Jasna przyszłość Kyliana Mbappe. Francuz zostanie w PSG na kolejny sezon

Wyklarowała się przyszłość Kyliana Mbappe. Według zagranicznych mediów Francuz ma zostać w PSG na kolejny sezon, a następnie przenieść się do Realu Madryt.

W ostatnich tygodniach wiele mówiło się o przyszłości klubowej Kyliana Mbappe. Od dłuższego czasu wiemy, że Francuza mocno ciągnie do Madrytu. Po przyjściu Messiego do PSG media wytworzył teorię, jakoby Mbappe chciał opuścić klub właśnie ze względu na Argentyńczyka. Teraz sytuacja jest dużo bardziej klarowna.

Co dalej z Mbappe?

Dziennikarze radia „Cadena SER” przekazali informację nt. przyszłości Kyliana Mbappe. Leondardo, dyrektor sportowy PSG, miał przekazać piłkarzom, że Francuz zostanie w Paryżu na kolejny sezon.

Transfer do Madrytu coraz bliżej

„Cadena SER” podaje, że Kylian Mbappe ma dołączyć w przyszłości do Realu Madryt, a ma się to wydarzyć w przyszłym roku. Francuz miałby zasilić Królewskich na zasadzie wolnego transferu, gdyż jego obecny kontrakt obowiązuje do końca przyszłego sezonu.

https://twitter.com/hadrien_grenier/status/1427752948516495367

fot. PSG

Poznaliśmy datę potencjalnego debiutu Messiego w barwach PSG! Kibice muszą poczekać

Dziennikarze hiszpańskiej „Marki” poinformowali o potencjalnym terminie debiutu Lionela Messiego w barwach PSG. Na pierwszy mecz Argentyńczyka w Paryżu kibice będą jeszcze musieli trochę poczekać.

Sierpień upłynął pod znakiem zawirowań wokół Leo Messiego. Koniec końców Argentyńczyk został niejako zmuszony, by opuścić Camp Nou i znaleźć sobie „nowy dom”. Przed kilkoma dniami Messi został oficjalnie zaprezentowany jako nowy zawodnik Paris Saint-Germain.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ujawniono pożegnalną wiadomość Leo Messiego na grupie WhatsApp. „Nie chcę iść”

Wielu kibiców ostrzyło sobie zęby na debiut Messiego już w sobotę, kiedy PSG grało na własnym obiekcie przeciwko Strasbourgowi. Co prawda Argentyńczyk pojawił się tego dnia na murawie, ale nie wziął czynnego udziału w meczu. Messi, tak jak i inni nowi piłkarze PSG, pojawili się na boisku tylko w celu zaprezentowania się kibicom.

Kiedy debiut Messiego?

Hiszpańska „Marca” podaje, że Messi ma zadebiutować w PSG 29 sierpnia. Wówczas paryżanie zagrają na wyjeździe z Reims, a Argentyńczyk ma pojawić się na boisku po wejściu z ławki rezerwowych. Po wrześniowej przerwie reprezentacyjnej Messi ma na stałe zawitać do pierwszego składu PSG.

źródło: Marca

Fot. PSG

Kacper Kozłowski: „Żyję trochę jak w tym powiedzeniu, żeby mieć wywalone, a będzie ci dane”

Kacper Kozłowski jest jednym z najlepiej zapowiadających się młodych talentów w polskiej piłce nożnej. 17-letni piłkarz Pogoni Szczecin w wywiadzie dla portalu „weszło.com” opowiedział nieco o planach na przyszłość. Ponadto zdradził, jak sobie radzi ze stresem.

Stres? A co to takiego?

W ostatnich miesiącach eksplodował talent Kacpra Kozłowskiego. Piłkarz Pogoni Szczecin nie ma jeszcze skończonych 18 lat, a ma już za sobą debiut w reprezentacji Polski, a także występ na mistrzostwach Europy. Dla tak młodego zawodnika, tak szybki rozwój wydarzeń powinien wiązać się z dość dużym stresem, jednak nie w przypadku Kozłowskiego.

– Stresowałem się raz w życiu – na moim pierwszym treningu, jeszcze w Bałtyku Koszalin. To był pierwszy i ostatni raz, kiedy czułem stres. Miałem dziesięć lat. Bałem się iść na trening. W sumie nie wiem dlaczego, ale się bałem. Od tamtego momentu nie czuję w ogóle stresu – powiedział Kacper Kozłowski.

– Skoro masz powód do stresu, to znaczy, że jesteś nieprzygotowany. A ja się czuję przygotowany na wszystko, dlatego się nie stresuję – dodał.

– Żyję trochę jak w tym powiedzeniu, żeby mieć wywalone, a będzie ci dane. Mi to pomaga, ale chłopaki mówią, że to głupie. Trochę nadużywam tego stwierdzenia – zaznaczył.

Najmłodszy zawodnik w historii EURO

Na minionych mistrzostwach Europy Kacper Kozłowski dzięki występowi w meczu z Hiszpanią stał się najmłodszym piłkarzem w historii turnieju. Jak sam przyznaje, nie czuł on żadnego zachwytu z tytułu powołania na EURO.

– Powołanie jak każde inne. Nie czułem zachwytu, bo to nie jest powód do zachwytu. Powodem do zachwytu byłoby, gdybyśmy wyszli z grupy i miałbym w tym jakąś zasługę. A z grupy nie wyszliśmy, to jedno, a poza tym nie zagrałem tyle minut, ile oczekiwałem po treningach czy meczach towarzyskich. Ale nie mam pretensji, to normalne. Jak masz siedemnaście lat, to nie możesz grać po 90 minut we wszystkich meczach reprezentacji – ocenił Kozłowski.

Kolejny krok w karierze

Kacper Kozłowski przyznaje, że nie myśli on jeszcze o transferze. Co jakiś czas podpytuje, jakie kluby składają oferty, ale robi to tylko z czystej ciekawości. W Pogoni chce grać jeszcze przez co najmniej pół roku.

– Jeszcze troszkę potrzebuję się ograć. To też jest ważne, żeby się rozegrać. Jestem tutaj dopiero sezon w pierwszej jedenastce. Przynajmniej jeszcze pół roku-rok potrzebuję na zaadaptowanie się. I wtedy chciałbym odejść. Wszystko jest dogadane z prezesami i oni też tak samo uważają – zdradził Kozłowski.

– Nie szedłbym do klubu, który jest olbrzymi, ale miałbym grać np. w Primaverze. Gdy pójdę zagranicę, to po to, by grać w pierwszym zespole, a nie U-18. Nie mam zamiaru schodzić niżej – dodał.

Matura nie dla niego

W przyszłym roku Kozłowskiego czeka matura. Jak jednak sam mówi, nie wie jeszcze, czy jest sens podchodzenia do egzaminu dojrzałości, ani czy będzie miał taką możliwość.

– Raczej nie będę podchodził do matury. Nie wiem jeszcze, kiedy będę odchodził z Pogoni, ale maturę mam za rok, więc nie wiem, czy jeszcze tu będę. Byłoby ciężko ją zrobić. Ale matura do gry w piłkę nie jest mi teraz potrzebna. Co z tego, że będę ją miał? Jeśli mi nie wyjdzie w piłce, czego nie zakładam, mogę iść do pracy też bez matury – stwierdził 17-latek.

źródło: weszło.com

Reprezentant Polski blisko zmiany klubu! Zainteresowany jest klub z Rosji

Jeszcze w trakcie trwającego okienka transferowego Tomasz Kędziora może zmienić klub. Reprezentant Polski wzbudził zainteresowanie jednego z klubów z Rosji.

Tomasz Kędziora od 2017 roku reprezentuje barwy ukraińskiego Dynama Kijów. Od tamtej pory Polak zagrał w barwach 16-krotnego Mistrza Ukrainy w 159 oficjalnych meczach. Wcześniej piłkarz reprezentował barwy Lecha Poznań.

Kędziora budzi zainteresowanie

Portal footballtransfer.com przekazał, że Tomasz Kędziora zwrócił uwagę rosyjskiego CSKA Moskwa. 6-krotni mistrzowie Rosji byliby skłonni zapłacić za reprezentanta Polski 2 miliony euro. Przypomnijmy, że aktualny Mistrz Ukrainy zapłacił za Polaka w 2017 roku 1,5 mln euro.

Wspomniany portal zaznacza, że oba kluby są w dobrych relacjach. W lipcu Dynamo Kijów wypożyczyło z CSKA Ilyę Shkurina.

źródło: footballtransfer.com

Jan Tomaszewski grzmi po ogłoszeniu powołań! „Nie rozumiem, na jakiej podstawie Sousa go powołał”

Przy okazji powołań do reprezentacji Polski na wrześniowe zgrupowanie głos zabrał Jan Tomaszewski. Były bramkarz reprezentacji skomentował decyzje Paulo Sousy, wytknął mu błędy oraz powiedział, czego oczekuje w najbliższych meczach.

W poniedziałek zostały ogłoszone powołania do reprezentacji Polski na najbliższe zgrupowanie. Na początku września Biało-Czerwoni rozegrają trzy spotkania w ramach kwalifikacji do Mistrzostw Świata w Katarze. Kto powalczy o miejsce w składzie w meczach z Albanią, San Marino oraz Anglią? Lista powołanych znajduje się na grafice poniżej.

Ważne mecze przed reprezentacją Polski

W marcu Biało-Czerwoni rozegrali trzy spotkania eliminacyjne, w których zdobyli zaledwie 4 punkty. Sytuacja w grupie naszej reprezentacji nie jest najlepsza, więc nie ma już miejsca na błędy. Jan Tomaszewski, były bramkarz reprezentacji Polski, w wywiadzie dla TVP Sport powiedział, czego oczekuje od naszych reprezentantów i Paulo Sousy w najbliższych meczach.

– W meczach z Albanią i Anglią musi zagrać najlepsza jedenastka. Wtedy będziemy wiedzieli, co znaczy polska piłka. Eksperyment może być tylko w meczu z San Marino. Ale nie wolno tak robić jak z Andorą, żeby Roberta wystawić w pomocy – skomentował Jan Tomaszewski.

– Mam nadzieję, że zdobędziemy dziewięć punktów, bo inaczej nowy prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej będzie musiał szukać nowego selekcjonera. Nie życzę tego Sousie. Ale ratują nas tylko trzy punkty w każdym meczu. Mam nadzieję, że gdy przyjdzie Katar, to nie będziemy zakatarzeni siedzieć w domu – dodał.

Niezadowolony Tomaszewski

Wiele emocji budzi powołanie Krzysztofa Piątka oraz Dawida Kownackiego. Pierwszy z nich wciąż nie wrócił do pełnej sprawności po odniesionej kontuzji, z kolei drugi nie wyróżnia się na poziomie drugiej Bundesligi, a w poprzednich meczach reprezentacji nie pokazał niczego szczególnego. Jan Tomaszewski ma najwięcej pretensji do selekcjonera za powołanie napastnika Herthy Berlin.

– Nie rozumiem, na jakiej podstawie Sousa go [Krzysztofa Piątka – przyp. red.] powołał. Przecież w ostatnim meczu nie grał, nawet nie siedział na ławce! Czy chodzi o jakąś promocję, żeby jakiś klub go kupił? Na Boga, człowiek nie grał trzy miesiące. Dlatego jest to nieporozumienie – skomentował były bramkarz reprezentacji Polski.

– A Piątek dopiero co wznowił treningi indywidualne i już jest powołany do reprezentacji. To psuje atmosferę – na tej samej zasadzie można powołać Milika, bo on pewnie też trenuje. Do formy może dojść za dwa-trzy miesiące. W treningu piłkarza ważny jest okres przygotowawczy, który trwa miesiąc. Czy będzie miał jakiś przyspieszony tryb? Na tej zasadzie to mógłby mnie powołać! On ma zagrać w najważniejszych meczach eliminacji, w tym z Anglią? Skoro taką decyzję podjął trener Sousa, to muszę ją zaakceptować, ale jej kompletnie nie rozumiem – dodał.

źródło: tvp sport

Łukasz Fabiański ma pożegnać się z kibicami. Czy zagra on pożegnalny mecz?

Przed kilkoma dniami ogłoszono koniec reprezentacyjnej kariery Łukasza Fabiańskiego. Bramkarz West Ham United ma podczas październikowego zgrupowania pożegnać się z kibicami oraz kolegami z reprezentacji. Czy 36-latek zagra jeszcze jeden mecz w Biało-Czerwonych barwach?

Trwająca ponad 15 lat reprezentacyjna kariera Łukasza Fabiańskiego dobiegła końca. Były bramkarz m.in. Arsenalu, czy Legii Warszawa debiutował w 2006 roku w meczu z Arabią Saudyjską. Ostatni raz wystąpił w biało-czerwonych barwach w czerwcu tego roku, kiedy reprezentacja mierzyła się w towarzyskim meczu z Rosją.

36-latek z orzełkiem na piersi zagrał 56-krotnie i w aż 26 występach zachowywał czyste konto. Bramkarz brał udział w turnieju EURO 2020, jednak nie pojawił się na boisko nawet przez minutę, gdyż Paulo Sousa wyżej cenił Wojciecha Szczęsnego. Jednym z powodów takiej decyzji „Fabiana” była chęć skupienia się na grze w klubie.

Jeszcze jeden mecz?

Niewykluczone, że licznik występów w narodowych barwach ulegnie zmianie. Portal meczyki.pl przekazał, że Łukasz Fabiański miałby pożegnać się z kolegami z zespołu oraz kibicami podczas październikowego zgrupowania reprezentacji Polski.

Pożegnanie w październiku

Jedną z opcji na pożegnanie się z reprezentacją jest wzięcie czynnego udziału w domowym meczu z San Marino na Stadionie Narodowym. Bramkarz miałby wyjść w pierwszym składzie, a następnie zejść przed końcem meczu przy owacji na stojąco, tak jak miało to miejsce m.in. w przypadku Łukasza Piszczka.

Już za kilka dni poznamy nowego prezesa PZPN, którym najprawdopodobniej zostanie Cezary Kulesza. Były prezes Jagiellonii Białystok zabrał głos w tej sprawie.

– Ja teraz o tym nie myślę, bo nie jestem prezesem PZPN-u, natomiast to dobry pomysł. Każdego tak zasłużonego piłkarza jak Łukasz Fabiański należy godnie pożegnać. To jest fajna inicjatywa – skomentował Kulesza.

Fatalne wyniki finansowe FC Barcelony. W zeszłym sezonie klub stracił setki milionów euro

Za nami konferencja prasowa z udziałem Joana Laporty. Prezydent FC Barcelony na dzisiejszym spotkaniu z dziennikarzami uchylił rąbka tajemnicy nt. finansów klubu. Mówiąc krótko – jest źle.

W poniedziałkowe południe wystartowała konferencja prasowa zorganizowana przez FC Barcelonę, na której pojawił się Joan Laporta. Prezydent klubu z Katalonii wyciągnął na światło dzienne błędy w zarządzaniu klubem poprzednich władz z Josepem Marią Bartomeu na czele. Laporta ustosunkował się do ostatniego listu Bartomeu, mówiąc, że jest w nim pełno kłamstw. Hiszpan za obecny stan finansów klubu obarcza w głównej mierze wspomnianego Bartomeu.

– Poprzednia polityka transferowa klubu była zła i bardzo zaszkodziła klubowi. Doszło do tego, że weterani byli z długimi kontraktami, a młodzi piłkarze z krótkimi. Nie doszło również do obniżenia wynagrodzenia, to kłamstwo poprzedniego zarządu. Odroczyli je. […] List Bartomeu? Straciłem rachubę w ilości kłamstw w tym liście – skomentował Joan Laporta.

– List Bartomeu jest pełen kłamstw. Próbuje tłumaczyć rzeczy, których nie da się tłumaczyć. To desperacki krok. Przez lata, przez złą politykę transferową i kontraktową, szkodzono klubowi. Zarząd Bartomeu odpowiadał za Barcę do 17.03. Nikt nie ucieknie od odpowiedzialności – dodał.

https://twitter.com/J_Krecidlo/status/1427214026744938496

Ile wynosi dług Barcelony?

Na samym początku konferencji prasowej Joan Laporta przedstawił raport nt. finansów FC Barcelony. Obecny dług klubu szacuje się na 1,35 mld euro! Sam poprzedni sezon został zakończony ze stratą w wysokości 481 mln euro. Na ten moment wydatki na pensje stanowią 103% całkowitych przychodów.

https://twitter.com/_BarcaInfo/status/1427215539437457414

źródło: twitter, fcbarca.com

Drastyczne chwile na boiskach Ligue 1. Piłkarz zasłabł w trakcie meczu

Do groźnie wyglądającej sytuacji doszło w niedzielę na boiskach francuskiej Ligue 1. Jeden z piłkarzy Girondins Bordeaux w trakcie meczu zasłabł i upadł na murawę. Na szczęście piłkarz po kilku chwilach wstał o własnych siłach.

Do zdarzenia doszło w trakcie meczu drugiej kolejki Ligue 1 pomiędzy Olympique Marsylia o Girondins Bordeaux. W piątej minucie meczu zespół gospodarzy przygotowywał się do wykonania rzutu wolnego. Tuż przed oddaniem strzału jeden z piłkarzy znajdujących się w murze nagle upadł na murawę. Nauczeni wydarzeniami z EURO 2020 piłkarze natychmiast ruszyli ku swojemu koledze.

https://twitter.com/foet247europa/status/1426980101216997386

Piłkarze wezwali pomoc medyczną, a ta zjawiła się przy Samuelu Kalu, bo to o nim mowa, już po kilkunastu sekundach. Po krótkiej chwili piłkarz wstał z murawy i chciał kontynuować grę, ale na to nie pozwolili mu lekarze. Co prawda Nigeryjczyk kontynuował grę przez jeszcze kilka minut, ale później zszedł z boisko i zakończył swój występ w tym meczu.

https://twitter.com/foet247europa/status/1426980761685667848

To nie pierwszy raz, kiedy ten piłkarz zasłabł w trakcie meczu. Po raz pierwszy przydarzyło mu się to w 2019 roku. Wówczas Nigeryjczyk zasłabł w trakcie jednego z treningów drużyny narodowej, a w szpitalu stwierdzono u niego odwodnienie.

Kolejny transfer do Lecha Poznań w drodze? Tym razem padło na reprezentanta Słowenii

Mimo że Lech Poznań rozpoczął sezon już kilka tygodni temu, to nie wyklucza to kolejnych transferów. Według doniesień dziennikarzy Kolejorz zagiął parol na obrońcę reprezentacji Słowenii.

Przed końcem okienka transferowego zarząd Lecha Poznań chce jeszcze sprawić swoim kibicom kilka miłych niespodzianek. W ostatnich dniach najwięcej mówiło się o skrzydłowym Victorii Pilzno, którym jest Adriel Ba Loua. Możliwe jednak, że na transfer będzie trzeba poczekać, ponieważ czeski klub zagra w IV rundzie eliminacji LKE i chce mieć Iworyjczyka u siebie do czasu zakończenia eliminacji. Więcej o tym transferze pisaliśmy TUTAJ.

Kolejny transfer w drodze?

O kolejnym potencjalnym transferze poinformował Piotr Koźmiński z portalu „WP Sportowe Fakty”. Dziennikarz przekazał, że Lech Poznań interesuje się obrońcą reprezentacji Słowenii i NK Domżale, Svenem Kariciem. 23-latek najczęściej występuje jako lewy i środkowy obrońca w systemie z czwórką obrońców oraz jako półlewy stoper w systemie z trójką defensorów.

Bogate doświadczenie

Obecny kontrakt Karicia obowiązuje do końca przyszłego roku. Słoweniec jest podstawowym piłkarzem swojego, dla którego zagrał w tym sezonie już 8 spotkań. W czerwcu tego roku zadebiutował w seniorskiej reprezentacji Słowenii i zagrał w niej pełne 90 minut. Ma za sobą również liczne występy w narodowych zespołach młodzieżowych. W latach 2017-2019 przebywał w akademii Derby County, jednak nie zdołał przebić się do pierwszego zespołu.

źródło: wp sportowe fakty

Joan Laporta przywitany przez kibiców pod Camp Nou! „Laporta sługusem Florentino”

Przed niedzielnym meczem FC Barcelony z Realem Sociedad pod Camp Nou pojawiły się obraźliwe transparenty w kierunku Joana Laporty. Kibice Blaugrany są wściekli ze względu na wydarzenia, do jakich dopuścił prezydent klubu.

W niedzielę, o 20:00 rozpocznie się pierwszy mecz FC Barcelony w rozgrywkach La Liga w sezonie 2021/2022. Pierwszym rywalem zespołu z Katalonii będzie Real Sociedad, a mecz odbędzie się na Camp Nou. Aby nie pogorszyć morali wśród kibiców, zespół Koemana powinien ten mecz wygrać, tym bardziej że Real Madryt wygrał swoje pierwsze spotkanie 4:1.

W marcu tego roku Joan Laporta ponownie objął stanowisko prezydenta FC Barcelony. Od samego początku ponownej pracy w klubie Hiszpan zapowiadał, że Leo Messi z pewnością zostanie w klubie i przedłuży z nim kontrakt. Jak się jednak całkiem niedawno okazało, na przeszkodzie w zawarciu porozumienia stanęły finanse klubu.

Napięta sytuacja w Barcelonie

To i kilka innych wydarzeń, jak np. chęć utworzenia Superligi, sprawiły, że Joan Laporta stracił w oczach wielu kibiców. Przed pierwszym meczem w La Liga pod Camp Nou pojawiła się masa transparentów, na których widniały przeróżne, obraźliwe teksty w kierunku prezydenta klubu.

Najciekawsze teksty to: „Laporta sługusem Florentino”, „Barça to nie jest twój biznes”, „Messi w Paryżu, a ty na Ibizie”, „Laporta, Judaszu, zdradziłeś Boga [w kontekście Messiego]”.

https://twitter.com/ReshadRahman_/status/1426917258878664705

Lewandowski skomentował pierwszy mecz w nowym sezonie. „Należy poprawić wiele rzeczy”

Za nami pierwszy mecz Bayernu Monachium w sezonie 2021/2022. Po meczu Robert Lewandowski zabrał głos ws. wydarzeń na boisku.

Bayern traci punkty

Sezon 2021/2022 w Bundeslidze został rozpoczęty! Na inaugurację doszło do małej niespodzianki w postaci straty punktów przez Bayern Monachium. Bawarczycy zaledwie zremisowali 1:1 na wyjeździe z Borussią Moenchengladbach. Jedyną bramkę dla przyjezdnych zdobył niezawodny Robert Lewandowski.

Komentarz Lewandowskiego

Ze straty punktów już w pierwszej kolejce nie był zadowolony Robert Lewandowski. Napastnik Bayernu Monachium po meczu udzielił wywiadu, w którym zdradził, co nie zagrało w meczu z Borussią.

– Nie zagraliśmy perfekcyjnie. Brakowało nam szybkości i konsekwencji. Mogliśmy pokusić się o więcej, ale Borussia też miała swoje duże szanse. Teraz musimy dobrze przygotować się do kolejnego spotkania. Należy poprawić wiele rzeczy- skomentował Lewandowski.

–  W Monchengladbach nigdy nie gra się łatwo i zawsze mieliśmy tutaj problemy. Dzisiaj atmosfera była naprawdę świetna. Taki mecz jest dla kibiców czymś wyjątkowym- dodał.

Ocena trenera

Mecz z Moenchengladbach był również debiutem Juliana Nagelsmanna za sterami Bayernu Monachium. Były trener RB Lipsk zdradził, na czym jego zespół będzie musiał popracować w najbliższym czasie, by uniknąć kolejnych start punktów.

– Dla widzów był to interesujący mecz. Na początku graliśmy trochę chaotycznie, traciliśmy piłkę i zostaliśmy w tyle. Ostatnie 20 minut było bardzo mocne i zdobyliśmy bramkę. Pierwszy kwadrans II połowy też był dobry, mogliśmy strzelić 2 bramki – ocenił Julian Nagelsmann.

– Musimy lepiej się ustawiać, aby nie mieć problemów z powrotem. Jeśli znajdziemy trochę więcej czasu, to z pewnością to poprawimy – dodał.

Nowy sezon, ten sam Lewandowski. Polak z pierwszą bramką w sezonie 2021/2022! [WIDEO]

Robert Lewandowski znakomicie rozpoczął sezon 2021/2022! Reprezentant Polski zdobył bramkę w pierwszej kolejce Bundesligi, w meczu przeciwko Borussii Moenchengladbach. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1.

 

Barcelona chciała kupić Lewandowskiego, ale zabrakło jej pieniędzy. Polak przedłuży umowę z Bayernem?

Jak podaje Mateusz Borek, FC Barcelona jeszcze kilka tygodni temu chciała kupić Roberta Lewandowskiego, jednak na przeszkodzie stanęły finanse klubu z Katalonii. Według najnowszych doniesień kapitan reprezentacji Polski ma przedłużyć umowę z Bayernem.

Od 2014 roku Robert Lewandowski reprezentuje barwy Bayernu Monachium. Od tamtej pory polski napastnik zagrał w barwach bawarskiego klubu w 330 oficjalnych meczach i strzelił w nich 295 bramek. Największy sukces z Bayernem Polak osiągnął w sezonie 2019/2020, kiedy wygrał Ligę Mistrzów.

Lewandowski chce przedłużyć kontrakt

Obecny kontrakt Lewandowskiego z Bayernem Monachium obowiązuje do końca czerwca 2023 roku. Jak poinformował Mateusz Borek, reprezentant Polski w najbliższych dniach ma rozpocząć rozmowy z władzami klubu, w celu przedłużenia umowy. Polak chciałby grać w Bayernie do końca czerwca 2026 roku.

Oferta z Barcelony

Obecny dziś w studiu platformy „Viaplay” Mateusz Borek zdradził szczegóły jednej z ofert za Roberta Lewandowskiego. Ekspert powiedział, że jeszcze kilka tygodni temu z FC Barcelony trafiła konkretna oferta za Polaka. Na przeszkodzie stanęły jednak finanse klubu z Katalonii.

– Mogę zdradzić, że absolutnie konkretna oferta, satysfakcjonująca prywatne zarobki Roberta, przyszła od Barcelony. Była grana kilka tygodni temu. Wiemy jednak, jaka jest sytuacja finansowa Barcelony. Zabrakło kasy, by 33-letniego napastnika wykupić – zdradził Mateusz Borek.

źródło: sport.pl

Nicola Zalewski bez powołania do kadry U-21! Piłkarz AS Romy zagra w dorosłej reprezentacji?

W piątek ogłoszone zostały zagraniczne powołania do reprezentacji Polski U-21 na wrześniowe zgrupowanie. Na liście nie ma Nicoli Zalewskiego. Czy to może oznaczać powołanie do seniorskiej reprezentacji?

Selekcjoner reprezentacji Polski U-21, Maciej Stolarczyk, rozesłał powołania do zawodników grających poza granicami naszego kraju. Na liście powołanych piłkarzy znalazł się m.in. Kamil Piątkowski, który przecież znalazł się w szerokiej kadrze na EURO 2020. Ponadto Paulo Sousa nie skorzysta we wrześniu z usług Michała Karbownika i Sebastiana Walukiewicza. Obaj grali w drużynie prowadzonej przez Jerzego Brzęczka, jednak portugalski szkoleniowiec – póki co – nie widzi dla nich miejsca w seniorskiej reprezentacji, więc we wrześniu zagrają w drużynie młodzieżowej.

Powołania do reprezentacji Polski U-21:

  • Kamil Piątkowski (Red Bull Salzburg)
  • Sebastian Walukiewicz (Cagliari Calcio)
  • Michał Karbownik (Brighton & Hove Albion FC)
  • Jakub Kiwior (MSK Żilina)
  • Marcel Lotka (Hertha BSC)
  • Aleksander Paluszek (FK Pohronie)
  • Jakub Stolarczyk (Leicester City FC)
  • Adrian Benedyczak (Parma Calcio 1913)
  • Mateusz Bogusz (UD Ibiza)

Zalewski otrzyma szansę?

Wielce prawdopodobne, że szansę na debiut w seniorskiej reprezentacji Polski otrzyma Nicola Zalewski. Piłkarz AS Romy nie znalazł się na powyższej liście powołanych zawodników, więc bardzo możliwe, że spełnią się wcześniejsze doniesienia mówiące o tym, iż Paulo Sousa jest wielkim fanem jego talentu. Więcej o możliwym powołaniu pisaliśmy TUTAJ.

Jakub Moder z optymizmem patrzy na nowy sezon. „Czuję się dobrze fizycznie i piłkarsko”

Już w sobotę Brighton & Hove Albion rozegra pierwszy mecz w Premier League w sezonie 2021/2022. Przed rozpoczęciem sezonu ligowego Jakub Moder porozmawiał z Przemysławem Rudzkim z serwisu „newonce.sport”.

W październiku ubiegłego roku Brighton & Hove Albion zapłaciło Lechowi Poznań za Jakuba Modera około 11 milionów euro. Reprezentant Polski stał się pełnoprawnym piłkarzem „Mew” na początku tego roku, kiedy zakończył on grę na wypożyczeniu w „Kolejorzu”.

Moder zacznie strzelać dla Brighton?

W ubiegłym sezonie w nowych barwach Jakub Moder zagrał w 13 oficjalnych meczach, nie zdobył on jednak ani bramki, ani asysty. 22-latek zapowiada jednak, że w nadchodzącym sezonie liczy na zmianę w tym aspekcie.

– To nowe rozdanie, mój pierwszy, pełny sezon w tej lidze. Zagrałem sporo meczów w podstawowym składzie w ciągu tych kilku miesięcy. Teraz moim celem jest jak największa liczba minut spędzonych na boiskach Premier League. […] Mam też świadomość, jak ważne są liczby. Wystąpiłem w dwunastu spotkaniach, ale nie zanotowałem asysty i nie zdobyłem bramki. To się musi zmienić – zapowiada 22-latek.

– Choć straciłem dwa tygodnie z letnich przygotowań, bo przecież miałem jeszcze ze względu na Euro przesunięty urlop, czuję się dobrze fizycznie i piłkarsko. W chwili, kiedy rozmawiamy, nie wiem jeszcze, czy będę grał przeciwko Burnley. Dopiero w piątek coś wywnioskujemy z treningu. Wiem, że gram w drużynie, w której jest dużo rotacji. Zwłaszcza na mojej pozycji. Mam występować na „ósemce”. Trener odchodzi od wahadła dla mnie. Solly March jest w gazie i będzie tam grał – mówi piłkarz Brighton.

Miasto przypadło do gustu

Jak już wspomnieliśmy, Jakub Moder gra w barwach Brighton od stycznia tego roku. Przez nieco ponad 8 miesięcy zdążył się już zadomowić w nowym klubie. Miasto również przypadło mu do gustu.

– Czuję się tutaj bardzo dobrze. To przyjemne, nadmorskie miasto, z życzliwymi ludźmi. Moje rodzina będzie mogła wreszcie przylatywać na mecze i z tego się cieszę. Dlatego też czekam na nowy sezon i czuje ekscytację – skomentował Jakub Moder.

źródło: newonce.sport

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.