Trener Pogoni Szczecin tłumaczy porażkę z KR Reykjavik. „Trudne spotkanie”

Pogoń Szczecin przegrała w rewanżowym starciu z islandzkim KR Reykjavik. Trener Portowców próbował wyjaśnić przyczyny porażki z półamatorskim zespołem stwierdzeniem, że był to „niewygodny rywal”.

Gustafsson tłumaczy porażkę z islandzkim klubem

Pogoń Szczecin przegrała w rewanżowym meczu przeciwko KR Reykjavik w pierwszej rundzie eliminacji do Ligi Konferencji. Podopieczni Jensa Gustafssona nie strzelili bramki półamatorskiemu zespołowi (spotkanie zakończyło się wynikiem 1:0 dla ekipy z Islandii). Na szczęście Portowcy mieli sporą zaliczkę po pierwszym spotkaniu (4:1), dlatego awansowali do drugiej rundy eliminacji.

Kosta Runjaić chce więcej wzmocnień. „Potrzebujemy jeszcze 3-4 jakościowych piłkarzy” [CZYTAJ]

Jens Gustafsson postanowił wytłumaczyć porażkę zespołu. Trener Pogoni Szczecin uważa, że rywale z Islandii postawili trudne warunki do gry.

– Co do mojej opinii na temat meczu… było to trudne spotkanie. Ten dzisiejszy mecz pokazał, jaki poziom miało spotkanie w Szczecinie w poprzednim tygodniu. Ten poziom był bardzo wysoki. KR był dziś dla nas bardzo, bardzo niewygodny. W niektórych momentach kończyliśmy akcje w ich stylu, a nie jest to sposób, w jaki chcemy się prezentować. To było dla nas trudne – powiedział Jens Gustafsson po meczu z półamatorskim KR Reykjavik.

– Na koniec dnia najważniejszą kwestią jest jednak to, że jesteśmy w drugiej rundzie. Nic innego dziś nie było tak istotne. Nie zapominajmy, że w Szczecinie zagraliśmy świetny mecz i dziś dzięki niemu jesteśmy w kolejnej rundzie – podsumował trener Pogoni Szczecin.

Przewidywana tabela Ekstraklasy na sezon 2022/2023 [CZYTAJ]

Źródło: Pogoń Szczecin

Kosta Runjaić chce więcej wzmocnień. „Potrzebujemy jeszcze 3-4 jakościowych piłkarzy”

Kosta Runjaić odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej przed pierwszą kolejką Ekstraklasy. Trener Legii Warszawa nie jest usatysfakcjonowany ruchami transferowymi klubu. Szkoleniowiec domaga się kolejnych wzmocnień.

Wojskowi aktywni na rynku transferowym

Legia Warszawa sprowadziła w letnim oknie transferowym sześciu zawodników. Po wypożyczeniach do klubu w zespole zostali Maik Nawrocki (Legia zapłaciła 1,5 mln euro – dane Transfermarkt) oraz Paweł Wszołek (bez odstępnego). Do Wojskowych na zasadzie transferu definitywnego dołączyli także Makana Baku (350 tys. euro), Blaz Kramer (bez odstępnego) i Robert Pich (bez odstępnego).

Bracia Żuk wybrali klub w Polsce. „Poczuli, że będą mogli się tutaj nadal rozwijać sportowo” [CZYTAJ]

Trener chce więcej wzmocnień

Kosta Runjaić uważa jednak, że taka liczba transferów nie wystarczy. Szkoleniowiec Wojskowych oczekuje kolejnych wzmocnień. Niemiec twierdzi, że klub potrzebuje trzech lub czterech jakościowych zawodników.

– Jeżeli myślimy o rozwoju, to potrzebujemy nie tylko rywalizacji na poszczególnych pozycjach, ale i jakości, która będzie widoczna w każdych zajęciach. Jednostki treningowe służą wyłącznie temu, by pokazać się z jak najlepszej strony w trakcie 90-minutowego meczu. Właśnie w tym celu pracujemy i potrzebujemy kadry, która jest możliwie wyrównana i to zapewnia – zaczął Runjaić.

To jest już niemal pewne! Robert Lewandowski zostanie piłkarzem FC Barcelony [CZYTAJ]

– Jeśli te wszystkie rzeczy wrzucimy do jednego garnka i wymieszamy, to widać jak na dłoni, że aby osiągnąć oczekiwania, które są przed nami stawiane, potrzebujemy jeszcze znaczących wzmocnień. W mojej opinii powinno być to 3-4 klasowych, jakościowych piłkarzy, których moglibyśmy wkomponować w zespół. Chodzi o graczy, którzy pasują do koncepcji, modelu i od razu będą w stanie pójść w tym kierunku, który obraliśmy z całym klubem – dodał trener Legii.

– Pod względem budżetu jesteśmy dużo bardziej ograniczeni niż w poprzednich sezonach, ale okienko zamyka się dopiero pod koniec sierpnia. Będziemy mogli dokonać jeszcze kilku znaczących transferów. Najważniejsze dla mnie jest ściągnięcie zawodnika, który od razu mógłby wejść do zespołu i wnieść jakość – podsumował szkoleniowiec.

Źródło: Legia Warszawa

Austriak dogadany z Bayernem Monachium

Boruc zapytany o bójkę w autokarze. „Nie pamiętam”

Artur Boruc porozmawiał z dziennikarzami podczas Media Day. Legendarny bramkarz Legii Warszawa został zapytany o sytuację z grudnia, kiedy kibice pobili zawodników w klubowym autokarze. 42-latek twierdzi, że nie pamięta swojej perspektywy podczas tego zdarzenia, bo było to dawno temu.

Incydent po meczu z Nafciarzami

W grudniu po porażce Legii Warszawa z Wisłą Płock doszło do ataku kibiców Wojskowych na autokar z piłkarzami. Podczas tego incydentu ucierpiało kilku zawodników. Jednym z nich był Luquinhas, który niedawno wrócił myślami do tego zdarzenia. Dziennikarze postanowili zapytać o tę sprawę Artura Boruca.

42-latek został poproszony o przedstawienie swojej perspektywy z grudniowej bójki w autokarze. Bramkarz przyznał, że „nie pamięta, bo było to już dawno temu” i chciałby zostawić ten temat.

Paweł Wszołek o pobycie w Unionie Berlin: „Byłem tam najlepszym wahadłowym” [CZYTAJ]

Cytat wywiadu ze strony Legia.net:

– Powiedzmy jeszcze o sprawie z grudnia, czyli incydencie w autokarze. Mam wrażenie, że ty, jako facet szanowany przez kibiców, byłeś chyba jedyną osobą, która mogła wstać i powiedzieć, żeby dali spokój. Jak to wyglądało z twojej perspektywy? – zapytał dziennikarz.

– Nie pamiętam już, to było dawno temu – odpowiedział Boruc.

– Serio? – dopytał redaktor.

– Tak, serio, nie pamiętam. Zostawmy to tak – uciął temat 42-latek.

Legia rozmawia z byłym piłkarzem ws. powrotu do klubu. „Negocjacje już trwają” [CZYTAJ]

Źródło: Legia.net

Paweł Wszołek o pobycie w Unionie Berlin: „Byłem tam najlepszym wahadłowym”

Paweł Wszołek w rozmowie z Kanałem Sportowym opowiedział o swoim pobycie w Unionie Berlin. Piłkarz Legii Warszawa nie krył swojego rozczarowania etapem w niemieckim klubie.

Nieudana przygoda w Niemczech

Paweł Wszołek przeszedł do Unionu Berlin latem 2021 roku. Piłkarz nie przebił się jednak do pierwszego składu stołecznego klubu z Niemiec. 30-latek zaliczył w Unionie tylko jeden oficjalny występ (17 minut gry w meczu Pucharu Niemiec).

W związku z ograniczoną liczbą minut na boisku piłkarz postanowił odejść z klubu na wypożyczenie do Legii Warszawa. Po sezonie 2021/22 wychowanek Wisły Tczew dołączył do Wojskowych na zasadzie transferu definitywnego.

Legia rozmawia z byłym piłkarzem ws. powrotu do klubu. „Negocjacje już trwają” [CZYTAJ]

Czuł się najlepszym wahadłowym w klubie

30-latek przed początkiem nowej kompanii Ekstraklasy udzielił wywiadu Kanałowi Sportowemu. Paweł Wszołek nie ukrywał swojego rozżalenia, mówiąc o pobycie w Unionie Berlin. Jak sam przyznaje – czuł się tam najlepszym zawodnikiem na swojej pozycji.

– Szczerze mówiąc, myślę, że byłem najlepszym wahadłowym w Unionie. Niestety nie dostałem żadnej szansy po obozach, więc też ciężko ocenić. Był też kapitan na mojej pozycji – zaczął Wszołek.

– Nie chcę oceniać piłkarzy, ale myślę, że po okresie przygotowawczym zasłużyłem na szansę. Nie dostałem jej. Uważam, że na treningach i w sparingach się wyróżniałem – dodał.

Właściciele PSG wejdą na rynek La Liga? Są zainteresowani konkretnym klubem [CZYTAJ]

– Nigdy w życiu nie miałem takiej sytuacji, czy będąc w Serie A, czy w Anglii, że nie dostałem swojej szansy. Zawsze na nią ciężko zapracowałem. Niestety trener miał jakąś inną wizję, gdzie wcześniej byłem się z nim dwa razy spotkać i widział mnie w składzie przed podpisaniem kontraktu – podsumował.

Źródło: Kanał Sportowy

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.