytuacji nie będzie konieczna operacja. Jeszcze dziś Milik ma wrócić na zgrupowanie reprezentacji.

–  Jedynym problemem jest ból. Arek powinien wrócić do pełnej sprawności po kilku, maksymalnie kilkunastu dniach – mówi lekarz reprezentacji Polski dla TVP Sport.

–  Z taką kontuzją siedmiu na dziesięciu piłkarzy może normalnie trenować i grać w piłkę. To, co się stało Arkowi absolutnie nie wyklucza go z udziału w mistrzostwach Europy. Konsultacja w Barcelonie tylko to potwierdziła, a my od samego początku mieliśmy jasny i klarowny plan, co dalej. Arek zostaje na zgrupowaniu w Opalenicy i w najbliższych dniach sztab medyczny będzie szykował go do powrotu do treningu na pełnych obrotach. Zawsze pozwalam piłkarzom jeździć na konsultacje do swoich zaufanych lekarzy, pod warunkiem, że są uznanymi fachowcami i specjalistami, a ten do takich należy. I w ogóle nie traktuję tego jako braku zaufania do naszego sztabu, ponieważ wszystko na spokojnie wytłumaczyłem Arkowi i on zaakceptował plan – mówi Jacek Jaroszewski w rozmowie z Onetem.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Krychowiak: Chcemy osiągnąć sukces. We Francji było dobrze, w Rosji nie. Zrobimy wszystko, aby się udało.

źródło: TVP Sport, Onet Sport 

Krychowiak: Chcemy osiągnąć sukces. We Francji było dobrze, w Rosji nie. Zrobimy wszystko, aby się udało.

Grzegorz Krychowiak wziął udział w czwartkowej konferencji prasowej reprezentacji Polski. Piłkarz Lokomotivu Moskwa opowiedział o rozpoczętych w poniedziałek przygotowaniach oraz określił cel na EURO.

W poniedziałek rozpoczęło się zgrupowanie reprezentacji Polski przed Mistrzostwami Europy. Tego samego dnia na pytania dziennikarzy odpowiadał Robert Lewandowski. Następnie z mediami spotkali się Jakub Moder oraz Tomasz Kędziora. Dziś przyszedł czas na Grzegorza Krychowiaka.

Krychowiak o celu na EURO

W 2016 roku na Mistrzostwach Europy niespodziewanie doszliśmy aż do ćwierćfinału. W 2018 roku podczas Mistrzostw Świata apetyt na sukces był jeszcze większy, jednakże turniej zakończył się klęską. Grzegorz Krychowiak zadeklarował, że piłkarze zrobią wszystko, aby osiągnąć sukces.

– Nikt nie da nam gwarancji, jak zagramy na EURO. Chcemy osiągnąć sukces. We Francji było dobrze, w Rosji nie. Zrobimy wszystko, aby się udało. […] Zrobimy wszystko, aby Polacy byli z nas dumni – powiedział Grzegorz Krychowiak.

– Wydaje mi się, że mamy lepszych zawodników, bardziej doświadczonych, ale to nie gwarantuje, że będziemy mieli dobry zespół. Indywidualnie z Hiszpanią nie mamy szans. Kluczem do walki z takimi rywalami jest dobra drużyna – dodał.

Dobra dyspozycja Polaka

Grzegorz Krychowiak ma za sobą dobry sezon w Lokomotivie Moskwa, gdzie był jedną z najjaśniejszych postaci swojego zespołu. Podczas całej kampanii 2020/2021 Polak zagrał w 35 meczach, w których zdobył 11 bramek i zaliczył 4 asysty.

– Jestem zadowolony ze swojej dyspozycji, zwłaszcza fizycznej. W tym okresie covidowym graliśmy co chwilę, dopiero potem był okres przygotowawczy, który dobrze przepracowałem i to na pewno różnica w porównaniu z moją sytuacją sprzed trzech lat przed mundialem w Rosji – ocenił Krychowiak.

Co z Milikiem?

Wczoraj dotarła do nas informacja o urazie Arkadiusza Milika. Piłkarza Lokomotivu Moskwa został zapytany o to, jaki wpływ na drużynę mogłaby mieć ewentualna absencja napastnika Olympique Marsylia.

– Wstrzymajmy się jeszcze kilka godzin, żeby móc coś mówić na ten temat. Zobaczymy wieczorem, jutro jak wygląda sytuacja i wtedy będziemy moli coś powiedzieć – ocenił polski pomocnik.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kolejne szczegóły o urazie Milika. „Nasze starania będą szły w tym kierunku”

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.