Ojciec Messiego kupił dom w Mediolanie! Co z Leo?

Jorge Messi (ojciec Leo) kupił dom w Mediolanie. Temat stał się pretekstem dla zagranicznych mediów, by plotkować nt. transferu Messiego do Interu.

Informacja o zakupie domu w Mediolanie przez ojca Leo jest kolejnym pretekstem, by mówić o transferze Argentyńczyka. Poprzednim poważnym powodem była informacja sprzed kilku tygodni, która mówiła, iż 33-latek nie ma zamiaru przedłużać obowiązującej umowy z Dumą Katalonii.

„Skoro Juve ma Ronaldo, to czemu Inter nie ma mieć Messiego?” – takie pytanie zadaje włoskie La Gazzetta dello Sport. Dziennik podaje przykład Ronaldo, który poza atutami sportowymi niesie ze sobą korzyść marketingową. Po przybyciu Portugalczyka do Juventusu zasięgi Starej Damy w mediach społecznościowych wzrosły aż o 88%.

Podobnie mogłoby być w przypadku transferu Messiego do Interu. Niewątpliwie Argentyńczyk wniósłby wiele jakości do gry Mediolańczyków, a poza tym przyniósłby wiele korzyści marketingowych. Dla porównania sam Leo na Facebooku ma 90 milionów polubień, a Inter „zaledwie” 25 milionów.

Głównym powodem dla którego Jorge Messi postanowił zakupić dom we Włoszech są niższe podatki. Ojciec Leo zapewne przeniesie tam wszystkie rodzinne interesy.

Strzelił nim hat-tricka w FIFIE, a on złożył mu życzenia! Niezwykła historia

Piękną historią podzielił się na Wykopie jeden z użytkowników. Autor posta poprosił jednego z piłkarzy Ligue 1 o złożenie życzeń urodzinowych jego koledze. Abdoulaye Bamba spełnił jego prośbę.

By jak najlepiej opisać historię Polaka, należy zacząć od samego początku tej przygody. Autor posta na wykopie pochwalił się swoją historią, gdy pewnego wieczoru grał ze znajomym w Fifę. Główną gwiazdą wspomnianego wieczoru został niezbyt znany do tej pory Abdoulaye Bamba. Kolega autora zdołał zdobyć nim hat-tricka, co było niemałym zaskoczeniem.

Jako, iż zbliżały się urodziny gracza sterującego drużyną SCO Angers, to autor posta postanowił sprawić mu niezwykłą niespodziankę. Napisał do wspomnianego Bamby, by ten złożył mu życzenia urodzinowe. Iworyjczyk niespodziewanie spełnił prośbę Polaka.

Kilka tygodni wraz z kumplem graliśmy sobie luźno w FIFĘ. Strzelił mi hat-tricka prawym obrońcą – Abdoulaye Bambą, o którym nie słyszeliśmy wcześniej. Tak o to losowy Bamba został bohaterem wieczoru.

Ponieważ zbliżały się jego urodziny, wymyśliłem, że poproszę Bambę żeby nagrał dla niego wideo z życzeniami. Udało mi się go znaleźć na Instagramie, ma niewiele ponad 7k followersów, więc wysłałem wiadomość. Po kilku godzinach wysłał mi kilkusekundowe wideo z życzeniami.

Cała historia odbiła się szerokim echem na całym wykopie. Po kilku godzinach od wystawienia posta Bamba zyskał wielu nowych obserwujących z Polski, a także otrzymał wiele pozytywnych komentarzy.

Dziękuję bardzo Tobie i wszystkim Polakom! Cieszę się szczęściem Twojego przyjaciela! – na koniec akcji odpisał Bamba

Klub z Bundesligi chce Jóźwiaka! Zagra z Polakiem

Kamil Jóźwiak od kilku tygodni jest łączony z wieloma europejskimi klubami. Portal „Polska Piłka” poinformował wczoraj, iż piłkarz Lecha miałby trafić do Herthy. Tym samym byłby drugim Polakiem w berlińskim klubie.

W minionym sezonie Kamil Jóźwiak wyrósł na gwiazdę zarówno swojego zespołu, jak i całej polskiej ligi. W 35 meczach zdobył 8 bramek, a do tego zaliczył 4, asysty. 22-latek doprowadził tym samym swój zespół do v-ce mistrzostwa Polski.

Nazwisko Polaka już od wielu tygodni pojawiało się w mediach w kontekście transferu za granicę. Do tej pory najczęściej wymienianymi kierunkami były Anglia oraz niemiecka Bundesliga.

Mimo że temat wyjazdu za naszą zachodnią granicę pojawiał się dość często, to nie pojawiała się tam Hertha. Jeśli powyższe plotki dotyczące transferu do berlińskiego klubu się potwierdzą, to będziemy mieli dwóch Polaków w Hercie Berlin. Kamil Jóźwiak dołączyłby do Krzysztofa Piątka.

Kwota jaką Lech otrzymałby za sprzedaż 22-latka ma oscylować w granicach 5 milionów euro. Portal Transfermarkt wycenia Polaka na 2.7 miliona.

Były reprezentant Polski pracuje w Anglii jako kurier. „Nie wykorzystałem szansy”

Sebastian Małkowski, były bramkarz Lechii Gdańsk i reprezentacji Polski, broni obecnie bramki Pontefract Collieries. Poza tym pracuje w Anglii jako kurier.

33-letni bramkarz zadebiutował w kadrze podczas rządów Franka Smudy, kiedy kadra przygotowywała się do występu na Euro 2012. Były bramkarz Lechii otrzymał szansę w przegranym 0-2 spotkaniu z Litwą. Od tamtego czasu jego forma sukcesywnie spadała.

Gdybym miał wehikuł czasu, to bym z niego skorzystał i rozegrał to spotkanie raz jeszcze. Teraz się zastanawiam, czy może powołanie nie przyszło zbyt szybko. Ten mecz mnie wyhamował, zgubiłem pewność siebie. Byłem na siebie zły. A właściwie do dzisiaj jestem. To były łatwe piłki. Powinienem to obronić obudzony w środku nocy. Nie wykorzystałem szansy.

Kariera Małkowskiego zdecydowania nie potoczyła się tak, jakby on sam sobie tego życzył. Forma bramkarza spadła, a do tego wpadł on w problemy finansowe. Między innymi z powodu pieniędzy postanowił opuścić Polskę na rzecz Anglii, gdzie podjął się on pracy jako kurier. Na ten i inne tematy w wypowiedział się 33-latek w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Wpakowałem się w niemiłe towarzystwo. Zapętliłem się. Musiałem się od tego odciąć i poukładać wszystko na nowo. W Anglii mamy spokojniejsze życie. Jestem na etapie naprawiania swoich błędów. Krok po kroku wychodzę z długów. Prowadzę notes, z którego wykreślam kolejne zobowiązania – oznajmił 33-latek w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.

Na temat kariery Małkowskiego wypowiedział się jego również jego były trener – Bogusław Kaczmarek.

Dla mnie Sebastian jest niestety olbrzymim rozczarowaniem. Trochę jak meteoryt, który bardzo szybko błysnął i równie szybko spadł na ziemię. Złe decyzje na pewno miały wpływ na to,  jak potoczyła się jego kariera.

Czy to koniec poważnej kariery Małkowskiego? Na to się jeszcze nie zanosi, ponieważ sam zainteresowany przyznał, iż dostał ostatnio kilka ofert z Polski, w tym z 1. ligi.

Wiem, że gdybym miał szansę gry w Polsce, tobym ją wykorzystał. Zresztą nie ukrywam, że rozmawiam z trzema klubami. Jeden jest nawet z I ligi. Pandemia nieco krzyżuje plany, ale mam nadzieję, że niedługo wrócimy do Polski.

Francuskie media nie mają wątpliwości, kto wygrałby Złotą Piłkę!

France Football zdecydowało, że w tym roku Gala Złotej Piłki nie odbędzie się. Dziennikarz gazety L’Equipe nie ma wątpliwości, kto wygrałby plebiscyt, gdyby nie koronawirus.

W poniedziałek France Football zdecydowało, że w tym roku żaden zawodnik nie otrzyma Złotej Piłki. Uargumentowali to brakiem wystarczających i uczciwych warunków, aby jakikolwiek piłkarz mógł otrzymać takie wyróżnienie. Szkoda, bo Robert Lewandowski wyglądał na jednego z poważniejszych kandydatów do tego tytułu.

https://twitter.com/adrian_bladocha/status/1285202565215461377?s=21

Nie wszyscy są zgodni w tym, że to właśnie kapitan reprezentacji Polski powinien otrzymać takowe wyróżnienie. Według dziennikarza L’Equipe, Anthony’ego Clementa, na zdobycie Złotej Piłki najbardziej zasłużył Karim Benzema.

Benzema to bardziej kompletny zawodnik niż Lewandowski (mimo że ten strzela więcej) i błyszczał, podczas gdy Griezmann przeżył trudny pierwszy sezon w Barcelonie. Kylian Mbappe i Wissam Ben Yedder zostali wstrzymani przez zakończenie sezonu Ligue 1, przez co Benzema był najbardziej regularny ze wszystkich francuskich napastników. Uznanie nie przyjdzie jednak w formie Złotej Piłki, tylko prosto z boiska. To najważniejsze dla kogoś, kto ucieleśnia ideę pięknej gry – napisał dziennikarz

Tak samo twierdzi również Florentino Perez, prezes Realu Madryt, o czym kilka dni temu pisaliśmy.

Nie widziałem, aby jakikolwiek zawodnik miał równie dobry rok jak Benzema. Powinien dostać Złotą Piłkę. Wszyscy nasi piłkarze byli bardzo dobrzy, ale on szczególnie – powiedział prezes Królewskich

https://twitter.com/lukaszklinkosz/status/1285195271857680388?s=21

Amerykańska aktorka, która w 2011 roku zdobyła Oscara, chce stworzyć klub piłkarski

Amerykańska aktorka Natalie Portman w 2011 roku zdobyła Oscara. Teraz zdecydowała zacząć działać w sporcie, spod jej ręki powstanie kobieca drużyna piłkarska!

We wtorek NWSL (National Women’s Soccer League) oficjalnie potwierdziła, że do ligi wkroczy nowy zespół. Póki co nie wiadomo jaka będzie nazwa klubu, lecz wiadomo, że siedziba będzie znajdywać się w Los Angeles.

Jedną z głównych osób odpowiedzialnych za powstanie nowej drużyny jest Natalie Portman. Amerykanka jest laureatką Oscara, którego zdobyła w 2011 roku za pierwszoplanową rolę w filmie „Czarny Łabędź”. Poza nią znalazło się 14 byłych i wciąż aktywnych amerykańskich piłkarek.

Dziś robimy pierwszy, gigantyczny krok. Ogłaszamy założenie grupy właścicielskiej, której znakomitą większość stanowią kobiety. Jestem podekscytowana współpracą z grupą tak wspaniałych ludzi. Razem damy Los Angeles profesjonalną drużynę piłkarek. – przyznała aktorka

https://twitter.com/SW_SportsWord/status/1285550991341842432

Obecnie w NSWL uczestniczy 9 drużyn. Klub Portman dołączy w 2022 roku i powiększy liczbę uczesniczących zespołów w 11

Ekstraklasa rozdała pieniądze! Zobacz, który klub zarobił najwięcej

Wraz z końcem sezonu Ekstraklasa SA podzieliła sumę 225 milionów złotych na 16 klubów z ekstraklasy. Zdecydowanie największym beneficjentem została Legia, która łącznie otrzymała ponad 31 milionów.

Zacznijmy od tego, za co dostaje się pieniądze. Pierwszym aspektem jest poziom sportowy prezentowany w minionym sezonie. Dalej są to takie czynniki jak m.in. ranking historyczny, Pro Junior System, zajęcie miejsca w TOP4. Kolejne pieniążki można również zdobyć dzięki zwycięstwu w Pucharze Polski.

Obecny sezon jest rekordowy, jeśli chodzi o sumę, jaką Ekstraklasa SA przeznaczy dla klubów. 225 milionów, taka kwota zostanie podzielona na 16 klubów. Jest to wzrost o 45% względem poprzedniego roku.

Najwięcej pieniędzy otrzyma Mistrz Polski – Legia Warszawa. Stołeczny klub otrzyma łącznie 31,3 mln złotych. Kwota z obecnego sezonu przewyższa tę z poprzedniego prawie dwukrotnie. Wtedy Legia otrzymała nieco ponad 15 milionów, gdy zdobyła v-ce mistrzostwo kraju.

Już na początku sezonu cieszyliśmy się z poziomu umów z nadawcami i sponsorami oraz oczekiwanych wysokich wypłat dla klubów. Nie spodziewaliśmy się jednak, że w trakcie sezonu przyjdzie nam stoczyć prawdziwy bój w obronie tych budżetów. Rekordowe środki, które wypłacamy obecnie klubom, to swego rodzaju nagroda za ogromny wysiłek włożony we wznowienie i dokończenie rozgrywek po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa – komentuje Marcin Animucki, prezes zarządu Ekstraklasy SA.

Boniek o decyzji France Football: „Sam wręczę mu miniaturkę Złotej Piłki”

Dziś France Football ogłosiło swoją decyzję o odwołaniu tegorocznego plebiscytu Złotej Piłki. Decyzję magazynu skomentował Zbigniew Boniek.

Dzisiejsza decyzja francuskiego magazynu wywołała niemałe oburzenie, głównie wśród polskiej społeczności. Na dzień dzisiejszy Robert Lewandowski wyglądał na lidera wyścigu po zwycięstwo w plebiscycie Złotej Piłki. W planach naszego napastnika postanowili przeszkodzić szefowie magazynu.

Z decyzją francuskiego tygodnika nie zgodził się prezes PZPN Zbigniew Boniek. W rozmowie z portalem onet.pl były reprezentant Polski przedstawił swoją własną opinię nt. decyzji France Football.

– Francuzów czasami trudno zrozumieć. Widać tu ich mentalność. Rozumiem ich obawy, ale mogli zachować zimną krew i trochę zaczekać z odwołaniem Złotej.

Jeśli nadal będzie w takiej formie, zrobimy w Polsce „kopię” plebiscytu i sam wręczę mu miniaturkę Złotej Piłki.

Lewandowski znowu wyróżniony! Polak znalazł się na liście najlepszych darmowych transferów dekady.

Hiszpańska „Marca” opublikowała listę najlepszych darmowych transferów ostatniej dekady. Na liście znalazł się transfer Roberta Lewandowskiego z Borussii Dortmund do Bayernu Monachium.

Rozgrywki ligowe powoli dobiegają końca, więc zbliża się czas podsumowań i układania tym podobnych rankingów. Dziennikarze hiszpańskiego dziennika pokusili się o zestawienie 5 najlepszych darmowych transferów minionej dekady. Robert znalazł się w zacnym gronie, bowiem poza nim w rankingu znajdują się m.in. Andrea Pirlo, czy Zlatan Ibrahimović.

Polak trafił do Monachium po sezonie 2013/2014. Od tamtej pory w klubie z Bawarii wystąpił w 285 meczach, w których zdołał strzelić 242 bramki i zanotować 53 asysty. Cytując hiszpański portal „Niewątpliwie najbardziej udany transfer ostatnich lat”.

Kto znalazł się w zestawieniu poza Polakiem? Mamy do czynienia z takimi nazwiskami jak Andrea Pirlo, Miroslav Klose, Zlatan Ibrahimović, a także Paul Pogba.

  1. Andrea Pirlo (AC Milan -> Juventus)
  2. Miroslav Klose (Bayern -> Lazio Rzym)
  3. Zlatan Ibrahimović (PSG -> Manchester United)
  4. Paul Pogba (Manchester United -> Juventus)
  5. Robert Lewandowski (Borussia Dortmund -> Bayern Monachium)

Kamil Jóźwiak trafi do Anglii? Chcą go dwa utytułowane kluby!

Kamil Jóźwiak wyrósł w tym sezonie na gwiazdę ekstraklasy. Nic więc dziwnego, że wzbudził zainteresowanie swoją osobą klubów z zagranicy.

Jak informuje „Derby Telegraph”, 22-latkiem zainteresowanie są Derby County oraz Blackburn Rovers. Według angielskiego portalu trener Derby umieścił polskiego skrzydłowego na liście życzeń. Klub, w którym występuje Krystian Bielik, był zainteresowany skrzydłowym Lecha już w styczniowym oknie transferowym, lecz do transferu ostatecznie nie doszło.

Świetny sezon w wykonaniu Polaka sprawił, iż podczas ostatniego meczu z Legią na stadionie pojawiło się wielu skautów. Poczynania 22-latka śledzili wysłannicy m.in. Manchesteru United, Southampton, czy Werderu Brema.

Zainteresowanie zagranicznych klubów nie jest żadnym zaskoczeniem. Jóźwiak wyrósł na gwiazdę swojego zespołu i zanotował przyzwoite, jak na swoją pozycję, liczby. Łącznie wystąpił w 38 meczach, w których strzelił 9 bramek, a także zanotował 7 asyst.

Portal transfermarkt wycenia Polaka na 2.7 miliona Euro, lecz jak podają zagraniczne media, kwota, którą są w stanie wydać angielskie kluby, oscyluje w granicach 3 mln euro.

Neymar zabawił się z bramkarzem! Zapytał go w którą stronę ma strzelić [WIDEO]

PSG kontynuuje przygotowania do wznowienia Champions League. Kilka dni temu rozbili Le Havre 9:0, a wczoraj pokonali kolejnego rywala, tym razem z Belgii. Waasland-Beveren uległo Paryżanom 0:7.

Do ciekawej sytuacji doszło w 47. minucie, gdy Neymar przygotowywał się do wykonania rzutu karnego. Brazylijczyk postanowił zabawić się z bramkarzem i zapytał go, w którą stronę uderzyć piłkę. Koniec końców 28-latek nie uderzył piłki w światło bramki, a podał ją do Icardiego, który zdołał pokonać bramkarza.

Szaleństwo w Anglii! Tak kibice Leeds świętowali awans swojej drużyny

Stało się to, na co fani Leeds czekali od 16 lat. Po tylu latach bowiem angielski klub powraca do najwyższej klasy rozgrywkowej w Anglii!

Podopieczni Marcelo Bielsy od początku tego sezonu imponowali formą i przez większość czasu przewodzili stawce. Leeds od kilku tygodni znajdowało się na szczycie ligowej tabeli i z wyrobioną kilkupunktową przewagą wyczekiwali upragnionego awansu. Promocję do Premier League zapewnili sobie dzięki wczorajszej porażce West Bromwich Albion z Huddersfield.

Kibice „Pawii” już wczoraj ruszyli na ulice, by zaprezentować swoją radość z sukcesu swojej drużyny. Poniżej najciekawsze nagrania.

https://twitter.com/leesimp3891/status/1284204112872120320

https://twitter.com/CapitalYORKNews/status/1284205584804466688

https://twitter.com/footbalIfights/status/1284436360678514688

https://twitter.com/CapitalYORKNews/status/1284203561920991232

Cracovia zostanie ukarana za ustawianie meczów? Jest propozycja…

Sprawa ustawiania meczów z sezonu 2003/2004 zmierza ku końcowi. Według Interii Cracovia wystąpiła z własną propozycją ukarania ich klubu.

Od miesięcy mówi się o ukaraniu Cracovii za ustawianie meczów z sezonu 2003/2004. To, że Krakowianie otrzymają karę, było pewne, pytanie brzmiało, kiedy i jaka ta kara będzie.

Cracovia nie uciekała od wyroku i klub sam zaproponował swoją wersję poniesienia konsekwencji. Cracovia uciekała od kary odjęcia punktów i zaproponowała zastąpienie kary punktowej na karę finansową. W ten sposób powołała się na przykład GKS Bełchatów, który w 2014 roku został skazany wyłącznie na zapłatę 500 tysięcy złotych.

PZPN odrzucił taką propozycję, a rzecznik dyscyplinarny w taki sposób skomentował projekt Cracovii:

Rozbieżności były zbyt duże, więc komisja, nawet gdyby chciała, nie mogła uwzględnić wniosku Cracovii o dobrowolne poddanie się karze. Przedstawiciele klubu dostali czas na zapoznanie się z dokumentacją zebraną w tej sprawie, a my będziemy dalej procedować.

Jak podaje Interia Sport, Cracovia własnowolnie podda się każe ukarania ich milionową karą, a także odjęciem 5 punktów na starcie sezonu 2020/2021. Czy kara punktowa ich zaboli? Jest to bardzo możliwe. Cracovia z roku na rok wygląda coraz lepiej na polskim podwórku i walczy o puchary. Możliwa kara może im drogę do europejskich rozgrywek zdecydowanie utrudnić.

„Jeżeli ma jakiś problem, to zapraszam. Chętnie się z nim spotkam”. Wojna Chrapka z Marciniakiem trwa!

Michał Chrapek na pomeczowej konferencji prasowej nie przebierał w słowach i skomentował decyzje Szymona Marciniaka. 28-latek uważa, że sędzia mści się na nim za sytuację z przeszłości.

Podczas konferencji prasowej piłkarz Śląska odniósł się do sytuacji z wczorajszego meczu, w którym Śląsk uległ Jagiellonii 1:2. Natomiast nie wynik jest tym razem najważniejszy. Chrapek otrzymał 2 żółte kartki, za co wyleciał z boiska przed upływem regulaminowego czasu gry.

Kontrowersje wzbudził pierwszy kartonik przyznany pomocnikowi Śląska. Chrapek uważa, że w sytuacji z 79. minuty meczu był on zatrzymywany w nieprzepisowy sposób. Marciniak nie przerwał akcji, co rozgoryczyło 28-latka, który wyraził swoje niezadowolenie. Za swoją reakcję otrzymał żółtą kartkę.

 Faul na mnie zostałby odgwizdany, gdyby trafiło na innego zawodnika. Oczywiście moje zachowanie nie było w porządku, ale czułem, że to było nie fair.

W taki sposób sytuację skomentował piłkarz Śląska, który uważa, że sędzia Marciniak mści się na nim za sytuację sprzed 3 lat. Wtedy do kontrowersji doszło w meczu z Cracovią.

3 lata minęły od sytuacji z meczu Śląska z Cracovią. Od tej pory za każdym razem, kiedy sędziuje nam ten pan, to coś się dzieje. Sędzia Marciniak miał wtedy VAR, ale z niego nie skorzystał. Jeśli ta sytuacja do dzisiaj go boli, a myślę, że boli, bo w wielu wywiadach to powtarza, to przyjdźmy, spotkajmy się, wytłumaczmy to i zapomnijmy. Nie chcę, żeby Śląsk Wrocław w przyszłych latach na tym cierpiał. Chętnie się z nim spotkam i przeproszę, że wtedy się tak zachowałem.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.