Dominik Furman nazwany największym rozczarowaniem w historii Tuluzy. „Jego mentalność jest naprawdę trudna”

Jérôme Fougeron udzielił wywiadu La Depeche. Francuski skaut opowiedział o swojej pracy dla Tuluzy. Fougeron wskazał największe rozczarowanie w historii klubu, padło na Dominika Furmana.

Polak największym rozczarowaniem Tuluzy

Jérôme Fougeron pracował w Tuluzie w latach 2007-2015. Podczas wywiadu dla La Depeche opowiedział o swojej pracy dla wspomnianego klubu. Francuski skaut zdradził, który z zawodników sprowadzonych do klubu był największym rozczarowaniem. Padło na polskiego pomocnika.

– Największe moje rozczarowanie to Dominik Furman. Nad jego przyjściem pracowaliśmy chyba najmocniej i najlepiej w historii klubu. Poznaliśmy się z nim w Warszawie i cały dział skautingu dał zielone światło na transfer, ale Furman niestety nigdy się nie przebił. Jego mentalność jest naprawdę trudna do oceny i brakowało mu zaangażowania – powiedział Jérôme Fougeron.

Nie przebił się we Francji

Dominik Furman trafił do Tuluzy w styczniu 2014 roku za 2,65 mln euro (kwota według danych serwisu transfermartk.de). Polski pomocnik zagrał we francuskim klubie tylko w pięciu spotkaniach, zbierając łącznie 155 minut na boisku. 29-latek obecnie reprezentuje barwy Wisły Płock.

Źródło: La Depeche, Sport.pl

Adam Dworak
Obserwuj