Tymoteusz Puchacz o występie reprezentacji na EURO: „Pokazaliśmy, że w tej drużynie jest duży potencjał”

Po zakończonym EURO 2020 reprezentanci Polski mają chwilę przerwy przed startem kolejnego sezonu klubowego. Tymoteusz Puchacz, korzystając z wolnego czasu, był dziś gościem podcastu „Futbol i cała reszta” na antenie newonce.sport.

Potencjał

Reprezentacja Polski zakończyła swój udział na tegorocznych mistrzostwach Europy na fazie grupowej. Biało-Czerwoni musieli uznać wyższość Słowaków oraz Szwedów. Jedyny punkt Polacy zdobyli w pojedynku z Hiszpanią. Tymoteusz Puchacz jest jednak zadowolony z tego, że drużyna pokazała potencjał, jaki w niej drzemie.

– Mimo niepowodzenia, jakim na pewno jest brak wyjścia z grupy, to na pewno pokazaliśmy, że w tej drużynie drzemie olbrzymi potencjał – skomentował występ na EURO Puchacz.

– Jeśli już dociera do mnie feedback czy to od trenerów, czy zawodników, czy nawet od ludzi w DM’ach, to jest to bardzo pozytywny odzew. Widać, że oni wierzą w tę reprezentację, która jest świeża i będzie się teraz budowała – dodał piłkarz Unionu Berlin.

Zawodnicy ufają Sousie

Po przegranym meczu ze Szwecją w mediach rozpoczęły się dyskusje na temat tego, czy Paulo Sousa powinien kontynuować pracę z reprezentacją Polski. Piłkarz Unionu Berlin zdradził, że portugalski trener cieszy się dużym zaufaniem wśród piłkarzy.

– Chciałbym powiedzieć za siebie i za kolegów, z którymi rozmawiałem na zgrupowaniu, że wiara w trenera jest bardzo duża. To jest świetny trener. Czasami wydaje mi się, że jego koncepcja, która była naprawdę super, nie byliśmy w stanie zrealizować z racji naszych umiejętności i nawyków. Myślę, że trener Sousa stara zmieniać się te nawyki i wprowadza nowy styl gry. Ja jestem trenerowi wdzięczny, że dostałem powołanie na EURO i że postawił na chłopaka, który grał do niedawna w Ekstraklasie – zdradził Tymoteusz Puchacz.

– Z tego co słyszałem, to wszyscy szanują trenera Sousę za pracę jaką wykonuje i chcieliby, żeby został – dodał.

https://www.youtube.com/watch?v=TvZQjiWisqI

Zmiany na zapleczu Ekstraklasy. Od nowego sezonu w 1. lidze pojawi się VAR

Od nowego sezonu czeka nas duża na zapleczu Ekstraklasy. Dziś Polski Związek Piłki Nożnej poinformował, że na boiskach 1. ligi w przyszłym sezonie pojawi się VAR.

System VAR (Video Assistant Referee) jest obecny w piłce nożnej od dobrych kilku lat. W Ekstraklasie VAR funkcjonuje od sezonu 2017/2018. Od kampanii 2021/2022 system powtórek wideo pojawi się również na boiskach polskiej 1. ligi.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni, że system VAR zostanie wdrożony do rozgrywek pierwszej ligi już od sezonu 2021/2022. Oznacza to, że jesteśmy jedną z pierwszych federacji w Europie, która będzie korzystała z tej technologii na dwóch poziomach rozgrywek krajowych: zarówno w Ekstraklasie, jak i w pierwszej lidze. Będziemy także jedynym związkiem piłkarskim w Europie, który w stu procentach finansuje ten system. Inwestycja w VAR w pierwszej lidze to kolejna inicjatywa Polskiego Związku Piłki Nożnej, wpisująca się w długofalowy plan budowania prestiżu i rozwoju tych rozgrywek – powiedział Maciej Sawicki, Sekretarz Generalny PZPN.

– Wprowadzenie technologii VAR na pierwszoligowe boiska to kolejny dowód na to, że Fortuna 1. Liga rozwija się w odpowiednim kierunku. Jesteśmy przekonani, że to rozwiązanie pozytywie wpłynie na ocenę naszych rozgrywek. Dziękujemy Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej za zaangażowanie się w ten temat i podniesienie jakości pierwszoligowych meczów – dodał Marcin Janicki, prezes zarządu Fortuna 1. Ligi.

Pierwsza kolejka nadchodzącego sezonu Fortuna 1. Ligi jest zaplanowana na 31 lipca-1 sierpnia. W rozgrywkach ma zostać wykorzystany system VAR „light”, który może funkcjonować przy minimum czterech kamerach.

źródło: pzpn

Jose Mourinho wskazał drużyny, które awansują do półfinałów EURO!

Już dziś zostaną rozegrane pierwsze ćwierćfinały EURO 2020. Z tej okazji głos zabrał Jose Mourinho. Portugalczyk wytypował cztery reprezentacje, które jego zdaniem awansują dalej.

Przed nami cztery ćwierćfinałowe starcia tegorocznych mistrzostw Europy, które zostaną rozegrane w piątek i sobotę. Dziś o 18:00 Szwajcaria zmierzy się z Hiszpanią, a o 21:00 Belgowie zmierzą się z Włochami. Jutro o 18:00 zostanie rozegrany mecz Dania-Czechy, z kolei o 21:00 będziemy świadkami widowiska, w którym udział wezmę Ukraińcy oraz Czesi.

Kto awansuje do półfinałów EURO?

Z okazji zbliżających się meczów ćwierćfinałowych o typy został poproszony Jose Mourinho. Portugalski szkoleniowiec wybrał drużyny, które mają największe szanse na awans do dalszego etapu turnieju.

– Jestem tak przekonany o tym, że Anglia pokona Ukrainę, że gdybym był ich selekcjonerem, to dałbym odpocząć zarówno Declanowi Rice’owi, jak i Kalvinowi Phillipsowi. Gareth Southgate nie powinien na tym poprzestać, ponieważ powinien również rozważyć danie odpoczynku Harry’emu Maguire’owi, aby mógł być kluczowym piłkarzem obrony w dalszej fazie turnieju – powiedział Mourinho w rozmowie z „The Sun”.

– Uważam również, że Dania da sobie radę w meczu przeciwko Czechom – ocenił w rozmowie z „talkSPORT”.

– Belgia – Włochy? To wielki mecz. Jeśli nie powiem, że wygra Italia, zabiją mnie, gdy jutro wyląduję. Muszę to powiedzieć – skomentował Mourinho.

– Myślę, że Hiszpania pokona Szwajcarię. To będzie kolejny wielki mecz. Nie wystąpi w nim jednak Granit Xhaka – dodał Portugalczyk.

Szwajcarski kibic odnaleziony! Otrzymał zapas Red Bulli oraz darmowe wakacje

Luca Loutenbach został odnaleziony! Kibic reprezentacji Szwajcarii zyskał rozpoznawalność dzięki jego emocjonalnym reakcjom podczas meczu Francja-Szwajcaria w 1/8 finału EURO 2020.

Przed kilkoma dniami odbył się mecz Francja-Szwajcaria w ramach 1/8 finału tegorocznych mistrzostw Europy. Wydarzenie to zapamiętamy na długo nie tylko ze względu na niezwykłą dramaturgię samego meczu, ale również ze względu na to, co wydarzyło się na trybunach, na których szalał jeden z kibiców reprezentacji Szwajcarii.

Po kilku dniach zagraniczne media dowiedziały się, kim jest ów kibic. Gazeta „Blick” zdradziła, że jest to 28-letni obywatel Szwajcarii, który nazywa się Luca Loutenbach.

– Sam nie wiem, co mi się wtedy stało. Myślę, że po tej sytuacji napisali do mnie wszyscy, których znam. W trakcie meczu nie miałem połączenia z Internetem, ale niektórzy kibice będący obok mnie na trybunach bardzo szybko dostrzegli, co się dzieje – skomentował Loutenbach.

– Staram się nigdy nie przegapić meczu, jeśli to możliwe. Ale podróż na trasie Baku-Rzym-Baku była logistycznie prawie niemożliwa – dodał.

Już w piątek o godzinie 18:0o rozpocznie się pierwszy ćwierćfinał EURO 2020, w którym Hiszpania podejmie Szwajcarię. O wyjazd na ten mecz upomniał się nasz bohater.

– Hej Swiss Airlines, jak dużo „Retweetów” potrzeba, żebyście zabrali mnie do Petersburga w piątek? – zapytał Szwajcar.

Na odpowiedź od Szwajcarskich Linii Lotnicznych nie musieliśmy długo czekać.

– Drogi Luca, skontaktuj się z nami przed wiadomość prywatną, to sprawimy, że twoje marzenia się spełnią – czytamy na twitterze.

Swoje „trzy grosze” wtrącił międzynarodowy koncern Red Bull.

– Chętnie podarujemy ci skrzydła na twój lot do Petersburga. Wyślij nam wiadomość prywatną – napisał Red Bull.

– Przez „skrzydła” rozumiemy oczywiście puszki haha – dodano.

Jakub Stawski przekazał na twitterze, iż szwajcarskie biuro podróży zapewniło Luce darmowe wakacje.

https://twitter.com/average_jamess/status/1410517377989623810

Piotr Zieliński zmieni otoczenie? Polak wzbudził zainteresowanie klubu z Premier League

Jeszcze tego lata Piotr Zieliński może zmienić otoczenie. Włoskie media podały, iż 27-letnim pomocnikiem zainteresował się Arsenal.

Piotr Zieliński jest piłkarzem SSC Napoli od sierpnia 2016 roku. Wcześniej reprezentował barwy Udinese, Empoli oraz Zagłębia Lubin. Obecny kontrakt Polaka z Azzurri obowiązuje do końca czerwca 2024 roku.

Neapolitański dziennik „Il Mattino” podał informację o zainteresowaniu Piotrem Zielińskim ze strony angielskiego Arsenalu. Napoli nie jest w tej sprawie na „nie”, jednakże nie zamierzają schodzić z ceny. Klazula wykupu Polaka wynosi 110 milionów euro.

Warto jednak zaznaczyć, że Piotr Zieliński ma być jednym z filarów Napoli w przyszłym sezonie w drużynie Luciano Spallettiego. Taką informację podał włoski serwis „Corriere dello Sport”.

źródło: meczyki.pl, TVP Sport

Borek ostro o Paulo Sousie: „Niech Pan Sousa w pięknym stylu zapewni nam mundial w Katarze, albo…”

Eksperci piłkarscy wciąż wracają do tego, co pokazała reprezentacja Polski na EURO 2020. Wczoraj Mateusz Borek wytknął błędy Paulo Sousie i zdradził, czego oczekuje od portugalskiego szkoleniowca w najbliższym czasie. Dla 47-latka liczy się tylko awans na Mundial w Katarze.

EURO 2020 wkracza w decydującą fazę, jednak na turnieju nie ma już reprezentantów Polski. Biało-Czerwoni nie wykonali planu minimum, jakim było wyjście z grupy. Na zespół Paulo Sousy wylała się ogromna fala krytyki, szczególnie ze strony największych dziennikarzy w kraju.

Borek broni Brzęczka

Wielu kibiców oraz ekspertów krytykowało Jerzego Brzęczka, kiedy ten jeszcze był selekcjonerem reprezentacji Polski. We wczorajszym programie Mateusz Borek stanął w obronie 50-letniego trenera.

– Dziś mówienie, że wynik Sousy jest winą Brzęczka, jest dla mnie absurdem – powiedział Mateusz Borek.

– Ciężko się patrzyło na kadrę Brzęczka i pewnie można się zastanawiać, czy była to dobra decyzja Zbigniewa Bońka. Ale ja rozmawiam zawsze o faktach. Pierwsze miejsce w grupie, awans wywalczony na dwie kolejki przed końcem. Pięć bramek straconych na przestrzeni całych eliminacji. Chciał Boniek młodych piłkarzy w kadrze? Trafił do kadry np. Jóźwiak, trafił Bielik, trafiło kilku innych. To że graliśmy dramatycznie słabo i brzydko dla oka głównie z Holandią i Włochami? To wszyscy wiemy. Być może Jerzy Brzęczek to był zły pomysł. Ale 80% nakreślonych zadań wykonał. A Sousa co wykonał? – ocenił ekspert Kanału Sportowego.

Borek krytykuje Sousę

Klęska na EURO boli tym bardziej, iż w grupie mieliśmy tak przeciętnych rywali, jakim jest Słowacja. Mateusz Borek nazwał Słowaków „śmiesznym zespołem”.

– Przecież Słowacja to jest śmieszny zespół. Oczywiście szanuję ich, ale żebyśmy nie zachwiali pewnych proporcji. […] Niech Pan Paulo Sousa pozna w końcu piłkarzy, zdecyduje się na jakieś ustawienie i będzie je zgrywał. I albo Pan Sousa to nadrobi, zrehabilituje się i w pięknym stylu zapewni nam mundial w Katarze, co jest bardzo trudne, albo trzeba będzie ocenić jego kadencję selekcjonera jako jedną z najśmieszniejszych w historii polskiej piłki – skomentował Borek.

Wojciech Szczęsny wrócił do rzutu karnego w meczu z Hiszpanią. „Spieprzyłem sprawę”

Wojciech Szczęsny był jednym z bohaterów ostatniego filmu na kanale „Foot Truck”. Bramkarz reprezentacji Polski skomentował rzut karny w meczu przeciwko reprezentacji Hiszpanii.

Reprezentacja Polski zaliczyli klęskę na tegorocznych mistrzostwach Europy. Biało-Czerwoni nie zdołali wyjść z grupy, w której uznali wyższość Słowaków oraz Szwedów. Jedynie z Hiszpanią nasi reprezentanci zdołali zremisować 1:1, choć wynik mógłby być zupełnie inny, gdyby tylko Gerard Moreno zdołał wykorzystać rzut karny.

Szczęsny o karnym z Hiszpanią

Do wspomnianego karnego odniósł się Wojciech Szczęsny, który był gościem na kanale „Foot Truck”. Bramkarz Juventusu oraz reprezentacji Polski przyznał się do popełnionego błędu.

– Możecie wierzyć lub nie, ale kompletnie spieprzyłem sprawę z tym karnym. Kompletnie spieprzyłem. Chciałem zasygnalizować, że idę w prawo, wrócić do środka i iść znów w prawo. Dlatego, że wiedziałem, że on mnie obserwuje. Ale zrobiłem mój pierwszy ruch w prawo za wcześnie i wiedziałem, że jestem na straconej pozycji – zdradził Wojciech Szczęsny.

– Wiedziałem, że on na mnie patrzy, więc postanowiłem zostać w środku do końca, by go trochę sprowokować. Przez to byłem spóźniony i nie miałem szans na obronę tego strzału. On uderzył w moje prawo, ale na szczęście przestrzelił. Może spudłował dlatego, że się poruszyłem? Może. Wykonałem pierwszy ruch zbyt wcześnie – dodał.

– Traktuję przestrzelony rzut karny jak obroniony. Mam gdzieś, co myślą inni – zakończył.

Komentarz Schmeichela

We wspomnianym filmie gościem był nie tylko Wojciech Szczęsny, ale również Peter Schmeichel. Były bramkarz reprezentacji Danii dodał od siebie przysłowiowe „trzy grosze”.

– Zawsze musisz mówić, że decyzja którą podjąłeś, zrobiła różnicę – dodał od siebie Peter Schmeichel.

Czy to już koniec sagi? Transfer Jadona Sancho na ostatniej prostej!

Trwająca już kilkanaście miesięcy saga związana z transferem Jadona Sancho wydaje się zbliżać ku końcowi. Angielski skrzydłowy już niedługo ma podpisać kontrakt z Manchesterem United.

Wszystko wskazuje na to, że już niedługo Jadon Sancho podpisze kontrakt z Manchesterem United! Takie informacje podało kilku sprawdzonych dziennikarzy z zagranicy. „Czerwone Diabły” mają zapłacić za 20-latka około 90 milionów euro + zmienne. Kontrakt ma obowiązywać do 2026 roku.

– Transfer Sancho do Manchesteru United jest już dopięty! Borussia Dortmund oraz Manchester United doszły do porozumienia. Podpis pod kontraktem zostanie złożony w najbliższych dniach – przekazał Christian Falk.

– Jadon Sancho do Manchesteru United – transakcja zakończona. Borussia Dortmund oraz Manchester United znalazły porozumienie. 90 milionów euro + zmienne. Opłata dla agenta oraz warunki kontraktu piłkarza zostały uzgodnione. Trwają testy medyczne – dodał Fabrizio Romano.

Jadon Sancho reprezentował barwy Borussii Dortmund od 2017 roku. Wcześniej występował w akademiach Manchesteru City oraz Watfordu. W barwach BVB zagrał łącznie w 137 oficjalnych meczach, strzelił w nich 50 bramek oraz zanotował 64 asysty.

Marek Saganowski podsumował EURO w wykonaniu Polaków. „Jerzy Brzęczek wyszedłby z tej grupy”

Emocje po odpadnięciu reprezentacji Polski z EURO 2020 zdążyły już opaść, jednak eksperci wciąż wracają do tych wydarzeń. Marek Saganowski w programie „Klub Reprezentanta” na antenie TVP Sport wytknął błędy Paulo Sousie.

Mimo że EURO 2020 wkracza w decydującą fazę, to nie ma na nim już reprezentantów Polski. Podopieczni Paulo Sousy nie wypełnili planu minimum, jakim było wyjście z grupy. Lepsi od Polaków okazali się Słowacy oraz Szwedzi, a w meczu z Hiszpanią zdołaliśmy wywalczyć zaledwie remis.

Krytyka

Głosy krytykujące Paulo Sousę pojawiły się jeszcze przed rozpoczęciem turnieju, kiedy zostały ogłoszone powołania. Na liście piłkarzy wybranych przez portugalskiego szkoleniowca na mistrzostwa zabrakło miejsca dla takich piłkarzy jak Grosicki, czy Szymański.

– To nie jest zawodnik [Grosicki – przyp. red.] tylko do atmosfery. Spójrzmy na Kubę Błaszczykowskiego. Nie grał w Wolfsburgu, a przyjeżdżał na kadrę i zawsze pokazywał się z dobrej strony, ciągnął ten zespół. Czasem tak jest – skomentował Marek Saganowski.

Chaos w reprezentacji

Należy jednak zaznaczyć, że klęska Polaków mogła wynikać z tego, że Paulo Sousa nie miał zbyt wiele czasu na przygotowanie zespołu. Przypomnijmy, że został on selekcjonerem w styczniu, na niespełna pół roku przed startem EURO.

– Chaos towarzyszący naszej reprezentacji wynikał z tego, że trener ciągle poznawał tych piłkarzy. Dowiadywał się, jak reagują w stresie. To jest geneza naszych kłopotów. Dziś mogę powiedzieć, że Jerzy Brzęczek wyszedłby z tej grupy – powiedział były reprezentant Polski.

źródło: tvp sport

Fatalne skutki wczorajszego faulu. Reprezentanta Ukrainy czeka długa przerwa

Artem Besedin, brutalnie sfaulowany przez Marcusa Danielsona, nie zagra do końca roku. Ukrainiec ma złamaną kość udową oraz uszkodzone więzadła.

W dogrywce wczorajszego meczu Ukraina-Szwecja doszło do groźnej sytuacji z udziałem Artem Besedina oraz Marcusa Danielsona. Drugi z nich, reprezentant Szwecji po wybiciu piłki z impetem wpadł wyprostowaną nogą w Ukraińca, który natychmiast musiał opuścić boisko. Szwed za swoje zagranie otrzymał czerwoną kartkę. Wideo z tego zdarzenia znajdziecie TUTAJ.

Długa przerwa

Dziś Kamil Rogólski podał na twitterze, że ukraińskiego piłkarza czeka teraz dość długa przerwa od futbolu, Besedin bowiem ma nie zagrać w piłkę już do końca tego roku. U Ukraińca stwierdzono złamanie kości udowej oraz uszkodzenie więzadeł. Informację potwierdził jeden z asystentów Andrija Szewczenki, Oleksandr Szowkowski.

– Wielkie zwycięstwo za wysoką cenę. W kolejnych meczach na boisku nie będziemy już mogli liczyć na Artema Biesiedina. Będzie nas wspierał na inny sposób, co będzie dla nas dodatkowym bodźcem – przekazał asystent Andrija Szewczenki.

 

Trzech piłkarzy pożegna się z reprezentacją Niemiec. EURO było ich ostatnim turniejem

Reprezentacja Niemiec zakończyła rywalizację na EURO 2020. Jak podają niemieckie media, „Die Mannschaft” może czekać w najbliższym czasie ogromna przebudowa.

EURO 2020 jest drugim turniejem z rzędu, na którym reprezentacja Niemiec zawiodła swoich kibiców. Trzy lata temu nasi zachodni sąsiedzi odpadli z Mundialu już w na etapie fazy grupowej. Z kolei na tegorocznych mistrzostwach Europy poszło im niewiele lepiej. Po wyjściu z grupy „F” trafili na reprezentację Anglii w 1/8 finału i na tym etapie zakończyli swoją przygodę z turniejem EURO 2020.

Rewolucja

Wczorajszego wieczoru, tuż po porażce z Anglią, niemiecki „BILD” przekazał informację o zakończeniu reprezentacyjnej kariery przez Toniego Kroosa. 31-letni pomocnik w swojej drużynie narodowej zagrał w 106 oficjalnych meczach, strzelając w nich 17 bramek. Największym sukcesem jest oczywiście tytuł Mistrza Świata z 2014 roku.

https://twitter.com/KroosXtra/status/1409942932904419335

Na tym rewolucja w reprezentacji Niemiec ma się jednak nie skończyć. Oliwy do ognia po wczorajszym meczu dodał Bastian Schweinsteiger, który w studiu telewizji ARD powiedział, że najprawdopodobniej był to ostatni turniej międzynarodowy Matsa Hummelsa oraz Thomasa Mullera.

– Wydaje mi się, że był to ostatni mecz międzynarodowy dla Thomasa Mullera i Matsa Hummels – przekazał Schweinsteiger.

Piotr Zieliński wyróżniony! Polak wśród najbardziej wartościowych „dziesiątek” w Serie A

Piotr Zieliński został wyróżniony przez „Transfermarkt”. Włoski oddział niemieckiego portalu stworzył ranking najbardziej wartościowych piłkarzy, którzy występują na pozycji numer dziesięć w Serie A. Polak znalazł się na szczycie tego zestawienia.

W ostatnich tygodniach serwis „Transfermarkt” zaktualizował wartości rynkowe wielu topowych piłkarzy. Obecnie najbardziej wartościowym piłkarzem jest Kylian Mbappe, który jest wyceniany na 160 milionów euro. Podium uzupełniają Erling Haaland oraz Harry Kane, których wartość jest szacowana na kolejno: 130 mln euro i 120 mln euro.

Zieliński wyróżniony

Włoski oddział wspomnianego portalu stworzył ranking najbardziej wartościowych „dziesiątek” grających w Serie A. Na szczycie zestawienia znalazł się Piotr Zieliński, który od 31 maja jest wyceniany na 50 milionów euro. 27-latek nigdy wcześniej nie był wart aż tyle.

Podium wspomnianego zestawienia uzupełniają Christian Eriksen oraz Nicolo Zaniolo – obaj warci 40 milionów euro. Tuż za podium znajduje się nowy nabytek AC Milan – Hakan Calhanoglu (35 mln euro). Dalej znajdują się kolejno: Ruslan Malinovskyi (30 mln euro), Hamed Junior Traore i Matteo Pessina (20 mln euro), Elif Elmas (17 mln euro), Mattia Zaccagni i Henrikh Mkhitaryan (15 mln euro).

https://twitter.com/TMit_news/status/1409540845901078535

Ofensywa transferowa Lecha Poznań! Szykuje się wielki powrót

Lech Poznań rozkręca się na rynku transferowym. Dziś został potwierdzony transfer Artura Sobiecha, a już niedługo do Poznania może wrócić Barry Douglas.

W ostatnim sezonie, w którym Lech musiał rywalizować na trzech frontach, poznaniakom dały się we znaki braki kadrowe. Zarząd „Kolejorza” nie chce po raz kolejny popełniać tych samych błędów i na kilka tygodni przed startem Ekstraklasy zaczyna wzmacniać kadrę.

Lech kupuje!

Dziś „Kolejorz” potwierdził pozyskanie Artura Sobiecha, z którym podpisał dwuletnią umowę z opcją przedłużenia o kolejny rok. Ponadto informowaliśmy wcześniej o możliwym zakontraktowaniu Damiana Kądziora, którym interesowała się również Legia Warszawa. Na tym łowy Lecha na rynku transferowym się jednak nie kończą.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Z Lecha Poznań do Serie A? Napoli zainteresowane Lubomirem Satką

Douglas wróci do Poznania?

Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl przekazał, że zarząd Lecha prowadzi rozmowy z Barrym Douglasem, który przed laty występował w barwach poznańskiego klubu. 31-letni Szkot mógłby załatać dziurę po sprzedanym Tymoteuszu Puchaczu.

– Jak słyszymy, rozwiązaniem numer jeden na tę chwilę na lewą flankę jest dla władz „Kolejorza” Barry Douglas. Klub prowadzi z piłkarzem zaawansowane rozmowy. Możliwe, że sprawy wyjaśnią się do końca tego tygodnia – czytamy.

Wolny zawodnik

Barry Douglas występował w Lechu Poznań w latach 2013-2016, w tym okresie wystąpił w barwach „Kolejorza” w 75 oficjalnych mecz, strzelił 5 bramek, zanotował 21 asyst. Od 2018 roku był piłkarzem Leeds United, jednak ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w Championship. Wraz z końcem czerwca Szkotowi wygasa kontrakt, przez co nie ma prawa narzekać na brak zainteresowania ze strony uznanych klubów. Tomasz Włodarczyk pisze o zainteresowaniu Brescii Calcio.

źródło: meczyki.pl

Bohater Szwajcarów zdradza kulisy wygranej z Francją. „Nikt już w nas tak naprawdę nie wierzył”

Reprezentacja Szwajcarii sensacyjnie odprawiła z kwitkiem Mistrzów Świata, Francuzów. Po meczu emocji nie krył jednym z bohaterów zwycięskiej ekipy, Yann Sommer.

Wczoraj byliśmy świadkami dwóch niesamowitych meczów na mistrzostwach Europy. O ile wygranej Hiszpanii z Chorwacją należało się spodziewać, o tyle awans do ćwierćfinałów reprezentacji Szwajcarii należy rozpatrywać jako sensację. Wszak Helweci pokonali aktualnych Mistrzów Świata oraz Wicemistrzów Europy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Co to był za mecz! Francja odpada z EURO 2020, Szwajcaria gra dalej [REAKCJE]

Sommer bohaterem!

Jednym z bohaterów wczorajszej wygranej Szwajcarii nad Francją był bramkarz tych pierwszych, czyli Yann Sommer. Co prawda Szwajcar aż trzykrotnie skapitulował w ciągu podstawowych 90 minut, jednakże popisał się on kluczową interwencją podczas serii rzutów karnych. Przypomnijmy, że to właśnie 32-latek zatrzymał strzał z jedenastego metra Kyliana Mbappe.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kylian Mbappe komentuje odpadnięcie z EURO 2020. „Przepraszam za tego karnego”

– Na razie czuję się, jakby to działo się gdzieś obok mnie. Pokazaliśmy dużo walki i serca. Nikt już w nas tak naprawdę nie wierzył. Ale kiedy zdobyliśmy dwa gole przeciwko Mistrzom Świata, kiedy przegrywaliśmy, to jest to po prostu niewiarygodne. To była nasza szansa, żeby przełamać barierę 1/8 finału. Nigdy wcześniej tego nie dokonaliśmy. Teraz się udało, to niesamowite. Graliśmy sercem i charakterem. Jestem dumny z tego zespołu skomentował po meczu Yann Sommer.

– Przysięgaliśmy sobie przed meczem bez względu na to, jaki będzie wynik, że wytrwamy do końca. Jestem niesamowicie dumny z tego zespołu. To już jest historia. Myślę, że zostawiliśmy dziś na boisku wszystko – całe serce i zaangażowanie, jakie w sobie mieliśmy – dodał.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Deschamps zabrał głos ws. swojej przyszłości. Już wiadomo, kto obejmie kadrę Francji?

Kylian Mbappe komentuje odpadnięcie z EURO 2020. „Przepraszam za tego karnego”

Reprezentacja Francji odpadła wczoraj z EURO 2020, a jednym z jej najgorszych piłkarzy był Kylian Mbappe. Piłkarz PSG niedługo po zakończonym meczu zamieścił w mediach społecznościowych wpis, w którym przeprasza kibiców za swój występ.

Za nami dzień pełen emocji okraszony dwoma fantastycznymi starciami na etapie 1/8 finału mistrzostw Europy. Najpierw Hiszpania po dogrywce pokonała Chorwację, a następnie po niesamowitym powrocie, dogrywce i serii rzutów karnych Szwajcarzy odprawili z kwitkiem Francuzów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Co to był za mecz! Francja odpada z EURO 2020, Szwajcaria gra dalej [REAKCJE]

Porażka Francuzów

Za wczorajszą porażkę najbardziej oberwało się Kylianowi Mbappe. 22-letni napastnik zawodził w fazie grupowej, a francuscy kibice liczyli, że ich gwiazda odpali w fazie Play-Off. Tak się jednak nie stało. Mbappe nie pokazał wczoraj nic szczególnego (poza asystą) w podstawowych 90 minutach oraz w dogrywce. Francuz miał okazję na rehabilitację w serii rzutów karnych, jednak jako jedyny nie zdołał wykorzystać „jedenastki” przez co „Les Bleus” musieli uznać wyższość Szwajcarów i pożegnali się z turniejem już na etapie 1/8 finału.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Francuskie media komentują mecz ze Szwajcarią. „Zostali ukrzyżowani”

Komentarz Mbappe

– Bardzo trudno jest to przeżyć. Smutek po odpadnięciu jest ogromny, nie osiągnęliśmy celu, jaki sobie zakładaliśmy – skomentował Kylian Mbappe.

– Przepraszam za tego karnego. Chciałem pomóc drużynie, ale mi się nie udało. Pójście spać po takim meczu będzie niezwykle trudne, ale taki jest sport, który kocham. Wiem, że jesteście rozczarowani, ale mimo to chciałbym Wam podziękować za wasze wsparcie i wiarę w nas. Najważniejsze jest to, byśmy powrócili jeszcze silniejsi na kolejne turnieje. Szwajcarii należą się gratulacje i życzę im powodzenia – zakończył Francuz.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.