Wielkie problemy tureckiego giganta. Klub upadał latami i w końcu zarył o dno

Galatasaray znalazł się w potężnym dołku. Niedawny potentat ligi tureckiej zmaga się z poważnymi problemami, które mogą do niego wracać jeszcze przez kolejne lata. Trudno stwierdzić, czy jeszcze kiedykolwiek klub ze Stambułu wróci na ligowy szczyt. 

Galatasaray zajął dopiero 13. miejsce w tabeli Super Lig. Do Trabzonsporu, który wygrał krajowe mistrzostwo, traciła aż 29 punktów. Pierwszego ze spadkowiczów wyprzedził natomiast o 16 „oczek”.

Czasowy rozkład

Problemy 22-krotnego mistrza Turcji nie wzięły się jednak znikąd. To raczej konsekwencje długotrwałego wewnętrznego rozkładu, postępującego z czasem. Przede wszystkim w drużynie brakowało wzmocnień przez prowadzenie złej polityki transferowej. Zamiast tego odchodzili wyróżniający się gracze, a inni pauzowali z powodu kontuzji czy zawieszeń.

Nie pomógł również trener. Fatih Terim, choć jest legendą zarówno Galaty, jak i całego tureckiego futbolu, w roli trenera nie odnajduje się tak dobrze. Metody szkoleniowca mają być archaiczne, przez co zespół nie mógł rozwijać się prawidłowo. Dodatkowo kilku graczy narzekało i skarżyło się władzom klubu, że po treningach 68-latka nie czują się dobrze fizycznie. To wszystko oraz pozycja w tabeli Galatasaray w styczniu, zaowocowały zwolnieniem trenera.

– Można powiedzieć, że Terim pracuje w pewnych cyklach. Jego styl oparty jest na znakomitych kontaktach z zawodnikami, z których wyciąga wszystko, co najlepsze. Wydaje się, że z grupy, którą miał, więcej już by nie wyciągnął. Ten cykl po prostu się skończył – powiedział John McManus, znawca tureckiej piłki dla „The Athletic. 

Stanowiska szkoleniowca objął były asystent Pepa Guardioli, Domenec Torrent. Choć drużyna pod jego wodzą notowała lepsze wyniki i powoli wychodziła na prostą, to w czerwcu zwolniono go z pracy. Oficjalną przyczyną były… kiepskie wyniki. W kuluarach mówi się jednak, że Hiszpana nigdy nie zaakceptowali ani piłkarze, ani kibice ze Stambułu.

Pokaźny dług

Do kwestii sportowych trzeba także dołożyć olbrzymi dług, z jakim zmaga się Galatasaray. Podobnie jak inni członkowie ligi tureckiej klub w ostatnich latach generował olbrzymie straty. Dług oszacowano na aż 410 mln euro.

Ten problem wziął się przede wszystkim z podpisywania podupadających gwiazd i płacenie im gigantycznych pensji. Tylko w ostatnich latach w klubie pojawili się między innymi: Wesley Sneijder, Didier Drogba, Lukas Podolski czy Radamel Falcao.

Na problemy ekonomicznie dodatkowo wpływa inflacja. W Turcji obowiązuje tamtejsza waluta – liry. Kontrakty dla piłkarzy opłacane są natomiast w euro. W wyniku kryzysu gospodarczego drastycznie zmienił się stosunek wartości walut. Obecny kurs euro wynosi aż 18 lir, gdzie w 2012 roku było to 2,2 liry.

Kucharski opowiedział o odejściu Lewandowskiego z Lecha. „Bardzo się zdenerwował”

Cezary Kucharski na łamach „WP Sportowe Fakty” opowiedział o kulisach transferu Roberta Lewandowskiego do Borussii Dortmund. Były menadżer 33-letniego napastnika zdradził, że z Lecha Poznań także odchodził w atmosferze konfliktu. 

Transfer Lewandowskiego z Bayernu Monachium do FC Barcelony wywołał spore emocje w piłkarskim świecie. Polak po długiej sadze dopiął swego i oficjalnie jest już zawodnikiem Blaugrany. Zanim jednak do tego doszło, musiał się sporo namęczyć.

„Xavi odbył szczerą rozmowę z Frenkiem de Jongiem”. Piłkarz musi obniżyć pensję, jeśli chce zostać w Barcelonie [CZYTAJ]

Ostatecznie jednak wszystkim stronom wyszło to na dobre. Bayern zyskał spory zastrzyk gotówki za wiekowego gracza, zaś Barca otrzymała piłkarza o wielkiej jakości. Sam Lewandowski natomiast trafił do klubu, do którego faktycznie chciał trafić.

Atmosfera konfliktu

Cała sprawa pozostawiła jednak po sobie spory niesmak i skazę na historii 33-latka w Bayernie. Ale czy to jakaś nowość? Okazuje się, że to nie pierwszy przypadek, gdy Lewandowski odchodzi z klubu w konflikcie. Cezary Kucharski w rozmowie z Dariuszem Tuzimkiem z „WP Sportowe Fakty” wrócił do czasów, gdy jego były podopieczny odchodził z Lecha Poznań.

– Z Lecha też odchodził w atmosferze konfliktu. Wracaliśmy właśnie samochodem z Dortmundu, gdzie Lewandowski przechodził testy medyczne. Wypadły one pozytywnie, więc wiadomo było, że kontrakt za chwilę będzie podpisany. W pewnym momencie do „Lewego” zadzwonił jeden z prezesów Lecha (mniejsza o nazwisko) i zaprosił go pilnie do siedziby klubu, nie wyjaśniając, jaki jest cel tego spotkania – opowiadał Kucharski.

Napoli odrzuciło ofertę West Hamu. Wyceniają Zielińskiego na więcej [CZYTAJ]

– Lewandowski bardzo się zdenerwował i zaczął pytać, o co może działaczom z Poznania chodzić, czego od niego chcą. Powiedziałem mu wtedy: „Możliwości są dwie. Mogą w dowód wdzięczności za duże pieniądze, jakie na tobie zarobili, zrobić ci miłą niespodziankę w postaci małej, gabinetowej uroczystości, w czasie której wręczą ci w podziękowaniu złoty zegarek i powiedzą kilka miłych słów, życząc powodzenia w przyszłości. Ale boje się, że w grę wchodzi inna opcja. Otóż ty masz w kontrakcie wpisanych kilka procent dla ciebie od kwoty transferu. Myślę, że zamiast zegarka, poproszą cię żebyś się zrzekł tej kwoty”. On się wtedy bardzo zdenerwował, dręczył się do samego Poznania wątpliwościami co do tego, co dla niego przygotowali działacze Lecha – dodał były menadżer Polaka. 

Krzysztof Piątek zmieni klub wewnątrz Bundesligi? O polskiego napastnika pytała… Borussia Dortmund [CZYTAJ]

– Oczywiście nie było zegarka, tylko próby nakłaniania Lewandowskiego do zrzeczenia się procentów od transferu. Doradziłem mu wtedy, żeby rzucił papierami i wyszedł z gabinetu, to zobaczymy czy w Lechu są gotowi zrezygnować z transferu, który gwarantował im miliony euro od Borussii, w imię niedużych kwot, które chcieli wycisnąć od zawodnika. On tak zrobił i dzięki temu nie trzeba było się dzielić tymi pieniędzmi z Lechem. Nauka z tego incydentu nie poszła w las. Bardzo się przydała. Później „Lewy” przekonał się także w Dortmundzie, że gdy chcesz coś ugrać (wtedy chodziło o transfer do Bayernu), to musisz grać ostro, bezkompromisowo. Stąd teraz, kiedy w futbolu ma już bardzo silną pozycji, wie że może sobie pozwolić na twarde przepychanki i zdecydowaną walkę o transfer. Doświadczenia z Lecha i Borussii bardzo mu się teraz przydały – podsumował.

Duży problem FC Barcelony. Klub nie może zarejestrować Roberta Lewandowskiego

FC Barcelona prawdopodobnie będzie zmuszona do aktywowania kolejnej „dźwigni finansowej”. Klub z Katalonii nie może na razie zarejestrować do gry nowych zawodników, w tym Roberta Lewandowskiego. 

Ciężka sytuacja Barcelony zmusza Joana Laporte do aktywowania ciekawych mechanik. Tak zwane „dźwignie finansowe” dają Blaugranie większe możliwości, jeśli chodzi o sprawne poruszanie się na rynku transferowym. Polegają one w dużym skrócie na sprzedaży aktywów klubu.

Hiszpanie przewidują składy przed El Clasico. Zgodnie o Robercie Lewandowskim [CZYTAJ]

Dzięki nim Barcelona mogła sobie pozwolić na transfery nowych zawodników. Na Camp Nou trafili już Robert Lewandowski, Raphinha czy Andreas Christensen. Wiele jednak wskazuje na to, że to nie koniec.

Szał wokół transferu Paulo Dybali. Argentyńczyk pobił rekord Cristiano Ronaldo w liczbie sprzedanych koszulek [CZYTAJ]

Kolejne dźwignie

Na razie Blaugrana nie ma jednak możliwości zarejestrowania nowych piłkarzy. Aby tego dokonać, potrzeba aktywowania kolejnej dźwigni. Tym razem chodzi o „Barca Studios”.

Legia szuka następcy Mateusza Wieteski. Do Warszawy może trafić reprezentant Polski [CZYTAJ]

„Sport” pisze, że Katalończycy przyśpieszyli działania, mające na celu znalezienie inwestora, który będzie chciał odkupić udziały w „BS”. Socios mieli się zgodzić na pozbycie się 49 proc. udziałów. Gazeta podaje jednak, że ostatecznie klub straci maksymalnie 30 proc.

Janusz Gol broni Macieja Rybusa. „Wykazał się dużą odpowiedzialnością” [CZYTAJ]

Cała operacja ma się zamknąć jeszcze przed końcem lipca i przyniesie Barcelonie około 100 mln euro. Pieniądze te mają zostać przeznaczone na rejestrację nowych piłkarzy.

Hiszpanie przewidują składy przed El Clasico. Zgodnie o Robercie Lewandowskim

Robert Lewandowski w najbliższą niedzielę spotkanie z Realem zacznie prawdopodobnie na ławce rezerwowych. Hiszpańskie media przewidują, jak Xavi i Carlo Ancelotti ustawią swoje „jedenastki”. 

Choć to „tylko” sparingowe El Clasico, to rywalizacja FC Barcelony z Realem Madryt nadal budzi sporo emocji. Dla polskich kibiców będzie ono miało dodatkowy smaczek. W niedzielę nad ranem w barwach Blaugrany ma zadebiutować Robert Lewandowski.

Szał wokół transferu Paulo Dybali. Argentyńczyk pobił rekord Cristiano Ronaldo w liczbie sprzedanych koszulek [CZYTAJ]

Joker?

33-latek raczej nie zamelduje się jednak na murawie od pierwszych minut. Hiszpańskie media zgodnie twierdzą, że Lewandowski zacznie mecz na ławce rezerwowych. Według „ASa”, „Sportu” u „Mundo Deportivo” Xavi najpierw postawi na Pierre-Emericka Aubameyanga. Wspierać go będą natomiast Ansu Fati i Raphinha.

Legia szuka następcy Mateusza Wieteski. Do Warszawy może trafić reprezentant Polski [CZYTAJ]

Wspomniane gazety nie są natomiast zgodne, odnośnie głównego napastnika w składzie Realu Madryt. Każda z nich wskazuje innego snajpera. „AS” pisze o Latasie, „Sport” o Mariano, zaś „Mundo Deportivo” o Benzemie.

Przewidywane składy wg. „AS”:

Real: Courtois – Odriozola, Militao, Ruediger, Alaba – Ceballos, Tchouameni, Kroos – Rodrygo, Benzema, Vinicius

Barcelona: ter Stegen – Dest, Christensen, Garcia, Alba – Kessie, Busquets, Pedri – Raphinha, Aubameyang, Ansu Fati.

Janusz Gol broni Macieja Rybusa. „Wykazał się dużą odpowiedzialnością” [CZYTAJ]

Przewidywane składy wg. „Sport”:

Real: Courtois – Vazquez, Ruediger, Alaba, Mendy – Valverde, Tchouameni, Modrić – Rodrygo, Latasa, Vinicius.

Barcelona: ter Stegen – Dest, Araujo, Christensen, Alba – Kessie, Busquets, Pedri – Raphinha, Aubameyang, Ansu Fati.

Prezes Pogoni Szczecin o kibicach Broendby. „Nie zgadzamy się na takie bandyckie zachowania” [CZYTAJ]

Przewidywane składy wg. „Mundo Deportivo”:

Real: Courtois – Vazquez, Nacho, Militao, Mendy – Camavinga, Casemiro, Kroos – Hazard, Mariano, Vinicius.

Barcelona: ter Stegen – Dest, Christensen, Garcia, Alba – Pedri, Nico, Kessie – Raphinha, Aubameyang, Ansu Fati.

Lewandowski zachwycony trzema piłkarzami Barcelony. „Jestem o tym przekonany”

Robert Lewandowski przed kamerami „Barca TV” opowiedział o swoich pierwszych dniach w nowej drużynie. Na antenie klubowej telewizji podzielił się odczuciami dotyczącymi siły zespołu oraz wyróżnił niektórych graczy. 

Od kilku dni Lewandowski pozostaje oficjalnie piłkarzem Barcelony. Powoli Polak adaptuje się w nowym otoczeniu. W czwartek miał okazję po raz pierwszy trenować pod okiem Xaviego. W niedzielę 33-latek będzie miał okazję do debiutu w hitowym meczu z Realem Madryt.

Klub z Premier League złożył ofertę za Zielińskiego?! Zaskakujące informacje z Anglii [CZYTAJ]

Wyróżnieni

Lewandowski jest bardzo zadowolony ze swojej decyzji. Na antenie „Barca TV” w samych superlatywach wypowiadał się zarówno o Blaugranie, jak i o Xavim.

– Już w pierwszej rozmowie z Xavim trener wytłumaczył mi swoje pomysły. On wie, jaki ma plan na Barcelonę. Jestem podekscytowany możliwością współpracy z nim. Wiem, jakim był piłkarzem i jaką ma obecnie wizję zespołu – wyznał „Lewy”.

Bonus 200 PLN za gola Legii w meczu z Zagłębiem!

– Wiedziałem, że ten projekt ma przed sobą przyszłość. Chociaż ostatnie lata w Barcelonie były trudne, nie zastanawiałem się nad tym zbyt długo. Wiedziałem, że to odpowiedni moment, aby tu trafić. Chcę dać z siebie wszystko i pomóc drużynie wrócić na szczyt. Po tylu latach spędzonych w Monachium nie było łatwo zmienić klub, ale zawsze chciałem grać w Hiszpanii – dodał na antenie klubowej telewizji. 

Lewandowski jest także pod wrażeniem młodych talentów, jakimi dysponuje Barcelona. Polak wyróżnił trzech zawodników, którym nie szczędził komplementów.

Szwedzki obrońca na celowniku Lecha Poznań. Kolejorz prowadzi negocjacje z trzema zawodnikami [CZYTAJ]

– Gdy pierwszy raz zobaczyłem Pedriego, Gaviego i Ansu Fatiego, wiedziałem, że mają ogromny potencjał. Jestem przekonany, że z każdym kolejnym miesiącem będą coraz lepsi – stwierdził.

Prowokacyjna reklama Laporty przed meczem z Realem. „Co dzieje się w Vegas, zostaje w Vegas” [WIDEO] 

33-latek prawdopodobnie zadebiutuje w Barcelonie już w niedzielę. Na 5:00 czasu polskiego zaplanowano sparingowy mecz Blaugrany z Realem Madryt. Xavi ma w tym spotkaniu wystawić najmocniejszy skład, wliczając w to właśnie Lewandowskiego.

Klub z Premier League złożył ofertę za Zielińskiego?! Zaskakujące informacje z Anglii

Zaskakująca informacja pojawiła się na twitterowym koncie West Ham Transfers. Wspomniany profil opublikował wpis, w którym sugeruje, że „Młoty” złożyły Napoli ofertę wykupienia Piotra Zielińskiego. Na razie brakuje jednak jakichkolwiek konkretów.

Pogłoski o odejściu Zielińskiego z Napoli pojawiają się już od kilku tygodni. Polak po słabszym sezonie ma być jednym z kandydatów do sprzedania przez władze neapolitańskiego klubu. Wcześniej pojawiały się informacje o poważnym zainteresowaniu ze strony Lazio.

Bonus 200 PLN za gola Legii w meczu z Zagłębiem!

Jednak Premier League?

Teraz miałby się pojawić jeszcze jeden, dość nieoczywisty kandydat. Usługami 28-latka ma być zainteresowany West Ham United. Taką informację na Twitterze podał profil „West Ham Transfers”. Póki co brakuje jednak szczegółów w tej sprawie.

Szwedzki obrońca na celowniku Lecha Poznań. Kolejorz prowadzi negocjacje z trzema zawodnikami [CZYTAJ]

 

Prowokacyjna reklama Laporty przed meczem z Realem. „Co dzieje się w Vegas, zostaje w Vegas” [WIDEO] [CZYTAJ]

Zieliński już kilka lat temu był łączony z przenosinami do Premier League. Wówczas miał o niego zabiegać Liverpool. West Ham to jednak też ciekawy kierunek. „Młoty” już dużo wcześniej udowodniły, że potrafią wydać spore pieniądze na zawodników, więc niewykluczone, że będą w stanie spełnić żądania Aurelio De Laurentiisa.

Kazachskie media ostro po wysokiej porażce Astany. „Została zmieciona. Nie oddali celnego strzału”

Polskie kluby zapewniły nam wczoraj masę pozytywnych emocji. Żaden z czterech naszych reprezentantów nie zanotował porażki. Zagraniczne media obecnie rozpisują się na temat meczów eliminacyjnych. Wielka krytyka spadła na Astanę, która przegrała z Rakowem Częstochowa aż 0-5. Gorzkich słów nie zabrakło jednak także w Danii i Austrii. 

W czwartek swoje spotkania w genialnym stylu wygrali Lech Poznań (5-0 z Dinamo Batumi) oraz Raków Częstochowa (5-0 z Astaną). Złego słowa nie można także powiedzieć o występach Pogoni Szczecin (1-1 z Broendby) i Lechii Gdańsk (0-0 z Rapidem Wiedeń).

Bayern ekspresowo wymazuje Lewandowskiego. Klub wystosował pismo do sprzedawców [CZYTAJ]

Wstyd

Gruzińskie media właściwie nie pochylili się nad wysoką porażką Dinama z Lechem. Po porażce trener ekipy z Batumi wziął całą winę na siebie i pogratulował mistrzom Polski zwycięstwa.

– Co ja mogę powiedzieć po takim meczu? Chcę tylko pogratulować Lechowi Poznań. Dzisiaj grała tylko jedna drużyna i to był Lech. Nasza drużyna nie pokazała niczego i biorę całą odpowiedzialność za to na siebie i mogę jedynie przeprosić za taką grę. Lech Poznań pokazał wszystko, co chciał – powiedział Gia Geguchadze.

Transfer Lewandowskiego mógł upaść w ostatniej chwili! Zaskakujące informacje [CZYTAJ]

Zupełnie inaczej do sromotnej porażki podeszły kazachskie media. Raków Częstochowa rozbił wczoraj FK Astanę, podobnym wynikiem, jak Lech. Piłkarze przyjezdnych zostali zmiażdżeni krytyką.

– Astana została „zmieciona” w meczu Ligi Konferencji Europy – pisze wprost portal sports.kz.

Xavi szykuje skład na mecz z Realem. Pewny debiut Lewandowskiego? [CZYTAJ]

– „Nie musicie wracać do Astany, sam wam przyniosę walizki”, „Nie wracajcie, wstyd”, „Po takim meczu trener musi zrezygnować wraz z zarządem”, „Nigdy nie byłem tak zawstydzony” – przytacza sport.pl kilka komentarzy fanów kazachskiego zespołu. 

– 0:7 – piłkarze Astany nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę – podsumowuje sports.kz.

Nowe zasady w szatni PSG! Galtier chce zmienić klub i mentalność piłkarzy [CZYTAJ]

Zawód

W duńskich mediach nie brakuje z kolei wrażenia o niewykorzystanej szansie. Tamtejsi dziennikarze podkreślają, że Broendby wypuściło zwycięstwo z Pogonią w samej końcówce, dając się pokonać Luce Zahoviciowi.

– Przez długi czas pod bramką Hermansena nie było niebezpiecznie. Ale w końcu duński bramkarz i Broendby musieli się poddać. Gol na 1:1 nie wystarczył Pogoni, która nadal naciskała na Broendby. Duńscy goście utrzymali wynik i mimo wyrównania w końcówce nie mogą być niezadowoleni z faktu, że mecz zakończył się remisem – opisuje portal ekstrabladet.dk.

Bayern i Lewandowski czeka trudny czas? „Teraz mogą pojawić się problemy” [CZYTAJ]

Dużo gorsze zdanie po remisie z Lechią Gdańsk mają austriaccy dziennikarze. Ich zdaniem Rapid nie wykorzystał okazji do wyjścia na świetną pozycję przed rewanżem. Pierwsze spotkanie obu ekip odbywało się w Wiedniu.

– Rapid psuje początek el. Ligi Konferencji zerowym dorobkiem – zaznaczył portal laola1.at.

Michał Żewłakow o problemach Lecha Poznań: „Kolejorz jest mocny wtedy, gdy jest pewny siebie” [CZYTAJ]

– Nie osiągnęliśmy naszego celu. Chcieliśmy pojechać do Polski z prowadzeniem, ale to nam się nie udało. W drugiej połowie stworzyliśmy kilka okazji. Zagraliśmy świetny mecz, ale zabrakło tylko gola – mówił także po meczu trener Rapidu. 

Bayern ekspresowo wymazuje Lewandowskiego. Klub wystosował pismo do sprzedawców

Robert Lewandowski jest od kilku dni oficjalnie piłkarzem FC Barcelony. Historia polskiego napastnika w Bayernie Monachium dobiegła końca. Bawarczycy obecnie skupiają się na wymazaniu wizerunku 33-latka z klubowych gadżetów. I robią to w ekspresowym tempie. 

Osiem lat trwała przygoda Lewandowskiego w Bayernie Monachium. W jej trakcie 33-latek zdobył wszystko, co mógł z niemieckim klubem zdobyć. Ośmiokrotnie sięgał między innymi po mistrzostwo Niemiec. Wielokrotnie zostawał także królem strzelców ligi niemieckiej czy Pucharu Niemiec. Walnie przyczynił się także do wygrania Ligi Mistrzów, gdzie zresztą również został najlepszym strzelcem.

Transfer Lewandowskiego mógł upaść w ostatniej chwili! Zaskakujące informacje [CZYTAJ]

„Wymazać wszystko”

W miniony weekend stało się jednak jasne, że współpraca zawodnika z klubem dobiegła końca. Polak opuścił Bayern i przeniósł się do FC Barcelony. Obecnie w Katalonii panuje szał, związany z transferem Lewandowskiego. W Bawarii natomiast trwa akcja „czyszczenia” klubowych sklepów z gadżetów z wizerunkiem 33-latka.

Xavi szykuje skład na mecz z Realem. Pewny debiut Lewandowskiego? [CZYTAJ]

Władze Bayernu starają się pozbyć wszystkiego, co wiąże się z reprezentantem Polski. Hiszpański „Sport” podaje, że w Niemczech w ekspresowym tempie ze sklepów znikają pamiątki związane z Lewandowskim. Pracownik jednego z lokalnych punktów zdradził gazecie, że działacze „Die Roten” wystosowali pismo, w którym wnoszą o pozbycie się asortymentu nawiązującego do ich byłego zawodnika.

Nowe zasady w szatni PSG! Galtier chce zmienić klub i mentalność piłkarzy [CZYTAJ]

Choć akcja postępuje bardzo szybko, to hiszpańscy dziennikarze informują, że gdzieniegdzie można jeszcze znaleźć pamiątki związane z „Lewym”. W jednym ze sklepów zlokalizowanych na lotnisku w Monachium zauważono manekina, który przedstawiał Sadio Mane. Choć w witrynie sklepu pojawił się Senegalczyk, to na spodenkach dalej widniał numer „9”, z którym kojarzony jest Lewandowski.

Transfer Lewandowskiego mógł upaść w ostatniej chwili! Zaskakujące informacje

Od kilku dni Robert Lewandowski jest zawodnikiem FC Barcelony. W tym tygodniu odbyła się natomiast oficjalna prezentacja zawodnika w koszulce Blaugrany. Media podają jednak, że cały transfer mógł się wysypać na ostatniej prostej. 

W zeszły weekend Barcelona porozumiała się z Bayernem Monachium w sprawie Lewandowskiego. Polak za 50 mln euro zmienił klub i obecnie przebywa w USA wraz z nowymi kolegami. Już niebawem może zadebiutować w koszulce „Dumy Katalonii”.

Xavi szykuje skład na mecz z Realem. Pewny debiut Lewandowskiego? [CZYTAJ]

Przesunięta prezentacja

Pierwotnie spodziewano się, że Lewandowski zostanie zaprezentowany w niedzielę, lub poniedziałek. Tak się jednak nie stało i musieliśmy poczekać na to aż do środy. Okazuje się bowiem, że niespodziewanie cała operacja mogła się wysypać.

„Mundo Deportivo” podaje, że 33-latka zaskoczyła nieoczekiwana sytuacja. Okazało się, że musiał zapłacić dodatkowy podatek. Lewandowski kompletnie się tego nie spodziewał, a według dziennikarzy, mogło to zrujnować cały transfer.

Nowe zasady w szatni PSG! Galtier chce zmienić klub i mentalność piłkarzy [CZYTAJ]

– Pracownik zamieszkały w Katalonii musi zadeklarować swój majątek i płacić za niego podatki. Lewandowski musiał dopłacić kolejne 2,5 proc. Ten incydent fiskalny prawie zrujnował operację i dlatego polski napastnik został zaprezentowany w środę – pisze „Mundo Deportivo”.

– Wszyscy byli zaskoczeni niepewnością i nikt nie wiedział, kiedy odbędzie się prezentacja Lewandowskiego. Nawet odpowiedzialna za to redakcja Barca TV – dodaje.

Bayern i Lewandowski czeka trudny czas? „Teraz mogą pojawić się problemy” [CZYTAJ]

Na szczęście wszystkie płatności uregulowano w czasie i zgodnie z prawem. Lewandowski jest już więc oficjalnie piłkarzem Barcelony i czeka obecnie na debiut w nowej drużynie.

Xavi szykuje skład na mecz z Realem. Pewny debiut Lewandowskiego?

W niedzielę nad ranem FC Barcelona zagra z Realem Madryt w Stanach Zjednoczonych. Towarzyskie El Clasico będzie okazją do debiutu dla Roberta Lewandowskiego w barwach Blaugrany. Hiszpańskie media są pewne, że Polak znajdzie się w składzie wystawionym przez Xaviego. 

FC Barcelona od kilku dni przebywa za oceanem, gdzie przygotowuje się do startu sezonu La Liga. Xavi nie poleciał do USA wraz z drużyną. Szkoleniowiec dołączył do swoich zawodników dopiero w ubiegły czwartek. Poprowadził już trening i obecnie szykuje skład na nadchodzące El Clasico.

Nowe zasady w szatni PSG! Galtier chce zmienić klub i mentalność piłkarzy [CZYTAJ]

Gwiazdy na pokład

W Vegas nie brakowało jednak problemów. Obecnie panują tam wielkie upały, przez co trening musiał zostać przesunięty na późniejszą godzinę. Finalnie zajęcia się odbyły, a Xavi miał okazję zobaczyć, w jakiej formie znajdują się jego piłkarze.

Bayern i Lewandowski czeka trudny czas? „Teraz mogą pojawić się problemy” [CZYTAJ]

Hiszpan po raz pierwszy miał okazję sprawdzić Roberta Lewandowskiego. Według hiszpańskich dziennikarzy Polak na pewno znajdzie się w składzie, jaki wystawi trener na spotkanie z Realem Madryt. Xavi ma zamiar wystawić najmocniejszy skład.

Salihamidzić nie rozumie decyzji Lewandowskiego. Na jego miejscu, postąpiłby inaczej [CZYTAJ]

Do treningów z drużyną wrócił Ferran Torres, co zdecydowanie może ucieszyć kibiców FC Barcelony. Hiszpan zmagał się ostatnio z problemami zdrowotnymi. W zasadzie jedynym problemem Blaugrany jest absencja Gerarda Pique, która niepokojąco się wydłuża.

Nowe zasady w szatni PSG! Galtier chce zmienić klub i mentalność piłkarzy

Do tej pory PSG kojarzyło się raczej z sielanką, niż katorżniczą pracą piłkarzy. Pod batutą Christophe Galtiera obraz paryskiej ekipy ma się jednak diametralnie zmienić. Szkoleniowiec zapowiedział rygorystyczne zmiany w funkcjonowaniu klubu. 

Na początku lipca doszło do zmiany na stanowisku trenera PSG. Szejkowie zwolnili Mauricio Pochettino, a w jego miejsce zatrudnili Christophe Galtiera. Francuz ma przed sobą oczywisty cel – wygranie Ligi Mistrzów, co nie udało się żadnemu z jego poprzedników.

Bayern i Lewandowski czeka trudny czas? „Teraz mogą pojawić się problemy” [CZYTAJ]

Zmiany, zmiany…

To jednak niejedyne zadanie, jakie postawiono nowemu szkoleniowcowi. Według hiszpańskiej „Marki” Francuz będzie musiał także dbać o relacje i zmiany w szatni PSG. Wraz z Luisem Camposem ma zmienić mentalność graczy i wpoić im, że nikt nie może być ważniejszy niż klub. Co ciekawe, zasada ta ma się tyczyć nawet Kyliana Mbappe oraz Neymara.

Salihamidzić nie rozumie decyzji Lewandowskiego. Na jego miejscu, postąpiłby inaczej [CZYTAJ]

Christophe Galtier podchodzi do pracy poważnie, o czym świadczy jego niedawna wypowiedź. Trener zapowiada, że zamierza wprowadzić szereg nowych reguł, jakie będą obowiązywać jego podopiecznych.

– Będą nowe zasady, które przedstawię zespołowi. Co do niektórych z nich będę bardziej skłonny do negocjacji, w przypadku innych mniej. Chcę porozmawiać z zawodnikami, ponieważ pozasportowe obowiązki muszą być respektowane i trzeba będzie przestrzegać rygorystycznych zasad. Stanie się to naturalne. Nie jesteśmy jednak w wojsku. Nie podejmę żadnej decyzji bez opinii innych – oznajmił Galtier.

Media: Wieteska odejdzie do ligi francuskiej. Legia wytypowała następcę [CZYTAJ]

Zasady, jakie zamierza wprowadzić nowy trener PSG:

  1. Spóźnieni piłkarze nie zostaną wpuszczeni na trening. Zawodnicy będą zobligowani do stawienia się w ośrodku w godzinach: 8.30-8.45.
  2. Zakaz używania telefonów komórkowych podczas wspólnych posiłków. Co więcej, Galtier chce, aby śniadania i lunche były spożywane wyłącznie w ośrodku treningowym, aby zawodnicy nie rozdzielali się na mniejsze grupki.
  3. Ogólne zwiększenie dyscypliny i utrzymywanie dobrych relacji z zarządem. W tym celu Galtier zamierza też wszelkie zmiany najpierw omawiać z pracodawcami.

„Pieniądze się zgadzają i wszystko jest super”. Ryszard Rybak przejechał się po Lechu Poznań [CZYTAJ]

„Marca” podaje również, że poprawie uległo nastawienie Neymara. Brazylijczyka łączono z odejściem z PSG. Galtier odbył jednak rozmowę z zawodnikiem, która miała przynieść skutek.

Bayern i Lewandowski czeka trudny czas? „Teraz mogą pojawić się problemy”

Odejście Roberta Lewandowskiego z Bayernu Monachium wywołało wielkie emocje. Felix Magath uważa, że nie wszyscy rozumieją jeszcze, jakie konsekwencje niesie ze sobą transfer 33-latka do FC Barcelony. 

Po ośmiu latach spędzonych w Bayernie Monachium Roberta Lewandowski zdecydował się na zmianę klubu. Wybór Polaka padł na FC Barcelonę, do której trafił kilka dni temu. W Bundeslidze nasz napastnik osiągnął już wszystko i obecnie chce postawić przed sobą nowe wyzwania.

Salihamidzić nie rozumie decyzji Lewandowskiego. Na jego miejscu, postąpiłby inaczej [CZYTAJ]

Konsekwencje

Przenosiny 33-latka do Barcelony nie były jednak łatwe. Negocjacje między klubami trwały bardzo długo, ale w końcu zakończyły się pomyślnie. Wywołały przy tym ogromne emocje. Felix Magath uważa, że transfer Lewandowskiego niesie ze sobą także duże konsekwencje dla samego zawodnika, ale i dla Bayernu.

– Rozstanie z Lewandowskim było właściwe, ale nie wiem, czy wszyscy rozumieją konsekwencje tej decyzji. Według mnie on idealnie pasował do Bayernu, a Bayern do niego. Z tego powodu to piłkarskie małżeństwo było tak udane. Myślę, że teraz mogą pojawić się problemy z przystosowaniem do czegoś nowego – stwierdził były niemiecki piłkarz. 

Media: Wieteska odejdzie do ligi francuskiej. Legia wytypowała następcę [CZYTAJ]

Obecnie Bayern prowadzi całkiem ciekawą i udaną ofensywę transferową. Do Monachium trafił już, chociażby Sadio Mane, a kilka dni temu klub potwierdził pozyskanie Matthijsa de Ligta. Magatha cieszy aktywność „Die Roten” na rynku.

– Cieszę się, że Bayern pozyskał obrońcę, który potrafi grać podaniami, ale też walczyć wślizgami. Wierzę, że de Ligt ustabilizuje obronę Bayernu – ocenił.

„Pieniądze się zgadzają i wszystko jest super”. Ryszard Rybak przejechał się po Lechu Poznań [CZYTAJ]

Zarówno Mane, jak i de Ligt mają już za sobą debiut w barwach Bayernu. Monachijczycy rozgromili w pierwszym meczu sparingowym D.C. United 6-2. Obaj panowie trafili w tym meczu do bramki rywala.

Salihamidzić nie rozumie decyzji Lewandowskiego. Na jego miejscu, postąpiłby inaczej

Już kilka dni minęło od rozpoczęcia przez Lewandowskiego treningów z drużyną FC Barcelony. Saga z samym odejściem Polaka z Bayernu wywołała wielkie emocje. Hasan Salihamidzić zapytany o decyzję 33-latka wyznał, że nie jest w stanie jej zrozumieć. 

Negocjacje Bayernu z Barceloną trwały długo i ciężko było dojść stronom do porozumienia. Ostatecznie jednak Bawarczycy przyjęli ofertę Blaugrany, a Lewandowski zmienił barwy.

Media: Wieteska odejdzie do ligi francuskiej. Legia wytypowała następcę [CZYTAJ]

Niezrozumiała decyzja

Decyzja Lewandowskiego o odejściu wywołała masę komentarzy i emocji. Nadal nie może jej zrozumieć Hasan Salihamidzić. Dyrektor sportowy Bayernu Monachium przyznał, że nie wie, dlaczego polski napastnik tak postąpił.

– Zrozumienie postawy Lewandowskiego wynosi u mnie zero przecinek zero. Nie tylko dlatego, że ja wypełniłem wszystkie swoje kontrakty jako zawodnik. Na jego miejscu wyjaśniłbym to w klubie i dopełnił kontrakt – cytuje Bośniaka dziennik „Marca”. 

„Pieniądze się zgadzają i wszystko jest super”. Ryszard Rybak przejechał się po Lechu Poznań [CZYTAJ]

Przy okazji Salihamidzić odniósł się do transferu Davida Alaby do Realu Madryt. Wyznał, że z perspektywy czasu popełnił błąd. Obecnie inaczej poprowadziłby negocjacje w sprawie kontraktu Austriaka.

– Spróbowałbym dziś inaczej rozwiązać sprawę Alaby. Nie oznaczałoby to, że David zostałby z nami, ponieważ plany finansowe były zupełnie inne – mówił dyrektor Bayernu. 

Michał Żewłakow o problemach Lecha Poznań: „Kolejorz jest mocny wtedy, gdy jest pewny siebie” [CZYTAJ]

Wczoraj w Miami Lewandowski został zaprezentowany przez Joana Laportę w barwach Barcelony. Była to pierwsza z dwóch prezentacji Polaka. Druga odbędzie się po powrocie z tournee po USA, już na Camp Nou.

Boniek po transferze Lewandowskiego: „Bundesliga będzie mniej oglądana niż 1. liga polska”

Zbigniew Boniek w „Prawdzie Futbolu” zabrał głos na temat transferu Roberta Lewandowskiego do FC Barcelony. Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej wyrokuje duży spadek popularności Bundesligi. 

Długo trzeba było czekać na oficjalne potwierdzenie przenosin Lewandowskiego do FC Barcelony, ale stało się. Wczoraj Blaugrana poinformowała o zakontraktowaniu Polaka i podpisaniu umowy do 2026 roku. Bayern otrzyma za napastnika około 60 mln euro, wliczając wszystkie bonusy.

Barcelona nadała Lewandowskiemu nowy przydomek. Tak go jeszcze nie nazywano [CZYTAJ]

Spadek oglądalności

Lewandowski w Barcelonie będzie kimś więcej niż piłkarzem. Polak został jedną z twarzy, odbudowującego się w projektu Katalonii. Zbigniew Boniek w rozmowie z Romanem Kołtoniem zaznacza, że jeszcze nigdy piłkarz z naszego kraju nie grał w tak wielkim klubie.

– Nigdy nie było tak wielkiego Polaka w tak wielkim klubie świata. Barcelona to może nawet największy klub świata, choć dziś Katalończycy stoją w obliczu odbudowy organizacyjno-finansowej. W tym ma pomóc Lewandowski – stwierdził Boniek na kanale „Prawda Futbolu”.

Lewandowski zdradził, co na pożegnanie usłyszał od Nagelsmanna [CZYTAJ]

– Robert chciał przejść do jeszcze większego klubu niż ten, w którym grał przez ostatnich osiem lat. Dla mnie Barcelona, obok Realu Madryt i Manchesteru United, jest najbardziej rozpoznawalnym klubem na świecie – dodał.

Wieloletnia obecność Lewandowskiego w Bundeslidze oraz liczba strzelanych przez niego bramek przełożyła się na zainteresowanie tą ligą. Boniek wyrokuje, że po odejściu snajpera z Bayernu oglądalność niemieckiej ekstraklasy znacząco osłabnie.

– Oglądalność Bundesligi spadnie. W moim przekonaniu liga niemiecka będzie mniej oglądana niż 1. liga polska – uważa były prezes PZPN. 

Julian Nagelsmann zaskoczony transferami FC Barcelony. „To trochę dziwne” [CZYTAJ]

– Nam już w ostatnich latach, przepraszam za słowo, ale odbijała szajba, jeśli chodzi o „El Clasico”. Dwudziestu dziennikarzy na miejscu, studia zaczynające się pięć godzin wcześniej, pełna celebra przez Polaków meczu hiszpańskich drużyn. Wyobrażam sobie, co teraz będzie się działo, szaleństwo razy trzy – stwierdził.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.