Patrice Evra skomentował wyniki Złotej Piłki. „Tam jest korupcja. Ludzie otwórzcie oczy”

Wciąż wielu dziennikarzy oraz kibiców nie może pogodzić się z faktem, że to Lionel Messi wygrał Złotą Piłkę. Jednym z oburzonych jest Patrice Evra. Były reprezentant Francji opublikował na swoim Instagramie nagranie, na którym komentuje wyniki tegorocznej gali Ballon d’Or.

Gala została ustawiona?

Evra zdecydowanie nie gryzł się w język. Były reprezentant Francji stwierdził, że Robert Lewandowski „został okradziony” z wygranej. Jednak w nagraniu 40-latka nie zabrakło też poważniejszych oskarżeń:

– Witam was na gali Złotego Balona. Tak balona, a nie piłki, bo to zawstydzająca sprawa od wielu lat. I już wystarczy (…) Robert Lewandowski dostał nagrodę, którą stworzyli specjalnie dla niego. Dlaczego? Bo oni czuli się winni. Tam jest korupcja. Ludzie otwórzcie oczy. Ja jestem nikim, by mówić, kto zasłużył, a kto nie. Ale widzę komentarze: „kradzież, kradzież”. Ludzie się nie zgadzają. Gdybym umieścił ankietę o Lewandowskim i Messim, to Lewandowski, by wygrał. Mój przekaz dotyczy tej wielkiej, skorumpowanej organizacji – zaznaczył Evra.

– Lewandowski był najlepszy i rok temu, i teraz. Zrobił więcej niż Messi (…) Powiedział, że Lewandowski zasłużył na nagrodę w zeszłym sezonie. Ale co z tym rokiem, Leo? (…) Robert, jest mi przykro z twojego powodu. Znów zostałeś okradziony. Wszyscy fani piłki nożnej zrozumieją, o czym mówię, nie wspominam tu o tych, co tylko grają w FIFĘ na konsoli – zakończył Francuz.

Źródło: Meczyki.pl

Iker Casillas po gali Złotej Piłki. „Coraz trudniej mi uwierzyć w te piłkarskie nagrody”

Lionel Messi otrzymał Złotą Piłkę. Z werdyktem w tej sprawie nie zgadza się Iker Casillas. Były bramkarz Realu Madryt wylał swoje żale w mediach społecznościowych.

Messi znowu najlepszym piłkarzem świata

Lionel Messi wygrał kolejną Złotą Piłkę. Argentyńczyk otrzymał niewiele więcej punktów od Roberta Lewandowskiego, który skończył na drugim miejscu w plebiscycie na najlepszego piłkarza roku.

Ciężko mu uwierzyć w piłkarskie nagrody

Iker Casillas ewidentnie nie zgadza się z wynikiem. Były bramkarz reprezentacji Hiszpanii skomentował rozstrzygnięcie plebiscytu na swoim profilu na Twitterze.

– Coraz trudniej mi uwierzyć w te piłkarskie nagrody. Dla mnie Messi jest jednym z pięciu najlepszych piłkarzy w historii, ale trzeba zacząć potrafić katalogować tych, którzy najbardziej wyróżniają się w każdym sezonie. To nie jest takie trudne! Inni to utrudniają! – napisał Casillas.

Źródło: Twitter, Meczyki.pl

Robert Lewandowski zabrał głos po zakończonej gali Ballon d’Or. „Dziękuję za Wasze wsparcie”

Robert Lewandowski zabrał głos po zakończeniu gali Ballon d’Or. Polak zajął drugie miejsce w plebiscycie. Najlepszym piłkarzem świata ponownie został Leo Messi.

Robert Lewandowski skomentował wyniki plebiscytu France Football w swoich mediach społecznościowych. Napastnik Bayernu Monachium pogratulował zwycięzcom Złotej Piłki oraz podziękował za wsparcie, dzięki któremu zdobył nagrodę dla najlepszego napastnika roku.

Gratulacje dla Putellas i Messiego

– Gratulacje dla Leo Messiego i Alexii Putellas, zwycięzców Złotej Piłki 2021. Gratulacje także dla wszystkich nominowanych piłkarzy – napisał – „Lewy”.

Najlepszy napastnik

Polak otrzymał od France Football nagrodę, za bycie najlepszym napastnikiem. Kapitan Biało-Czerwonych w swoich mediach społecznościowych podziękował kibicom i zespołowi za wsparcie, jakie otrzymywał przez cały czas.

– Zdobyłem nagrodę dla najlepszego napastnika roku. Żaden piłkarz nie może zdobyć indywidualnego trofeum bez najsilniejszego zespołu i lojalnych kibiców. Dziękuję za Wasze wsparcie – podsumował.

Artur Boruc podsumował kryzys Legii. „Jeżeli Dariusz Mioduski mnie o to zapyta, powiem mu to w cztery oczy”

Artur Boruc na antenie telewizji  Canal+ podzielił się swoją opinią na temat kryzysu Legii Warszawa. Doświadczony golkiper podsumował co mogło zaważyć o tak słabej dyspozycji zespołu.

Ligowe przełamanie

Po meczu z Jagiellonią Legia wreszcie może dopisać na swoje konto trzy punkty. Wraz ze zwycięstwem do kadry Wojskowych powrócił Artur Boruc. 41-latek przez ostatnie tygodnie leczył kontuzję. Po meczu Boruc podzielił się swoją opinią na temat ostatnich wyników Legii:

– Nie mogę powiedzieć na antenie co zrobić, żeby w klubie było lepiej. Jeżeli Dariusz Mioduski mnie o to zapyta, powiem mu to w cztery oczy (…) Jest bardzo dużo spraw, które były pominięte, nie tylko przygotowanie fizyczne. Jest wiele spraw, które były zupełnie przestrzelone w tym sezonie i konsekwencją jest to, jak wyglądamy. Nie chcę zwalać winy na kogoś innego, bo to my jesteśmy na boisku i jesteśmy odpowiedzialni za wyniki – zakończył Boruc.

Kluczowy powrót

Dzięki wygranej z Jagiellonią drużyna Legii awansowała na 16. miejsce w tabeli. Warto wspomnieć, że przez okres absencji Boruca, Legia nie wygrała ani jednego ligowego meczu. Wygląda więc na to, że powrót 41-latka może być kluczowy w kontekście lepszych wyników.

Źródło: Meczyki.pl

Szymański z bramką i asystą. Świetny mecz Polaka [WIDEO]

Rubin Kazań przegrywa 2:3 z Dinamem Moskwa. Sebastian Szymański popisał się asystą przy drugiej bramce gości. Ponadto, Polak zanotował trafienie na wagę zwycięstwa moskiewskiej drużyny.

Asysta przy golu na 2:2

Sebastian Szymański popisał się świetną asystą przy golu na 2:2. Polak dobrze wypatrzył niekrytego Balbuenę, który wykorzystał wrzutkę byłego piłkarza Legii Warszawa.

Bramka na 3:2

Dinamo Moskwa wyszło na prowadzenie w 85. minucie meczu. Sebastian Szymański pokonał Jurija Diupina w trudnej sytuacji.

Piłkarz meczu

Ireneusz Mamrot nie lekceważy Legii. „Jedziemy w pełni skoncentrowani”

Ireneusz Mamrot zabrał głos przed spotkaniem z Legią Warszawa. Trener Jagiellonii w swojej wypowiedzi dla klubowych mediów zaznaczył, że nie zamierza zlekceważyć aktualnego mistrza Polski. 

Rozważne podejście

Drużyna Legii prezentuje ostatnio fatalną dyspozycje. Zamiast bronić tytułu piłkarze Legii muszą walczyć o utrzymanie w Ekstraklasie. Jednak pomimo fatalnej formy Wojskowych, Ireneusz Mamrot powstrzymuje się od przesadnej pewności siebie:

– Jedziemy w pełni skoncentrowani. Ten zespół ma dobrych zawodników i o tym nie wolno zapominać. W silnej grupie Ligi Europy zdobyli trochę punktów, a te mecze są dość wyrównane. Choć jasne, że na przykład wynik z Napoli był bardzo wysoki – komentuje Mamrot.

Wyczekiwany powrót

Na mecz z Jagiellonią powróci Artur Boruc. Być może doświadczony golkiper pomoże Legii podnieść się z kryzysu. Warto przypomnieć, że dotychczasowy bilans w starciach obu klubów wynosi 20-11 dla Legii.

Źródło: Meczyki.pl

Rafał Augustyniak z pierwszym golem w sezonie [WIDEO]

Ural Jekaterynburg zremisował 1:1 z PFK Sochi. Pierwszą bramkę w meczu zdobył reprezentant Polski, Rafał Augustyniak.

Pierwszy gol Rafała Augustyniaka w tym sezonie Premier Ligi

Rafał Augustyniak jest ważnym elementem układanki w Uralu Jekaterynburg. Polak w sobotnim meczu z Sochi zanotował swoje pierwsze trafienie w bieżącym sezonie ligi rosyjskiej. Defensywny pomocnik wbiegł w pole karne i wykorzystał bardzo dobrą centrę kolegi z zespołu.

Ural po szesnastu kolejkach ligi rosyjskiej zajmuje czternaste miejsce w tabeli. Drużyna Rafała Augustyniaka ma na swoim koncie trzynaście punktów.

Aubameyang z pudłem sezonu? Z bardzo bliskiej odległości trafił w… słupek [WIDEO]

Arsenal pokonał Newcastle United 2:0. Wynik mógł być jednak wyższy, gdyby lepszą skutecznością popisał się Pierre-Emerick Aubameyang. Gabończyk z bliskiej odległości nie trafił do bramki. Futbolówka po jego uderzeniu trafiła w słupek i wypadła poza boisko.

Kiepskie wykończenie Aubameyanga

Kanonierzy wygrali 2:0 z Newcastle United w trzynastej kolejce Premier League. Bramki dla gospodarzy strzelali Bukayo Saka i Gabriel Martinelli. Swoją okazję na strzelenie gola miał również Pierre-Emerick Aubameyang. Były snajper Borussii Dortmund nie wykorzystał jednak wyśmienitej okazji, jaką stworzyli mu koledzy z zespołu.

Gabończyk z bliskiej odległości nie trafił do bramki. Futbolówka po jego strzale uderzyła w słupek. Czy to było pudło sezonu Premier League? Odpowiedź na to pytanie pozostawiamy państwu.

Wideo z całej sytuacji:

Arsenal po 13. kolejkach zajmuje piąte miejsce w lidze angielskiej. Podopieczni Mikela Artety mają na swoim koncie 23 punkty, zaś Newcastle United szoruje na dnie tabeli z sześcioma oczkami na koncie.

Paulo Sousa zabrał głos po losowaniu. „Będziemy gotowi na bój z Rosją”

Paulo Sousa skomentował wyniki losowania par barażowych. Biało-Czerwoni zmierzą się z Rosjanami, a portugalski szkoleniowiec zapewnia, że Polacy będą gotowi do walki.

Polska w marcu zagra z Rosją w półfinale baraży o udział w mistrzostwach świata. Drugim starciem w grupie B, będzie mecz Szwecji z Czechami. Wygrani obu spotkań zagrają w finale mecz o awans na mundial w Katarze.

Paulo Sousa udzielił wywiadu portalowi Łączy nas Piłka niedługo po ogłoszeniu wyników losowania par barażowych. Portugalczyk uważa wszystkie drużyny grupy B za bardzo zbliżone do siebie. Selekcjoner Biało-Czerwonych stwierdził, że każdy zespół ma podobne szanse na awans.

– Na tym etapie rywalizacji w naszej ścieżce każda z drużyn ma bardzo zbliżony poziom i podobne szanse, by finalnie cieszyć się z awansu do mistrzostw świata. Wszystkie zespoły mają porównywalne atuty pod względem wyszkolenia technicznego oraz fizyczności zawodników. Wiele będzie więc zależało od dyspozycji piłkarzy w momencie rozgrywania spotkań barażowych, zwłaszcza tej fizycznej, poziomu ich zmęczenia. Marzec to bardzo specyficzny moment sezonu, intensywność gry w lidze i europejskich pucharach jest bardzo wysoka – powiedział Paulo Sousa.

Wykorzystać potencjał Lewandowskiego

– Baraże to tylko dwa mecze. Każde potknięcie eliminuje całkowicie szanse na awans, dlatego forma indywidualna zawodników w konkretnym momencie jest tak istotna. Jestem bardzo pozytywnie nastawiony do rywalizacji o miejsce na mundialu. Wierzę, że wykorzystamy swoje zalety, a zwłaszcza tę kluczową, czyli najlepszego piłkarza na świecie, Roberta Lewandowskiego. Nasz kapitan potrafi zrobić różnicę na murawie, więc jest naszym ogromnym atutem – dodał selekcjoner Biało-Czerwonych.

Gotowi na bój z Rosją

– Losowanie dało nam szansę, by w przypadku pokonania Rosji rozegrać drugie spotkanie na własnym terenie. Gdyby przyszło nam zagrać w nim ze Szwecją, na pewno nie zabraknie nam motywacji. Znamy się całkiem nieźle, przecież w czerwcu rywalizowaliśmy w fazie grupowej mistrzostw Europy. Wówczas przegraliśmy, ale moim zdaniem teraz jesteśmy silniejsi niż wtedy, mamy więcej opcji. Na razie musimy jednak skupić się na starciu z Rosją. W tej reprezentacji doszło do zmiany trenera, zmienił się styl gry. Mamy jednak czas na to, by rozpracować tego przeciwnika. Będziemy gotowi na bój z kadrą Rosji – zakończył Sousa.

Zobacz również: „Musimy zatrzymać reprezentację Polski, nie jednego zawodnika”. Selekcjoner Rosji zabrał głos po piątkowym losowaniu

Źródło: Łączy nas Piłka

„Musimy zatrzymać reprezentację Polski, nie jednego zawodnika”. Selekcjoner Rosji zabrał głos po piątkowym losowaniu

Selekcjoner reprezentacji Rosji udzielił wywiadu tamtejszym mediom. Walerij Karpin ocenił piątkowe losowanie barażowych par.

Głos z obozu rywala

Reprezentacja Polski wylosowała Rosję, jako przeciwnika w walce o udział w mundialu w Katarze. Biało-Czerwoni nigdy nie wygrali na wyjeździe z tym przeciwnikiem w oficjalnym meczu. Selekcjoner Rosjan, Walerij Karpin zachowuje spokój przed spotkaniem z Polakami. O swoich odczuciach opowiedział rodzimym mediom.

– Nie jest to ani złe losowanie, ani dobre. Normalne. Mogłoby być lepiej albo gorzej. Ale to wszystko jest tylko na papierze – w ciągu czterech miesięcy wiele może się zmienić zarówno u nas, jak i u naszych rywali – cytuje Karpina portal Championat.com.

– Przyjrzymy się na spokojnie naszym przeciwnikom, mamy czas. Zobaczymy, co będzie dla nas najlepsze, zawsze są trudności. Jak powstrzymać Roberta Lewandowskiego? Musimy zatrzymać reprezentację Polski, a nie jednego zawodnika. Podobnie jak w przypadku Chorwacji, w Polsce jest wystarczająco dużo piłkarzy na wysokim poziomie, którzy są gotowi sprawić nam kłopoty – dodał.

Czekamy do marca

Mecz Rosji z Polską odbędzie się w marcu 2022 roku. W drugiej parze ścieżki B zagra Szwecja z Czechami. Zwycięzcy obu spotkań zagrają w „finale” mecz o udział w mistrzostwach świata w Katarze.

Źródło: Championat.com, Meczyki.pl

Hajto oburzony słowami Mioduskiego. „Łamie kręgosłup moralny profesjonalnej piłki”

Tomasz Hajto ostro skomentował wypowiedzi Dariusza Mioduskiego. Były reprezentant Biało-Czerwonych uważa, że prezes Legii Warszawa łamie kręgosłup moralny zawodowej piłki w Polsce.

Hajto oburzony słowami Mioduskiego

Legia Warszawa opublikowała w czwartek wywiad, w którym Dariusz Mioduski przyznał, iż chce zatrudnić Marka Papszuna w swoim klubie. Wielu ekspertów nie zgadza się na takie słowa prezesów i właścicieli w przestrzeni publicznej. Tomasz Hajto stwierdził, że Mioduski w ten sposób łamie kręgosłup moralny polskiej piłki.

– Szanuję prezesa i właściciela Legii Dariusza Mioduskiego, ale uważam, że to wszystko jest niesportowe. W trakcie sezonu, kiedy szkoleniowiec ma kontrakt do czerwca, robić coś takiego – powiedział były reprezentant Polski w Polsacie Sport.

– Wszelkie negocjacje i rozmowy z trenerem w momencie, gdzie niedawno te drużyny grały przeciwko sobie, łamią taki kręgosłup moralny profesjonalnej piłki. Coś takiego nie powinno mieć miejsca – dodał Tomasz Hajto.

Zobacz również: Właściciel Rakowa odpowiada Mioduskiemu! „Uderza on w nasz klub i w naszą szatnię”

Źródło: Polsat Sport

Ojciec Podolskiego odpowiedział na krytykę. „Nie ma poszanowania zawodnika. Taka jest mentalność niektórych w Polsce”

Ojciec Lukasa Podolskiego udzielił wywiadu portalowi Interia Sport. Tata piłkarza Górnika Zabrze odpowiedział na krytykę swojego syna.

Oczekiwania względem Lukasa Podolskiego w Ekstraklasie były ogromne. Niemiec jednak nie wyróżnia się w polskiej lidze. W jedenastu spotkaniach zanotował zaledwie jedno trafienie i jedną asystę.

Waldemar Podolski broni syna

Wielu polskich ekspertów krytykuje postawę „Poldiego” na boiskach PKO BP Ekstraklasy. Waldemar Podolski stanął w obronie swojego syna i odpowiedział na zarzuty dziennikarzy.

– Taka jest mentalność niektórych w Polsce. Lukas ma 36 lat, spełnił marzenie, przyszedł do Górnika, żeby pomóc. Obecnie – powiedzmy sobie szczerze – to nie jest zespół, który powalczyłby o mistrzostwo Polski. Lukas grał w kolejnych meczach a niektórzy liczyli mu kolejne godziny bez strzelonej bramki – powiedział ojciec mistrza świata z 2014 roku.

– Nie ma poszanowania zawodnika. W dawnych czasach takiego Lubańskiego było większe poszanowanie. Wydaje mi się, że takie zachowanie nie jest w porządku. Ale Lukas ma taką psychikę, że on się tym za bardzo nie przejmuje – dodał Waldemar Podolski.

Źródło: Interia Sport

Angielskie media krytykują zachowanie kibiców Legii. „Przemoc fanów zawstydza ten klub”

Legia Warszawa przegrała 1:3 z Leicester City w czwartkowym meczu piątej kolejki fazy grupowej Ligi Europy. Angielska prasa krytykuje kibiców Wojskowych za starcie z policją na King Power Stadium.

Kibice Legii krytykowani w angielskich mediach

Guardian i The Telegraph w pomeczowych relacjach pochwalili Leicester City za przekonujące zwycięstwo. Dziennikarze zajęli się również krytyką. Oberwało się przede wszystkim kibicom Legii Warszawa, którzy nieodpowiednio zachowywali się na trybunach King Power Stadium.

– Przemoc fanów Legii zawstydza ten klub – napisał John Percy z The Telegraph.

– Leicester wróciło na dobre tory, a kibice Legii walczyli z policją – ocenił jeden z dziennikarzy Guardiana.

Zobacz również: Zamieszki na stadionie w Leicester! Kibice Legii starli się z ochroną [WIDEO]

UEFA srogo ukarze Wojskowych

Jeden z najbardziej uznanych angielskich dziennikarzy, Henry Winter na swoim profilu na Twitterze napisał, iż UEFA nie pozostawi na Legii suchej nitki za występki z trybun. Według jego relacji 50 do 100 osób wspięło się na plandece, aby zaatakować angielską policję.

Źródło: TVP Sport

Dziennikarz zaatakował Jurgena Kloppa. „Myślę, że jesteś winny przeprosiny” [WIDEO]

Jeden z dziennikarzy przycisnął Jurgena Kloppa na konferencji prasowej po meczu z Porto. Żurnalista oczekiwał, że niemiecki szkoleniowiec sprostuje swoje słowa na temat Pucharu Narodów Afryki i przeprosi cały kontynent.

Atak dziennikarza na Jurgena Kloppa

– Ostatnio nazwałeś Puchar Narodów Afryki „małym turniejem”. Uważam, że to obraźliwe dla piłkarzy, kibiców i całego kontynentu. Myślę, że jesteś winny przeprosiny Afryce – powiedział Ojora Babatunde na konferencji po meczu Liverpool – Porto.

Odpowiedź trenera

Jurgen Klopp był zaskoczony stwierdzeniem dziennikarza. Niemiec kompletnie nie miał na myśli tego, co zrozumiał Babatunde. Były trener Borussii Dortmund bronił się, że nazwanie Pucharu Narodów Afryki „małym turniejem” było ironią.

– Nawet nie pomyślałem o tym, żeby nazwać PNA małym czy umniejszać całej Afryce. Chodziło mi o to, że do marca nie ma żadnych przerw na mecze reprezentacji. Dodałem: „A nie, jest jeszcze mały turniej w styczniu”. To była ironia. To wielki turniej. Stracimy na niego naszych najlepszych piłkarzy – odpowiedział Jurgen Klopp.

Ojora Babatunde nie przyjął argumentacji niemieckiego trenera. Szkoleniowiec Liverpoolu postanowił powtórzyć jeszcze raz.

– Nie jestem native speakerem. Jeśli chcesz mnie źle rozumieć, możesz to robić przez cały czas. Nie takie były moje intencje. Robisz z tego większą sprawę niż jest w rzeczywistości – podsumował Jurgen Klopp.

Czołowi zawodnicy mogą wyjechać nawet na miesiąc

Mohamed Salah, Sadio Mane i Naby Keita najprawdopodobniej zostaną powołani na Puchar Narodów Afryki. To oznacza, że Liverpool może ich stracić nawet na miesiąc. Turniej będzie trwał od 9 stycznia do 6 lutego. Gospodarzem przyszłorocznego PNA będzie Kamerun.

Źródło: Meczyki.pl, Daily Mail

Szeliga o szczegółach sprzedania meczu Wisła – Legia z 1993 roku. „Przez lata naciskali, żebym się zamknął”

Grzegorz Szeliga udzielił wywiadu Przeglądowi Sportowemu. Były piłkarz niedawno przyznał się do korupcji. W rozmowie ze wspomnianym źródłem zdradził więcej szczegółów na temat sprzedania meczu Wisła – Legia z 1993 roku.

Grzegorz Szeliga niedawno w mediach społecznościowych opublikował wpis, w którym przyznał się do korupcji w meczu Wisły z Legią (0:6) z 1993 roku. Więcej na ten temat TUTAJ.

Prosili go o milczenie

Były piłkarz w rozmowie z Przeglądem Sportowym opowiedział, że działacze warszawskiego klubu włożyli mu pieniądze do kieszeni, powiedzieli, że ma się podłożyć, a potem przez lata naciskali, aby nic na ten temat nie mówił.

– Znałem wtedy wszystkich piłkarzy Legii, były z ich strony podchody, ale propozycja wyszła od działaczy warszawskiego klubu. Podeszli do mnie pod stadionem, włożyli mi pieniądze do kieszeni w spodniach i powiedzieli, że mam się podłożyć. Potem, przez całe lata były naciski ze strony działaczy Legii, żebym się zamknął. Z tego powodu siedziałem cicho tyle lat. Mieszkam zresztą w Warszawie, stadion Legii widzę przez okno – powiedział Grzegorz Szeliga w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego.

– Po meczu wziąłem taksówkę do Nowej Huty. Przyjechałem do mieszkania. Pieniądze położyłem żonie na stole. O godzinie 23 zapakowaliśmy się do auta, bo musieliśmy uciekać z Krakowa. Bałem się o rodzinę. O trzeciej w nocy dojechaliśmy do Warszawy, pod Dworzec Centralny. Kibice Legii cieszyli się tam z mistrzostwa. To, co wtedy czułem, jest nie do opisania… – podsumował.

Ostatecznie PZPN zabrał mistrzostwo Legii Warszawa, a tytuł trafił w ręce poznańskiego Lecha. Wojskowi do dziś nie akceptują decyzji federacji. Klub ze stolicy nadal szczyci się mistrzostwem z 1993 roku.

Źródło: Przegląd Sportowy

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.