Nowe informacje w sprawie przyszłości Kamila Glika. Negocjuje z legendarnym klubem

Los Kamila Glika nadal pozostaje niepewny. Piłkarzem Benevento interesuje się Parma, lecz dziennikarze „Tuttosport” nie wykluczają, że Polak opuści Włochy. 33-latek ma bowiem problemy z wynegocjowaniem kontraktu. 

Od kilku tygodni pojawiają się pogłoski, jakoby Kamil Glik miał odejść z Benevento, obecnie walczącego o powrót do Serie A. Jak na razie drużyna stopera zajmuje 3. miejsce w tabeli na zapleczu włoskiej ekstraklasy.

Co czeka Glika?

Glik może zatem wrócić do Serie A z Benevento, ale… niewykluczone, że wróci tam sam. W ostatnim czasie Polak stracił bowiem miejsce w składzie i narastają plotki o jego możliwym transferze. Dziennikarze „Tuttosport” piszą, że jego usługami zainteresowana jest Parma.

– Glik ma być bardzo blisko transferu do Parmy. Polak miałby przybyć na Tardini, na zasadzie wypożyczenia, z obowiązkiem wykupu, w przypadku awansu do Serie A – piszą Włosi. 

– Parma osiągnęła porozumienie z Benevento w sprawie Glika, jednak transfer jest hamowany przez rozmowy dotyczące indywidualnego kontraktu defensora. W opinii Crociatich żądania finansowe Glika mają być zbyt wygórowane – napisano z kolei na „Il Mattino”

Lorient wysłało nową, atrakcyjniejszą ofertę za Grosickiego. Spora kasa dla Pogoni

Kamil Grosicki w ostatnim czasie ponownie zainteresował sobą kluby na rynku transferowym. Według różnych doniesień o zawodnika Pogoni Szczecin zabiegają drużyny z Ligue 1. Mateusz Borek podał, że ofertę za 33-latka złożyło Lorient. 

„Grosik” po niełatwych początkach świetnie odnalazł się w Pogoni po swoim powrocie. Skrzydłowy ponownie znajduje się w bardzo dobrej formie, co miał okazję udowodnić na boiskach Ekstraklasy. To z kolei zaowocowało plotkami o ponownym wyjeździe zawodnika do mocniejszej ligi.

Kusząca oferta

Kilka dni temu „L’Equipe” podało, że Grosickim interesuje się Lorient. Tamtejsi działacze mieli nawet złożyć Pogoni Szczecin propozycję wykupienia piłkarza, opiewającą na około 300 tysięcy euro. Oferta została jednak przez „Portowców” odrzucona.

Działacze francuskiego klubu nie mają natomiast zamiaru się poddawać. Według Mateusza Borka złożyli drugą, bardziej atrakcyjną ofertę.

– Z tego, co słyszę, Francuzi są potwornie zdeterminowani. Dziś lub jutro w Szczecinie pojawi się nowa oferta. To będzie 500 tys. euro plus 300 tys. dopłacone w przypadku utrzymania Lorient – przyznał dziennikarz w programie „Moc Futbolu”.

Francuzi bez ogródek o grze Milika. „Co za niezdarność. Zmarnował wiele okazji”

Arkadiusz Milik nadal ma problemy z odnalezieniem formy. Polak zaliczył w niedzielę 84-minutowy występ w meczu Olympique Marsylii z Lille (1-1). Francuskie media bardzo surowo oceniły jego grę przeciwko obecnymi mistrzom. 

Napastnik powrócił w niedzielę do pierwszego składu Marsylii i od początku rozgrywał spotkanie przeciwko Lille. Występ Milika był jednak bardzo przeciętny, zaś dziennikarze we Francji w większości uznali go za jednego z najgorszych piłkarzy na boisku. Pod koniec meczu Polaka zmienił Amine Harit.

Kiepskie noty

„L’Equipe” był zdecydowanie najsurowszy dla 27-latka. Zdaniem dziennika Milik zasłużył jedynie na „trójkę”. Tym samym była to najniższa ocena ze wszystkich.

– Wywołał poruszenie na trybunach, gdy w 74. minucie stworzył zagrożenie pod bramką Lille. To była jego pierwsza szansa w tym meczu. Dziesięć minut później opuścił boisko. Polak w ataku Marsylii był niczym przeszczepiony organ, który się nie przyjął – ocenili surowo dziennikarze.

– Co za niezdarność. Milik tym razem nie może się tłumaczyć brakiem piłek. Polski napastnik zmarnował wiele okazji – napisał z kolei serwis 90min.com, który przyznał Milikowi „czwórkę”.

Nieco wyżej, bo na „5” ocenił Polaka portal Coeurmarseillais.fr. W podsumowaniu jednak również zaznaczono, że występ Milika był dość spokojny i cichy. Jakby przeszedł obok meczu.

– Polak był dość dyskretny, nawet w momentach, w których robił dobre rzeczy – ocenili.

 

Ile zarabiać będzie Adam Nawałka? Wyciekły szczegóły kontraktu trenera z PZPN-em

Adam Nawałka jest głównym faworytem do objęcia reprezentacji Polski po Paulo Sousie. Były selekcjoner jest już ponoć po rozmowach z Cezarym Kuleszą. W mediach pojawiły się szczegóły kontraktu, jaki ma podpisać 64-latek. 

Szkoleniowiec pracował w reprezentacji od 2013 do 2018 roku. Wprowadził „Biało-Czerwonych” na Euro 2016, gdzie zaszedł aż do ćwierćfinału. Jego przygoda zakończyła się jednak po fatalnym występie na mistrzostwach świata w Rosji.

Powrót z podwyżką?

W początkowym okresie swojej pracy Nawałka zarabiał 80 tysięcy złotych miesięcznie. Po Euro 2016 otrzymał natomiast podwyżkę do 120 tysięcy.

Zdecydowanie większymi zarobkami może się jednak pochwalić Paulo Sousa. Portugalczyk w trakcie swojej krótkiej przygody w Polsce inkasował 70 tysięcy euro miesięcznie. W przeliczeniu na złotówki daje to około 300 tys. złotych.

Adam Godlewski z portalu „Sportowy24” podaje, że Nawałka nie może teraz liczyć na podobną pensję. Mimo to i tak dostanie sporą podwyżkę względem tego, co dostawał wcześniej.

Dziennikarz twierdzi, że szkoleniowiec inkasować będzie 200 tysięcy złotych brutto. To właśnie ta kwota miała być głównym problemem w negocjacjach z PZPN-em. Nawałka oczekiwał bowiem takiego wynagrodzenia, ale w netto. Cezary Kulesza nie zamierzał jednak zgodzić się na żądania.

Ta kwota i tak będzie rekordowa. Do tej pory żaden inny polski trener nie zarabiał takiej sumy za szkolenie reprezentacji.

Gundogan wskazał najlepszych zawodników na świecie. Jest Lewandowski, nie ma Messiego

Nie od dziś wiadomo, że Ilkay Gundogan wysoko ceni umiejętności Roberta Lewandowskiego. Nic więc dziwnego, że w rozmowie z fanami na Twitterze to właśnie Polaka umieścił na pierwszym miejscu swojego rankingu najlepszych piłkarzy świata. Niemiec pominął za to Lionel Messiego. 

Robert Lewandowski w 2021 roku zanotował kolejne kapitalne liczby oraz pobił następne rekordy. Niestety nie wystarczyło to jednak do wygrania Złotej Piłki. Ta padła bowiem łupem Messiego, który wygrał Copa America z Argentyną (pierwsze trofeum w reprezentacyjnej karierze).

Lewandowski>Messi>Ronaldo?

Ilkay Gundogan uważa natomiast, że to Robert Lewandowski jest obecnie najlepszym piłkarzem na świecie. Ba, Niemiec w swoim rankingu nie widzi Messiego w pierwszej trójce. Wyżej ceni sobie natomiast umiejętności Mohameda Salah i Karima Benzemy. Zawodnik Manchesteru City opublikował swój typ na Twitterze, gdzie odpowiedział na pytania fanów.

Gundogana zapytano także o odwieczny spór pt. „Messi czy Ronaldo?”. Niemiec stwierdził, że całokształt kariery przemawia jednak za Argentyńczykiem.

 

Adam Buksa wróci do Europy? Wielki klub zainteresowany Polakiem

Adam Buksa budzi spore zainteresowanie na rynku transferowym. Polak prezentuje dobrą formę w Stanach Zjednoczonych, co przekłada się na liczbę klubów, chcących go zakontraktować. Według Gianluigiego Longariego w tym gronie znajduje się Zenit Sankt Petersburg. 

25-latek świetnie odnalazł się w MLS. W zeszłym sezonie w lidze amerykańskiej w barwach New England Revolution zaliczył 31 występów, w których strzelił 16 goli i zanotował cztery asysty.

Dobra dyspozycja przełożyła się również na zaufanie Paulo Sousy, który wprowadził napastnika do reprezentacji Polski. W drużynie narodowej Buksa zaliczył oszałamiający start. W pięciu meczach eliminacji mistrzostw świata zdobył pięć goli.

Czas na powrót do Europy?

Niezłe liczby za oceanem nie uszły uwadze klubom z naszego kontynentu. Snajpera łączono już kilkukrotnie z transferem do europejskiego zespołu, lecz finalnie nic z tego nie wychodziło. Teraz ponownie wrócił temat transakcji z udziałem Polaka.

Według włoskiego dziennikarza Gianluigiego Longariego Buksą interesuje się Zenit Sankt Petersburg. Potentat ligi rosyjskiej zajmuje obecnie 1. miejsce w tabeli z przewagą dwóch punktów nad drugim Dynamo Moskwa. Portal Transfermarkt wycenia 25-latka na siedem milionów euro.

To już pewne. Mateusz Klich nie zagra w meczu barażowym z Rosją. FIFA podjęła decyzję

FIFA podjęła decyzję w sprawie zawieszeń na mecze barażowe mistrzostw świata. Utrzymano wcześniejsze dyskwalifikacje, zaś usunięto żółte kartki. Wobec takiego postanowienia w meczu z Rosją na Łużnikach nie pojawi się Mateusz Klich. 

W trakcie eliminacji mistrzostw świata piłkarze mogli przymusowo pauzować jeden mecz po uzbieraniu odpowiedniej liczby żółtych kartek. Po zakończeniu nie było wiadome, czy FIFA zdecyduje się na anulowanie kar w odniesieniu do baraży. Przede wszystkim ważył się los Mateusza Klicha. W piątek wszystko stało się jednak jasne.

Przerwa

Sekretarz generalny PZPN podał na Twitterze, że federacja podtrzymała decyzję odnośnie zawieszeń na spotkania barażowe. Anulowano jednak żółte kartki, więc takie przewinienie w meczu z Rosją, nie wykluczy żadnego reprezentanta z ewentualnego finału. Z powodu postanowienia mecz z Łużnikami opuści wspomniany Klich.

– W kontekście zbliżających się baraży, decyzją FIFA, aktywne kary dyskwalifikacji zostały utrzymane a napomnienia (żółte kartki) anulowane – napisał Łukasz Wachowski.

Mbappe zostanie w PSG?! Zaskakujące informacje francuskiego dziennikarza

Kylian Mbappe jednak nie zmieni barw klubowych? Zaskakujące informacje przekazał dziennikarz „Telefoot”, Julien Maynard. Z jego ustaleń wynika, że gwiazdor negocjuje przedłużenie kontraktu z PSG.

W lipcu tego roku wygasa umowa, która łączy Mbappe z wicemistrzami Francji. Od kilku miesięcy napływały do nas jasne informacje – 23-latek nie zamierza renegocjować umowy i latem przeniesie się do Realu Madryt. Sprawa miała być już na tyle przesądzona, że PSG szukało sobie już następcy skrzydłowego.

Jednak zostanie?

Dosyć niespodziewane informacje przekazał natomiast Julien Maynard. Według dziennikarza „Telefoot” 23-latek postanowił przedłużyć swój kontrakt. W tej sprawie rozpoczęły się już rozmowy między klubem a zawodnikiem.

Mbappe ma się nie śpieszyć z podjęciem decyzji i czeka na koniec rozgrywek. Wiadomo, że dla PSG przyszłość lidera jest sprawą najwyższej wagi. W kuluarach mówi się, że długość nowego kontraktu może wynieść rok, tak, aby Mbappe poleciał na mundial w Katarze jeszcze jako zawodnik paryżan.

Davies nie może wrócić do gry. Kanadyjczyk nabawił się zapalenia mięśnia sercowego

Alphonso Davies wrócił do Bayernu Monachium po izolacji związanej z koronawirusem. Niestety Kanadyjczyk nie może wznowić treningów z resztą drużyny. U 21-latka wykryto zapalenie mięśnia sercowego. 

Jesienią Davies rozgrywał wszystkie spotkania Bawarczyków od deski do deski, opuszczając zaledwie jedno spotkanie. Po przerwie zimowej Kanadyjczyk zmaga się jednak z problemami zdrowotnymi. Uniemożliwiają mu one powrót do treningów z zespołem.

Najpierw u zawodnika wykryto koronawirusa. 21-latek musiał udać się na izolację, przez co nie zagrał w przegranym 1-2 meczu z Borussią M’Gladbach. Jego występ przeciwko FC Koeln także jest niemożliwy.

Zapalenie…

Julian Nagelsmann zdradził na przedmeczowej konferencji, że Kanadyjczyk nie zagra w spotkaniu z „Kozłami”. Powodem mają być objawy zapalenia mięśnia sercowego. Wykryto u niego łagodne objawy podczas badań kontrolnych.

Wykryto u niego oznaki łagodnego zapalenia mięśnia sercowego – ogłosił szkoleniowiec.

Na razie nie wiadomo, jak długo Davies będzie musiał wstrzymać się od treningów. Kwestią czasu jest opublikowanie informacji przez Bayern.

Real Madryt ściągnie piłkarza FC Barcelony? Jeden piłkarz przykuł uwagę Pereza

Real Madryt zamierza podebrać piłkarza FC Barcelony? Według medialnych informacji „Królewscy” interesują się Ronaldem Araujo. Urugwajczyk w tym sezonie jest podstawowym stoperem Blaugrany. 

Araujo zaimponował swoim występem w niedawno rozegranym El Clasico (2-3). Piłkarz przeszedł kilka dni wcześniej operację, po tym jak złamał dwie kości śródręcza. Lekarze wszczepili mu w dłoń dwie śruby, ale mimo to był gotowy do walki z Realem przez pełne 120 minut.

Do odwiecznego rywala?

Zachowanie Urugwajczyka zaimponowało kibicom Barcelony, którzy docenili poświęcenie piłkarza. Jak się jednak okazuje nie tylko oni zwrócili na to uwagę. Postawa stoper spodobała się prawdopodobnie również działaczom Realu Madryt, którzy od dawna mają mieć Araujo pod obserwacją.

Dziennikarze „Sin Concesiones” podają, że w przyszłości działacze Realu mogą spróbować ściągnąć na Bernabeu 22-latka. Jak również dodają, podobne próby podejmowano jeszcze nim ten trafił do Barcelony. Ostatecznie jednak Araujo wolał przenosiny na Camp Nou.

Potencjalne rozmowy z zawodnikiem mogą odbyć się bliżej terminu zakończenia jego kontraktu z Barcą. Ten wygasa bowiem w 2023 roku.

Nani wróci do Europy? Portugalczyk przebywa na testach w klubie z Serie A

Nani od stycznia pozostaje bez klubu, po tym jak wygasł jego kontrakt z Orlando City. 35-latek nie zamierza jednak kończyć kariery. Niewykluczone, że niebawem ponownie zawita na europejskie boiska. 

W lutym 2019 roku Portugalczyk zdecydował się na opuszczenie Starego Kontynentu. Po kilku miesiącach od powrotu do Sportingu Lizbona wyleciał na ocean, podpisując kontrakt z Orlando City. W jego barwach uzbierał 88 występów, strzelił 31 bramek i dołożył 18 asyst.

Jego umowa z klubem jednak wygasła, a on sam pozostaje bez klubu. To się może niebawem z kolei zmienić, gdyż zainteresowanie zawodnikiem wykazuje europejska drużyna.

Włoska przygoda?

Mowa o Venezii, która walczy o utrzymanie w Serie A. Matteo Moretto oraz Gianluca Di Marzio, a więc cenieni włoscy dziennikarze przekonują nawet, że Nani ma już przebywać w Wenecji. Ogłoszenie porozumienia ma być jedynie kwestią czasu. Zawodnik musi bowiem przejść testy medyczne.

Dla samego Portugalczyka będzie to drugie podejście do Włoch. W latach 2017-2018 występował w Lazio. W koszulce tego klubu wystąpił 25 razy, strzelając trzy bramki i notując tyle samo asyst.

Grosicki jeszcze raz wyjedzie z Ekstraklasy? Po Polaka zgłosił się klub z Ligue 1

Kamil Grosicki ponownie wyjedzie z Ekstraklasy? Doświadczonym skrzydłowym interesuje się klub z Ligue 1. Do Pogoni Szczecin miała nawet wpłynąć oferta za zawodnika. 

„Grosik” wrócił do kraju latem ubiegłego roku. Początkowo 33-latek nie mógł odnaleźć się w ekstraklasowych realiach, lecz z upływem sezonu ponownie nabierał wiatru w żagle. Ostatecznie stał się bardzo ważnym elementem Pogoni. W barwach „Portowców” uzbierał 15 występów, w których strzelił 3 bramki i zanotował 5 asyst.

Kolejny wyjazd?

Dobra forma, jaką zaczął prezentować Grosicki poskutkowała ponownym zainteresowaniem ze strony zagranicznych drużyn. Według „WP Sportowe Fakty” do Pogoni Szczecin miała wpłynąć oferta za 83-krotnego reprezentanta Polski. I to nie z bylekąd, bo z Ligue 1!

Jak ustalił Mateusz Skwierawski po Grosickiego miało się zgłosić tamtejsze Lorient. Klub walczy o utrzymanie we francuskiej elicie, zajmując dopiero 18. miejsce w tabeli. Do bezpiecznej strefy traci zaledwie punkt.

Według dziennikarza Francuzi zaoferowali Pogoni 300 tysięcy euro, zaś samemu zawodnikowi proponują pokaźną pensję. Wicelider Ekstraklasy nie chce jednak słyszeć o sprzedaży swojego kluczowego piłkarza. Nie wiadomo, jak do ewentualnego odejścia podchodzi sam zawodnik.

Przypomnijmy, że Grosicki miał okazję występować już na francuskich boiskach. W latach 2014-2017 był piłkarzem Rennes, z którego wypromował się do Hull City.

PZPN ma nowego selekcjonera „pod nosem”? Jerzy Engel wysunął niespodziewaną kandydaturę

Według Jerzego Engela selekcjonerem reprezentacji Polski powinien zostać Maciej Stolarczyk, opiekun kadry młodzieżowej. Na antenie TVP Sport zdradził, co przemawia za takim wyborem. 

Od odejścia Paulo Sousy PZPN nie zakontraktował nowego selekcjonera. Cezary Kulesza na razie bacznie przygląda się sytuacji na rynku trenerskim. Decyzję ma podjąć 19 stycznia, po wcześniejszym przedyskutowaniu jej ze współpracownikami oraz liderami reprezentacji.

Przeskok?

Do tej pory faworytem wydawał się być Adam Nawałka, którego kandydaturę popierają właśnie najważniejsi zawodnicy kadry. 64-latek prowadził „Biało-Czerwonych” kilka lat temu i doskonale zna „kręgosłup” drużyny. Zwolennikiem powrotu szkoleniowca ma nie być jednak do końca sam Kulesza.

Pojawiało się także nazwisko Fabio Cannavaro, lecz Włoch ostatecznie miał zrezygnować z przejęcia sterów naszej reprezentacji. Taką decyzję spowodował krótki czas, jaki pozostał do meczu barażowego z Rosją.

Teraz w rozmowie z TVP Sport swojego kandydata przedstawił Jerzy Engel. Były selekcjoner uważa, że postawienie na Macieja Stolarczyka to bezpieczna opcja. Tym bardziej że obecnie pełni on funkcję trenera młodzieżówki.

– Jest gotowy trener, który jest na miejscu na ten najtrudniejszy czas dwóch meczów. Nie trzeba niczego szukać. Ma za sobą doświadczenie jeśli chodzi o trenerkę ligową i reprezentacyjną. Wygrał parę meczów z drużyną młodzieżową. Takim człowiekiem jest Maciej Stolarczyk – określił Engel. 

– On był przy tej drużynie. Sousa wziął go na kilka spotkań w zespole. Podpowiadał Sousie, bo nie wierzę, że zawodnicy z Pogoni znaleźli się przez oko Sousy, który ich w ogóle w życiu nie widział. Dla mnie to naturalny kandydat, by w takiej sytuacji te dwa mecze poprowadzić. A jeśli one pójdą dobrze, to żeby dalej był selekcjonerem – dodał.

Kamil Glik wróci do Serie A? Pojawił się nowy klub zainteresowany Polakiem

Kamil Glik nie ma pewnego miejsca w ekipie Benevento. Niewykluczone, że stoper niebawem opuści 5. drużynę Serie B. Według włoskich mediów reprezentant Polski może wrócić do najwyżej klasy rozgrywkowej we Włoszech. 

33-latek ma wyrobioną renomę na Półwyspie Apenińskim. Jego powrót do Włoch po przygodzie z AS Monaco odebrano bardzo pozytywnie, lecz on sam raczej nie tak to sobie wyobrażał. Benevento, z którym związał się we wrześniu 2020 roku sensacyjnie spadło z ligi w zeszłym sezonie.

Glik postanowił zostać w drużynie i pomóc w powrocie do elity. Choć początkowo faktycznie pełnił rolę lidera defensywy, to z czasem jego pozycja zaczęła maleć. Teraz jego kariera znalazła się na zakręcie i niewykluczone, że niebawem ponownie zmieni barwy.

Powrót na szczyt?

Miejsca w składzie dla Polaka nie widzi trener Benevento, a więc Fabio Caserta. Zamiast niego szkoleniowiec stawia na Alessandro Vogliacco. Według włoskich mediów problemem jest nierówna forma Glika. Stoper zaliczał coraz częstsze wpadki na boisku.

– Problemem jest też dyspozycja Glika, która jest znacznie poniżej oczekiwań. Polak był często nieuważny w obronie, a do tego dostał czerwone kartki – mówił Fabio Tarallo, dziennikarz anteprima24.it dla „Onetu”.

Jeszcze zimą Glik może więc zmienić barwy klubowe. Jakiś czas temu swoje zainteresowanie jego osobą miała wykazywać Parma. W ostatnich dniach pojawiły się również głosy o Udinese.

Jacek Góralski może trafić do Legii! Piłkarz czeka na decyzję swojego klubu

Jacek Góralski wróci do Polski? Takie informacje przekazuje „Przegląd Sportowy”, według którego zainteresowanie pomocnikiem wykazuje Legia Warszawa. Piłkarz nie zamierza jednak podejmować decyzji bez rozmów z władzami Kairatu Ałmaty. 

Umowa reprezentanta Polski z kazachskim zespołem wygasa wraz z końcem tego sezonu. To oznacza, że latem mógłby zmienić klub bez negocjacji z w obecnym pracodawcą. Niewykluczone, że sytuację zawodnika wykorzysta Legia Warszawa.

Dwie opcje

Według „Przeglądu Sportowego” mistrzowie Polski monitorują sytuację zawodnika. 29-latek w ostatnim czasie długo nie grał w piłkę przez kontuzję kolana. Mimo to na brak zainteresowania nie może narzekać. Poza Legią pytają o niego również kluby z MLS.

Góralski jest świadom długości swojego kontraktu oraz zakusów ze strony innych klubów. Nie zamierza jednak podejmować decyzji bez rozmowy z władzami Kairatu. W rozmowie z „PS” jasno przedstawił swoje stanowisko w sprawie potencjalnej zmiany pracodawcy.

– Wiele zawdzięczam mojemu obecnemu klubowi. Pomógł mi w trudnym momencie, kiedy miesiącami leczyłem więzadła. Szczególną rolę odegrał prezydent Kairat Boranbajew. Takiego wsparcia od prezydenta klubu życzę każdemu sportowcowi. Dzwonił do mnie ze słowami wsparcia, zachęcał, bym nie spieszył się z powrotem na boisko, a uczynił to, kiedy będę w pełni sił. Zezwolił na rehabilitację w Polsce – podkreślił reprezentant Polski.

– Nie biorę pod uwagę związania się z kimkolwiek nie znając decyzji Kairatu lub podjęcia jej za plecami klubu lub jego szefa. Po tym, co dla mnie zrobili – to podpadałoby pod – przepraszam – frajerskie zachowanie. Czułbym, że oszukałem tych ludzi. Dlatego cierpliwie poczekam na to, co Kairat postanowi wobec mnie. Jest jeszcze czas – dodał „Góral”.

29-latek w Kairacie gra od stycznia 2020 roku. Do tej pory zaliczył jednak tylko 29 występów w barwach swojego zespołu. Ostatnie kilka miesięcy pauzował z powodu kontuzji kolana.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.