Mattias Johansson wbija szpilkę Michniewiczowi. „Nie wiem, dlaczego zostałem odsunięty”

W niedzielę Legia Warszawa przegrała z Piastem Gliwice (1-4), zaś dzień po meczu zwolniony został Czesław Michniewicz. Na to spotkanie z drużyną z powodów pozasportowych nie pojechał Mattias Johansson. Szwed w rozmowie z mediami w mocnych słowach skomentował całą sytuację. 

Przypomnijmy, że do Gliwic oprócz Johanssona nie pojechali także: Lirim Kastrati, Lindsay Rose oraz Jurgen Celhaki. Według wielu informacji Michniewicz miał odsunąć wspomnianych zawodników od składu za „niesubordynację”.

Więcej:

Napięta atmosfera w Legii Warszawa. Michniewicz odsunął 4 zawodników od składu

„Nie chciał ze mną rozmawiać”

Takie postępowanie trenera tylko podsycało plotki o trudnej atmosferze w Legii. Pojawiało się mnóstwo doniesień o libacjach organizowanych przez piłkarzy oraz generalnie trudnej relacji Michniewicza ze swoimi podopiecznymi.

Teraz kiedy kurz po zwolnieniu szkoleniowca nieco opada, na jaw wychodzą nowe fakty. Jeden z odsuniętych przez od składu piłkarzy, a więc Mattias Johansson zabrał głos. Na łamach „Fotbollskanalen” opowiedział o tym incydencie.

– Właściwie nie wiem, dlaczego zostałem odsunięty. Trener nie chciał ze mną rozmawiać przed meczem. To była decyzja szkoleniowca, nie dostałem jednak żadnego wyjaśnienia. Wszyscy pominięci szukaliśmy trenera i chcieliśmy z nim porozmawiać. Ale on nie chciał. Potem przyjechaliśmy na trening w poniedziałek i wtedy okazało się, że został zwolniony. Nie wiem, może trochę spanikował. Był pod presją, być może szukał kozłów ofiarnych – stwierdził Szwed.

– W poniedziałek odbyliśmy pierwsze wspólne zajęcia. Szkoleniowiec Marek Gołębiewski dobrze radził sobie wcześniej w drużynie rezerw i ma jasne wyobrażenie o tym, jak chce grać. Wydaje się być dobrym trenerem i człowiekiem, więc teraz patrzę tylko pozytywnie w przyszłość. Mamy dużo pracy, jak dotąd nie idzie nam w lidze – dodał.

– Czy ten incydent ma wpływ na moją przyszłość w klubie? Nie, wcale. Rozmawiałem z dyrektorem sportowym o tym, co się stało. Powiedział tylko, że musi uszanować decyzję trenera, nie wiedział też, dlaczego tak się stało. Klub jest świetny. Wszystko jest super profesjonalne, a fani są niesamowici. Czuję się tu naprawdę dobrze – podsumował Johansson.