Cristiano Ronaldo pobił kolejny rekord w Lidze Mistrzów! Portugalczyk wyprzedził Ikera Casillasa

Cristiano Ronaldo dzięki występowi w środowym meczu z Villareal pobił kolejny rekord w Lidze Mistrzów! Tym razem nie chodzi o zdobyte bramki, a o liczbę występów w najważniejszych klubowych rozgrywkach w Europie.

Za nami druga kolejka zmagań w Lidze Mistrzów. W środę Manchester United podejmował na własnym obiekcie Villareal. Jako pierwsi na prowadzenie niespodziewanie wyszli piłkarze z Hiszpanii, a wszystko to za sprawą Paco Alcacera. Kilka minut później do wyrównania doprowadził Alex Telles. Bramkę na wagę zwycięstwa w doliczonym czasie gry zdobył Cristiano Ronaldo. Tym samym Manchester United zdobył pierwsze punkty w tym sezonie Ligi Mistrzów.

Kolejny rekord Ronaldo

Tak jak już wspomnieliśmy, w meczu Manchesteru United z Villareal wystąpił Cristiano Ronaldo. Portugalczyk spędził na boisku pełne 90 minut. Dzięki występowi w środowym spotkaniu 36-latek wyprzedził Ikera Casillasa pod względem liczby występów w Lidze Mistrzów i ma ich obecnie na koncie 178.

Piłkarze z największą liczbą występów w LM:

  1. Cristiano Ronaldo – 178
  2. Iker Casillas – 177
  3. Lionel Messi – 151
  4. Xavi – 151
  5. Ryan Giggs – 145
  6. Raul – 142
  7. Paolo Maldini – 135
  8. Karim Benzema – 132
  9. Andres Iniesta – 130
  10. Sergio Ramos – 129

Piłkarze Sheriffa Tyraspol zostali gwiazdami w Madrycie! „Czy wy jesteście profesjonalistami?” [WIDEO]

Sheriff Tyraspol sprawił we wtorek ogromną niespodziankę i ograł na Estadio Santiago Bernabéu Real Madryt 2:1. Po meczu hiszpańscy dziennikarze „łapali” piłkarzy mołdawskiego zespołu i pytali m.in. o to, czy są oni profesjonalistami, czy może muszą gdzieś dorabiać.

Chyba nawet najwięksi kibice Sheriffa Tyraspol nie wierzyli w jakąkolwiek zdobyć punktową na Estadio Santiago Bernabéu. A jednak! Mistrzowie Mołdawii pokonali na wyjeździe Real Madyt 2:1, a jedną z bramek zdobył wypożyczony z Legii Warszawa Jasur Yakhshiboev. Przypomnijmy, że w pierwszej kolejce Sheriff pokonał na własnym stadionie Szachtar Donieck 2:0, w związku z czym znajduje się on obecnie na pierwszym miejscu w grupie „D”!

Po wczorajszym meczu wokół piłkarzy Sheriffa wytworzył się ogromny rozgłos. Do sieci trafiło nagranie, na którym widać, jak dziennikarze programu El Chiringuito „wyłapywali” przyjezdnych piłkarzy i nieco żartobliwie wypytywali ich o różne rzeczy. Między innymi o to, czy są oni zawodowcami, czy może pracować gdzieś jeszcze. Wiemy, jaka jest konwencja programu El Chiringuito, ale jednak delikatny niesmak pozostaje.

https://twitter.com/dominikpiechota/status/1443129999930888195

Milan okradziony z punktów w LM!? Kontrowersyjna sytuacja w doliczonym czasie meczu z Atletico [WIDEO]

AC Milan wciąż pozostaje bez punktów w Lidze Mistrzów, choć wczoraj mogło, a wręcz powinno być inaczej. W doliczonym czasie meczu AC Milan-Atletico Madryt sędzia Cüneyt Çakır zdecydował się podyktować rzut karny dla gości. Decyzja tureckiego sędziego wywołała wiele kontrowersji.

Grupa „B” w Lidze Mistrzów

W grupie „B” Ligi Mistrzów, która została okrzyknięta „grupą śmierci”, wszystkie zespoły rozegrały już po dwa mecze. Najlepiej w rozgrywki wszedł Liverpool, który ma na swoim koncie komplet punktów po zwycięstwach z Milanem (3:2) oraz FC Porto (5:1). Drugi w tabeli z czteroma punktami jest zespół prowadzony przez Diego Simeone. Na trzecim miejscu jest FC Porto, które ma na swoim koncie jeden punkt. Tabelę grupy „B” zamyka AC Milan, który przegrał oba dotychczasowe spotkania.

Kolejna porażka Milanu

Wczoraj AC Milan mógł, a wręcz powinien w końcu zapunktować. Rossoneri  wyszli na prowadzenie w 20. minucie spotkania za sprawą bramki zdobytej przez Rafaela Leao. Gospodarzom kłopotów narobił Franck Kessie, który już w 29. minucie otrzymał drugą żółtą kartkę za głupi faul w środku boiska, przez co musiał przedwcześnie opuścić boisko. Pomimo gry w osłabieniu Milanowi udawało się utrzymywać korzystny wynik aż do 84. minuty meczu. To właśnie wtedy Antoine Griezmann doprowadził do remisu 1:1 za sprawą znakomitego strzału z woleja. W doliczonym czasie gry Atletico wyszło na prowadzenie i ostatecznie zwyciężyło po bramce Luisa Suareza. Urugwajczyk wykorzystał podyktowany przez sędziego rzut karny, który wzbudził wiele emocji.

Kontrowersyjny rzut karny

Emocje wokół meczu Milanu z Atletico wciąż nie opadły. W doliczonym czasie meczu Atletico Madryt otrzymało rzut karny, który właściwie nie powinien być w ogóle odgwizdany. Na powtórkach widać, jak Thomas Lemar jako pierwszy zagrywa piłkę ręką, dopiero potem futbolówka uderza w rękę Pierre’a Kalulu. W takim przypadku gra powinna zostać przerwana już po zagraniu piłkarza Atletico. Chyba że sędzia odebrał zagranie ręką Lemara jako przypadkowe, a z kolei zagranie piłkarza Milanu jako celowe. Sytuację pozostawiamy do oceny Wam.

https://twitter.com/MilanEye/status/1442963487941021697

Opinia eksperta

– Zgonie z panującymi interpretacjami, jeżeli po przypadkowym kontakcie piłki z ręką u napastnika zostanie „zdobyty” rzut karny to aktualnie nie jest to naruszeniem przepisu. W związku z tym, aby anulować „jedenastkę” dla Atletico, musielibyśmy uznać, że Lemar celowo zagrywa piłkę, bądź jego ręka ułożona jest nienaturalnie – napisał ekspert, Łukasz Rogowski.

– Moim zdaniem jest to ogromna kontrowersja, jednak bardziej skłaniam się do tezy, że mamy styczność z rozmyślnym zagraniem piłki ręką, a zatem VAR powinien anulować karnego i przyznać rzut wolny dla Milanu – dodał.

źródło: Interia Sport

Matty Cash zabrał głos! „Śledzę losy Polski od lat, oglądałem wiele meczów z jej udziałem”

Matty Cash był gościem poniedziałkowego wydania programu „Jej Wysokość Premier League” na antenie „Canal + Sport”. Piłkarz Aston Villi wypowiedział się nt. gry dla reprezentacji Polski.

Ostatnie dni były przesiąknięte dyskusjami nt. powołania do reprezentacji Polski Matty’ego Casha. Polska ponownie się podzieliła na zwolenników i przeciwników tego pomysłu. Dyskusji nie wywołuje przydatność Casha dla zespołu Paulo Sousy, gdyż 24-latek mógłby niemal z marszu stać się piłkarzem wyjściowego składu i załatwić problem na prawym wahadle. Zdania są dużo bardziej podzielone w kwestii tego, czy urodzony w Anglii Matty Cash powinien w ogóle móc występować w biało-czerwonych barwach. Przypomnijmy, że matka piłkarza jest Polką.

Komentarz Casha!

W końcu głos w całej dyskusji zabrał sam zainteresowany. We wczorajszym magazynie „Jej Wysokość Premier League” Matty Cash przyznał, że myśli o grze w reprezentacji Polski. Zdradził także, że rozpoczął pracę nad otrzymaniem polskiego paszportu.

– To prawda, staram się o polski paszport i obywatelstwo. Proces trwa. Mam nadzieję, że dobiegnie końca tak szybko, jak to możliwe. Nie wiem, ile to potrwa. Słyszałem, że miesiąc, może dwa – ujawnił Matty Cash na antenie „Canal + Sport”.

Śledzę losy Polski od lat, oglądałem wiele meczów z jej udziałem. Od dawna wiedziałem, że potencjalnie mogę reprezentować Polskę. Jednym z moich ulubionych piłkarzy jest Robert Lewandowski. Ostatnio oglądałem mecz Polski z Anglią – dodał.

– Czy miałem kontakt z Paulo Sousą? Rozmawiał z nim mój agent, ale nie mogę na razie nic więcej powiedzieć. To selekcjoner zdecyduje, czy w ogóle otrzymam szansę występu w reprezentacji Polski – powiedział 24-latek.

Nigdy nie dostałem powołania do reprezentacji Anglii. Nigdy nie było żadnej rozmowy. Jeśli otrzymam paszport, możemy rozmawiać – zaznaczył.

Jedną z przeszkód w drodze do reprezentacji Polski może być brak znajomości języka polskiego. Co prawda matka Casha jest Polką i mówi po polsku, jednak sam piłkarz potrafi powiedzieć tylko „dzień dobry”.

– Moja mama płynnie mówi po polsku. Ja nie mówię po polsku. Właściwie tylko „dzień dobry” – powiedział Matty Cash.

Rewolucja w świecie sportu! Gerard Pique zorganizuje mistrzostwa świata w… podbijaniu balona

Nadchodzi prawdziwa rewolucja w świecie sportu. Gerard Pique planuje zorganizować mistrzostwa świata w podbijaniu balona. A wszystko zapoczątkował jeden niewinny film na TikToku…

Gerard Pique jest znany ze swoich nieszablonowych pomysłów. Tym razem Hiszpan zdecydował się na organizację turnieju w odbijaniu balona, by ten nie spadł na ziemię przez jak najdłuższy czas. Mistrzostwa świata Pique zorganizuje ze znanym streamerem Ibaiem Llanosem.

Pomysł na całe przedsięwzięcie został zaczerpnięty z jednego z TikToków, jakie Gerard Pique zobaczył w ostatnim czasie. Na filmie widać, jak dwie osoby starają się, by balon nie upadł na ziemię. W rozgrywkach „Balloon World Cup” organizowanych przez Ibaia Llanosa i Gerarda Pique ma wziąć udział 16 reprezentacji z różnych krajów, choć liczba uczestników może wzrosnąć do 32. Zawody mają obyć się już 14 października tego roku w Barcelonie. Na turniej zaproszenie otrzymali już m.in. Ivan Rakitić oraz Ronaldinho.

https://twitter.com/IbaiLlanos/status/1442253543579205633

A wszystko rozpoczęło się od tego filmu…

https://twitter.com/BalloonWorldCup/status/1442251889916141574

Jeśli chcecie zapisać się do turnieju, wystarczy, że klikniecie TUTAJ.

źródło: transfery.info, weszlo.com

Mejweni zabrali głos ws. powołania dla Matty’ego Casha. „Gdyby chciał, to już by 4 razy odwiedził Polskę”

W Polsce wciąż nie kończą się dyskusje na temat Matty’ego Casha i jego potencjalnego powołania do reprezentacji Polski. Swoje „trzy grosze” dołożyli dziś eksperci „Kanału Sportowego” w programie „Moc Futbolu”.

Matty Cash w reprezentacji Polski?

W ostatnich dniach w mediach pojawiła się informacja, że obrońca Aston Villi, Matty Cash, jest zainteresowany grą w reprezentacji Polski. 24-latek urodził się w Anglii i do tej pory nie było za wiele słychać o jego powiązaniach z Polską. Jak się jednak okazuje, matka Matty’ego jest Polką, przez co piłkarz nie powinien mieć problemu z otrzymaniem polskiego paszportu.

Podzielone opinie

Zdania wśród polskich kibiców oraz ekspertów są jak zwykle podzielone i utworzyły się dwa główne obozy. Pierwszy z nich tworzą zwolennicy powołania 24-letniego obrońcy do reprezentacji Polski, głównie ze względu na wysokie umiejętności piłkarskie. Z kolei po drugiej stronie barykady stoją przeciwnicy Matty’ego Casha, którzy mówią, że bohater wszystkich ostatnich dyskusji pomyślał o grze w biało-czerwonych barwach dopiero, jak zdał sobie sprawę, że nie ma on większych szans na grę w reprezentacji Anglii.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Zbigniew Boniek o powołaniu Matty’ego Casha: „To jest wyłącznie gra menadżerska”

Eksperci są przeciwni

Na ten temat wypowiedzieli się także eksperci „Kanału Sportowego” w poniedziałkowym wydaniu programu „Moc Futbolu”. Dziennikarze z Mateuszem Borkiem i Tomaszem Smokowskim na czele są przeciwni powołaniu Matty’ego Casha.

– Chcesz znać 5 powodów, dla których on [Matty Cash – przyp. red.] chce grać w reprezentacji Polski? Są to Walker, Alexander-Arnold, Wan-Bissaka, Trippier i Reece James. Gdyby był wyżej w tym rankingu, byłby dziś reprezentantem Anglii. Jesteśmy reprezentacją narodową, a nie klubem. Szanujmy się – skomentował Tomasz Smokowski.

– Tu jest jeszcze jeden problem – dziś chłopak nie ma polskiego paszportu. To nie jest tak, że on dziś sobie przypomniał, że ma w szufladzie polski paszport. […] Co od 2019 roku zrobił ws. reprezentacji Polski Matty Cash? Myśląc poważnie o reprezentacji Polski, mógł on pewne rzeczy załatwić. Mi się wydaje, że on po prostu się spotkał, pogadał, może przyszła mama. […] Gdyby bardzo chciał, to już by cztery razy odwiedził Polskę. Był w Malborku, odwiedził Kraków, wpadł do Oświęcimia, a w międzyczasie wyrobił paszport – ocenił Mateusz Borek.

– Umówmy się, piłkarsko to byłby dzisiaj kandydat do pierwszej jedenastki reprezentacji Polski. Jeśli my mówimy, że podstawowy wahadłowy reprezentacji Polski, jest rezerwowym ostatniego zespołu w Championship, no to Matty Cash bez problemu wygrałby z nim rywalizację – dodał Mateusz Borek.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Paulo Sousa zabrał głos ws. Matty’ego Casha: „Kiedy otrzyma paszport, zajmę się tym tematem”

Nowe informacje ws. powrotu Arkadiusza Milika na boisko. Trener Marsylii zachowuje ostrożność

Arkadiusz Milik wciąż pozostaje bez minut w obecnym sezonie w barwach Olympique Marsylia. Przed niedzielnym meczem z Lens trener Les Olympiens, Jorge Sampaoli, odpowiedział na pytanie dotyczące powrotu polskiego napastnika na boisko. Sztab Marsylii zachowuje ostrożność, by zapobiec potencjalnemu odnowieniu się kontuzji.

Od stycznia tego roku Arkadiusz Milik reprezentuje barwy francuskiego klubu Olympique Marsylia. Reprezentant Polski zanotował całkiem dobre wejście do nowej drużyny, dla której do tej pory zagrał w 16 spotkaniach, zdobywając w nich 10 bramek. Meczów oraz bramek mogło być zdecydowanie więcej, jednak na drodze Polakowi stanęła kontuzja.

Błędna pierwsza diagnoza

Po raz ostatni w oficjalnym meczu Arkadiusz Milik zagrał 23 maja tego roku. Wówczas Marsylia zremisowała 1:1 z Metz w ostatniej kolejce Ligue 1, a jedyną bramkę dla Les Olympiens zdobył Arkadiusz Milik. Kilka dni później napastnik udał się na zgrupowanie reprezentacji Polski przed Mistrzostwami Europy. Na samym początku mówiło się, że Polak nabawił się urazu, który wykluczy go z gry na co najwyżej kilka dni. Niestety, ale rzeczywistość okazała się brutalna i Polak nie tylko ominął EURO 2020, ale także nie zdążył się wykurować na początek nowego sezonu klubowego.

Odwlekany powrót na boisko

W niedzielę Olympique Marsylia poległa na własnym obiekcie w starciu z RC Lens 2:3. Jedynym Polakiem, który przebywał na murawie, był Przemysław Frankowski, który zdobył fenomenalną bramkę z narożnika pola karnego. Niestety, na murawie ponownie nie pojawił się Arkadiusz Milik, którego powrót bardzo się opóźnia. Przed meczem Jorge Sampaoli zdradził, ze sztab zespołu chce zachować ostrożność w stosunku do Polaka, by nie ryzykować odnowieniem się urazu.

Wciąż jest tylko w częściowym treningu. Nadal nie dostaliśmy zielonego światła od lekarzy – zdradził Jorge Sampaoli.

W tej chwili wszystko idzie dobrze, nie ma w tym żadnej tajemnicy. Arek potrzebuje tylko kilku dni, aby poprawić swoją kondycję. Nie może być narażony na możliwe problemy z mięśniami. Odwlekający się powrót wynika z kwestii uzyskania optymalnej oceny sztabu medycznego – powiedział szkoleniowiec Olympique Marsylia.

Milik jak Zlatan?

Jorge Sampaoli jako przykład podał sytuację Zlatana Ibrahimovicia. Szwed wrócił po kontuzji, zagrał w jednym meczu, w którym strzelił bramkę, a kontuzja wyeliminowała go z gry na kolejny okres.

– Szwed niby już wyleczony, po kontuzji, zdobył bramkę przeciwko Lazio, wygrali 2:0, a następnie znów nie widzieliśmy go na boisku – porównał Sampaoli.

Zbigniew Boniek o powołaniu Matty’ego Casha: „To jest wyłącznie gra menadżerska”

Zbigniew Boniek był gościem niedzielnego wydania programu „Cafe Futbol”. Były prezes PZPN zabrał głos ws. potencjalnego powołania dla Matty’ego Casha.

W ostatnich dniach wiele mówiło się o tym, iż Matty Cash wyraził chęć gry w reprezentacji Polski. Na ten moment piłkarz Aston Villi zbiera wszystkie dokumenty, które są potrzebne do otrzymania polskiego paszportu. 24-latek co prawda urodził się w Anglii, jednak jego matka jest Polką, dzięki czemu otrzymanie polskiego obywatelstwa nie powinno stanowić większego problemu.

Matty Cash zagra dla reprezentacji Polski?

Zdania ws. Matty’ego Casha i jego gry dla reprezentacji Polski są rzecz jasna podzielone. Dyskusji nie wywołuje przydatność 24-letniego obrońcy dla zespołu Paulo Sousy, gdyż obrońca Aston Villi jest poziom wyżej czy to od Tomasza Kędziory, czy to od Bartosza Bereszyńskiego. Jednym z argumentów na „nie”, które przewijają się w mediach, jest fakt, że Matty nie mówi po polsku.

Boniek jest przeciwko

Do grona przeciwników powołania dla Matty’ego Casha zalicza się Zbigniew Boniek. Były prezes PZPN uważa, że jest to tylko i wyłącznie gra menadżerska.

– Jeżeli ktoś przez całe życie nie mówił po polsku i nagle w wieku 25 lat zapragną, żeby mieć nasz paszport, to nie jest to przywiązanie do ojczyzny przodków. Jeśli wy to kupujecie, to jest wasza sprawa, ale ja tego nie kupuję. Polskie obywatelstwo daje Cashowi więcej możliwości, czyli jest to tylko i wyłącznie gra menadżerska. Kiedy ten zawodnik był nastolatkiem, nie było żadnych przesłanek do tego, że chce grać dla naszej reprezentacji – powiedział Zbigniew Boniek w programie „Cafe Futbol”.

– W Polskim Związku Piłki Nożnej są nowe władze i w ich imieniu nie mogę się wypowiadać. Jeśli zaś nowi działacze dojdą do wniosku, że Cash piłkarsko się broni, to będzie miał szansę na grę w naszej reprezentacji. Na pewno nie jest to tylko decyzja selekcjonera. Przekonamy się, kiedy Cash będzie miał polski paszport, ale wcale nie musi to nastąpić bardzo szybko – dodał.

Grzegorz Krychowiak show! Gol i asysta Polaka w lidze rosyjskiej [WIDEO]

Grzegorz Krychowiak powoli zaczyna się rozkręcać w nowych barwach klubowych! Reprezentant Polski w dzisiejszym meczu przeciwko PFK Soczi zaliczył asystę oraz strzelił gola z rzutu karnego. Szczególnie asysta wywołała zachwyt wśród kibiców oglądających mecz.

Od tego sezonu Grzegorz Krychowiak reprezentuje barwy rosyjskiego FK Krasnodar po tym, jak opuścił on szeregi Lokomotiwu Moskwa. Do tej pory reprezentant Polski w nowych barwach zagrał w 6 meczach, w których strzelił jedną bramkę. Dziś 31-latek poprawił swój bilans.

Dziś FK Krasnodar gładko pokonał PFK Soczi 3:0. Mecz nie musiał zakończyć się tak łatwym zwycięstwem gospodarzy, gdyż pod koniec pierwszej połowy otrzymali oni czerwoną kartkę przy prowadzeniu 2:0. W 75. minucie przy wyniku 3:0 drugą żółtą kartkę otrzymał Aleksandr Chernikov, przez co gospodarze musieli kończyć mecz w dziewięciu.

 Dobry mecz rozegrał dziś Grzegorz Krychowiak, szczególnie jeśli chodzi o ofensywę. Reprezentant Polski ustalił wynik meczu na 3:0 za sprawą strzału z rzutu karnego. Mimo wszystko w mediach najgłośniej zrobiło się o fenomenalnej asyście Polaka przy bramce Remy’ego Cabelli.

Asysta Krychowiaka:

Bramka Krychowiaka:

Znakomite podanie

https://twitter.com/KatherineAFC/status/1442167698406866947

Kolejne spięcie w PSG! Kylian Mbappe sfrustrowany. „Mi tak nie podaje…” [WIDEO]

Wśród piłkarzy Paris Saint-Germain ponownie zawrzało! Podczas ostatniego meczu kamery zarejestrowały, jak Kylian Mbappe żali się na brak podań ze strony Neymara.

Plejada gwiazd

W minionym okienku transferowym najwięcej szumu zrobiło się wokół Paris Saint-Germain, które przeprowadziło masę ogromnych transferów. Do stolicy Francji przybyli tacy piłkarze jak, chociażby Leo Messi, Sergio Ramos, czy Gianluigi Donnarumma. Kibice i eksperci jeszcze przed rozpoczęciem tego sezonu zastanawiali się, czy Mauricio Pochettino da radę okiełznać całą plejadę gwiazd, jaką ma do dyspozycji. Jak się okazuje, potrzebowaliśmy zaledwie kilku tygodni, by doszło do pierwszych napięć.

Kolejna wygrana PSG

Po 8 rozegranych kolejkach Ligue 1 PSG ma na swoim koncie komplet punktów. Wynik ten zakłamuje nieco rzeczywistość, gdyż paryżanie kilkukrotnie męczyli się z rywalami i strzelali bramki na wagę zwycięstwa dopiero w doliczonym czasie gry. W sobotę podopieczni Mauricio Pochettino mierzyli się na własnym obiekcie z Montpellier, które ograli 2:0. Bramki dla wicemistrzów Francji zdobyli Gueye i Draxler.

Mbappe zły na Neymara

Po meczu francuskie media wychwyciły, jak Kylian Mbappe dyskutuje na ławce rezerwowych z Idrissą Gueye. W 88. minucie Neymar asystował przy bramce Juliana Draxlera. Francuz miał wypowiedzieć słowa: „Mi tak nie podaje”. Kilkadziesiąt minut wcześniej Neymar wdał się w drybling w polu karnym rywala, zamiast oddać piłkę lepiej ustawionym kolegom, w tym Kylianowi.

https://twitter.com/lucie_meryl/status/1441872835538993155

Gniew Messiego

Jest to już kolejne spięcie w PSG w ciągu ostatnich kilku dni. W jednym z ostatnich meczów Mauricio Pochettino zdecydował się zmienić Leo Messiego. Kapitan reprezentacji Argentyny był niezadowolony z decyzji swojego rodaka i nie podał mu ręki. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ i TUTAJ.

Jerzy Brzęczek odniósł się do słów o przeskoczeniu w głowie Piotr Zielińskiego. „Zaczęliśmy się śmiać”

W czwartek Jerzy Brzęczek był gościem „Kanału Sportowego” w serwisie youtube. Były selekcjoner reprezentacji Polski wziął udział w programie „Niech Gadają”, którego gospodarzem jest Małgorzata Domagalik.

„Przeskoczy w głowie”

We wrześniu 2019 roku reprezentacja Polski zremisowała na Stadionie Narodowym z reprezentacją Austrii w ramach eliminacji do Mistrzostw Europy. Najlepszego meczu nie zagrał wówczas Piotr Zieliński, a swojego rozczarowania jego grą na pomeczowej konferencji prasowej nie krył Jerzy Brzęczek. To właśnie wtedy padły już legendarne słowa o „przeskoczeniu w głowie”.

– Jeżeli Zieliński wstanie pewnego dnia i coś mu przeskoczy w głowie, to będziemy mieli zawodnika, którego będą nam zazdrościć wszyscy na świecie – mówił w 2019 roku Jerzy Brzęczek.

Stanowisko Brzęczka

Na odniesienie się do tych słów musieliśmy czekać przeszło 2 lata, ale w końcu się doczekaliśmy. W czwartkowym programie „Niech Gadają” na antenie „Kanału Sportowego” Jerzy Brzęczek został zapytany o słowa nt. Piotra Zielińskiego. Jak się okazuje, obaj panowie rozmawiali na ten temat minionego lata.

– Piotrek to wielki piłkarz. Spotkałem się z nim przy okazji jubileuszowego meczu Wisły z Napoli. Powiedziałem mu wtedy, że bardzo cieszę się, że przestawiło mu się w głowie i zaczęliśmy się śmiać. Myślę, że w jego życiu wiele zmieniły narodziny dziecka. Dostał nowy bodziec, a w tym sezonie jego liczby są znacznie lepsze – skomentował Jerzy Brzęczek.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Gorzkie słowa Jerzego Brzęczka o zwolnieniu z kadry. „Skradziono mi marzenia”

Komentarz rodziny Piotra Zielińskiego

Przed kilkoma miesiącami do wspomnianych słów Jerzego Brzęczka odniosła się rodzina Piotra Zielińskiego. Ojciec piłkarza SSC Napoli powiedziała, że selekcjoner wyrządził swojemu podopiecznemu krzywdę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ojciec Piotra Zielińskiego o słowach Brzęczka: Nie zdawał sobie sprawy, że zrobi mu krzywdę

Skandal w Ligue 1! Paquetá ukarany żółtą kartką za wykonanie sztuczki. Neymar grzmi [WIDEO]

Do kontrowersyjnej sytuacji doszło w końcówce środowego meczu 7. kolejki Ligue 1 pomiędzy Olympique Lyon a Troyes AC. Lucas Paquetá, piłkarz gospodarzy, wykonał sztuczkę techniczną, która nie spodobała się Pani Stephanii Frappart, sędzi wspomnianego spotkania.

W środę w ramach 7. kolejki Ligue 1 na Parc Olympique Lyonnais spotkały się ze sobą Olympique Lyon oraz Troyes AC. Zgodnie z oczekiwaniami zwycięsko z tego starcia wyszli gospodarze, który pokonali rywali 3:1. Bramki dla Les Olympiens strzelali kolejno Xherdan Shaqiri, Emerson oraz Lucas Paquetá. Jedyną bramkę dla gości zdobył Xavier Chavalerin.

Kontrowersje wokół zagrania Paquety

Do wspomnianej sytuacji z udziałem Lucasa Paquety doszło w doliczonym czasie gry przy wyniku 3:1 dla Lyonu. Brazylijczyk będąc pod polem karnym Troyes, chciał zabawić się z jednym z rywali i minąć go efektowną sztuczką techniczną, która koniec końców mu się nie udała. Pomysł piłkarza nie spodobał się Pani Stephanii Frappart, która była sędzią tego spotkania. Francuzka ukarała Paquetę żółtą kartką, prawdopodobnie uznała to za próbę sprowokowania rywala.

Komentarz Neymara

Całą sytuację postanowił skomentować rodak Paquety, Neymar. Piłkarz PSG także słynie z niekonwencjonalnych zagrań, które poza ograniem przeciwnika mają na celu wywołanie zachwytu wśród kibiców oglądających spotkanie.

– To bardzo smutne obrazki, żółta kartka z powodu dryblingu… Sztuczki techniczne to część gry w piłkę, niezależnie od tego, gdzie i kiedy są wykonywane. Rok temu przydarzyło mi się to samo! Tym razem ucierpiał Paqueta. Szczerze, nie rozumiem dlaczego. Kończy się słynna „joga bonito”. Cieszcie się, póki możecie – skomentował Neymar na swoim instagramie.

Powtórka z rozrywki

Tak jak wspomniał Neymar w swojej relacji, on również znalazł się w niemal identycznej sytuacji rok temu. Wówczas piłkarz PSG także otrzymał żółtą kartkę za swoje zagranie.

Nietypowy zapis w kontrakcie Jamesa Rodrigueza. Kolumbijczyk będzie mógł bezproblemowo opuścić klub, jeśli…

James Rodriguez został nowym piłkarzem katarskiego Al-Rayyan. W umowie pomiędzy obiema stronami został zawarty zapis, który mówi, że piłkarz będzie mógł zmienić pracodawcę, jeśli zgłosi się po niego jeden z czołowych europejskich klubów.

Nowy klub Jamesa Rodrigueza!

Plotki sprzed kilku dni stały się faktem. James Rodriguez w wieku 30 lat opuszcza piłkę na najwyższym poziomie i przenosi się do Al-Rayyan. Władze katarskiego klubu zapłaciły za Kolumbijczyka 8 milionów euro. Piłkarz miał się związać umową z nowym pracodawcą do końca czerwca 2024 roku.

Miłe złego początki w Evertonie

Przez ostatni rok Kolumbijczyk reprezentował barwy angielskiego Evertonu, dla którego zagrał w sumie w 26 meczach, strzelając w tym czasie 6 bramek oraz notując 9 asyst. Po zmianie na stanowisku trenera pierwszej drużyny, do której doszło po zakończeniu minionego sezonu, piłkarz nie mógł liczyć na regularną grę.

Nietypowy zapis w kontrakcie

Jak się jednak okazuje, transfer do Azji nie musi jednak oznaczać definitywnego końca gry na wysokim poziomie. Hiszpański „AS” ujawnił jeden z zapisów w kontakcie Jamesa z jego nowym pracodawcą. Kolumbijczyk będzie mógł przedwcześnie i bezproblemowo opuścić Al-Rayyan, jeśli tylko zgłosi się po niego… Paris Saint-Germain.

źródło: AS

Piłkarze PSG nie wytrzymali napięcia. Mbappe sprowokował bramkarza, a Neymar go odepchnął [WIDEO]

Piłkarze PSG nie wytrzymali napięcia we wczorajszym meczu z Metz. Po strzeleniu gola na 2:1 Kylian Mbappe wykrzyczał kilka słów w kierunku bramkarza przeciwnego zespołu, a następnie Neymar przewrócił tego samego bramkarza.

PSG jest obecnie liderem Ligue 1 z kompletem punktów po 7 rozegranych kolejkach. Mimo wszystko ich dorobek punktowy zakłamuje nieco rzeczywistość, gdyż Les Parisiens kilkukrotnie strzelali gola na wagę trzech punktów dopiero w doliczonym czasie gry. Tak też było i wczoraj w meczu z niżej notowanym FC Metz.

Męczarnie PSG

FC Metz znajduje się obecnie na ostatnim miejscu w tabeli francuskiej Ligue 1. Nie przeszkodziło im to jednak w postraszeniu naszpikowanego gwiazdami Paris Saint-Germain. Co prawda to paryżanie jako pierwsi wyszli na prowadzenie już w 5. minucie za sprawą bramki Hakimiego, jednak piłkarze Metz wyrównali stan rywalizacji w 39. minucie spotkania. Wynik 1:1 utrzymywał się przez ponad 50 minut i wydawało się, że PSG po raz pierwszy w tym sezonie straci punkty, jednak nic z tych rzeczy. W 94. minucie gola na wagę trzech punktów zdobył Achraf Hakimi, dla którego była to druga bramka w tym spotkaniu.

Zamieszanie w doliczonym czasie gry

Najwięcej emocji w mediach wzbudziło jednak wydarzenie po strzelonej bramce przez PSG. Kiedy Hakimi wpakował piłkę do siatki, to bramkarz Metz, Alexandre Oukidja, położył się na murawę. Do bramkarza przeciwnej drużyny podbiegł nagle Kylian Mbappe, który wykrzyczał do niego kilka prowokujących słów. Bramkarz Metz ruszył w kierunku świętujących piłkarzy PSG, by wyjaśnić sprawę. Wtedy do akcji wkroczył Neymar, który odepchnął Oukidję, a ten upadł na ziemię. Sędzia postanowił ukarać żółtą kartką Neymara oraz bramkarza Metz.

https://twitter.com/SHL_Pvris/status/1440795529928069127?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1440795529928069127%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fweszlo.com%2F2021%2F09%2F23%2Fpilkarzom-psg-znow-puscily-nerwy-afera-we-francji-wideo%2F

Kolejne zajęcie Lukasa Podolskiego. Piłkarz Górnika Zabrze będzie pracował w Niemczech

Lukas Podolski znalazł sobie kolejne zajęcie w Niemczech. Piłkarz Górnika Zabrze związał się z niemiecką telewizją RTL, dla której będzie pracował jako ekspert przy meczach Ligi Europy oraz Ligi Konferencji Europy.

W lipcu tego roku ogłoszono dołączenie Lukasa Podolskiego do Górnika Zabrze. Lukas od dobrych kilku lat zapowiadał, że chce zakończyć karierę piłkarską właśnie w Górniku. Po latach oczekiwania wielu kibiców zwątpiło, że były reprezentant Niemiec faktycznie może zasilić szeregi klubu ze Śląska. Tego lata piłkarz miło zaskoczył polskich kibiców i spełnił złożoną przed laty obietnicę.

Transferowy niewypał?

Wokół transferu zrobiło się naprawdę głośno, a kibice i eksperci mieli nadzieję, że Podolski wzniesie Górnik na jeszcze wyższy poziom. Rzeczywistość okazała się jednak okrutna. Do tej pory 36-latek był częściej nieobecny niż obecny na meczach Górnika. Niemiec z polskimi korzeniami rozegrał do tej pory 4 spotkania, w których nie zanotował ani gola, ani asysty.

Udział w „Mam Talent”

Jeszcze przed ogłoszeniem transferu w mediach pojawiła się informacja, że Lukas Podolski będzie jurorem w niemieckiej wersji programu „Mam Talent”. Kiedy Górnik zaprezentował 36-latka jako swojego nowego piłkarza, to kibice i dziennikarze zaczęli się zastanawiać, jak Lukas pogodzi bycie piłkarzem oraz bycie jurorem w niemieckim programie talent show. Jak się jednak okazuje, nie będzie to jedyne zajęcie Podolskiego na terenie Niemiec w trakcie gry dla Górnika Zabrze.

Nowe zajęcie Podolskiego

Według doniesień mediów Lukas Podolski podjął się pracy jako ekspert w niemieckiej telewizji RTL. Piłkarz Górnika Zabrze będzie pracował przy meczach Ligi Europy oraz Ligi Konferencji Europy.

źródło: onet sport

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.