Angielskie media przewidują przyszłość Jose Mourinho. Czy to koniec jego pracy w Tottenhamie?

Brytyjski portal „football.london” przekazał informacje w kwestii przyszłości Jose Mourinho w Tottenhamie. Według brytyjskich dziennikarzy portugalski szkoleniowiec opuści klub z Londynu po zakończeniu sezonu 2020/2021.

Jose Mourinho rozpoczął pracę w Tottenhamie w lisotpadzie 2019 roku, kiedy zastąpił na tym stanowisku Mauricio Pochettino. Mimo że kontrakt Portugalczyka z londyńskim klubem obowiązuje do końca czerwca 2023 roku, to możliwe, że jego przygoda zakończy się znacznie wcześniej.

Czy to koniec Jose Mourinho?

Portugalczyk został zakontraktowany z myślą o walce o TOP 4 Premier League – obecnie „Koguty” zajmują 7. pozycję. Ponadto zarząd kluby chciał, by ich zespół w końcu wygrał jakieś trofeum. W obecnej kampanii Harry Kane i spółka odpadli już z Ligi Europy. Co prawda Tottenham powalczy 25 kwietnia w finale EFL Cup z Manchesterem City, ale umówmy się – nie o takie trofea chodzi władzom klubu.

Kogo na oku ma Tottenham?

Serwis „football.london” podaje, iż w obliczu braku osiągnięcia powyższych celów oraz nikłej szansie na zmianę tego stanu rzeczy, Mourinho może pożegnać się z pracą wraz z zakończeniem sezonu. Ten sam portal podaje 6 możliwych kandydatów na to stanowisko.

Potencjalni następcy Jose Mourinho:

  • Erik Ten Hag
  • Julian Nagelsmann
  • Brendan Rodgers
  • Diego Simeone
  • Nuno Espirito Santo
  • Massimiliano Alegri

źródło: football.london, football.london

Co z powrotem Jerzego Brzęczka do Ekstraklasy? „Liczy na oferty z zagranicy”

Jerzy Brzęczek wciąż pozostaje z dala od futbolu. Maciej Wąsowski, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”, zdradził plany byłego selekcjonera reprezentacji Polski. Według podanych przez niego informacji wynika, iż 50-letni trener czeka na oferty pracy z zagranicy.

W styczniu tego roku Jerzy Brzęczek został zwolniony z posady selekcjonera reprezentacji Polski, a zastąpił do Paulo Sousa. Polski szkoleniowiec wciąż pozostaje do pracy i mówi się, że do piłki może wrócić wraz ze startem nowego sezonu.

Ostatnio wiele mówiło się o tym, że Jerzy Brzęczek może powrócić do Ekstraklasy. Przed kilkoma dniami Wisła Płock pożegnała dotychczasowego trenera pierwszej drużyny – Radosława Sobolewskiego. Zastąpił go Maciej Bartoszek, który poprowadzi „Nafciarzy” do końca obecnej kampanii. 9 kwietnia Maciej Wąsowski z „Przeglądu Sportowego” pisał, że Wisła Płock rozważa zakontraktowanie Jerzego Brzęczka lub Aleksandara Vukovicia po zakończeniu aktualnego sezonu.

Co dalej z Jerzym Brzęczkiem?

Ten sam Maciej Wąsowski był dziś gościem programu „Stan Futbolu”. Dziennikarz podał, że zarząd klubu z Płocka prowadził rozmowy z trenerem Brzęczkiem, jednak były selekcjoner nastawia się obecnie na pracę za granicą.

– Wisła Płock kontaktowała się rzeczywiście niedawno z byłym selekcjonerem, ale Brzęczek nie jest specjalnie zainteresowany. Liczy na oferty z zagranicy. Trzeba pamiętać, że ma on wyrobione nazwisko w Austrii, a w eliminacjach do Mistrzostw Europy ograł ich kadrę. Nie zdziwi mnie ten kierunek – zdradził Maciej Wąsowski.

Z Premier League do Ekstraklasy? Młody Polak na celowniku Legii Warszawa

Legia Warszawa zaczyna powoli kompletować swoją listę życzeń przed otwarciem letniego okna transferowego. Jak donosi Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl, sztab „Wojskowych” upatrzył sobie piłkarza Leeds United – Mateusza Bogusza. W grę wchodzą dwie opcje – transfer definitywny oraz wypożyczenie z opcją wykupu. Jaka przyszłość czeka wychowanka Ruchu Chorzów?

Niepewna przyszłość Mateusza Bogusza

Mateusz Bogusz zadebiutował w barwach Ruchu Chorzów w wieku 16 lat na poziomie 1. ligi. W sumie w pierwszej drużynie „Niebieskich” rozegrał 33 oficjalne spotkania, w których zdobył 5 bramek. Talent Polaka dostrzegli skauci Leeds United. Mateusz podpisał kontrakt z angielskim klubem w styczniu 2019 roku, który obowiązuje do 2023 roku.

Jak dobrze wiemy, w poprzednim sezonie Championship Leeds wywalczyło awans do Premier League, co wiązało się ze znacznym zmniejszeniem szans na grę młodego Polaka. Na początku obecnego sezonu dołączył do drugoligowego klubu z Hiszpanii – UD Logroñés. W trwających rozgrywkach Polak zagrał w 19 spotkaniach, strzelając w nich 1 bramkę oraz notując 1 asystę. Wypożyczenie trwa do końca obecnego sezonu.

Legia szuka wzmocnień!

Legia Warszawa najprawdopodobniej wywalczy mistrzostwo Polski w obecnym sezonie Ekstraklasy, dzięki czemu w wakacje rozpocznie rywalizację w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. W związku z tym zarząd klubu ze stolicy Polski rozpoczyna poszukiwania zawodników, którzy mogliby wzmocnić kadrę zespołu Czesława Michniewicza. Na liście życzeń znalazł się m.in. Mateusz Bogusz.

Bogusz trafi do Legii?

Tomasz Włodarczyk z serwisu meczyki.pl podaje, że pomiędzy Leeds a Legią toczą się zaawansowane rozmowy. Jeśli Legia chciałby wykupić 19-letniego pomocnika, musiałaby za niego słono zapłacić. W grę wchodzi również wypożyczenie z opcją wykupu.

Po zakończeniu obecnego sezonu Warszawę na pewno opuści Joel Valencia, który przebywa w Legii na zasadzie wypożyczenia z Brentford. Zainteresowanie zagranicznych klubów wzbudza również Bartosz Slisz. 22-latek w przeszłości wzbudzał zainteresowanie m.in. Dynama Kijów oraz Dynama Zagrzeb.

źródło: meczyki.pl

Lewandowski wrócił do treningów z piłką! Bayern podjął decyzję ws. występu Polaka w jutrzejszym meczu

Bayern Monachium zmierzy się w sobotnie popołudnie z VfL Wolfsburg. Na przedmeczowej konferencji prasowej Hansi Flick, trener Bayernu, zdradził plany dot. Roberta Lewandowskiego. Wiemy już, że Polak nie zdąży się wykurować na jutrzejsze spotkanie.

Po tym, jak Bayern odpadł z Ligi Mistrzów po porażce w dwumeczu z PSG, „Bawarczykom” pozostaje walka wyłącznie w Bundeslidze. Do końca sezonu ligi niemieckiej pozostało 6 kolejek, a Bayern ma 5 punktów przewagi nad drugim w tabeli RB Lipsk. Hansiemu Flickowi nie pomaga sytuacja kadrowa w klubie, gdyż w ostatnich kilkunastu dniach coraz większa liczba zawodników jest niedysponowana.

Bayern podejmie Wolfsburg

Jutro o 15:30 rozpocznie się mecz 29. kolejki pomiędzy Bayernem Monachium a VfL Wolsburg. „Wilki” są ulubioną ofiarą Roberta Lewandowskiego. Polak w meczach z Vfl zdobył w sumie 24 bramki. Druga w tej klasyfikacji jest Borussia Dortmund, której Robert strzelił 22 bramki. Niestety, Polak nie poprawi już swojego bilansu przeciwko „Wilkom” w tym sezonie.

Lewandowski trenuje z piłką!

Robert Lewandowski jest coraz bliżej powrotu na boisko. Na początku tego tygodnia polski napastnik rozpoczął treningi biegowe, a dziś Polak trenował z piłką. Mimo to Polaka zabraknie w jutrzejszym meczu.

https://twitter.com/GabrielStachPL/status/1383005913867517953

https://twitter.com/GabrielStachPL/status/1382981366690762752

– W przypadku Roberta Lewandowskiego to jeszcze za mało, aby mógł zagrać z Wolfsburgiem. Co do wtorku i meczu z Leverkusen – musimy poczekać – skomentował Hansi Flick.

fot. „BILD”

Były klub Teodorczyka zalega z wypłatami. Polak domaga się niespełna 3 milionów

Zagraniczne media donoszą, że Łukasz Teodorczyk domaga się należnych mu pieniędzy z czasów, kiedy grał w Anderlechcie Bruksela. Sprawa trafiła do Sądu Pracy.

Łukasz Teodorczyk występował w barwach Anderlechtu Bruksela w latach 2016-2018. Wówczas Polak przeżywał jeden ze swoich najlepszych okresów w piłkarskiej karierze. Dla klubu ze stolicy Belgii rozegrał 93 oficjalne spotkania, w których strzelił 45 bramek. W 2018 roku trafił do Udinese Calcio, jednak tam nie odegrał znaczącej roli. W październiku ubiegłego roku włoski klub wypożyczył do na jeden sezon do belgijskiego Charleroi.

Problemy Anderlechtu

Jeszcze kilka lat temu Anderlecht Bruksela był bezsprzecznie najlepszym klubem w Belgii. Niestety, od kilku sezonów „Fiołki” nie są w stanie nawiązać walki o mistrzostwo. Do tego dochodzą jeszcze problemy finansowe, z którymi boryka się klub ze stolicy Belgii.

Teodorczyk domaga się pieniędzy

Jak donosi holenderski „Nieuwsblad”, Anderlecht jest dłużny Teodorczykowi w okolicach 600 tysięcy euro. Przy obecnym kursie jest to ponad 2 miliony 700 tysięcy złotych. Sprawa trafiła do brukselskiego Sądu Pracy, który wkrótce ma ogłosić swoją decyzję w tej sprawie.

Zbigniew Boniek o swojej przyszłości: – Mam nadzieję, że będę pracował w UEFA

W sierpniu tego roku odbędą się wybory na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, w których nie będzie mógł startować Zbigniew Boniek. 65-latek zdradził, co planuje robić po zakończeniu upływającej kadencji prezesa PZPN.

W 2016 roku Zbigniew Boniek po raz drugi został wybrany na stanowisko prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, były reprezentant Polski nie będzie mógł startować w wyborach po raz kolejny. W tegorocznej elekcji największe szanse na wygraną ma Marek Koźmiński, obecny wiceprezes ds. szkoleniowych.

Przyszłość Zbigniewa Bońka

3 marca tego roku Zbigniew Boniek skończył 65 lat. Pomimo jego kończącej się kadencji jako prezesa PZPN, nie planuje on odchodzić na definitywną emeryturę. Były piłkarz m.in. Juventusu rozmowie z włoskim „Radio Radio” zdradził swoje plany na przyszłość.

–  Po zakończeniu Euro będę wolny i mam nadzieję, że będę pracował w UEFA – zdradził obecny prezes PZPN.

źródło: WP Sportowe Fakty

Wiemy, co chce robić Neymar po zakończeniu kariery! Zaskakujący pomysł Brazylijczyka

W ostatnich latach bariera wieku, w którym piłkarz kończy karierę, znacznie się wydłużyła. 5 lutego Neymar skończył 29 lat, więc Brazylijczyk z roku na rok będzie zbliżał się do końca piłkarskiej kariery. Brazylijczyk udzielił wywiadu „CNews”, w którym podzielił się swoimi planami na przyszłość.

Przygoda Neymara z pokerem

Neymar w rozmowie z francuskim „CNews” opowiedział o swojej pasji, którą jest poker. Brazylijczyk zdradził, że pasją zaraził się podczas Mistrzostw Świata w 2014 roku. 29-latek zaczynał swoją przygodę z pokerem od podpatrywania bardziej doświadczonych kolegów.

–  Zacząłem grać w pokera na Mistrzostwach Świata w 2014 roku. Podczas turnieju grało w niego wielu zawodników i skończyło się na tym, że nauczyłem się grać razem z nimi. Początkowo przyglądałem się temu z zewnątrz, ale potem zainteresowałem się pokerem i w ostatnich latach go pokochałem – zdradził Neymar.

Nowe znajmości

Wraz z upływem lat Neymar udoskonalał swoje umiejętności. Obecny piłkarz PSG zdołał poznać André Akkariego, który jest zawodowym graczem Pokera.

– biegiem czasu otrzymałem wiele porad od znajomych. André Akkari był jednym z nich. Bardzo mi pomógł w rozwoju i nauczył wielu rzeczy. Dzięki niemu nauczyłem się być jeszcze bardziej agresywnym graczem – skomentował Neymar.

Chęć brania udziału w turniejach

Neymar wyznał również, że po zakończeniu kariery piłkarskiej, planuje rozpocząć poważną przygodę z Pokerem. 29-latek zamierza brać udział w turniejach na całym świecie.

– Kiedy skończę karierę, to jedną z rzeczy, które zamierzam robić, będzie podróżowanie, aby móc grać w tego typu turniejach. Powiedziałem już Akkariemu, że będziemy udawać się na nie razem, rozmawiałem też z innymi naszymi przyjaciółmi i jest to jedna z rzeczy, które widzę, że będę robił w przyszłości, ponieważ gram od dłuższego czasu i staram się uczyć coraz więcej – zapowiedział 29-latek.

źródło: CNews,
tłumaczenie: transfey.info

3 kluby rozmawiały z Maciejem Skorżą. Gdzie mógł trafić nowy trener Lecha Poznań?

10 kwietnia Lech Poznań oficjalnie powitał nowego trenera, którym został Maciej Skorża. 49-letni szkoleniowiec od pewnego czasu pozostawał bezrobotny, a w ostatnich tygodniach wzbudził zainteresowanie kilku polskich klubów. Kto poza „Kolejorzem” prowadził rozmowy z byłym selekcjonerem Zjednoczonych Emiratów Arabskich?

3 kluby były zainteresowanie pozyskaniem Macieja Skorży

Maciej Skorża zastąpił na stanowisku trenera pierwszej drużyny Lecha Poznań Dariusza Żurawia. Nowy-stary szkoleniowiec „Kolejorza” zdradził, że w ostatnim czasie prowadził rozmowy z trzema klubami. Jednym z nich był Śląsk Wrocław, jednak ten ostatecznie sięgnął po Jacka Magierę.

– Od momentu, gdy powróciłem do kraju ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, prowadziłem negocjacje z trzema klubami – zdradził Maciej Skorża.

Dlaczego Skorża nie poprowadził Lecha w meczu z Legią?

Władze Lecha Poznań oficjalnie ogłosiły pozyskanie nowego trenera 10 kwietnia, w przededniu meczu z Legią Warszawa (0:0). Ku zaskoczeniu wielu osób, trener Skorża nie poprowadził nowej drużyny przeciwko „Legionistom”, a jedynie zasiadł na trybunach.

– To nie jest tak, że nie chciałem zasiąść na ławce podczas tego meczu. Rozmowy podjąłem po odejściu Dariusza Żurawia i nigdy jeszcze nie ustalałem warunków pracy tak długo jak teraz w Poznaniu. Nie chodziło o kwestie finansowe, bo te zostały dopięte bardzo szybko. Musieliśmy jednak wnikliwie przerobić doświadczenia z 2015 roku – tak, żeby pewne historie się już nie powtórzyły. Zakończyło się to wszystko dopiero w sobotę. Właśnie dlatego nie prowadziłem Lecha w starciu z Legią – przekazał nowy trener Lecha Poznań.

źródło: WP Sportowe Fakty

Julian Nagelsmann zastąpi w Bayernie Hansiego Flicka? Jasne stanowisko utalentowanego trenera

Od kilku tygodni w mediach przewijają się plotki o możliwym odejściu Hansiego Flicka z Bayernu po zakończeniu obecnego sezonu. 56-letniego Niemca miałby zastąpić jego rodak – Julian Nagelsmann. Obecny trener RB Lipsk skomentował te pogłoski.

Loew kończy przygodę z reprezentacją

Przed kilkoma tygodniami Niemiecki Związek Piłki Nożnej poinformował o tym, że Joachim Loew pożegna się z reprezentacją Niemiec po nadchodzących Mistrzostwach Europy. Po tym ogłoszeniu w niemieckich mediach ruszyła fala plotek dot. potencjalnego następcy Loewa. Na ten moment najbardziej prawdopodobną opcją wydaje się Hansi Flick.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Szokujące słowa niemieckiej legendy. „Hansi Flick nie będzie już trenerem Bayernu”

Hansi Flick pożegna się z Bayernem?

Po tym, jak Bayern Monachium odpadł z Ligi Mistrzów, Lothar Matthaeus przekazał mediom kilka ciekawych informacji. Według niego Hansi Flick nie będzie trenerem Bayernu w przyszłym sezonie. Ponadto Lothar Matthaeus powiedział, iż nowym trenerem mistrza Niemiec będzie Julian Nagelsmann.

Hansi Flick ma ofertę objęcia posady selekcjonera Niemiec. Bayern kontaktował się już z Julianem Nagelsmannem jako następcą Hansiego. Pojedynek ligowy z Augsburgiem będzie ostatnim meczem Flicka jako trenera Bayernu – zdradził Lothar Matthaeus.

Komentarz Nagelsmanna

Na stanowisko Juliana Nagelsmanna nie musieliśmy długo czekać. 33-letni szkoleniowiec RB Lipsk powiedział na dzisiejszej konferencji prasowej, iż nie wie nic o żadnej ofercie z Bayernu.

 – Nie było i nie ma obecnie żadnych rozmów z Bayernem Monachium. To samo tyczy się również moich agentów. Nie mam bladego pojęcia skąd Lothar ma takie informacje − skomentował Julian Nagelsmann.

− Żadne rozmowy nie miały miejsca. Moja umowa z RB Lipsk w dalszym ciągu obowiązuje do końca czerwca 2023 roku – dodał 33-latek.

źródło: dieroten.pl

Dušan Kuciak: – Zawsze będę bronił poziomu Ekstraklasy

W najnowszym wydaniu tygodnika „Piłka Nożna” ukazał się wywiad z Dušanem Kuciakiem. 13-krotny reprezentant Słowacji, a obecnie piłkarz Lechii Gdańsk podzielił się swoją opinią nt. poziomu polskiej ligi. Słowak uważa, że nie jest ona aż tak słaba, jak mówią wszyscy dookoła.

Dušan Kuciak trafił do Polski w 2011 roku, kiedy rozpoczął swoją przygodę z Legią Warszawa. W „Wojskowych” występował do 2016 roku, wówczas postanowił spróbować swoich sił w angielskim Hull City. Rok później wrócił do Polski i podpisał kontrakt z Lechią Gdańsk, w której występuje do dziś.

– Polska to mój drugi dom i czuję się w waszym kraju znakomicie. Na rok wyjechałem do Anglii, ale nie zaistniałem i niby byłem przy wielkim futbolu, jednak tak naprawdę odbiłem się od niego. Po rocznej przerwie z radością wróciłem do Ekstraklasy – wyznał Dušan Kuciak.

Polska liga od wielu, wielu lat praktycznie nic nie znaczy na arenie międzynarodowej. Pamiętamy, jakim sukcesem polskiej piłki był awans Lecha Poznań do fazy grupowej Ligi Europy. Bramkarz Lechii Gdańsk uważa, że polska Ekstraklasa wcale nie jest aż tak słaba, jak się o niej mówi.

– Bardzo mi się nie podoba, kiedy ktoś bezsensownie krytykuje czy wyśmiewa naszą ligę. Zawsze będę bronił poziomu Ekstraklasy. Wiem, może to brzmi dziwnie, ale uważam, że nie jest proste grać w tej lidze, dlatego doceniajmy to, co mamy – skomentował słowacki bramkarz.

– Naprawdę, po polskich boiskach biega wielu dobrych zawodników, którzy co roku wyjeżdżają do silnych lig i się w nich odnajdują – dodał.

Maciej Skorża ustosunkował się do wypowiedzi Puchacza. „To nie powinno mieć miejsca!”

Na wtorkowej konferencji prasowej Maciej Skorża skomentował ostatnie wyznanie Tymoteusza Puchacza ws. oferty z Unionu Berlin. Nowy trener Lecha Poznań nie jest zadowolony z postawy swojego podopiecznego.

Powrót Skorży do Poznania

Po ponad pięciu latach przerwy Maciej Skorża wrócił do Lecha Poznań. 49-letni szkoleniowiec zastąpił na stanowisku trenera pierwszej drużyny „Kolejorza” zwolnionego przed kilkoma dniami Dariusza Żurawia. Trener Skorża wziął dziś udział w pierwszej konferencji prasowej po powrocie do Poznania.

Puchacz zmieni klub?

Przypomnijmy – w niedzielnym wydaniu programu „Liga + Extra” Tymoteusz Puchacz uchylił rąbka tajemnicy ws. swojej przyszłości. 22-letni obrońca „Kolejorza” zdradził, iż jego nowy kontrakt jest już gotowy i czeka na to, aż oba kluby dojdą do porozumienia ws. transferu. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj.

Skorża o wystąpieniu Puchacza

Na dzisiejszej sesji z pytaniami od dziennikarzy Maciej Skorża odpowiedział na wiele nurtujących nas wszystkich pytań. Szkoleniowiec „Kolejorza” skomentował również ostatnie wystąpienie Tymoteusza Puchacza.

– Pierwszą kadencję w Lechu rozpocząłem od rozmowy z Kotorowskim, którego chciałem zesłać do rezerw. Dziś podobną rozmowę miałem z Puchaczem. Chciałem wiedzieć, czy mogę na niego liczyć. Takie deklaracje, jak ta o odejściu, nie powinny mieć miejsca. Ale wyjaśniliśmy sobie – skomentował Maciej Skorża.

Legendarny klub z Austrii stanął nad przepaścią! Austria Wiedeń bez licencji na grę w Bundeslidze

Austria Wiedeń nie otrzymała licencji na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej w Austrii. 24-krotny mistrz kraju ma możliwość dwukrotnego odwołania się od tej decyzji.

Austriacki klub na skraju bankructwa

Austria Wiedeń to 24-krotny mistrz Austrii oraz 27-krotny zdobywca krajowego pucharu. Ostatnie lata w wykonaniu „Die Veilchen” są jednak mocno przeciętne. Po raz ostatni klub ze stolicy Austrii sięgnął po triumf w rodzimej lidze w sezonie 2012/2013. W obecnej kampanii znajdują się obecnie na drugiej lokacie w grupie spadkowej.

Jeszcze kilka dni temu mówiło się, że przyszłość Austrii Wiedeń w głównej mierze będzie zależeć od jej głównego sponsora – Insignii. Jak się dziś okazało, inwestor nie dał rady zagwarantować funduszy dla klubu na przyszły sezon, co było równoznaczne z odmową przyznania licencji. Ponadto „Die Veilchen” nie uzyskali pozwolenia na grę w 2. Bundeslidze.

Teraz klub ze stolicy Austrii będzie miał możliwość dwukrotnego odwołania się od tej decyzji. Najpierw do komisji protestacyjnej, a jeśli i tam się nie uda, ostatnią deską ratunku będzie zgłoszenie w Sportowym Sądzie Arbitrażowym w Lozannie.

Jakub Moder skomentował porównanie do Sergio Busquetsa. „Nie zgadzam się z tym, bo…”

Jakub Moder zaczyna się rozkręcać w Premier League! Angielscy dziennikarze zaczęli nawet widzieć podobieństwa w grze Polaka oraz… Sergio Busquetsa. Takie porównanie mimo wszystko wydaje się być mocno przestrzelone.

Były piłkarz Lecha Poznań z tygodnia na tydzień poprawia swoją pozycję w Brighton. Wczoraj Moder rozegrał 87 minut w starciu z Evertonem (0:0). Dla Polaka był to 3. mecz w wyjściowym składzie „Mew” z rzędu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jakub Moder podbija serca angielskich dziennikarzy i kibiców. „To czysty czołg”

Na początku stycznia tego roku dziennikarze „The Athletic” dokonali szczegółowej analizy gry Jakuba Modera. Polak został bohaterem artykułu pt. „Wygląda jak Busquets — czy Jakub Moder może pociągnąć linię pomocy Brighton?”.

Przed kilkoma dniami 22-latek udzielił wywiadu temu samemu portalowi, który porównywał go do Busquetsa. Polak skomentował wspomniany artykuł o podobieństwie w jego grze do piłkarza FC Barcelony.

– Nie zgadzam się z tym, bo nie jestem piłkarzem tego typu co Busquets. Jestem bardziej graczem box-to-box, a nie typową „szóstką”, tak jak on. Cieszy mnie fakt, że ktoś szuka porównań do tak dobrego piłkarza, ale ja gram inaczej – skomentował Jakub Moder.

źródło: The Athletic

Kamil Grosicki w końcu zmieni klub? Mówi się o powrocie do Francji!

W najbliższym letnim okienku transferowym Kamil Grosicki w końcu będzie mógł zmienić otoczenie. Zagraniczne media mówią o możliwym powrocie reprezentanta Polski do Francji.

Kamil Grosicki jest piłkarzem West Bromwich Albion od stycznia 2020 roku, wówczas The Baggies wykupili Polaka z Hull City. W zeszłym sezonie Grosicki wywalczył awans ze swoim nowym klubem do Premier League, jednak nie miał on zbyt dużego wkładu w sukces swojej drużyny, gdyż w głównej mierze był wyłącznie rezerwowym. Jeszcze gorzej jest w obecnej kampanii, w której reprezentant Polski zaledwie 5-krotnie pojawiał się na murawie w trykocie WBA.

O możliwym odejściu Grosickiego z WBA mówiło się już w styczniu tego roku, kiedy otwarte było okno transferowe. Niestety, koniec końców 32-latek postanowił pozostać w obecnej ekipie, co ze sportowego punktu widzenia nie okazało się najlepszym rozwiązaniem. Po raz ostatni „Turbo Grosik” pojawił się na boisku w barwach pierwszej drużyny WBA 19 stycznia. Od tamtej pory nawet nie potrafił załapać się do szerokiej kadry swojego zespołu na mecze Premier League.

Kontrakt Grosickiego wygasa wraz z końcem czerwca tego roku. Jak podaje serwis nottinghamforest.news, Polak wzbudził zainteresowanie francuskiego Saint-Etienne. Zarząd klubu ma zaoferować Polakowi lukratywny kontrakt, który zniechęci do negocjacji Nottingham Forest. Angielski klub kilkukrotnie zgłaszał się po Polaka, jednak ten za każdym razem odrzucał ofertę.

Jeśli Polak zdecydowałby się przenieść do Saint-Etienne, byłby to dla niego powrót do Francji po ponad czterech latach. Polak występował Rennes w latach 2014-2017.

źródło: nottinghamforest.news

PSG odrzuciło w przeszłości ogromną ofertę za Neymara! Byłby to nowy rekord transferowy

Przechodząc w 2017 roku z FC Barcelony do PSG, Neymar pobił rekord transferowy, wówczas paryżanie zapłacili za Brazylijczyka 222 miliony euro. Jak zdradził Wagner Ribeiro, były agent Neymara, PSG odrzuciło w 2019 roku kolosalną ofertę za swojego piłkarza.

W 2017 roku Neymar zamienił FC Barcelonę na Paris Saint-Germain. Zarząd klubu z Paryża przeznaczył na transfer Brazylijczyka 222 miliony euro. Obecnie Ney jest najlepiej zarabiającym piłkarzem w PSG obok Kyliana Mbappe.

Co dalej z Neymarem?

Obecny kontrakt Neymara z PSG obowiązuje do końca czerwca 2022 roku. Mimo że Brazylijczyk jest często kontuzjowany, to i tak ciężko sobie wyobrazić zespół Pochettino bez 29-letniego skrzydłowego. Nic więc dziwnego, że w ostatnich tygodniach wiele mówi się w mediach o rozmowach na linii piłkarz-klub w kwestii przedłużenia umowy.

Neymar mógł dołączyć do Realu Madryt!

Wagner Ribeiro, były menedżer Neymara, zdradził w rozmowie z francuskim „L’Equipe”, że dwa lata po dołączeniu do PSG, pojawiła się oferta z Realu Madryt. „Królewscy” mieli oferować za reprezentanta Brazylii około 300 milionów euro! PSG postanowiło odrzucić ofertę. Nie wiadomo też, czy sam piłkarz byłby zainteresowany takim ruchem.

W tamtym czasie Neymar był bliski dołączenia do Realu Madryt. „Królewscy” byli gotowi zapłacić za niego 300 milionów euro. Florentino Perez tak mi powiedział, ale Nasser Al-Khelaifii odrzucił ofertę. „Nie pójdzie nawet za miliard”, tylko tyle usłyszałem – zdradził Wagner Ribeiro.

źródło: „L’Equipe”

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.