Jest decyzja ws. platformy Viaplay. Prezes UOKiK wszczął postępowanie

W związku z licznymi problemami związanymi z funkcjonowanie platformy Viaplay do akcji wkroczył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny, rozpoczął w tej sprawie postępowanie wyjaśniające. Problemy grożą także stacjom Cyfrowy Polsat i Canal + Polska.

Serwis streamingowy Viaplay wystartował w Polsce 3 sierpnia 2021 roku. Za nami zatem jest już pierwszy rok działania platformy. Obecność Viaplay w Polsce od samego początku budzi wiele emocji, w głównej mierze tych negatywnych. Jest to spowodowane jakością świadczonych usług. Wśród problemów wymienia się m.in. niską jakość obrazu, duże opóźnienie, czy też problemy z odtwarzaniem transmisji.

Grzegorz Krychowiak zażartował z Roberta Lewandowskiego. „Strzela tylko słabym zespołom” [CZYTAJ]

Decyzja UOKiK

W ostatnich tygodniach do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wpłynęło wiele skarg od subskrybentów Viaplay. Skarżyli się oni przede wszystkim na wyżej wymienione problemy. Dziś UOKiK poinformował o wszczęciu postępowania wyjaśniającego wobec Viaplay. Jak czytamy, efektem postępowania wyjaśniającego może być postawienie zarzutów, a ponadto nałożenie kary w wysokości do 10% obrotu.

– Transmisje wydarzeń sportowych cieszą się dużym zainteresowaniem konsumentów. Spółka, która w swoich przekazach twierdzi, że posiada „wysoką jakość streamingu” i „zapewnia najlepsze wrażenia” musi dysponować infrastrukturą, która sprosta popularności oferowanych treści. W razie wystąpienia problemów technicznych spółka powinna zrekompensować konsumentom powstałe utrudnienia. To na przedsiębiorcy spoczywa odpowiedzialność za wykonanie opłaconej przez konsumenta usługi przekazał Tomasz Chróstny, Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Powtarzające się problemy z transmisjami mogą zniechęcać konsumentów do dalszego korzystania z serwisu streamingowego, proponowanie im więc, w ramach rekompensaty, zniżki na dalszy abonament, może być nieadekwatne do sytuacji. Forma naprawienia szkody powinna być ustalona stosownie do jej wartości, w sposób zaspokajający interes konsumenta i uzgodniony z nim, nie zaś arbitralnie narzucony przez spółkę – dodał Tomasz Chróstny.

Dobre informacje ws. Artura Jędrzejczyka. Wróci przed mundialem? [CZYTAJ]

Kolejne stacje mogą mieć problemy

Problemy wkrótce mogą mieć także inne platformy transmitujące wydarzenia sportowe. Na radarze UOKiK znalazły się Cyfrowy Polsat oraz Canal + Polska. Obie platformy zostały poproszone o złożenie wyjaśnień odnośnie zgłoszeń ze strony konsumentów.

– Prezes Urzędu zażądał wyjaśnień w tych sprawach od Cyfrowego Polsatu i Canal+ Polska. Czekamy na odpowiedzi od przedsiębiorców – czytamy.

https://twitter.com/UOKiKgovPL/status/1587723169745539075

Joao Amaral może odejść z Lecha Poznań. Wkrótce ofertę mają złożyć Arabowie

Już niedługo do biur Lecha Poznań ma wpłynąć oferta za Joao Amarala. Według doniesień portalu „WP Sportowe Fakty” portugalskim pomocnikiem interesuje się pewien klub z Arabii Saudyjskiej.

Po fantastycznym zeszłym sezonie Joao Amaral wpadł w ogromny dołek formy. Od samego startu sezonu 2022/2023 Portugalczyk nie przypomina samego siebie z poprzednich rozgrywek. W tym sezonie 31-latek rozegrał w sumie 24 mecze, w których strzelił 3 bramki i zanotował 3 asysty. Jego wpływ na zespół Kolejorza nie jest już aż taki silny, jak jeszcze wiosną tego roku.

Bejger wspomina grę przeciwko Lukaku. „Przestawił mnie jak szafę” [CZYTAJ]

Oferta za Amarala

Jak donosi Piotr Koźmiński z portalu „WP Sportowe Fakty”, wkrótce władze Lecha Poznań mają otrzymać ofertę za Joao Amaral. Poważnie zainteresowany Portugalczykiem jest jeden z klubów z Arabii Saudyjskiej. Obecnie Arabowie biorą pod uwagę dwie opcje transakcji. Pierwsza z nich obejmuje wypożyczenie 31-latka z opcją wykupu. Natomiast druga z nich dotyczy definitywnego transferu. Nie wiemy jednak, o jaki dokładnie klub z Arabii Saudyjskiej chodzi.

Lech Poznań zainteresowany bramkarzem z Ekstraklasy. „Mógłby być zakontraktowany za darmo” [CZYTAJ]

Zainteresowanie innych klubów

O możliwym odejściu Joao Amarala z Lecha Poznań pisaliśmy już kilka tygodni temu. Wówczas mówiło się o zainteresowaniu ze strony trzech klubów. Były to: Panathinaikos Ateny, Pafos FC i Inter Miami.


źródło: wp sportowe fakty

Hiszpańscy dziennikarze pod wrażeniem Roberta Lewandowskiego. Ich zdaniem Polak jest warty ponad 100 milionów euro

W trwającym sezonie Robert Lewandowski niejednokrotnie ratował swój zespół przed utratą punktów. Pod wrażeniem występów Polaka są hiszpańscy dziennikarze. Ich zdaniem Polak jest warty zdecydowanie więcej, niż zapłaciła za niego FC Barcelona.

Robert Lewandowski trafił do FC Barcelony w lipcu 2022 roku. Polski napastnik podpisał z Dumą Katalonii kontrakt do 2026 roku. Władze Barcy zapłaciły za swoją nową gwiazdę 45 milionów euro. W umowie między FC Barceloną a Bayernem Monachium zostały zawarte także bonusy, które mogą wynieść do 5 milionów euro.

Poznaliśmy zmienne w transferze Roberta Lewandowskiego do FC Barcelony. Wszystko zależy od bramek Polaka [CZYTAJ]

Fantastyczny start Lewandowskiego

Do tej pory Robert Lewandowski rozegrał w bordowo-granatowych barwach 17 oficjalnych meczów. W tym czasie zdołał strzelić 18 bramek i do tego zanotować 4 asysty. Obok Marca-Andre ter Stegena Polak jest najlepszym piłkarzem FC Barcelony w tym sezonie.

Lewandowski liderem na boisku i poza nim. Polak doradza młodym zawodnikom Barcelony [CZYTAJ]

Opinia dziennikarzy

W tym sezonie Lewandowski dzięki zdobywanym bramkom już kilkukrotnie dawał zwycięstwo swojej drużynie. Tak też było podczas ostatniego meczu z Valencią. Wówczas Polak zdobył bramkę w doliczonym czasie gry, dzięki czemu Barca wygrała 1:0. Po meczu polskiego napastnika docenili dziennikarza „AS’a”.

– Jego gol strzelony Valencii ma olbrzymie znaczenie. Nie tylko dlatego, że dał trzy punkty, ale również dlatego, iż został strzelony, kiedy wszystko wskazywało na remis. Uchronił Barcę przed kosztowną stratą punktów – napisano w dzienniku „AS”.

– 45 milionów euro to bardzo niska cena za takiego piłkarza. Jego występy są warte o wiele więcej. To gracz, który zajmuje miejsce na dużo wyższej półce. Jego realna wartość to 150 mln euro. Zgromadził w lidze 13 bramek w 12 kolejkach – stwierdzili dziennikarza „AS’a”.


źródło: sport.tvp.pl

Robert Lewandowski nie zagra w najbliższym meczu Ligi Mistrzów. Polak znalazł się poza kadrą meczową

Robert Lewandowski znalazł się poza kadrą meczową FC Barcelony na spotkanie ostatniej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Licznik bramek Polaka w tej edycji Champions League zamknie się więc na pięciu zdobytych golach.

Sezon 2022/2023 w Lidze Mistrzów nie potoczył się po myśli FC Barcelony. Po pięciu rozegranych kolejkach Duma Katalonii znajduje się na trzecim miejscu w swojej grupie z zaledwie czterema punktami na koncie. Zespół Roberta Lewandowskiego stracił już szansę na awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów i na wiosnę będzie grał w Lidze Europy.

Nicola Zalewski z nagrodą Golden Boy! Polak wygrał głosowanie z wielką przewagą [CZYTAJ]

Ostatni mecz fazy grupowej LM

W ostatniej kolejce fazy grupowej FC Barcelona zmierzy się z Viktorią Pilzno. Mecz zostanie rozegrany w najbliższy wtorek o godzinie 21:00. Bez względu na wynik tego spotkania, Barca i tak zajmie trzecie miejsce w swojej grupie. Z pewnością będzie to dobra okazja dla Xaviego, do przetestowania nowych rozwiązań taktycznych.

Katarczycy kupili sobie holenderskich kibiców na mundial. Mają kilka zadań [CZYTAJ]

Kadra Barcy

W meczu z Viktorią Pilzno na pewno nie zagra Robert Lewandowski. Polski napastnik znalazł się poza kadrą meczową swojego zespołu. Ponadto z czeskim klubem nie zagrają m.in. Sergio Busquets, czy Jules Kounde.

Vinicius pokazał próbkę umiejętności aktorskich. Żenująca symulacja Brazylijczyka [WIDEO]

5 bramek Roberta

W tym sezonie Ligi Mistrzów Robert Lewandowski rozegrał 5 spotkań, w których zdobył 5 bramek. Na ten moment daje mu to 3. miejsce w klasyfikacji strzelców. Wiemy już, że Polak nie poprawi swojego dorobku strzeleckiego w tych rozgrywkach.

Napastnik, który nożem zaatakował piłkarza, zabrał głos. „Poczułem zazdrość, że jemu wiedzie się dobrze, a mi nie”

Nożownik, który zaatakował Pablo Mariego, skomentował swoje zachowanie. Dowiadujemy się, że powodem ataku była… zazdrość.

Przed kilkoma dniami do niebezpiecznego zdarzenia w jednym z włoskich centrów handlowych. Napastnik posługujący się nożem zaatakował 6 osób. Wśród rannych był piłkarz AC Monzy, Pablo Mari. Hiszpan zdążył przejść już konieczną operację. Niestety, wskutek ataku agresora jedna osoba zmarła.

Kilka dni po tym wydarzeniu głos zabrał sprawca tragedii. Słowa napastnika przytoczyła włoska gazeta „La Gazzetta dello Sport”. Dowiadujemy się, że do ataku doszło ze względu na obecność w centrum handlowych wspomnianego piłkarza. Bezpośrednim powodem ataku miała być zazdrość napastnika względem piłkarza.

– Kiedy zobaczyłem, że wśród klientów sklepu jest piłkarz, poczułem zazdrość, że jemu wiedzie się dobrze, a mi nie – miał powiedzieć napastnik.

– Potem ugodziłem go nożem, który miałem pod ręką i nie wiem, dlaczego zacząłem atakować także innych ludzi – dodał.


fot: Instagram Pablo Mari
tłumaczenie: meczyki.pl

EkstraklasaTrolls.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.