Leo Messi z zaskakującym wyborem najlepszego obrońcy świata. „Zagrał niesamowicie, był piłkarzem meczu”

 

Lionel Messi wypowiedział się na temat najlepszego obrońcy na świecie. Mistrz świata z 2022 roku zaskoczył swoim wyborem, wskazując na kolegę z reprezentacji.

Zaskakujący wybór Messiego

Reprezentacja Argentyny pokonała Ekwador (1:0) w pierwszym meczu eliminacji do kolejnych mistrzostw świata. Jedyną bramkę w spotkaniu zdobył Leo Messi. Po spotkaniu bohater meczu wyróżnił jednak swojego kolegę, Christiana Romero.

Legenda FC Barcelony łączy siły z byłym piłkarzem Realu Madryt. Niespodziewana inwestycja [CZYTAJ]

– Dla mnie jest teraz najlepszym obrońcą na świecie. Z Ekwadorem zagrał niesamowicie, był piłkarzem meczu – powiedział były piłkarz Paris Saint-Germain.

25-latek od dłuższego czasu jest podstawowym piłkarzem w reprezentacji Argentyny. Jego forma z kadry przekłada się również na klub. Razem z Tottenhamem zajmuje drugie miejsce w tabeli Premier League.

Źródło: Daily Mail

PZPN odniósł się do afery z biletami. „Zdajemy sobie sprawę, jak przykra jest to sytuacja”

Polski Związek Piłki Nożnej zareagował na zamieszanie wokół braku biletów dla mazowieckich klubów. – Zdajemy sobie sprawę, jak przykra jest to sytuacja dla najmłodszych kibiców reprezentacji Polski – czytamy we wpisie federacji.

Problemy z biletami

Mecz Biało-Czerwonych z Wyspami Owczymi przysporzył problemów z biletami. Część z wejściówek miała trafić do dzieci z mazowieckich klubów. Tak się jednak nie stało. Wina jednak leżała po stronie Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej. Wiceprezes wspomnianej organizacji opowiedział o błędach, które doprowadziły do tego nieporozumienia.

– Aspektów jest kilka. Był termin, do którego trzeba było wysłać zgłoszenie na odpowiednim formularzu. Niekiedy trzeba było je poprawiać. Kolejny, podstawowy, to błędy w danych, czyli przekręcone literki w nazwiskach czy cyferki w numerach PESEL. Wtedy system od razu wszystko blokuje. Być może jakaś z tych sytuacji miała miejsce. Mogło też zgłoszenie wpłynąć po terminie, wtedy poszła informacja, że jest tryb oczekujący – powiedział Artur Kolator w rozmowie z WP Sportowe Fakty.

Selekcjoner Wysp Owczych skomentował rywalizację z Polską. „Niczym nas nie zaskoczyli” [CZYTAJ]

– Błąd z naszej strony był taki, że MZPN powinien się z tymi klubami skontaktować minimum dzień przed meczem i przeprosić za taką sytuację, że tych biletów nie ma. […] Ja osobiście jeszcze raz mogę tylko przeprosić za zaistniałą sytuację. Będę prosił o listę tych klubów, żeby być z nimi w kontakcie i ustalić, w jaki sposób można im zadośćuczynić – dodał.

Całą sprawę skomentował również PZPN.

– Szanowni Państwo, Polski Związek Piłki Nożnej przekazał Mazowieckiemu Związkowi Piłki Nożnej wszystkie zamówione bilety na mecz z Wyspami Owczymi. W wyniku błędu MZPN część klubów została poszkodowana i nie otrzymała wejściówek na mecz. Zdajemy sobie sprawę, jak przykra jest to sytuacja dla najmłodszych kibiców reprezentacji Polski. Dlatego zarząd PZPN zaprosi na mecz z Mołdawią wszystkie kluby z woj. mazowieckiego, które pomimo wcześniejszego zapewnienia nie otrzymały biletów – czytamy na profilu federacji w mediach społecznościowych.

Źródło: Twitter

Mateusz Borek broni reprezentanta Polski. „Musisz mu dać 3-4 mecze zaufania”

Mateusz Borek wypowiedział się na temat Damiana Szymańskiego. Dziennikarz Kanału Sportowego uważa, że piłkarz AEK-u Ateny powinien otrzymać więcej czasu od selekcjonera.

Kto na „szóstce”?

Wciąż nie wiadomo, jakim składem reprezentacja Polski wyjdzie na mecz z Wyspami Owczymi. Dywagacje na temat zestawienia zaproponowanego przez Fernando Santosa budzi wiele emocji. Eksperci dyskutują przede wszystkim o pozycji defensywnego pomocnika.

Fernando Santos będzie mógł w tym miejscu ustawić Grzegorza Krychowiaka, Karola Linettego, Damiana Szymańskiego lub Bartosza Slisza. Trzeci z wymienionych wystąpił w poprzednim meczu w Kiszyniowie. Jego występ nie był najlepszy, ale Mateusz Borek uważa, że to najlepsze rozwiązanie na „szóstkę”.

– Wydaje mi się, że w procesie zaufania poszczególnym zawodnikom, budowania pewnej struktury drużyny, no musi piłkarz dostać trzy mecze zaufania. Ja powiem szczerze: mi się Damian Szymański z Mołdawią nie podobał. Zwalniał grę, popełniał proste błędy techniczne – powiedział komentator.

Kuba Błaszczykowski bohaterem dokumentu. „Widzowie będą mieli okazję poznać historię chłopaka z Truskolasów” [CZYTAJ]

– Z drugiej strony mówimy o tym, że zawodnik nawet jak przegrał awans do Champions League, to w rywalizacji sześciu środkowych pomocników w AEK-u, nie dość, że jest podstawowym zawodnikiem, to jeszcze kapitanem. I będzie grał całą jesień w Lidze Europy w fazie grupowej. Będzie miał to przetarcie w normalnej, poważnej europejskiej piłce w pucharach. Jeśli my po każdym meczu będziemy zmieniać zawodnika, to my niczego nie zbudujemy – dodał.

– Jeśli Santos pojechał, obejrzał, porozmawiał, ma słabość do piłki greckiej i sobie wymyślił: tak, u mnie nr 6 będzie Damian Szymański, bo jest bardziej mobilny, bo może szybciej potrafi grać piłką od tych, których oglądałem sobie, gdy reprezentację prowadził np. Czesław Michniewicz. […] Musisz mu dać 3-4 mecze zaufania. Nie możesz zrobić tak, że przegrałeś jeden mecz z Mołdawią, on wypadł słabiej, niż się spodziewałeś i dzisiaj ława. To znowu jest chłopak 50% w dół. Albo mam do niego przekonanie i na niego stawiam, albo on nigdy się w tej reprezentacji nie odnajdzie. Mówimy o facecie, co ma 28 lat. To są decyzje trenera, po to zatrudniliśmy Fernando Santosa, by mieć szkoleniowca, który ma oko do selekcji – podsumował Mateusz Borek.

Biało-Czerwoni zajmują czwarte miejsce w grupie eliminacji do EURO 2024 w Niemczech. Mecz reprezentacji Polski z Wyspami Owczymi zaplanowano na czwartek o godzinie 20:45.

Źródło: Kanał Sportowy

Kuba Błaszczykowski bohaterem dokumentu. „Widzowie będą mieli okazję poznać historię chłopaka z Truskolasów”

 

Według doniesień portalu „Wirtualne Media” Amazon Prime zrealizuje dokument o Jakubie Błaszczykowskim. Wspomniane źródło zdradziło szczegóły produkcji.

Będzie film o Błaszczykowskim

„Wirtualne Media” poinformowały o realizacji filmu dokumentalnego na temat Jakuba Błaszczykowskiego. Producentem będzie Amazon Prime (jak w przypadku filmu „Lewandowski. Nieznany” – przyp. red.) we współpracy z Papaya Films.

– Dokument opowie o początkach, rozwoju oraz okolicznościach zakończenia kariery piłkarza. W rozmowach z Błaszczykowskim, jego rodziną, przyjaciółmi i kolegami z zespołu, widzowie będą mieli okazję poznać historię chłopaka z Truskolasów, który z czasem stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych i szanowanych na świecie polskich sportowców – czytamy.

Matty Cash o klimacie wokół reprezentacji: „Nie wiem, skąd te wszystkie negatywne informacje się biorą” [CZYTAJ]

Głos w sprawie filmu zabrał również główny zainteresowany, Jakub Błaszczykowski. Były piłkarz Wisły Kraków opowiedział o swojej motywacji do powstania produkcji.

– Wierzę, że moja historia może pomóc młodym ludziom osiągnąć cele i spełnić swoje marzenia. To ze względu na nich zdecydowałem się na ten projekt. Chcę, żeby w filmie ludzie zobaczyli mnie takiego, jakiego widzą mnie rodzina i przyjaciele. Człowieka, który potrafi ocenić siebie, ze wszystkimi potknięciami i sukcesami – powiedział.

Film będzie mieć premierę w 2024 roku.

Źródło: Wirtualne Media

fot. Kacper Polaczyk

Gikiewicz skrytykował Lewandowskiego. „W Niemczech miał taki serwis, że nawet Aldona by strzelała”

 

Łukasz Gikiewicz wypowiedział się na temat głośnego wywiadu z udziałem Roberta Lewandowskiego. Piłkarz KTS-u Weszło uważa, że słowa kapitana reprezentacji Polski o braku osobowości rozwalają kadrę od środka. Doświadczony napastnik zdradził również swoje zdanie na temat formy „Lewego”.

Mocny wywiad „Lewego”

Robert Lewandowski kilka dni temu udzielił głośnego wywiadu wyemitowanego na antenie Meczyków i Eleven Sports. Kapitan Biało-Czerwonych w rozmowie z Mateuszem Święcickim przyznał, że w kadrze brakuje osobowości.

Nowe zasady na pokładzie samolotu z reprezentantami Polski. Kilku z nich zasugerowało zmiany [CZYTAJ]

Słowa napastnika FC Barcelony poruszyły wielu piłkarskich ekspertów. Jednym z nich jest Łukasz Gikiewicz, który w mocnych słowach skomentował zachowanie Lewandowskiego podczas programu „Misja Sport” na antenie Przeglądu Sportowego Onet.

– Wywiad? Wstrząsa związkiem, a kadrę rozwala od środka. Myślę, że jak zawodnicy zobaczyli ten wywiad i przyjechali na kadrę, to wprost tego nie powiedzą. Sądzę jednak, że mają dosyć. Jeśli „Lewy” udzielałby takich wywiadów, ale strzelałby co mecz trzy bramki i ciągnął ten wózek, to okej. Ale on na początku sezonu w Barcelonie wygląda fatalnie – powiedział „Giki”.

– Widać, że ten licznik idzie i wieku się nie oszuka. LaLiga obnażyła braki „Lewego”. W Bundeslidze dostawał serwis jak w tajlandzkiej najlepszej restauracji w Warszawie, tak on dostawał na niemieckich boiskach taki, że nawet Aldona (dziennikarka prowadząca program „Misja Futbol”) by strzelała – dodał.

Źródło: Przegląd Sportowy Onet, WP Sportowe Fakty

Nowe zasady na pokładzie samolotu z reprezentantami Polski. Kilku z nich zasugerowało zmiany

Po aferze związanej z zaczepianiem piłkarzy na pokładzie samolotu podczas powrotu z Mołdawii PZPN wprowadził zmiany. Zawodnicy Biało-Czerwonych będą odizolowani od gości federacji i sponsorów.

Zmiany po aferze w Mołdawii

Podczas powrotnego lotu z Mołdawii reprezentanci Polski mieli być zaczepiani przez pijanych gości sponsorów i PZPN-u. Kulisy tego wydarzenia nagłośnił Łukasz Olkowicz z Przeglądu Sportowego Onet.

Doniesienia o takim zdarzeniu zmotywowały federację do zmian w trakcie podróży. Od teraz piłkarze będą odizolowani od gości. O szczegółach poinformował portal „sport.pl”.

Pracownik PZPN-u zdementował doniesienia o bojkocie meczu z Wyspami Owczymi. „Kibice wierzą w kadrę” [CZYTAJ]

– Od najbliższego wyjazdu piłkarze będą korzystać z innego terminalu niż przedstawiciele sponsorów, goście oraz pracownicy PZPN. W samolocie drużyna i członkowie sztabu zajmą miejsca z przodu samolotu tuż za zarządem PZPN. Pozostali członkowie delegacji będą zajmować miejsca na tyłach samolotu. W tych sprawach jesteśmy już po ustaleniach ze służbami – powiedział sekretarz generalny, Łukasz Wachowski w rozmowie ze wspomnianym źródłem.

Pracownik federacji dodał, że najpierw miejsca w samolocie zajmą goście, a po nich piłkarze. Ponadto PZPN zaczął dokładniej weryfikować osoby podróżujące ze związkiem na mecze za granicą. Goście będą sprawdzani pod kątem zakazów stadionowych, policyjnych oraz w rejestrach Komisji Dyscyplinarnej PZPN i Komisji Odwoławczej. Niektóre ze zmian zostały zasugerowane przez zawodników.

Źródło: Sport.pl

Fot. Kacper Polaczyk/058sport.pl

Zmiana trenera w PZPN! Szkoleniowiec miał inną wizję pracy w federacji

Polski Związek Piłki Nożnej poinformował o zmianach personalnych. Marcin Brosz nie będzie już trenerem pracującym w federacji.

Koniec przygody z kadrą

Marcin Brosz rozpoczął swoją pracę z kadrą do lat 19 w 2022 roku. Były szkoleniowiec Górnika Zabrze awansował z nimi do tegorocznych mistrzostw Europy, na których zostali sklasyfikowani na miejscach 5-6.

Henderson tłumaczy się z transferu do Arabii Saudyjskiej. „Pieniądze nigdy nie były motywacją” [CZYTAJ]

Po turnieju trener miał otrzymać propozycję nowego kontraktu, jednak odmówił. Według komunikatu PZPN między stronami doszło do podziału w sprawie funkcjonowania Brosza w roli selekcjonera.

– Szkoleniowiec otrzymał propozycję dalszej pracy na zasadach, jakie obowiązują w federacji, ale jej nie przyjął, przedstawiając swoją wizję pracy. Ze względu na ustaloną strukturę w Departamencie Szkolenia i Reprezentacji Narodowych PZPN, kontynuacja pracy z rocznikiem 2004 w takiej formule nie była możliwa – napisano w oświadczeniu Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Źródło: PZPN

Henderson tłumaczy się z transferu do Arabii Saudyjskiej. „Pieniądze nigdy nie były motywacją”

W minionym okienku transferowym Jordan Henderson zmienił Liverpool na Al-Ettifaq. Wielu Anglików uważa jego transfer za kontrowersyjny, oraz że jedyną motywacją pomocnika były pieniądze. Reprezentant Synów Albionu szerzej wypowiedział się na temat swoich przenosin w rozmowie z The Athletic.

Zarzucają mu chciwość

Kluby z Arabii Saudyjskiej poszalały w letnim oknie transferowym. Jednym z głośniejszych ruchów było sprowadzenie Jordana Hendersona. Przenosiny Anglika do ligi saudyjskiej nie do końca spodobały się wszystkim fanom piłkarza.

Neymar przejechał się po PSG. „Razem z Messim przeżyliśmy tam piekło” [CZYTAJ]

To dlatego, że podczas prezentacji tego zawodnika zamazano opaskę w barwach LGBT. Spora część z kibiców uważa, że jedyną motywacją pomocnika były pieniądze. Henderson ustosunkował się do tych opinii w wywiadzie dla The Athletic.

– Nadal nie uważam, żebym wypisał się z tych działań (wobec społeczności LGBTQ+), ale również nie chciałbym okazywać totalnego braku szacunku wobec religii i kultury w Arabii Saudyjskiej. Jeśli wszyscy mówimy, że nie należy nikogo wykluczać w danym obszarze, musimy stosować się do zasad i panujących warunków. Musimy szanować każdego, także ich obyczaje. Jeżeli moje podejście wzbudzało tutaj brak szacunku, to nie będę dalej tego robił. Jeśli jednak pojawi się okazja, gdzie mogę wyrażać wspomniane wartości, to oczywiście to zrobię – powiedział.

– Wymazana opaska na filmie prezentacyjnym? Jeżeli uderzała w tutejszą religię, trzeba to zrozumieć. Każdy powinien okazywać szacunek w miejscu, gdzie panuje taka, a nie inna kultura czy religia. Takie są moje przemyślenia – dodał.

– Zarobki jedyną motywacją? Ludzie mogą mi nie wierzyć, ale w moim życiu i karierze pieniądze nigdy nie były motywacją, ale to nie był jedyny powód. Możliwości te pojawiły się, zanim w ogóle wspomniano o pieniądzach. Gdyby trener Klopp lub zarząd powiedział mi: „Teraz chcemy, żebyś został”, nie prowadzilibyśmy tej rozmowy. Nie oznacza to, że zmusili mnie do opuszczenia klubu, ale w żadnym momencie nie czułem, że klub lub ktoś inny mnie chce – podsumował.

Umowa Jordana Hendersona z Al-Ettifaq obowiązuje do 30 czerwca 2026 roku. Portal transfermarkt.de wycenia 33-letniego Anglika na 10 mln euro.

Źródło: The Athletic

Neymar przejechał się po PSG. „Razem z Messim przeżyliśmy tam piekło”

 

Neymar Junior udzielił wywiadu „GeGlobo”. Brazylijski piłkarz mocno wypowiedział się na temat pobytu w Paris Saint-Germain. Były piłkarz Barcelony włączył w to Messiego.

Paryskie piekło

Nie od dziś wiadomo, że w szatni Paris Saint-Germain wybuchało wiele konfliktów. Często media informowały, że brał w nich udział Neymar. Brazylijczyk niedawno opuścił paryski kocioł, przez co mógł się podzielić swoimi odczuciami na temat swojego pobytu. Były piłkarz FC Barcelony uważa, że czas w stolicy Francji był dla niego i Leo Messiego piekłem.

Nowe wieści ws. kontuzji Łukasza Skorupskiego. Przerwa potrwa… tydzień [CZYTAJ]

– Messi trafił do nieba z reprezentacją Argentyny. Wygrał wszystko. W Paryżu żył w piekle. Mogę to śmiało powiedzieć, że przeżyliśmy tam piekło, zarówno on, jak i ja – powiedział Neymar w rozmowie z „GeGlobo”.

Neymar trafił do Paris Saint-Germain w 2017 roku. 31-letni Brazylijczyk zanotował w tym czasie 173 występy. Łącznie zdobył dla paryżan 118 bramek oraz zaliczył 77 asyst. W letnim oknie transferowym 2023 roku odszedł za 90 mln euro do saudyjskiego Al Hilal.

Źródło: GeGlobo, Weszło

Kibice Pogoni sfrustrowani sytuacją klubu. Wywiesili transparenty uderzające w prezesa i trenera od przygotowania fizycznego

 

Pogoń Szczecin notuje fatalny początek sezonu 2023/2024. Portowcy przegrali kolejny ligowy mecz, tym razem z Zagłębiem Lubin. Frustracja wśród kibiców dała się we znaki. Fani szczecińskiego klubu głośno wyrazili swoje niezadowolenie podczas wyjazdowego meczu.

Słaby czas Pogoni

Pogoń Szczecin zajmuje aktualnie 15. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Podopieczni Jensa Gustafssona przegrali trzy ligowe mecze z rzędu. Podczas spotkania fani Portowców pokazali swoje niezadowolenie, wywieszając transparent nawołujący do odejścia trenera od przygotowania fizycznego, Rafała Buryty.

Hugo Lloris komplementuje Marcina Bułkę. „To jeden z najlepszych fachowców w lidze” [CZYTAJ]

Fani Portowców mieli również pretensje do prezesa klubu, Jarosława Mroczka. Według nich działacz nie wywiązał się z obietnic o wzmocnieniach. Ponadto zarzucają mu zaniedbanie relacji z kluczowymi piłkarzami, takimi jak np. Dante Stipica, który niedawno został przeniesiony do drugiej drużyny (po tym, jak piłkarz w swoich mediach społecznościowych opisał kulisy kontuzji – przyp. red.).

– Miał być rozwój, jasne cele, dla was jednak to za wiele. Ciągle ciężko, wszędzie koszty, palisz Mroczek wszystkie mosty! – napisali.

Źródło: Twitter

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.