Krzysztof Piątek coraz bliżej powrotu na boisko! Trener Herthy zdradził, kiedy Polak może wrócić do gry

Krzysztof Piątek pali się do gry i jest coraz bliżej powrotu do gry. Pál Dárdai, trener Herthy, zdradził termin meczu, w którym chciałby zagrać 26-letni napastnik.

Reprezentant Polski dołączył do Herthy Berlin w styczniu 2020 roku. Wówczas klub ze stolicy Niemiec zapłacił Milanowi za Polaka 23 miliony euro. Do tej pory Piątek zagrał w 48 oficjalnych meczach Herthy i strzelił w nich 12 bramek.

Kontuzja Piątka

W maju tego roku Krzysztof Piątek doznał urazu, który wyeliminował go z gry na EURO 2020. Była to bardzo poważna kontuzja, gdyż okazało się, że reprezentant Polski w meczu z Schalke złamał kostkę.

Powrót do pełni zdrowia

Od kilku tygodni reprezentant Polski zamieszcza na swoim instagramie materiały z treningów, które mają mu pomóc do pełnej sprawności. Niemiecki „Kicker” podaje, że w środę Polak trenował indywidualnie na boisku z trenerem przygotowania fizycznego. Do treningu z całym zespołem ma natomiast wrócić w ciągu kilku najbliższych dni.

Kiedy wróci do gry?

Wiemy, kiedy Krzysztof Piątek może wrócić do gry. Pál Dárdai, trener Herthy, przekazał, że Polak chciałby zagrać w meczu z Bayernem Monachium w trzeciej kolejce, który ma się odbyć 28 sierpnia.

Jego sytuacja wygląda już zdecydowanie lepiej. Piątek chce zagrać w spotkaniu z Bayernem. Powiedział mi, że taki jest jego celprzekazał Pál Dárdai.

fot. Hertha BSC

Peter Hyballa skarży się na warunki pracy w Esbjergu! „Byłem zastraszany”

Peter Hyballa udzielił głośnego wywiadu rodzimemu „Bildowi”. Niemiecki trener poskarżył się na warunki, w jakich przyszło mu pracować w duńskim Esbjergu.

Porażka w Wiśle

Niemiecki szkoleniowiec dał się poznać polskim kibicom dzięki jego pracy z Wisłą Kraków. 45-latek spędził w klubie z południa Polski niespełna pół roku i w tym czasie poprowadził Wisłę w 18 oficjalnych meczach. Hyballa zasłynął przez swój wybuchowy temperament.

Kolejna nieudana przygoda

Po niezbyt długiej i niezbyt udanej przygodzie w Polsce Peter Hyballa udał się do Danii, by tam kontynuować swoją trenerską przygodę. Jak się okazało, przygoda Niemca w Esbjergu trwała jeszcze krócej niż ta w Wiśle. 45-letni trener poprowadził duński klub w zaledwie trzech oficjalnych meczach i po niespełna trzech miesiącach wyleciał z klubu.

Wyniki sportowe nie były jedynym problemem w pracy niemieckiego trenera. Pod koniec lipca piłkarze Esbjerga opublikowali list owarty, w którym spiętnowali metody szkoleniowe Niemca. Metody treningowe stosowane przez trenera miały się negatywnie odbić na zdrowiu psychicznym oraz fizycznym piłkarzy. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ.

Hyballa skarży się na kibiców, media i piłkarzy

Peter Hyballa rozstał się z klubem i od razu udzielił wywiadu dziennikarzom z niemieckiego „Bilda”. Były trener Wisły Kraków narzekał na warunki, w jakich musiał pracować w Esbjergu.

– To, co działo się tam w Danii, nie jest normalne. Byłem zastraszany. Kibice, media i część zawodników bez przerwy mnie atakowała. To był najgorszy okres w mojej karierze, bo nie było tam żadnej jakości życia. Odszedłem i nie chcę żadnej odprawy. Po prostu uciekam! – powiedział Peter Hyballa.

– Dlaczego piłkarze byli przeciwko mnie? Trenowaliśmy dwa razy dziennie, co w Danii prawdopodobnie było nowością. Lubię ciężką pracę, ale na moich treningach jest dobra atmosfera. Wymagam dużo, ale większość zawodników chciała ze mną współpracować. Tylko dwóch graczy, których odstawiłem od składu, podżegało resztę do buntu – dodał.

Jestem w połowie Niemcem i w połowie Holendrem. Nigdy nie myślałem, że jako trener zostanę zniesławiony z powodu mojego pochodzenia, a pracowałem w wielu krajach. Czasami otrzymywałem wiadomości typu „Cześć nazistowski chłopcze… wypierdalaj z naszego kraju… wojna się skończyła… a ty przegrałeś”. To niewiarygodne! Moja rodzina również została znieważona – zdradził Niemiec.

Robert Lewandowski mógł przenieść się do PSG! „W Paryżu stawka była absolutnie niebotyczna”

Robert Lewandowski mógł trafić do PSG – tak przynajmniej wynika z informacji podanej przez Romana Kołtonia. Prowadzący kanał „Prawda Futbolu” zdradził, dlaczego Polak zrezygnował z tej opcji.

Od 2014 roku Robert Lewandowski reprezentuje barwy Bayernu Monachium. Kapitan reprezentacji Polski należy do światowej czołówki wśród napastników od dobrych kilku sezonów, nic więc dziwnego, że budzi on zainteresowanie innych wielkich klubów.

W kontekście potencjalnego transferu Lewandowskiego najczęściej przewijającym się w mediach klubem był Real Madryt. Królewscy obserwowali Polaka, kiedy ten grał jeszcze w Borussii Dortmund. W ostatnich latach dużo mówiło się również o zainteresowaniu ze strony PSG.

Lewandowski w PSG?

Roman Kołtoń z „Prawdy Futbolu” zdradził, że w przeszłości Lewandowski mógł trafić do Paris Saint-Germain. Dokładnie chodzi o 2018 rok, reprezentant Polski odrzucił propozycję paryżan. Kołtoń zdradził powody tej decyzji.

–  Miałem taką rozmowę z Robertem Lewandowskim przy okazji meczu Champions League w Amsterdamie – rozpoczął Roman Kołtoń.

–  Wymienialiśmy stawki padające pod jego adresem. Robert bardziej się uśmiechał, ale przyznał jedno – że w Paryżu ta stawka była absolutnie niebotyczna, jeśli chodzi o gażę. Powiedział natomiast, że problemem jest liga francuska, która nie jest takim wyzwaniem – zdradził dziennikarz.

Kiedyś rywale, a dziś przyjaciele. Sergio Ramos zaproponował Leo Messiemu wspólne mieszkanie!

Sergio Ramos i Leo Messi w sezonie 2021/2022 będą dzielić szatnię PSG. Hiszpański dziennik „El Pais” ujawnił zaskakującą propozycję byłego kapitana Realu Madryt.

Po 16 latach spędzonych w Realu Madryt Sergio Ramos znalazł dla siebie nowy klub, którym okazało się PSG. Kilka tygodni później Les Parisiens zakontraktowali inną gwiazdę La Liga, Leo Messiego. Coś, co jeszcze kilka lat temu wydawało się niemożliwe, stało się faktem.

Zaskakującą propozycję Sergio Ramosa ujawnili dziennikarze „El Pais”. Według hiszpańskiego dziennika były kapitan Realu Madryt miał zaoferować Messiemu i jego rodzinie wspólne mieszkanie do czasu, aż Ci nie znajdą sobie nowego domu. Przypomnijmy, że obecnie Argentyńczyk i jego najbliżsi mieszkają w hotelu.

– Jeśli nie chcecie spać w hotelu, możecie mieszkać u mnie – miał zaproponować Sergio Ramos.

Kibole Dinama Zagrzeb powstrzymani przez policję w ostatniej chwili! „Chorwaci dążyli do konfrontacji”

Kibole Dinama Zagrzeb zostali powstrzymani przez policję jeszcze przed rozpoczęciem meczu Legia-Dinamo. Grupa licząca około 150 osób zmierzała w kierunku Warszawy, lecz została zatrzymana na trasie S8.

Legia Warszawa poległa w dwumeczu z Dinamem Zagrzeb i odpadła z eliminacji do Ligi Mistrzów. Legioniści będą kontynuować walkę o europejskie puchary w IV rundzie kwalifikacji do Ligi Europy, w której zmierzą się ze Slavią Praga. W przypadku porażki Polacy zagrają na jesieni w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy.

Dwumecz Legia-Dinamo upłynął także pod znakiem zamieszek z udziałem sympatyków obu drużyn. W Chorwacji zaatakowani zostali kibice Legii, o czym pisaliśmy tutaj.

Jak podaje portal Interia Sport, kibice Dinama wybierali się na rewanż do Warszawy, jednak plany pokrzyżowała im policja. Wczorajszego popołudnia kilkanaście radiowozów miało zablokować trasę S8 w kierunku Warszawy. Zatrzymane zostały trzy autokary, które były wypożyczone z Czech w celu zmylanie funkcjonariuszy. Jak się okazało, do stolicy Polski wybrała się grupa 150 kiboli, którzy nie mieli nawet biletów na mecz.

– Nieoficjalnie udało się nam potwierdzić, że Chorwaci dążyli do konfrontacji. A w chwili, gdy policja zatrzymała ich autokary, w kierunku Pruszkowa miała zbliżać się duża grupa gotowych do bójki legionistów – czytamy.

– Jak o godz. 22 poinformował Interię komisarz Rafał Retmaniak z Komendy Stołecznej Policji, po zatrzymaniu autokary zostały skierowane przez służby w bezpieczne miejsce, gdzie funkcjonariusze zaczęli prowadzić czynności sprawdzające. Według naszych źródeł w autobusach znaleziono sprzęt, który zapewne posłużyłby w bójce: nakolanniki, nałokietniki, ochraniacze na szczękę – czytamy dalej.

Messi oficjalnie zaprezentowany jako nowy piłkarz PSG! „Kiedy tu dotarłem, to szczęście było nie do opisania”

Lionel Messi został zaprezentowany jako nowy piłkarz Paris Saint-Germain. Za nami konferencja prasowa, w której udział wziął Argentyńczyk oraz Nasser Al-Khelaifi.

Jeszcze kilka lat temu nikt by się tego nie spodziewał. Po 21 latach Leo Messi opuścił Barcelonę i będzie kontynuował swoją karierę w PSG. Argentyńczyk podpisał z francuskim klubem dwuletni kontrakt z możliwością przedłużenia o 12 miesięcy.

Dzień dobry wszystkim, bardzo się cieszę, to były trudne chwile opuszczenia Barcelony, zmiana była trudna. Kiedy tu dotarłem, to szczęście było nie do opisania. Zawsze będę wdzięczny kibicom Barcelony, ponieważ to jest mój dom. Wiedzieli, że trafię do silnego i konkurencyjnego zespołu. Wiedzą, że lubię wygrywać. Moim celem i marzeniem jest zdobycie kolejnej Ligi Mistrzów. Trafiłem w idealne miejsce, by móc to osiągnąć – powiedział Leo Messi na konferencji prasowej.

– Wszystko, co mi się przydarzyło w tym ostatnim tygodniu, było z jednej strony trudne, a jednocześnie szybkie. Jestem wdzięczny wszystkim, którzy mnie tu przywitali, to było szalone, wszyscy wyszli na ulice. Mamy nadzieję, że będzie to świetny sezon – zapowiedział Argentyńczyk.

– Cała szatnia i sztab szkoleniowy miały duży wpływ na mój wybór. Z Pochettino mam bliskie relacje. Rozmawialiśmy, kiedy pojawił się temat transferu. Zarówno on, jak i szatnia zrobili dla mnie wiele, aby wybrać ten klub. Jednym z powodów mojego dołączenia do PSG był także fakt, iż w szatni są tacy piłkarze jak Neymar, Di Maria czy Paredes – dodał.

Nasser Al-Khelaifi

Na konferencji prasowej obecny był również prezydent klubu, Nasser Al-Khelaifi. Katarczyk opowiedział nieco o kulisach transferu.

Jestem zaszczycony, że Lionel Messi wybrał PSG. Jesteśmy dumni, że możemy powitać go w paryskiej rodzinie. Messi nie krył swoich oczekiwań związanych z rywalizacją na najwyższym poziomie. Chce wygrywać trofea i jego ambicje sięgają bardzo wysoko. Równie wielkie ambicje ma klub, dlatego nasze drogi spotkały się. Przyjście Leo Messiego potwierdza i pokazuje jakość okna transferowego w PSG w tym roku. Skład jest dobrany bardziej taktycznie, uzupełniliśmy braki i jesteśmy w dalszym ciągu prowadzeni przez wielkiego trenera oraz jego sztab. Nie mogę się doczekać tego zespołu, który stworzy nową historię dla wszystkich kibiców PSG – rozpoczął Nasser Al-Khelaifi.

– Zawsze szanowaliśmy zasady Finansowego Fair Play. Od naszego pierwszego dnia w klubie. Zanim cokolwiek zrobimy, nasz zespół analityków finansowych wszystko weryfikuje. Dzięki temu wiedzieliśmy, że możemy podpisać umowę z Messim. Zawsze będziemy przestrzegać zasad – skomentował prezydent PSG.

– Wpływ Leo Messiego na nasz klub jest ogromny. To, co się wydarzyło pod względem ekonomicznym w ostatnich trzech dniach jest niesamowite. Gdybyście zobaczyli te wszystkie liczby, to bylibyście w szoku – dodał.

Liga Mistrzów nie dla Legii Warszawa. Mistrz Polski przegrał z Dinamem Zagrzeb [REAKCJE]

Legia Warszawa przegrała w rewanżowym meczu z Dinamem Zagrzeb i odpadła z eliminacji do Ligi Mistrzów w sezonie 2021/2022. Jak na porażkę Mistrza Polski zareagowali kibice i eksperci?

Legia przegrała z Dinamem

Pierwszy mecz pomiędzy Dinamem a Legią został rozegrany w Chorwacji i zakończył się remisem 1:1, wówczas jedyną bramkę dla Legionistów strzelił Ernest Muci. W rewanżu w Warszawie Legia, pomimo dobrej gry, uległa rywalom 0:1. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył Bartol Franjic.

Koniec marzeń o Lidze Mistrzów

W związku z dzisiejszą porażką Legia odpada z eliminacji do Ligi Mistrzów w sezonie 2021/2022. Walkę o europejskie puchary podopieczni Czesława Michniewicza będą kontynuować w kwalifikacjach do Ligi Europy. W przyszłym tygodniu Legioniści zagrają na wyjeździe ze Slavią Praga, rewanż 7 dni później w Warszawie. Zwycięzca tego dwumeczu awansuje do fazy grupowej Ligi Europy, z kolei przegrany zagra w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy.

Reakcje kibiców

Po meczu do głosu doszli kibice oraz eksperci, którzy zamieścili masę wpisów na twitterze. Wiele osób zwraca uwagę na to, że Legia zaprezentowała się w dwumeczu z wyżej notowanym rywalem naprawdę nieźle. Poniżej najciekawsze z nich.

https://twitter.com/MierzwaFilip/status/1425199926573735937

Leo Messi pomyślnie przeszedł testy medyczne w PSG. Wiemy, kiedy odbędzie się konferencja prasowa

Fabrizio Romano poinformował o tym, iż Leo Messi pomyślnie zakończył testy medyczne przed dołączeniem do PSG. Oficjalna prezentacja Argentyńczyka jest już kwestią godzin.

To nie może się nie udać – Lionel Messi zostanie piłkarzem PSG. Argentyńczyk w najbliższych godzinach ma podpisać z paryskim klubem dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny rok. Wynagrodzenie Messiego ma wynosić około 35 milionów euro + bonusy.

Testy zakończone

Fabrizio Romano, jeden z najlepiej poinformowanych dziennikarzy na świecie, przekazał, że Messi pomyślnie przeszedł testy medyczne. Po ich zakończeniu 34-latek przeniósł się z rodziną do hotelu, w którym będzie przebywać w najbliższym czasie.

Kiedy ogłoszenie transferu?

PSG przekazało, że jutro o godzinie 11:00 rozpocznie się konferencja prasowa. To właśnie wtedy niemal na pewno Messi zostanie zaprezentowany jako nowy piłkarz Les Parisiens.

Sensacyjne doniesienia z Hiszpanii! FC Barcelona złożyła Messiemu jeszcze jedną ofertę. Negocjacje trwają

Hiszpański media wciąż skupiają swoją uwagę na Leo Messim. Dziennikarze serwisu „La Porteria” podają, że Barça złożyła Messiemu jeszcze jedną, finalną propozycję.

Przed kilkoma dniami przez piłkarski świat przeszło poważne trzęsienie ziemi wywołane informacją o odejściu z FC Barcelony Leo Messiego. Gdy wydawało się, że Argentyńczyk jest na ostatniej prostej przed dołączeniem do PSG, w mediach pojawiła się szokująca wiadomość – Barça złożyła jeszcze jedną ofertę Messiemu.

https://twitter.com/Laporteriabtv/status/1424878069236576257

Toni Juanmartí, dziennikarz hiszpańskiego „Sportu”, przekazał, że władze klubu właśnie teraz (godzina 2:02) negocjują z Leo Messim. Warto zaznaczyć, że obecnie na Ibizie znajduje się samolot Messiego oraz przebywa tam Joan Laporta.

https://twitter.com/_BarcaInfo/status/1424884395333373957

https://twitter.com/tjuanmarti/status/1424884183655239687

https://twitter.com/RoyNemer/status/1424890753235443715

Jakby tego było mało, to argentyńska stacja telewizyjna „TyC Sports” dodaje, że Messi miał dziś przylecieć do Paryża, jednak zostało to przełożone.

https://twitter.com/BarcaUniversal/status/1424888024144531457

FC Barcelona straci wiele milionów na odejściu Leo Messiego. Eksperci oszacowali straty

Pracownicy „Brand Finance” oszacowali, ile FC Barcelona straci na odejściu Lionela Messiego w kontekście finansów. Czy klub podniesie się po utracie swojej legendy?

Odejście Leo Messiego z FC Barcelony stało się faktem. Przed kilkoma dniami klub poinformował, że nie jest w stanie zarejestrować piłkarza przez wymogi finansowe La Liga. Nowym klubem 34-latka będzie PSG.

Ile straci Barça?

Wspomniana firma „Brand Finance” wyliczyła, że Blaugrana straci na wartości po odejściu Messiego 137 milionów euro. Na tę sumę składa się dochód komercyjny (spadek o 77 mln euro), dochód ze sprzedaży koszulek i innych gadżetów (spadek o 43 mln euro), a także zarobki z dnia meczowego i wyników sportowych (spadek o 17 mln euro).

– Obecność Messiego w Barcelonie bez wątpienia pozwoliła klubowi przyciągać fanów, socios, sponsorów, lepszych zawodników, trenerów i do tego zdobywać puchary, Jego odejście może wiele kosztować klub i spowodować bolesny spadek wartości marki – wyjaśniła Teresa de Lemus, dyrektor generalna hiszpańskiego oddziału Brand Finance.

źródło: fcbarca.com

Jest klub zainteresowany Kamilem Grosickim! 33-latek może dołączyć do dwóch rodaków

Kamil Grosicki od lipca jest wolnym zawodnikiem. Mimo że do końca okienka transferowego pozostało jeszcze trochę czasu, to Polak już wkrótce może znaleźć nowego pracodawcę, gdyż na horyzoncie pojawił się pewien chętny klub.

Wraz z końcem czerwca wygasł kontrakt Kamila Grosickiego z West Bromwich Albion. Wielu kibiców z Polski chciało, by 33-latek zmienił klub w zimowym oknie transferowym, ponieważ nie mógł on liczyć na regularną grę w The Baggies. 83-krotny reprezentant Polski zdecydował się jednak wypełnić kontrakt z WBA. W ubiegłym sezonie zagrał w zaledwie trzech meczach na poziomie Premier League.

Grosicki budzi zainteresowanie

Pierwsze doniesienia ws. klubowej przyszłości Kamila Grosickiego pojawiły się już na początku lipca. Wówczas pisaliśmy o potencjalnym powrocie do Turcji, gdyż Polakiem zainteresowany był klub Goztepe SK.

Możliwe pozostanie w Anglii

Portal „Football Insider” pisze teraz, że Grosicki może pozostać na Wyspach. Zainteresowanie Polakiem wykazało Derby County, w którym występują Krystian Bielik oraz Kamil Jóźwiak. Barany są obecnie w tragicznej sytuacji kadrowej, o czym szerzej pisaliśmy TUTAJ.

https://twitter.com/footyinsider247/status/1424614155257106433

W Paryżu trwają przygotowania do przyjazdu Leo Messiego. Parkingi zablokowane, na ulicach konwoje policyjne

Wszystko wskazuje na to, że Leo Messi zostanie nowym piłkarzem Paris Saint-Germain. Z tego powodu w Paryżu trwają prace, by przygotować całe wydarzenie.

Po 21 latach Lionel Messi opuścił Barcelonę po tym, jak klub nie był w stanie zawrzeć z nim umowy ze względu na wymogi La Liga. Po oficjalnym komunikacie ze strony Barçy, w mediach zaczęło pojawiać się mnóstwo doniesień ws. przyszłości piłkarza. Na ten moment najbardziej prawdopodobną opcją jest dołączenie do PSG.

Messi coraz bliżej PSG

Francuskie media podają, że Argentyńczyk ma przybyć do Paryża w poniedziałek. W związku z tym klub rozpoczął prace związane z organizacją całego wydarzenie. Już wcześniej pisaliśmy, że – według doniesień – władze klubu zarezerwowały na wtorek Wieżę Eiffla, by móc ogłosić transfer Messiego.

Przygotowania na przyjazd Argentyńczyka

Przed południem pod Parc des Princes były ustawione trzy duże ciężarówki do transmisji wideo. Ponadto parkingi pod obiektem PSG zostały zablokowane.

https://twitter.com/_BarcaInfo/status/1424672943016222722

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Przejście Messiego do PSG to kwestia czasu. Argentyńczyk sprawdza zapisy kontraktu

Ponadto na ulicach Paryża można było zauważyć konwój policyjny, który ma za zadanie chronić podróżującego Messiego. Służby porządkowe zabezpieczają okolice stadionu.

https://twitter.com/_BarcaInfo/status/1424686839265386497

https://twitter.com/_BarcaInfo/status/1424680287795961859

ZOBACZ RÓWNIEŻ: PSG szykuje kolejną bombę transferową. Poza Messim chcą jeszcze jednego piłkarza

Problemy w Barcelonie. Klub zaakceptował ofertę za Braithwaite’a, ale on nie chce odejść!

Hiszpański dziennikarz Gerard Romero poinformował, że FC Barcelona zaakceptowała ofertę z innej ligi za Martina Braithwaite’a! Zanim kibice Barçy zaczną się cieszyć – Duńczyk odrzucił ofertę, ponieważ nie chce odchodzić z klubu.

W ostatnich kilkunastu miesiącach w FC Barcelonie nawarzyło się dużo piwa, które teraz należy wypić. Za obecną sytuację finansową klubu w głównej mierze odpowiada Josep Maria Bartomeu i spółka, którzy w ostatnich latach kupowali piłkarzy za grube miliony i nie szczędzili pieniędzy na podwyżki dla piłkarzy, którzy zarabiali więcej, niż powinni, a ich pensje stanowiły w pewnym momencie 110% przychodów klubu.

Wysokie kontrakty

Kiedy mówimy o przebudowie kadry Barçy i o zawodnikach, którzy powinni odejść, to jedną z pierwszych osób, które przychodzą nam do głowy, jest właśnie Martin Braithwaite. Duńczyk trafił do Barcelony w 2020 roku, kiedy kontuzji doznał Ousmane Dembele. Ostatecznie zarząd zapłacił za Duńczyka 18 milionów euro, a do tego zaoferował mu wysoki – jak na jego pozycję i umiejętności – kontrakt. Braithwaite w zasadzie nigdy nie był piłkarzem na miarę FC Barcelony. Trafił do stolicy Katalonii głównie ze względu na ówczesne problemy kadrowe klubu. Teraz Barça z nowym zarządem chce się już pozbyć Duńczyka.

Braithwaite nie chce odejść!

Hiszpański dziennikarz Gerard Romero podaje, że do Barçy wpłynęła już oferta z innej ligi za Duńczyka, którą klub zaakceptował. Problem w tym, że 30-latek ani myśli zmieniać klub! Warto zaznaczyć, że kontrakt Braithwaite’a z Barçą obowiązuje do końca czerwca 2024 roku. Jeśli piłkarz nie zmieni nastawienia, to klub będzie się musiał jeszcze z nim trochę pomęczyć.

Przeciętne liczby

Łącznie we wszystkich rozgrywkach Martin Braithwaite zagrał w bordowo-granatowych barwach w 53 oficjalnych meczach. Strzelił on 8 goli i zanotował 4 asysty. Jak na napastnika nie są to liczby, które rzucają na kolana. Warto jednak zaznaczyć, że w aż 64% spotkań, w jakich zagrał, Duńczyk wchodził z ławki rezerwowych.

Niecodzienna sytuacja w Pucharze Niemiec. Trener Wolfsburga przeprowadził zbyt dużą liczbę zmian!

Do nietypowej sytuacji doszło w jednym z niedzielnych meczów Pucharu Niemiec. Mark van Bommel, trener VfL Wolfsburg, przeprowadził więcej zmian w trakcie meczu, niż zakłada regulamin rozgrywek.

W niedzielę, 8 sierpnia doszło do meczu Munster-VfL Wolfsburg w 1/32 finału Pucharu Niemiec. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Wilków 3:1, choć do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka, gdyż po 90 minutach był wynik 1:1. Bramki dla zwycięskiej drużyny strzelali koolejno: Brekalo, Weghorst oraz Baku. Jedyną bramkę dla gospodarzy zdobył Marcel Hoffmeier.

Błąd trenera w Pucharze Niemiec

Najciekawiej zrobiło się jednak po meczu, kiedy zauważono, że trener Wolfsburga przeprowadził w sumie aż 6 zmian! Mark van Bommel w podstawowych 90 minutach wprowadził na boisko trzech nowych piłkarzy, a w dogrywce kolejnych trzech. Być może Holender myślał, że w dogrywce przysługuje mu dodatkowa, szósta zmiana. Niestety, regulamin rozgrywek jest jasny i klarowny.

Sędziowie nie znają regulaminu?

Co jeszcze zabawniejsze – sztab Wolfsburga dopytywał czwartego sędziego w trakcie meczu, czy mogą oni przeprowadzić szóstą zmianę. Wychodzi więc na to, że regulaminu nie znali ani przedstawiciele Wolfsburga, ani sędziowie. Co w takim wypadku? Czy Wilki ostatecznie unikną walkowera przez wspomniany wcześniej fakt? Na oficjalny komunikat przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Trwa rozbiórka Interu Mediolan. Kolejna gwiazda po Romelu Lukaku ma opuścić klub!

Największe gwiazdy Interu Mediolan opuszczają klub w letnim oknie transferowym. Kolejnym piłkarzem, który chce zmienić barwy klubowe, jest Lautaro Martinez, za którego wpłynęły już pierwsze oferty.

W ubiegłym sezonie Inter Mediolan wywalczył mistrzostwo Włoch z dużą, bo aż 12-punktową przewagą nad AC Milan. W nadchodzącym sezonie Nerazzurri mieli powalczyć o coś więcej na arenie międzynarodowej, jednak może być o to niezwykle ciężko.

Inter w rozsypce

Achraf Hakimi odszedł do PSG, a Romelu Lukaku jest bardzo blisko powrotu do Chelsea. Ponadto klub stracił trenera, gdyż Antonio Conte zdecydował się rozwiązać kontrakt. Kolejnym piłkarzem, który może opuścić Inter, jest Lautaro Martinez.

Lautaro Martinez budzi zainteresowanie

Lautaro Martinezem interesuje się kilka klubów. „Corriere dello Sport” podaje, że Atletico Madryt przygotowuje ofertę w wysokości 70 milionów euro. Z kolei serwis football.london informuje o zainteresowaniu ze strony Arsenalu, który był w stanie zaoferować gotówkę oraz kogoś z dwójki Bellerin/Lacazette. „The Times” pisze, że Martineza chciałby mieć u siebie również inny klub z Londynu – Tottenham. Zarząd Kogutów jest w stanie zapłacić 70 milionów euro.

Włoski dziennikarz Gianluca Di Marzio potwierdził zainteresowanie ze strony wszystkich wymienionych wcześniej klubów. Inter jednak nie chce sprzedawać swojego piłkarza.

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.